• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Prawo jazdy-fetysz kobiet Dodaj do ulubionych

  • 23.03.10, 23:05
    Dlaczego każda kobieta się pyta o to durne prawo jazdy ? Czy ja jestem jakimś
    debilnym szoferem ? Wymiotów dostaję jak każda kobieta z kolei pyta się mnie
    "a maaaasz prawo jaazzdy ?".
    Nie nie mam. Bo w przeciwieństwie do wielu matołów wiem dobrze, że do
    samochodu się nie nadaję, spowodowałbym wypadek po 20 minutach i za kierownicą
    czuję się jak na krześle śmierci.
    Czy ja się każdej kobiety pytam czy umie prasować lub prać ? Nie, bo kurde sam
    umiem gotować, prać i prasować(co więcej sprawia mi to przyjemność). Czy
    kobiety nie mogą same się nauczyć jeżdzić jak tak bardzo lubią samochody ?
    Skąd się bierze te debilne pytanie ?
    Zaawansowany formularz
    • 24.03.10, 06:26
      Durne pytanie wynika zapewne z wieku kobiet, 18latkę to interesuje,
      bo np. sama chce zdać, a nie może i szuka szofera, dla kobiet
      powyżej 25 lat to bez znaczenia, ja pytam się od razu o kat.
      posiadanych praw jazdy, inne uprawnienia, bo sama kat. B w pewnym
      wieku to śmiech - wkurzaj się dalej
      • 24.03.10, 12:38
        >a pytam się od razu o kat.
        > posiadanych praw jazdy, inne uprawnienia, bo sama kat. B w pewnym
        > wieku to śmiech

        To co "trzeba" mieć ? Na ciężarówki ? Na autobusy ? Czy przyczepę ? Masz dużą
        rodzinę czy co ?

        --
        Oh my God
        How can you deny the blood
        That's flowing through you
        • 24.03.10, 16:10
          może jest tirówką ? :)

          --
          it's all bullshit, and it's bad for you
          • 24.03.10, 17:45
            allerune napisał:

            > może jest tirówką ? :)

            Teraz ten zawód nazywa się "strażniczka lasu" :)

            --
            Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
            • 27.03.10, 22:34
              A w lasach ponoć żyją leśne ssaki
              • 27.03.10, 23:09
                Byle nie wieloryby.
    • 24.03.10, 09:07
      Kolejny idiotyczny wątek zakompleksionego faceta :/
      Weź trochę popracuj nad pewnością siebie i przestań się zadawać z blacharami, to
      będziesz szczęśliwszy
      • 24.03.10, 09:12
        Daj spokój. Po prostu ciągnie swój do swego. ;)
        --
        Czasem kończy mi się cierpliwość do ludzkiej głupoty, a nie mam gdzie uzupełnić.
      • 24.03.10, 12:08
        Żadna z dziewczyn, które o to pytały nie była blacharą. Powiedziałbym, że nawet
        można by je nazwać intelektualistkami :)
        • 24.03.10, 12:28
          > można by je nazwać intelektualistkami :)

          Z pewnością... jak widać "intelektualista" to pojęcie względne.

          Ja mam prawo jady i g.. mnie obchodzi czy facet z którym się spotykam ma. Na
          pewno nie jest to podstawowe kryterium wyboru. Znam lepsze. Choć posiadanie
          prawa jazdy przez oboje partnerów jest bardzo wygodne. Raz ty nie pijesz na
          imprezie, raz ja.
          • 27.03.10, 21:09
            Mordus... to jest tak, ze za intelektualistow pojmuje sie ludzi wyksztalconych
            itpe... ale to nie ma nic wspolnego z posiadaniem badz nie cech pozerstwa

            niektorzy pozoruja sie na cool komorkami, inni samochodami.... inni tym jacy to
            oni sa cudowni, bo nie przejmuja sie komorkami i samochodami... ale to to samo


            --
            Zdesperowany Królik
        • 27.03.10, 21:55
          Ja pytam, bo sama mam. Pytam zarówno kobiety jak i mężczyzn. Jeśli nie mają, to
          się dziwię, z tej prostej przyczyny, że sama uwielbiam jeździć samochodem, poza
          tym, prawo jazdy podparte własnym samochodem w wielu sytuacjach sporo ułatwia.
          Nie dalej jak dwa tygodnie temu rozmawiałam na ten temat z koleżanką, a przecież
          ani mnie ona grzeje ani ziębi, żeby to miał być dla mnie fetysz.
          Samodzielne rezygnowanie z samochodu to dla mnie tak, jak by ktoś nie używał
          pralki albo odkurzacza. Ktoś wynalazł samochód po to, aby go używać, korzystać z
          dobrodziejstw postępu technologicznego. Można jednak z niego korzystać tylko
          wtedy, gdy ma się prawo jazdy. Inaczej jest się skazanym na uzależnienie od innych.
          • 27.03.10, 22:47
            Na szczęście nie każdy jest takim niewolnikiem sztucznie wykreowanych potrzeb.
            Przez te dobrodziejstwa postępu technologicznego trzykilometrowy odcinek do pracy (nie da się go przejść piechotą bo to tunel pod PKP) zajmuje mi 1 h, tylko dlatego że wszyscy chcą wozić tyłki samochodami, nawet do kiosku po gazetę. Bogu dzięki, że jest coraz więcej buspasów.
          • 29.03.10, 20:20
            lia.13 napisała:
            > Jeśli nie mają, to się dziwię, z tej prostej przyczyny,
            > że sama uwielbiam jeździć samochodem

            I przez głowę Ci nie przejdzie, że nie wszyscy Twoje uwielbienia podzielają? :)

            > poza tym, prawo jazdy podparte własnym samochodem w wielu
            > sytuacjach sporo ułatwia.

            Zależy od potrzeb danej osoby.

            > Samodzielne rezygnowanie z samochodu to dla mnie tak, jak by ktoś
            > nie używał pralki albo odkurzacza. Ktoś wynalazł samochód po to,
            > aby go używać, korzystać z dobrodziejstw postępu technologicznego.

            I dzięki temu "postępowi technologicznemu" mamy w miastach kolosalne korki...
      • 24.03.10, 13:05
        "Kolejny idiotyczny wątek zakompleksionego faceta :/"
        No cóż, odkąd pamiętam kobiety ze mnie szydziły i wyśmiewały moją osobę. Ciężko
        nie mieć kompleksów po takim czymś.
        • 24.03.10, 13:14
          To bardzo mi przykro, że masz takie doświadczenia. Powinieneś jednak popracować
          nad sobą, bo bez tego będzie jeszcze gorzej. Gwarantuję, że jak będziesz pewny
          siebie i swojej wartości, kobietom nie przyjdzie do głowy żartować z Ciebie,
          wręcz przeciwnie, nie będziesz mógł się od nich opędzić.
          • 24.03.10, 14:05
            Ale ja wiem, że jestem nieatrakcyjny więc nie mam powodu by być pewny siebie.
            • 27.03.10, 23:07
              Jeny, prawie z każdej nieumiejętności można zrobić zaletę. Nie masz prawa jazdy,
              bo samochody wydzielają CO2. Z drugiej strony, co to za założenie, ze po 20 min.
              spowodowałbyś wypadek, z skąd to wiesz?
            • 30.03.10, 14:14
              wiesz co robia nieatrakcyjni faceci? inwestuja w wiedzę i oryginalność tego czym
              zajmuja się w życiu.
              Popatrz na Romka Polańskiego - paskudny w urodzie i mały we wzroście. A jaki
              artysta - filmy robi. I od kiedy poczuł że juz jest męzczyzna laski do niego sie
              lepiły że hej. Tak mi tylko Romek przyszedł do głowy, ale ich jest mnóstwo.
        • 28.03.10, 10:58
          szydziły... a to ciekawe, bo ja np. mógłbym poszydzić z umiejętności prowadzenia wielu kobiet. nie robię tego z rozsądku (głównie dot. żony hehe) oraz kultury (oczywiście dopóki życie moje nie jest zagrożone). Zresztą foch po czymś takim murowany, a po co mi to.

          A jak nie umie jeździć facet to z nim w ogóle drugi raz nie pojadę (i powiem mu dlaczego, niech wie), bo wtedy to śmierć murowana, dlatego dobrze robisz, że się nie pchasz do prawka na siłę. Robienie czegoś na siłę przy braku predyspozycji nie jest rozsądne zwłaszcza, że autem można zrobić sobie (a przede wszystkim komuś) niezłe kuku.
        • 30.03.10, 21:18
          1. albo jednak poszukujesz wartościowej kobiety w złym środowisku- i
          spotykasz się z szyderstwem z powodu np. braku prawka, mieszkania
          czy markowych ciuchów, niedostatku urody/męskości (tak, tak, mialam
          "koleżanki", które wyśmiewały atrybuty facetów w sytuacjach
          intymnych)
          2. albo to z Tobą jest jednak coś nie w porządku...
          --
          "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
          Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
          Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • 27.03.10, 22:54
        Jak się ludzie przestana zadawać z blacharami to sama zostaniesz.
        Twój wpis to typowy idiotyczny wpis zakompleksionej blachary.
        • 28.03.10, 18:41
          > Twój wpis to typowy idiotyczny wpis zakompleksionej blachary.

          oj joj, coś zabolało?
          • 30.03.10, 14:18
            > oj joj, coś zabolało?

            Ciebie pierwszą.

            --
            "Jedna z największych tragedii życia polega na tym, że mężczyźni kochają kobiety, kobiety kochają dzieci, a dzieci kochają chomiki" ─ Bettina Arndt
    • 24.03.10, 12:16
      czestotliwość poruszania tego tematu przez Ciebie wskazuje na to, ze
      to TY masz z tym problem (jakiś kompleks??:)
      Nie ja nie mam p.j.
      I pracuję z koleżanką, któa ma męża od 25 lat, t ona ma prawko a ten
      maż nie. I wszystkim z tym OK.
      W czym problem???
    • 24.03.10, 13:48
      No sorry, ale facet po prostu MA prawo jazdy. A jak nie ma, to ma ku temu jakieś
      ważne powody, na przykład "zabrali mi za chlanie", "jestem daltonistą" albo
      "cierpię na pomroczność jasną".

      Powodów ku temu jest kilka.

      Po pierwsze nawet najbardziej wyzwolona i uświadomiona ekologicznie kobieta,
      nawet poszukując chłopa na jedną noc, podświadomie stosuje pradawny algorytm
      wyszukiwania i weryfikacji jakości dawcy materiału genetycznego. A ten
      potencjalny dawca ma być m.in. zaradny, to znaczy ma mieć potencjał
      zatroszczenia się o potrzeby tej kobiety i ewentualnego potomstwa. No to powiedz
      mi, co to za "zaradny" facet, co nie potrafi nawet o siebie samego zadbać i nie
      może sobie wygodnie własnych pośladów w aucie wozić, jak inne samce w okolicy?
      Jak nie masz auta, to będziesz odbierany jako nieudacznik, nie potrafiący na nie
      zarobić. Możesz mieć auto i nim nie jeździć - OK, wtedy jesteś trendy i ekologiczny.

      Po drugie kobiety lubią żyć wygodnie. Trochę to jest związane z punktem
      pierwszym. Weź po mnie przyjedź, zawieź mnie, odwieź... No może nie na codzień,
      ale na specjalne okazje, takie jak bzykanko to jak najbardziej. Sorry, ale co
      byś nie robił, to taksówka ani komunikacja publiczna tak wygodne nie są. Możesz
      mieć auto i zabrać kobietę do klubu taksówką, bo będzie pite. OK, może być. Ale
      nie możesz kreować obrazu, że nigdy nigdzie swojej kobiety ku jej wygodzie nie
      zawieziesz, bo nie masz ani prawka, ani samochodu.

      Transport publiczny. Transport publiczny bywa niehigieniczny. Nawet nie o to
      chodzi, czy rzeczywiście jest niehigieniczny. Bardziej chodzi o to, jak bywa
      odbierany. A kobiety generalnie nie lubią niehigienicznych miejsc, w których
      przebywa wiele innych osób. To kolejny atawizm - podświadomie boją się zarażenia
      swojej maszyny rozrodczej. Kobieta dużo lepiej toleruje poważny syf wytworzony
      we własnym aucie przez jej jedynego partnera, niż niewielki syfek w autobusie,
      będący dziełem dużej liczy anonimowych pasażerów.

      Następna sprawa, zobacz kto nie ma prawa jazdy? Ano ten, kto nie może. A kto nie
      może? No ten, kto ma jakiś feler. Prawo jazdy to również taki certyfikat
      zdrowotny, że nadajesz się na dawcę materiału genetycznego. Mówiąc kobiecie:
      "nie mam prawa jazdy, bo go nie potrzebuję, bo nie lubię jeździć samochodem, bo
      nie chcę, ale nie ma żadnego szczególnego powodu" de facto przekazujesz
      informację: "mam pewien feler, ale nie powiem ci jaki". Już lepiej jakbyś
      powiedział, że zabrali ci prawko za chlanie, a brykę sprzedałeś, bo
      zainwestowałeś kasę w swoją kolekcję znaczków pocztowych.

      Teraz męski punkt widzenia. Mów co chcesz, ale bryka to wolność. Możesz jechać
      gdzie chcesz i kiedy chcesz. Chcesz skręcić w prawo - skręcasz w prawo. Chcesz
      się zatrzymać w lesie i wylać pod drzewem? Masz kierownicę, panujesz nad
      pojazdem, jest ci posłuszny. Ja wiem, że to złudne. Ale nie lubisz wolności,
      nawet tej złudnej? Na prawdę, nie lubisz wolności? Hmmm... Mam ci napisać, jak
      odbierany jest facet, dla którego jego osobista wolność, na najniższym fizycznym
      poziomie przemieszczania własnego ciała z jednego miejsca w drugie, nie jest ważna?

      Można auta (chwilowo) nie mieć, można autem nie jeździć, ale prawo jazdy mieć
      trzeba. No sorry.

      P.S.
      Czy to prawda, że panie wolą manual niż automaty?
      • 24.03.10, 14:11
        Błagam-załamałem się jak to czytałem. Przecież ty sprowadzasz faceta do roli
        narzędzia dającego przyjemność kobiecie. Nie sądzisz, że to lekko żenujące ?
        Lubię seks, ale nie na tyle by ryzykować dla niego życiem.
        A jak nie ma, to ma ku temu jakie
        > ś
        > ważne powody,
        Mój powód jest prosty-nie dałbym rady na ulicy-tam trzeba podejmować szybko
        zdecydowane decyzje, ja jestem typem człowieka który musi wszystko przemyśleć i
        żle reaguję na presję chwili-jestem też dość niezręczny. Najprawdopodobniej więc
        spowodowałbym wypadek, a mimo wszystko wolę nie leżeć w szpitalu przez rok, czy
        pójść do więzięnia.

        "Mów co chcesz, ale bryka to wolność."
        Tak wolność OC, przeglądów technicznych i wydatków na benzynę. Ładna mi
        wolność-taka która zmusza cię do wyścigu szczurów by zarobić na auto.




        Możesz jechać
        > gdzie chcesz i kiedy chcesz. Chcesz skręcić w prawo - skręcasz w prawo. Chcesz
        > się zatrzymać w lesie i wylać pod drzewem? Masz kierownicę, panujesz nad
        > pojazdem, jest ci posłuszny. Ja wiem, że to złudne. Ale nie lubisz wolności,
        > nawet tej złudnej? Na prawdę, nie lubisz wolności?

        Kompletnie abstrakcyjny dla mojej osobowośći argument(nie przeczę, że trafny dla
        innych, ale dla mnie zupełnie)-ja dobrze czuję się w domu i nie mam gdzie
        jechać, po prostu takie potrzeby mnie nie dotyczą.


        > Można auta (chwilowo) nie mieć, można autem nie jeździć, ale prawo jazdy mieć
        > trzeba. No sorry.
        No z tego co przedstawiłeś, to jedyny argument był taki że trzeba mieć auto by
        służyć kobiecie. Sorry ale to żenada.
        • 24.03.10, 14:22
          > Mój powód jest prosty-nie dałbym rady na ulicy-tam trzeba podejmować
          > szybko zdecydowane decyzje

          No to masz defekt. Napisz mi jeszcze, czy odróżniasz kolor pistacjowy od
          limonkowego.
          • 24.03.10, 14:27
            > > No to masz defekt.
            Tak, wszyscy mężczyżni są w stanie podjąć szybkie zdecydowane decyzje, są
            prezesami, grają w piłkę nożną, nie golą pach a ich dieta składa się z piwa i
            orzeszków ziemnych.

            Naprawdę uważasz, że każdy facet jest zdecydowany i szybko podejmuje decyzje ?
            • 24.03.10, 14:36
              > Naprawdę uważasz, że każdy facet jest zdecydowany i szybko
              > podejmuje decyzje ?

              Tak. Każdy zdrowy, niestary facet jest w stanie szybko podejmować decyzje.
              Wystarczająco szybko, żeby kierować pojazdem w normalnym ruchu ulicznym.

              Unikanie wypadków komunikacyjnych nie polega na szybkości decyzji. Przede
              wszystkim polega na przewidywaniu rozwoju sytuacji. Nie chodzi o to, żeby umieć
              po mistrzowsku wyjść z niebezpiecznej sytuacji. Chodzi o to, żeby się w
              niebezpiecznej sytuacji nie znaleźć. Nie sztuką jest gwałtownie hamować - sztuką
              jest wiedzieć, kiedy zwolnić, żeby nie trzeba było gwałtownie hamować.

              Chłopie, masz defekt. Nie wiem czy psychiczny, czy jednak u podłoża tego nie
              leży defekt fizyczny, ale ewidentnie masz defekt. Przyznaj to wreszcie przed
              sobą i skonsultuj się z fachowcem.

              P.S.
              Golisz pachy?!!!
              • 24.03.10, 14:43
                "> Tak. Każdy zdrowy, niestary facet jest w stanie szybko podejmować decyzje."
                To ilu tych facetów jest-10 % Czy 20% ? Bo widzisz, jakoś tak się składa że jest
                mnóstwo facetów co nie podejmują szybko decyzji. Nie każdy jest samcem
                alfa-powiem więcej,większość nie jest.

                Nie chodzi o to, żeby umieć
                > po mistrzowsku wyjść z niebezpiecznej sytuacji. Chodzi o to, żeby się w
                > niebezpiecznej sytuacji nie znaleźć.
                Samo znalezienie się za kierownicą na ulicy jest niebezpieczne. Co z tego, że ja
                będę się dobrze zachowywał jak ktoś jedzie z naprzeciwka pijany ?
                Poza tym powyżej szybkości 40km/h dostaję zawrotów głowy i uścisku serca nawet
                jak jestem pasażerem w samochodzie.



                >
                Golisz pachy?!!!
                Regularnie golę plecy i inne części ciała, mam dość mocne, obfite
                owłosienie(bardziej niż u innych mężczyzn) i nie lubię wyglądać jak małpa.
                • 24.03.10, 15:04
                  > To ilu tych facetów jest-10 % Czy 20% ?
                  Jakieś 95% mężczyzn w przedziale wiekowym 15-65 lat. Potem mniej. Pozostałe 5%
                  ma defekt. Nie chodzi o żadnych samców alfa, ale o zwykłych, przeciętnych ludzi.
                  Dają radę. Codziennie widzę ludzi prowadzących samochody. Tysiące ludzi. I dają
                  radę.
                  Do tego dochodzi jakieś 80% kobiet. 5% ma defekt. 15% jakoś tak po prostu się
                  nie nadaje i lepiej, że nie jeżdzą i są urocze.

                  > Samo znalezienie się za kierownicą na ulicy jest niebezpieczne. Co
                  > z tego, że ja będę się dobrze zachowywał jak ktoś jedzie z
                  > naprzeciwka pijany ?
                  Słuchaj, a jak u ciebie z przechodzeniem przez ulicę? Bo niby wiesz,
                  skrzyżowanie, pasy, zielone światło, ale jak będzie pijany jechał?! A jak
                  żelazko masz włączyć do kontaktu, to jak sobie z tym radzisz? Też zdarzają się
                  wypadki. Oddychanie bywa groźne, bo mucha może wpaść!

                  > Poza tym powyżej szybkości 40km/h dostaję zawrotów głowy i uścisku
                  > serca nawet jak jestem pasażerem w samochodzie.
                  To nie jest normalne. Nieleczone może być groźne. Pewnie masz jakiś defekt
                  fizyczny, choć może to być też objaw problemu psychicznego. Porozmawiaj o tym z
                  lekarzem. Może być przy okazji badań na prawo jazdy.

                  • 24.03.10, 15:15
                    Jakieś 95% mężczyzn w przedziale wiekowym 15-65 lat. Potem mniej. Pozostałe 5%
                    > ma defekt
                    Proszę o żródło tych statystyk. Chyba że je wyssałeś z palca.

                    > Słuchaj, a jak u ciebie z przechodzeniem przez ulicę? Bo niby wiesz,
                    > skrzyżowanie, pasy, zielone światło, ale jak będzie pijany jechał?!

                    Żaden problem. Patrzę czy coś jedzie. Jak jedzie to czekam aż ulica będzie
                    pusta, ewentualnie czekam aż samochody z naprzeciwka staną. Na przejściach bez
                    świateł czekam aż przejadą samochody.

                    > To nie jest normalne.
                    Po prostu boję się wypadku. To chyba normalne. Nie każdy jest kaskaderem.
                    • 24.03.10, 15:20
                      A nie trollujesz? Tak odrobinę?;)
                      --
                      Im później ktoś zorientuje się, że jesteś idiotą, tym lepiej dla ciebie.
                      • 24.03.10, 15:24
                        To jest właśnie śmieszno-smutne. Wszystko co piszę jest prawdą, a ludzie uważają
                        że trolluję i nikt tak nie może żyć jak ja.
                        Co trochę mnie smuci, bo niektóre rzeczy jakie napisałem są dla mnie
                        problemem(ten temat akurat nie), a niektórzy nie wierzą że można je mieć.
                      • 24.03.10, 15:26
                        Tak ciutkę zapewne ;)
                        • 24.03.10, 15:32
                          Najwyraźniej to początkujący troll.:D
                          --
                          Wpycham kij w mrowisko i w popłochu oddalam się w nieznanym kierunku.
                    • 24.03.10, 16:07
                      > Żaden problem. Patrzę czy coś jedzie. Jak jedzie to czekam aż
                      > ulica będzie pusta, ewentualnie czekam aż samochody z naprzeciwka
                      > staną. Na przejściach bez świateł czekam aż przejadą samochody.
                      No to kurka wodna identycznie jak w samochodzie!
                      Patrzysz czy coś jedzie. Jak jedzie to czekasz aż główna ulica będzie pusta i
                      dopiero wtedy włączasz się do ruchu. Na równorzędnych skrzyżowaniach bez świateł
                      czekasz aż przejadą samochody z prawej.
                      Też żaden problem.

                      > Po prostu boję się wypadku. To chyba normalne. Nie każdy jest
                      > kaskaderem.
                      Nie. To nie jest normalne. Nie jest normalne panicznie bać się jechać
                      samochodem. Nie jest normalne panicznie bać się wypadku w samochodzie w takim
                      stopniu, że dostajesz zawrotów głowy i uścisku serca, nawet jako pasażer. I
                      jednocześnie nie odczuwać tych wszystkich objawów będąc poza samochodem, w
                      sytuacji o wiele groźniejszej, na przykład przechodząc przez ulicę w miejscu
                      nieoznaczonym!

                      Nie jest normalne uważać, że zwykłe prowadzenie samochodu jest nie lada wyczynem
                      dostępnym jedynie dla kaskaderów.

                      Być może przeżyłeś jakąś traumę? Nie próbuj tego leczyć ziółkami. Nie przejdzie.
                      Skonsultuj się z fachowcem.
                      • 24.03.10, 18:05
                        Przecież jeżdżenie samochodem nie sprowadza się do przejeżdżania skrzyżowań.
                        Sorry, ale na przykład na drodze szybkiego ruchu gdzie samochody wymijają się z
                        szybkością ponad 100km/h a z drugiej strony jadą czołowo samochody bym dostał
                        zawału.


                        > Nie jest normalne uważać, że zwykłe prowadzenie samochodu jest nie lada wyczyne
                        > m
                        > dostępnym jedynie dla kaskaderów.

                        Jest. To że uważasz inaczej jest po prostu indoktrynacją przemysłu związanego z
                        samochodami. Co roku tysiące osób ginie na drogach(uprzedzam odpowiedż-znacznie
                        mniej ludzi ginie w wypadkach przy odkurzaczu czy tosterze)
                  • 24.03.10, 15:19
                    Kontynuujcie. Świetnie się Was czyta. :D
                    --
                    Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do
                    rozwiązłości ciała.
                    • 24.03.10, 17:55
                      Mechaniku i Kordecie - naprawdę, ale to naprawdę dawno nie śmiałam się
                      w głos, czytając forum :))))))))))))))))))))))

                      i za Menuśką powtórzę: nie przestawajcie :))))
              • 01.04.10, 12:48
                mechanik.z.pomu wydaje się być bardzo z siebie zadowolony, to aż z niego promieniuje. Myśli, że "młody, zdrowy facet" to ideał człowieka. Każda inna istota (w tym kobieta, bojąca się o "maszynę rozrodczą") ma jakiś defekt. I każdemu musi udowodnić, jaki to on, mechanik jest wspaniały, bo "szybko podejmuje decyzje" i ma prawo jazdy oraz wehikuł.
        • 24.03.10, 17:57
          kordet napisał:

          > Lubię seks, ale nie na tyle by ryzykować dla niego życiem.

          Hmmm...
          seks to wyjątkowo wredna sprawa, seks jest okrutny, niszczy umysł i psychikę i powoduje cierpienie. Gdzieś tam daleko jest jakiś mit, że to przyjemność. Nie wiem-może gdybym był super atrakcyjny, nauczyłbym się z tego cieszyć. Mając 30lat i zaledwie 20 stosunków za sobą patrzę na seks jak torturę.
          Całość tu:

          tiny.pl/hgfg8

          A co do awersji do samochodów, to może brałeś udział w wypadku albo byłeś światkiem takowego?

          --
          Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
          • 24.03.10, 17:59
            ups...

            tanczacy.z.myslami napisał:

            > A co do awersji do samochodów, to może brałeś udział w wypadku albo byłeś świa_D_kiem takowego?

            --
            Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
          • 24.03.10, 18:02
            Może wyjaśnię dokładniej:
            W moim życiu doświadczenia dzielę na trzy sfery które je odbierają.
            Intelektualną.
            Cielesną.
            Emocjonalną.

            Seks daje mi przyjemność cielesną, natomiast intelektualnie i emocjonalnie jest
            cierpieniem. Ogólnie sprawia przyjemność w czasie stosunku seksualnego,
            natomiast poza nim jego istnienie jest bolesne.
            • 30.03.10, 21:26
              Chłopie, Ty chyba jednak masz jakiś problem. Skoro dla Ciebie
              kobiety to tylko obiekt do bzyknięcia (sfera cielesna), a broń Boże
              nie chcesz łączyć tego ze sferą emocjonalną czy intelektualną- to
              nie dziwię Ci się, że dla baby nie chce Ci sie tego prawka robić...
              I nie dziwię się już, że w kwestii związków masz takie problemy.
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
          • 27.03.10, 22:10
            w życiu bym nie wpadła na pomysł aby liczyć odbyte przeze mnie stosunki seksualne
            • 30.03.10, 21:02
              wyobraz sobie ze sa ludzie dla ktorych seks to nie jest takie byle co.
              Np. dla kazdy stosunek ma znaczenie
              Ale sa tez tacy ktorzy do lozka chodza mechanicznie, w stanie zaburzenia
              swiadomosci itd
              widocznie nalezysz do drugiej grupy. Tez fajnie. Ja nie oceniam, ale zrozum nie
              kazdy musi lubic tak jak Ty
              • 30.03.10, 21:45
                > wyobraz sobie ze sa ludzie dla ktorych seks to nie jest takie byle
                co.
                Jasne, szczególnie ci, którzy seks zamykają wyłacznie w sferze
                cielesnej...
                --
                "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
        • 28.03.10, 10:29
          Świat kręci się wokół seksu.
          --
          katalog dobrych stron
          pozycjonowanie stron
        • 30.03.10, 14:30
          kordet im dluzej bedziesz usprawiedliwial swoj brak prawa jazdy bedac gluchym na
          naprawde dobre i zyczliwe rady tym dluzej nie bedziesz mial prawa jazdy a idylla
          twego wysmiewania i wyszydzania bedzie sobie trwala.

          Chcesz cos zmienic czy uslyszec, ze jest ok?
      • 24.03.10, 23:56
        zgadzam się z mechanikiem w 100%

        PS. ja tam mam prawo jazdy i potrafię ogarnąć ruch uliczny, żadna filozofia :)
      • 27.03.10, 19:40
        mechanik.z.pomu napisał:

        > No sorry, ale facet po prostu MA prawo jazdy.
        > A jak nie ma, to ma ku temu jakieś ważne powody, na przykład
        > "zabrali mi za chlanie", "jestem daltonistą" albo
        > "cierpię na pomroczność jasną".
        Zgadzam się. Jak ktoś nie ma prawa jazdy, to moje pierwsze skojarzenie idzie w
        tym samym kierunku - ma problemy zdrowotne, które to uniemożliwiają.

        Już wolałabym usłyszeć "mam astygmatyzm, zaburzenia plamki żółtej whatever" - i
        dlatego nie mogę prowadzić.
        Drobny feler zdrowotny jest łatwiejszy do zaakceptowania na początku znajomości
        niż wielka niewiadoma.
        --
        Magdalaena
      • 27.03.10, 22:04
        kurde, jak Bozię kocham, szczera prawda :D muszę przyznać, że doskonale znasz
        kobiety, a przynajmniej mi podobne ;)
      • 01.04.10, 11:33
        mechanik.z.pomu napisał:

        > Możesz mieć auto i nim nie jeździć - OK, wtedy jesteś trendy i ekologi
        > czny.

        ROOOFTL! Co za bzdura! Czyli jak nie ma prawka, to jest kiepskim samcem, ale jak (nadal nie ma prawka) kupi samochód i postawi go w garażu - to będzie "prawdziwym" samcem?
        Ale z ciebie dziecko..
        Logiki i rozsądku to chyba nie rozpoznałbyś, gdyby cię nawet kopnęły w kostkę. Po prostu obce ci są takie pojęcia.

        A o tym materiale genetycznym..takiś ty "naturalny"? Wszystko tłumaczysz DNA i wrodzonym instynktem, tak? To po co np. oglądasz filmy i seriale w tv? Mecze? Pawiany nie oglądają, a ty wszakże nie chcesz się od nich różnić. Po co pijesz piwo? Prawdziwe pawiany-samce nie piją alkoholu:)
        Wkurza mnie taka pisanina, jak to kobieta poszukuje "dawcy idealnego nasienia". A idźże z tymi bzdurami.

        > A kobiety generalnie nie lubią niehigienicznych miejsc, w których
        przebywa wiele innych osób. To kolejny atawizm - podświadomie boją się zarażenia swojej maszyny rozrodczej.

        Kolejny kwiatek. Człowieku! Lecz się, póki nie jest za późno. Traktujesz mężczyzn i kobiety jak prymitywne zwierzęta.
        BTW, to ciekawe, czemu w autobusach widzę tyle kobiet (może nawet z delikatną przewagą na pasażerami-facetami)? One nie boją się o swoje "maszyny rozrodcze"?;)

        > Prawo jazdy to również taki certyfikat
        zdrowotny, że nadajesz się na dawcę materiału genetycznego.

        Czy ten cudowny dawca to taki, który chleje i zabierają mu prawko za picie? Czy nie widzisz, że sam sobie przeczysz?

        > Już lepiej jakbyś
        powiedział, że zabrali ci prawko za chlanie

        > Mów co chcesz, ale bryka to wolność

        Nieposiadanie tejże również. Masz samochód, chcesz wybrać się na wycieczkę w góry. No więc wolność kończy ci się na parkingu w Wiśle. Potem MUSISZ zrobić pętlę, żeby wrócić do swojego "pojazdu wolności". Tak więc, nie idziesz gdzie chcesz.
        Wolność? Taka, że MUSISZ kupować paliwo, robić przeglądy i opłacać podatki za samochód, żeby z tej wolności korzystać?
        Wolność, gdy byle glina z drogówki pokaże ci, gdzie twoje miejsce, samczyku.

        Nie mam nic do samochodów, do prawka, tylko nie rozumiem, po co robić z tego wielkie halo. Masz auto - OK. Nie masz - też OK. Bez dorabiania ideologii. Wszystko ma swoje wady i zalety.
    • 24.03.10, 13:54
      Do lodzika nie potrzeba żadnych dokumentów ;)

      --
      Mężczyźni żenią się ze zmęczenia, kobiety wychodzą za mąż z ciekawości.
      Obie strony są potem rozczarowane.
      • 24.03.10, 15:16
        co nie ma prawa jazdy....
        • 24.03.10, 15:23
          Normalny facet.
          Równie dobrze-co to za kobieta bez dziecka. co to za kobieta która nie umie gotować.
          To są durne ramy w które chce się wcisnąć kogoś by służył innym.
          • 24.03.10, 15:34
            A pisanki to ty masz???? Bo może i ich ci bozia poskąpiła.;)
            --
            Pewnych rzeczy nie komentuję. Szkoda śliny.
            • 24.03.10, 15:46
              > A pisanki to ty masz???? Bo może i ich ci bozia poskąpiła.;)

              Oooo, bodypainting :) Dobry temat z okazji świąt :)
              --
              Przychodzisz zawsze do mnie gdy zapada zmrok,
              Zapalasz rzekę tęczy i przerywasz noc...
              • 24.03.10, 17:26
                :DDD tak jest.:P
                --
                Nigdy nie wiadomo, kiedy głupi żartuje.
          • 27.03.10, 22:17
            a zaprzeczysz, że taki stereotyp istnieje? Bo nawet, jeśli w dobie
            równouprawnienia uznaje się podział obowiązków w domu, to nadal się zakłada, że
            kobieta lepiej gotuje niż mężczyzna.
          • 27.03.10, 22:23
            10/10
    • 24.03.10, 15:56
      Kordet - Kiedy poznajemy osobę płci przeciwnej, w celu
      erotyczno-romantycznym(zwanym dla kamuflażu towarzyskim) podświadomie, a czasami
      i świadomie dokonujemy wyceny atutów drugiej osoby.

      Począwszy od wzrostu czy dużych cycków(pozdrawiam w tym miejscu posiadaczki
      wszystkich, niezależnie od rozmiaru :D), poprzez poczucie humoru, intelekt,
      umiejętność ciekawej rozmowy/tańca/zabawy itp, a kończąc na zdolności do
      radzenia sobie w życiu, gotowaniu, prasowaniu czy posiadaniu dużego portfela.

      Posiadanie prawa jazdy będzie podpadało pod tą ostatnią kategorię, i będzie
      widziane u mężczyzny jako wada, tak samo jak nieporządek w mieszkaniu kobiety.
      Oczywiście ta wada może zostać zrekompensowana innymi zaletami, albo może
      stanowić część świadomej decyzji dotyczącej Twojego życia(ekolog, podróżnik, nie
      przejmujący się nakazami współczesnej cywilizacji), i wówczas może być nawet
      widziane jako zaleta.

      Ale, w sytuacji gdy sam piszesz Twój brak prawa jazdy wynika z autentycznych
      problemów z kierowaniem pojazdami w ruchu, to sorry, ZAWSZE będzie to minus...


      --
      Zabierz rzeko moje serce...
    • 24.03.10, 16:24
      > Dlaczego każda kobieta się pyta o to durne prawo jazdy ?

      Nie chodzi jej o prawo jazdy tylko o samochód, powinieneś się domyślić.

      > Nie nie mam. Bo w przeciwieństwie do wielu matołów wiem dobrze, że do
      > samochodu się nie nadaję

      Fobia, strach, brak poczucia pewności siebie, własnej wartości, słaby refleks?
      No cóż, to wiele mówi o facecie. Większość kobiet dowiaduje się w ten sposób o
      Tobie bardzo dużo.

      > Skąd się bierze te debilne pytanie ?

      To nie jest debilne pytanie. Każdy "normalny" facet ma prawo jazdy i
      przynajmniej ambicję posiadania samochodu. Jeśli tego nie posiada, to znaczy że
      coś z nim jest nie tak. Pytanie tylko co jeszcze jest nie tak?
      Skoro nie chce mieć prawa jazdy, może też nie mieć ochoty na dużo innych rzeczy,
      które zwykle ludzie mają, może mieć inne dziwne fobie i przyzwyczajenia.


      --
      it's all bullshit, and it's bad for you
      • 24.03.10, 18:00
        "Nie chodzi jej o prawo jazdy tylko o samochód, powinieneś się domyślić."
        Aha-czyli chodzi jej o to jakie dobra materialne posiadam. Poza tym można mieć
        samochód bez posiadania prawa jazdy i prawo jazdy bez posiadania samochodu.

        "Fobia, strach, brak poczucia pewności siebie, własnej wartości, słaby refleks?"
        Ah tak, oczywiście trzeżwa ocena nie przyszła ci do głowy ? Skąd przekonanie że
        każdy nadaje się na kierowcę ? Może bardziej warto docenić trzeżwą ocenę swoich
        umiejętności, niż podziwiać idiotyczne zadufanie w sobie prowadzące do katastrofy ?

        Każdy "normalny" facet ma prawo jazdy i
        > przynajmniej ambicję posiadania samochodu.
        No cóż, oznacza to że przed XIX/XX wiekiem nie było na świecie mężczyzn, bo nie
        było samochodów.
        Nie wiedziałem że posiadanie samochodu to naturalna cecha wpisana w DNA.

        Skoro nie chce mieć prawa jazdy, może też nie mieć ochoty na dużo innych rzeczy
        > ,
        > które zwykle ludzie mają
        A tu akurat masz rację-nie mam ochoty chodzić co niedzielę do kościoła,
        uczestniczyć w spowiedzi, mieć debilnych teściowych i spędzać z nimi czas na
        obiadkach, głosować na PO lub PiS, zachwycać się TVN shitem w rodzaju
        Majewskiego czy jak mu tam, skakaniem na lodzie, zaciągać kredyt na 50 lat by
        mieszkać w klitce uzależniony od pracy i banku :)
        Więc coś w tym jest. Rzeczywiście nie mam ochoty posiadać tego co zwykle ludzie
        mają w tym kraju :)
        • 24.03.10, 18:06
          Odczep się od TEGO kraju i wytykaj tam, gdzie wozami drabiniastymi jeżdżą.;)

          Ty jednak trollem jesteś.
          --
          Wpycham kij w mrowisko i w popłochu oddalam się w nieznanym kierunku.
          • 24.03.10, 18:42
            O proszę, uderz w stół a nożyce się odezwą.

            "i wytykaj tam, gdzie wozami drabiniastymi jeżdżą.;)"
            Co masz przeciw Amiszom w USA ? :P
            • 24.03.10, 21:30
              kordet napisał:

              > O proszę, uderz w stół a nożyce się odezwą.
              >
              > "i wytykaj tam, gdzie wozami drabiniastymi jeżdżą.;)"
              > Co masz przeciw Amiszom w USA ? :P

              Amisze nie mają takich problemów jak Ty. Więc się nimi nie zasłaniaj.:P
              --
              Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do
              rozwiązłości ciała.
        • 24.03.10, 22:04
          > "Nie chodzi jej o prawo jazdy tylko o samochód, powinieneś się domyślić."
          > Aha-czyli chodzi jej o to jakie dobra materialne posiadam.

          Faceci patrzą na wygląd kobiety, kobiety patrzą na status społeczny mężczyzny.
          Nie wiem w jakiej galaktyce się wychowałeś, ale w tej tutaj, tak po prostu jest.
          Samochód jest tego dobitnym wyrazem. Jak może być faceta stać na utrzymanie
          rodziny i domu skoro nie stać go nawet na samochód?

          > Ah tak, oczywiście trzeżwa ocena nie przyszła ci do głowy ?

          Możesz mieć pretensje do całego świata o brak trzeźwej oceny, nie zmieni to
          jednak oceny. Jak mi dorosły facet mówi "nie nadaję się na kierowcę", to ja
          sobie myślę: to musi być niezła c.i.p.k.a.

          > Każdy "normalny" facet ma prawo jazdy i
          > > przynajmniej ambicję posiadania samochodu.
          > No cóż, oznacza to że przed XIX/XX wiekiem nie było na świecie mężczyzn

          wcześniej każdy chciał mieć konia :)

          > A tu akurat masz rację-nie mam ochoty chodzić co niedzielę do kościoła,
          > uczestniczyć w spowiedzi, mieć debilnych teściowych i spędzać z nimi czas na
          > obiadkach, głosować na PO lub PiS,

          w tym momencie przepadłeś u 99% kobiet :D podobnie jak z samochodem

          > Więc coś w tym jest. Rzeczywiście nie mam ochoty posiadać tego co zwykle ludzie
          > mają w tym kraju :)

          Proponuję wyrwać jakąś haitankę, ona nie będzie Ci truła dupy o prawko. Może
          jedynie mieć pretensje, że masz małego białego wacka :)

          --
          it's all bullshit, and it's bad for you
          • 24.03.10, 22:27
            "> Faceci patrzą na wygląd kobiety, kobiety patrzą na status społeczny mężczyzny."
            Przecież to bzdura. Tak się patrzy na potencjalnego partnera, a nie na każdą
            kobietę/mężczyznę. Potrafię się interesować znajomością z kobietami, które nie
            uważam dla mnie za atrakcyjne.

            Jak mi dorosły facet mówi "nie nadaję się na kierowcę", to ja
            > sobie myślę: to musi być niezła c.i.p.k.a.

            Świadczy to tylko o tobie. Oczywiście kobieta nie musi umieć gotować, ani prać
            facetowi. Bo one zwyciężyły seksizm. Żądanie od faceta by umiał jeżdzić
            samochodem jest po prostu seksistowskim stereotypem, który obraża godność
            mężczyzny. Nie jesteśmy szoferami.

            "wcześniej każdy chciał mieć konia :)"
            Tak, szczególnie w miastach.
            "w tym momencie przepadłeś u 99% kobiet"
            Myślisz, że 99% kobiet chce chodzić do kościoła, spowiedzi i teściów ? Jest aż
            tak żle ?
            • 24.03.10, 22:43
              > "w tym momencie przepadłeś u 99% kobiet"
              > Myślisz, że 99% kobiet chce chodzić do kościoła, spowiedzi i teściów ? Jest aż
              > tak żle ?

              No dobra, przesadziłem, jest to około 95%. Niestety Polska to zacofany kraj i
              ludzie robią różne głupie rzeczy, ale jak przyjdzie co do czego to ma być tak
              jak by sobie zażyczyła mamusia. Myślę że więcej dziewczyn wybaczy Ci niechęć do
              prawka niż np. niechęć do ślubu.

              --
              it's all bullshit, and it's bad for you
              • 24.03.10, 22:51
                > Myślę że więcej dziewczyn wybaczy Ci niechęć do
                > prawka niż np. niechęć do ślubu.
                >

                Bądź tak dobra i mnie nie strasz, dobrze :D
                --
                Przychodzisz zawsze do mnie gdy zapada zmrok,
                Zapalasz rzekę tęczy i przerywasz noc...
                • 24.03.10, 23:45
                  > Bądź tak dobra

                  WTF ?

                  --
                  it's all bullshit, and it's bad for you
              • 02.04.10, 12:11
                allerune napisał:

                "w tym momencie przepadłeś u 99% kobiet"
                Myślisz, że 99% kobiet chce chodzić do kościoła, spowiedzi i teściów? Jest aż tak żle?


                No dobra, przesadziłem, jest to około 95%. Niestety Polska to zacofany kraj i ludzie robią różne głupie rzeczy, ale jak przyjdzie co do czego to ma być tak jak by sobie zażyczyła mamusia. Myślę że więcej dziewczyn wybaczy Ci niechęć do prawka niż np. niechęć do ślubu.

                pocieszna dysputa...
                a dzieci? nie wspominacie o dzieciach, piesku i "stabilizacji"...
                --
                "Feministki chcą od mężczyzn rzeczy niemożliwej.
                Żeby brzydkie kobiety były traktowane tak samo jak ładne."
                by muminos1975
            • 30.03.10, 21:42
              > "wcześniej każdy chciał mieć konia :)"
              > Tak, szczególnie w miastach.
              A Ty myślisz, że w miastach pieszo chodzili? O_0
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
              • 04.04.10, 19:13
                Tak, w XIX wieku każdy w mieście miał swojego konia na którym jeżdził.
        • 28.03.10, 10:06
          kordet napisał:
          > No cóż, oznacza to że przed XIX/XX wiekiem nie było na świecie
          mężczyzn, bo nie
          > było samochodów.
          Powożenie końmi to też umiejętność.Taka sama jak prowadzenie
          samochodu.

          > mieć debilnych teściowych i spędzać z nimi czas na
          > obiadkach
          Znaczy stary kawaler.

          > zaciągać kredyt na 50 lat by
          > mieszkać w klitce uzależniony od pracy i banku :)
          A do tego ciągle mieszkający z mamą.

          I jeszce pytanie - gdzieś tam wspominałeś, że lubisz gotować - gaz
          zapalasz sam?
          • 28.03.10, 10:26
            Nie powiem, że kordet rozsiewa feromony, ale to Ty kierujesz się stereotypami.
            Może jest rozwiedziony (i ma traumę na wspomnienie teściów)
            i może dom jego mamy ma 300 metrów i do tego ogród, że starczy miejsca dla wszystkich i może to żona mieszkała u niego? W takim przypadku branie kredytu na 50 lat żeby się gnieździć w 1 pokoju z ciemną kuchnią jest wybitnie pozbawione sensu.
            Przecież nie wiemy jak jest, jeśli się sam nie wygada
            • 30.03.10, 21:44
              Lepszy pokój z kuchnią niż mieszkanie na 300m2 z mamusią- nieważne
              czyją. Dorosły facet powinien być już dawno odpępniony.
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
              • 04.04.10, 19:12
                Mam wrażenie, że szukasz kogoś do kogo można się przyssać i wyssać :]
        • 30.03.10, 21:40
          Poza tym można mieć
          > samochód bez posiadania prawa jazdy
          Tak, tak, kobiety wręcz marzą o facecie, który jeździ bez prawka.
          Ryzyko, emocje, adrenalina- no miodzio!

          > No cóż, oznacza to że przed XIX/XX wiekiem nie było na świecie
          mężczyzn, bo nie
          > było samochodów.
          Ale były konie. Inaczej wyglądał i był oceniany facet klepiący d...
          o siodło i kurczowo trzymający się wodzy, a inaczej- doskonały
          jeździec. Od razu było wiadomo- mięśnie sprawne, układ kostny
          zdrowy, równowaga zachowana, widać było czy jest brutalny czy
          delikatny ;) I na tej zasadzie prawko też o czymś świadczy- właśnie
          o zdolności do podejmowania decyzji, refleksie, zdrowiu. A po
          pierwszej przejażdżce- czy facet jest rozsądny, zrównoważony czy nie
          reaguje agresją itd. Wiesz, podejrzany jest facet, który deklaruje
          paniczny strach przed wypadkiem przy jeździe powyżej 40km/h, brak
          koordynacji, nieumiejętność podejmowania decyzji...

          zaciągać kredyt na 50 lat by
          > mieszkać w klitce uzależniony od pracy i banku :)
          > Więc coś w tym jest. Rzeczywiście nie mam ochoty posiadać tego co
          zwykle ludzie
          > mają w tym kraju :)
          To skąd Twoja potencjalna kobieta ma mieć poczucie stabilności i
          bezpieczeństwa, skoro:
          1.nie widzisz potrzeby posiadania mieszkania (całe życie przy mamusi
          czy w wynajętym- przecież to zwykłe marnotrawienie pieniędzy?)
          2.nie widzisz potrzeby posiadania prawka (w kontekście chociażby
          odwiezienia do szpitala w nagłej sytuacji)
          3.nie chcesz być "uzależniony" od pracy (ja bym się obawiała, czy za
          chwilę nie będę musiała takiego niebieskiego ptaka utrzymywać)
          3. seks to dla Ciebie tylko doznanie seksualne, a sfera emocjonalna-
          no cóz...
          --
          "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
          Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
          Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
          • 01.04.10, 13:04
            memphis90 napisała:

            > To skąd Twoja potencjalna kobieta ma mieć poczucie stabilności i
            bezpieczeństwa

            Co wy tak z tym bezpieczeństwem? Co to, kobieta to dziecko, że potrzebuje
            zastępczego 'tatusia', opiekuna i dostarczyciela stabilności finansowej w osobie
            męża?
            A o partnerstwie to wy słyszeli?
          • 04.04.10, 19:14
            Moja droga, od jazdy na koniu wykrzywia się układ kostny. Faceci z nogami w
            pałąk zapewne nie podobaliby ci się za bardzo.
            "To skąd Twoja potencjalna kobieta ma mieć poczucie stabilności i
            bezpieczeństwa, skoro"
            A gdzie ja napisałem, że szukam żony ? Obawiam się, że to jakis idiotyzm-każda
            kobieta na faceta patrzy jak na męża ?
      • 24.03.10, 18:27
        >Każdy "normalny" facet ma prawo jazdy i
        > przynajmniej ambicję posiadania samochodu.

        A ty znasz "każdego" i decydujesz o normalności... Bo podstaw do takiego
        stwierdzenia nie masz żadnych poza tymi wyssanymi z palca.

        >Jeśli tego nie posiada, to znaczy że coś z nim jest nie tak.

        Co jest nie tak ? Pewnie to , że ma rozum i go używa bo tłuszcza nie lubi jak
        ktoś jest inny.

        > Skoro nie chce mieć prawa jazdy, może też nie mieć ochoty na dużo innych rzeczy
        > które zwykle ludzie mają, może mieć inne dziwne fobie i przyzwyczajenia.

        A ci posiadający prawo jazdy mają pewnie inne fobie i przyzwyczajenia np. ucisk
        na mózgu i niechęć do ludzi z poza tłuszczy.

        Jak można pisać takie rzeczy z powodu posiadania/nieposiadania przez kogoś
        PRZEDMIOTU ??????????




        --
        We don't believe the words,
        We just love the way they sound
        • 24.03.10, 22:11
          > Jak można pisać takie rzeczy z powodu posiadania/nieposiadania przez kogoś
          > PRZEDMIOTU ??????????

          Można normalnie i bez problemu, jak widzisz.

          Gdybym poznał dziewczynę, która powie mi, że nigdy w życiu nie chce mieć
          internetu, e-maila czy też komórki. Są to tylko przedmioty (internet tak się ma
          do przedmiotu jak prawko, powinieneś dostrzec ironię wobec swojego błędu
          logicznego), a jednak ja każę jej spadać na drzewo. Może jestem nienormalny, ale
          tak właśnie zrobię.

          Niezależnie czego nie napiszesz i jak się nie naplujesz, to i tak dziewczyny
          będą wolały faceta z prawkiem i samochodem bo to jest dla nich norma. Odstając
          od normy POGÓDŹ SIĘ Z TYM, że będzie Cię spotykać krytyka.

          --
          it's all bullshit, and it's bad for you
          • 24.03.10, 23:57
            Prawo jazdy nie jest przedmiotem ? Nie znam nikogo, kto nie posiada go w postaci
            niematerialnej - jak dotąd tylko takie cos jest akceptowane w naszym kraju.
            Akurat to zresztą jest najmniej ważne.
            Odróżniasz chyba posiadanie czegos z konkretnego powodu do posiadania czegos dla
            posiadania ? Kiedys nie miałem komórki, gdy przestanie mi być potrzebna pozbędę
            się jej bez żalu; jesli kiedys będę potrzebował mieć samochód to go sobie kupię
            - to jest przedmiot jak każdy inny.
            Problemów z kobietami z powodu nieposiadania samochodu nie zauważyłem - to chyba
            kwestia otoczenia, staram się spotykać z ludźmi myslącymi. Czym innym zas jest
            krytyka (racjonalna) a czym innym deprecjonowanie czyjejs osoby z powodu
            nieposiadania jakiegos przedmiotu - to już jest zwyczajnie prymitywne i
            posądzałbym o to raczej gimnazjalistów. Jak widać, człowiek uczy się całe życie
            i jesli to co przeczytałem w tym wątku jest "normą" to niesamowicie się cieszę ,
            że do tej normy nie przystaję.

            --
            Oh my God
            How can you deny the blood
            That's flowing through you
            • 25.03.10, 01:49
              "prawo jazdy" - "prawo do jazdy" - zdany egzamin uprawniający do prowadzenia
              pojazdów mechanicznych - możliwość prowadzenia samochodu
              to tak jakby utożsamiać małżeństwo z obrączką, nevermind

              dla mnie ktoś kto nie chce mieć internetu nie jest osobą wartą poświęcania
              czasu, tak samo niektórzy traktują osoby bez prawka, proste



              --
              it's all bullshit, and it's bad for you
              • 27.03.10, 23:49
                > dla mnie ktoś kto nie chce mieć internetu nie jest osobą wartą poświęcania
                > czasu

                :D

                Ja pierdziele... Kolejne pokolenie dzieci neo. To tylko komputer! :)
                • 28.03.10, 17:48
                  > Ja pierdziele... Kolejne pokolenie dzieci neo. To tylko komputer! :)

                  neo mam od pół roku i bardzo sobie chwalę

                  na sieci jestem od lat 17, chyba wtedy nie było czegoś takiego jak neo, więc
                  WRONG :D

                  --
                  it's all bullshit, and it's bad for you
              • 31.03.10, 18:30
                > dla mnie ktoś kto nie chce mieć internetu nie jest osobą wartą poświęcania
                > czasu, tak samo niektórzy traktują osoby bez prawka, proste

                A jak ktos nie chce miec telewizora? Albo jachtu? Albo prywatnego samolotu
                (chociaz go stac?). Żałosne wartościowanie na podstawie tego kto co ma, albo
                chce mieć.
                smok

                --
                wolnemedia.net
                • 01.04.10, 00:23
                  co innego jest wartosciowe dla mnie a co innego dla Ciebie ;]
                  posiadannie prawka sprawia ze kobieta czuje sie poprostu lepiej, bo
                  sa tez swietni kierowcy koiety, np ja:p
    • 24.03.10, 18:38
    • 24.03.10, 19:58
      Kobiety lubią facetów zaradnych, a prawo jazdy jest właśnie jednym z elementów
      męskiej zaradności - kobietom podoba się kiedy mężczyzna umie sobie radzić z
      różnymi rzeczami, samochodem, komputerem, jakimiś wymianami gniazdka itp.
      kobiety bardzo nie lubią kiedy facet staje przed czymś bezradny, chyba że ma na
      to taką radę że stać go na fachowca/szofera.
      --
      W tym miesiącu jestem bohaterem negatywnym
    • 24.03.10, 20:23
      Prawo jazdy mam wszakze prawie od dziecka
      ale panienki tez mnie nie chca, bo jestem rownie nieatrakcyjny,
      gdyz popierniczam do pracy roverem.

      Zona jezdzi jednym autem
      syn drugim
      a na trzecie - to juz mnie nie stac.

      _____________________________________
      rob co uwazasz - ale uwazaj, co robisz.

      • 24.03.10, 21:50
        bez prawa jazdy
        bez honoru
        bez jaj
        Jestem konsekwentna niesamowicie. Kiedyś jeździli na koniach, galopem zdobywali
        step i sokolim wzrokiem wyłapywali wroga. Teraz mają mieć prawa jazdy. Tyle.
        • 24.03.10, 21:51
          > Jestem konsekwentna niesamowicie. Kiedyś jeździli na koniach, galopem zdobywali
          > step i sokolim wzrokiem wyłapywali wroga. Teraz mają mieć prawa jazdy. Tyle.

          Dobrze że kobiety mają łatwiej. Nadal w ciągu dnia musicie czuwać w kuchni a w
          nocy w sypialni :D :D :D
          --
          Zabierz rzeko moje serce...
        • 24.03.10, 22:28
          "Kiedyś jeździli na koniach, galopem zdobywali
          > step i sokolim wzrokiem wyłapywali wroga. Teraz mają mieć prawa jazdy. Tyle."
          Zwykłe seksistowskie stereotypowanie mężczyzny, wynikające z braku inteligencji
          i wyobrażni.
          Równie uwłaczające godności jak bzdury o tym, że kobieta musi gotować czy
          prasować ubrania.
          • 24.03.10, 22:37
            > Równie uwłaczające godności jak bzdury o tym, że kobieta musi gotować czy
            > prasować ubrania.


            Kordet - słuchaj, skoro nie jesteś trollem, to śmiało, napisz co POWINIEN
            reprezentować sobą mężczyzna. Śmiało.
            --
            Usta me ogrzej...
            • 24.03.10, 23:41
              Mężczyzna to tylko człowiek z pewnym chromosomami.
              Podobnie jak kobieta.
              Trochę prymitywne jest dla mnie uważanie "co powinien umieć
              mężczyzna" "jak myśleć ma kobieta".
              Jesteśmy ludżmi i sami sobie powinniśmy definiować to kim jesteśmy i
              chcemy być. Owszem są pewne ograniczenia ciała i popędy, ale można je na
              tyle różnych sposób realizować i wypełniać. W tym może mieścić się
              baaardzo wiele.
              Tworzenie stereotypów "tym ma się przejawiać mężczyzna, kobieta" to dla
              mnie wyraz bezradności wobec świata. Takie szukanie formułki którą można
              wypełnić, bo samemu nie potrafi się siebie zdefiniować.
              • 24.03.10, 23:59
                I to jest jedyna słuszna odpowiedź.

                --
                Oh my God
                How can you deny the blood
                That's flowing through you
              • 25.03.10, 10:02
                > Tworzenie stereotypów "tym ma się przejawiać mężczyzna, kobieta" to dla
                > mnie wyraz bezradności wobec świata. Takie szukanie formułki którą można
                > wypełnić, bo samemu nie potrafi się siebie zdefiniować.

                Nie prosiłem Cię o stereotyp, ale właśnie o twoją własną prywatną definicję
                męskości. No, chyba że uważasz że ramy męskości ograniczają cię w twojej
                samorealizacji...
                --
                Usta me ogrzej...
              • 27.03.10, 21:56
                niestety to tylko w połowie racja , bo masz prawo do takiego podejścia do życia
                , ale musisz też być świadomy konsekwencji jakie ono niesie , w tym przypadku
                masz prawo nie chcieć posiadać prawa jazdy , ale licz się z tym że to wielu
                ludziom wydaje się dziwne i nie mogą cię zrozumieć , więc bądź sobą i nie żal
                się na forach że kobiety cię dyskryminują z tego powodu , albo przełam się i
                zrób wreszcie to zas...e prawo jazdy a wszystkie padną do twoich stóp
                • 27.03.10, 23:32
                  Ale skoro tak świetnie przełamuje stereotypy, to po diabła ma się "poniżać"
                  zmieniając siebie, podczas kiedy cały świat powinien się zmienić i docenić jego
                  oryginalność? :)

                  Powiem tak - podejrzewam, że to prawo jazdy to tylko czubek góry lodowej, a
                  problem OP jest dużo większy (co trochę zamanifestowało się przy okazji
                  dodatkowych odpowiedzi).

                  Ale NA PEWNO forum internetowe to nie jest właściwe miejsce na szukanie porad
                  tego typu.
              • 01.04.10, 13:14
                kordet napisał:

                > Jesteśmy ludżmi i sami sobie powinniśmy definiować to kim jesteśmy i
                > chcemy być.

                Bardzo mądrze powiedziane. Szkoda, że większość osób wypowiadających się w tym wątku jedzie na stereotypach i w dodatku zdaje im się, że to wartościowe (!)
                Dla mnie np. głupawe określenie "prawdziwy mężczyzna" jest śmieszne. To określenie jakiejś istoty na najwyższym poziomie rozwoju czy co? Poniżej są "zwykli" mężczyźni, potem "prawdziwe kobiety" (czyli takie, które wiedzą, gdzie ich miejsce), potem feministki zapewne i reszta hołoty. Oto obraz społeczeństwa wg "normalnego" faceta, jak mniemam. Nie ma się co dziwić, że potem takie przykre indywidua szaleją na forum i wytykają innym "defekty", puszą się własną samczością, i lansują teorię, wg której mężczyźni zamiast mózgu mają penisa, a kobiety - portfel:/ I nazywają to "naturalnymi potrzebami, genetyką, atawizmami" i innym pseudonaukowymi słowami.
    • 24.03.10, 23:48
      skoro nie mogą liczyć na ogiera (patrz inny wątek), to liczą na szofera :)
      • 25.03.10, 01:23
        kobita bez prawka to nieudacznica
        --
        hej suczki, znam wasze sztuczki..
        • 25.03.10, 10:14
          w tych czasach na pewno
    • 25.03.10, 11:50
      mi nigdy nie przyszło do głowy żeby jakiegoś faceta pytać czy ma
      prawo jazdy, bo posiadanie prawa jazdy jest zwyczajne i powszechne.
      Bardziej intrygujące jest dlaczego facet tego prawa jazdy nie ma,
      aczkolwiek nie ukrywam, że nie zdecydowałabym się mieszkać z takim
      mężczyzną gdzieś w warunkach gdzie samochód/kierowca jest niezbędny.
      Na pewno zgodzę się z twierdzeniem, że do zrobienia prawa jazdy
      trzeba dojrzeć, a to się zdarza prędzej albo pOźniej albo wcale.
      --
      • 27.03.10, 20:44
        mvszka napisała:

        > ...pewno zgodzę się z twierdzeniem, że do zrobienia prawa jazdy trzeba dojrzeć, a to się zdarza prędzej albo pOźniej albo wcale.

        ======================================

        Bardzo mądra wypowiedź.
        Ja dopiero teraz się zorientowałem, że moja pani do prawka jeszcze nie dorosła. :(

        Myślę, że na początek powinna wystarczyć karta rowerowa. ;)



        --
        Mężczyźni żenią się ze zmęczenia, kobiety wychodzą za mąż z ciekawości.
        Obie strony są potem rozczarowane.
        • 28.03.10, 16:58
          daj jej szansę poprawy, jeśli dorosła do przyjmowania konsekwencji
          swoich czynów ;)
          --
          chęć podpisu
    • 25.03.10, 19:30
      prawde mowiąc to dziwi mnie takie pytanie, poza rozmowa
      kwalifikayjną np. A to, ze wiekszosc ludzi ma sprawia, ze osoba bez
      jest jakas no inna :) i tyle. Przyznam się,ze nie przypominam sobie
      bym miala kiedykolwiek chlopaka, faceta vez prawka (poza podstawówką
      i wcezsną szkołą srednia) ale na bank nigdy zadnego o to nie
      pytałam. Po prostu to powszeche dosc i u kobitek i u facetów.

      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
      żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
    • 27.03.10, 18:44
      nie słuchaj ich.
      Facet nie musi mieć prawa jazdy ani samochodu.
      Liczy się osobowość.
    • 27.03.10, 19:06
      Trzeba oddać kobietom sprawiedliwość, więc napiszę, że zawsze pytam kobietę, czy
      ma prawo jazdy - tak jestem przyzwyczajony do tego, że mnie ktoś wozi. To jednak
      wygodne, obojętnie, czy pociąg, samolot albo autobus, siadasz i jedziesz.
      Dlatego lubię kobiety, które lubią prowadzić samochód. Siadam sobie z tyłu i
      drzemka, budzę się i jestem na miejscu przeznaczenia wypoczęty.
      • 27.03.10, 19:16
        Panie pilotki i maszynistki IC, IR itp. też pozdrawiam.
    • 27.03.10, 19:54
      Przeczytałem większość wypowiedzi tutaj-kobiet. I stwierdzam jedno: żal mi Was
      za Wasze ograniczone, interesowne poglądy.
      Skreślanie człowieka za to, że nie ma prawa jazdy świadczy tylko o Waszym
      podejściu do życia, pragmatycznym podejściu. Okej, to Wasze święte prawo - ale
      żal mi takich osób, które z posiadania prawa jazdy czynią priorytet.
      Mam sporo znajomych z prawkiem/bez prawka/z autem/bez auta - w różnych
      konfiguracjach - i ocenianie wartości osoby na podstawie posiadania prawka by
      urągało mi samemu. Daleki jestem od takich poglądów.

      Dla jasności: sam mam i prawo jazdy i samochód.
      Akurat obecnie, z paru powodów, nie używam ani jednego ani drugiego. Ale gdy
      wrócę z powrotem do tego, a zamierzam, to nie wpuszczę żadnej takiej
      interesownej du*y jak Wy do mojego wozu. Ot co!
      • 27.03.10, 22:25
        >Ale gdy
        > wrócę z powrotem do tego, a zamierzam, to nie wpuszczę żadnej takiej
        > interesownej du*y jak Wy do mojego wozu. Ot co!
        Najpierw bedzie musiala chciec tam wejść. :D
    • 27.03.10, 20:00
      Przekonałem się o tym niedawno! :-(


      --
      Mężczyźni żenią się ze zmęczenia, kobiety wychodzą za mąż z ciekawości.
      Obie strony są potem rozczarowane.
      • 27.03.10, 20:07
        kobiety są próżne i wygodnickie z natury żadne biadolenie na forum nie pomoże
        one po prostu takie są i musisz to zaakceptować lub nie ( wtedy jesteś sam tak
        jak autor)
    • 27.03.10, 20:05
      kordet napisał:

      > Skąd się bierze te debilne pytanie ?

      Ponoć nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi;)
      Nie odpowiem Ci bo mnie nie interesuje czy facet ma prawo jazdy czy nie, jeśli ma to ok, jeśli nie ma to znaczy że mu to do szczęścia niepotrzebne i radzi sobie bez tego...ale nie lubię jak się mnie pyta czy umiem sprzątać, gotować, etc...Jak muszę to umiem, ale nie są to zajęcia, które byłyby wpisane w podstawę mojej piramidy potrzeb...więc jak słyszę takie pytania od razu zapala mi się czerwona lampka i myślę sobie: "kochanie z tobą mi nie po drodze". Myślę sobie, że będąc na Twoim miejscu, słysząc to pytanie zamiast złościć się byłabym tym kobietom wdzięczna, że dały mi sygnał iż należy wycofać się po angielsku zanim jeszcze zdołasz się zaangażować w nieodpowiedni dla siebie związek, mówię Ci to z mojego doświadczenia i zapewniam Cię, że w tym konkretnym przypadku wiem co mówię, a nie mówię co wiem:) Pozdrawiam
      • 27.03.10, 20:15
        annakatarzyna.online napisała:
        i zapewniam Cię, że w tym konkretnym przypadku wiem co mówię, a nie mówię co wiem:)


        Hehe, dobre. Zapamiętam to.:)
    • 27.03.10, 20:38
      > Dlaczego każda kobieta się pyta o to durne prawo jazdy ? Czy ja jestem jakimś
      > debilnym szoferem ? Wymiotów dostaję jak każda kobieta z kolei pyta się mnie
      > "a maaaasz prawo jaazzdy ?".

      No widzisz - ja bym Cię nie pytała, bo po co? Sama mam prawko, auto na spółkę z
      mężem i nie jeżdżę, bo nie muszę i bardzo nie lubię. Mam coś nie tego z mózgiem
      chyba, bo gdy jadę szybciej niż 60 km/h czuję się jakbym była w rakiecie,
      wszystko mi miga za szybko i nie potrafię się skoncentrować. Pewnych istotnych
      rzeczy nie widzę, a na przykład zauważam, że gdzieś tam były dwa króliki w
      krzakach, a na drzewie reklamówka - a zakręt mogę lekko przeoczyć. Czekam więc
      na samochody które same będą jeździć.

      Tak więc doskonale Cię rozumiem :)

      Nie przejmuj się - mnie też irytowało wiele męskich oczekiwań i całe szczęście -
      tym panom podziękowałam, tak więc i ty tamtym paniom podziękuj.
    • 27.03.10, 20:55
      Oj, nie ma się co dziwić gdy kobieta pyta o prawo jazdy. Pytanie jak
      pytanie. Dość niepokojąca moim zdaniem jest Twoja reakcja na nie.
      Staraj się nie podchodzić do niego tak nerwowo. Twoja sprawa,
      dlaczego prawka nie posiadasz i nie zakładaj z góry, że masz
      niepisany obowiązek się z tego tłumaczyć :)
      Mnie osobiście nie zastanawia fakt, kiedy mężczyzna tego prawka nie
      posiada. I nigdy nie dopytuję dlaczego. Jeśli będzie chciał, sam mi
      powie.
      Z kolei mnie mężczyźni bardzo często pytają, czy posiadam gg. "Ano
      nie mam"-odpowiadam z uśmiechem. "Jak to?!"-wpatrują się z we mnie z
      niedowierzaniem. Na co mówię: "Bo po prostu nie jest mi ono potrzebne
      do szczęścia". I tyle. Większość nie dopytuje się o szczegóły.
    • 27.03.10, 20:59
      a mnie wlasnie interesuje jaki mezczyzna ma stosunek do jazdy
      samochodem. wiekszosc facetow ma bzika na punkcie samochodow, to
      wczesniej czy pozniej z nich wylazi, przecietny facet, ktory ma
      samochod nie da sie na rower zagonic, wrasta w ten swoj samochod i
      tylko mu d..pa i brzuszysko pozniej rosnie. jesli facet wspomnialby
      bez wyraznego powodu, ze ma prawo jazdy, co oznaczaloby, ze traktuje
      fakt posiadania prawa jazdy i samochodu jako atut, u mnie ma
      przechlapane.
      • 27.03.10, 21:17
        bo chłop to chłop a nie troki od kaleson

        kiedyś było tak, że ten co zabrał pałę i więcej mamutów do jaskini
        naznosił miał większe szanse na rozmnażanie, dzisiaj pałę i mamuty
        zastąpiły inne atrybuty ale idea pozostaje ta sama
        • 28.03.10, 12:06
          do jan-dreptak-zawsze bylam blachara....
    • 27.03.10, 21:21
      Tak to już jest, że faceci są oceniani pod kątem pewnych
      stereotypów. Jednym z nich jest to, że facet jest/powinien być
      dobrym kierowcą. Ponadto powinien zarabiać kasę, lubić piwo, znać
      się na majsterkowaniu, nie słuchać badziewnej muzyki, itp. itd. (Nie
      lubię stereotypów, ale muszę się przyznać, że jest jednak
      wkurzające, kiedy facet nie spełnia absolutnie żadnego z kryteriów
      standardowo definiujących mężczyznę.)
      Ale wracając do tematu. Ja uwielbiam prowadzić samochód. I nie
      uważam, że facet musi to umieć czy lubić. Wolę faceta, który po
      prostu nie ma prawa jazdy albo nie jeździ od takiego, który jeździ
      jak ostatnia lebiega. Lepiej czegoś w ogóle nie robić niż robić to
      źle. Dla mnie niejeżdżący facet nie byłby żadnym problemem.
      Oszczędziłoby mi to denerwujących sytuacji, kiedy facet pakuje się
      za kółko bez pytania o to, czy ja nie mam ochoty prowadzić, bo
      przecież kiedy kobieta i mężczyzna jadą razem to wiadomo, że facet
      jest kierowcą; bo to obciach, żeby facet jechał obok kobiety jako
      pasażer.
    • 27.03.10, 22:22
      Rozumiem Ciebie, bo często sama otrzymuję takie pytania - więc fetysz dotyczy obu płci, nie tylko jednej. A czy z prawkiem będę kimś lepszym?
      A ja nie mam prawa jazdy, bo po pierwsze nie mam samochodu, po drugie prawko sporo kosztuje a ciągle są ważniejsze wydatki, a po trzecie świetnie się czuję w roli pasażerki. Nawet, jeśli jest to tylko autobus.
      • 27.03.10, 22:45
        akle2 napisała:

        > Rozumiem Ciebie, bo często sama otrzymuję takie pytania - więc fetysz dotyczy o
        > bu płci, nie tylko jednej. A czy z prawkiem będę kimś lepszym?
        > A ja nie mam prawa jazdy, bo po pierwsze nie mam samochodu, po drugie prawko sp
        > oro kosztuje a ciągle są ważniejsze wydatki, a po trzecie świetnie się czuję w
        > roli pasażerki. Nawet, jeśli jest to tylko autobus.

        A ja myślę, że po prostu do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć, jednym to przychodzi
        szybciej, innym wolniej, jeszcze innym wcale...Ja ostatnio mam przyspieszony
        kurs dorastania w wielu dziedzinach...i powiem tak podoba mi się to i sama się
        sobie podobam w tej nowej rzeczywistości. Nie warto niczego robić dla opinii
        innych, szczególnie takich, na których nam nie zależy, ale warto robić wiele
        rzeczy dla siebie, po to, aby się dowartościować i polubić. Jeśli jesteśmy
        pogodzeni ze sobą, jeśli inwestujemy w siebie nie dlatego, że tak wypada, tylko
        dlatego że sami tego chcemy, to i inni nas szanują doceniają i lubią i tak koło
        się zamyka...Jeśli kiedyś zmienicie zdanie i uznacie, że chcecie mieć prawo
        jazdy dla siebie, odkryjecie niezależność, pewną władzę nad czasem, nad materią
        to ma również swoją cenę i sprawia przyjemność...a co może być fajniejszego nad
        sprawianiem sobie przyjemności?
        • 27.03.10, 22:52
          Dokładnie. Nie jestem wrogiem kierowców jako takich, po prostu uważam że nie można się dać zwariować. Nie wykluczam zrobienia prawa jazdy, choćby dlatego że może mi się przydać przy zmianie pracy (zawsze jedna "sprawność harcerska" więcej), ale na pewno nie dla podwyższenia "ego".
        • 28.03.10, 12:13
          doannakatarzyna-prawo jazdy to podstawa dla kobiety.Tylko ja bym
          spytala jak zrobione,bo to inan broszka cha cha cha...

          co do tego samochodu..otoz ja bym na miejscy panien na wydaniu nie
          szpanowala lepszym autkiem,bo wtedy szansa na dobrego partnera
          naprawde maleja.....

          Bo ja mam lepszy samochod niz moj facet?
          • 28.03.10, 12:18
            konflikt z facetem na tle marki i ceny samochodu to rozpad zwiazku
            pewny,chyba ,ze kobita chce byc sponsorka dla faceta....

            ja nie znam mezczyzny ,ktory wezmie sie babe ,ktora ma lepsze auto
            niz on....no i kto pozniej zostaje? mechanik z warsztatu?
          • 28.03.10, 18:11
            amhier napisała:

            > doannakatarzyna-prawo jazdy to podstawa dla kobiety.Tylko ja bym
            > spytala jak zrobione,bo to inan broszka cha cha cha...

            pytanie do amhier: Po co mnie atakujesz? Bo lubisz? Tłumaczyć Ci się nie
            zamierzam, skoro mam prawo jazdy tzn że na to aby je mieć zasłużyłam.
            Przypuszczam, że gdybym Ciebie o to spytała, jak Ty zdobyłaś prawo jazdy
            wpadłabyś w święte oburzenie jak ktokolwiek może wątpić w Twoje umiejętności. Na
            szczęście dla Ciebie, ja mam do siebie dużo zdrowego dystansu i Twoje insynuacje
            nie robią na mnie żadnego wrażenia, no ale do tego też trzeba dorosnąć.Pozdrawiam:)
        • 28.03.10, 23:33
          >Jeśli kiedyś zmienicie zdanie i uznacie, że chcecie mieć prawo
          > jazdy dla siebie, odkryjecie niezależność, pewną władzę nad czasem, nad materią
          > to ma również swoją cenę i sprawia przyjemność...

          Metafizyką zapachniało aż śmierdzi. Z tym czasem to pewnie chodzi o
          czasoprzestrzeń "od tego skrzyżowania do następnego w ok 30minut" a władza nad
          materią ?... Może podnoszenie kamieni jak Yoda ?
          Za chwilę się okaże, że samochód to prawie kamień filozoficzny ale i lepiej.



          --
          Oh my God
          How can you deny the blood
          That's flowing through you
          • 29.03.10, 19:15
            silic napisał:

            > >Jeśli kiedyś zmienicie zdanie i uznacie, że chcecie mieć prawo
            > > jazdy dla siebie, odkryjecie niezależność, pewną władzę nad czasem, nad m
            > aterią
            > > to ma również swoją cenę i sprawia przyjemność...
            >
            > Metafizyką zapachniało aż śmierdzi. Z tym czasem to pewnie chodzi o
            > czasoprzestrzeń "od tego skrzyżowania do następnego w ok 30minut" a władza nad
            > materią ?... Może podnoszenie kamieni jak Yoda ?
            > Za chwilę się okaże, że samochód to prawie kamień filozoficzny ale i lepiej.
            Jeśli już to: albo i lepiej:) A jak! Dotkniesz go i już Cię ozłocą...wszystkie
            "blachary" z całym szacunkiem dla "blachar":)
    • 28.03.10, 06:19
      No coz, mieszkam w kraju, w ktorym praktycznie wszyscy maja prawo
      jazdy i takie pytanie w ogole nikomu by nie przyszlo do glowy. Kurs
      "Road Ready" robia uczniowie 10-ej klasy w ramach lekcji, zaliczaja
      test i jezdza na Ls samochodem tatusia lub mamusi (w towarzystwie
      doroslego posiadacza prawo jazdy) dopoki nie osiagna wieku
      umozliwiajacego im otrzymanie Ps (17 lat) a potem normalnego prawa
      jazdy.

      Aha, prawo jazdy jest u nas takze dokumentem tozsamosci (zdjecie,
      adres)- dowodow osobistych tu nigdy nie bylo.


  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.