• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

ogląda filmy porno z udziałem zwierzat

  • 21.01.10, 10:23
    Witam,
    Ponad rok temu poznałam faceta, z którym obecnie żyję. Jestem rozwiedziona,
    mam córkę z poprzedniego małżeństwa. Żyjemy spokojnie, jesteśmy szczęśliwi.
    Oczywiście zdarzają się jakieś kłótnie, ale raczej w granicach normy. Jest dla
    mnie i córki bardzo dobry, czuły, opiekuje się nami, jest spokojny, wręcz
    nawet za bardzo ;) Ale nic poza "flegmatyzmem" nie mogę mu zarzucić. W sferze
    seksu też jest nam dobrze. Ma duży temperament i praktycznie zawsze jest
    "chętny". Myślę, że w tej sferze się dogadujemy.
    Podsumowując, jest dobrym człowiekiem, z którym wiodę spokojne życie.
    Jednak jakiś czas temu zobaczyłam, że ogląda pornole. Poprosiłam, aby tego
    przy mnie nie robił, a jeśli już to wtedy, kiedy oboje mamy na to ochotę.
    Uszanował moją prośbę. Minęło trochę czasu i tuż przed świętami znalazłam
    przypadkiem kilkadziesiąt różnych filmów w komputerze o treści porno. Zrobiło
    mi się przykro, gdyż kiedyś mi powiedział, że od kiedy jest ze mną nie
    podniecają go tego typu rzeczy i że nie potrzeby tego oglądać.
    Zdaję sobie sprawę, że dla Was - mężczyzn oglądanie porno to norma, czy nic
    złego, ale mówiąc prosto z mostu - wiedząc, że mój facet ogląda cycate
    szmatławce z rozepchanymi dziurskami czuję się podle. I nic na to nie poradzę.
    Ale czuję się jak szmata. Powiedziałam mu to, jednak odpowiedział, że i tak
    będzie to robił.
    Kochamy się codziennie, lub co 2-3 dni. Na początku, przez pierwsze 3 m-ce
    nasze zbliżenia były częstsze - nawet kilka razy dziennie. Potem po prostu -
    choćby z braku czasu - trochę to się ograniczyło. Sądzę, że co 2-3 dni jest
    normą. Wiem, że onanizuje się oglądając te filmy i to mnie boli. Nie potrafię
    nic na to poradzić, ale odsuwam się od niego. Oglądałam porno kiedyś w celu
    zaspokojenia się, ale odkąd jesteśmy razem ta sfera dla mnie nie istnieje, bo
    jestem w pełni usatysfakcjonowana. Oglądam z nim filmy porno raczej w formie
    gry wstępnej, ale nigdy sama w celu zaspokojenia się i nie rozumiem, dlaczego
    on to robi. Ale pomijając to ...
    Wczoraj znalazłam kilkadziesiąt filmów zoofilicznych - z udziałem zwierząt.
    Rozpłakałam się, ponieważ tego nie potrafię już udźwignąć. Rozmawiałam z nim,
    praktycznie się nie odzywał ... ale on się prawie nigdy nie odzywa ....
    Zoofilia jest karalna, to dewiacja seksualna. Nie robi tego chyba, ale samo
    oglądanie czegoś takiego jest dla mnie koszmarem!!! Twierdzi, że go to lubi,
    że go to podnieca. Nawet nie chcę myśleć, że ma orgazm oglądając coś takiego.
    Jak ja mam go kochać? Jak mam z nim żyć? Jak mam tworzyć rodzinę??? Może i na
    moją prośbę przestanie oglądać takie filmy, ale wiem, że to nic nie zmieni, bo
    ma coś "popsute" w głowie ... i pewnie albo będzie dalej robił to w ukryciu,
    albo miał jakieś zboczone myśli, marzenia, wyobrażenia w łóżku ze mną ...
    Twierdzi, że nigdy by tego nie zrobił na żywo, ale ..... w takim razie po co
    to ogląda? Przecież on nie jest do końca "normalny".
    Kurde, kocham go, ale nie wiem, czy powinnam dalej z nim budować przyszłość
    ... pomóżcie mi zrozumieć ...
    Edytor zaawansowany
    • 21.01.10, 10:40
      > Zoofilia jest karalna, to dewiacja seksualna.

      nie przesadzaj, sodomia też kiedyś była zboczeniem, a dziś to szanowani
      obywatele. Zacofanie i kołtuństwo przez Ciebie przemawia, w czymże jest gorszy
      ratlerek do jakiegoś homosia albo inszego drag queen :-)


      > Przecież on nie jest do końca "normalny".

      a kto jest ? Wolałabyś, żeby oglądał transmisje z Watykanu, a chlał, lał i
      dupczył po boku ?
      --
      ucałowania dla wszystkich
      egzaltowanych, niebanalnych forumowych księżniczek
    • 21.01.10, 10:59
      No ja bym się na Twoim miejscu zastanowiła, czy chcę budować rodzinę z gościem,
      którego rajcuje seks z kózką, czy dobermankiem, nawet jeśli TYLKO ogląda i się
      onanizuje. Bo skoro to go podnieca, to nie wiadomo, czy nie podniecałby go seks
      z dzieckiem. Przynajmniej ja bym się bała, że i takie ekstremum wchodziłoby w grę.

      Podsumowując: wiałabym gdzie pieprz rośnie
      • 21.01.10, 11:03
        sądzę, że oglądaczy seksu ze zwierzętami rajcuje po prostu graniczne poniżenie
        kobiety, a seks z dziećmi nic tu nie ma do rzeczy.
        • 21.01.10, 11:18
          aardwolf napisał:

          > sądzę, że oglądaczy seksu ze zwierzętami rajcuje po prostu graniczne poniżenie
          > kobiety, a seks z dziećmi nic tu nie ma do rzeczy.

          --------------------------

          Dokładnie !
          Madrooka widać nie ma pojęcia o męskich fantazjach.
          Zamiłowania do zoofilii z udziałem kobiet są przejściowym etapem poszukiwań głębszych wrażeń tego pana i nie ma to nic wspólnego z dewiacją, a już z pedofilią na pewno.
          Facet jest aktualnie nadpobudliwy i mu to przejdzie.
          Najważniejsze, że ogląda dorosłe kobiety, a nie dzieci.
          A czy związane, klepane bambusem, czy bzykane przez doga to już tylko rzecz gustu, który się zmienia.
          Gorzej gdyby oglądał facetów, czy dzieci w ww akcjach.
          Wtedy byłby powód do niepokoju.





          --
          Dbałość o mężczyznę podkopuje intelekt kobiety.
          • 21.01.10, 11:28
            > Madrooka widać nie ma pojęcia o męskich fantazjach.

            No jak widać nie mam. To mnie trochę zaskakuje. A myslałam że jestem bardzo
            liberalna w tej kwestii.

            > Zamiłowania do zoofilii z udziałem kobiet są przejściowym etapem poszukiwań głę
            > bszych wrażeń tego pana i nie ma to nic wspólnego z dewiacją, a już z pedofilią
            > na pewno.

            O, ja chyba na prawdę nie wiem o czym mowa. Jak się okazuje jestem zielona
            akurat w kwestii tej działki porno. Jedyny filmik który kiedyś miałam okazję
            zobaczyć dotyczył zwierzaka i faceta. Nie muszę mówić że mi się zrobiło niedobrze.

            Ale i tak uważam że to chore.
            • 21.01.10, 11:31
              > Jedyny filmik który kiedyś miałam okazję
              > zobaczyć dotyczył zwierzaka i faceta

              to jesteś bardziej uświadomiona ode mnie bo ja nigdy takiego filmiku nie widziałem.
            • 21.01.10, 11:37
              modrooka napisała:

              > O, ja chyba na prawdę nie wiem o czym mowa. Jak się okazuje jestem zielona
              akurat w kwestii tej działki porno. Jedyny filmik który kiedyś miałam okazję
              zobaczyć dotyczył zwierzaka i faceta. Nie muszę mówić że mi się zrobiło niedobrze.
              >
              > Ale i tak uważam że to chore.

              ------------------------

              Dla większości populacji mężczyzn też to jest traktowane jako chore, ale natura
              jest taka, że mężczyznę to może podniecać.
              Facetowi to minie i przerzuci się na inne fantazje, ale z pewności nie
              pedofilskie, czy gejowskie, bo to dopiero jest dewiacja, gdyż obiektem pożądania
              nie jest tam kobieta tylko dziecko, czy inny facet. Z tym trzeba się urodzić.

              Każdy facet ogląda pornole. W różnym wieku, z różną częstością i w różnych
              kategoriach. To się zmienia.




              --
              Dbałość o mężczyznę podkopuje intelekt kobiety.
        • 21.01.10, 11:21
          No dobra, uświadom mnie proszę co ma seks z koniem, do granicznego poniżenia
          kobiety? Bo wydaje mi się, że to raczej poniża faceta w tym momencie. Co innego
          seks z psem, a co innego seks na pieska (część kobiet uważa, że seks na pieska
          je poniża)
          • 21.01.10, 11:30
            Uświadamiam:
            pornografia zoofilska to głównie seks kobiety ze zwierzątkami i coś takiego ten
            pan najprawdopodobniej oglada.
            Seks mężczyzny ze zwierzątkami to mały procent.

            A co do poniżenia mężczyzny - fakt, jak laska robi to z psem zamiast z gościem
            to dla gościa jest to poniżające - jak najbardziej.
            • 21.01.10, 11:40
              Dziękuję za uświadomienie. Zdążyłam się już domyślić z treści powyższych postów.
      • 21.01.10, 11:36
        Zoofil nie musi byc automatycznie pedofilem. A moze gosciu preferuje
        jedynie "mlodziutkie" zwierzatka?
    • 21.01.10, 11:35
      zastanawiam sie...
      dlaczego kobieta widzi zagrozenie ze strony innych "cycatych
      szmatławców z rozepchanymi dziurskami"

      poczucie wartosci kobiety ktora boi sie konkurencji zwierząt musiło by chyba być
      na poziomie karalucha ;)

      a ze oglada?
      Widzisz przeciez ze ejst dobrym czlowiekiem, i kocha twoje dziecko,

      tu chodzi tylko o fantazje, które nikomu nei szkodzą, a sluza do rozbudzania
      libido z ktorego korzystasz i z ktoego przeciez tak jestes zadowolona

    • 21.01.10, 11:48
      • 21.01.10, 12:17
        Takie bydle bo to nie czlowiek ,chyba w kazdej kobiecie wzbudzil by
        odraze i wstret.Sadze,ze choroba ta jest tam dziedziczona.To jakis
        zbok zbokow .Ohyda.
    • 21.01.10, 12:19
      czyli nie mozecie miec ani psa bo by z podkulonym ogonem i tylem chadzal ani
      nawet rybek bo im pewnie tez nie przepuscil lol facet moze by psychologa
      odwiedzil, choc watpie aby chcial sie leczyc. i na koniec, nie jest norma
      ogladanie pornografii, tylko bdurne szmatlawce take durnoty wciskaja :]
      --
      czasem bywam tu i tam ;)
      • 21.01.10, 13:10
        masher napisał:

        > nie jest norma ogladanie pornografii

        eh, jestem zatem fuckin freek, bo ostatnio przerobiłam tego trochę...
        • 21.01.10, 14:50
          i wiesz co w tym wszystkim, co robisz i jak, jest najpieknijsze? nikogo to
          zupelnie nie obchodzi :]
          --
          czasem bywam tu i tam ;)
          • 21.01.10, 14:59
            masher napisał:

            > i wiesz co w tym wszystkim, co robisz i jak, jest najpieknijsze? nikogo to
            zupelnie nie obchodzi :]

            Ale jak to? A ja sadziłam, że wokół tego kręci się świat, a tu taki
            news.Człowiek jednak uczy się całe życie...
    • 21.01.10, 13:07
      Mężczyzna jest uzależniony od pornografii. Nie zrezygnuje z niej bo
      to nałóg. Nałóg działa w ten sposób że z czasem trzeba zwiększać
      dawki, wzmacniać bodźce - zwykłe nie są juz rajcujące. Ilośc filmów,
      które znalazlas swiadczy o tym, ze to nie był jednorazowy incydent.

      W zaleznosci od predyspozycji osobowych uzleznienie rozwija się
      różnie - albo mężczyzna przenosi sie do reala i korzysta z usług
      innych kobiet, albo zaczyna oglądac dewiacje. Bywa i to i to.
      Częstotliwość seksu, który jest dodatkowo uzupełniany masturbacją
      przy pornografi nie swiadczy o wysokim libido twojego partnera,
      tylko raczej o charakterze kompulsywnym takich potrzeb.
      Jego wyciszenie to nie kwestia osobowości - cała jego energia skupia
      się w jego intymnej strefie zycia.
      masz do wyboru - zaakceptować jego dewiację - o ile istotnie nie
      wpływa na wasze zycie, nie jest w zaden sposób destrukcyjna, a
      mężczyzna ten nie wykazuje tendencji do przenoszenia swoich fantazji
      do reala. Zdarzają się szczęsliwe zony alkoholików, czemu nie moze
      byc szczęśliwej zony seksoholika. Kwestia ustalenia reguł.
      Z drugiej strony musisz liczyc się z tym, ze związek z okaleczoną
      osobą też jest okaleczony, niepełny. Raczej małe szanse abys
      uwolniła się od lęku, od zanizonej oceny własnej atrakcyjnosci od
      bólu serca. Do tego nalóg jak to nałóg moze się rozwijać.
      Przemysl równiez jak to się stało, ze taki mężczyzna wszedł do
      waszego - twojego i córki - zycia. Kobiety samotne maja często
      wyłaczone mechanizmy kontrolne, jełsi dostaja czułośc i
      zainteresownie sa w stanie przymknąc oko na wiele niepokojących
      objawów.
      Obserwuj tez uważnie relacje tego mężczyzny i corki. ja bym sie bała
      na twoim miejscu. Nie masz prawa ryzykować bezpieczeństwem dziecka.
      Niektórzy ludzie rodza się pedofilami, ale sa tacy którzy nimi
      zostają. Nałóg w postaci uzaleznienia od seksu (albo raczej
      dewiacji, bo z seksem to co wyczyniaja ma niewiele wspólnego)
      powoduje degradację moralną jednostki, która z czasem jest gotowa do
      przekraczania coraz większej ilosci norm społecznych i etycznych, a
      popędów.
      • 21.01.10, 17:23
        sadzisz ze jest prawdopodobne ze przyprowadzi do domu zwierzątka z gospody
        swojego wujka na wsi? 2 dziewczyny w lateksie, księdza oraz myszkę miki,
        Didzeja, i zorganizują orgie trwająca 3 dni?

        Dalczego kobieta ma uzalezniac poczucie wlasnej wartosci od fantazji seksualnych
        swojego partnera?

        to ze ma jakies filmiki ien oznacza wg mnie ze jest uzalezniony,
        w zasadzie kazdego czlowieka uprawiajacego reguralnie seks mozna uznac za
        uzaleznionego wg tego co tu piszesz
        sadze ze wiekrzosc ludzi ajacych poped zaspokaja sie regularnie to nie znaczy ze
        sa uzalenzieniu lub ze robia to kompulsywniea nie przez wysokie libido.

        kopulsywna onanizacja przypomina mi czlowieka z olbrzymimi problemami na granicy
        choroby psyczhicznej

        jak mozna sugerowac ze ktos kto oglada pornograię jest zboczencem
        i wysnuwac konkuzje jak z ciemnogrodu
        pornole = zboczenie
        zboczenie = fantazje seksualne
        fantazje seksualne = pedofil = bedzie gwallicl wlasne dziecko

        sam to takiego myslenia jest zwyczanie chory, i osoba ktora go wysnuwa
        najpewniej jest jednym wielkim mchanizmem obronnym niepewnym zadnej nastepnej
        minuty swojego zycia czujac sie w nim jak szczur wsrod kotow.

        autorce watku proponuje zajac sie budowaniem zaufania z mezem oraz wiecej
        optymizmu w zyciu, miej strachu.
      • 21.01.10, 21:58
        wręcz trąci to wszystko starym dobrym Bareją
        "każdy pijak to złodziej" czy "czerwony kapelusz jest zawsze
        podejrzany"


        Równie dobrze można by wysnuć wnioski, że gdyby fascynował się krwawymi
        horrorami pokroju "Piły" cz "Teksańskiej masakry", byłby równie nienormalnym
        sadystą, a partnerce i jej dziecięciu zwiastowałoby to niechybnie poćwiartowanie
        i zaprawienie w słoiki

        Owszem dla większości upodobania wizualne tego pana są niezrozumiałe i
        obrzydliwe ale nie emanuję tą swoją fascynacją, ba nawet się jej wstydzi. Po za
        tym jest w porządku gościem. Ale co tam - "ukrzyżuj go !!!" zboczeńca.


        --
        ucałowania dla wszystkich
        egzaltowanych, niebanalnych forumowych księżniczek
    • 21.01.10, 13:21
      Spróbuj podczas stosunku szczekać, albo wydawać odgłosy osła lub krowy.. - takie
      donośne przeraźliwe.. "muuuu..." albo "iha..!"
      - powinno mu przejść.
      Doceń to iż partner oprócz ciebie kocha także zwierzęta..
      odpisujcie co roku 1% darowizny na jakieś schronisko dla zwierząt..
      Zresztą piszesz na początku postu że "jesteście szczęśliwi" - czyli wszytko jest
      ok.?
      w razie czego to Ty masz na niego "Haka" - posiadanie pornografii z udziałem
      zwierząt w polsce jest karalne.
      wyjatek stanowi tu jedynie bajka o królewnie która pocałowała żabę.. ale ona
      chyba z nią nie kopulowała.
    • 21.01.10, 14:30
      hmm, w okresie dojrzewania zdarzyło mi sie kilka akcji
      zwierze/kobieta obejrzeć, ale teraz bym chyba pawia puścił.

      Ogólnie to raczej bym się nie martwił, że przeniesie treści filmików
      do życia, co nie oznacza, że to co robi jest ok.

      Powinien sam się zastanowić, czy na prawdę potrzebuje tak
      ekstremalnych doznań, czy nie może zmienić czegoś w swoim życiu żeby
      w inny sposób zaspokajał swoją potrzebę, cokolwiek potrzebuje
      oglądając zoofilię.
      Ja bym od razu nie skreślał człowieka, ale jak sam z sobą nie dojdzie
      ładu w tym zakresie, to kiepsko.

      Ale w Twojej sytuacji całkiem możliwe, że już nigdy nie będziesz
      potrafiła na niego spojrzeć jak na normalnego i wcale mnie to nie
      dziwi.

      --
      najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota
    • 21.01.10, 16:53
      To nie jest normalne, ale Ty go kochasz i jesteś ewidentnie od niego
      uzależniona emocjonalnie zatem znoś pokornie jego zainteresowania,
      bo przecież niczego nie osiągniesz płakaniem po kątach i pokornym i
      oddawaniem się mu.
      --
      Spódnice & spodnie
    • 21.01.10, 16:58
      lapikus napisała:
      > Zdaję sobie sprawę, że dla Was - mężczyzn oglądanie porno to
      > norma, czy nic złego, ale mówiąc prosto z mostu - wiedząc, że mój
      > facet ogląda cycate szmatławce z rozepchanymi dziurskami czuję się
      > podle. I nic na to nie poradzę. Ale czuję się jak szmata.

      I prawidłowo się czujesz skoro tak uważasz.

      > Zoofilia jest karalna,
      W Polsce. W Danii nie jest karana.

      >to dewiacja seksualna.
      To orientacja seksualna - zobacz tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,94018,102876165,102876165,Nieracjonalna_nazistowska_cenzura_na_forum.html
      > Przecież on nie jest do końca "normalny".
      Dobre! A ty? hehehe

      Podsumowując.
      Jeżeli on ogląda normalne filmy, na których samce innych gatunków kopulują z
      samicami homo sapiens to OK. Karane powinno być tylko porno z udziałem mężczyzn
      penetrujących inne gatunki.

      Jesteś chyba zazdrosna o konia, że te panny z filmów uprawiają międzygatunkowy
      seks z penisami wielkości ludzkiego przedramienia.


      --
      Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

      Najprostsze
      Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
    • 21.01.10, 21:18
      Nakłoń go do wizyty u seksuologa. To nie jest normalne co on robi. I nie
      zostawiaj go sam na sam ze zwierzętami, jeżeli takowe macie.
      • 21.01.10, 21:29
        Gostek w chwilach posuchy moze podprowadzic komus swinie.
        • 21.01.10, 21:34
          no ale gdzie on znajdzie chętna dziewczynę do takich zabaw?
          sam to pewnie brzydzil by sie nawet dotknąc
          • 21.01.10, 21:44
            A skąd pewność, że on akurat takie pornole ogląda, że mężczyzna niczego dotykać nie musi? A może pod łóżkiem trzyma coś takiego:
            www.supertoys.com.pl/galerie/k/kapitalna-nadmuchiwana-o_529.jpg
            • 21.01.10, 22:13
              przeciez to nadmuchiwany kucyk dla dzieci :) hehe
              chodzi o to ze w 98% przypadkow lduzie to ogladajacy to są ludzi szukajacy
              bodzców ale do rozbudzania wyobrazen HETEROSEKSUALNYCH
              nie ma to nic wspolnego z zoofilia czy tym bardziej pedofilią pod kazdym wzgledem
              boze, ludzie, nie robmy z koelsia dewota tylk odlatego ze jego kobita ma
              problemy ze sobą
              jak nie pornosy to gdzies indziej sie dla takiej problem znajdzie

              sa nawet takie dla których nieodpowiednie spojrzenie na bilboard z dziewczyna w
              bikinie bedzie dowodem zdrady
              nie robmy paranoi
    • 21.01.10, 21:56
      Swinia zazdrosna o inne zwierzaki?

      --
      The Lord's Prayer has 56 words. Lincoln's Gettysburg Address
      has 266 words, but a recent Government order on cabbage prices
      runs to 26.911 words. -- Bill Widnall
      • 21.01.10, 23:53
        Traktuj go jak człowieka chorego, któremu najpierw zrobiono wodę z
        mózgu, że pornografia w każdych ilościach jest ok i nieszkodliwa, a
        potem sam pogrążał się coraz głębiej w gowno.
        Nie daj sobie wmówić, że mężczyzna musi oglądać porno i onanizować
        się. Nie musi, ale jeśli już popadł w nałóg, durna propaganda która
        wmawia, że to jest "normalne i męskie", nie pomoże mu się wyplątać,
        tylko wręcz przeciwnie, niestety.
        Twoje uczucie awersji i zranienia jest zdrowym odruchem, ale zrób
        wszystko, żeby nie odbiło się to na twoim poczuciu własnej wartości -
        nie jesteś niczemu winna!
        Właśnie jeśli go kochasz - nie zgadzaj się, by się tak degradował.
        Poradź się jakiegoś mądrego psychologa. (patrz - TwojaBogini)
        z całego serca życzę powodzenia.
      • 22.01.10, 09:01
        nie rób obciachu swojej sygnaturce
        --
        Przyszłość zaczyna się dziś nie jutro
    • 22.01.10, 09:48
      Jestem facetem i zdarzyło mi się kilka razy oglądać filmy, gdzie kobieta robi to
      z koniem / wieprzem / psem. Obecnie nie posiadam, jakiś czas temu wyrzuciłem CD,
      gdzie to miałem, do śmieci. Obiektywnie jest to obrzydliwe. Subiektywnie - to
      nie ma nic wspólnego z zoofilią! Chodzi tu o to, aby nakręcić w sobie
      postrzeganie kobiety jako suki, która za kasę jest w stanie zrobić wszystko. Na
      dłuższą metę oglądanie takiego shitu jest destrukcyjne. Chodzi o to, jak
      mężczyzna zaczyna postrzegać kobiety. Wiadomo, że takie kobiety suki są, wiadomo
      też, że są inne, normalne kobiety. Człowiek mądry wie, że od oglądania takich
      filmów takich kobiet - dziwek ani nie przybędzie ani nie ubędzie, a może sam
      popełnić duży błąd, kiedy potraktuje normalną kobietę jak dziwkę. Więc
      podsumowując - oglądanie tego to destrukcja jego psychiki. Jeżeli Twój facet to
      ogląda to się psychicznie stacza.
      • 22.01.10, 10:55
        szczurek3 napisał:

        > ...a może sam popełnić duży błąd, kiedy potraktuje normalną kobietę jak dziwkę.

        -----------------------

        A co jeśli dziwkę potraktuje jak normalną kobietę?



        --
        Dbałość o mężczyznę podkopuje intelekt kobiety.
        • 22.01.10, 11:17
          To jest bardzo dobre pytanie.

          Pewnie nauczy się więcej takich błędów nie popełniać.
          • 22.01.10, 11:32
            potraktować jak normalną... to jeszcze nic
            a co jak sie dziwkie potrakuje jak księzniczkę...
            co z tego moze wyjsc?

            tak chyba sie nie da zaczarowac kobiety
            • 22.01.10, 11:39
              To już za duża abstrakcja. Co to znaczy potraktować jak księżniczkę? Zasypać
              kasą i drogimi zabawkami? Stać się jej mentalnym służącym? To można różnie
              rozumieć. Może pewnym facetom odpowiadają takie układy.
              • 22.01.10, 11:48
                raczej chodziło mi o podejscie, traktowanie i stosunek, pelne szacunku, itd...

                Znam historie w której męzczyna naprawde na poziomie, przystojny, pewny siebie,
                dowcipny, i wrazliwy traktował taka jedna jak księzniczkę, spacery, narty,
                romantyczne chiwle, zabawa, wiersze milosne, dobre imprezy, wspolne wypady,
                pelna ufnosc, wiara w nieskazitelnosc ...

                a ona od niego odeszła... bez slowa, po jakims czasie dowiedzial sie ze
                najbardziej to brakowalo jej... ostrego rżnięcia
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.