Czy gruba dziewczyna może być atrakcyjna???

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam koleżankę - fajna, oczytana, przemiła dziewczyna. Wiem, że to trochę nieładnie z mojej strony, ale 'męczy' mnie jedna sprawa. Otóż ta koleżanka ma naprawdę duże powodzenie. Nic by nie było w tym dziwnego gdyby nie to, że koleżanka należy do 'większych' dziewczyn. Wzrost jak u modelki - 175cm natomiast rozmiar już zdecydowanie nie, bo jest to 42-44. Raczej duża pupa, biust raczej mały, brzuszek. Fakt, że jest dosyć proporcjonalnie zbudowana i jednak wysportowana. Mimo wszystko gdybym była facetem to zdecydowanie bym na nią nie 'poleciała'.

    Wiem, że mnie teraz zjecie, że jestem zazdrosna itp, jednak poważnie pytam: jak to w końcu jest z tymi facetami? Tyle się mówi o tym, że kobieta powinna być szczupła, że gruba kobieta nie może być zadbana itp itd? W naszej paczce jest kilka przykładów szczuplejszych, subiektywnie atrakcyjniejszych koleżanek, które mają problem ze znalezieniem faceta na dłużej albo w ogóle.

    Wybaczcie panowie, ale z doświadczenia wiem, że wygląd ma dla was ogromne znaczenie, a charakter w większości duuużo mniejsze. Tylko ten wyżej opisany przypadek jest tego zaprzeczeniem. To jak to w końcu z wami jest? Za wszystkie rzeczowe i mądre odpowiedzi na to być może głupie zapytanie dziękuję z góry:)))
    • 16.01.11, 19:11 Odpowiedz
      Na czym polega te powodzenie koleżanki? Na tym, że mężczyźni chętnie z Nią rozmawiają, z lekkim otarciem flirtu?

      Żeby nie było, gruba jestem, bardziej niż omawiana koleżanka :)
      --
      Myślałam - niemożliwe, zjawisko nieprawdziwe. Twe ciało opalone, na wszystko już gotowe jest.
      • 18.01.11, 02:07 Odpowiedz
        > Mimo wszystko gdybym była facetem to zdecydowanie bym na nią nie 'poleciała'.

        A skąd wiesz jakie preferencje byś miała będąc facetem? Jeśli nie jesteś lesbijką, to raczej nie możesz tego stwierdzić.


        > Tyle się mówi o tym, że kobieta powinna być s
        > zczupła, że gruba kobieta nie może być zadbana itp itd?

        Dlaczego nie może? Mimo, że wolę szczuplejsze (ale bez przesady, kościotrupy, których ostatnio pełno, odpadają), to widziałem wiele pięknych puszystych kobiet jak i wiele brzydkich szczupłych. To po prostu zależy od urody. Jeśli kobieta jest piękna, to nawet gdy przybędzie jej trochę kilo, to piękna nadal pozostanie. Żeby tłuszcz przykrył jej urodę, to musiałaby przytyć kilkadziesiąt kilo, a i też pewnie czasem może się zdarzyć, że jakaś dziewczyna po takich przytyciu nadal pozostanie ładna.


        > subiektywnie atrakcyjniejszych koleżanek, które
        > mają problem ze znalezieniem faceta na dłużej albo w ogóle.

        Nawet jeśli są atrakcyjniejsze, ale są nudziarami, czy też nie mają tego czegoś w swoim charakterze, to ja się nie dziwię. Nie wystarczy by kobieta była ładna. Musi jeszcze umieć zaintrygować faceta, zainteresować go sobą, sprawić by chciał z nią rozmawiać, by chciał przebywać w jej towarzystwie.


        > Wybaczcie panowie, ale z doświadczenia wiem, że wygląd ma dla was ogromne znacz
        > enie, a charakter w większości duuużo mniejsze.

        Bzdura. Sam ładny wygląd sprawia, że kobieta pociąga faceta seksualnie. Ale żeby pociągała go jako kobieta na coś więcej, coś poważniejszego, to już oprócz wyglądu musi mieć też coś w głowie. Krótko mówiąc: faceta przyciągnąć można wyglądem, ale zatrzymać tylko charakterem.

        --
        Każdy inteligentny człowiek się ze mną zgodzi
        • 18.01.11, 02:11 Odpowiedz
          Jeszcze jedno. Przy takim wzroście, gdyby ta koleżanka była chudsza, to właśnie dopiero wtedy byłaby mniej atrakcyjna. Ciało powinno być proporcjonalne, by pociągało płeć przeciwną. Analogicznie przy wzrośnie np. 200cm, wszerz powinna o tyleż samo procent być większa. Inaczej wyglądałaby nieciekawie.

          --
          Absurdarium - zbiór absurdów i nonsensów
        • 18.01.11, 12:46 Odpowiedz
          Źle się w drzewku podpiąłeś. Cytowane przez Ciebie słowa nie zostały napisane przeze mnie.
          --
          Myślałam - niemożliwe, zjawisko nieprawdziwe. Twe ciało opalone, na wszystko już gotowe jest.
          • 18.01.11, 16:37 Odpowiedz
            Chamstwo i prostactwo!
            --
            [*] w pół... 28.02.2008

            Nie odbierajcie ludziom marzeń o pracy w wordzie.
          • 18.01.11, 21:38 Odpowiedz
            Jam się podpiął dobrze. W końcu nawet mi zacytowało właściwe słowa. Widać silnik forum GW nie jest idealny.

            --
            Tutaj coś co najwyraźniej wszystkim dyskutującym umknęło: link
            • 20.01.11, 12:06 Odpowiedz
              To przepraszam :)
              --
              Myślałam - niemożliwe, zjawisko nieprawdziwe. Twe ciało opalone, na wszystko już gotowe jest.
    • 16.01.11, 19:23 Odpowiedz
      Kobieta jest na tyle atrakcyjna na ile się czuje i dba o siebie.

      Kobiety grube zazwyczaj nie czują się atrakcyjne, a co za tym idzie, nie widzą powodów, żeby o siebie zadbać.

      Wystarczy zamiast przydużego sweterka założyć kolorową bluzkę (czy jak to się tam nazywa), zamiast byle jakich dżinsów założyć spódniczkę i już można przyciągnąć parę spojrzeń.
      • 16.01.11, 19:25 Odpowiedz
        chamski_post napisała:

        > Kobieta jest na tyle atrakcyjna na ile się czuje i dba o siebie.
        >
        > Kobiety grube zazwyczaj nie czują się atrakcyjne, a co za tym idzie, nie widzą
        > powodów, żeby o siebie zadbać.
        >
        > Wystarczy zamiast przydużego sweterka założyć kolorową bluzkę (czy jak to się t
        > am nazywa), zamiast byle jakich dżinsów założyć spódniczkę i już można przycią
        > gnąć parę spojrzeń.

        Jakaś przemyślana fryzura zamiast włosów spiętych gumką i staranny makijaż też nie zaszkodzą.
    • 16.01.11, 19:46 Odpowiedz
      > Mam koleżankę - fajna, oczytana, przemiła dziewczyna. Wiem, że to trochę nieład
      > nie z mojej strony, ale 'męczy' mnie jedna sprawa. Otóż ta koleżanka ma naprawd
      > ę duże powodzenie. Nic by nie było w tym dziwnego gdyby nie to, że koleżanka na
      > leży do 'większych' dziewczyn. Wzrost jak u modelki - 175cm natomiast rozmiar j
      > uż zdecydowanie nie, bo jest to 42-44. Raczej duża pupa, biust raczej mały, brz
      > uszek. Fakt, że jest dosyć proporcjonalnie zbudowana i jednak wysportowana. Mim
      > o wszystko gdybym była facetem to zdecydowanie bym na nią nie 'poleciała'.

      Z perspektywy faceta powiem Ci, że choć to sprawa indywidualnych upodobań, to najczęściej już na starcie skreślone są tylko kobiety otyłe, takie się 99% facetów nie podobają. Kobieta odpowiednio zaokrąglona jest ok, czasem potrafi być nawet atrakcyjniejsza niż szczupłe koleżanki, bo na atrakcyjność wpływa wiele czynników, a ten wcale nie musi być negatywny.
      Wzrost pewnie też działa na jej korzyść.

      Ważne też jest co rozumiesz pod pojęciem tego, że koleżanka ma duże powodzenie. Czy faceci wprost ją podrywają? Może być tak, że ze względu na bardzo fajny charakter ma duże "powodzenie" w towarzystwie.

      > W naszej paczce jest ki
      > lka przykładów szczuplejszych, subiektywnie atrakcyjniejszych koleżanek, które
      > mają problem ze znalezieniem faceta na dłużej albo w ogóle.

      Może akurat właśnie w przypadku tych koleżanek na przeszkodzie stoi charakter, a nie uroda? Ewentualnie syndrom księżniczki czekającej na księcia? Kobieta mniej atrakcyjna, ale bardziej otwarta i towarzyska najczęściej będzie miała mniejszy kłopot ze znalezieniem faceta, bo po prostu ma z większą ich ilością kontakt. Natomiast atrakcyjna, która sama ani bee, ani mee, tylko uważa, że facet powinien się złapać na jej urodę, w takim przypadku może przegrać z tą pierwszą.

      > Wybaczcie panowie, ale z doświadczenia wiem, że wygląd ma dla was ogromne znacz
      > enie, a charakter w większości duuużo mniejsze.

      Ktoś Ci głupot nagadał, a Ty w to wierzysz. Wygląd owszem ma znaczenie, nie ma co tu ściemniać, ale traktuje się go jako warunek konieczny, ale niewystarczający. Ja z doświadczenia wiem, że wygląd wystarczy na poziomie akceptowanym przez drugą stronę.
      Charakter ma największe znaczenie dla długotrwałej relacji. Dla każdego normalnego faceta będzie on ważny.
    • 16.01.11, 20:02 Odpowiedz
      W przypadku większości facetów to proste, są nieśmiali, więc marzą o chudej blondynce, a podchodzą i gadają z grubą brunetką, bo tak im łatwiej :D
    • 16.01.11, 21:00 Odpowiedz
      i gra calym swoim jestectwem.
      czyli :
      wygladem
      wiedza
      urokiem...
      wszystkim po trochu.

      gdy to wszystko razem
      "kupy sie trzyma"
      to jest wlasnie to :)
    • 16.01.11, 21:01 Odpowiedz
      organza26 napisała:

      > Mam koleżankę - fajna, oczytana, przemiła dziewczyna.

      Uważam,że samo to zachęca do rozmowy i zbliżenia ludzi(mężczyzn i kobiet)

      Wiem, że to trochę nieładnie z mojej strony, ale 'męczy' mnie jedna sprawa. Otóż ta koleżanka ma naprawdę duże powodzenie.

      I to cię boli? Nieładnie... Życz a będzie ci życzone stara prawda

      Nic by nie było w tym dziwnego gdyby nie to, że koleżanka na
      > leży do 'większych' dziewczyn. Wzrost jak u modelki - 175cm natomiast rozmiar j
      > uż zdecydowanie nie, bo jest to 42-44.

      O ile dobrze pamiętam MM miała podobny rozmiar przy dużo niższym wzroście o innych tzw. sex bombach nie wspominając.

      Raczej duża pupa, biust raczej mały, brz
      > uszek. Fakt, że jest dosyć proporcjonalnie zbudowana i jednak wysportowana.

      Czyli jednak nie kaszalot;)

      Mimo wszystko gdybym była facetem to zdecydowanie bym na nią nie 'poleciała'.
      >
      Ty nie jesteś facetem nie decyduj za facetów zatem...

      > Wiem, że mnie teraz zjecie, że jestem zazdrosna itp,

      O to to...

      jednak poważnie pytam: jak to w końcu jest z tymi facetami?

      Normalnie, jak z kobietami jedna chce bruneta, druga blondyna, trzeciej chudy wysoki i w okularach się spodoba.

      Tyle się mówi o tym, że kobieta powinna być szczupła, że gruba kobieta nie może być zadbana itp itd?
      Dziewczyna w rozmiarze 42-44 nie jest gruba, jest kobieca, a to że ona nie może być zadbana pw tym rozmiarze to już zupełny bełkot.

      W naszej paczce jest ki lka przykładów szczuplejszych, subiektywnie atrakcyjniejszych koleżanek,

      dobrze powiedziane subiektywnie...z obiektywizmem ma to niewiele wspólnego.

      które mają problem ze znalezieniem faceta na dłużej albo w ogóle.

      To ich problem, może warto aby one się nad tym zastanowiły nie ty?

      >
      > Wybaczcie panowie, ale z doświadczenia wiem, że wygląd ma dla was ogromne znacz
      > enie, a charakter w większości duuużo mniejsze.

      I tu się mylisz.

      Tylko ten wyżej opisany przypadek jest tego zaprzeczeniem.


      patrz wyżej.

      To jak to w końcu z wami jest?

      Jest normalnie, normalni faceci szukają normalnych kobiet, być może nie kandydatek na miss, bo te mogą się sprawdzić w różnych lokalnych wyborach, ale dziewczyn, z którymi można się pośmiać, pogadać i które wyglądem niekoniecznie przypominają wieloryba ale również nie wieszak obciągnięty skórą.
      Polecam trochę poczytać, zainteresować się, czymś znaleźć jakąś pasję, wtedy zamiast przyglądać się i przysłuchiwać z stojąc z boku w" białych kozaczkach", wtrącisz się( sorry te atrakcyjniejsze koleżanki się wtrącą) do rozmowy i jeśli okaże się że oprócz wyglądu coś w sobie mają skierują to zainteresowanie w swoją stronę.

      Za wszystkie rzeczowe i mądre odpowiedzi na to być może głupie zapytanie dziękuję z góry:)))

      Już tak nie dziękuj. Za poradę prześlę rachunek;)
      • 17.01.11, 19:19 Odpowiedz
        MM była filigranową kobietą i nosiła rozmiar 36. Oglądałam film dokumentalny o niej i tam właśnie obalali mit o pulchności Merlin Monroe
        --
        "Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa."
        • 17.01.11, 22:45 Odpowiedz
          owszem , na poczatku kariery

          ale pod koniec , np PÓŁ☼ŻARTEM , maial spora nadawage i to nawet widasc , przy sowim wzroscie ok 160cm, miala walsnie jakeis 42-44

          i tu pproporcje graja na jej niekorzysc

          Poodbeni jak LIz Taylor ( nieduza, z ksztaltami) MM miala tendecje do duzych wahań wagi , sporo piła, objadala sie ze stresu

          wysatrczy porównac włąsnei PÓL ŻARTEM lub KSIAZE I AKTORECZKA z np MEZCZYNI WOLA BLONDYNKI lub jej pierwszą sesja nagą do kalendarza

          albo inny przykłąd - LAuren BAcall , z zawodu modelka , zona BOgarta , wysoka , z wyraznymi szerokimi biodrami , wg dzisiejszych norm nie przyjeli by jej do TopMODEL :)

          a Audrey HEpburn byla pierwsza znaaną anorektyczką

          --
          Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
          • 18.01.11, 00:20 Odpowiedz
            stwierdzenie panienki o "idealnej" w jej mniemaniu figurze i rozmiarze. Jak to? Ona chuda czyli laska a tu faceci wolą "grubą" ;) Powinni przecież automatycznie nagrodzic ją za wyrzeczenia. Ja i jej chude koleżanki. Zacznijmy od tego, że kobieta o wzroscie 175 cm i rozmarze 42 a nawet 44 nie jest w żadnym wypadku "gruba". To po pierwsze. Po drugie normalni, nie zakompleksieni faceci chcą FAJNEJ kobiety, z temperamentem, z poczuciem humoru, a co najważniejsze z czymś co się nazywa sex-appeal. Ładnej, ze zdrową cerą, ładnymi włosami i zadbanej. O proporcjonalnej, kobiecej figurze- niekoniecznie zawsze takiej samej - są tacy co lubią chude, śa tacy co lubią grubsze ale większosc woli kobiety z odrobiną krągłosci.. zależy od wzrostu i budowy. To nie chodzi o to czy babka się mieści w konkretny rozmiar.. żaden facet nie przychodzi z miarką i wagą w zaloty. Po prostu patrzy się na babkę i odbiera ją w całości.. przyjemny wygląd i nade wszystko pewnośc siebie są bardzo atrakcyjne. Widzę, że kobiety zupełnie tego nie łapią.. zupełnie. Siebie widzą tylko przez pryzmat wagi i rozmiaru i zieją wprost brakiem pewnosci siebie (bo ma 1 kg za duzo) co skutecznie odstrasza.
            • 18.01.11, 00:46 Odpowiedz
              kobieta w rozmiarze 36 biustem D,pieknym cialem,wlosami i buzka moze miec co rok nowego...Ja tak mam...No i oczywiscie wysokim IQ.Jutro przechodze na dietę.
              Lubie siebie....heheh.wreszcie...
            • 18.01.11, 09:00 Odpowiedz
              belle.du.jour napisała:
              > czymś co
              > się nazywa sex-appeal. Ładnej, ze zdrową cerą, ładnymi włosami i zadbanej. O pr
              > oporcjonalnej, kobiecej figurze- niekoniecznie zawsze takiej samej - są tacy co
              > lubią chude, śa tacy co lubią grubsze ale większosc woli kobiety z odrobiną kr
              > ągłosci.. zależy od wzrostu i budowy. To nie chodzi o to czy babka się mieści
              > w konkretny rozmiar.. żaden facet nie przychodzi z miarką i wagą w zaloty. Po p
              > rostu patrzy się na babkę i odbiera ją w całości.. przyjemny wygląd i nade wszy
              > stko pewnośc siebie są bardzo atrakcyjne. Widzę, że kobiety zupełnie tego nie ł
              > apią.. zupełnie. Siebie widzą tylko przez pryzmat wagi i rozmiaru i zieją wpros
              > t brakiem pewnosci siebie (bo ma 1 kg za duzo) co skutecznie odstrasza.

              pieknie powiedziane! Moje wyrazy uznania. Nie odstrasza 1-2kg za dużo tylko to, że widać, że ona o tym myśli. Jej koleżanka, ta "okrąglutka" chyba się tym nie przejmuje.

              Właśnie tak jest! zawsze uważałam, że jestem co najmniej średnio atrakcyjna (wizualnie w każdym razie), ale z wiekiem się zmieniam, także dzięki mojej pracy - jestem bardziej otwarta, "nie przejmuję sie głupotami". I nagle się okazuje, że szalenie się podobam, choć do modelki ciągle baaardzo mi daleko. I mam jakieś super powodzenie :) "Szkoda" tylko, że już jestem mężatką :) Ale i tak mi bardzo miło. Tak mi miło, że się musiałam tym pochwalić :) Tego poczucia atrakcyjności innym paniom życzę.
          • 18.01.11, 00:43 Odpowiedz
            mozambique napisała:

            > owszem , na poczatku kariery
            >
            > ale pod koniec , np PÓŁ☼ŻARTEM , maial spora nadawage i to nawet widasc ,
            > przy sowim wzroscie ok 160cm, miala walsnie jakeis 42-44
            >
            Kiedyś niejaka Elizabeth Hurley (aktoreczka, celebrytka i była dziewczyna Hugh Granta, szczyt sławy to wyjście z Hugh w sukience "z agrafkami" od Versace) powiedziała na wystawie pokazującej suknie MM, że gdyby była takiego rozmiaru (ok 42) to by się zabiła. Komentarz pewnej mądrej kobiety w prasie amerykańskiej: "And who's Elizabeth Hurley?" Właśnie.. mimo rozmiaru MM do końca była symbolem seksu i ikoną kobiecości. Liz Hurley.. not so much.
    • 17.01.11, 12:53 Odpowiedz
      42-44 to sporo, ale przy wzroście 175 nie przytłacza. Laska chyba nie w moim typie (lubię niskie i drobne), ale z pobieżnego opisu wynika, że facetom może się podobać. Może przeważa charakter? Jak ma pod deklem w porządku, to drobne mankamenty urody można wliczyć w koszta związku.

      --
      MEOOOWOWUWUWOWVOWDUWMUWMEOW!
    • 17.01.11, 14:04 Odpowiedz
      wg mnie nie moze, jesli chodzi o caloksztalt. oczywiscie, moze miec ladna buzie, oczy, usmiech itp, ale nie mozna mowic o takiej kobiecie, ze jest atrakcyjna.
      nie wazne ile by miala makijazu, jakich nie mialaby ciuchow, to nie bedzie nigdy rowniez zadbana kobieta.
      bo zadbana kobieta to kobieta dbajaca rowniez o swoje zdrowie, a o otylej kobiecie chyba nie mozna powiedziec ze jest zdrowa. ewentualnie, ze wyglada "zdrowo", ale to okreslenie w 100% przesmiewcze :)
    • 17.01.11, 17:07 Odpowiedz
      Faceci sa rozni i rozne kobiety im sie podobaja. Sa tez amatorzy takich o pulchniejszych ksztaltach. I ciekawie nie jest gdy takowy z powodu, nie wiem, presji spolecznej, obawy co kumple powiedza, zwiaze sie ze szczupla. Spodkalam sie z takim przypadkiem, skonczylo sie chyba rozwodem z powodu zaniku jego zainteresowania wspolzyciem.
    • 17.01.11, 17:09 Odpowiedz
      organza26 napisała:

      > W naszej paczce jest ki
      > lka przykładów szczuplejszych, subiektywnie atrakcyjniejszych koleżanek, które
      > mają problem ze znalezieniem faceta na dłużej albo w ogóle.

      Nie jestem factem, ale "moj" mi powiedziaL:
      "Bo moze som gupie?"

      A tak w ogole wyglad to nie wszystko! Nie cycki, nie figura, nie d... tylko OCZY - albo sa w nich iskierki, albo nie ma.
      Nie kazdy chlop mysli tylko o doopie i lubi dmuchac pusta, pomalowana lale (ze sie tak wprost wyraze)
      • 17.01.11, 18:49 Odpowiedz
        do km-kazda ma iskierki w oczach jak sie zakocha....gruba,chuda,nieistotne.Męzczyzni lubia mniej "idealne kobiety",bo nie muszą się o nie starać tak bardzo jak o te "super laski".Wierz mi,wiem co pisze.Wiesz,wystarczy,że sie obie rozbiora i niestety czar przy pulchenj szybko pryska w szczegolnosci gdy pan jest super lachonem....

        Kobiety z E.wschodniej po prostu musza byc szczuple,wrecz chude,bo...zazwyczaj nie maja takiej urody ja te "czarne"....nie bylyby atrakcyjne w wiekszej masie....Musilaby nadrabiac super ciuszkami,kasą ,szpanem,makijażem...ale no sex,no sex niestety.
      • 18.01.11, 16:05 Odpowiedz
        co prawda mężczyzną nie jestem, ale zainteresował mnie temat bo sama jestem dziewczyną w rozmiarze 42-44 i mam 1.75 wzrostu. Zawsze byłam dzieckiem "dobrze wyglądającym" i w swoim życiu jako nastolatka moja nadwaga graniczyła już z otyłością. Wtedy bardzo cierpiałam z tego powodu, docinki, smiechy i komentarze były codziennością, jednak najbardziej bolało mnie to, że myślałam iż żaden chłopak nie zwróci na mnie uwagi. Zaproszeń kolegów na imprezy, do kina itd nie brałam serio bo bałam się kpiny i odrzucenia. Potem odchudzanie- zeszłam do 40 i uwierzyłam w siebie- wszędzie słyszałam komplementy a Panowie sami ustawiali się do mnie w kolejce. Potem nieudany związek, depresja i parę kilo do przodu. Ale wiecie co- zauważyłam, że najważniejsze to to co ma się w głowie. Uśmiech i znów pojawili się adoratorzy. Dziś jestem w szczęśliwym związku i pewnie niektóre moje szczupłe znajome też zastanawiają się jak takiej puszystej może się układać. (One są lepsze bo dla niektórych szczupłe jest lepsze ';)) Słyszę na swój temat komplementy zaczynając od "fajna dupa" kończąc na "idealna narzeczona, że tak masz w domu- do narzeczonego" mówi wielu, sesja u fotografa by zareklamowac jego blog- proszę bardzo, dyskoteka z koleżnkami i Panowie pytający o to czy jestem wolna- owszem są. Fakt- faktem jestem estetką i dwuczęściowego kostiumu ani bardzo krótkich spodenek nie założę bo mam jedną albo dwie fałdki i spore uda ale dopóki tańczę skąpo ubrana (albo i nie) przed moim narzeczonym i on się widocznie cieszy ;) jest dobrze, czuję się piękna a to przyciąga- inni widzą, że jestem ze sobą szczęśliwa- ot i cały przepis. Wygląd to stan ciala, ducha i umysłu. Aha uprzedzząc komentarze co do odchudzania- tak czasem, jeśli czuję się źle ograniczam jedzenie i więcej ćwiczę- głównie wiosną i latem i wtedy spada mi parę kilo, zimą zawsze trochę przybywa ale nie mam manii wbijania się w 36. Jeśli czuje sie dobrze z moim 42 to jest ok, ważne że mam wcięcie w talii i proporcjonalną budowę.
        • 18.01.11, 16:32 Odpowiedz
          Aha, obserwuje świat i mam wrażenie, że tym okrąglejszym zawsze łatwiej dokuczyć i przypiąć łatkę bo 5 kilo więcej łatwiej u kogoś zauważyc i mu wytknąć (tym samym poprawiając sobie samopoczucie) niż inne wady (lenistwo, egoizm, głupotę, brak taktu, znieczulicę itd) bo na to potrzeba czasu i wysiłku prawdziwego poznania kogoś. Cieszę się, że byłam grubaską- (teraz może i też jestem zaokrąglona ale staram się nie myśleć o sobie w kategorii- grubas- choć czasem miewam jeszcze koszmary z przeszłości)- nauczyło mnie to wrażliwości na innych, lepiej rozumiem ludzi i ich problemy a dzięki temu mogę powiedzieć, że napewno mam prawdziwych przyjaciół. :)
    • 17.01.11, 17:58 Odpowiedz
      A ruda? A z wielkim nosem? Z piegami?
      Za niska? Za wysoka? Blada?

      Na szczęście ludzie nie wyglądają jak z krasnale z jednej formy.
      Pokochaj siebie - nie martw innymi.
      To pisze rozmiar 46 :) i mnie teraz zamordujcie :)

      aaa i polecam - www.bbwprojekt.pl/

    • 17.01.11, 18:42 Odpowiedz
      GRUBA,NIEŁADNA (ZAKOMPLEKSIONA,czasami tego nie widac,bo nadrabia "intelektem")=ŁATWA.

      MĘŻCZYZNI TAKIE KOCHAJĄ! Szkoda,ze krotko...
    • 17.01.11, 18:54 Odpowiedz
      Oczywiście, że może. Nie jestem panem, ale obserwuję związki damsko-męskie, nie ma w tym nic dziwnego. Poza tym 42-44 przy takim wzroście to jest co najwyżej pulchna, a nie gruba. Duże dziewczyny się podobają, a jak idzie z tym charyzma i pewność siebie, to tym bardziej. Opisujesz ją jako osobę silną psychicznie, zadowoloną z życia, zadbaną (wysportowana) i otwartą wobec ludzi. Jest duża, więc od razu ją widać i szybko można dostrzec jej pozytywne cechy. Jest coś w tym, że kobieta jest tak ładna, na jaką się czuje. A i nieładna może mieć spore powodzenie, jeżeli ma w sobie magnetyzm :)
      • 17.01.11, 19:45 Odpowiedz
        Nie wiem o co chodzi, ale jesli ja gustuje ( i zawsze gustowalam! ) w mezczyznach "przy kosci", to dlaczego mezczyzna nie moze gustowac w babkach "przy kosci"? Nie lubie szkieletow, lubie cialo i brzuszek!!!

        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,100295,Forum_nadwrazliwych.html
        Forum dla osob nadwrazliwych.Zapraszam
        • 17.01.11, 20:18 Odpowiedz
          no taki tlusty ,owlosiony brzuch jest świetny. wieksze ryzyko zawalu ,a po pewnym czasie miś może spolkowac tylko na plecach.
          co za ohyda..
        • 20.01.11, 11:09 Odpowiedz
          Ja też lubię - wysokich i z ciałkiem. I co? I od kilku lat jestem z prawdziwym szkieletorem, wyższym ode mnie o zaledwie 2cm (mam 174). Związek zaczął się gdy miałam rozmiar około 40 i przy okazji spore powodzenie u facetów. Teraz po ciąży 42-44. Mam wcięcie w talii, cycki i kształtne biodra. I mojemu facetowi to nie przeszkadza, nawet brzuch po ciąży, który jeszcze wymaga pracy. Owszem, planuję dietę już niedługo - na razie nie mogłam z powodu karmienia dziecka, ale nie jest to priorytetem. Chodzi głównie o względy zdrowotne, bo czuję, że moje dziedzicznie słabe stawy nie dają rady.
          W każdym razie wygląd nie był głównym kryterium wyboru mojego M, to samo z jego strony.
          Nie czuję się brzydka, gruba ani zaniedbana. Kiedy oznajmiłam M, że przechodzę na dietę spojrzał się na mnie jak na kosmitkę i stwierdził "przecież ty nie jesteś gruba". :)
      • 17.01.11, 23:58 Odpowiedz
        do smarthbonnie-wiesz,a ja za bardzo lubie być atrakcyjna dla mezczyzn...i wcale nie uwazam,ze poleca na wszystko...cialo kobiety musi byc plastyczne.to nie jest dobrze gdy kobieta przygniata mezczyzne cialem,a on jest niemalze ksiazkowo zbudowany.Ja jestem za bardzo kobieca zeby darowac sobie coś takiego jak bycie piękna gdy sie rozbiore w oczach faceta...nie lubie popadac w zadna skrajnosc....Wiesz rasowe kobiety to tak już mają ,że zrobią wszystko by ujrzec blysk w oczach faceta....ale i akceptacje...a nie chce zmiany co 5 minut....
        I nie wmowisz mi czegos takiego,ze jak moja reka jest grubsza do niego to jest ok.
        Ja jestem dosc wysoka,drobna ,ale....krągła gdy sie rozbiore...nie lubie tyc.
        • 18.01.11, 05:05 Odpowiedz
          iamhier napisała:

          > I nie wmowisz mi czegos takiego,ze jak moja reka jest grubsza do niego to jest
          > ok.
          Po "jakiemu" to jest ?
        • 18.01.11, 20:29 Odpowiedz
          Ależ ja też nie uważam, że "polecą na wszystko". Po pierwsze, jest tyle gustów, co mężczyzn i niektórzy lecą na małe, inni na duże. Po drugie, natura obdarzyła nas (płcie obydwie) ogromną różnorodnością w zakresie budowy ciała, wzrostu, naturalnej wagi itp. i ten książkowy książę to też bujda. Po trzecie, osobowość może zniwelować mankamenty urody albo je uwypuklić. W gruncie rzeczy trzymamy wagę dla siebie, a nie dla facetów. Bo jeżeli nas kocha, to jesteśmy dla niego piękne, tak działa chemia miłości. Chyba, że się naprawdę mocno zaniedbałyśmy i chodzimy jak fleje z nieumytymi włosami i z wąsami jak kozak, a z bioder zwisają olbrzymie wały. Ale mam wrażenie, że mówisz o zwykłych kobietach, ani specjalnie wyfiokowanych, ani zaniedbanych, z kilkoma zbędnymi kilogramami albo bez.
          Może nie jestem rasową kobietą, ale w życiu nie "robiłabym wszystkiego", żeby zobaczyć błysk w oku faceta. Ja sobie nie mam nic do zarzucenia. Jeżeli jest taki wybredny, to niech spada na bambus :P
          Osobiście jestem wersją kurdupelek blond. Nadwagi nie mam, chociaż się pilnuję, bo studencki metabolizm skończył się kilka lat temu. Ale robię to dla siebie, i po to, żeby nie wymieniać szafy :P
    • 17.01.11, 20:24 Odpowiedz
      Tak.Po ciemku :D
    • 17.01.11, 20:37 Odpowiedz
      organza26 napisała:

      > ...gdybym była facetem to zdecydowanie bym na nią nie 'poleciała'.

      Jak widzisz goowno wiesz o facetach i właśnie to udowodniłaś. Przyjmij to do wiadomości.

      > Tyle się mówi o tym, że kobieta powinna być s
      > zczupła,

      Mówią to kobiety i ewentualnie projektanci mody, a nie faceci.

      PS. Wiem, że to była tania prowokacja. No i co z tego? :-)
    • 17.01.11, 21:12 Odpowiedz
      Nie
      • 17.01.11, 21:20 Odpowiedz
        Jezeli jest tylko "grubawa" - a nie tlusta.
        • 17.01.11, 21:47 Odpowiedz
          175 cm i 42/44 to normalne rozmiary, ta kobitka nie jest szkieletorem a po prostu ponętną. krągłą laseczką do wyobracania.

          No ale co kto lubi, mnie odpychają małe, drobne i kościste.
          --
          Co robi kobieta po orgazmie?
          Przeszkadza.
          • 17.01.11, 22:49 Odpowiedz
            szurum.burum napisała:

            > No ale co kto lubi, mnie odpychają małe, drobne i kościste.


            No mnie tez, bo mi toto zgrzyta potem w zebach.
    • 17.01.11, 22:05 Odpowiedz
      Moja kuzynka jest wrecz gruba, a ma facetow ilu chce. Czasem mi sie oczy ze zdumienia otiwraja, zwlaszcza ze to dlugie zwiazki a nie faceci na jedna noc. To po prostu zalezy od kobiety.
    • 17.01.11, 22:11 Odpowiedz
      Zacznijmy od tego, że przy wzroście 175 rozmiar 42/44 jest całkowicie normalny i ona wcale nie jest gruba- zwłaszcza, że piszesz "wysportowana".
    • 17.01.11, 23:40 Odpowiedz
      organza czy my sie znamy, bo mam wrazenie, ze mnie opisujesz :)
      tylko biust sie nie zgadza, moj to rozmiar C, wiec nie jest znow taki maly

      moim zdaniem duzo zalezy od osobowosci, bo wiesz, ja nigdy nie nalezalam do bardzo szczuplych dziewczyn i zawsze mi to wypominano w dziecinstwie (rodzina zwlaszcza, przez co wpedzili mnie w niezle kompleksy). skutek: bylam dosc niesmiala w obcym towarzystwie, nie specjalnie mi zalezalo na ubiorze, makijazu etc. taka szara myszka a do tego przy kosci, chociaz jak teraz patrze na te zdjecia z mlodosci (nastolatka) bo wcale nie bylam gruba, po prostu nie bylam tak chuda jak inne moje kolezanki czy kuzynki.... no ale, mialam dosc niemily okres w moim zyciu, powiazany z sytuacja rodzinna, emocjonalna i dosc znacznie przytylam, niestety (wtedy dopiero mieli racje zem gruba). na szczescie to minelo, sama odbilam sie od dna, wyjechalam powloczyc sie po swiecie na troche, schudlam (choc chuda nigdy nie bede, nie ma sie co oszukiwac, taki typ, teraz przy wzroscie 176 cm nosze rozmiar 42), zaczelam uprawiac sporty, ktore mi sprawiaja przyjemnosc, a co najwazniejsze, nabralam niebywalej pewnosci siebie (w koncu, nieglupia ze mnie dziewczyna). zaczelam sie fajnie ubierac, z gustem, dopasowanym do sylwetki, zaczelam sie malowac (nawet paznokcie, kiedys sie wstydzilam, nie wiem dlaczego :), eksperymentowac z fryzurami etc. mam znajomych na calym swiecie, ciekawa prace, duzo podrozuje, fajne zycie mam po prostu! i od facetow nie moge sie wrecz odpedzic, na kazdej szerokosci geograficznej, flirtujac w kazdym z czterech jezykow ktorymi wladam! bo jestem otwarta, ciekawa, wygadana, ale nie wyszczekana, mam poczucie wlasnej wartosci, ale nie jestem dumna, a do tego szanuje drugiego czlowieka. na prawde fajna ze mnie dziewczyna, do tego niebrzydka, a, ze nie mam figury modelki, pfff..... kto by sie przejmowal, ja na pewno nie :) i wierz mi, do takich osob ciagna ludzie, niewazne czy zeby poflirtowac, czy zeby pogadac.
      • 18.01.11, 00:32 Odpowiedz
        od facetow nie moge sie
        > wrecz odpedzic, na kazdej szerokosci geograficznej, flirtujac w kazdym z czter
        > ech jezykow ktorymi wladam! bo jestem otwarta, ciekawa, wygadana, ale nie wyszc
        > zekana, mam poczucie wlasnej wartosci, ale nie jestem dumna, a do tego szanuje
        > drugiego czlowieka. na prawde fajna ze mnie dziewczyna, do tego niebrzydka, a,
        > ze nie mam figury modelki, pfff..... kto by sie przejmowal, ja na pewno nie :)
        > i wierz mi, do takich osob ciagna ludzie, niewazne czy zeby poflirtowac, czy ze
        > by pogadac.
        DZIEKI za ten post :) Dokładnie tak jest jak piszesz.. jesteś po prostu bardzo atrakcyjną dziewczyną a atrakcyjnośc to znacznie więcej niż rozmiar ubrania (który i tak jest adekwatny do wzrostu). Pozdrawiam! :)
        • 18.01.11, 00:43 Odpowiedz
          do belle de your-a ja ma najwieksze powodzenie w rozmiarze 36.Faceci za mna szaleja,ja jestem b.chlodna,bo mam w czym przebierac.Z kazdym kg do gory moje szanse na faceta maleja.Pozostaje wzdychanie za starym tym samym,ktory dawno ugania sie za pania 3 rozmiary szczuplejsza.

          Ale jak to tam mawiaja...nadzieja matka głupich jest....
          • 18.01.11, 00:48 Odpowiedz
            iamhier napisała:

            > do belle de your-a ja ma najwieksze powodzenie w rozmiarze 36.Faceci za mna sz
            > aleja,ja jestem b.chlodna,bo mam w czym przebierac.Z kazdym kg do gory moje sza
            > nse na faceta maleja.Pozostaje wzdychanie za starym tym samym,ktory dawno ugan
            > ia sie za pania 3 rozmiary szczuplejsza.
            >
            > Ale jak to tam mawiaja...nadzieja matka głupich jest....

            Hmm.. TY masz rozmiar 36 a on ugania się za panią 3 rozmiary mniejszą.. Po pierwsze.. czy taki rozmiar jest w sprzedaży? Po drugie: czy z nim jest wszystko w porządku? To tylko żart, oczywiście. Nie sądzę by uganiał się za nią bo jest anorektyczką :)
          • 18.01.11, 01:01 Odpowiedz
            No to już wiesz, czym przyciągasz facetów, wyłącznie wyglądem. Stracisz wygląd stracisz wszystko. A dziewczyna, która pisze przed Tobą jest właśnie o 3 rozmiary większa i powodzenie ma niezłe. Także chyba ma coś więcej niż Ty :)
          • 18.02.11, 01:27 Odpowiedz
            A ile masz wzrostu?

            Sytuacje stresowe powodują u mnie chudnięcie, nie tycie. Mam 1.70m. I kiedy noszę rozmiar 36-38, przyjaciele martwią się, że w anoreksję wpadłam :)

            Mam znajomą. Jest mojego wzrostu. Nie "suchą". Z twarzy "średnia" - nie zlinczujcie mnie za to. Bardzo mila dziewczyna z osobowością. W dodatku o figurze klepsydry. Rozmiar biustu F, wcięcie w talii i kawałek ładnie wytrenowanej pupy. Duża, nie lejąca się. Ładny kawałek mięśnia. Dziewczyna bardzo aktywna. Tylko pozazdrościć figury. Nosi rozmiar 40-42. Faceci w koło niej uwijają siejak pszczółki przy miodzie. I mnie to wcale nie dziwi.
            Gadanie, o rozmiarze 36, jako jednym i właściwym, ma się jak "piepr... kotka przy pomocy młotka". No chyba że, ktoś ma 150 wzrostu. Kupno bluzki przy jej obwodzie w biuście, wykracza ponad rozmiar 40.
    • 18.01.11, 00:06 Odpowiedz
      Wszystko zależy od rozmiaru biustu. A ten ma się nijak do kryterium "gruby-chudy".
      • 18.01.11, 00:09 Odpowiedz
        no wlasnie....o dziwo gdy jestem grubsza moj biuscik jest C,a gdy chudsza jest D.Nosze rozmiar 36.Osobiscie uwazam,ze jest na co poleciec....Mysle,ze kobieta musi byc sama z siebie zadowolona.Pewiem poziom samoakceptacji...
        • 18.01.11, 00:11 Odpowiedz
          nic na to nie poradze,ze nie ma wielkich łap i barów oraz grubych nóg
          • 17.02.11, 17:53 Odpowiedz
            Uf nareście ostatni Twoj post w tym temacie.. przeczytałam wszystkie posty tu zamieszczone i głownie ma uwage przyciagly Twoje! Jestes przegupia plastikowa laseczka! w kazdym poscie wychwalasz sie jakaz to jestes piekna, ze grube laski sa podrywane tylko do lozka i tu sie mylisz landrynkowy pudlu.. ja moze jestem szczupla drobną dziewczynka, mam 34/157, mam moze grubsze uda i małą oponke na brzuszku, przy czym nie mam zbyt ładnej twarzy, ale NIGDY nie nazekałam na brak powodzenia;) ale wiesz czym zdobywałam mezczyzn? charakterem, rozmowa, wyglupami, pomoca a nie dupa;] i to nie byly przelotne lozkowe romanse, po za tym to nie oni odchodzili lecz ja. Zycze Ci bys przytyla z 10kg a moze w tedy zaczniesz walczyc o facetów osobowoscia a nie cyckami. Wlasnie przez takie laski jak Ty duzo jest mowione - piekne nie znaczy madre....
    • 18.01.11, 00:53 Odpowiedz
      No właśnie o to chodzi, że jest fajna, oczytana, przemiła, a nie o to, że jest gruba. Zresztą rozmiar 42 to wcale nie jest wielka krowa, a wysoki wzrost jeszcze bardziej to rozmywa.
      --
      pstrykam
      80/104
    • 18.01.11, 03:16 Odpowiedz
      http://www.google.pl/images?q=caro+emerald&hl=pl&safe=off&client=firefox-a&hs=mEh&rls=org.mozilla:en-GB:official&prmd=ivnsl&source=lnms&tbs=isch:1&ei=oPc0TfbWBciKswafnPGcCg&sa=X&oi=mode_link&ct=mode&cd=2&ved=0CBIQ_AUoAQ&biw=1280&bih=623
    • 18.01.11, 07:46 Odpowiedz
      Kiedyś Rubens malował kobiety o pulchnych kształatach. Teraz media promują inny wyznacznik "piękna". Najładniejsza lalka barbie po operacjach plastycznych może odpychać, jeśli nie ma czegoś w sobie. Ideałem byłoby połączenie lalki barbie razem z charakterem.
      Ale charakter zawsze zostaje, gdy reszta zewnętrznego piekna z wiekiem się zesypie.
      Dlaczego jest tyle kawałów o blondynkach? Część kobiet bez względu na kolor włosów jest beznadziejnie głupich, na szczęście trafiają się posiadające rozum i jest ich sporo.
    • 18.01.11, 09:40 Odpowiedz
      i co żal Ci d.......pę ściska??????
    • 18.01.11, 12:39 Odpowiedz
      Jak sie zwracasz do facetow to podawaj wage, a nie "rozmiar" nie wiadomo czego...

      Nie moze...
    • 18.01.11, 21:42 Odpowiedz
      pu.i.wp.pl/k,MzUxNTIxNzQsNzE1NjY2,f,fkskk.jpg


      --
      Mężczyźni poznają życie za wcześnie, kobiety za późno.
      - Oscar Wilde
    • 18.01.11, 22:12 Odpowiedz
      może. warunki konieczne: proporcjonalna, zdrowa, bez cellulitu.
    • 19.01.11, 13:31 Odpowiedz
      Ewidentnie piszesz o mnie!
      Co jest o tyle ciekawe, że Cię nie znam...;)
      --
      czarownicazla.blox.pl

      http://czarownicazla.blox.pl/resource/xxx.jpg
    • 20.01.11, 08:52 Odpowiedz
      Sam czułem coś do zupełnie nieforemnej i "dużej" dziewczyny...
      Jednak znam siebie i wiem że na dłuższą metę jej wygląd wciąż by mi gdzieś podświadomie uwierał. Jeżeli ona teraz nie potrafi popracować nad swoim wyglądem, co będzie za 10 lat...
      To jest w pewien sposób wyrachowane, jednak wiedząc że mógłbym ją kiedyś zranić zrobiłem/robię wszystko by "zasypać to piaskiem".
    • 20.01.11, 13:11 Odpowiedz
      PO wizycie w Amsterdamie stwierdziłem, że mężczyźni (jako grupa) polecą na wszytko co pełza po tej ziemi i ma gdzieś dziurę.

      A poza tym przydało by się używać jednostek standardowych a nie pozaukładowych.
    • 23.01.11, 21:43 Odpowiedz
      organza26 napisała:

      > Mam koleżankę - fajna, oczytana, przemiła dziewczyna. Wiem, że to trochę nieład
      > nie z mojej strony, ale 'męczy' mnie jedna sprawa.

      Owszem, nieładnie z twojej strony, że nie napiszesz wprost, że chodzi o ciebie.

      > Raczej duża pupa, biust raczej mały, brzuszek.

      Fuj.
    • 26.01.11, 07:24 Odpowiedz
      Powodzenie nie zależy od figury ale od charakteru.
      Piękna w sensie estetycznym, chuda ale wiecznie narzekająca nie stanie się obiektem niczyich uczuć, a nawet mniej atrakcyjna wizualnie i "przy kości" ale taka z którą można konie kraść - owszem.
      --------------------
      Oto MIŚ
    • 17.02.11, 17:58 Odpowiedz
      Jeden facet zainteresuje sie Pieknym idceałem kobiety, drugi puszystą pania a trzeci jeszcze inna.

      W wygladzie kobiety moim zdaniem faceci nie patrza tylko na calokształt, jedna dziewczyna moze nie miec tali i bioder ale np ma bardzo ładnie eksponujący sie biust, inna np jest brzydka z twarzy ale ma figure jak ta lala, zas kobieta puszysta moze przyciagnac swojego chlopa duzym ponetnym biustem, silnymi dlugimi wlosami, pieknymi oczami ze facet pragnie sie w niej utopic, wsztysstko jest kwestią gustu, nie ma tego a moze nadrobi czyms innym. no i przede wszystkim charakter, pieknego pustaka mozna wziasc na szybki numerek, a kobiete z rozumem za zone..

      Mezczyzni nie bijcie mnie kobitki ze wtracam sie w Wasze opinie heh
    • 17.02.11, 18:01 Odpowiedz
      np. Caro Emerald?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.