• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Polscy mezczyzni...

  • 31.01.11, 23:03
    Jestem (pol)Polka, zyje za granica, w Szwajcarii. Przylecialam do Polski w zwiazku z interesami i oczywiscie odwiedzic rodzine. Za trzy tygodnie biore slub z cudzoziemcem, francuzem. Odwiedzilam dwie kolezanki z sasiedztwa i widze ciocie, sasiadki, rozmawiam z fryzjerka... Wszystkie maja mezow - Polakow. Wszystkie wygladaja o 10 lat starzej ode mnie lub od wlasnego wieku a ich mezowie to egoisci, chamy i gbury. Slysze glupie teksty, "moj samochod", "moja kasa", "ty dzikusko", a sami oni wygladaja strasznie, niewysportowani, z piwem, zle ubrani, kobiety boja sie jakby czegos konkretnego powiedziec a mezczyzni nie maja za grama respektu i szacunku, a co dopiero podziwu do nich... Nie wyczuwam tu jakiegos specjalnego zadowolenia, a tylko walke o dzien jak co dzien, praca, dom, dzieci, rodzina, pranie, piwo, warsztat itd. itp.
    I realizuje, jaka jestem szczesciara i ze te wszystkie drobnostki to nic w porownaniu do tego, co ja tu widze. Ja mam kogos, kto jest zadbany, inteligetny, zaradny, wesoly, szczodry, wysportowany, utalentowany, wspierajacy mnie... Nie wyobrazam sobie, aby odzywal sie do mnie w takim tonie i aby zachowywal sie lub prezentowal jak Ci faceci tych paru kobiet. Mam chec na miejscu wziasc sluchawke i powiedziec do swojego faceta : kochanie zapomnij wszystkie moje glupie wymagania, jestes najlepszy jakim jestes.
    I zaraz poleca na mnie krytyka za krytyka... Nie uogolniam. Nie widze na zywo wszystkich Polakow i Polek i wiem, ze sa tacy ktorzy maja dobrze i fajnie. Opisalam po prostu kilka nieciekawych przykladow, ktore skumulowaly sie jakos w krotkim czasie...
    Edytor zaawansowany
    • 31.01.11, 23:05
      Pożyjesz 5, 10 lat z Francuzem wśród Francuzów, to...
      Sama zobaczysz, teraz i tak nikomu nie uwierzysz.
      • 31.01.11, 23:14
        ? Jestes prorokiem ?
        Czlowiek nie zmienia sie gruntownie. One wszystkie widzialy wady ich facetow, ale byly glupiutkie i naiwne, po czesci te wady nawet im imponowaly. Jednym imponuje to, ze facet jest meski i lekko brutalny, a innym ze zaradny i konkretny. Kazdy ma to, na co sie godzi.
      • 01.02.11, 09:34
        eee, spokojnie, myśmy już ją na Kobiecie uświadomiły:)
        • 01.02.11, 20:19
          Wyglądam niespokojnie?
    • 31.01.11, 23:26
      zastanow sie - w jakim srodowisku obracalas sie w kraju.
      - jakos mi nie bylo dane go poznac.
      • 31.01.11, 23:38
        Wlasnie nie jest zle. Wszyscy na poziomie i zle im sie nie powodzi.

        facettt napisał:

        > zastanow sie - w jakim srodowisku obracalas sie w kraju.
        > - jakos mi nie bylo dane go poznac.
      • 31.01.11, 23:44
        Akurat zaobserwowalas takie srodowisko co nie oznacza ze w Polsce nie ma innych ludzi . Osobiscie znam wiele par kochajacych sie odnoszacych z nalezytym szacunkiem i miloscia , wysportowanych majacych swoje pasje itd . A co Ty myslisz ze we Francji takich ludzi jak wlasnie tutaj zobaczylas to nie ma ??? Rozejrzyj sie dokladniej a otworza Ci sie oczy .

        Swoja droga to wszystkiego najlepszego z okazji slubu coby nie bylo ze burakiem jestem ,,,,
        Pozdrawiam,,,:)
        • 31.01.11, 23:58
          ...... i za 5 lat da ci kopa w ten twoj wielki slowianski tylek. ha,ha,ha,ha,ha,ha
    • 01.02.11, 00:04
      redsquare napisała:

      > I realizuje, jaka jestem szczesciara i ze te wszystkie drobnostki to nic w poro
      > wnaniu do tego, co ja tu widze. Ja mam kogos, kto jest zadbany, inteligetny, za
      > radny, wesoly, szczodry, wysportowany, utalentowany, wspierajacy mnie...


      Ja to dodatkowo słyszałem, że Francuzi oprócz wymienionych przez ciebie przymiotów posiadają różne inne wspaniałe umiejętności=że np mają na palcach takie przyssawki, dzięki którym mogą się wspinać po śliskich i gładkich powierzchniach, że jak zrobią klocka to pachnie sosnowym igliwiem i że potrafią siłą woli rozmrozić pierogi wyjęte z zamrażalnika.
      Kiedyś w to nie wierzyłem, ale jak przeczytałem twój opis Francuza to nie mam już wątpliwości.
      --
      http://img833.imageshack.us/img833/1449/gawron2.jpg
      • 01.02.11, 02:40
        wziąć się pisze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • 01.02.11, 02:41
          biedna polska dziewuszka wyrwala bogatego pana z zachodu.
    • 01.02.11, 02:57
      > Wszystkie wygladaja o 10 lat starzej ode mnie lub od wlasnego wieku

      Ale jak to? Przecież przyjeżdżający do Polski zagraniczniaki jak i same Polski uważają się za najpiękniejsze na świecie, za najbardziej zadbane, najlepiej ubrane i w ogóle. Skąd taka wredna opinia?

      > a ich mezowie to egoisci, chamy i gbury. Slysze glupie teksty, "moj samochod", "moja
      > kasa", "ty dzikusko"

      Bo nie wiesz wszystkiego. To efekt wojny płci w której tatuś może sobie mieć samochód i mieszkanie (ale tylko do rozwodu który jest zawsze z jego winy) ale mamusia ma dziecko i jest to jej dziecko a nie tatusia, w Polsce (w tym w sądach rodzinnych) dzieci są zawsze bardziej mamusi niż tatusia. No i oczywiście problemy jeśli są to są wyłącznie damskie. Faceci nie miewają problemów co najwyżej stękają i mają fanaberie, a jak wiadomo - męska depresja przy babskiej jest doprawdy śmieszna.

      > a sami oni wyglądają strasznie, niewysportowani,

      To że ktoś ma nadwagę nie znaczy jeszcze że jest niewysportowany. A szczupłe osoby niekoniecznie są wysportowane - wystarczy popatrzeć na nasze panie które mają nadwagę nie mniejszą niż faceci ale jakbyś się spytała to każda chodzi na fitnesik i odchudza się znaczy dba o siebie.

      > z piwem,

      Nastepna której przeszkadza piwo.

      > zle ubrani,

      primo - nasz przemysł odzieżowy jest stargetowany do osób chudych albo do młodzieży do lat 25 więc jak się więcej waży albo ma się więcej lat to pozostają do zdobycia szmaty w których wygląda się jak kretyn. secundo - na ogół ubrania dla mężczyzn kupują dla nich ich kobiety które niekoniecznie mają dobry gust, ale za to mają kontrolę nad ich portfelem, przecież taki facet nie wiadomo co sobie jeszcze kupi, jeszcze wyda więcej niż jego pani potrzebuje a jak wiadomo - potrzeby pań są na pierwszym miejscu. Stąd może Cie razić jak facet mówi "moja kasa" bo przecież kiedy kobieta mówi "moja kasa" albo "nasza kasa" to jest to właściwy idealny stan do którego powinno się dążyć.

      > kobiety boja sie jakby czegos konkretnego powiedziec

      To dziwne bo słyszałem że więcej czytają, są bardziej otwarte, asertywne i lepiej wykształcone od mężczyzn.

      > a mezczyzni nie maja za grama respektu i szacunku,

      Mamy równouprawnienie, więc skoro kobiety nie mają respektu i szacunku dla facetów to faceci nie mają dla nich. Poza tym trudno mieć respekt dla kogoś kto wygląda 10 starzej niż ma w metryce.

      > a co dopiero podziwu do nich...

      A jest za co? czy faceci mają je podziwiać za to że są kobietami?

      > Nie wyczuwam tu jakiegos specjalnego zadowolenia, a tylko walke o dzien jak co dzien,
      > praca, dom, dzieci, rodzina, pranie, piwo, warsztat itd. itp.

      Samo życie. Polska to nie Śwajcaria.
      • 01.02.11, 07:48
        Podziw - za ich isiagniecia i starania.
        Mam tez wujka, ktory nie wyglada co prawda fajnie, ale jest bardzo dobry do swojej zony, dumny z niej, a sam zaradny i pracowity. Znajdzie sie jeszcze kilka innych pozytywnych przykladow.
        Polki dobrze ubrane...? Zalezy, co kto zna.
        • 10.02.11, 11:17
          Jakie osiągnięcia??
          --
          Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
          Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
    • 01.02.11, 04:12
      Tak się zastanawiam po co właściwie to mówisz? Żeby sobie poprawić humor? Czy udowodnić coś na bardzo reprezentacyjnej próbie paru "psiapsiółek"?

      > I zaraz poleca na mnie krytyka za krytyka...

      No jest to w końcu forum, każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie.

      Nie uogolniam. Nie widze na zywo w
      > szystkich Polakow i Polek i wiem, ze sa tacy ktorzy maja dobrze i fajnie. Opisa
      > lam po prostu kilka nieciekawych przykladow, ktore skumulowaly sie jakos w krot
      > kim czasie...

      Jak to nie uogólniasz!? Temat brzmi nie "niektórzy" tylko po prostu : "polscy mężczyźni". No to jak do cholery mamy to rozumieć?

      Jak dla mnie to zamieniłaś typowe, stereotypy polskie na typowe, stereotypy O Polakach za granicą. Ot takie podejście wiejskiej dziewki co to na odpust wyjechała napatrzyła się na ludzi i już myśli, że cały świat widziała. Bo oczywiście "w świecie" nie ma otyłych ludzi, nie ma mężów nieszanujących żon, nie ma szpanerstwa, nie ma pogoni za kasą, a już na pewno nie pije się piwa ;)

      A już szczególnie rozśmieszyła mnie wypowiedź:

      redsquare napisała:

      > Wlasnie nie jest zle. Wszyscy na poziomie i zle im sie nie powodzi.

      Z tego co wcześniej pisałaś wynika coś zupełnie innego - od razu wyobraziłem sobie warchołów w wąsach, klapkach ze skarpetami, złotą ketą, z kiełbasą i piwem w obu rękach ;)
      • 01.02.11, 07:51
        Jezeli to w koncu forum i kazdy ma prawo na wyrazanei zdania - to ja wyrazilam swoje. ok? Taka mala mysl... Wrocilam od tych kolezanek i od te fryzjerki, jade i mysle : ja pierdziele, nie chcialabym takiego meza i takiego zycia. To do niczego.

        I nie czepiaj sie slowek - polscy mezczyzzni to uogolnienie postu, mialam napisac niektorzy??
        Ok. Poprawiam.

        chamski_post napisała:

        >
        • 01.02.11, 08:39
          u polskiego frzyjera byłas ?
          bo taniej i czasami lepiej:)
          uogólnienie , powierzchownosc i chęc błyśnięcia miejscem życia
          i facetem,którego masz po co?
          czujesz się niedowartosciowana?
          ja żyłam tam i tu
          Zdecydowanie Tutaj jestem u siebie:)
          faceta mam Polaka ,znam go od zawsze-bedąc tam nie jedna za nim się obejrzała
          ani on zarosniety,!!!!ani od nie domyty !!
          w zasadzie tykając swoich znajomych chciałas nam powiedziec ,że tam jest cudnie aOn jest najcudniejszy-kogo to interesuje ?
          warto było kosztem innych ?
    • 01.02.11, 08:42
      Oj laska trzeba było ugrżć sie w język
    • 01.02.11, 09:11
      redsquare napisała:

      > ... Mam chec na miejscu wziasc sluchawke....


      "wziąść", tia...
      Weź Ty się lepiej sama i puknij w czerp.
      "Kżyrz" Ci na drogę i spadaj z tego kraju.

      Od razu widać w jakim środowisku się chowałaś, skoro takie masz przyjaciółki i byle żabojad tak Ci zaimponował. Będę strzelał: popegeerowska wieś Mońki Dolne. Zgadza się ?



      --
      Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety.
      Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

      - Oscar Wilde
      • 01.02.11, 09:33
        nie ma takiej wsi Mońki Dolne ignorancie!:D
        • 01.02.11, 09:43
          >Za trzy tygodnie biore slub z cudzoziemcem, francuzem

          takiego francuza, to przypuszczam każda z nas ma w swoim garażu wsród innych kluczy
          ale żeby od razu brać ślub? o tym nie pomyslalam :-DDD
          • 10.02.11, 11:28
            Mylisz się, to co potocznie nazywa się "francuzem" to tzw. "żabka". Klucz francuski jest rzadko używany aczkolwiek da się go spotkać.
            --
            Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
            Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
    • 01.02.11, 09:46
      nie można tak generalizować ale trochę racji przyznaję autorce
      wystarczy lekko się rozejrzeć, szczególnie w małych miasteczkach, i porównać mężczyzn i kobiety po 40, niestety mężczyźni wypadają gorzej (nie wszyscy oczywiście, ten trend powoli się zmienia na plus;))
      --
      Czas nie leczy ran tylko przyzwyczaja do bólu...
    • 01.02.11, 10:40
      Kończą 25 lat i starzeją się w oczach. Wystarczy wejść na pierwszy lepszy portal randkowy. 30tki wyglądają na 100 lat. Do tego czuć je biedą na odległość. Dosłownie, albo potem z brudnych autobusów albo tanimi perfumami z sieciówek.
      Do tego jakieś takie przebrane. Co ładniejsze wyjechały za granice lub za cudzoziemcem.
      Te co zostały wyglądają jak pierwsze pokolenie w dużym mieście a o facetach jakich sobie wybierają to w ogóle szkoda gadać. Może to właśnie dlatego, że są nudne i nie mają nic konkretnego do powiedzenia i takie typy im pasują.
    • 01.02.11, 10:49
      Nie zgadzam się z tobą. Polacy są cenienie szczególnie przez kobiety na zachodzie za to, że są zaradni, szanują kobiety i troszczą się o nie. Oczywiście jak wszędzie, zdarzają się mężczyźni, którzy nie mieszczą się pod żaden paragraf. Dzisiaj na menstream przeczytałam artykuł o ratownikach medycznych. Tym mężczyzna z pewnością nie brakuje odwagi, męstwa i umiejętności okazywania troski i współczucia, co jest dla nas kobiet bardzo istotne. Polscy mężczyźni potrafią być wyjątkowo troskliwi i opiekuńczy.
      • 01.02.11, 19:07
        Oczywiscie ze tak ! Przeciez pisalam, ze ni ewszyscy, ale jakos tego dnia wszystko sie tak skumulowalo i stad ten post.
    • 01.02.11, 12:46
      Przepraszam, ale moze te Twoje znajome to jakieś desperatki, na których ciążył balast "jeśli nie znajdziesz męża do 25r ż to zostaniesz starą panną". Więc brały co się nawinęło, bez wybrzydzania :)
      Nie wyobrażam sobie bycia z chamem i gburem, gdyby Mój Facet choć raz potraktował Mnie jak nieksiężniczkę, żałowałby że się urodził :)

      --
      Ally von Boska
      aluh.fotolog.pl
      • 01.02.11, 13:19
        Coz,fascynacja Francuzami...Skoro laska sie zafascynowalas i dobrze ci z nim,no to niech ci bedzie tak do konca zycia.Mam do czynienia zawodowo z Francuzami/spoko,nie stoje u nich przy zmywaku/i widze tez:chamy,gbury,brudasy,ulice pelne smieci,ruiny majace byc domami.Przy tym Francuzi potrafia smierdziec,chlac do oporu,zwlaszcza tanie wino i nie golic sie tygodniami.
        Wystarczy pojezdzic i popatrzec bardziej wnikliwie,nie poprzez pryzmat slicznych gdzie niegdzie widoków tylko codziennosci.Mam do czynienia z Polakami,bo Polska to kraj w ktorym sie urodzilem i zawsze bedzie moja ojczyzná,bez wzgledu na to gdzie mieszkac jeszcze bede.
        Widze Polaków czystych,zadbanych,noszacych z godnoscia swojá narodowosc.Ladne domy,piekne ulice.Oraz tego przeciwienstwa.W sumie nie ma co uogólniac,ale na kazda tezé mozna znalezc antytezé.
        Konczac wypociny-epatuj sie dziewczátko,dopóki mozesz.Po paru latach,jak tu ktos napisal,przejrzysz na oczy a rózowe okulary wywalisz do smieci,chociaz teraz to ci sie w glowie nie miesci,ze moze byc inaczej.
        Au revoir.
        • 01.02.11, 19:10
          To prostackie proroctwa.

          leziox napisał:

          > Coz,fascynacja Francuzami...Skoro laska sie zafascynowalas i dobrze ci z nim,no
          > to niech ci bedzie tak do konca zycia.Mam do czynienia zawodowo z Francuzami/s
          > poko,nie stoje u nich przy zmywaku/i widze tez:chamy,gbury,brudasy,ulice pelne
          > smieci,ruiny majace byc domami.Przy tym Francuzi potrafia smierdziec,chlac do o
          > poru,zwlaszcza tanie wino i nie golic sie tygodniami.
          > Wystarczy pojezdzic i popatrzec bardziej wnikliwie,nie poprzez pryzmat slicznyc
          > h gdzie niegdzie widoków tylko codziennosci.Mam do czynienia z Polakami,bo Pols
          > ka to kraj w ktorym sie urodzilem i zawsze bedzie moja ojczyzná,bez wzgledu na
          > to gdzie mieszkac jeszcze bede.
          > Widze Polaków czystych,zadbanych,noszacych z godnoscia swojá narodowosc.Ladne d
          > omy,piekne ulice.Oraz tego przeciwienstwa.W sumie nie ma co uogólniac,ale na ka
          > zda tezé mozna znalezc antytezé.
          > Konczac wypociny-epatuj sie dziewczátko,dopóki mozesz.Po paru latach,jak tu kto
          > s napisal,przejrzysz na oczy a rózowe okulary wywalisz do smieci,chociaz teraz
          > to ci sie w glowie nie miesci,ze moze byc inaczej.
          > Au revoir.
          • 01.02.11, 22:13
            Nie wyzywaj nikogo od prostaków,dzieweczko,jesli kogos nie znasz.
            A dwa,pozyj troche dluzej.Kiedy przejrzysz na oczy i uciekniesz od swojego Francuza,moze przyznasz ze sa ludzie,madrzejsi od ciebie,ktorzy widzieli wiecej i wiedza o czym mowia.
            • 02.02.11, 22:29
              Wyzywam kogos od prostakow?
              Ty mnie znasz, skoro twierdzisz ze ja nikogo nie znam ?
              Musisz byc bardzo zgozknialy i sfrustrowany prorokujac mi jakies przejzenie na oczy. Jeste s madrzejszy ode mnie bo widziales wiecej i wiesz o czym mowisz? Widziales sukcesy czy upadki...?

              > Nie wyzywaj nikogo od prostaków,dzieweczko,jesli kogos nie znasz.
              > A dwa,pozyj troche dluzej.Kiedy przejrzysz na oczy i uciekniesz od swojego Fran
              > cuza,moze przyznasz ze sa ludzie,madrzejsi od ciebie,ktorzy widzieli wiecej i w
              > iedza o czym mowia.
              • 03.02.11, 19:00
                Po pierwsze jek sie zadaje pytanie czy ocenia innych to trzeba byc gotwym na odpowiedzi ktore sie z nami nie zgadzaja... w koncu jak chcesz tylko poparcia to najelpeij napisz sobei samej emaila....Wyrazs opinie - otrzymujesz opinie. A opinia lezioxa jest calkiem do rzeczy....niestety...
                Wszyscy chyba zycza Ci jak najlepiej ale Twoj post wyglada na ostatnia probe przed slubem wmowienia sobie ze dobrze robisz.. a to ze uzywasz metody pokazania ze inni sa gorsi czy jest im gorzej to juz inna sprawa.
                Wychodzisz za maz za codzoziemca - Twoja sprawa, jestes mloda i wydaje Ci sie ze znasz zycie - a to chyba Ci sie wydaje poniewaz probujesz oznajmic swiatu ze robisz najlepiej od wszytkich . Pytanie po co?
                Mam nadzieje ze za kilka lat nie napiszesz tutaj "mieliscie racje, nie sluchalam, itd itp...."
                Zycie z obcokrajowcwm moze byc super jesli nie sa wazne dla Ciebie sprawy kultury, pogladow nazycie, polityke, religie , wychowanie dzieci, ukady i stosunki rodzinne i innych "rzeczy" ktore mamy gleboko w sobie a ktrymi roznimy sie tak bardzo z "innokrajowcami"
                Mieszkam za granica dlugo..bardzo dlugo i obserwuje malzenstwa - i te polsko-polskie i te mieszane i nie mozna uoglolniac ale widze ze zwazki poslko -poslkie jakie one sa to sa bardziej szczere, ludzie sie rozumieja i ogolnie pomimo problemow sa to zwiazki mocne i solidne a osoby w tych zwaizkach wygladaj na szczesliwych i rozumiejacych sie... Niestety nie moge tego twierdziec o zwiazkach z innostrancami - ludzie po jakim czasie widza jak wiele drobnych rzeczy ich rozni i jak daleko sa od siebie pomimo ze sa blisko....
                A wiec nie obrazaj sie ale uwaznie sluchaj jesli Cie cos nurtuje a jesli nie to nie zawracja soebie glowy i patrz w przyszlosc. Wmawianie sobie i innym ze Ty jestes najelpsza i najlepiej robisz nic Ci nie pomoze. Wizyta u fachowca - byc moze.
                • 04.02.11, 16:51
                  bmwracer - nie wmawiam sobie i nie probuje udowodnic czegos na forum. Za zadko tu bywam a jezeli juz to zeby wyzucic z siebie dziwne mysli.
                  NIe ma gwarancji na udany zwiazek, na szczescie i sukces.
                  Moze sie powiesc z moim przyszlym mezem a moze sie nie powiesc. Czy on bylby Polakiem, czy Francuzem, czy Amerykaninem... Myslisz ze to ma znaczenie ? Ja tez nie jestem "typowa" Polka, nienawidze kosciola, pierogow i muzyki ludowej, ani Bajmu i Dody itd. Ale tez nie jestem typowa Szwajcarka. Trzymam sie swoich instynktow i przedewszystkim wyrazam glosno zdanie. Nastawilam sie na te odpowiedzi. To tutaj okazalo sie ciekawa dyskusja. Post wkleilam ten na forum KOBIETA i tam bardzo mnie zaciekawily przerozne wypowiedzi.
                  To co obserwujesz, to przeciez moze zdazyc sie w kazdym zwiazku. Czyz nie ? I powiem Ci szczerze, ze pomimo ze kocham swojego narzeczonego i jest mi z nim bardzo dobrze i komfortowo, oczywiscie widze pelno wad i niezgodnosci miedzy nami. Ty tego nie masz w swoim zwiazku ? Pozytywna rzecza jest jednak to, ze czym dluzej ze soba jestesmy tym lepiej nam sie ze soba dogadac i pojsc na kompromis. A wiec nie jest tak zle.
                  bmwracer napisał:
                  • 04.02.11, 18:48
                    No wiec powoli zblizamy sie do punktu gdzie sie oboje zgodzimy iz nie jest najlepszym krytyka innych a zwlaszcza swoich rodakow aby pokazac ze my jestemy lepsi...
                    Nie ma ludzi lepszych czy gorszych a zwiazki i stosunki miedzyludzkie zaleza od obu stron
                    Jednak osmielam sie poworzyc ze im mniej rzeczy prawie pewnych ze beda zrodlem problemow tym mniejsze ryzyko (sorry za takie techniczne stwierdzenia). O wiele latwiej rozwiazywac problemy (a zycie niestety jest tego pelne) kiedy ma sie podbny sposob myslenia, podobne spojrzenie na wiele rzeczy ale i wsparcie rodzin, przyjaciol, znajomych a wsrod rodakow jet to bardzieje prawdopodobne.
                    Wlasnie to ze jestes :nietypowa pola" i tyle rzeczy nienawidzisz juz zastnawia i prowokuje pytanie - dlaczego nienawidzisz? Nienawisc to bardzo zgubne uczucie dla nienawidzacych...
                    Ja nie uwazam sie za czlowieka gleboko religijnego ale nie nienawidze religii - wiel ludzi sobie ja cenie i chwala religi jesli im w czymkolwiwk pomaga. Jak mozna nienawidziec myzyki ludowej? PRzecie to muzyka Twoich rodzicow, Twojego kraju...mozesz jej nie lubiec sluchac ale zeby nienawidziec? Hm.... No wlasnie trzymasz sie swoich instynktow? A chyba byloeby latiej isc za glosem serca....
                    Oczywiscie mozna miec zwiazek wyizolowany tzn taki gdzie liczymy sie tylko my a z reszta jaos tam sobie radzimy bedzie on jednak o wiel ubozszy kiedy nie ma sie tzw "extended family" co jest dosc typowym w zwiazkach miedzy ludzmi z innych kultur.
                    To ze ludzie sie roznia czy sa bardzo podbni wcle nie gwarantuje sukcesu ani porazki - ma na to wlsney przyklad gdzie dwoje zupelnie roznych ludzi moze miec szczeliwy zwiazek a to tylko dlatego ze mamy podbne poglady na naprawde wazne rzeczy a potrafimy sie dogagac na temat drobnych...
                    Prawda jedna jest ze recepta na udany zwiazek to 90% pracy i 10% szczescia.
                    • 04.02.11, 19:02
                      90 & pracy i 10% szczescia.

                      Zgadzam sie. Wiesz, moj narzeczony nigdy nie wypowiadalby sie na takich forach a juz na pewni nie o uczuciach :-) I jakos nie wyobrazam sobie ze by mi sie to spodobalo... Ale ok. Cenie i szanuje ze sa tacy mezczyzni i fajnie jest o tym pisac i dykutowac.
                      Instynkt = glos serca. Trudno mi znajdywac prawidlowe slowa do opisania tego co mysle - po polsku.
                      I teraz cos interesujacego : Ty uwazasz ze lepiej jest jak sie juz ma podobne poglady. My sie bardzo roznilismy i w ciagu tych lat wiele od siebie nauczylismy, takze od naszych "wad" i teraz mamy z tego profit. A wiec wnioskuje ze jednak najwazniejsze jest kogos kochac, czuc ten pociag, czuc cos specjalnego i starac sie.
                      • 04.02.11, 19:15
                        Hm. nigdy nie dalbym znaku rownosci pomiedzy instynktem a glosem serca

                        W etologii instynkt definiowany jest jako wrodzona i dziedziczna zdolność zwierząt (łącznie z człowiekiem) do wykonywania ciągu zachowań napędzanych przez popędy, wywoływanych i kierowanych przez odpowiednie bodźce zewnętrzne, prowadzących do skutków koniecznych dla życia osobnika lub utrzymania gatunku[2].

                        Zycze powodzenia.... Pamietaj ze w momencie slubu zwykle mezczyzna ma nadzieje ze po slubie kobieta sie nigdy i wogole nie zmieni, kobieta natomiast ma nadzieje ze jej mezczyzna sie bardzo zmieni pod jej wplywem...A prawda jest ze po kilkunastu latach zwykle oboje stwierdziaja jak bardzo sie mylili w swoich oczekiwaniach...
                        • 04.02.11, 19:25
                          Mam nadzieje ze on zostanie jaki jest. Juz jestem zadowolona. Bylam od samego poczatku, nawet z jego wad, bo juz pisalam ze sie od nich nauczylam. On ma adal wiele wad i to ja jako kobieta staram sie, ale nie nachalnie aby on mnie podziwial za cos tam. Nigdy nie krzycze, nie zucam sie, nie krytykuje. Mam taki charakter, ze po propstu mowie co mysle i tlumacze. Najwidoczniej mu taka polityka sie podoba bo powiedzial ze bardzo te dyplomatyczne podejscie docenia. A zreszta : ja go kocham tez z jego wadami.
                          Ach i podkreslmy tez ze ja do tego podchodz einaczej niz wiekszsc kobiet : slub cywilny, i nigdy w kosciele ! Nie mam czasu na podroz poslubna i nie potrzebuje takiej, Jezeli zechcemy wyjedziemy sobie kiedy nam przyjdzie na to ochota. Teraz zreszta tez nie mam czasu, Przyjecie w 4 osoby, a wiec my i swiadkowie, w ciagu dnia, zadnej balangi 3dniowej. On ma jakas niespodzianke. Zobaczymy.
                          bmwracer napisał:

                          > Hm. nigdy nie dalbym znaku rownosci pomiedzy instynktem a glosem serca
                          >
                          > W etologii instynkt definiowany jest jako wrodzona i dziedziczna zdolność zwier
                          > ząt (łącznie z człowiekiem) do wykonywania ciągu zachowań napędzanych przez pop
                          > ędy, wywoływanych i kierowanych przez odpowiednie bodźce zewnętrzne, prowadzący
                          > ch do skutków koniecznych dla życia osobnika lub utrzymania gatunku[2].
                          >
                          > Zycze powodzenia.... Pamietaj ze w momencie slubu zwykle mezczyzna ma nadzieje
                          > ze po slubie kobieta sie nigdy i wogole nie zmieni, kobieta natomiast ma nadzie
                          > je ze jej mezczyzna sie bardzo zmieni pod jej wplywem...A prawda jest ze po kil
                          > kunastu latach zwykle oboje stwierdziaja jak bardzo sie mylili w swoich oczekiw
                          > aniach...
                          • 04.02.11, 19:38
                            Hm...

                            A wiec nie zdajesz sobie sprawy jeszcze jak wazne sa wlasnie celebracje i specjalne momenty w naszym zyciu?.
                            Slub taki prosty i formalny mowisz? ....bez rodziny , bez przyjaciol itd? A to czyja idea Twoja czy jego? Nie mow ze kobieta nie chce slubu i podrozy poslubnej? A moze tez nienawidzisz wszytkiego co nazywamy "romansem".
                            Moze to ze wzgledu na finanse ale jesli nie to pamietaj ze bez przyjciol, rodziny i bliskich osob szansa na sukcess w zyciu jest bardzo mierna... A tak wogole po co Wam ten slub?? Dla pobytu stalego? Po co wogole o ty mowic...pojdziecie do biura, zlozycie podpisy i koniec...formalnosc nie warta zawracania sobie glowy? Myslisz ze to pierwszy i ostatni slub w Twoim zyciu?
                            Chyba jednak powinnas sluchac "tego w srodku" co Ci mowi poniewaz podejrzewam ze "to" Cie drazni i nie daje spac w nocy...

                            Teraz rozumiem skad ta chec dyskusji na forum, proba pokazania i wmowienia sobie ze wszytko jest super i bedzie super..... niestetyszcacia nie zbudujemy na kiepskich fundamentach..
                            • 04.02.11, 19:57
                              Nie jestem do tego az tak negatywnie nastawiona...
                              Stwierdzil ze jestem wlasciwa dla niego kobieta. Poprosil o reke, ja sie zgodzilam, ale ciagle nie bylo na to czasu. Az w koncu zlozylismy termin i koniec.
                              Jestesmy romantyczni do siebie codziennie. Bez balangi, bez wycieczek. Chcemy - wyjezdzamy na romantyczne wakacje do Paryza, Madrytu, Barcelony, Krakowa...
                              On jest dumny ze bede jego zona, ze bede nosila jego nazwisko.
                              Pewnie, ze sa rzeczy ktore mi nie pasuja ale generalnie te pozytywne przewyzszaja.

                              A co jezeli nie ma sie rodziny ? Tez nie bedzie sukcesu ?
                              bmwracer napisał:

                              > Hm...
                              >
                              > A wiec nie zdajesz sobie sprawy jeszcze jak wazne sa wlasnie celebracje i specj
                              > alne momenty w naszym zyciu?.
                              > Slub taki prosty i formalny mowisz? ....bez rodziny , bez przyjaciol itd? A t
                              > o czyja idea Twoja czy jego? Nie mow ze kobieta nie chce slubu i podrozy pos
                              > lubnej? A moze tez nienawidzisz wszytkiego co nazywamy "romansem".
                              > Moze to ze wzgledu na finanse ale jesli nie to pamietaj ze bez przyjciol, rodzi
                              > ny i bliskich osob szansa na sukcess w zyciu jest bardzo mierna... A tak wogole
                              > po co Wam ten slub?? Dla pobytu stalego? Po co wogole o ty mowic...pojdziecie
                              > do biura, zlozycie podpisy i koniec...formalnosc nie warta zawracania sobie glo
                              > wy? Myslisz ze to pierwszy i ostatni slub w Twoim zyciu?
                              > Chyba jednak powinnas sluchac "tego w srodku" co Ci mowi poniewaz podejrzewam z
                              > e "to" Cie drazni i nie daje spac w nocy...
                              >
                              > Teraz rozumiem skad ta chec dyskusji na forum, proba pokazania i wmowienia sobi
                              > e ze wszytko jest super i bedzie super..... niestetyszcacia nie zbudujemy na k
                              > iepskich fundamentach..
                              • 05.02.11, 02:11
                                Jak sie nie ma rodziny to sie nie ma - nie mowie ze kazdy musi miec. Ty pisalas:

                                "Jestem (pol)Polka, zyje za granica, w Szwajcarii. Przylecialam do Polski w zwiazku z interesami i oczywiscie odwiedzic rodzine."



                                No wiec co odszczekujemy te wszytkie obrazliwe komentarze ktorymi ponizasz ludzi w PL czy ciagle brniemy?: Chyba ze uwazasz sie ciagle za kogos lepszego? A ponizanie innych wcale nas nie wywyzsza - wrecz przeciwnie - ludzie wielcy sa zwykle skromni...



                                "Wszystkie wygladaja o 10 lat starzej ode mnie lub od wlasnego wieku a ich mezowie to egoisci, chamy i gbury. Slysze glupie teksty, "moj samochod", "moja kasa", "ty dzikusko", a sami oni wygladaja strasznie, niewysportowani, z piwem, zle ubrani, kobiety boja sie jakby czegos konkretnego powiedziec a mezczyzni nie maja za grama respektu i szacunku, a co dopiero podziwu do nich..."

                                A moze wciaz chlubisz sie czy chwalisz sie Ty masz lepszego?? Jak sie to nazywa?

                                " Ja mam kogos, kto jest zadbany, inteligetny, zaradny, wesoly, szczodry, wysportowany, utalentowany, wspierajacy mnie... Nie wyobrazam sobie, aby odzywal sie do mnie w takim tonie i aby zachowywal sie lub prezentowal jak Ci faceci tych paru kobiet. Mam chec na miejscu wziasc sluchawke i powiedziec do swojego faceta : kochanie zapomnij wszystkie moje glupie wymagania, jestes najlepszy jakim jestes."


                                Szkoda ze nienawidzisz religi - mialbys szanse sie wyspowiadac a tak to przynajmniej moze wszytkich ktorych obrazilas szczerze przeprosic :)

                                • 05.02.11, 06:11
                                  Dlaczego mialabym robic cos, co kaza mi otyli starsi panowie bioracy lapowki i gwalcacy dzieci ? Gdzie ja mam pewnosc, ze to, co oni kaza, naprawde kaza jest prawidlowe ? Moja wlasna moralnosc i sprawiedliwosc jest dla mnie wazniejsza niz bajki spisane przez ludzi w ciagu lat, a gwarancji na nie nie ma.

                                  I raz jeszcze : nie ponizam nikogo ani sie nie wywyzszam. Jeszcze nie zauwazyles, ze podchodze do tego jak do faktu ? Akurat jestem w dosc dobrej sytuacji, moj facet tez, w Polsce jest babcia i wujek z zona. Lubie tu byc, lube Polakow, lubie Szwajcarow. A to ze niektorzy Polacy, jako partnerzy sa do niczego ? No i co z tego. Niech se beda. Stwierdzialm to po prostu doceniajac tym bardziej swojego partnera.
                                  Zauwaz - nie wyganiam stad nikogo, nie zwracam uwagi kto jak pisze, jakie wyboera slowa, ni enaklaniam do religi, nie przypuszczam chorob psychicznych u nikogo. Glosno powiedzialam co mysle. Ok. Wybralam nieciekawe slowa. Generalnie - jest fajna dyskusja.
                                  • 07.02.11, 18:19
                                    To wszytko Twoje subiektywne, generalizujace, cyniczne i pokazujace brak nie tylko tolerancji ale i respektu dla innych opinie. Nie oczekujesz chyba ze inni beda cenic i szanowac Ciebie i Twoje zdanie skoro Ty nie sznujesz zdania i opini innych?
                                    No tak Ty sie nie wywyzszasz - po prostu jestes lepsza od innych i tylko stwierdzasz fakty...
                                    Nie ma wiecej komentazy...
                                    Oj wiele Ty sie musisz jeszcze w zyciu nauczyc....ale zycie na szczescie jest fair - to Ci gwarantuje ze kazdy dostaje to na co zaluguje... czy mu sie to podoba czy tez nie
                        • 04.02.11, 19:28
                          bmwracer napisał
                          Pamietaj ze w momencie slubu zwykle mezczyzna ma nadzieje
                          > ze po slubie kobieta sie nigdy i wogole nie zmieni, kobieta natomiast ma nadzie
                          > je ze jej mezczyzna sie bardzo zmieni pod jej wplywem...A prawda jest ze po kil
                          > kunastu latach zwykle oboje stwierdziaja jak bardzo sie mylili w swoich oczekiw
                          > aniach...

                          SWIĘTE SŁOWA !!!!
              • 04.02.11, 19:24
                Sama jestes sfrustrowana i masz kompleksy,dzieweczko.Ale nie chce mi sie juz z toba dyskutowac,poniewaz staje sie to juz nudne.
                • 04.02.11, 19:26
                  Dlaczego jestem sfrustrowana ? Dlaczego mam kompleksy ?
                  W ciago ustatnich 3 dni za czesto jestem na forum.

                  leziox napisał:

                  > Sama jestes sfrustrowana i masz kompleksy,dzieweczko.Ale nie chce mi sie juz z
                  > toba dyskutowac,poniewaz staje sie to juz nudne.
      • 01.02.11, 19:08

        > Nie wyobrażam sobie bycia z chamem i gburem, gdyby Mój Facet choć raz potraktow
        > ał Mnie jak nieksiężniczkę, żałowałby że się urodził :)
        >

        Biedny.
    • 01.02.11, 13:59
      Charakterystyczna cecha kobiecego mozgu jest brak logiki wyrazajacy sie w jednoczesnym wierzeniu w dwie wzajemnie sprzeczne rzeczy. Nawet w tym samym zdaniu.
      Na przyklad: Nie uogolniam, ale ... (tu nastepuje uogolnienie).

      W podobnym stylu mozna odpisac: nie zamierzam ciebie obrazac, ale jestes glupia.
      • 01.02.11, 19:09
        Czasami jednak nie mozna inaczej. Napisalam, ze sa tez inni, ale w ten dzien napotkalam wlasnie na takich i koniec i stad ten post.

        buck_turgidson napisał:

        > Charakterystyczna cecha kobiecego mozgu jest brak logiki wyrazajacy sie w jedno
        > czesnym wierzeniu w dwie wzajemnie sprzeczne rzeczy. Nawet w tym samym zdaniu.
        > Na przyklad: Nie uogolniam, ale ... (tu nastepuje uogolnienie).
        >
        > W podobnym stylu mozna odpisac: nie zamierzam ciebie obrazac, ale jestes glupia
        > .
        • 01.02.11, 20:12
          No wlasnie, nie ugolniam ale uogolniam bo "jednak nie mozna inaczej".

          Wspolczuje temu Francuzowi (temu konkretnemu ... NIE UOGOLNIAM...)
          • 01.02.11, 21:21
            Ortografia - dlaczego kazdy z was tak to bierze powaznie... Wspolczuc mu bo nie potrafie poprawnie po polsku napisac paru slow???? Co to jest ?

            Dlaczego to takie dziwne. Sa cudzoziemcy ktorzy udzielaja sie na polskim forum i jakos nikt ich tam nie krytykuje. To zreszta plytkie i glupie.

            buck_turgidson napisał:

            > No wlasnie, nie ugolniam ale uogolniam bo "jednak nie mozna inaczej".
            >
            > Wspolczuje temu Francuzowi (temu konkretnemu ... NIE UOGOLNIAM...)
            • 01.02.11, 21:25
              za to Twoja krytyka jest głęboka i mądra stuknij się w tę półpolską łepetynę :)
              --
              Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na świecie jest o jednego drania mniej (TC)
              ze specjalna dedykacją dla...
            • 02.02.11, 00:51
              Jaka ortografia, ja nie krytykowalem przeciez ortografii?

              Nie wiem czy ty serio czy troll ale sam twoj punkt wyjscia jest bez sensu.

              Szczescia nalezy szukac w osiaganiu stawianych sobie celow a nie w porownywaniu siebie z innymi!

              W Polsce ludzie szukaja szczescia w porownywaniu siebie z innymi, w rezultacie podstawiaja sasiadowi noge i kopia dolki a potem sie ciesza ze sasiad ma jeszcze gorzej. Dlatego syf, dlatego zawisc, dlatego trudno wyrosnac ponad przecietnosc, dlatego polskie piekielko.

              A ty redsquare wyemigrowalas ale nadal masz polska mentalnosc.
        • 01.02.11, 21:57
          redsquare napisała:

          > Czasami jednak nie mozna inaczej. Napisalam, ze sa tez inni, ale w ten dzien na
          > potkalam wlasnie na takich i koniec i stad ten post.
          >
          > buck_turgidson napisał:
          >
          > > Charakterystyczna cecha kobiecego mozgu jest brak logiki wyrazajacy sie w
          > jedno
          > > czesnym wierzeniu w dwie wzajemnie sprzeczne rzeczy. Nawet w tym samym zd
          > aniu.
          > > Na przyklad: Nie uogolniam, ale ... (tu nastepuje uogolnienie).
          > >
          > > W podobnym stylu mozna odpisac: nie zamierzam ciebie obrazac, ale jestes
          > glupia
          > >

          Tym wątkiem laska dowartościowujesz się. Na siłę musisz mieć potwierdzenie i poklaski jaki twój luby to super facet i lepszy od polskich facetów. Coś mi się wydaje, że albo żałujesz swego wyboru albo następna/następny troll.
    • 01.02.11, 14:08
      slaba prowokacja
      • 01.02.11, 15:53
        ...... niz francuz jajolysy. I to sie jedynie liczy.
      • 01.02.11, 20:57
        idź na Kobietę tam się rozkręciła ;)
        --
        Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go miłością. (A.S.E)
    • 01.02.11, 20:17
      Ja nic do nich nie mam, głupia baba z Ciebie... poleciałaś na jakiegoś wieśniaka. Niezła królewna z Ciebie.
      --
      Kto ma to samo zdanie co my - jest kulturalny, miły i po prostu człowiek renesansu; kto się z nami nie zgadza ten bydlę..
    • 01.02.11, 21:34
      Ja realizuję :D, że to jest spore uogólnienie i jak każde uogólnienie dość krzywdzące, a dwa ostanie zdania nie łagodzą wymowy całości. :-/
      --
      " (...)to wszystko przez moje chłopskie pochodzenie; w naszych wsiach rodzą się ludzie niegodziwi." /U.Eco: Wahadło Foucaulta/
      • 01.02.11, 22:17
        Wiele takich królowych juz widzialem.Po nieudanych zwiazkach z cudzoziemcem.Niektóre sa alkoholiczkami,inne wychowuja dzieci na ktore nie otrzymuja alimentów,jeszcze inne pracuja w burdelach no bo musza koniecznie zostac na zachodzie,przeciez nie beda wracac do kraju i zasuwac u Mc.Donaldsa za pare groszy,no bo one...ksiezniczki.I wstydza sie,jakze sie wstydza swoich polskich korzeni.
        Ona mieszka w Szwajcarii i przyjezdza do Polski w interesach.Wow!
        Kupic pare szynek w Biedronce?
        • 01.02.11, 22:33
          Oto nasza księżniczka : forum.gazeta.pl/forum/w,16,111445829,111445829,Zawsze_wszystko_musi_sie_krecic_wokol_facetow_.html
          --
          Kto ma to samo zdanie co my - jest kulturalny, miły i po prostu człowiek renesansu; kto się z nami nie zgadza ten bydlę..
          • 01.02.11, 22:53
            "zwarjowana" kobietka :)
            • 04.02.11, 15:23


              well_ness napisała:

              > "zwarjowana" kobietka :)

              "kobietka" - to jest ponizej 50 kg.
              potem jest kobieta, vel kobita :)
    • 01.02.11, 22:28
      Kompleks z czasów PRL widać w poście autorki - wyjście za cudzoziemca to szczęście najwyższe i szczyt pożądania, przed hasłem "Zachód" na twarz padamy, a mąż stamtąd, choćby ze slumsów, lepszy niż stąd, bo tak.
      Tyle że u autorki to takie trochę przefiltrowane przez współczesność, ale kompleksami rodem z PRL cuchnie z daleka.
    • 04.02.11, 14:41
      Nie każdy może być jak Krzyś Ibisz meski-swiat.menstream.pl/profil/krzysztof-ibisz/ ;p
      Reguły nie ma. A polscy faceci też coraz lepiej wyglądają.
      • 04.02.11, 14:56
        ...... daleko przed zulusami
        • 04.02.11, 14:57
          ....... Slimaki winniczki
      • 04.02.11, 16:30
        Gratuluje decyzji.. :)

        Mam nadzieje ze wszystko sie ulozy po Twojej/Waszej mysli i oby...Ja mialem iles tam dziewczyn (nie Polek - i nie Tirowek - jak pewnie zaraz ktos dopowie... :)

        Mieszkam poza Polska juz 12 lat i szczerze poczatkowa fascynacja dana osoba i brak wsolnych "korzeni" jednak bardzo ale to bardzo przeszkadzala mi w kontynuowaniu tych zwiazkow - bo jak niby mialem im wytlumaczyn "polskie poczucie humowu" w Kilerach, Filmach Barei itd itp??? za cholere nie idzie jesli ich kultura tego nigdy nie miala.. ?? :)

        Wiele takich par znam (tzn mieszanych narodowosciow - i niekoniecznie to Polacy), wielu sie powodzi calkiem fajnie inne sie rozpadaja (ale to tez norma w parach niemieszanych)
        tyle ze problem moze sie pojawic gdy wlasnie bedziecie mieli dzieci, a pozniej rozwod - co z nimi - jezlei bedziecie mieszkali we dwoje w tym samym miejscu to wszystko ok - ale jezeli zdecydujecie sie wrocic do siebie (Polska czy tez Francja) to wtedy niestety ale dzieciaki beda mialy przewalone (a i Ty mozesz miec problemy z ich wywiezieniem do Polski - i slusznie zreszta)

        Co do Polakow w Polsce - no coz rozne sa typy, znam i tych na kierowniczych stanowiskach i tych co bardziej lopatologiczne prace wykonuja - wiec i jest dosc duzy "rozstrzal" co do wygladu, ubioru, zachowania, hoggy itd - ale to samo mozna powiedziec o ludziach w Hiszpani, Wloszech, Francji, Anglii i calej reszcie - mysle ze to zalezy od indywidualizmu osob + wyksztalcenia + pracy jaka wykonujesz a co za tym idzie i kasy -

        Tam gdzie mieszkalem do tej pory Polacy jakos nie odstepowali od reszty...(no moze poza Hiszpania - ale tam faceci sie depiluja cali - co i powoli do Polski trafia... :)

        Na szczescie moja Partnerka jest Polka, poznalismy sie poza Polska, mamy podobne spojrzenie na swiat i cala reszte - wiec niczego mi nie brakuje :) i nie zamienilbym jej na zadna inna..

        A Tobie to zycze powodzenia...
        • 04.02.11, 17:00
          Dziekuje za zyczliwe slowa.

          Moj facet Kilera ogladal i bardzo mu sie podobalo. Nawet bardzo. Lubimy oboje te same filmy, szczegolnie chorwackie komedie Kusturicy, ale tez i inne. On gdy ja sie ucz lub pracuje oglada sam horrory, a i nawet wspolnie ze mna Sex in the City i o dziwo - sprawial wrazenie jak by mu sie ten film nawet spodobal.

          Ale to nie wspolny gust do filmow jest powodem dlaczego czuje sie przy nim szczesliwa.
          Nawet nie potrafie tego opisac, dlaczego. Jestem szczeliwa, czuje sie kochana i pewna w tym zwoazku a na dodatek podziwiam go za wiele rzeczy i ucze sie od niego.
          Jest tez kilka wad i roznic miedzy nami, ale jaki zwiazek tego nie ma?

          W kazdym badz razie porownujac wojego "cudzoziemca" z mezczyznami w Polsce widze ogromna roznice, wypadajaca - mi osobiscie na moja korzysc.
          • 04.02.11, 17:43
            tyle ze Twoj facet jak zauwazylem na forum kobiety - to troszke z wyzszej polki jest (ma swoje firmy, ma pieniadze itd) - porownaj go do Polakow z podobnym dochodem co on - a nagle okarze sie ze nie ma roznic za wiele... :)

            bedac w Paryzu widzialem dzielnice robotnicze - tzn chcialem zobaczyc jak zyje "plebs", dlatgeo tez moj kumpel mnie tam zawiozl - wiec jakos nie widzialem strasznych roznic, wielkie brzuchy, spasione geby, podchmielony wzrok...- ubior jak to w dzielnicach tego typu tez nie najlepszy... :)

            w Hiszpani, Wloszech, Angli czy gdziekolwiek pojdziesz dokladnie to samo :)

            W Szawjcarii jak bylem to tez widzialem niechlujow (szczegolnie na wioskach), ale tez i na ulicy... a podejscie do kobiet to wybacz ale to juz nie narodowy sport tylko indywidualne podejscie kazdego faceta wyniesione prawdopodobnie z domu - wiec jezli kobiety pozwalaly sie traktowac tak jak opisujesz to juz nie problem facetow tylko tych kobiet, ze pozwalaly im na to...

            teraz porownaj swojego faceta no nie wiem z Tuskiem, Pazura czy innymi goscmi ktorzy maja pieniadze i pewnie roznic nie zauwazysz...

            ja nie narzekam na ich nadmiar, ale stac mnie na to co lubie - podroze, ubior - nie lubie garniturow, ale uwielbiam koszule, forme mam i nie mam nadwagi (178 i 82kg), codziennie popierdzielam do pracy rowerem (12km w jedna strone) bo szybciej i fajniej niz samochodem.., pracuje i realizuje sie w tym co robie... :) i nie chcialbym za skarby zmieniac swojej partnerki (Polski) na inna Francuske, Hiszpanke, Angielke, czy tez szwajcarke - probowalem ale to nie dla mnie :)



            • 04.02.11, 17:56
              fantastyczne przykłady - Tusk i Pazura - Dla mnie Ci Panowie to uosobienia antymęskości,
              • 04.02.11, 18:03
                well_ness napisała:

                > fantastyczne przykłady - Tusk i Pazura - Dla mnie Ci Panowie to uosobienia anty
                > męskości,
                • 04.02.11, 18:08
                  wiesz jako facet nie wiem kogo mozna wsadzic jako typ meskosci dla kobiet :) wybaczcie skoro nie trafdilem, TV nie ogladam (tym bardziej Polskiej) wiec nie wiem czyje mordki sa teraz najczesciej pokazywane... :)

                  ale chodzi tutaj chyba o zadbanie i wyglad jako taki, no i o zaradnosc - wiec chyba te dwa przyklady jak najbardziej pasuja... :)

                  przeciez nie moglem wsadzic tutaj Kaczorka.. :)
              • 04.02.11, 18:05
                moze mi podasz inne przyklady dla kogos kto mieszka poza Polska??? Pan zenek od BMK spod bloku??? :)

                no wez sie zastanow - moze wojeowdzkiego mam podac???

                Po drugie totaj raczej chodzilo mi o status finansowy/reprezentacyjny - jezeli jej facet ma swoje firmy to je musi reprezentowac (stad byc moze gajerki itd) - sam nie mieszkam w Polsce i tez nie znam kogo mnoglbym podac za przyklad...ale podaj swoje Typy... :)
                • 04.02.11, 18:08
                  Ja jestem po uszy zakochana w Sebastianie Karpielu-Bułeczce :)
                  • 04.02.11, 18:08
                    a ktoz zacz?? :)
                  • 04.02.11, 19:04
                    No ok, Tez jest nawet fajny, nawet ok wyglada. Ale powiem Ci ze w realu bardzo wstydliwy i bardzo spokojny, uprzejmy, mily... Tak spokojny i grzeczniutki. Az troche nudny.

                    well_ness napisała:

                    > Ja jestem po uszy zakochana w Sebastianie Karpielu-Bułeczce :)
                • 04.02.11, 18:56
                  Wojewodzki jest fajny, Za bardzo sie afiszuje ze swoja "innoscia" na sile i podkreslaniem, jacy to Polacy sa zlosliwi, ze to kazdy kazdemu zle zyczy. Nie jest az tak zle... I jezeli staram sie, duzo pracuje, a sukces jest - to dlaczego ktos mialby mi tego nie zyczyc ? Ja sie nie spotkalam jeszcze nigdy z niezyczliwoscia ale tez nie obnosze sie i nie opowiadam za duzo. Zreszta sa bardziej interesujace sprawy niz interesy.

                  Jest tylko jeden Polak ktory mi sie bardzo podoba i jest nawet troche podobny do mojego. To Adam Badziak i znajdziesie paru sportowcow ( Michal Winiarski, Zbyszek Bartman i kilku innych ), ale to tylko jezeli chodzi o wyglad. Osobicie lubie przedewszystkim wysportowanych bo sama uprawiam duzo sportu. Co z tego ze kto jest szczuply a nie mamiesni...? Ale to co dla mnie jest dosc wazne, bo przyjemne nie musi byc dla innych.
                  ssdd1975b napisał:

              • 04.02.11, 18:06
                Ta Pani jest półPolką i pół Niemką? Włoszką? Szwajcarką? Ciekawe czy Pani tym drugim językiem równie "dobrze" sie posługuje...
                • 04.02.11, 18:10
                  to zalezy w jakiej czesci Szwajcarii sie urodzila... :) ja tam moge i po angielsku ponawijac (jak to robia szwajcarzy miedzy soba... :) tzn nie z tej samej czesci.. :)
                  • 04.02.11, 19:08
                    Urodzilam sie w Polsce.
                    Moj Tata jest cudzoziemcem a ja zyje po prostu w Szwajcarji.

                    Szwajcarzy miedzy soba po angielsku ? Nie. w 99 % po niemiecku ale szawajcarskim niemieckim. (Schwitzerdütch )


                    ssdd1975b napisał:

                    > to zalezy w jakiej czesci Szwajcarii sie urodzila... :) ja tam moge i po angiel
                    > sku ponawijac (jak to robia szwajcarzy miedzy soba... :) tzn nie z tej samej cz
                    > esci.. :)
                    • 07.02.11, 11:37
                      I owszem po niemiecku - ale znam kilka osob z Francuskiej i one wrecz odmawiaja mowienia po niemiecku... :) wiec rozmawiaja tylko po angielsku z nimi :)
                • 04.02.11, 19:07
                  A co - zle rozmawiam po polsku ?
                  Moze zle pisze. Alr rozmawiam nawet swietnie.
                  Jezeli cudzoziemcy udzielaja sie na forum - tez im zwracasz uwage za bledy?

                  Urodzilam sie w Polsce. Moja mama jest Polka a Tata z Israela, Jak juz tak sie dopytujesz. A ze zyje w Szwajcarji - rozmawiam po niemiecku, angielsku i francusku. Po wlosku nie. I oczywiscie w kazdym z nich robie bledy a jedynie niemiecki mam opanwany bardzo na perfekt.
                  W tym jezyku mysle, pracuje i wyrazam sie najstosowniej.

                  well_ness napisała:

                  > Ta Pani jest półPolką i pół Niemką? Włoszką? Szwajcarką? Ciekawe czy Pani tym
                  > drugim językiem równie "dobrze" sie posługuje...
            • 04.02.11, 18:41
              ssdd1975b napisał:
              o troszke z wyzszej polki
              > jest (ma swoje firmy, ma pieniadze itd) - porownaj go do Polakow z podobnym do
              > chodem co on - a nagle okarze sie ze nie ma roznic za wiele... :)

              Jest WIELE roznic... jego nastawienie, jego zainteresowania, lojalnosc, oddanie, honor, okazywanie milosci, jego pasje... No i naprawde fajnie wyglada. Po wieloma wzgledami jestem rozpieszczona.

              Ok. Powodzi mu sie bardzo dobrze. Bardzo duzo pracuje. Ja robie to co on, tyle ze w innej branzy a dodatkowo koncze studia.
              Zarabiamy razem, podobnie w sumach, ale nigdy nie rozmawiamy o pieniadzach. On chce zapewnic nam pewne i dostatne zycie i to dla mnie jest ok. Szkoda ze tak duzo pracuje i ma intensywne hobby, ale z drugiej strony to mi zaimponowalo. Oboje mam ypodobne gusta a i ja intensywnie przykladam sie do soich paru glownych zajec.

              Widziales nieciekawe dzielnice. Wszedzie takie sa. Tez w Monako i w Moskwie i w Warszawie i Paryzu. To normalne. Mi nie przeszkadza. Ale mi chodzi o kraje jak Polska, w Europie z miastami jako takimi nowoczesnymi, rozwijajacymi sie.

              podejscie do kobiet to wybacz ale to juz nie narodowy sp
              > ort tylko indywidualne podejscie kazdego faceta wyniesione prawdopodobnie z dom
              > u - wiec jezli kobiety pozwalaly sie traktowac tak jak opisujesz to juz nie pro
              > blem facetow tylko tych kobiet, ze pozwalaly im na to...

              JAK NAJBARDZIEJ !!! I jak tu on ma sie starac, skoro ona sie nie stara i ona mu niczym nie imponuje i pozwala mu na wszystko i pogrzedzi ale ciagle wybacza, krzyczy, jest niezadowolona ale wybacza i nie naklania go, nie inspiruje do zmiany...


              >
              > teraz porownaj swojego faceta no nie wiem z Tuskiem, Pazura czy innymi goscmi k
              > torzy maja pieniadze i pewnie roznic nie zauwazysz...

              Zauwaze... No co Ty..!!!
              Moj jest dla mnie - tym jednym najfajniejszym i zadenk Tusk ani Pazura mu nie podskoczy...



              > nie lubie garniturow, ale uwielbiam koszule, forme mam i nie mam nadwagi (178
              > i 82kg)

              Dla mnie juz bylbys za szczuply. Moj facet ma 182 i 100 - 105 kg, no ale trenuje codziennie i uprawia sporty profesjonalnie, wiec jest roznica.
              Nigdy nie nosi garniturow, a jezeli juz to nie podoba mi sie w nich za bardzo.

              codziennie popierdzielam do pracy rowerem (12km w jedna strone) bo szy
              > bciej i fajniej niz samochodem..

              Pewnie ze tak! Tez wole rower.
              >
              • 07.02.11, 11:50
                widzisz - jak napisalas on trenuje Bobsleje -0 wiec musi miec miesnie do pchania (tzn mase) - dla mnie on juz jest za duzy (tzn napakowany) , w moim przypadku byloby to wrecz nie wskjazane (oprocz rowerku jeszcze sie wspinam - wiec dla mnie dodatkowe 20KG byloby jednoznaczne ze te dodatkowe 20kg musialbym utrzymac na jednaj lapce czasami :) - wiec nie dziekuje... :)

                Ale przekaze ta informacje swojej kochanej (ona wciaz narzeka ze wciaz mam za duzo KG... :)

                I jezeli sama przyznajesz ze kobiety sa winne po czesci temu jak ich faceci wtygladaja - wiec chyba jest to wystarczajace potwierdzeie tego ze jednak kobiety maja duzy wplyw na to jak to ich faceci traktuja... :)

                Napisalas: Jest WIELE roznic... jego nastawienie, jego zainteresowania, lojalnosc, oddanie
                > , honor, okazywanie milosci, jego pasje... No i naprawde fajnie wyglada. Po wie
                > loma wzgledami jestem rozpieszczona.

                tego nie rozumiem... tzn generalizujesz wszystkich facetow z Polski - a ja na ten przyklad tez ma te wszystki cechy :) znam wielu ale to naprawde wielu facetow z takim samym podejsciem do kobiet... - ale tutaj mam pytanie - z iloma Polakiami bylas w swoim zyciu??? Bo jezeli tylko i wylacznie poiszesz o swoich kolezankach i rodzinie to nie za bardzo powinnas tego przekladac na reszte...- gdyz wiekszosc osob dobiera sie w pary ze wzgledu na swoje upodoabia, hobby czy tez poznaje sie w pracy (np ja :) - ale wtedy wlasnie istenije mozliwosc wybrania tego kogos kto Ci odpowiada i z kim lubisz i chcesz rozmawiac (od tego sie zaczyna) i masz mozliwosc wyeliminowania osobnikow, az do momentu gdy znajdujesz tego swojego jedynego... :)

                ja na przyklad szukalem dosc dlugo zanim znalazlem moj idealny "material genetyczny" z odpowiednia iloscia materii mozgowej miedzy uszami....i juz mamy syna...:)
      • 04.02.11, 16:54
        Fajny to jest np. Christian Bale i Matt Damon, ale nie jakis moderator wygladajacy jak lalka i usmiechajacy sie jak idiota.
        A to prawda - jest nieciekawie ale jednak coraz lepiej.

        Ojej... Tylko bo ja jestem zadowolona ze swojego narzeczonego, ktory jest cudzoziemcem bardziej niz bym prawdopodobnie byla z Polakiem ( porownanie byloby coraz trudniejsze ) - nie znaczy ze nie lubie kraju u ludzi...


        paul-250 napisała:

        > Nie każdy może być jak Krzyś Ibisz meski-swiat.menstream.pl/profil/krzysztof-ibisz/ ;p
        > Reguły nie ma. A polscy faceci też coraz lepiej wyglądają.
        • 04.02.11, 16:58
          > Ojej... Tylko bo ja jestem zadowolona ze swojego narzeczonego, ktory jest cudzo
          > ziemcem bardziej niz bym prawdopodobnie byla z Polakiem ( porownanie byloby cor
          > az trudniejsze ) - nie znaczy ze nie lubie kraju u ludzi...

          tego akurat n ie rozumiem - tzn glownym powodem do radosci jest tro ze jest cudzoziwmcem??? :) no to mnie rozwalilas na lopatki... :) jezlei to glowny powod to ja Ci wspolczuje... :)

          A wlasnie zapomnialem dodac ze kilka moich znajomych ktore wyszly za maz za obcokrajowca drugi raz juz by tego nie zrobilo :) no i zastanawiam sie czy ten Twoj narzeczony zaczal sie uczyc Polskiego? Bo rozumiem ze Ty mowisz po Francusku (wiec wypadaloby z jego strony zrobic krok wtym kierunku - czy tez to za duzo dla niego???

          No ale moze sie czepiam... :)
          • 04.02.11, 17:03
            Alez przestan... Tylko bo ja mowie po francusku, po niemiecku lub angelsku czy po polsku - nie bede oczekiwala od mojego partnera aby on tez mowil tym samym jezykiem.

            Generalnie : nie umiem dobrac wlasiwych slow w polskim jezyku. Nie jestem z nim bo jest sudzoziemcem. Czasem zyczylabym sobie aby byl tez Polakiem, bo byloby fajnie, ale to nie mus. Jest za wiele innych przyczyn dlaczego czyni ze jestem szczesliwa i one przewazaja nad miejscem jego urodzenia.

            A o rozwodzie nawet nie mysle... O dzieciach tez raczej na razie nie. Zobaczymy...


            ssdd1975b napisał:

            > > Ojej... Tylko bo ja jestem zadowolona ze swojego narzeczonego, ktory jest
            > cudzo
            > > ziemcem bardziej niz bym prawdopodobnie byla z Polakiem ( porownanie bylo
            > by cor
            > > az trudniejsze ) - nie znaczy ze nie lubie kraju u ludzi...
            >
            > tego akurat n ie rozumiem - tzn glownym powodem do radosci jest tro ze jest cud
            > zoziwmcem??? :) no to mnie rozwalilas na lopatki... :) jezlei to glowny powod t
            > o ja Ci wspolczuje... :)
            >
            > A wlasnie zapomnialem dodac ze kilka moich znajomych ktore wyszly za maz za obc
            > okrajowca drugi raz juz by tego nie zrobilo :) no i zastanawiam sie czy ten Two
            > j narzeczony zaczal sie uczyc Polskiego? Bo rozumiem ze Ty mowisz po Francusku
            > (wiec wypadaloby z jego strony zrobic krok wtym kierunku - czy tez to za duzo d
            > la niego???
            >
            > No ale moze sie czepiam... :)
    • 04.02.11, 18:18
      przepraszam.
      • 04.02.11, 19:27
        Powoli ogarnia mnie odruch wymiotny od tej pieprzonej megalomanii.
        • 04.02.11, 20:30
          kosz? ;)
          --
          Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go miłością. (A.S.E)
          • 04.02.11, 21:24
            Nie,dziekuje.Juz mnie troche przeszlo.
            Sie soll nur in der Schweiz bleiben.
    • 06.02.11, 02:34
      Nie rozumiem, dlaczego wszyscy się tu tak skupili na narodowościach...
      Jak można porównywać narzeczonego z mężem-od-lat-kilku? Przecież to zupełnie inne kategorie.
      Tak samo nie da się porównać życia singla/w związku bez dzieci do życia w rodzinie z dziećmi i pracą na cały etat, nie ma się już czasu na kosmetyczkę.
      Jakby autorka wątku porównała narzeczonego z polskimi narzeczonymi koleżanek to ok, ale post brzmi jakby nic o życiu nie wiedziała, jak się mężowie (żony oczywiście też, ale nie o tym wątek) potrafią przez kilka lat zmienić...
      Taka rozbrajająca naiwność przebija mi przez słowa autorki...
      - że sobie pozwolę na spojrzenie z z dystansu jako bardziej doświadczona ;)- mój też się miał nie zmienić, ja też się miałam nie zmienić...
      Ale oczywiście życzę wszystkiego najlepszego :)
    • 06.02.11, 22:25
      forum.muratordom.pl/showthread.php?99202-%C5%9AWIAT-SI%C4%98-%C5%9AMIEJE&highlight=walentynki
    • 07.02.11, 20:21
      uogólniłaś, nie będąc nigdy żonatym bardzo dbam o siebie mimo , że jestem polakiem
    • 08.02.11, 00:51
      Jakby Ci to powiedziec?...
      Jestes pusta jak grob po ekshumacji:D
      Ja swojego faceta, Polaka i Mezczyzne przez wielkie M, nie zamienilabym na zadnego zabojada czy inny wybryk natury:D

      Kompleksy panci z malego miasteczka wylaza czy co?
      --
      http://dithistoire.info/wp-content/plugins/smilies-themer/crazy_rabbit/cz06.gif
    • 12.02.11, 15:35
      Podzielam to spostrzezenie, jako polski facet na obczyznie i czesto bywajacy w kraju. Moze nieco zbyt ogolne, ale po czesci trafne.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.