Dodaj do ulubionych

Co sprawia, że skreślacie kobiety po pierwszej

03.02.10, 23:58
lub kolejnych kilku randkach?
Edytor zaawansowany
  • 04.02.10, 00:29
    Smród, oczywiście od niej
  • 04.02.10, 00:37
    Ok, higienę sobie darujmy, to kwestia raczej oczywista.
  • 04.02.10, 01:05
    Smród to nie tylko kwestia higieny. To np. także palenie papierosów.
    Poza tym : brak urody, głupota, pretensjonalność, opilstwo, problemy z językiem
    polskim, mąż, dzieci, posiadanie psa, farba na twarzy, czerwone paznokcie . To
    tak na szybko.

    --
    Któregoś dnia kupię sobie psa
    Przynajmniej będę miał co kopać z rana
  • 07.02.10, 15:37
    > posiadanie psa,

    A kota? Te z kotem sa yntelygentniejsze podobno.

    --
    The Lord's Prayer has 56 words. Lincoln's Gettysburg Address
    has 266 words, but a recent Government order on cabbage prices
    runs to 26.911 words. -- Bill Widnall
  • 10.02.10, 11:45
    to o kocie to mit :D
  • 07.02.10, 15:55
    A co jest złego w czerwonych paznokciach? :)
  • 07.02.10, 17:59
  • 07.02.10, 23:31
    Tero bydzie moja klasyfikacjo!
    Babo jest do kitu jeśli:
    1. ma brode i wonsy dłuższe od moich
    2. ściongła buty w knajpie a przez smród jeich nogów nie wiem czy zamawiał jo camamberta
    3. cygarety nie dobywa z pudełka ino sama skrynco a potem spluwo machorkom pode stolik
    4. dostrzegł jo we kołtunie na jej łbie trzy szczotki do fryzowania, co tam utknęły dwa roki temu
    5. ciuchy u niej majo taki kolor co nawet drukorz w tabeli pantone nie znajdzie łodpowiednika
    6. jak wzieła moja dłoń, a ta niemowlenco przy jej wyglonda
    7. jeśli bekła a platfus co brał zamówienie przy sonsiednim stoliku się wykopyrtnoł bez czucia
    8. zamówiła cztery golonki po bawarsku, zeżarła mlaskajonc i wypiła do tego 8 kuflów piwska
    9. jak spostrzegł ja, że bary u nie tężniesze niźli u Puziana
    ...takie mnie nachodzą do łba przykładowo, oczywista, i wtedy biere nogi za pas i prygom gdzie oczy ponioso!
  • 10.02.10, 11:47
    no i musi byc zdecydowanie glupsza od ciebie zeby ja twoj chamski-wiesnicki styl
    werbalizacji wlasnych "mysli" nie dowprowadzal do rozpaczy...
  • 10.02.10, 12:53
    @sonia.2009
    NIe rozpoznałabyś ronii, nawet jakby stanęła obok CIebie i kopnęła Cię w d..ę
  • 10.02.10, 20:42
    10/10
  • 10.02.10, 22:14
    Nudna ta ironia - nie doczytałam nawet do połowy.
  • 10.02.10, 22:31
    Dyć ona chopa dawno nie widziała to i żółć u niej na wierch wypływa...
    To je internet i każden może gadoć co kce byle goła d... nie świeciła zanadto bo to obyczajności wadzi...
    Niech se babo gada, to jej... co se napsioczy, na wuntrobie bedzie miała lżej!!
    Jo żek zapomnioł Wam pedzieć Ludziska, co ja z lasu jezdem zielonym stworem...
    ...nie wiedzieć czemu wszystkie kobity Ogrem mnie wołają i tak se kombinuje co za przyczyna?
    ...gabaryty i łowszem, łapska jak u orangutana... a poza tym jak jaką babe ścisnę i wytarmosze to długo paminto...
    ...a może to z ty tempoty i powolnego kobinowania u mnie?
    Jo byk z Tobą Sońka cosik wykonał, może byś humor łodzyskała?
    Całusy ciepłe!!
  • 23.02.10, 23:18
    ----------------------------
    Boże strzeż mnie przed pieniaczami, furiatami, fanatykami i starymi pannami !!!
  • 10.02.10, 12:55
    I wskutek tak strasznego braku poczucia humoru, jak u Ciebie!
  • 10.02.10, 13:13
    jesteś na pewno w grupie tych, od których trzeba spieprzać, co sił.
  • 10.02.10, 22:16
    ...no i od takich babów i innych ludziów co śmiejo sie tylko ftedy jak uważajo, że tylko one mogo powiedzieć cuś do śmiechu...
    A brak poczucia humoru a także dystansu do ludzi i samego siebie świadczy niewątpliwie o zaniku substancji szarej w czymś co u niektórych przynajmniej możemy nazwać mózgiem.
    Całusy Soniu!
  • 10.02.10, 22:25
    Sęk w tym, że akuratnie Ty niekoniecznie masz monopol na dobry humor
    i brak zachłyśnięcia się własnym smiechem po przeczytaniu Twoich
    wypocin niekoniecznie równy jest brakowi poczucia humoru i dystansu
    do ludzi (tym samym - jak twierdzisz, skądinąd błędnie - zanikowi
    substancji szarej w mózgu). Mnie osobiście ten twój elaboracik
    znudził,co już zresztąnapisałam wyżej.
  • 10.02.10, 22:37
    Ni mom panaceum na fajne pisanie, może i głupawym się zdać dla wielu i ja dla nich nie pisza ino dla tych co tyż w lesie siedzo i so letko porombani we łbie....
    Dyć jest prosta metoda i moja rada dla Ciebie - jak zoczysz mojego nicka, pamintoj - JORDANBULL - nie czytoj, pódź se "Moda na sukces" pooglondaj w telewizorze...
    Pozdrowionka Heńka i uściski!
  • 11.02.10, 07:17
    jo wiym, czymu tak po Tobie jadom: óni Cie dycki nie rozumiom,
    chopie!;)
    swoją drogą-zajebiste wpisy :P hahah, uśmiałach się strasznie :D
  • 11.02.10, 10:51
    Hey dawno się tak nie ubawiłam ale bardziej powaliło mnie oburzenie gorolki ;-)
    hahahahaha Nio to pyrsk
  • 10.02.10, 22:30
    Ja uwielbiam Twoje wpisy. Smieje sie tak, ze nawet koty pobudzilam i
    z biurka pouciekaly. Juz mialam isc spac ale jeszcze Twoj wpis
    przeczytalam i bardzo sie ciesze bo to dobrze tak sie przed snem
    ucieszyc:) Pozdrawiam.
  • 11.02.10, 05:46
    ..ja tam biorę Cię w ciemno, jak kota w worku, choćby dziś ;-)
    Powiedz tylko... ;-)))
  • 11.02.10, 08:40
    Ty mnie Babo nie podkryncoj, bo mnie jeszcze do głowy uderzy wodo sodowa i to telewizyji puńdem nałopowiadać niestworzone historyje a jak mnie łostatecznie łodbije na mózgu to zostane na stare lata celebrytom.
    Potem to tylko prosto droga do pokazywania sie na mieście każden wieczór z inno sikso dwudziestoletnio... łopciachu bym narobił jak tyn Kazek Marcinkiewicz!
    Na szczynście żem dużo gupszy i ni mom takich fajowych kombinacji a poza tym wole kobity dorosłe bom nie pedagog przedszkolny...
    Całujo i pozdrowiom!
  • 11.02.10, 20:48
    Czy Ty masz pojęcie, Jordan, jak ciężko dzisiaj spotkać błyskotliwego chłopaka z
    poczuciem humoru...? ;-)
    To jak..?
  • 21.02.10, 14:56
    ha ha ha znakomita odpowiedź
    Pozdrawiam jej autora
  • 10.02.10, 12:33
    Dzięki.Dawno ze śmiechu się nie popłakałam :)
  • 10.02.10, 14:18
    jordanbull hahaha powaliło mnie i sprawiło, że chociaż za.pieprz mam w
    pracy ogromny, śmieję się aż miło ;) dziękuję :D
  • 10.02.10, 22:26
    jo!! od takich trza uciekoć! hej!! jordanbull nie znam cie ale juz cie
    lubie pozdrawiam!
  • 10.02.10, 23:07
    a ja przeczytałam całość i popłakałam się ze śmiechu.:)
    Uwielbiam jak ktoś mówi gwarą,chociaż przyznaję, rzadko spotykam kogoś, kto ją
    dobrze zna.
  • 11.02.10, 13:55
    Jordanbull, teraz to już jestem fanką Twojego stylu hehehehe znakomite!!
  • 11.02.10, 14:25
    Styl to jo mom, jak se wdzieja żółto skarpetke do bronzowego garniaka i krawatki we wzorki!
    Moje gadanie ma takowe pochodzenie, że z wnyntrza charakteru bierze źródło!
    Ni mo w tym ściemy nijakiej alebo pozowanio na elokwenta bo ja stwór leśny, z bagien pochodzoncy i lubiem sobie netowo dyskursyje uskutecznioć.
    Lepi to, niźli gembe swojo zielono a plugawo ukazywać ludziskom, bo one by uciekły ze krzykiem.
  • 11.02.10, 19:27
    ale no właśnie mi o to chodzi :) fajnie piszesz po prostu, lubię czytać Twoje
    posty hheh myślę, że jesteś fajnym facetem i tak trzymaj! pozdrosy
  • Gość: Kotka34 IP: *.eimg.pl 12.02.10, 07:42
    Gdzie Ty takie Kobiety cwaniaczku spotykasz??? Moze ogladasz jakies
    horrory i potem sie nakrecasz???
  • 12.02.10, 17:46
    Ktoś godoł, że spotykom?
    Gupich nie siejo!
    Pierwej trza takom za pomoco lornetki łobglondnońć z dużygo dystansa i biegasem
    dać dyla jeźli szpetna ponad miarę!
    A poza tym nie jezdem zanadto wrazliwy... kiej puści pierda alebo beknąć jej sie
    zda, zara nie bede łobrazony, każden lubi se pofolgować jak sie nażre!
  • 18.02.10, 15:18
  • 10.02.10, 11:43
    co jest zlego w psie?
  • 21.02.10, 21:21
    A dla mnie to oczywiste. Facet będzie takiej musiał czesto czerwony
    lakier fundować lub manicure... a to kosztuje...
  • 07.02.10, 23:18
    Wyglądają paskudnie. Jakby dłonie dopiero co skończyły z przebieraniem flaków.
    Są nieludzkie w wyglądzie.

    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 08.02.10, 16:51
    aczkolwiek to ,że ty masz takie a nie inne nie oznacza ,że sa one
    odczuciami wszystkich mezczzyn na świecie i nie znaczy ,że ja musze
    tez tak uważać i co za tym idzie zmienić swoje upodobania:)

    Ps: Mocne skojarzenie - " Jakby dłonie dopiero co skończyły z
    przebieraniem flaków" :D
  • 08.02.10, 20:32
    > aczkolwiek to ,że ty masz takie a nie inne nie oznacza ,że sa one
    > odczuciami wszystkich mezczzyn na świecie i nie znaczy ,że ja musze
    > tez tak uważać i co za tym idzie zmienić swoje upodobania:)

    Po ch... sie dopytujesz o rzeczy oczywiste i odpowiadasz
    na nie dziecinnymi truizmami? Sa tacy i tacy, tez mi odkrycie.
    Ja tez naleze do tych co ich odrzuca na widok szponow utytlanych
    w farbie, wiec ani Silic ani ja nie jestesmy dla Ciebie ani
    targetem ani dyktatorami mody.

    --
    The Lord's Prayer has 56 words. Lincoln's Gettysburg Address
    has 266 words, but a recent Government order on cabbage prices
    runs to 26.911 words. -- Bill Widnall
  • 08.02.10, 20:43
    "Po ch... sie dopytujesz o rzeczy oczywiste.."

    - Bo mnie to zainteresowało ,zaciekawiło jak Ciebie nie to po
    ch..się wtrącasz ?

    - Nie , to nie są rzeczy oczywiste.


  • 11.02.10, 09:53
    Mnie osobiscie czerwone (TRUPIE) paznokcie tez brzydza. Nie mowiac juz
    o tym ze czesto szybko lakier odpryskuje i wyglada to masakrycznie.
    W sumie chyba zalezy od rak i kolorytu skory. Niktorym pasuje.
  • 11.02.10, 16:09
    No i ok nie podobają Ci się, z gustami się nie dyskutuje..można miec
    różne skojarzenia na widok jakiś tam paznokci ale porównywać
    czerwone pazokcie do niezadbanych to nieporozumienie .Bo dłonie i
    paznokcie to nie lakier , lakier jest tylko dodatkiem. Trzeba miec
    naparwde niskie horyzonty mysleniowe azeby cos takeigo smieć
    wygłaszać.

    PS: Masz rację ,lakier czerwony tak jak i kazdy z tych bardziej
    rażących często z byle pwowodu odpryskuje , dlatego trzeba nie lada
    wysiłku w takie paznokcie włozyć. W momencie kiedy kobieta ma piekne
    dłonie z czewonym lakierem znaczy ze zadbane bo jakbybyły niezadbane
    to lakier byłby poodpryskiwany. Czerwony kolor lakieru wymaga wręcz
    specjalnie wypielęgnowanych paznokci bo inaczej wygląda
    nieestetycznie .
  • 09.02.10, 01:22
    nie oznacza ,że sa one
    > odczuciami wszystkich mezczzyn na świecie i nie znaczy ,że ja musze
    > tez tak uważać i co za tym idzie zmienić swoje upodobania:)

    A czy ja gdziekolwiek coś takiego napisałem czy zasugerowałem ? Noś sobie
    dowolne kolory na swoich paznokciach, mnie one kompletnie nie interesują.

    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 10.02.10, 13:03
    Ojeju, ale pytanie było ogólne, co ciebie, mnie, tego pana i tamtego pana
    skłania do zaniechania spotkań z jakąś panią. A nie - jakie obiektywne
    przesłanki skłaniaja znaienną statystycznie grupę mężczyzn itp. itd.
    Wiadmo, że paznokcie, psy i koty obiektywnie sa ok :), ale nie każdy je musi lubic
  • 10.02.10, 17:07
    No a czy ja zmuszam kogos do lubienia .Zadałam pytanie dlaczego bo
    mnie to zaciekawiło .Argumentacja wydała mi się dziwna i dosyć
    głupia i tyle w temacie.
  • 11.02.10, 10:29
    Izabello, cały ten wątek jest dośc zabawny, więc i argumentacja nie musi byc
    najrozsadniejsza :)
  • 11.02.10, 15:52
    ....
  • 22.02.10, 22:01
    Brak pogody ducha jest największym minusem !
    --
    Statystyki piłkarskie
  • 10.02.10, 11:46
    sa pretensjonalne? qrewskie?
  • 10.02.10, 16:53
    pretensjonalne są raczej tipsy a "..rewskie" to są raczej niektóre
    kobiety a nie same paznokcie.
  • 10.02.10, 22:20
    To zależy - mogą być również bardzo eleganckie. Po pierwsze kolor
    kolorowi nierówny i są różne czerwienie na paznokciach - również te
    kure...skie. Po drugie zalezy do czego, a po trzecie zależy na
    jakich paznokciach.
    Kolo który to napisal nie ma chyba baby,bo założę się, że każda
    kobieta przynajmniej raz w życiu miała czerwień na paznokciach. I
    nie była to krew.
    Dodam, że oczywiscie lubię czerowne paznokcie. No, może bardziej
    bordowe,ale facet to pewnie już tej różnicy nie zakuma...
  • 11.02.10, 01:38
    > Kolo który to napisal nie ma chyba baby,bo założę się, że każda
    > kobieta przynajmniej raz w życiu miała czerwień na paznokciach. I
    > nie była to krew.

    Ten "kolo" to ja. Jestem ciekaw ile stawiasz bo ja się chcę założyć. W końcu
    wiesz dobrze, więc nie ma ryzyka...


    --
    We don't believe the words,
    We just love the way they sound
  • 11.02.10, 10:02
    Ja nigdy nie mialam czerwonego lakieru na paznokciach. Generalnie
    nie lubie malowac paznokci ;-))
  • 25.02.10, 13:53
    Ja też ;)
  • 07.02.10, 18:25
    A czerwone paznokcie... nie wiem czemu, ale też nie lubię. Ręce maja być zadbane, ale na paznokciach, jeśli w ogóle, to bezbarwny lakier. A tipsy to już absolutny obciach.


    --
    Wer andern eine Bratwurst brät, der hat ein Bratwurstbratgerät.
  • 07.02.10, 19:01
    A to czerwone = niezadbane?

    Ja tam uwielbiam czerwone albo boedowe paznokcie i jeszcze nie
    spotkałam sie z męzczyzną któremu sie nie podabały , dlatego tak się
    dziwie ale gust oczywiście szanuje.
    Szkoda jednak ze nie wiesz czemu Ci sie nie podobają bo to akurat
    mnie najbardziej ciekawi.
  • 07.02.10, 20:52
    Hmm... jak są kolorowe, to nie widać czy pod spodem nie są brudne.

    --
    Wer andern eine Bratwurst brät, der hat ein Bratwurstbratgerät.
  • 07.02.10, 23:22
    To już spotkałaś dwóch, którym się nie podobają (ale oczywiście najgorszy ze
    wszystkich jest chyba czarny... wrażenia jak u trupa).
    Moim zdaniem trudno mówić o zadbanych dłoniach kiedy paznokcie są pomalowane
    farbą nitro (i to w tak bardzo rażących kolorach).
    Podobałyby ci się męskie dłonie z kolorowymi paznokciami ?...

    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 08.02.10, 17:02
    Hmm... jak są kolorowe, to nie widać czy pod spodem nie są brudne

    Widać..trzeba się tylko przyglądnośc.Swoją drogą zabieraj na randki
    zmywacz do paznokci bedziesz miał z głowy :D..

    "To już spotkałaś dwóch, którym się nie podobają "
    Raczej przeczytałam o dwóch takich :D

    "(ale oczywiście najgorszy ze wszystkich jest chyba czarny...
    wrażenia jak u trupa). "

    Mnie się akurat tez podoba ale na kimś.

    "Moim zdaniem trudno mówić o zadbanych dłoniach kiedy paznokcie są
    pomalowane farbą nitro (i to w tak bardzo rażących kolorach)."

    Niekoniecznie , po prostu w Tobie budzi to takie a nie inne odczucia
    i tak a nie inaczej Ci się to kojarzy ale pozory mylą. Kobieta albo
    dba o dłonie albo nie i nie ma większego znaczenia jaki lakier jest
    na na paznokciach bo kolor to rzecz gustu . :)
    Na fancuski manicur też się zapatrujesz podobnie ?

    Meskie dłonie nie powinny być W OGÓLE pomalowane bo mi pachnie
    metroseksualizmem.

  • 09.02.10, 01:20
    > Niekoniecznie , po prostu w Tobie budzi to takie a nie inne odczucia
    > i tak a nie inaczej Ci się to kojarzy ale pozory mylą.

    KONIECZNIE. Skoro napisałem "moim zdaniem" to jest to moje zdanie i mój gust
    więc jest to konieczne i nie "po prostu " budzi to takie odczucia tylko takie
    moje odczucia są. Czujesz tę różnicę ? Nie możesz dyskutować z tym co mi się
    podoba lub nie. Nie ma tu mowy o żadnych pozorach.

    >Kobieta albo
    > dba o dłonie albo nie i nie ma większego znaczenia jaki lakier jest
    > na na paznokciach bo kolor to rzecz gustu . :)

    Bzdura. Zdrowe, wypielęgnowane dłonie nie mają kolorowych paznokci. Równie
    dobrze mógłbym napisać, że "Mężczyzna albo dba o twarz albo nie, nie ma
    znaczenia długość włosów w nosie bo to tylko kwestia gustu...".

    Francuzki skutecznie kryje brudne paznokcie. Farba jest farba.
    Nie ma ładniejszych paznokci niż naturalne zadbane.

    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 10.02.10, 12:05
    >Francuzki skutecznie kryje brudne paznokcie

    O co Ci w ogóle chodzi w tym zdaniu, to jest dopiero ciekawe...


    >Nie ma ładniejszych paznokci niż naturalne zadbane.

    To zdanie powinno brzmieć - Wg mnie nie ma ładniejszych paznokci
    niż naturalne zadbane.

    A co do lakieru - czerowny, bordowy, oberzyna i czarny to jedyne
    kolory lakieru jakie akceptuję.
    Nie znoszę za to szminek do ust, zwłaszcza ciemnych, czerwonych oraz
    rózowych.
  • 10.02.10, 13:25
  • 10.02.10, 23:19
    Chyba zostaje współczuć tym panom od paznokci ich własnego poziomu dojrzałości
    albo rodzaju panien, z którymi się spotykają, a które można
    zróżnicować/sklasyfikować głównie na podstawie koloru lakieru na końcach kończyn ;)
  • 10.02.10, 15:52
    hermina5 napisała:
    > To zdanie powinno brzmieć - Wg mnie nie ma ładniejszych paznokci
    > niż naturalne zadbane.

    "Kocham" takich uściślaczy! Czy nie prościej uświadomić sobie raz na
    zawsze
    , że każdy osąd wartościujący zawiera domyślne: "według mnie"?
    Toż to oczywiste!

    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • 11.02.10, 01:44
    > >Francuzki skutecznie kryje brudne paznokcie
    >
    > O co Ci w ogóle chodzi w tym zdaniu, to jest dopiero ciekawe...

    Chodziło o francuski typ malowania paznokci. Późną porą pisane to i babol wpadł
    mi w wyraz.

    > To zdanie powinno brzmieć - Wg mnie nie ma ładniejszych paznokci
    > niż naturalne zadbane.

    To chyba oczywiste, że każde zdanie wygłaszam w swoim imieniu i zgodnie z moimi
    gustami ? Gdy mianuję się głosem narodu nie omieszkam o tym wspomnieć.
    --
    Któregoś dnia kupię sobie psa
    Przynajmniej będę miał co kopać z rana
  • 10.02.10, 17:19
    No i ok masz jakies zdanie i szanuje to ale na twoim miejscu
    uważałabym z tymi skojarzeniami i o o to mi chodziło z pozorami...
    To,że są czerwone nie oznacza ze są brudne. Jak ci się tak kojarzy
    to niech ci się kojarzy ale zapytaj siebie czy jest to mądre
    zakładac z góry cos takiego.

    Bzdyra bo co bo tak uważasz ? wez sie człowieku zastanów co ty
    piszesz? Ja dbam o paznokcie bardzo nosze w zależności od
    samopoczucia francuski manicurr albo czerwone paznokcie ale wg twoje
    tezy nie mam zadbanych dłoni - no bardzo to mądre jest... :D.
    Zacznij trochę szerzej mysleć bo za ciasno masz w tej główce.

    "Mężczyzna albo dba o twarz albo nie, nie ma znaczenia długość
    włosów w nosie bo to tylko kwestia gustu...".

    Porównanie jest bez sensu wymysl bardziej adekwatny do tematu.


    A skąd wiesz ,że kryje ? miałeś ? Żeby zrobić takie paznokcie trzeba
    je najpierw przygotowac i na wyczyszczone i wypiłowane nakłada
    się "farbę" a potem wszystko na tym widać wiec nie wiem jak ma to
    niby cokolwiek zakryć , może tak zapoznaj się z tematem a potem
    twórz takie czary mary.
  • 11.02.10, 02:15
    > To,że są czerwone nie oznacza ze są brudne. Jak ci się tak kojarzy
    > to niech ci się kojarzy ale zapytaj siebie czy jest to mądre
    > zakładac z góry cos takiego.

    Możesz wskazać ten fragment moje wypowiedzi, gdzie piszę, że czerwone=brudne ?
    Dopowiadasz sobie coś czego nie powiedziałem i polemizujesz z tym. To jest
    dopiero mądre....

    Jak zrozumiesz znaczenie zwrotów "moim zdaniem" , "mój gust", "moje upodobania"
    i pokrewnych, to wróć do rozmowy. Polecam zastosowanie się do twej rady
    odnośnie ciasnoty w głowie.

    Jako, że nie potrafisz ogarnąć spraw elementarnych w ramach zadania domowego
    spróbuj połączyć w logiczną całość zwroty "brud pod paznokciami", "farba
    na paznokciach" , "przezroczystość materiałów".



    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 11.02.10, 17:03
    To już nie pamiętasz co piszesz? Nie dziwie sie takie bzdury nie
    warte sa zamamietania.



    "Bzdura. Zdrowe, wypielęgnowane dłonie nie mają kolorowych paznokci"

    Zarzuciłeś tezę , oskarżenie w stosunku do kobiet w takim a nie
    innym lakierze - TO NIE JEST TWOJE ZDANIE tylko oszczerstwo !

    Mam czerwone paznokcie i wg Ciebie i Twojej idiotycznej tezy mam
    niezdrowe , niewypielęgnowane paznokcie. Halo ? Jakim prawem tak
    twierdzisz ,że tak jest ? ( że kobiety z kolorowaymi paznokaciami
    maja takie a nie inne paznokcie ?) Jesteś ekspertem w dziedzinie
    malowanych paznokci ? Widziałeś jak się to robi ? Ile trzeba wysiłku
    włozyć to ,żeby miec dobrze wyglądające czerwone paznokcie ? Ile
    trzeba czynności wykonać przed francuskim maniciur . Ja widziałam
    milion razy , uczestniczyłam też i jakoś w życiu nie śmiałabym
    powiedzieć że Cos tam jest niezdrowe i niewypielęgnowane bo jest
    czarne , białe , zielone...
    Czy ty masz jakiś uraz ? Czy ty potrafisz mysleć? Logiczne jest ,że
    jak ktos ma niezadabane paznokcie to wygląda to
    nieestetycznie .Niezadbane to jednak nie kolor a nierówno
    pokryte "farbą " , pomalowane po drugi raz po wczesniejszym
    odpryśnięciu , poodpryskiwane , krzywe ( paznokcie )- przeciez to
    wszystko widać i nie trzeba byc ekspertem czy miłośnikiem czerwonych
    paznokci wystarczy być OBIEKTYWNYM czyli nie podoba mi się , odrzuca
    mnie ale musze przyznać ,że jest zadbane bo np są równo pomalowane ,
    lub nie jest w przypadku np odpryśnięć.
    Równie dobrze można twierdzić ze jak ktos jest brzydki to jest
    niezdrwoy i niewypielęgnowany, albo ktos kto chodzi w kolorowych
    koszulkach kryje brud - czyli brudas inaczej chodziłby w białych -
    czy ty nie widzisz bezsensu jakim się posługujesz? Dzieci z
    przedszkola się taka logiką charakteryzują. PRZYKRE

    "Francuzki skutecznie kryje brudne paznokcie"
    A skąd masz takie informację ? Miałes jakąs brudaskę za dziewczyne
    czy jak ? Wiesz w ogole jak wygląda tworzenie tego typu paznokci ?
    No podziel się tego typu przemyslenaimi.Skoro tak łatwo przychodi Ci
    wystawiaie metki i tworzenie tez negatywnych też , "niby- faktów" po
    głupim kolorze paznokci to może zapoznaj mnie ze swoją logiką.
    Mam czasami francuskie paznokcie i wg twojej mądrej tezy kryje nim
    skutecznie brud szkoda ze nie wiedziałam ze po dokładnym
    wyczyszczeniu , wypiłowaniu mozna mówic o jakims maskowaniu brudu


    "Dopowiadasz sobie coś czego nie powiedziałem i polemizujesz z tym.
    To jest dopiero mądre...."

    Nie bądz bardziej smieszny niż jestes , to napisałeś a że nie
    zdajesz sobie sparwy z wagi napisanych przez Ciebie słów to już
    Twoja sparwa. Na przyszłośc bardziej dobieraj słowa , panuj nad
    swoimi - ott tak lekko Ci przychodzącymi oszczerstwami które niby
    maja być wyrazaniem Twojego zdania ( obrażasz tym ludzi ) I może
    wykaż więcej rozsądku jak na dorosłego człowieka i nie oceniaj ludzi
    po kolorach na paznokciach :DDDD


    "Jak zrozumiesz znaczenie zwrotów "moim zdaniem" , "mój gust", "moje
    upodobania"i pokrewnych, to wróć do rozmowy. Polecam zastosowanie
    się do twej radyodnośnie ciasnoty w głowie."

    Jak masz dziecko albo w swoim otoczeniu kogoś kto uczęscza do szkoły
    popros go aby wytłumaczył Ci co to jest wyrażanie swojego zadania a
    co to jest obrażanie ludzi po głupim kolorze czy też forułowanie
    jakieś oszczerstw ,na bazie koloru .Jak już bedziesz to wiedział
    zacznij pouczac mnie .

    Gdybys jednak nie miał pomoge Ci :
    1.Wyrażanie własnego zdania :
    - "najgorszy ze wszystkich jest chyba czarny... wrażenia jak u
    trupa). "
    - "Wyglądają paskudnie. Jakby dłonie dopiero co skończyły z
    przebieraniem flaków. "
    - "Są nieludzkie w wyglądzie. "

    Formułowanie tez , prawdy własnej , "faktów " niezgodnych z prawdą a
    co za tym idzie oszczerstw które mogą kogoś urazić i obrazić.
    - "Moim zdaniem trudno mówić o zadbanych dłoniach kiedy paznokcie są
    pomalowane.. "
    - "Bzdura. Zdrowe, wypielęgnowane dłonie nie mają kolorowych
    paznokci. "
    -"Francuzki skutecznie kryje brudne paznokcie. Farba jest farba"

    ZROZUMIAŁES czy potrzebujesz pomocy ? W skrócie może Ci się cos
    niepodobać ale rozsądek dorosłego człowieka i logika mówi o tym zeby
    nie formułowac tez które nie są zgodne z prawdą i które moga kogos
    obrazić.


    Kiedy cos jest przeźroczyste to widac wszystko jak na dłoni ale
    kiedy cos nie jest przeźroczyste i nie widac "wnętrza " nie oznacza
    to ,że można fantazjowac i dopowiadać co to tam jest : brud i co to
    tam jeszcze sobie wymysliłeś . Dzieckiem jestes ze tego nie wiesz ?
    Lakier to tylko dodatek do zabdabych bądz niezadbanych
    paznokci ..lakier zawsze można zmyc - na zadanie domowe wiec
    przeczytaj to i zacznij mysleć.


  • 11.02.10, 08:28
    Izabella9.0, nie wysilaj się, bo niektórzy i tak nie zrozumieją. Nie tylko pod francuski lakier, ale pod wszystkie trzeba paznokcie przypiłować i wyczyścić. Jakoś nie wyobrażam sobie inaczej, no chyba że się pracuje na straganie, ale tam też babki bywają zadbane. Mnie np odrzuca lakier odpryśnięty i tipsy odrośnięte, albo np takie kobity co im się jeden złamał a one się nie przejmują.
    Sili należy do tej mniejszości, co mają jakąś traumę i złe skojarzenia - im się coś nie podoba i już. Co nie znaczy, że obiektywnie nie jest ładne. To tak jak z dużymi biustami, większość facetów będzie się ślinić na taki widok, a 1/10 lub nawet 2/10 powie że woli lolitki z biustem jak u dwunastolatki.
    Ja kiedyś miałam takiego narzeczonego, co nie lubił różu na paznokciach - czasami o tym zapominałam (paznokcie mam zadbane więc i róż na nich wygląda ok) to mi robił dziką awanturę. Od kiedy jednak pewne głupie detale stały się dla niego ważniejsze niż ja sama, narzeczony odzyskał "wolność".
    Tak więc nie przejmuj się - może silic lubi kobiety a'la naturelle, taka jakby dopiero co z wyra wstała, z naturą nie poprawianą w żaden sposób. Cóż, ma prawo.
    A co do pierworodnego wątku, mnie odrzuca u faceta smród papierosów i przetrawionego piwska- pierwsza randka byłaby od razu ostatnią. No i jeszcze nie lubię, jak jest chudszy ode mnie (jestem normalnej budowy, żeby nie było..) "Gdzie mnie wleczesz, bestioooo..." znacie to?
  • 17.02.10, 13:04
    pozwole sie wtracic....zeby pomalowac paznokcie na kolor
    czerwony...musza byc ladne plytki bo to taki kolor ze raczej sie
    rzuca w oczy...a ladne plytki=paznokcie zadbane......ja czerwone
    panokcie uwielbiam
    --
    Człowiek jest szczęśliwy wtedy.......
    ...kiedy nie ugania się za szczęściem jak za motylem......lecz jest
    wdzięczny za wszystko, co dostaje...
  • 08.02.10, 22:13
    A to dobre z tymi paznokciami... i nabralam wiekszej checi na czerwone paznokcie
    dzieki haha ;p
  • 09.02.10, 12:26
    ze w mięsnym pracujesz albo ,że brudas z Ciebie.:DD

    Co za skojarzenia..

    PS: Czerwone paznokcie czesto odpryskują i wymagają dużo
    intensywniejszej pielęgnacji niż zwykła malowane przeźroczystym wiec
    z tymi zapędami skojarzeniwymi byłabym ostrożna.
  • 10.02.10, 11:49
    laska jestes tipsiara
    okay
    ale jak widac nie wszyscy faceci leca na tipsiary z czerwonymi szponami
    wyluzuj
    napewno znajdziesz kilku chetnych dresow do seksu
  • 10.02.10, 12:01
    tym bardziej zostaje przy czerwonych i czarnych. ale krotkich.
  • 10.02.10, 17:00
    słow laska to raczej tipsiara używa i to taka gimnazjalna..

    Dla ciebie tipsy to to samo co czerwony lakier na paznokciach ?Wow
    ale jesteś "intieligientna " i bystra :DDD

    Nigdy nie twierdziłam ze wszyscy lecą na czerwone paznokcie a
    jedynie ,że takiego nie spotkałam. Chciałam też zaspokoić swoją
    ciekawośc odnośnie niechęci do nich i zaspokoiłam.

    Nie puszczam się i nie "szlajam" za to twoje słownictwo kusi żeby
    zapytac na jakim blokowisku się chowałaś...
  • 10.02.10, 22:46
    izabella9.0 napisała:

    > słow laska to raczej tipsiara używa i to taka gimnazjalna..
    >
    > Dla ciebie tipsy to to samo co czerwony lakier na paznokciach ?Wow
    > ale jesteś "intieligientna " i bystra :DDD
    >
    > Nigdy nie twierdziłam ze wszyscy lecą na czerwone paznokcie a
    > jedynie ,że takiego nie spotkałam. Chciałam też zaspokoić swoją
    > ciekawośc odnośnie niechęci do nich i zaspokoiłam.
    >
    > Nie puszczam się i nie "szlajam" za to twoje słownictwo kusi żeby
    > zapytac na jakim blokowisku się chowałaś...

    Zarzygam się zaraz czytając te twoje posty mające na celu udowodnienie
    słuszności własnego zdania na temat czerwonych paznokci. Już wszyscy co mieli
    zrozumieć zrozumieli, że malujesz je na czerwono i są bardzo ładne i nie można
    ich wtedy nie lubić...
  • 11.02.10, 17:08
    Rzygaj a Ci nie bronie , czytac tez ci nie kazuje.

    Mam gzdieś czy komuś czerwone cy francuskie paznokcie się podobają
    czy nie (- zapytałam na początku tylko dlaczego się nie podobają z
    czystej ciekawoście ) jednak nie życze sobie zeby jakiś osobnik X
    wmawiał mi ze fancuskie paznokcie mam bo skutecznie kryja brud a
    czerwone wykluczają to ze dłonie sa zadbane.Niech sobie pisze ze
    mu sie kojarzą z krwią , wampirami ,że są paskudne itd ale nie ze są
    niezdabane bo trzeba być niespełna rozumu zeby takie rzeczy po
    kolorach ocenaić...odczytasz to ze zrozumieniem ?
  • 24.02.10, 18:06
    Ejjjjj dobra bo się zaczynasz powtarzać.

    Ja też lubię i często noszę czerwone/bordowe paznokcie, mojemu
    chłopu się one podobają, zresztą staram się zawsze mieć lakier na
    paznokciach, jeśli nie czerwony to bezbarwny, mleczny, beżowy lub
    jasnoróżowy, czasami perłowy. Jak dla mnie kobieta z niepomalowanymi
    paznokciami (nawet bezbarwnym) wygląda jakby miała coś niedokończone
    w swoim wyglądzie. Nie podoba mi się jedynie french na stopach (i
    zapuszczone w tym celu pazury lub naklejone tipsy).


    --
    "Cały ten świat potrzebuje psychologa ..."
  • 11.02.10, 06:10
    oj, tam, zaraz lecą (faceci na tipsiary), albo nie lecą...

    to proste: silic ma za sobą jakieś potworne, po prostu straszne, doświadczenia
    życiowe; nie wiem, co takiego mogło go spotkać, jeśli chodzi o szczegóły, ale
    strasznie mu współczuję w związku z tymi czerwonymi paznokciami;
    biedny silic...
  • 11.02.10, 17:15
    Tak zrzucmy sie na psychologa bo pewnie miał za dziewczyne brudaskę
    która brud tuszowała lakierem , smród perfumami a kiedy mu obciągała
    koniecznie mając na paznokciach czerwony lakier (jak nie całe
    dłonie w czerwonej farbie ) kojarzyło mu sie to z próbą morderstwa
    jego penisa.
  • 12.02.10, 01:55
    Wyrzygałaś tu swoje całe chore wnętrze z powodu moich upodobań do koloru
    paznokci. Piszesz tu całe wypracowania bo MNIE SIĘ NIE PODOBA CZERWONY KOLOR
    PAZNOKCI. Obrzucasz mnie garściami niewybrednych epitetów bo wyraziłem swoje
    zdanie w kwestii MOICH UPODOBAŃ CO DO KOLORU PAZNOKCI. Wymyślasz sobie moje
    wypowiedzi (bo nawet nie potrafisz wskazać tego co naprawdę napisałem) i dajesz
    upust swojej dziecięcej frustracji. Nie jest moją winą, że masz żal do świata ,
    że ma w dupie kolor twoich paznokci i że nikogo nie interesuje ile razy to robiłaś.
    Życzę naprawdę dużo zdrowia.

    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 12.02.10, 12:45
    Ojej napisałes dziecko i czujesz się jaki?
    Ważniejszy ,mądrzejszy ?..Zabawny jesteś..a na dodatek dalej
    nieodrobiłes zadania.Nie wiem jak mam ci to napisać DRUKOWANYMI
    literami ?

    CZERWONY ,RÓZOWY itd lakier może Ci się nie podobać ,możesz nazywac
    go obrzydliwym masz prawo, ale nie masz prawa po głupi kolorze
    oceniac czy ktos /cos jest zadbane /niezadbane. Jesze w zyciu nie
    spotkałam takiego płytkiego człowieka który po kolorach oceniałby
    ludzi.Równei dobrze moge napisać ze podobaja mi się tylko blondyki a
    szatynki i brunetki mają niezadbane włosy bo zmaiast blondu mają
    czerń czy brąz -<CHORE > Mentalonośc przedszkolaczka - przemyśl to i
    dorośnij..a co za tym idzie zacznij rozróżniać gust od obiektywnego
    oceniania czyjejś schludności.
    KTOŚ ma czerwony lakier na paznokciach i ma niezadbane dłonie za
    chwilęzmywa zmywaczem lakier i co jest juz zadbany ? Czary mary czy
    jak ?

    Cytatów swoich nie rozrózniasz ? Co twoim zdaniem oznacza cytat
    brmiący mniej więcej że zdrowe i zadbane paznocie nie mają lakieru
    kolorowego? halo halo ? obudz się.

    Człowieku jaki żal ? Lakier mogę zmyc nie jest na całe
    zycie..ponownie prosze obudz się. Gdzies mam że się komus nie
    podoba , nie zyczę sobei poprosty zeby ktos oceniał to cy moje
    dłonei sa zadbane cy nie na podstawioe głupiego koloru - masz
    problem zeby to pojąć ?

    "..że nikogo nie interesuje ile razy to robi.."
    Robiłam i wiem jak to wygląda a nie fantazuje jak ty - przykre.


    Zycze dobrego psychologa który pozwoli ci sie uporac z jakąs traumą
    paznokciową,no i zycze zeby Cię ktoś naucył rozpoznawac róznice
    miedzy wyrazaneim swojego gusty a twozreniem peudoprawd obrażających
    innych.
  • 19.02.10, 15:00
    troszkę się zatraciłaś w dyskusji i bierzesz za bardzo do sibie stwierdzenie o
    brudnych paznokciach.
    ja jako kobieta z doświadczenia wiem, że nieważne czy pomalowane, czy nie -
    długie paznokcie łatwo się brudzą (nawet jesli przed malowaniem były
    wyczyszczone) i trezba o nie bardzo dbać, by wyglądały schludnie.
    poza tym zabarwione agresją elaboraty na temat paznokci w poście o randkach...
    są nużące dla innych czytelników forum. na języku polskim za wypracowanie w tym
    stylu dostałabyś pałę za nietrzymanie się tematu ;)
  • 21.02.10, 12:57
    Nie życzę sobie po prostu żeby jakiś facet który nie potrafi
    logicznie myśleć zarzucał mi zaniedbanie i brud i to na podstawie
    koloru paznokci.

    Nie mam długosz paznokci !!! i nie rozmawiam o długich paznokciach
    tylko o krótkich , zwykłych normalnych !

    to nie ja rzucam się z brudem , zaniedbaniem i leczeniem - pomyliłas
    adres

    Nie jestem na jezyku polskim
  • 10.02.10, 22:32
    Ta ostatnia kwestia w PS. - z ust (znaczy z rąk) mi to wyjęłaś.
    Malowanie paznokci w intensywne lub ciemne kolory wymaga częstej
    pielęgnacji,bo szybko widać odpryski, tak wiec o ile laska nie ma
    oblezionego lakieru to ów jegomość,co to tu z brudem pod czerwienią
    wyjechał może być pewien, że gościówka w czerwonych paznokciach ma
    czystrze łapska niz chirurg tuż przed zabiegiem.
  • 11.02.10, 17:20
    Mam czesto czerwone paznokcie to wiem jaka to męczarnia zeby
    utrzymac je w należytym porządku...pielegnacja takich dłoni wymaga
    tylle czasy ze brud to jets jakaś abstrakcja dla mnie.

    Swoja drogą niech sobie pisze ,że mu sie nnie podobają ,że kojarzy
    mu sie z tymi flakami czy jak to leciało ( ma prawo , z gustami sie
    nie dyskutuje ) ale z tym brudem i niezadbaniem to duuużża
    przesada .To ,że czerwony lakier maskuje płytkę paznokcia nie
    oznacza ze tam sie niewiadomo co kryje. Taka jakas dziecinna
    logika.
  • 19.02.10, 15:06
    o ile założymy, że malowanie jest równe myciu, a skoro juz wchodzimy w takie
    szczegóły, to nie jest. bo brud jest pod paznokciami, a lakier na nich.
    co, mimo wszytsko nie ma nic wspolnego z tematem rozmowy na tym forum...
  • 21.02.10, 17:09
    a kto twierdzi ze malowanie jest równe myciu ?

    wiesz lepiej co mam pod paznokciami <krótkimi > żebyś nie miała
    wątpliwości ?

    Tam niżej możesz pisać na temat
  • 11.02.10, 06:03
    Coś mi się zda, że henia-heniakowska *czy jak tam ta pretensjonalna panna pisze swój nick, oraz silic, idealnie pasowaliby do siebie...

    p.s. to nie fair, że pewna kategoria bab, tych, co to nie potrafią formułować prostych komunikatów a w ich miejsce trzaskają na przykład, drzwiami od lodówki, coby chłop "się domyślił, o co mi chodzi..." psuje pozostałym kobitkom średnią w kategorii: proste radości mojego życia ;-)
    z obserwacji wiem, że ta pretensjonalność najczęściej towarzyszy osobnikom płci obojga, pochodzącym z tak zwanego awansu społecznego (zwłaszcza gdy ten awans odbywał się dość dynamicznie)
    jaka jest recepta dla takich nadętych dzidź? więcej dystansu do siebie i mniej zadęcia z powodu własnej wielkości ;-) ...alors, luzu życzę
  • 18.02.10, 16:05
    :))))))))) "dynamicznie" szczególne określenie dla dzieci dorobkiewiczów :) a co do silic to przypomina mi się tekst z Lejdis o smutnym korniszonku. Jednak zdaje się że w tym przypadku mózg jest również w atrofii.
  • 18.02.10, 16:29
    > Jednak zdaje się że w tym przypadku mózg jest również w atrofii.

    Współczułbym ci ale nie wiem jak to jest żyć bez mózgu. Napiszesz nam coś o tym ?


    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 10.02.10, 11:24
    wątek jest o SUBIEKTYWNYCH odczuciach odnośnie kobiet i randek z
    nimi i co nam się SUBIEKTYWNIE nie podoba , gościowi nie podobaja
    się czerwone pazury innemu rózowy błyszczący plecaczek. Trafiło na
    Ciebie i teraz będziesz dociekać.
    Nie podoba mu się i tyle
    na marginesie mi tez się nie podobają tak samo jak pazury czy tipsy
    ściachane na równo jak łopaty
    wole już jak sa lekko spiczaste i pomalowane stonowanym lakierem
    tak samo jak kobiety jedna lubi faceta z owłosiona klatą a dla innej
    dywan jesty obrzydliwy i woli gładkich.


    --
    dioskorides.blox.pl/html
  • 10.02.10, 17:25
    Zapytałam tylko , oprócz mnie pisze ty kilka innych osób na temat
    poczytaj sobie to a nie to czego się czepiam.

    PS: Gdybym nie napisała wątek wcale nie byłby dłuzszy i tematyczny a
    wręcz umarłby smiercią naturalną jak wiekszośc watków.

    Nie czepiam się tego czy mu sie podoba czy nie bo mi to "latta",
    zapytałam dlaczego z czystej ciekawości i powód raczej jest powodem
    miojego czepialstwa.
  • 10.02.10, 22:36
    Hmmm...wolę gładkich. Albo średnich. Gładki - golony feee.
  • 10.02.10, 14:21
    ha ja tez odpadam - noszę frencha ;)
    ale to raczej na moje szczęście - nie chciałabym się użerać z facetem,
    który ocenia mnie przez pryzmat moich paznokci ;) rozumiem brudne
    paznokcie, no ale to poniżej dopuszczalnych standardów, ale takie
    bzdury to liczą się na pokazie piękności a nie we wspólnym życiu ;)
  • 10.02.10, 15:38
    o wlasnie :) bo co z tego ze facetom na pierwszy rzut oka nie pasuje `cos` w
    kobiecie jak za to moze miec swietny charakter, poglady zblizone do niego etc...
    a skresla ja juz na poczatku haha dobre.. a makijaz, paznokcie, ubior to sie da
    zmienic i gusta sie tez ludziom z czasem zmieniaja a CHARAKTER niekoniecznie :]
  • 10.02.10, 17:30
    Oj właśnie ,że nie odpadłaś wg mistrza oceniania ludzi po pozarach
    i chorych skojarzeniech skutecznie maskujesz brud francuskim
    M..uważaj bo jestes brudasem wg niektórych :P


    To mnie właśnei wkurza ,ze ktos po pomalowanych paznokciach śmie
    wydać opinie na czyjśc temat np ze ma brudne i niezadbane pazokcie
    szok .To ,że mu się nie podobają bo lubi inne jest małoistotne dla
    mnie - ma parwo - gust innych trzeba akceptować.
  • 10.02.10, 18:59
    Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak często sama używasz w życiu różnego rodzaju stereotypów i kierujesz się skojarzeniami. Zwykła oszczędność poznawcza, nie wiem dlaczego tak Cię dziwi to, że ktoś kogoś skreśla na podstawie wyglądu. Każdy z nas tak robi, to jest właśnie pierwsze wrażenie. Jasne liczy się charakter, ale jeśli masz szansę z kimś przebywać dłużej, to go lepiej poznasz i wtedy sam wygląd przestaje mieć wrażenie. Natomiast jeśli jest to tylko jedno spotkanie to na podstawie wyglądu oceniasz charakter i jest to zupełnie normalne (nie mylić ze słuszne).
  • 10.02.10, 19:01
    Zamiast wrażenie miało być znaczenie :)
  • 10.02.10, 19:23
    Nie bede zaprzeczać czy tez potwierdzać czy w zyciu kieruje sie
    jakimis stereotypami - bo jak piszesz ludzie robią to nieswiadomie
    Wiem jedno staram się unikac wystawiać ludziom metek . Nie jestem w
    stanie powiedziec jak mi to wychodzi .

    "nie wiem dlaczego tak Cię dziwi to, że ktoś kogoś skreśla na
    podstawie wyglądu."

    Nie dziwi mnei ktos kto skresla mnie na podsatwie mojego wyglądy bo
    ma takie prawo , dziwi mnie ,ze ktos ott tak moze nazwac mnie
    brudasem czy zarzucić mi niezadbane dłonie bo widnieje na nich
    jakich tam kolor. Dla mnie to głupie.

    Czym innym jest po tłustych włosach wystawić komuś metkę , czym
    innym po plamach na ubraniach a czym po lakierze na paznokciach "bo
    mi się WYDAJE ,że pod spodem jest brud "
  • 10.02.10, 20:36
    Ale to nie chodzi o to, że on Cię nazywa brudasem, tylko, że właśnie jemu się to tak kojarzy. Takie ocenianie nie musi mieć zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością, tylko jest naszym subiektywnym odczuciem. On nie chodzi przecież i nie mówi wszystkim kobietom z czerwonym lakierem, żeby się umyły, po prostu może je odrzucać w razie ewentualnego spotkania/randki. Może przez to stracić okazję na poznanie kogoś fantastycznego, ale może też rzeczywiście uniknąć nieprzyjemnych doświadczeń. Ty jako jego ewentualna niedoszła partnerka tak samo.
  • 11.02.10, 17:30
    I tutaj się z toba nie zgodze o ile na poczatku faktyznie wyraził
    swoj gust i upodobanie że mu się nie podobaja ze mu sie kojarzą tam
    z krwią czy cos w ten deseń a tyle potem sformułował pewien
    zarzut , oszczerstwo a mianowicie wykluczył ze czerwone paznokcie
    można nazwac zadbanymi czy zdrwoymi a ponieważ takie mam siłą
    rzeczy mam zaniedabne - nie zycze sobie tego typu sformułowań a jemu
    zycze troche rozsądku w tego typu opiniach - bo naprawde żałosnym
    jest zarzucanie komus czegos po jakiś głupim kolorze.
    Kiedy powiem komus ze jest idiotą to tez jest moje odczucie ale czy
    mam parwo tak mówić o osobie której nie znam na bazie wyglądu czy
    koloru sweterka w misie ? Czy to jest mądre ? Dla mnie nie i dlatego
    prosze osobe o nicku S żeby troche myslała zanim zacznie bezczelnie
    głosic jakies pseudo prawdy.

    "Moim zdaniem trudno mówić o zadbanych dłoniach kiedy paznokcie są
    pomalowane.."
    "Francuzki skutecznie kryje brudne paznokcie. Farba jest farba"
    Prymitywne jest prymitywne.

  • 11.02.10, 02:36
    >To ,że mu się nie podobają bo lubi inne jest małoistotne dla
    > mnie - ma parwo - gust innych trzeba akceptować.

    To może zaakceptujesz mój gust , panno od siedmiu boleści ? Po twoich postach
    widać wyraźnie dlaczego należy unikać panien z czerwonymi paznokciami. Q.E.D.

    --
    We don't believe the words,
    We just love the way they sound
  • 11.02.10, 17:33
    EEEE ale co masz na mysli trzeba unikac bo są :
    A) agresywne
    B) maja niezadbane dłonie i to dlaczego? eee bo czerwony kolor na
    nich widnieje :DDDD
    Wieje mi tu prymitywizmem.

    Twoj gust został zaakceptowany ale śmieszna , załosna i prymitywna
    argumentacja nie.
  • 18.02.10, 23:17
    boski watek :)

    podpisala ta, co czasem ma czerwone (trupie) paznokcie.
    --
    ... ... . ... ..... ...
    .. .... ... .. .......... .
    .. ..... . .. .. .......
  • 18.02.10, 16:14
    Jest 7 grzechów głównych i kilka wołających o pomstę do nieba. Jest też grzech śmiertelny: głupota. Strzeż się grzeszniku!!!!!
  • 11.02.10, 11:43
    Jeśli masz normalne zadbane paznokcie naturalne czy czerwone, nieważne, nie
    dopuść na randce do tego żeby znudzony facet zaczął oceniać czy mu się właściwie
    podobają czy nie. Proste
    Działa również w drugą stronę w przypadku podobnych detali

    Paznokcie, ewentualnie, mogą mieć znaczenie przy pierwszym wrażeniu, ale na
    randce to już decyduje osobowość, charakter, poczucie humoru.
    I tu nie ma lepszych, czy gorszych, musi trafić swój na swego.
    Oczywiście są kobiety/ mężczyźni którzy mają większe "wzięcie" i można się
    zastanawiać "czemu?" ale to już temat na inny wątek :)
  • 10.02.10, 21:49
    izabella9.0 napisała:

    > A to czerwone = niezadbane?
    >
    > Ja tam uwielbiam czerwone albo boedowe paznokcie i jeszcze nie
    > spotkałam sie z męzczyzną któremu sie nie podabały ,

    Możemy się spotkać, to się spotkasz z takim, któremu się nie podobają. Choć
    oczywiście nic Ci nie powiem (więc może spotykałaś się częściej, tylko oni nic
    nie mówili, a zrywali).
  • 11.02.10, 17:37
    Po pierwsze od dzis rano mam fancuskie - zapewne chiałam skutecznie
    zamaskowac brud.

    Nie spotykam się z płytkimi ludzmi wiec jak już dochodziło do
    zrywania to nie przez kolor paznokci bo to tylko lakier który jednym
    przejechaniem zmywacza można zmyć.

  • 19.02.10, 13:27
    Mi się też czerwone paznokcie nie podobają. A już zwłaszcza długie, czerwone. A
    już zwłaszcza, jeżeli cała reszta jest też typu "barbie". Jest to wrażenie
    subiektywne i nie oczekuj wyjaśnień. Gdybym zaczął wyjaśniać, pewnie bym dorobił
    jakąś do tego teorię, ale prawda jest taka, że po prostu jestem wzrokowcem i tyle.
  • 20.02.10, 16:08
    "Mi się też czerwone paznokcie nie podobają. "

    Twoj wybór - z gustami się nie dyskutuje..

    Nie chodzi mi wiec o to ,ze muszą się Tobie czy komukolwiek innemu obowiązkowo podobać czerwone paznokcie tylko żeby nie oceniać człowieka na bazie głupiego koloru na paznokciach ,który można zmyć w
    ciągu minuty np ( brudne , niezadbane dłonie)
  • 16.02.10, 19:20
    Mi czerwone tez sie nie podobaja.
  • 07.02.10, 20:00
    Takie rzeczy to sie wie przed randka, ze zdjecia chociazby czy
    opisu...
  • 07.02.10, 23:23
    > Takie rzeczy to sie wie przed randka, ze zdjecia chociazby czy
    > opisu...

    Taak ? To o dzieciach , mężu, głupocie czy opilstwie można się dowiedzieć ze
    zdjęcia ??...

    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 08.02.10, 01:46
    tak,
    glupota rzuca sie na pierwszy rzut oka,
    a opilstwo widac bo wory wisza, a pod czym to chyba jasne.

    :)
  • 10.02.10, 12:08
    yyyy...pod czym te wory wiszą, ja nie kumam?
  • 10.02.10, 14:37
    hermina5 napisała:

    > yyyy...pod czym te wory wiszą, ja nie kumam?


    pod monopolowym. wory z flaszkami.
  • 08.02.10, 15:59
    Ze zdjecia to moze nie ale zanim umowilabym sie na randke,
    dowiedzialabym sie o to i owo zeby czasu nie marnowac. Pozniej
    czlowiek siedzi przy stoliku i tylko mu glupio, ze sie napalil, ze
    cos z tego bedzie a tu niespodzianka za niespodzianka.
  • 10.02.10, 19:02
    O takich rzeczach, to niektórzy się dowiadują po kilku miesiącach albo nawet latach znajomości :)
  • 08.02.10, 08:04
    Sorry, znam osoby, które gorzej posługują się ode mnie językiem,
    kóry nie jest moim ojczystym. Czy nie łatwiej po prostu napisać, że
    chodzi o iloraz inteligencji? Farba na twarzy? Chodzi o "kibicki"???
  • 10.02.10, 11:14
    to jest niesprawiedliwe :)
  • 24.02.10, 21:26
    ... a tak wogole małpa, locha, raszpla
  • 10.02.10, 12:01
    silic napisał:

    opilstwo,
    , mąż, dzieci, posiadanie psa, >

    A co w tych wymienionych rzeczach jest zlego?? ;))
    Pijaca mezatka z dwojka dzieci i psami moze byc wyjatkowa
    kobieta...
  • 10.02.10, 13:09
    niezly jestes, skreślasz kogos kto jak zrozumiałam ma makijaz i akurat pomalował
    sobie paznokcie na czerwono( obie te rzeczy sa zdecydowanie niepermanentne:)
    Troche to zenujące, ale tez na pewno przyciągasz "nieokreślony rodzaj" kobiet;P
  • 10.02.10, 13:13
    @silic
    Wprawdzie nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać - podpis o kopaniu psa pod
    postem, świadczy że jesteś totalnym idiotą. Zresztą treść postu nie lepsza.
  • 11.02.10, 02:22

    --
    Któregoś dnia kupię sobie psa
    Przynajmniej będę miał co kopać z rana
  • 10.02.10, 14:16
    lol dude, Ty z tym podpisem to tak na serio??? pewien paragraf na to
    jest. kup sobie lepiej młotek i się nim codziennie rano pukaj w
    głowę...
  • 10.02.10, 14:32
    to było do silic
  • 11.02.10, 02:24
    W twym wypadku młotek nie działa.
    Jak jest paragraf to maszeruj do prokuratury i spełnij swój obywatelski obowiązek.
    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 10.02.10, 14:43
    Ojej, czerwone paznokcie mnie zaskoczyły. dlaczego?
  • 10.02.10, 17:28
    Bo generalnie rzecz biorąc, paznokcie pomalowane jaskrawym kolorem są uważane za nieeleganckie. I pod "jaskrawy" rozumie się kolor nienależący do grupy pasteli.
  • 20.02.10, 16:18
    "Bo generalnie rzecz biorąc, paznokcie pomalowane jaskrawym kolorem
    są uważane za nieeleganckie. "

    To dlaczego eleganckie kobiety malują paznokcie na czerwono i to
    notorycznie ? Eleganckie paznokcie to są zadbane paznokcie i nie ma
    znaczenia jaki jest na nich kolor.
    Mnie się jednak cały czas wydaje ze my mówimy o dłuuugch czerwonych
    paznokciach które są owszem brzydkie np
    poltergeist.blox.pl/resource/paznokcie.jpg
    us.123rf.com/400wm/400/400/chaoss/chaoss0907/chaoss090700106/5159288.jpg

    Ja natomiast pisze o takich plus minus
    www.stylistka.pl/img/artykul/640/karnawalowe-manicure_5580_4.jpeg

    Dla mnie różnica kolosalna
  • 10.02.10, 19:27
    ej slic, he, he...he...pies psa bedzie kopal.....he, he ...co za
    ''smrod''
  • 10.02.10, 23:02
    tylko prymityw i zwyrodnialec może kopać psa. Należy uciekać jak
    najdalej od takiego typa.
  • 11.02.10, 02:30
    Wypełzło tej dzieciarni tyle a każdemu wydaje się , że ma coś do powiedzenia.
    Sio na sanki, może zastrzyk tlenu uratuje wasze mózgi.

    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 11.02.10, 05:18
    > tylko prymityw i zwyrodnialec może kopać psa.

    oj zdziwilibyście się, ile to rodziców kupuje psy dzieciom właśnie po to, by te
    się mogły na tym psie wyżyć.

    na rodzicu wyżywa się jego szef, w pracy
    rodzic wyżywa się na dzieciaku (pewnie po to potrzebne mu było dziecko, bo w
    pewnym wieku już pies nie wystarcza)
    a dziecko (żeby nie wyrosło na frustrata co rzuca śmietnikiem w tramwaj) dostaje
    "w nagrodę" PSA. i może sobie go kopać, by odreagować.


    EOT.


    PS. też nie lubię czerwonych paznokci u kobiet. tzn w pewnym wieku i te
    ciemniejsze są ok. ale u młodych dziewczyn są moim zdaniem obrzydliwe. i raczej
    widuję je u tych brzydszych... by odwrócić uwagę od twarzy :D
  • 11.02.10, 09:44
    Jakie inteligentne forum..zaczęło się od kobiet a skończyło na psach i wszystko
    na pierwszej randce!!!
  • 11.02.10, 10:24
    Rzeczywście!!!Przeczytłam kilka postów. I narzuca mi się pytanie. Co
    ja zrobię by ta pierwsza randka była udana, by on czy ona chciał
    jeszcze się ze mną spotkać? Wszyscy pisza jaka ma być ta osoba,
    czemu ja skreślają po pierwszej randce a nie zdają sobie sprawy z
    tego, ze najpierw trzeba człowieka poznać by wiedzieć jaki jest. No
    niestety na pierwszej randce nie sposób tak dobrze poznać danej
    osoby, chyba,że ta randka trwa bardzo długo.
  • 11.02.10, 11:29
    > tylko prymityw i zwyrodnialec może kopać psa. Należy uciekać jak
    > najdalej od takiego typa.

    Jezu opanujcie się, to jest cytat. Nie pamiętam teraz na 100%
    zespołu, ale jest to cytat z bodajże punkowego kawałka. I uprzedzając
    płacze i zgrzyty, autor również nie chciał tego psa naprawdę kopać.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • 11.02.10, 11:31
    Tak, dokładnie to cytat z Pidżamy Porno.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • 12.02.10, 00:37
    Nie oczekujesz chyba od radosnych gimnazjalistów wiedzy o tym co to cytat ?
    O znajomości muzyki punkowej nawet nie wspominam.

    --
    Któregoś dnia kupię sobie psa
    Przynajmniej będę miał co kopać z rana
  • 16.02.10, 23:19
    silic napisał:


    > Poza tym : brak urody

    To po huk ja zapraszasz na te randke, skoro jej brak urody? Nie
    widzialy galy co braly?


    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.
  • 11.02.10, 11:44
    Jeśli chodzi o cechy fizyczne to na pewno waga powyżej 60kg i biust mniejszy niż
    C. Tylko proszę nie leczyć w komentarzach swoich kompleksów - taki mam "profil"
    i już. Chyba mi wolno, nie? :)

    Jeśli chodzi o szeroko pojętą "psychę" to tu sprawa jest bardziej skomplikowana
    - wiadomo, że podczas rozmowy musi coś zaiskrzyć i z reguły ciężko jednoznacznie
    zdefiniować co to jest.

    Na koniec mała dygresja: prawie każdy forumowicz pisze, że kobieta nie powinna
    być głupia tylko inteligentna itp. Zakładając, że na internetowych forach
    spotyka się jakiś tam przekrój społeczeństwa więc powinno (i jest!) tu również
    sporo idiotów i debili lub mówiąc ładniej Forrest'ów Gump'ów. Z tego wynika, że
    oni również chcieliby żeby kobieta była inteligentna co jest oczywistą nieprawdą :)
  • 16.02.10, 23:24
    sprocket74 napisał:

    > Jeśli chodzi o cechy fizyczne to na pewno waga powyżej 60kg


    I jak ma 180 cm wzrostu to tez ma wazyc ponizej 60 kg? A w ogole to
    z waga na randki chodzisz? Jak poznasz czy wazy 59 czy 61? Jesoooo,
    jesli choc czesc komentarzy w tym watku jest pisana na serio, to
    normalnie swiat zwariowal...

    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.
  • 04.02.10, 08:02
    tak na szybko - wybujale ego,za duzo gada,nie lubi seksu.
  • 04.02.10, 08:37
    Na pierwszej randce odpada kobieta, która:

    - ma na strychu fermę tchórzy=są to zwierzęta, które śmierdzą przeokropnie, a
    poza tym w chacie byłby wieczny hałas, przez co nie mógłbym w spokoju oglądać
    Tańca z Gwiazdami

    - lubi kiełbasę lisiecką, bo ja też lubię i byłby ciągle konflikt o to kto zje
    ostatni kawałek. A wiadomo=od konfliktu do konfliktu i związek się potem
    rozpada=jest płacz i zgrzytanie zębami

    - zdecydowanie odpada kobieta, która wyglądem przypomina flaminga, bo te ptaki
    jakoś specjalnie mi się nie podobają

    - skreślam również kobiety słabe fizycznie=co to nawet jak po torebkę sięgają to
    stękają. Dlatego też na pierwszej randce robię taki test, że wręczam dziewczynie
    worek kartofli przewiązany kokardą jako romantyczny prezent i sprawdzam jak ona
    sobie daje radę z niesieniem=czy stęka, czy narzeka, czy dzielnie targa a na
    końcu do tego robi mi z nich jeszcze pyszne frytki
    --
    http://img14.imageshack.us/img14/9929/gawron.jpg
  • 04.02.10, 11:03
    10/10

    Szacun - muszę zrobić oddzielny wątek na moim bloforum dla takich perełek :D


    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 07.02.10, 14:08
    potworski napisał:

    > - skreślam również kobiety słabe fizycznie=co to nawet jak po torebkę sięgają t
    > o
    > stękają. Dlatego też na pierwszej randce robię taki test, że wręczam dziewczyni
    > e
    > worek kartofli przewiązany kokardą jako romantyczny prezent i sprawdzam jak ona
    > sobie daje radę z niesieniem=czy stęka, czy narzeka, czy dzielnie targa a na
    > końcu do tego robi mi z nich jeszcze pyszne frytki

    I dlatego lubie tu czasem zagladac to lepsze niz czytanie dowcipow :DD a
    wyobrazni i fantazji niektorym nie brakuje :]
  • 10.02.10, 19:43
    oj popieram, popieram...co niektórym Potworskim w rzeczy samej
    wyobrazni i fantazji nie brakuje. Mysle, nie obrazajac tu nikogo a w
    szczególnosci Potworskiego, ktos tu próbuje sie dowartosciowac.

    Apropos, hm..ciekawe dlaczego kolega nazywa sie Potworski...wreczac
    dziewczynie worek kartofli...a która ci wezmie.
    Sorki wielkie za brak polskich liter w tekscie. Mysle, ze pan
    Potworski zrozumie aluzje do tu cytuje ''worek kartofli przewiazany
    kokarda..etc..''
  • 07.02.10, 21:40
    potworski napisał:
    > - zdecydowanie odpada kobieta, która wyglądem przypomina
    > flaminga, bo te ptaki jakoś specjalnie mi się nie podobają

    Tu, pozwolisz poproszę o wyjaśnienie, chodzi o krzywy dziób, długie,
    dźwigane leniwie, badylowate nogi czy może, że paraduje w różowym
    łachu?
  • 08.02.10, 12:06
    Zwyczaj wystawania długimi godzinami w wodzie. Zapewne kobieta - flaming zajmuje
    na większą część dnia wannę, blokując sz.kol. potworskiemu możliwość obmycia
    członków po skończonej dniówce w fabryce słoików i weków szklanych w Złotoryi.

    --
    试释是事!
    Shi shi shi shi!
  • 10.02.10, 16:53
    U nas we fabryce ludzie sie nie brudzom.
  • 10.02.10, 19:48
    Moze pan Potworski za duzo pracuje...wiecie Panstwo...to niezla sztuka,
    (cyt. Pana Potworskiego)''wiazac worek kartofli kokarda''. Przepraszam,
    ale ja bym powiedziala worek ziemniaków, a nie worek kartofli..
  • 10.02.10, 22:00
    Boskie :) Ale z tymi tchórzami to przesada, nie śmierdzą aż tak bardzo :P
    10/10 za wyrafinowany prezent na pierwszej randce... ale się uśmiałam...
  • 04.02.10, 09:23
    zeffirynka napisała:

    > lub kolejnych kilku randkach?



    Sądzę, że z tych samych powodów, dla których kobiety skreślają nas.


    --
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • 18.02.10, 13:35

    >
    > > lub kolejnych kilku randkach?
    > [/i]

    > Sądzę, że z tych samych powodów, dla których kobiety skreślają nas.
    >

    maly biust?

    ps.
    dlaczego na mezcxzyznie to kobniety ciagle zadaja pytania?
  • 04.02.10, 11:01
    1. jak okazuje się być pyskata
    2. jak okazuje się być nieskromna
    3. jak przeklina
    4. jak zachowuje się arogancko
    5. jak wyjdzie na jaw, że jest fanką klubów i nocnego życia
    6. jak wyjdzie na jaw, że puściła się do tej pory z co najmniej 10 facetami
    7. jak wyjdzie na jaw, że jest oszołomem
    8. jak wyjdzie na jaw, że nie umie zajmować się domem
    9. jak wyjdzie na jaw, że lubi brać narkotyki takie jak alkohol etylowy,
    ekstazy, amfetamina, kokaina lub papierosy
    10. jak wyjdzie na jaw, że jest ateistką lub antyklerykałem
    11. jak wyjdzie na jaw, że leci na kasę
    12. jak wyjdzie na jaw, że to karierowiczka

    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 04.02.10, 11:06
    Zapomniałeś o gotowaniu ;)



    --
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • 04.02.10, 13:39
    drwallen: ale to albo dom, albo kariera, jak sobie wyobrazasz
    wszystko naraz? ze co, ze babeczka wstaje o 5 rano, zeby mezus mial
    kawke i sniadanko, potem pedzi na 10 h do pracy, a jak wraca -
    obiadek, sprzatanie, dzieci ... A on lezy na kanapie i taaaki
    zmeczony, biedactwo.
    A poza tym, co Wy macie z tym gotowaniem !? to juz sie stalo tak
    absesyjne, ze za kazdym razem jak poznaje faceta, to na dzien dobry
    mu mowie: Nie potrafie gotowac! I nie naucze sie! - tak w razie
    czego, gdybym trafila na jednego z Was ;)
    --
    sarawi
  • 08.02.10, 12:00
    sarawi napisała:
    > drwallen: ale to albo dom, albo kariera, jak sobie wyobrazasz
    > wszystko naraz?

    Ale skąd takie wnioski? Przecież napisane jest, że karierowiczkom mówimy jasne i
    zdecydowane "NIE".

    > A poza tym, co Wy macie z tym gotowaniem !?
    Stare ludowe przysłowie nie kłamie - "przez żołądek do serca".
    Jak kobieta umie i lubi gotować to znaczy, że jest kobieca, a nie myśli o pracy,
    karierze czy picia piwa przed TV.



    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 09.02.10, 19:55
    to ja odpadam, od rana latalam i zalatwialam rozne takie interesy, wieczorem
    wypilam piwo (rzadko co prawda, bo kicham) i tak sobie gotuje
  • 10.02.10, 19:09
    Rozumie się, że od kariery i picia piwa przed TV jesteś wyłącznie Ty.
  • 10.02.10, 20:58
    aga999929 napisała:

    > Rozumie się, że od kariery i picia piwa przed TV jesteś wyłącznie Ty.

    Oczywiście - to są typowo męskie zajęcia - tak jak kobiece jest malowanie paznokci.


    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 10.02.10, 22:38
    Lubię piwo,choć wolę dobre wino, tyle że nie przed telewizorem, nie lubię
    gotować, bo robi się straszny bałagan no i często myślę o pracy, bo ją po
    prostu przynoszę do domu (nienormowany czas) i skreślam panów, który się
    wydaje, ze muszę lubić to, co się im podoba.Kompromisy są potrzebne, ale z
    tym przesadzać też nie można.
  • 08.02.10, 01:44
    > 5. jak wyjdzie na jaw, że jest fanką klubów i nocnego życia
    > 6. jak wyjdzie na jaw, że puściła się do tej pory z co najmniej 10 facetami
    > 9. jak wyjdzie na jaw, że lubi brać narkotyki takie jak alkohol etylowy,
    > ekstazy, amfetamina, kokaina lub papierosy
    > 10. jak wyjdzie na jaw, że jest ateistką lub antyklerykałem

    Znaczy, że lubiąca się szlajać po dziennych spelunach, heroinistka i
    agnostyczka, która puściła się z 9 i pół facetami, nada się?
  • 08.02.10, 11:57
    > Znaczy, że lubiąca się szlajać po dziennych spelunach, heroinistka
    > i agnostyczka, która puściła się z 9 i pół facetami, nada się?

    Hehe - nie nada. Heroiny nie podałem bo to oczywiste w takim zestawieniu,
    Dzienne speluny to co to jest? Bo skoro ona nie pije to chyba tylko restauracje
    i kawiarnie czyli jak najbardziej na plus.
    Agnostyczka - nie wiem. Nie prowadziłem nigdy dyskusji z żadnym przedstawicielem
    tej doktryny więc nie wiem czego się po nich spodziewać.
    Te pół faceta mnie przeraża - jeżeli to hermafrodyta to odpada. Za duża perwa :)



    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 08.02.10, 12:22
    > Dzienne speluny to co to jest?

    Takie różne miejsca, gdzie można spotkać różnych ludzi. W końcu w mieście nie
    tylko nocne życie kwitnie. W dzień też trzeba się rozerwać i spotkać w
    interesach. ;)
  • 08.02.10, 19:14
    W dzień można - oczywiście, chyba że z mężczyzną. Z mężczyzną nie wolno spotykać
    się kobiecie po zaręczynach.


    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 10.02.10, 11:38
    o matko! obym na Ciebie nigdy nie trafila!!!
  • 10.02.10, 21:00
    Oby również porządni mężczyźni omijali twoją osobę szerokim łukiem, a lgnęli do
    ciebie pantoflarze w obfitych ilościach.


    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 10.02.10, 13:57
    > > 6. jak wyjdzie na jaw, że puściła się do tej pory z co najmniej 10 faceta
    > mi

    A jak robi sam oral, to zaliczasz to do "puszczenia sie"?

    Musze przyznac, ze jako rasowy krakus mam problemy z wymienieniem kobiet ktore mialy mniej kochankow...
  • 10.02.10, 21:03
    senseiek napisał:
    > Musze przyznac, ze jako rasowy krakus mam problemy z wymienieniem
    > kobiet ktore mialy mniej kochankow...

    heheh - no ja słyszał, że u was na południu to kobiety są łatwe jak obsługa cepa
    - zwłaszcza na śląsku.

    > A jak robi sam oral, to zaliczasz to do "puszczenia sie"?

    Tak - nawet gorzej. Co do gałobrania to na 10 kochanków maks 5 gał i 2 anale,
    czyli jedna gała na 2 i jeden anal na 5.


    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 11.02.10, 14:20
    > heheh - no ja słyszał, że u was na południu to kobiety są łatwe jak obsługa cep
    > a
    > - zwłaszcza na śląsku.

    Z tym bym polemizowal.. Znam ze 3 slazaczki, i one majac >25 lat nigdy nie robily francuza. W Krakowie, to by nikt takiej nie chcial. Po co komu kiepska kochanka??

    > Tak - nawet gorzej. Co do gałobrania to na 10 kochanków maks 5 gał i 2 anale,
    > czyli jedna gała na 2 i jeden anal na 5.

    5 na raz czy po kolei? :P
  • 08.02.10, 20:47
    jesteś księdzem :DDD
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • 10.02.10, 11:51
    uuuuuuuu
    do smierci niczego nie uda ci sie przeleciec
    no moze poza owca
  • 10.02.10, 13:05
    Wystarczy, że do ciebie się zgłosi.
  • 10.02.10, 21:06
    sonia.2009 napisała:
    > uuuuuuuu
    > do smierci niczego nie uda ci sie przeleciec

    No może takie coś jak ty mu się uda - ja wierzę, że jeżeli coś chce to każdy
    jakoś trafi z bajerą.

    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

    Najprostsze
    Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • 10.02.10, 14:12
    drwallen napisał:

    > 10. jak wyjdzie na jaw, że jest ateistką lub antyklerykałem

    mam odwrotnie jak wyjdzie na jaw że jest praktykującą katoliczką,
    czyli zalicza oprócz oczywistych niedziel w kosciele, jeszcze
    wszlekie świeta, zielone swiątki, popielce, niedziele palmowe i ten
    cały cyrk.

    --
    dioskorides.blox.pl/html
  • 10.02.10, 22:38
    O chlopie, długie masz te pierwsze randki.
    Ja może napiszę, kiedy ja daję dyla: kiedy zaczynam miec wrażenie,
    że randka z danym faciem przesłuchaniem trąci... ;-)
  • 04.02.10, 12:40
    Skreślone natychmiast były takie, których ego było większe niż ich własna doopa. To da się ocenić w trzy minuty.

    Skreślone w dalszej kolejności bywały: nieumiejące zamknąć mordy na 5 minut, chichotające się jak pacjenci w ostrym stanie psychotycznym, durne jak but z lewej nogi i różne inne pomniejsze przypadki, które powodowały zapalenie się czerwonego światełka. Ta część oceny zajmuje zazwyczaj do 30 minut.


    --
    as unseen on YouTube
  • 07.02.10, 14:10
    usmialam sie na maxa :)) jak pisales to na powaznie to nie wiem gdzie takie
    okazy spotkales hahahahaa
  • 08.02.10, 08:09
    >chichotające się jak pacjenci w ostrym stanie psychotycznym,
    Bo Polska to taki śmieszny kraj, a moi znajomi są raczej mało
    śmieszni ;D.
  • 10.02.10, 14:28
    czyli skreślone te z małymi, naprawdę małymi pupami ;) bo jakieś tam
    ego to trzeba miec, bo inaczej wyjdzie, że taka szara myszka bez
    swojego zdania i też bach! skreślona ;)
  • 10.02.10, 17:14
    > Skreślone natychmiast były takie, których ego było większe niż ich
    własna doopa
    > . To da się ocenić w trzy minuty.


    uff, to ja jestem bezpieczna, nie istnieje rzecz większa niz moja
    dupa, nie ma szans :) wenezzuelski tyłek mam :)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/glxf7bl15islkait.png
  • 10.02.10, 18:07
    ha!
    leze i pokwikuje ze smiechu;
    wenezuelski powiadasz hehe
  • 10.02.10, 19:36
    no, ale ja uwielbiam ten mój tyłek
    duży tyłek to atut, wcięcie w talii i ycuchy proporcjonalne ;) i
    wszystko gra :)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/iuff07dwetz2ex6d.png
  • 07.02.10, 20:08
    no to bedzie tak, prowadze od razu do specjalisty psychiatry na generalny
    przeglad i elektrowstrzasy. pozniej to juz tylko kwestia czasu kiedy sie zalamie
    na przesluchaniu. jednym wystarczy tylko tipsy pozrywac inne nawet na odwroconym
    stolku nie wydziwiaja. ale kazda kiedys peka! :[ a wtedy rzucam i ide na spacer!
    --
    czasem bywam tu i tam ;)
  • 09.02.10, 18:53
    Boziu, jaki sadysta... powinno byc chyba master, nie masher? :P
  • 07.02.10, 20:12
    Jak pije więcej alkoholu ode mnie (ktoś musi mnie odholować do domu, wnieść na 4
    piętro, rozebrać i zaśpiewać kołysankę).

    --
    Widzieliście feldfeblu nowe moździerze niemieckie? Niosą na sto kilometrów! Nowe
    niemieckie czołgi? Osiągają prędkość pociągu pośpiesznego! Wytrujemy Anglików
    gazami jak szczury!!!
  • 07.02.10, 23:29
    jak nie może usnąć bez kołysanki znaczy że pijana nie jest :D
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 07.02.10, 21:56
    To kiełbasa legenda. Podobnie jak w przypadku kiełbas wiejskich, pod
    tą samą nazwą, kiełbasa lisiecka, kryją się wędliny wytwarzane na
    różne sposoby, które maja jednak wiele cech wspólnych: robione są w
    jelicie wołowym, tzw. tynkalu, czyli cienkim jelicie bydlęcym
    (dodam, że producenci proponują sztuczne osłonki, przypominające
    wyglądem i własnościami jelita bydlęce, ale każdy smakosz rozpozna,
    że ma do czynienia ersatzem), z mięsa wieprzowego (chociaż niekiedy
    wykorzystuje się również wołowinę). Kiełbasa ta powinna odznaczać
    się kruchością i soczystością , musi być upieczona i dobrze
    uwędzona.

    Surowiec:

    Mięso:

    1. Mięso chude z szynki (jeśli użyjemy mięsa z łopatki, kiełbasa
    będzie ciemna i pojawią się ścięgna; można wykorzystać mięso z
    polędwicy wieprzowej, ale to zwiększy znacznie koszt przygotowania
    wędliny) - 8,0 kg,
    2. Mięso wieprzowe tłuste - 1,0 kg,
    3. Mięso chude z golonki - 1,0 kg,

    Przyprawy:

    1. Peklosól - 0,20 kg,
    2. Cukier - 0,01 kg,
    3. Pieprz - 0,025 kg,
    4. Czosnek - 0,025 kg,
    5. Gałka muszkatołowa - 0,006 kg.

    Osłonki:

    Jelita wołowe różnych przekrojów, najlepiej o dużej średnicy,
    przykładowo - 40 mm.

    Sposób przyrządzenia:

    Wychładzamy mięso do temperatury od 2 do 6 st.C. Następnie mielemy
    chude mięso z szynki w wilku (maszynce) przez siatkę o średnicy
    oczek od 20 do 30 mm, tłuste mięso wieprzowe - przez siatkę o
    średnicy oczek 8 mm. Dodajemy 0,16 kg peklosoli, dokładnie mieszamy
    i odstawiamy na jedna dobę w chłodnym pomieszczeniu.
    Następnego dnia mięso chude z golonki mielemy w maszynce przez
    siatkę o średnicy oczek 2 mm i kutrujemy lub miksujemy (można
    przepuścić przez podaną siatkę 2-3 razy) z dodatkiem 0,4 kg lodu lub
    zimnej wody, przypraw i pozostałej części peklosoli.
    Dodajemy tak przygotowane mięso do mięsa chudego i tłustego, a potem
    równomiernie mieszamy.
    Napełniamy bardzo ściśle jelita, formując je w wianki i wieszamy na
    kijach wędzarniczych.
    Osadzamy od 3 do 4 godzin w pomieszczeniu, które powinno być
    chłodzone.
    Nagrzewamy wędzarnię, a następnie czekamy, aż jej temperatura obniży
    się do 60 st.C. Wtedy wkładamy do wędzarni laski z kiełbasą i
    suszymy je przez 30 minut. Utrzymując temperaturę ok. 55 st.C,
    wędzimy ją gęstym dymem (do wędzenia najlepiej jest użyć drewna
    bukowego lub olchowego) przez 90 minut. Potem podnosimy temperaturę
    do 80-90 st.C i pieczemy w wędzarni przez 40 do 60 minut. Kiełbasa
    powinna mieć na powierzchni złocistobrązowy kolor.
    Po upieczeniu kiełbasę schładzamy do 18 st.C.
  • 10.02.10, 20:58
    HAHAHAHAHA!
  • 07.02.10, 23:20
    Brak zębów lub odór z pyska...pierwsze 3 sekundy i wszystko jasne.
    --
    Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
  • 07.02.10, 23:55
    Powodów może być kilka.
    Najczęstsze przyczyny to tuzinkowość i banalność oraz brak świadomości o swojej wartości i atrakcyjności.

    --
    Mężczyźni żenią się ze zmęczenia, kobiety wychodzą za mąż z ciekawości.
    Obie strony są potem rozczarowane.
  • 08.02.10, 01:13
    A czemuż ci brak świadomości własnej atrakcyjności tak bardzo przeszkadza?
    Wolisz kobiety mało atrakcyjne, ale za to z rozbuchanym mniemaniem o sobie?
    Wydaje mi się, że świadomość własnej atrakcyjności budujemy nie tyle w oparciu o
    lustrzane odbicie, a o informacje o nas samych, których dostarczają nam osoby
    trzecie. Jeśli z jakiś powodów nie słyszymy, czy nie widzimy zachwytu nami w
    oczach przedstawicieli płci przeciwnej, nasza samoocena może być mocno zaniżona.
    Kilka zgrabnie sformułowanych komplementów mogłoby zdziałać cuda... ale po co
    się wysilać, tak? Wygodniej jest czekać na obiekt doskonały, dowartościowany,
    nad którym napracowali się poprzednicy?
  • 09.02.10, 02:51
    > Kilka zgrabnie sformułowanych komplementów mogłoby zdziałać cuda... ale po co
    > się wysilać, tak? Wygodniej jest czekać na obiekt doskonały, dowartościowany,
    > nad którym napracowali się poprzednicy?

    Budowanie swojego poczucia wartości na podstawie ilości komplementów od innych
    osób nie jest czymś pozytywnym.
  • 10.02.10, 11:38
    A to, przepraszam, jak się tworzy poczucie własne wartości? Z kosmosu się bierze?
    Już w dzieciństwie od pochwał rodziców człowiek nabiera poczucia własnej wartości, którą komplementy umacniają.
    A jeśli ktoś w dzieciństwie nie trafił na kochających i wspierających rodziców, to właśnie szczere komplementy mogą takiej osobie pomóc zbudować poczucie własnej wartości.
    Ciekawa jestem, skąd ty wywodzisz swoje poczucie wartości?
  • 11.02.10, 22:26
    > A to, przepraszam, jak się tworzy poczucie własne wartości? Z kosmosu się bierz
    > e?

    To zależy od konkretnego przypadku :)

    > Już w dzieciństwie od pochwał rodziców człowiek nabiera poczucia własnej wartoś
    > ci, którą komplementy umacniają.

    Ooo widzisz sama napisałaś: UMACNIAJĄ. Co innego gdy w jakimś tam stopniu
    umacniają, a co innego gdy o niej stanowią. Różnica zasadnicza.


    > A jeśli ktoś w dzieciństwie nie trafił na kochających i wspierających rodziców,
    > to właśnie szczere komplementy mogą takiej osobie pomóc zbudować poczucie włas
    > nej wartości.

    Szczere... a masz jakiś sposób by wykryć, które są szczere, a które nie? Słowa,
    to tylko słowa, nic nie kosztują. Zaryzykuję stwierdzenie, że większość z nich
    jest nieszczera, a użyta jedynie w celu osiągnięcia jakiegoś celu.

    > Ciekawa jestem, skąd ty wywodzisz swoje poczucie wartości?

    Z tego co udaje mi się osiągnąć, z doświadczeń życiowych, komplementy to jedynie
    mało znaczący, - aczkolwiek czasami bardzo miły (o ile wiemy, że jest on
    szczery) - dodatek.
  • 23.02.10, 22:38
    Haluxy,"paluch koślawy", niekształtne palceu rąk i stóp...
  • 10.02.10, 12:18
    >Budowanie swojego poczucia wartości na podstawie ilości
    komplementów od innych
    >osób nie jest czymś pozytywnym.

    Zatem wyobraz sobie dziewczynkę, która od urodzenia słyszy od
    rodziców (matki i ojca), z e jest głupia, brzydka, do niczego się
    nie nadaje i wszystko robi nie tak. Rodzice kompensuja swoje
    frustracje, bo sami nie sa szczesliwi ze sobą. Za doskonałe wyniki
    w nauce dziewczynka dostaje komunikat od ojca - " i tak jesteś
    brzydka, po co ci ta nauka, do roboty na tasmę pójdziesz" a od
    matki " no i co z tego, z e dostałaś piątkę ? Jakbys sie zaczeła
    uczyc, to miaąłbyś same szóstki, a tak masz tylko piatki"


    Pomysl sobie o efekcie takiej tresury przez 5 lat i zrozumiesz, ze
    brak komplementów, zachet , docenienia przez innych, zwlaszcza
    najbliższych to katastrofa dla kształtowania osobowosci, zwlaszcza
    majacej o sobie w miarę dobre zdanie.
  • 10.02.10, 14:52
    Taka dziewczynka lub chłopiec jest gwarancją rozwodu/rozpadu związku w szybkim
    czasie. Nie ma nic gorszego niż zakompleksiona jednostka szukająca poczucia
    wartości na zewnątrz. Osobom wychowywanym w takiej patologii polecam psychologa.
  • 10.02.10, 19:26
    Dokładnie tak, nie wchodzę w związek po to, by partnera na nowo wychowywać, czy być jego terapeutą. Do wychowywania mogę mieć dziecko, a jak ktoś ma problemy ze sobą, to lepiej niech się z nimi upora, a potem wiąże z innymi ludźmi.
  • 10.02.10, 22:40
    I oczywiście już na pierwszej randce jesteś w stanie wyczuć z kim dokładnie masz
    do czynienia, gdzie dokładnie leży czyjś problem, jak jest głęboki i jak rokuje?
    Nie chodzi o szukanie poczucia wartości na zewnątrz, ale np. w sytuacjach, które
    opisały dziewczyny powyżej, o zrównoważenie negatywnego wpływu rodziców. Trzeba
    być na prawdę gruboskórnym, albo i lekko przytrzymanym, żeby w wieku lat kilku
    lub kilkunastu nie brać do siebie negatywnych komentarzy rodziców, którzy z
    założenia dla każdego dziecka wiedzą więcej i lepiej od niego samego. I z nie
    wiadomo jak wysokim poczuciem własnej wartości ciężko w siebie nie zwątpić przy
    regularnym dołowaniu przez bliskie osoby.
  • 10.02.10, 23:07
    To do mari było.
    A do eithela - chyba mylisz wychowywanie ze wspieraniem. Dobre słowo,
    podtrzymywanie na duchu, komplement /nie ważne jak to nazwać/, powinno być
    obecne w każdym związku i pewnie dlatego większość z nas w te związki wchodzi.
    Chyba się jeszcze nikt taki nie narodził, komu pozytywna informacja zwrotna
    byłaby totalnie niepotrzebna. No chyba że ty taki jesteś, to wtedy ok, niczego
    nie potrzebujesz/dostajesz - niczego nie dajesz w zamian. Ale zapewniam cię, że
    z takim nastawieniem możesz pominąć w życiu wielu wartościowych ludzi.
  • 10.02.10, 23:36
    Chodzi mi o to, że sami na początku wybieramy partnera. Jeśli problemy pojawiają
    się w trakcie, to jasne, służę wsparciem. Wspieranie, kiedy już jestem w związku
    - jak najbardziej tak. Ale jeśli chodzi o spotykanie nowych ludzi, wybacz, nie
    ma już we mnie takiej tolerancji. Tzn. w zupełności toleruję, że ludzie mogą być
    tacy lub inni, ale na partnerów będę wybierać tych, bez większych widocznych
    problemów. Ni chce mi się być drugą matką lub terapeutką jak już wcześniej pisałam.
  • 11.02.10, 22:02
    Jep, tylko ja nic nie pisałem o tym, że osoba, która była dołowana przez innych,
    przez ileś tam lat ma mieć wysokie poczucie wartości i jest dla mnie skreślona.

    Chodziło mi głównie o osoby, które bez komplementów nie mogą żyć, nie mogą się
    bez nich obejść i robią cały czas coś w celu dostawania tychże komplementów.
    Takim typem człowieka są np. nałogowi flirciarze/flirciary, którzy to muszą
    nieustannie flirtować coby sobie cały czas podwyższać poczucie wartości tym, że
    ktoś się nimi interesuje, tym że komuś się podobają, udowadniać sobie, że wciąż
    są dla innych atrakcyjni.
    Czytałem na różnych forach parę historyjek (głównie) pań, których powód zdrady
    sprowadzał się do tego, że ten z kim zdradziły prawił im więcej komplementów od
    obecnego partnera. Przepraszam, ale takie osoby są dla mnie nic nie warte.

    No i przyznam się do małego przeoczenia z mojej strony, poprzednia moja
    wypowiedź powinna brzmieć tak:

    > >Budowanie swojego poczucia wartości głównie na podstawie ilości
    > komplementów od innych
    > >osób nie jest czymś pozytywnym.


  • 11.02.10, 12:03
    a co z tymi które są nic nie warte i nieatrakcyjne?
  • 08.02.10, 01:45
    Najpewniej to, ze panna nie chce ich więcej na oczy widzieć.
  • 09.02.10, 18:56
    hehe 10/10
  • 08.02.10, 12:26
    - jakiekolwiek próby nieczystej gry (manipulacje, granie na moim poczuciu winy, szantaż emocjonalny), o ile da się to wykryć będąc ,,w środku"
    - niestabilność emocjonalna
    - zapędy monopolistyczne (okazywanie zazdrości, próba zajęcia całego mojego wolnego czasu)
  • chodzenie na randki jest bez sensu. Lepiej by od razu każda ze stron powiedziała
    jakie są jej oczekiwania i co może dać w zamian za ich spełnienie. To
    zaoszczędzi sporo czasu, sił, pieniędzy i rozczarowań.
  • 08.02.10, 16:21
    przerośnięte ego, które od razu rzuca się w oczy, a dopiero ona, poza tym
    tlenione na blond włosy ;)
  • 08.02.10, 20:14
    Np coś co rzuca mi skojarzenia z jej poprzedniczką... szczególnie te negatywne skojarzenia. Poza tym pusta głowa mnie nie pociąga, słodka idiot to też tylko przygodna "znajomość" nie wymagająca zbyt wiele zachodu i wszelkie skojarzenia z płatnymi dziewczynkami...
    --
    www.nawalonych7krasnali.za.pl
  • 09.02.10, 19:28
    -drapie nad górną wargą (może to płytkie, ale czy depilacja wasika
    jest taka trudna?)

    -nie czuć, ze zależy jej na spotkaniach

    -szuka miłości w momencie gdy ja jej nie szukam

    --
    http://www.dzieciak.com/t/index.ph
p/20100205/Moj_Suwaczek/1/ticker.png
  • 10.02.10, 11:40
    Jeżeli nie lądujemy w łóżku po pierwszej randce, albo nie ma widoków, że
    wylądujemy na drugiej, najdalej trzeciej
  • 10.02.10, 11:44
    Wszyscy piszą o urodzie lub jej mankamentach lub w ogóle o jej braku, ale co to
    ma wspólnego z pierwszą randką? Przecież skoro ktoś mi się nie podoba, to do
    żadnej randki nie dojdzie, a jeżeli dojdzie, to tylko z osobą, która spodobała
    mi się bez zastrzeżeń. Wtedy umawiam się z nią, żeby poznać ją lepiej, posłuchać
    co i w jaki sposób ma do powiedzenia. Ale warunkiem, aby takie spotkanie mogło
    się odbyć jest zaakceptowanie jej wyglądu. Umówić się z kimś, żeby mu się
    przyjrzeć? Ślepy nie jestem, nie potrzebuję spotkania by kogoś oceniać z
    wyglądu. Spotkanie jest by ocenić charakter i to jak się dogadujemy i rozumiemy,
    a wygląd jest warunkiem progowym. Brak wyglądu-brak randki.
  • 10.02.10, 13:28
    i wszystko na ten temat...
    --
    choćbyś naturę wypędzał widłami, ona i tak powróci
  • 10.02.10, 14:04
    sonix24 ujął temat najlepiej. Idąc na pierwszą randkę myślicie o
    nim/niej jak o przyszłym partnerze czy chcecie mieć lalkę?
  • 19.02.10, 13:37
    Hehe, to jest dobre pytanie. Bo w zależności od odpowiedzi na nie, inne będą
    kryteria wyboru. Inną dziewczynę człowiek wybiera na miesiąc czy tydzień
    znajomości, a inną gdy wyobraża sobie partnera na całe życie (no, w moim
    przypadku to już raczej czas przeszły :) ).

  • 10.02.10, 14:46
    No bo tu wszyscy od rana do nocy w necie siedzą, a
    więc i kandydatki na pierwsze randki też są z
    internetu. Portali randkowych w necie od groma przeca.

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • 10.02.10, 15:47
    głębokie :) no coz wzrokowcy :)
  • 10.02.10, 11:46
    Przed randka albo w trakcie pierwszej bezwzglednie dyskwalifikuje:
    1. Nadwaga
    2. Białe kozaczki
    w dalszej kolejności:
    1. Mieszkanie z mamusią
    2. posiadanie dzieciaków
    3. Głupota ciemnota ograniczone horyzonty
    4. Brak zainteresowań
  • 10.02.10, 12:02
    kobietę dyskryminują takie rzeczy jak:
    1. nadmierna kobiecość przejawiająca się w szczebiotaniu, wachlowaniu rzęsami,
    strojeniu min, plotkowaniu o bliźnich itp.,
    2. nadmierne przywiązanie do mamusi i uzgadnianie z nią wszystkiego począwszy od
    stroju a na liczbie dzieci i lokalizacji mieszkania kończąc,
    3. nadmierny katolicyzm przejawiający się życiem oazowym, najnowszymi
    wiadomościami z życia parafii i gotowym scenariuszem ślubu kościelnego,
    4. nadmiary cielesne czyli nadmiar wagi, wzrostu, biustu, makijażu, duże stopy,
    uszy, pupa, nadmierna ekspresja, okulary typu denka itp,
    5. niedomiary cielesne czyli zanik biustu, postura dziecka z sierocińca, włosy
    na zapałkę, zero makijażu, katatonia, strój typu bieszczadzki drwal itp.
    I to tyle tak z grubsza.
  • 10.02.10, 12:35
    a co z miłością od pierwszego wrażenia?
    ten błysk w oku, ta chemia?
    ja na randki nie chodzę, spotkałem swoją wymarzoną kobietę
  • 10.02.10, 12:55
    jak w temacie
  • 10.02.10, 13:03
    Nie ma szans !!!
    --
    יהודי
  • 10.02.10, 19:09
    Dlatego, ze panna, czy to o dziecko chodzi? Z dzieckiem moze byc tez
    rozwodka albo wdowa. Starsza siostra tez moze uzyskac prawo opieki
    nad maloletnim rodzenstwem, zdaza sie.
  • 17.02.10, 12:38
    Związek z kobietą która ma dziecko stwarza dodatkowe wyzwania przed
    facetem. Już nie jest tak łatwo, nie zawsze można wyskoczyć na
    balety, do kina, do knajpki czy gdziekolwiek, nie zawsze kobieta
    będzie miała czas i nie zawsze będziemy w centrum jej uwagi, wszak
    dziecko dla matki jest najważniejsze, do tego dochodzą jeszcze
    umiejętności ojcowskie mimo że to nie nasze dziecko to jednak trzeba
    być facetem w domu a dla kobiety z dzieckiem bardzo ważne jest to
    jak potencjalny partner traktuje jej dziecko i jakim byłby ojczymem
    i jakie są ich wzajemne relacje.
    A to już poważna sprawa bo ojcem moze być każdy na tatę trzeba sobie
    zasłużyć. No i tez bardzo istotny aspekt finansowy wiążąc się z
    kobietą z dzieckiem trzeba pamietać że już są 3 osoby a nie 2 i nie
    mozna sobie pozwolić na taką swobodę.
    Reasumując związek z kobietą dzieciatą to nie "zabawa" dla chłopców
    którzy myślą że jak wyszli od mamusi do akademików i potrafią
    ugotować zupkę chińską to już są prawdziwymi facetami.

    Taki związek to prawdziwy test na prawdziwego faceta, niestety nie
    każdy ten egzamin zdaje.
    --
    dioskorides.blox.pl/html
  • 19.02.10, 13:41
    dioskorides napisał:
    > Taki związek to prawdziwy test na prawdziwego faceta, niestety nie
    > każdy ten egzamin zdaje.
    Masz rację pisząc, że taki związek wymaga znacznie więcej od facetów niż związek
    z kobietą bez dziecka. Nie masz jednak racji pisząc, że jeżeli ktoś nie chce się
    wiązać z kobietą z dzieckiem, to jest dzieciuchem.

  • 21.02.10, 23:54
    dioskorides napisał:
    > Taki związek to prawdziwy test na prawdziwego faceta, niestety nie
    > każdy ten egzamin zdaje.

    Taki związek w moim przypadku wchodziłby w grę wyłącznie gdybym też miał już
    swoje dzieci z poprzednich związków. Ewentualnie mogę sobie coś takiego
    wyobrazić w dalekiej przyszłości, gdybym np. miał 50 lat, był samotny i spotkał
    kobietę np. 30-letnią z dzieckiem. Ale na pewno nie dziś, nie z kobieta w
    podobnym wieku.
  • 22.02.10, 08:08
    bo ja nie widzę powodu?
    spotykasz się z nią, w przyszłości dorabiasz sobie swoje i jest
    wesoło w czwóreczkę:)
    nie widzę powodów dla którego miałbym omijać kobiety z dzieckiem
    --
    dioskorides.blox.pl/html
  • 22.02.10, 08:21
    taki_zwykly_on napisał:

    > dioskorides napisał:
    > > Taki związek to prawdziwy test na prawdziwego faceta, niestety
    nie
    > > każdy ten egzamin zdaje.
    >
    > Taki związek w moim przypadku wchodziłby w grę wyłącznie gdybym
    też miał już
    > swoje dzieci z poprzednich związków. Ewentualnie mogę sobie coś
    takiego
    > wyobrazić w dalekiej przyszłości, gdybym np. miał 50 lat, był
    samotny i spotkał
    > kobietę np. 30-letnią z dzieckiem. Ale na pewno nie dziś, nie z
    kobieta w
    > podobnym wieku.



    możesz uzasadnić dlaczego teraz nie?
    dlaczego nie mozesz być w związku z kobietą z dzieckiem? i za czas
    jakiś dorobić sobie swoje i zyć w czwóreczkę?
    jakoś nie widzę przeszkód.

    --
    dioskorides.blox.pl/html
  • 10.02.10, 13:05
    - nie pije alkoholu;
    - chodzi do kościoła;
    - nie wie, kto to był Fryderyk Nietzsche;
    - myli "bynajmniej" z "przynajmniej" (chyba, że jest cudzoziemką);
    - ogląda seriale w telewizji;
    - jest dziewicą lub posiada nikłe doświadczenia seksualne;
    - ubiera się w sposób, który absolutnie jej nie odróżnia od miliona innych;
    - słucha "tego, co leci w radiu";
    - jest uzależniona od swojej mamusi;
    - popiera karę śmierci;
    - nie zna żadnego homoseksualisty;
    - usiłuje mnie przekonać, że wynajmowanie mieszkania to głupota, a kredyt na 40
    lat to wspaniały sposób na życie;
    - nie rozumie absurdalnego poczucia humoru;
    - hołduje stereotypowym poglądom;
    - jest mniej błyskotliwa ode mnie;
    - ma ponad 180cm wzrostu (chociaż tu się nie upieram, pewnie przywykłbym);
    - jest zainteresowana wyłącznie swoją osobą;
    - ma ograniczony zasób słownictwa w języku ojczystym.


  • 10.02.10, 13:22
    Trochę Ci się tego uzbierało, z czego wnoszę, że nie za często dobijasz do
    drugiej randki.
  • 10.02.10, 13:35
    Na szczęście z reguły z posiadaczkami powyższych przymiotów nie dochodziło nawet
    do pierwszej :-) A poza tym jestem szczęśliwie związany z antytezą hipotetycznej
    postaci opisanej wyżej ;-)
  • 10.02.10, 13:43
    Tak się zastanawiam tylko jak można słuchać w radiu tego, co nie leci.

    Hmm...

    Ma ktoś pomysła?



    --
    Mężczyźni żenią się ze zmęczenia, kobiety wychodzą za mąż z ciekawości.
    Obie strony są potem rozczarowane.
  • 10.02.10, 17:36
    "słucham tego, co leci w radiu" - słucham wszystkiego, słucham sieczki, słucham
    papki, jest mi wszystko jedno, nie mam pojęcia o muzyce, nie mam ulubionych
    gatunków muzyki, ulubionych wykonawców, nie mam zainteresowań, jestem nudna i
    jest mi z tym dobrze
  • 10.02.10, 18:01
    No ale przyznasz, że nie można słuchać tego, co nie leci ;)


    --
    Mężczyźni żenią się ze zmęczenia, kobiety wychodzą za mąż z ciekawości.
    Obie strony są potem rozczarowane.
  • 10.02.10, 15:52
    Czy osobista znajomość z homoseksualistą jest niezbędna? Pozostałe
    warunki spełniam :)
  • 10.02.10, 17:20
    Ma tylko wiedziec kim byl F. Nietzsche czy tez podzielac
    prezentowane w jego pismach poglady? Jesli ma te poglady podzielac,
    trudno to pogodzic z punktem dotyczacym kary smierci(patrz 'Z
    genealogi moralnosci')Co do blyskotliwosci; tu nie powinienes mniec
    problemow ze znalezieniem odpowiedniej kandydatki:)
  • 16.02.10, 16:21
    no prosze cie chyba sobie jaja robisz . wynajmować mieszkanie całe
    zycie a później co ? umrzesz nie mając nawet własnej chaty, wstyd
  • 18.02.10, 10:30
    rachela25 napisała:

    > no prosze cie chyba sobie jaja robisz . wynajmować mieszkanie całe
    > zycie a później co ? umrzesz nie mając nawet własnej chaty, wstyd

    No faktycznie, straszne, umarły, a chaty nie ma!
    --
    I am not a vegetarian because I love animals; I am a vegetarian
    because I hate plants. - A. Whitney Brown
  • 21.02.10, 12:06
    Mądrze piszesz, z wyjątkiem tego mieszkania... kredyt na 40 lat to nie jest
    idealny sposób na życie, ale przynajmniej każda złotówka spłacanego kredytu
    przybliża Cię do własnego mieszkania. Wynajmowanie oznacza, że pieniądze
    wydawane na wynajem idą w błoto. Pogląd o którym piszesz oznacza, że dziewczyna
    poważnie i rozsądnie myśli o życiu.
  • 23.02.10, 09:30
    ach! tak skromnie zauważę,jestem Twoim ideałem :D
  • 10.02.10, 14:01
    tipsy
    nie lubienie psów,kotów w ogóle zwierząt.
    posiadanie pewnych i jedynie słusznych opinii na jakikolwiek temat.
    narzekactwo.
    brak poczucia humoru, luzu.
    nie interesowanie się sztuką, filmem, muzyką, teatrem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.