Dodaj do ulubionych

Do kobiet, które chodzą w obcisłych ciuchach

Kobieto, zanim ubierzesz coś takiego, zadaj sobie pytanie:
Czy ja mam zgrabną, kształtna pupę i nogi? Czy może baleron na dwóch parówkach?

Nie każda z was ma figurę modelki, ale można to gustownie wystylizować i zamaskować - zamiast zakładać obcisłe leginsy i straszyć na ulicy.

Czy wy musicie zawsze wszystkie bezkrytycznie ubierać to samo, czy pasuje czy nie, i robić "Atak klonów" na ulicach?
--
* * *
Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
Edytor zaawansowany
  • 13.04.11, 12:39
    A biodróweczki i zakrótki topik? Spod biodróweczek stringule. Nie wyśmiewam otyłości tylko bezguście, bo takie stringi wyglądają jak siatka opinająca baleron.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • dokładnie, dokładnie

    pytanie czy one tego naprawdę nie widzą? czy to aby odstarszyć faceta?

    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
  • 13.04.11, 12:44
    One "kuszą" i chcą rozpaczliwie być potwornie sexy.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 27.04.11, 19:12
    Z obserwacji wiem, że nie widzą w tym nic złego;D
  • 15.08.11, 16:24
    Probuja przypomniec stare dobre masarnie?
    Off topic-racjonalne czytam Twojego bloga-dawno sie tak nie usmialam (pozytywnie, chodzi o Twoje poczucie humoru, nie zas o poziom rad :-)
    --
    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

    Henryk Sienkiewicz
  • 15.08.11, 22:42
    ubierają się dla siebie, a nie po to żeby zaspokajać potrzeby estetyczne/żądze samców?
  • 16.08.11, 10:08
    Widzą i robią to świadomie. Nic samo z siebie w tym stringi nie spada do góry. Trzeba je tam mocno wytargać. Potem na to obcisłe coś żeby nie zjechały na dół i klasyczny "mercedes" gotowy. Koniecznie tatuaż tuż nad rowem. Może być naklejany. Do tego białe kozaczki i wszystkie dresy jej.

    Właśnie. To są dziewczyny dresiarzy. One nie czytają forum. Internet jest przecież dla sztywniaków więc daremny nasz trud.
  • 13.04.11, 12:45
    Przylaczam sie do apelu...
    --
    inny-punktwidzenia.blogspot.com/
    tnij.org/k8gj - masz strone lub bloga? zarabiaj na reklamach
    tinyurl.com/66f4n4z - świetny sklep, rewelacyjne ceny.
  • 15.08.11, 15:30
    No zaraz, przeciez patrzenie nie jest obowiazkowe!

    Nie nosze obcislych strojow, bo nie cierpie byc oblepiana spojrzeniami, ale wkurza mnie skrajnie polski brak tolerancji! DAJCIE ZYC INNYM tak jak oni chca, to jest ich sprawa co nosza i jak wygladaja! Probojecie wepchnac caly swiat w wasze ciasne normy i potrzeby. Sa milosnicy chudzielcow, sa milosnicy okraglych a nawet grubasow.

    W Polsce przecietni a nawet wrecz okropni faceci, zaniedbani i byle jak ubrani grymasza jak nawiedzone dziewice.
  • 16.08.11, 10:16
    No właśnie. Fajnie by było gdyby to była ich sprawa. Bo na co dzień wygląda na to że to jest sprawa wyjęta z jakiegoś niewidocznego podręcznika "Jak się nie ubierać"
  • 13.04.11, 12:54
    Nie wszystkie z nas sa modelkami a te ktore nie sa i tak was nie zainteresuja
    wpatrujcie sie w eleganckie modelki w telewizji a tym ktore maje pare kilogranmow za duzo pozwolcie przynajmniej ubrac sie tak zeby podobaly sie same sobie
    Hmm! Ten mi cos !
    A jak sie baleron inaczej ubierze to poprosisz baleron w reke ?
  • 13.04.11, 13:07
    samotnica34 napisała:

    > A jak sie baleron inaczej ubierze to poprosisz baleron w reke ?

    Kto powiedział, że kobieta o bujnych kształtach nie może być ciekawie ubrana, kto powiedział, że nie może być atrakcyjna? aAe czy atrakcyjność to pokazywanie gołej d. tylko dlatego, że jej się wydaje, iż pokazując za dużo dorówna anorektyczkom?
    Pomijam kobiety chore na bulimię Alzmeimera.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 13.04.11, 13:17
    wiesz ile kobieta o bujnych ksztaltach musi zaplacic zeby sie ladnie ubrac ?
    a nawet jak sie ladnie ubierze to i tak dla 99% mezczyzn jest nieatrakcyjna wierz mi!

    a chorym mozna byc albo na bulimie albo na Alzheimera
    nie ma czegos takiego jak bulimia Alzheimera :)
  • 13.04.11, 13:22
    samotnica34 napisała:

    > wiesz ile kobieta o bujnych ksztaltach musi zaplacic zeby sie ladnie ubrac ?

    Czy to ma być usprawiedliwieniem dla noszenia ubrań o zaniżonej rozmiarówce i pokazywaniu tego, co jednak lepiej ukryć?

    > a nawet jak sie ladnie ubierze to i tak dla 99% mezczyzn jest nieatrakcyjna wierz mi!
    >
    Jeśli chciałaś podkreślić ilu facetów poznałaś dogłębnie to nie udało Ci się :)

    > a chorym mozna byc albo na bulimie albo na Alzheimera
    > nie ma czegos takiego jak bulimia Alzheimera :)
    >
    Owszem jest, jedzą co popadnie i zapominają wywołać torsje.

    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 13.04.11, 13:27
    ubrania w sklepach gdzie jest wyzsza rozmiarowka sa po prostu drogie.
    nie rozumiem, nie doznalam doglebnie wielu facetow a nawet gdyby to nie jest to miejsce w ktorym chcialabym sie tym chwalic
    ogolnie po prostu nie widze sensu wysmiewania sie z esposobu ubierania sie kobiet ktore i tak was by nie zainteresowaly bez wzgledu na to jak sie ubiora, cokolwiek zaloza i tak beda wkolo slyszec glupie uwagi na temat goodbye apetite albo bulimii alzheimera
    ta juz wyglada ich pozycie z mezczyznami ... i nie ma to znaczenia jak sie ubiora... po prostu nie ma i juz!
  • 13.04.11, 13:32
    I dlatego latem polskie ulice mają wyglądać jak mix oceanu i targu w Bombaju?
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 13.04.11, 13:37
    No coz, moim zdaniem... jesli choc jedna puszysta dziewczyna moze dzieki temu poczuc sie lepiej chocby to jej samopoczucie bylo bardzo subiektywne to tak!
    Wiesz jak sie czuje nawet dobrze ubrana dziewczyna z nadwaga gdy spotykja sie po raz pierwszy z facetem a ten ja prowadzi gdzies gdzie nie ma ludzie zeby go przypadkiem nikt z nia nie zobaczyl, jest ubrana ladnie i zadbana ale co z tego? to naprawde nie ma znaczenia liczy sie tylko to ze jest gruba!
    czy ktos kto musi znosic takie upokorzenia nie zasluguje na to zeby przynajmniej dac mu spokoj i pozwolic juz wygladac jak chce lub tak jak go na to stac?
  • 13.04.11, 13:38
    Jak rozumiem masz nadwagę i znasz to wszystko z pierwszej ręki?
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 13.04.11, 13:43
    To nie jest wazne mam czy nie mam, wiem jak sie czuje taka osoba i mam wspolczucie dla tego typu ludzi. A nawet jesli nie mam wspolczucie to i tak to jak sie czuja jest dla wazniejsze od tego jak wyglada polska ulica.
  • 13.04.11, 13:47
    samotnica34 napisała:

    > To nie jest wazne

    Owszem jest, kwestia wiarygodności.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 13.04.11, 13:52
    To kwestia empatii. Nie musisz byc matka zeby potrafic sobie wybrazic co czuje matka, nie musisz ksiedzem zeby sprobowac zrozumiec jego wybor.
    Badzmy dla siebie ludzmi
  • 26.04.11, 00:40
    Byc moze twoja empatia jest na wyrost.
  • 17.08.11, 14:49
    Do Sibelius (czy jak Ci tam)
    Może się pochwal jak Ty wyglądasz i jak się ubierasz?
    Gwoli jasności: nie mam nadwagi. ani się tak nie ubieram, ale zgadzam się z przedmówcą na temat ego polskich mężczyzn.
    Przepraszam ale większość kobiet na polskich ulicach wygląda ok, a Panowie - OMG.
    Wczoraj byłam na basenie: większość Panów nosi godnie przed sobą wielkie brzuchy, w malutkich slipach, zachwycona swoją urodą. Widziałam jednego, jednego Pana z płaskim brzuchem ( Pan z tzw. kaloryferem to w PL jak jednorożec - wszyscy o takim słyszeli - nikt nie widział.

  • 17.08.11, 16:43
    hahaha dokładnie jak piszesz- do tego faceci tu raczej śmierdzą. sandały i skarpety, wąs, braki w uzębieniu, niski wzrost... mozna tak w niekończoność..Młodzi też- co drugi ma "ten modny irokez to pełen pedał"i ciuchy pseudosportowe z ciałem mocno niesportowym...
    Ogólnie uważam, że wystające stringi i wywalone na wierzch cycory są u każdej baby niesmaczne.
    Z góry darujcie sobie prztyczki w stylu "napisała gruba baba" i takie tam. Nic z tych rzeczy.

  • 15.08.11, 13:42
    można chudzielcom, bardzo niskim facetom lub chorym. Dajcie mi "puszystą" kobietę, a w pół roku zrobię z niej piękność. Inwestycja w dres i dobre buty do biegania. Zresztą, zaraz lecę na swoje 20 km po lesie. Z największą przyjemnością. Teraz, bo początki były trudne. Polecam wszystkim tłuściochom, zamiast użalania się nad sobą :-)
  • 15.08.11, 14:19
    Jesteś idiotą jeśli uważasz, że waga większa niż anorektyczka to tylko wynik braku ćwiczeń i niedbania o siebie.

    To mit, który bywa prawdą u mężczyzn ale prawie zawsze jest fałszywy jeśli chodzi o kobiety.

    O szczegóły zapytaj dietetyka, diabetologa, endokrynologa czy gina.
  • 15.08.11, 16:11
    Niestety, w przeważającej liczbie przypadków otyłość i nadwaga to efekt lenistwa, braku ruchu, dużej ilości żarcia, w dodatku kalorycznego. Choroby tak naprawdę stanowią margines.
  • 15.08.11, 18:17
    Idiotą to jest ten, który umie włączyć komputer, ale nie umie czytać ze zrozumieniem.
    Napisałem wyraźnie, panie kretynie, że "współczuć można m.in. chorym". Zresztą choroby przemiany materii to może promil przyczyn nadwagi. Reszta to wybitnie dodatni bilans energetyczny wynikający z tego, że za dużo się zjada, a za mało spala. Cała filozofia.
  • 13.04.11, 21:22
    Ja też uważam, ze każdy powinien się ubierać jak mu sie podoba (w granicach prawa ustanowionego w Kodeksie Karnym oczywiscie), mam nadwagę i piszę to z własnego doświadczenia?
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
    Strikemaster.blox
  • 15.08.11, 13:16
    strikemaster napisał:

    > Ja też uważam, ze każdy powinien się ubierać jak mu sie podoba (w granicach pra
    > wa ustanowionego w Kodeksie Karnym oczywiscie), mam nadwagę i piszę to z własne
    > go doświadczenia?


    ok. a każdy ma prawo szydzić z osób pakujących się w za ciasne ubrania niczym świńskie balerony w siatkę do wędzenia.

    chcesz się ubierać na lump albo tłusty brytol/amerykanin bez gustu ? ok, licz się z tym, że ktoś cię wyśmieje albo nawet zgłosi na policję za nieobyczajne zachowanie.

    to chyba taka chora moda sprowadzona niczym zakaźna bakteria z brytolii - dziewczyny z krzywymi, grubymi i krótkimi nogami i z wystającym brzuchem, koniecznie chcą chodzić w za krótkim mini i obcisłych bluzeczkach spod których ten brzuch się wylewa.
    i jeszcze koniecznie szpilki - w których żadna nie umie chodzić i po jednym piwie co chwilę zalicza kontakt z zarzyganym chodnikiem

    brawa dla wszystkich którzy "chcą się ubierać jak chcą" - ok, ale noście na sobie przy okazji wielkie papierowe torby, bo będziecie straszyć ludzi i zwierzęta.
  • 13.04.11, 14:06
    A nie lepiej uswiadomic ze nie wyglada dobrze?
    Nie lepije powiedziec zmien styl to zaczniesz sie podobać?
    Lepiej nic nie mówić i nei robi z siebie posmiewisko, a wieczorem placze że wciąż sama..., ze faceci tacy powierzchowni, ze nei dostrzegają jej wewnętrzenego piekna?
  • 13.04.11, 14:15
    No moze to i dobry punkt widzenia, ale chyba lepiej to zrobic nie wspominajac o bulimii Alzheimera i baleronie...
    Osobicie nie uwazam ze sposob ubierania sie cos zmieni w sposobie w jaki postrzegaja pusztyste kobiety mezczyzni. Choc nie chcialabym nikomu odbierac nadziei i jak ktos chce probowac to prosze bardzo
  • 13.04.11, 14:33
    samotnica34 napisała:

    > No moze to i dobry punkt widzenia,

    Owszem.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 13.04.11, 14:41
    jak ktos musi miec koniecznie ostatnie slowo to prosze bardzo, caly swiat na to czekal :)
  • Nikt tu nie dyskryminuje puszystych - ja tu dyskryminuje bezguście i wulgarny ubiór.

    Swoją drogą puszyste Panie mogą dobrze dobrać ubiór do sylwetki i być atrakcyjniejsze niż chudziny - np. zamaskować talię, ale atrakcyjnie podkreślić biust.

    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
  • 14.08.11, 15:10
    pierdu - pierdu :)

    najbardziej mnie bawi, gdy ktoś wciska bzdety rodem z porad goka, ale w sumie za puszystą nawet sie nie obejrzy, choćby miała najpiękniejszy biust i cudna stylizację.. :))).. gorzej, ze nawet jak masz pieniądze na ciuchy, to.....

    mam nadwagę. i choć nadal mam bardzo kobieca figurę ( 30 cm różnicy między talią a tyłkiem + spory biust) nie mogę w polskich sklepach kupić sensownych ubrań na siebie. albo spódnica na gumę a la babcia Stasia, albo namiot... a przecież rozmiar 42/44 to nie otyłość olbrzymia?

    --
    Nie chce mi się pisać dużych liter.. a co, leniwa jestem :))
  • 14.08.11, 15:15
    toz to niemozliwe miec roznice 30cm pomiedzy talia i biodrami noszac rozmiar 42/44:)
    gdzie Ty sie kobieto ubierasz?!
  • 15.08.11, 09:41
    Tesco, duze sklepy, a najlepiej markety Tesco Extra mają linię szytą dla duzych dziewczyn -44-52 (F&F True)

    www.ffmoda.com/Autumn/Women/Overview.aspx
    Osobom, któr mają problemy z doborem ubrań, bardzo tę linię polecam i nowocześnie i ładnie skrojona i niezłe materiały i kazdy dla siebie coś znajdzie> Juz dwa razy załowałam, ze nie ma jakiejś rzeczy w rozmiarze 38.
  • 15.08.11, 16:29
    Madame, "wyguglaj" sobie hasło ubrania probiuściaste - zobaczysz polskie marki, które szyją na kobiety, a nie wieszaki (mam ten sam "problem": biust, biodra i talia, do tego niski wzrost).

    A panom narzekającym na atak klonów przypominam, że "globalizacja mody" sprawia, że to, co zostaje okrzyknięte modnym, jest klonowane w miksie kolorów w każdej sieci i znaleźć coś innego to nie lada sztuka. Nie każda kobieta zaś ma ochotę spędzać większą część doby w sklepach odzieżowych.

    Co nie zmienia faktu, że połączenie "stringi + biodrówki (wyjątkowo niekobiecy fason, mało która pani wygląda w tym dobrze) + krótki topik" jest wyjątkowo trudne estetycznie...
    --
    Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
  • 17.08.11, 09:15
    Ja uważam ze kazdy ma prawo nosic sie jak chce tak samo jak to czy wy chcecie sie patrze czy nie... kazdy z nas ma cos takiego jak wlasne zdanie i wybor.co do ciuchow hmm nie wiem jak baardzo trudno jest kupic otylym bo nigdy taka nie bylam,ale pomimo tego ze jestem szczupla mam szerokie biodra dlugie nogi bo jestem wysoka ale szczuple i ja mam gigantyczny problem z kupne spodni np nie ma rozmiarow nawet na dziewczyny o "kobiecych ksztaltach" wiec jedyne co moge powiedziec coz polskie realia..
  • 13.04.11, 14:54
    samotnica34 napisała:

    > No moze to i dobry punkt widzenia, ale chyba lepiej to zrobic nie wspominajac o
    > bulimii Alzheimera i baleronie...
    > Osobicie nie uwazam ze sposob ubierania sie cos zmieni w sposobie w jaki postrz
    > egaja pusztyste kobiety mezczyzni. Choc nie chcialabym nikomu odbierac nadziei
    > i jak ktos chce probowac to prosze bardzo

    No jak nie jak tak?!
    Im lepiej ktoś wygląda tym lepije się czuje, tym ma większą samoocenę / pewność.. - nie jest tak? A to sie bezpośrednio przekłada na stosunki z otoczeniem.
    Tą samoa osobę można ubrać w ciuszki z młodszej siostry oraz w ciuchy która pasują na dana osobę - coś chowają a coś uwypuklają.
    Nie kazdej sylwetce pasuje to samo, nie każdej figurze pasuje to samo (spodnie w poziome pasy są dla chudych/szczupłych).
  • 13.04.11, 21:26
    > Im lepiej ktoś wygląda tym lepije się czuje, tym ma większą samoocenę / pewność
    > .. - nie jest tak?

    Ale w tym wypadku chodzi o dopasowanie ubioru do własnego o sobie wyobrażenia, nie do gustu mitycznej większości, która, jak kazdy obiekt mityczny zwyczajnie nie istnieje.

    > Tą samoa osobę można ubrać w ciuszki z młodszej siostry oraz w ciuchy która pas
    > ują na dana osobę - coś chowają a coś uwypuklają.

    A kto to ma oceniać? Modowa policja?

    > Nie kazdej sylwetce pasuje to samo, nie każdej figurze pasuje to samo

    Nie kazdy stosuje przy ocenie te same kryteria.
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
    Strikemaster.blox
  • 14.04.11, 13:37
    strikemaster napisał:

    > > Im lepiej ktoś wygląda tym lepije się czuje, tym ma większą samoocenę / p
    > ewność
    > > .. - nie jest tak?
    >
    > Ale w tym wypadku chodzi o dopasowanie ubioru do własnego o sobie wyobrażenia,
    > nie do gustu mitycznej większości, która, jak kazdy obiekt mityczny zwyczajnie
    > nie istnieje.

    Bynajmniej, chodzi o coś innego.


    > > Tą samoa osobę można ubrać w ciuszki z młodszej siostry oraz w ciuchy któ
    > ra pas
    > > ują na dana osobę - coś chowają a coś uwypuklają.
    >
    > A kto to ma oceniać? Modowa policja?

    Lustro / DOBRZY znajomi.

    > > Nie kazdej sylwetce pasuje to samo, nie każdej figurze pasuje to samo
    >
    > Nie kazdy stosuje przy ocenie te same kryteria.

    I stąd włąsnie potem widzimy na ulicach osoby ubrane tak, że kojarzy się z baleronem.
  • 14.04.11, 16:09
    > Bynajmniej, chodzi o coś innego.

    A o co chodzi?

    > Lustro / DOBRZY znajomi.

    Czyli modowe ORMO?

    > I stąd włąsnie potem widzimy na ulicach osoby ubrane tak, że kojarzy się z bale
    > ronem.

    Różnie kojarzące się rzeczy widzimy. Jeszcze raz pytam, czyje kryteria to modowe ORMO ma przyjmować przy dopuszczaniu stroju?
    --
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki
    Forum kiltowe
    Strikemaster.blox
  • 18.04.11, 12:34
    strikemaster napisał:

    > > Bynajmniej, chodzi o coś innego.
    >
    > A o co chodzi?

    Nie o to zeby dopsowac ubiór do wyobrazenia o sobie, a o to zeby dobrze wygladać.
    Ale ofc kazdy ma prawo wyglądać niedobrze, źle czy wręcz idiotycznie lub obrzydliwie i ofc otoczenie może być na to obojętne co się niektórym kojarzy z tolerancją.

    > > Lustro / DOBRZY znajomi.
    >
    > Czyli modowe ORMO?

    Napisałem to co uważam, jeśli chcesz to komplikować korzystając ze złych skojarzeń to nie mój problem. Ja tam wolałbym, żeby mi ktoś wpoeidział, że źle wyglądam niż żeby się wszyscy usmiechali.

    > > I stąd włąsnie potem widzimy na ulicach osoby ubrane tak, że kojarzy się
    > z bale
    > > ronem.
    >
    > Różnie kojarzące się rzeczy widzimy. Jeszcze raz pytam, czyje kryteria to modow
    > e ORMO ma przyjmować przy dopuszczaniu stroju?

    Osób którym ufasz, że chcą Twego dobra i co do których wiesz, że możesz im ufać co do ich gustu. Nie masz takich osób?
  • 18.04.11, 16:07
    > Nie o to zeby dopsowac ubiór do wyobrazenia o sobie, a o to zeby dobrze wyglada
    > ć.

    Kto ma decydować, który wygląd jest dobry, a który nie, i wg. jakich kryteriów? Napisz regulamin, to ocenimy tu na forum. Zobaczysz, czy wszyscy są zgodni co do Twoich wyobrażeń.

    > Ale ofc kazdy ma prawo wyglądać niedobrze, źle czy wręcz idiotycznie lub obrzyd
    > liwie i ofc otoczenie może być na to obojętne co się niektórym kojarzy z tolera
    > ncją.

    Bo to wlaśnie jest tolerancja. Każdy powinien zajmować się swoimi sprawami, a nie wciskać nos w sprawy sąsiadów.

    > Osób którym ufasz, że chcą Twego dobra i co do których wiesz, że możesz im ufać
    > co do ich gustu. Nie masz takich osób?

    Mam takie osoby, chociaż zdarza mi się mieć zdanie przeciwne od ich i wtedy wychodzi na moje. Żadnego instytucjonalizowania sobie nie życzę, bo jeszcze komuś się mój kilt nie spodoba i będę sie musiał męczyć w tych badziewnych spodniach.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 18.04.11, 22:14
    strikemaster napisał:

    > Kto ma decydować, który wygląd jest dobry, a który nie, i wg. jakich kryteriów?
    > Napisz regulamin, to ocenimy tu na forum. Zobaczysz, czy wszyscy są zgodni co
    > do Twoich wyobrażeń.

    Faktycznie, niektórym to trzeba by regulamin napisać żeby zauważyli, że koszulka z gołym brzuchem spod której wylewa się 5kg oponki nie jest dla każdego.
    Zdradzę Ci jednak, że wielu ludziom to niepotrzebne.

    > > Ale ofc kazdy ma prawo wyglądać niedobrze, źle czy wręcz idiotycznie lub
    > obrzyd
    > > liwie i ofc otoczenie może być na to obojętne co się niektórym kojarzy z
    > tolera
    > > ncją.
    >
    > Bo to wlaśnie jest tolerancja. Każdy powinien zajmować się swoimi sprawami, a n
    > ie wciskać nos w sprawy sąsiadów.

    Tak jak napisałem powyżej, każdy ma prawo ubrać się jak uważa. Tak samo prawem otoczenia jest prawo do zauważenia tego wyglądu. I to zauważenie nie jest wtrącaniem się w cudze sprawy.

    > > Osób którym ufasz, że chcą Twego dobra i co do których wiesz, że możesz i
    > m ufać
    > > co do ich gustu. Nie masz takich osób?
    >
    > Mam takie osoby, chociaż zdarza mi się mieć zdanie przeciwne od ich i wtedy wyc
    > hodzi na moje. Żadnego instytucjonalizowania sobie nie życzę, bo jeszcze komuś
    > się mój kilt nie spodoba i będę sie musiał męczyć w tych badziewnych spodniach.

    Zdarzyć się może wszystko każdemu, my tu o pewnych generaliach piszemy.
  • 19.04.11, 19:15
    > Faktycznie, niektórym to trzeba by regulamin napisać żeby zauważyli, że koszulk
    > a z gołym brzuchem spod której wylewa się 5kg oponki nie jest dla każdego.

    Czyli potrzebna jest do tego dokladna waga laboratoryjna.

    > Zdradzę Ci jednak, że wielu ludziom to niepotrzebne.

    Kiedyś na kanale Discovery Duchy&UFO mowili o dziewczynce w roentgenem w oczach, jak widać niektórzy mają też wagę w uszach. COraz mniej rzeczy mnie dziwi.

    A 4738 gramów oponki jest jeszcze OK?

    > Tak jak napisałem powyżej, każdy ma prawo ubrać się jak uważa. Tak samo prawem
    > otoczenia jest prawo do zauważenia tego wyglądu. I to zauważenie nie jest wtrąc
    > aniem się w cudze sprawy.

    Za to reagowanie juz jest.

    > Zdarzyć się może wszystko każdemu, my tu o pewnych generaliach piszemy.

    Na pewnym poziomie ogólnikowości wiele rzeczy wygląda fajnie, problem w tym, że za tym idą zwykle szczegóły, a te zwykle w przypadku zapędów totalitarnych fajne nie są.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 19.04.11, 22:15
    strikemaster napisał:

    > > Faktycznie, niektórym to trzeba by regulamin napisać żeby zauważyli, że k
    > oszulk
    > > a z gołym brzuchem spod której wylewa się 5kg oponki nie jest dla każdego
    > .
    >
    > Czyli potrzebna jest do tego dokladna waga laboratoryjna.

    To leć do sklepu.

    > > Zdradzę Ci jednak, że wielu ludziom to niepotrzebne.
    >
    > Kiedyś na kanale Discovery Duchy&UFO mowili o dziewczynce w roentgenem w oczach
    > , jak widać niektórzy mają też wagę w uszach. COraz mniej rzeczy mnie dziwi.

    Jak czasem patrzę na ludzi to mnie też.

    > A 4738 gramów oponki jest jeszcze OK?

    Podobają Ci się takie zwisające nad leginsami 4738 (?) OK, innym nie za bardzo ale każdy milczy i właścicielka oponki uważa że wszystko OK.

    > > Tak jak napisałem powyżej, każdy ma prawo ubrać się jak uważa. Tak samo p
    > rawem
    > > otoczenia jest prawo do zauważenia tego wyglądu. I to zauważenie nie jest
    > wtrąc
    > > aniem się w cudze sprawy.
    >
    > Za to reagowanie juz jest.

    ?

    > > Zdarzyć się może wszystko każdemu, my tu o pewnych generaliach piszemy.
    >
    > Na pewnym poziomie ogólnikowości wiele rzeczy wygląda fajnie, problem w tym, że
    > za tym idą zwykle szczegóły, a te zwykle w przypadku zapędów totalitarnych faj
    > ne nie są.

    Nie, my tu tylko o obyczajowości piszemy w kontekście zakupu lustra czy konsultacji z prawdziwymi przyjaciółmi.
  • 20.04.11, 10:07
    > Podobają Ci się takie zwisające nad leginsami 4738 (?) OK, innym nie za bardzo
    > ale każdy milczy i właścicielka oponki uważa że wszystko OK.

    Niestety, nie jestem facetem z wagą laboratoryjną w uszach. Poza ty,m, widzę, że totalitaryzm ma być skierowany wyłącznie przeciw kobietom, dla mnie to może i dobrze, dla kobiet niekoniecznie.

    > Nie, my tu tylko o obyczajowości piszemy w kontekście zakupu lustra czy konsult
    > acji z prawdziwymi przyjaciółmi.

    O obyczajowości totalitarnej, dokładniej. Takiej, w której ogół wie, co dla każdego jest dobre i w związku z tym nie waha się wszystkich uszczęśliwić, choćby po ich trupach.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 20.04.11, 13:58
    strikemaster napisał:

    > > Podobają Ci się takie zwisające nad leginsami 4738 (?) OK, innym nie za b
    > ardzo
    > > ale każdy milczy i właścicielka oponki uważa że wszystko OK.
    >
    > Niestety, nie jestem facetem z wagą laboratoryjną w uszach. Poza ty,m, widzę, ż
    > e totalitaryzm ma być skierowany wyłącznie przeciw kobietom, dla mnie to może i
    > dobrze, dla kobiet niekoniecznie.

    A jednak to Ty skupiłeś się na ustaleniu konkretnej "laboratoryjnej" granicy.
    A po czym Ty to widzisz?

    > > Nie, my tu tylko o obyczajowości piszemy w kontekście zakupu lustra czy k
    > onsult
    > > acji z prawdziwymi przyjaciółmi.
    >
    > O obyczajowości totalitarnej, dokładniej. Takiej, w której ogół wie, co dla każ
    > dego jest dobre i w związku z tym nie waha się wszystkich uszczęśliwić, choćby
    > po ich trupach.

    Nie wiem i tak naprawdę nie chcę wiedzieć skąd Ci te pomysły się biorą.
  • 20.04.11, 19:04
    > A jednak to Ty skupiłeś się na ustaleniu konkretnej "laboratoryjnej" granicy.
    > A po czym Ty to widzisz?

    Bo bez wyznaczenia granicy kryteria staną się niejasne, uznaniowe wg. widzimisię danego strażnika. A to z kolei otwiera pole do nadużyć i korupcji.

    > Nie wiem i tak naprawdę nie chcę wiedzieć skąd Ci te pomysły się biorą.

    Ciekawa metoda, wymyślić coś, a potem wciskać adwersarzom, ze to ich pomysł.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 20.04.11, 19:31
    wprowadźmy prawo chodzenia, dokument uzyskiwany po odbyciu stosownego szkolenia w Wojewódzkim Ośrodku Szkolenia Modowego i zdaniu egzaminów teoretycznego oraz praktycznego. Dokument ten uprawniałby do poruszania się posiadacza w przestrzeni publicznej. Zaświadczałby, ze osoba nim legitymująca się zna zasady ubioru.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 20.04.11, 21:58
    Ty naprawdę nie odróżniasz apelu do ubieranie się adekwatne do figury/sylwetki od totalitarnych przepisów...
  • 20.04.11, 22:18
    > Ty naprawdę nie odróżniasz apelu do ubieranie się adekwatne do figury/sylwetki
    > od totalitarnych przepisów...

    Za to Ty nie widzisz totalitaryzmu swoich apeli. No i dalej nie potrafisz wskazać kryteriów. Na prawdę wydaje Ci się, ze wszyscy myślą doklądnie tak jak Ty, mają identyczny gust itd.?
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 21.04.11, 08:50
    strikemaster napisał:

    > > Ty naprawdę nie odróżniasz apelu do ubieranie się adekwatne do figury/syl
    > wetki
    > > od totalitarnych przepisów...
    >
    > Za to Ty nie widzisz totalitaryzmu swoich apeli. No i dalej nie potrafisz wskaz
    > ać kryteriów. Na prawdę wydaje Ci się, ze wszyscy myślą doklądnie tak jak Ty, m
    > ają identyczny gust itd.?

    Totalitaryzm apeli(?) mógłbyś to jakoś rozwinąć?
    Bo nie ma jednoznacznych kryteriów to zalezy od wielu czynników, a Ty próbujesz to ubrać w szczegółową procedurę.
  • 21.04.11, 10:14
    > Bo nie ma jednoznacznych kryteriów to zalezy od wielu czynników

    No właśnie. I, do tego jest czysto subiektywne. Dlatego nie ma sensu nikogo do niczego zmuszać, zwłaszcza, że nawet nie wiadomo, do czego zmuszać.
    Zareagować na Twój pomysł jednak musiałem, sam jestem ofiarą owej policji modowej, zmusza się mnie do noszenia spodni wbrew mojej woli. Dlatego wiem, co czyłyby ofiary takich praktyk zmuszania do noszenia czegoś, czego nosić się nie chce.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 21.04.11, 11:12
    strikemaster napisał:

    > > Bo nie ma jednoznacznych kryteriów to zalezy od wielu czynników
    >
    > No właśnie.

    Sam widzisz, że "Twoja" waga była tu nie na miejscu.

    > I, do tego jest czysto subiektywne. Dlatego nie ma sensu nikogo do
    > niczego zmuszać,

    Nikt nie zmusza. Namawia, apeluje o rozwagę, o krytyczne spojrfzenie w lustro o posłuchanie bliskich szczerech.

    > zwłaszcza, że nawet nie wiadomo, do czego zmuszać.

    Wiadomo, sa pewne standardy, kanony, ogólnie przyjęte zasady.

    > Zareagować na Twój pomysł jednak musiałem, sam jestem ofiarą owej policji modow
    > ej, zmusza się mnie do noszenia spodni wbrew mojej woli.

    Opisz proszę na czym polegało to zmuszanie, na czym polega to że jesteś tą ofiarą i kogo z jakimi zachowaniami uważasz za tę policję?
  • 21.04.11, 14:32
    > Nikt nie zmusza. Namawia, apeluje o rozwagę, o krytyczne spojrfzenie w lustro o
    > posłuchanie bliskich szczerech.

    Bliski bliskiemu nierówny, każdy ma inne zapatryewanie na kwestie ubioru. Ufanie w jakąś większość charakteryzującą się identycznymi poglądami brzmi jak faszystowska utopia.

    > Opisz proszę na czym polegało to zmuszanie, na czym polega to że jesteś tą ofia
    > rą i kogo z jakimi zachowaniami uważasz za tę policję?

    Policjantów w tym przypadku nie brakuje. Jest nim np. mój szef, któy zeszłego lata zabronił mi przychodzić do pracy w szortach (nawet nie w kilcie, tylko zwykłych dszortach do kolan), klimy oczywiście też postanowił nie zakładać, bo tak jest taniej. Trochę innych policjantów też spotkałem, podobno też instytucje takie jak urzędy, banki są ich pełne i w związku z tym postanowiłem się stosować do ich sprzecznych z wiedzą medyczną i moją wolą zasad.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 21.04.11, 15:21
    strikemaster napisał:

    > > Nikt nie zmusza. Namawia, apeluje o rozwagę, o krytyczne spojrfzenie w lu
    > stro o
    > > posłuchanie bliskich szczerech.
    >
    > Bliski bliskiemu nierówny, każdy ma inne zapatryewanie na kwestie ubioru. Ufani
    > e w jakąś większość charakteryzującą się identycznymi poglądami brzmi jak faszy
    > stowska utopia.

    Ja nie twierdziłem, że kazdy kazdemu równy, i oczywiście jesli nie masz nikogo życzliwego który z życzliwością prawdę Ci powie to masz problem. Tak, zgadza się, to nie mój problem.


    > > Opisz proszę na czym polegało to zmuszanie, na czym polega to że jesteś t
    > ą ofia
    > > rą i kogo z jakimi zachowaniami uważasz za tę policję?
    >
    > Policjantów w tym przypadku nie brakuje. Jest nim np. mój szef, któy zeszłego l
    > ata zabronił mi przychodzić do pracy w szortach (nawet nie w kilcie, tylko zwyk
    > łych dszortach do kolan), klimy oczywiście też postanowił nie zakładać, bo tak
    > jest taniej. Trochę innych policjantów też spotkałem, podobno też instytucje ta
    > kie jak urzędy, banki są ich pełne i w związku z tym postanowiłem się stosować
    > do ich sprzecznych z wiedzą medyczną i moją wolą zasad.

    Buuuuahahahahaaaa - przepraszam ale miałem nadzieję, na cos konkretnego / powaznego.
    Czas dorosnąć kolego, do pracy nie chodzimy w szortach.
  • 21.04.11, 16:08
    > Czas dorosnąć kolego, do pracy nie chodzimy w szortach.

    Dlaczego? Znasz jakiś konkretny powód?
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 21.04.11, 17:24
    strikemaster napisał:

    > > Czas dorosnąć kolego, do pracy nie chodzimy w szortach.
    >
    > Dlaczego? Znasz jakiś konkretny powód?

    I ja znam i wielu wielu innych również zna. Znam też typ ludzi, którzy pytają o rzeczy oczywiste. BA! nawet kiedyś słyszałem o gościu co chciał do opery w krótkich spodenkach i trampkach...

    Teraz już, a może dopiero ale wiem skąd Twoje niezrozumienie problemu.
  • 21.04.11, 18:41
    > I ja znam i wielu wielu innych również zna.

    Gdybyś znał to byś je podał. Inaczej mówiąc, próbujesz sie wykręcić jakąś mityczna większością, która, podobno cos wie. Wie i nie powie tak samo, jak Ty. Bo owa mityczna większość też nie wie, po co to wszystko.

    > Teraz już, a może dopiero ale wiem skąd Twoje niezrozumienie problemu.

    Myślisz, ze to z powodu chodzenia do opery?
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 21.04.11, 19:24
    strikemaster napisał:

    > > I ja znam i wielu wielu innych również zna.
    >
    > Gdybyś znał to byś je podał. Inaczej mówiąc, próbujesz sie wykręcić jakąś mityc
    > zna większością, która, podobno cos wie. Wie i nie powie tak samo, jak Ty. Bo o
    > wa mityczna większość też nie wie, po co to wszystko.

    Wykręcić(?) proszę nie oceniaj mnie swoją miarką. Zrozum, że pewnych oczywistości sie nie tłumaczy, bo jeśli ktoś tego nie wie, BA, jeśli to kwestionuje to i nie zrozumie tego. Więc tłumaczenie na marne.
    Ale oczywiście dla poprawy samopoczucia możesz różne rzeczy napisać a do teatru pójść w dresach.


    > > Teraz już, a może dopiero ale wiem skąd Twoje niezrozumienie problemu.
    >
    > Myślisz, ze to z powodu chodzenia do opery?

    Nie.
  • 21.04.11, 19:45
    > Wykręcić(?) proszę nie oceniaj mnie swoją miarką.

    A teraz, grzecznie mógłbys podać przykład wykrętu z mojej strony. Podasz?

    > Zrozum, że pewnych oczywistoś
    > ci sie nie tłumaczy, bo jeśli ktoś tego nie wie, BA, jeśli to kwestionuje to i
    > nie zrozumie tego.

    Najciekawesze jest to, ze ci, którzy uważają to za oczywistość nie maja pojęcia, skąd sie to wzięło ani po co to jest. Jest bo jest i nie kwestionujmy, bo jakbyśmy sie zagłębili, to by sie okazało, ze to bez sensu. Czyż nie?

    > Ale oczywiście dla poprawy samopoczucia możesz różne rzeczy napisać a do teatru
    > pójść w dresach.

    Zabawię się w psychoanalityka, skad Ci do głowy przyszły dresy? Zauważ, ze ja ani rqazu w tym watku nie uzylem tego słowa. Inaczej mowiąc, cos w Tobie siedzi, niewykluczone, ze jest to z dresami związane. :)
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 21.04.11, 21:16
    strikemaster napisał:

    > > Wykręcić(?) proszę nie oceniaj mnie swoją miarką.
    >
    > A teraz, grzecznie mógłbys podać przykład wykrętu z mojej strony. Podasz?

    "Grzecznie"(?) skąd Ci się to bierze?


    > > Zrozum, że pewnych oczywistoś
    > > ci sie nie tłumaczy, bo jeśli ktoś tego nie wie, BA, jeśli to kwestionuje
    > to i
    > > nie zrozumie tego.
    >
    > Najciekawesze jest to, ze ci, którzy uważają to za oczywistość nie maja pojęcia
    > , skąd sie to wzięło ani po co to jest. Jest bo jest i nie kwestionujmy, bo jak
    > byśmy sie zagłębili, to by sie okazało, ze to bez sensu. Czyż nie?

    A skąd Ty to wiesz? Skąd wiesz co inni wiedzą, a czego nie wiedzą?
    Oczywiście, że nie.
    Problem jest tylko taki, że nie każdy to rozumie, zrozumie - stąd też właśnie pomysły chodzenia do pracy w szortach.

    > > Ale oczywiście dla poprawy samopoczucia możesz różne rzeczy napisać a do
    > teatru
    > > pójść w dresach.
    >
    > Zabawię się w psychoanalityka, skad Ci do głowy przyszły dresy? Zauważ, ze ja a
    > ni rqazu w tym watku nie uzylem tego słowa. Inaczej mowiąc, cos w Tobie siedzi,
    > niewykluczone, ze jest to z dresami związane. :)

    Znów nie rozumiesz, to że nie użyłeś słowa "dres" nie ma najmniejszego znaczenia. Istotą tu jest strój całkowicie nieadekwatny do miejsca, równie dobrze mogłyby być te Twoje szorty.
  • 21.04.11, 21:54
    > > A teraz, grzecznie mógłbys podać przykład wykrętu z mojej strony. Podasz?
    >
    > "Grzecznie"(?) skąd Ci się to bierze?

    Czyli nie podasz. A bierze się to z kultury osobistej.

    > A skąd Ty to wiesz? Skąd wiesz co inni wiedzą, a czego nie wiedzą?

    Np. z dyskusji takich, jak właśnie z Tobą prowadzę. Widać z niej, że nie wiesz. Sprawa jest prosta, gdybyś miał konkretny i silny argument podalbys go natychmiast żeby pokazać moją ignorancję. Nie masz więc próbujesz mnie dyskredytować powołując się na wiedzę tajemną.

    > Problem jest tylko taki, że nie każdy to rozumie, zrozumie - stąd też właśnie p
    > omysły chodzenia do pracy w szortach.

    Pomysł chodzenia do pracy w szortach wziął się bezpośrednio z panującej w miejscu pracy temperatury i, co ciekawe, gdy zacząłem w szortach pchychodzić natychmiast pojawili się naśladowcy. ALe akcja została ukrócona "bo tak nie wypada". Wypada być mokrym od potu, chorować, nie wypada dostosować ubrania do warunków. Żeby bylo jeszcze śmieszniej, jest to zależne od plci, kobietom wolno, mężczyznom nie.

    > Znów nie rozumiesz, to że nie użyłeś słowa "dres" nie ma najmniejszego znaczeni
    > a.

    Wiem, że dla Ciebie nie ma. :)

    > Istotą tu jest strój całkowicie nieadekwatny do miejsca, równie dobrze mogły
    > by być te Twoje szorty.

    Ale nie były. postanowiłeś użyć kompletnie absurdalnego porównania. Z tego, co pamiętam gdy bylem ostatni raz w teatrze, obecność tam była calkowicie ochotnicza, cale wyjście trwało kilka godzin, a do tego bywanie w teatrze nie jest u większości ludzi praktyką codzienną. Dla odmiany, praca jest obowiązkowa (jest, bo za cos trzeba kupować jedzenie), codzienna i trwa 8 i więcej godzin. Do tego liczy się wydajność, a ta spada wraz z dyskomfortem. Nie dziw się więc, że użycie przez Ciebie tak absurdalnej analogii wywolało moją ciekawość.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 22.04.11, 08:53
    > > > A teraz, grzecznie mógłbys podać przykład wykrętu z mojej strony. P
    > odasz?
    > >
    > > "Grzecznie"(?) skąd Ci się to bierze?
    >
    > Czyli nie podasz. A bierze się to z kultury osobistej.

    Bynajmniej, Jesli w ten sposób do kogoś się zwracasz to właśnie pokazujesz jej brak, ponieważ próbujesz ustawić rozmówcę w pozycji kogoś komu możesz to narzucać. Tak to sobie możesz mówić do dziecka. Jeśli nadal nie rozumiesz to zrób małe ćwiczenie: powiedz w ten sposób do swojej mamy.


    > > A skąd Ty to wiesz? Skąd wiesz co inni wiedzą, a czego nie wiedzą?
    >
    > Np. z dyskusji takich, jak właśnie z Tobą prowadzę. Widać z niej, że nie wiesz.
    > Sprawa jest prosta, gdybyś miał konkretny i silny argument podalbys go natychm
    > iast żeby pokazać moją ignorancję. Nie masz więc próbujesz mnie dyskredytować p
    > owołując się na wiedzę tajemną.

    To, że o tym nie piszę to nijak nie swiadczy o tym, że tego nie wiem. To tylko i wyłacznie Twoja nadinterpretacja. Znów oceniasz mnie swoją miarką. Skąd Ci przyszło do głowy że od razu chcę Ci pokazać Twoją ignorancję?
    Ale co do ostatniejgo zdania to ... masz rację i stąd problem: dla Ciebei to wiedza tajemna dla innych oczywista.

    > > Problem jest tylko taki, że nie każdy to rozumie, zrozumie - stąd też wła
    > śnie p
    > > omysły chodzenia do pracy w szortach.
    >
    > Pomysł chodzenia do pracy w szortach wziął się bezpośrednio z panującej w miejs
    > cu pracy temperatury i, co ciekawe, gdy zacząłem w szortach pchychodzić natychm
    > iast pojawili się naśladowcy. ALe akcja została ukrócona "bo tak nie wypada". W
    > ypada być mokrym od potu, chorować, nie wypada dostosować ubrania do warunków.
    > Żeby bylo jeszcze śmieszniej, jest to zależne od plci, kobietom wolno, mężczyzn
    > om nie.

    Wiem z czego sie biorą takie pomysły, wiem jaki jest kolejny krok, wiem do czego to prowadzi, jak jest podświadomie postrzegane przez otoczenie. Zastanów się nad tym samodzielnie.

    > > Znów nie rozumiesz, to że nie użyłeś słowa "dres" nie ma najmniejszego zn
    > aczenia.
    > > Istotą tu jest strój całkowicie nieadekwatny do miejsca, równie dobrze mo
    > gły
    > > by być te Twoje szorty.
    >
    > Ale nie były.

    Ponieważ, nie miało to, najmniejszego, znaczenia.

    > postanowiłeś użyć kompletnie absurdalnego porównania. Z tego, co
    > pamiętam gdy bylem ostatni raz w teatrze, obecność tam była calkowicie ochotnic
    > za, cale wyjście trwało kilka godzin, a do tego bywanie w teatrze nie jest u wi
    > ększości ludzi praktyką codzienną. Dla odmiany, praca jest obowiązkowa (jest, b
    > o za cos trzeba kupować jedzenie), codzienna i trwa 8 i więcej godzin. Do tego
    > liczy się wydajność, a ta spada wraz z dyskomfortem. Nie dziw się więc, że użyc
    > ie przez Ciebie tak absurdalnej analogii wywolało moją ciekawość.

    Czyli dyrygent w filharmonii dający codziennie koncerty powinien wg Ciebie stać w wygodnych dresach a nie we fraku. A co tam dyrygent, cała orkeistra powinna siedzieć / stać w wygodnych ciuchach. Przeciez im nie wygodnie, przecież to krępuje jego jakże wazne ruchy...

    Zastanów się nad tym czym jest ubiór, co on oznacza, co mówi.
  • 22.04.11, 13:02
    > Bynajmniej, Jesli w ten sposób do kogoś się zwracasz to właśnie pokazujesz jej
    > brak, ponieważ próbujesz ustawić rozmówcę w pozycji kogoś komu możesz to narzuc
    > ać.

    Jak na razie to Ty chcesz mi czegos zakazać, a zamiast podawania powodów, dla których chcesz to uczynić, stawiasz się w pozycji kogoś ważniejszego.

    > To, że o tym nie piszę to nijak nie swiadczy o tym, że tego nie wiem.

    Nie piszesz równocześnie zakazując, co świadczy, że jednak nie wiesz.

    > Wiem z czego sie biorą takie pomysły, wiem jaki jest kolejny krok, wiem do czeg
    > o to prowadzi, jak jest podświadomie postrzegane przez otoczenie.

    Dużo wiesz, nic nie powiesz, czyli blefujesz.

    > Zastanów się nad tym czym jest ubiór, co on oznacza, co mówi.

    W wielu przypadkach czynnikiem chorobotwórczym, a służy wzrostowi zysków przemysłu farmaceutycznego, zapewne. A tak poważniej, wiem co to jest ultrakonserwatyzm. I wiem też, że fanatycy (np. ultrakonserwatywni odnoścnie ubiorów) nie mają argumentów zwykle ale nie przeszkadza im to nakazywać, zakazywać, a w skrajniejszych przypadkach rozstrzeliwywać. Dlatego tez proponuję zakończyć naszą konwersację, i tak nie doczekam się od Ciebie żadnego uzasadnienia poza tym: bo tak się robi i już. Mnie takie uzasadnienie nie satysfakcjonuję, nie lubię, gdy mi się coś nieuzasadnionego narzuca, bo żyję w wolnym (podobno) kraju, a nie w umundurowanej Korei Płn.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 26.04.11, 10:36
    strikemaster napisał:

    > > Bynajmniej, Jesli w ten sposób do kogoś się zwracasz to właśnie pokazujes
    > z jej
    > > brak, ponieważ próbujesz ustawić rozmówcę w pozycji kogoś komu możesz to
    > narzuc
    > > ać.
    >
    > Jak na razie to Ty chcesz mi czegos zakazać, a zamiast podawania powodów, dla k
    > tórych chcesz to uczynić, stawiasz się w pozycji kogoś ważniejszego.

    A powiedziałaś już do mamy "powiedz mi teraz grzcznie jak zrobiłaś do śnaidanie" ?


    > > To, że o tym nie piszę to nijak nie swiadczy o tym, że tego nie wiem.
    >
    > Nie piszesz równocześnie zakazując, co świadczy, że jednak nie wiesz.

    A to tylko w Twojej wyobraźni.

    Ja Ci niczego nie zakazuję, ja próbuję zwrócić twoja uwagę na to, że ubranie już dawno, nawet bardzo dawno przestało być tylko i wyłacznie okryciem, że spełnia rózne inne funkcje, czy to się komuś podoba czy nie ale spełnia. - to w nawiązaniu to Twojego chodzenia do pracy w dłuższych majtach.


    > > Wiem z czego sie biorą takie pomysły, wiem jaki jest kolejny krok, wiem d
    > o czeg
    > > o to prowadzi, jak jest podświadomie postrzegane przez otoczenie.
    >
    > Dużo wiesz, nic nie powiesz, czyli blefujesz.

    Nie. Po prostu przyjąłeś za nieomylny swój pogląd i jesli sam do tego nie dojdziesz to nikt Cię nie przekona, że czarne jest czarne...

    > > Zastanów się nad tym czym jest ubiór, co on oznacza, co mówi.
    >
    > W wielu przypadkach czynnikiem chorobotwórczym, a służy wzrostowi zysków przemy
    > słu farmaceutycznego, zapewne. A tak poważniej, wiem co to jest ultrakonserwaty
    > zm. I wiem też, że fanatycy (np. ultrakonserwatywni odnoścnie ubiorów) nie mają
    > argumentów zwykle ale nie przeszkadza im to nakazywać, zakazywać, a w skrajnie
    > jszych przypadkach rozstrzeliwywać. Dlatego tez proponuję zakończyć naszą konwe
    > rsację, i tak nie doczekam się od Ciebie żadnego uzasadnienia poza tym: bo tak
    > się robi i już. Mnie takie uzasadnienie nie satysfakcjonuję, nie lubię, gdy mi
    > się coś nieuzasadnionego narzuca, bo żyję w wolnym (podobno) kraju, a nie w umu
    > ndurowanej Korei Płn.

    Wskazałem Ci kierunek, podałem Ci skrajne przykłady (dyrygenta w filharmonii) jeśli byś naprawdę chciał do byś poczytał lub ewentualnie doptytał.
    Powtórzę: zastanów ale tak na poważnie nad tym jakie inne funkcje poza okryciem spelnia ubranie, zastanów się co jest źródłem powiedzeń typu "jak cie widzą tak cie piszą", nad tym czemu, pisząc hasłowo: w domu chodzi się w wygodnych dresach a nie w smokingu i czemu w pewne miejsca nie chodzi w dresach tylko właśnie w smokingu.

    Miłego rozmyslania. :)
  • 26.04.11, 11:35
    > Ja Ci niczego nie zakazuję, ja próbuję zwrócić twoja uwagę na to, że ubranie ju
    > ż dawno, nawet bardzo dawno przestało być tylko

    A ja zwracam Twoją uwagę na fakt, że w tych wszystkich funkcjach służących własnej identyfikacji w społeczeństwie feudalnym niektórzy zagubili główną funkcje ubrania. Teraz ubranie szkodzi, krzywdzi i identyfikuje, tylko nie chroni przed warunkami atmosferycznymi.

    > Nie. Po prostu przyjąłeś za nieomylny swój pogląd i jesli sam do tego nie dojdz
    > iesz to nikt Cię nie przekona, że czarne jest czarne...

    Trudno bym zrobił inaczej, jeżeli swojego nie chcesz uzasadnić. Wywyższasz się jak polityk i mataczysz.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 26.04.11, 12:55
    strikemaster napisał:

    > > Ja Ci niczego nie zakazuję, ja próbuję zwrócić twoja uwagę na to, że ubr
    > anie ju
    > > ż dawno, nawet bardzo dawno przestało być tylko
    >
    > A ja zwracam Twoją uwagę na fakt,

    że unikasz odpowiedzi na pytanie czy powiedziałeś do mamy "powiedz mi teraz grzecznie jak zrobiłaś zupę"

    > że w tych wszystkich funkcjach

    ubranie odgrywa istotną rolę, tak wiem, że Tobie się to nie podoba, ale Twoje odczucia tego nie zmienią.

    > służących włas
    > nej identyfikacji w społeczeństwie feudalnym niektórzy zagubili główną funkcje
    > ubrania. Teraz ubranie szkodzi, krzywdzi i identyfikuje, tylko nie chroni przed
    > warunkami atmosferycznymi.

    Brzmi to jak bełkot nawiedzonego ekologa.
    Życie w grupie narzuca pewne zasady, "dziś" chcesz w spodenkach chodzić do pracy, jutro powiesz, że nic co ludzkie i będziesz chcdiał z gołym tyłkiem. Nie podoba Ci się to zyj poza grupą.

    > > Nie. Po prostu przyjąłeś za nieomylny swój pogląd i jesli sam do tego nie
    > dojdz
    > > iesz to nikt Cię nie przekona, że czarne jest czarne...
    >
    > Trudno bym zrobił inaczej, jeżeli swojego nie chcesz uzasadnić.

    Wskazuję Ci na to że ubranie spelnia wiele roznych funkcji, daję Ci przykłady ale spływa to po Tobie.
    Znam takie postawy, takie jak Twoja, i wiem, że tylko samodzielne dojście do rozwiązania problemu daje szanse na zrozumienie.

    > Wywyższasz się jak polityk i mataczysz.

    Aleś mi przywalił..... :D
  • 26.04.11, 14:32
    > że unikasz odpowiedzi na pytanie czy powiedziałeś do mamy "powiedz mi teraz grz
    > ecznie jak zrobiłaś zupę"

    Poprzednio było chyba kakao, jak się nie mylę?
    Domyślam się, że spożywanie kakao ma lagodzic negatywne skutki noszenia spodni. Śmiem jednak twierdzić, ze nie złagodzi.

    > ubranie odgrywa istotną rolę, tak wiem, że Tobie się to nie podoba, ale Twoje o
    > dczucia tego nie zmienią.

    A jak nie podoba sie to także wielu innym ludziom? Co wtedy?

    > Życie w grupie narzuca pewne zasady, "dziś" chcesz w spodenkach chodzić do prac
    > y, jutro powiesz, że nic co ludzkie i będziesz chcdiał z gołym tyłkiem.

    Redukcja do absudru. Klasyczny wybieg stosowany w razie braku argumentów.

    > Wskazuję Ci na to że ubranie spelnia wiele roznych funkcji, daję Ci przykłady a
    > le spływa to po Tobie.

    Dokładniej dałeś jeden przykład - dyrygenta. Nie zauważyłeś tylko, że dyrygenta obowiązuje konkretny strój, sceniczny. Nie jest to więc zwykłe ubranie, a kostium teatralny. Nie występuję zawodowo w żadnym teatrze, poza tym, dyrygent w takim stroju bywa tylko na scenie, nie musi go nosić w czasie całego trwania pracy.

    Dałeś też przykład orkiestry. Jest to ciekawy przykład, bo wskazuje, że mężczyzn obowiązują ścisłe zasady ubioru (czyli kompletny brak wyboru), a grające w orkiestrze kobiety mają sporą dowolność. I to w sytuacji, gdy medycyna odkryła, że to mężczyźni potrzebują z przyczyn medycznych większej swobody.

    Inaczej mówiąc, powinieneś się cieszyć, ze sie za te Twoje przykłady nie zabrałem wcześniej, gdy więcej ludzi się tym wątkiem interesowało, trochę wstydu Ci oszczędziłem.

    > Aleś mi przywalił..... :D

    Nie mialem zamiaru Ci przywalać, użyłem tylko najtrafniejszej analogii, politykom też się często wydaje, ze pojedli wszystkie rozumki i mają w zwiazku z tym uprawnienia do trakrtowania innych z góry.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 26.04.11, 16:02
    strikemaster napisał:

    > > że unikasz odpowiedzi na pytanie czy powiedziałeś do mamy "powiedz mi ter
    > az grz
    > > ecznie jak zrobiłaś zupę"
    >
    > Poprzednio było chyba kakao, jak się nie mylę?

    Mylisz się, mylisz. Niemniej znów skupiasz się na sprawach nieistotnych.

    > Domyślam się, że spożywanie kakao ma lagodzic negatywne skutki noszenia spodni.
    > Śmiem jednak twierdzić, ze nie złagodzi.

    Ja wolę się nie domyślać skąd Ci się to kakao wzięło.

    > > ubranie odgrywa istotną rolę, tak wiem, że Tobie się to nie podoba, ale T
    > woje o
    > > dczucia tego nie zmienią.
    >
    > A jak nie podoba sie to także wielu innym ludziom? Co wtedy?

    Zupełnie nic. Zaczyna się dziać wtedy kiedy zaczyna sie to niepodobać istotnej części ludzi.
    Wielu chciałoby też żeby grawitacji nie było i co z tego(?) nic z tego.


    > > Życie w grupie narzuca pewne zasady, "dziś" chcesz w spodenkach chodzić d
    > o prac
    > > y, jutro powiesz, że nic co ludzkie i będziesz chcdiał z gołym tyłkiem.
    >
    > Redukcja do absudru. Klasyczny wybieg stosowany w razie braku argumentów.

    Absolutnie nie. Dziś chcesz zmałać jedną zasadę więc analogicznie jutro nie bedzie problemu zebyś chciał złamać kolejną i będziesz miał tak samo wartościowy argument "goła dupa to ludzka rzecz - trzeba oswajać".


    > > Wskazuję Ci na to że ubranie spelnia wiele roznych funkcji, daję Ci przyk
    > łady a
    > > le spływa to po Tobie.
    >
    > Dokładniej dałeś jeden przykład - dyrygenta. Nie zauważyłeś tylko, że dyrygenta
    > obowiązuje konkretny strój, sceniczny. Nie jest to więc zwykłe ubranie, a kost
    > ium teatralny. Nie występuję zawodowo w żadnym teatrze, poza tym, dyrygent w ta
    > kim stroju bywa tylko na scenie, nie musi go nosić w czasie całego trwania prac
    > y.

    To był argument na noszenie ubior bardzo niewygodnego w stosunku do np dresu, argument na Twoje argumenty byleby wygodniej.

    > Dałeś też przykład orkiestry. Jest to ciekawy przykład, bo wskazuje, że mężczyz
    > n obowiązują ścisłe zasady ubioru (czyli kompletny brak wyboru), a grające w or
    > kiestrze kobiety mają sporą dowolność. I to w sytuacji, gdy medycyna odkryła, ż
    > e to mężczyźni potrzebują z przyczyn medycznych większej swobody.

    To se bokserki kup i luźniejsze spodnie.

    > Inaczej mówiąc, powinieneś się cieszyć, ze sie za te Twoje przykłady nie zabrał
    > em wcześniej, gdy więcej ludzi się tym wątkiem interesowało, trochę wstydu Ci o
    > szczędziłem.

    A to Ci się tak tylko wydaje.

    > > Aleś mi przywalił..... :D
    >
    > Nie mialem zamiaru Ci przywalać, użyłem tylko najtrafniejszej analogii, polityk
    > om też się często wydaje, ze pojedli wszystkie rozumki i mają w zwiazku z tym u
    > prawnienia do trakrtowania innych z góry.

    Na prawdę wydaje Ci się że pisałem to serio?
  • 26.04.11, 16:31
    > Wielu chciałoby też żeby grawitacji nie było i co z tego(?) nic z tego.

    Znowu absurdalne porównianie. Grawitacja jest od nas niezależna, a prawa nią rzącące niezmienne. Kultura jest wypadkową naszych zachowań i zmienia sie stale.

    > Absolutnie nie. Dziś chcesz zmałać jedną zasadę więc analogicznie jutro nie bed
    > zie problemu zebyś chciał złamać kolejną

    I tak sie złożyło, ze Ty akurat wiesz jaką? Wiesz, aka jest różnica? Zakaz obnażania się jest zapisem prawnym (nie jest dosłowny, ale jest), o szortach czy kilcie w pracy prawo nie mówi kompletnie nic.

    > argument "goła dupa to ludzka rzecz - trzeba oswajać".

    Nie używam argumentu "szorty w pracy to ludzka rzecz - trzeba oswajać". Inaczej mówiąc, chcesz mi wcisnąć dziecko w brzuch, jak to pewien bardzo konserwatywny polityk kiedyś mawiał.

    > To był argument na noszenie ubior bardzo niewygodnego w stosunku do np dresu, a
    > rgument na Twoje argumenty byleby wygodniej.

    Bzdura, to nie był argument tylko jedno z Twoich absurdalnych porównań. Porównujesz kostium sceniczny z ubraniem dla zwyklego pracownika zwykłej firmy.

    > To se bokserki kup i luźniejsze spodnie.

    Mam dla Ciebie lepszą radę. Doucz się choćby podstaw wiedzy o anatomii zwierząt stałocieplnych. Nie wypada, by ktoś charakteryzujący sie tak znacznymi brakami w wiedzy próbował decydować, co wolno innym.

    > A to Ci się tak tylko wydaje.

    Pocieszanie się, tylko to Ci juz pozostało.

    Poza tym, znowu nic na temat zróżnicowania praw (jak i szns na zdrowe życie) od płci. Czyżbyś w tej sprawie też nie mial nic do powiedzenia?

    > Na prawdę wydaje Ci się że pisałem to serio?

    Sądząc po tym, co tu wypisujesz, można mieć wątpliwości.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 26.04.11, 22:09
    strikemaster napisał:

    > > Wielu chciałoby też żeby grawitacji nie było i co z tego(?) nic z tego.
    >
    > Znowu absurdalne porównianie. Grawitacja jest od nas niezależna, a prawa nią rz
    > ącące niezmienne. Kultura jest wypadkową naszych zachowań i zmienia sie stale.

    I zasady ubioru również są od Ciebie i kilku Tobie podobnych nie-za-leż-ne.


    > > Absolutnie nie. Dziś chcesz zmałać jedną zasadę więc analogicznie jutro n
    > ie bed
    > > zie problemu zebyś chciał złamać kolejną
    >
    > I tak sie złożyło, ze Ty akurat wiesz jaką? Wiesz, aka jest różnica? Zakaz obna
    > żania się jest zapisem prawnym (nie jest dosłowny, ale jest), o szortach czy ki
    > lcie w pracy prawo nie mówi kompletnie nic.

    Widzę, ze Tobie to naprawdę łopatologicznie trzeba. Dziś szorty, jutro majtki, pojutrze stringi, popojutrze z gołą dupą i Tobie podobni będą walczyć z zmianę przepisów.
    Nadal nie rozumiesz?! To zwróć uwagę na to jak zmieniał się pozycja homoseksualistów. Gdyby 100 lat temu ktoś z nich zarządał możliwości adopcji dzieci to od razu poszedłby na stos, a małymi kroczkami do tego właśnie doszli.


    > > argument "goła dupa to ludzka rzecz - trzeba oswajać".
    >
    > Nie używam argumentu "szorty w pracy to ludzka rzecz - trzeba oswajać". Inaczej
    > mówiąc, chcesz mi wcisnąć dziecko w brzuch, jak to pewien bardzo konserwatywny
    > polityk kiedyś mawiał.

    Pokazuję mechanizm jak to działa.


    > > To był argument na noszenie ubior bardzo niewygodnego w stosunku do np dr
    > esu, a
    > > rgument na Twoje argumenty byleby wygodniej.
    >
    > Bzdura, to nie był argument tylko jedno z Twoich absurdalnych porównań. Porównu
    > jesz kostium sceniczny z ubraniem dla zwyklego pracownika zwykłej firmy.

    Pisales ze Tobie wygodniej chodniej etc. Dyrygentowi tez byloby wygodniej choldniej etc.

    > > To se bokserki kup i luźniejsze spodnie.
    >
    > Mam dla Ciebie lepszą radę.

    Kiedy ja nie potrzebuję od CIebie rad.

    > w wiedzy próbował decydować, co wolno innym.

    Kwękaj, kwękaj tyle sobie możesz i nadal w normalnych spodniach będziesz chodził.


    > Poza tym, znowu nic na temat zróżnicowania praw (jak i szns na zdrowe życie) od
    > płci. Czyżbyś w tej sprawie też nie mial nic do powiedzenia?

    Dawno wyrosłem z tłumaczenia różnic między kobietą a mężczyzną.
    A osobniki które chcą zrównywać prawa i obowiązki do takiego jak Ty proponujesz poziomu są po prostu niepoważne. Nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji swoich absurdalnych pomysłów.
  • 26.04.11, 22:18
    > I zasady ubioru również są od Ciebie i kilku Tobie podobnych nie-za-leż-ne.

    Chciałbyś.

    > Widzę, ze Tobie to naprawdę łopatologicznie trzeba. Dziś szorty, jutro majtki,
    > pojutrze stringi, popojutrze z gołą dupą i Tobie podobni będą walczyć z zmianę
    > przepisów.

    Wyobraźnia zaciemnia Ci obraz rzeczywistości. Spróbuj ja troche pohamować.

    > Nadal nie rozumiesz?! To zwróć uwagę na to jak zmieniał się pozycja homoseksual
    > istów.

    To źle, ze nie "leczy" się ich już przy pomocy lobotomii i elektrowstrząsów?

    > Gdyby 100 lat temu ktoś z nich zarządał możliwości adopcji dzieci to od
    > razu poszedłby na stos,

    100 lat temu był rok pański 1911, stosów juz od dawna nie palono. Po co się tak chełpisz swoimi brakami w wiedzy ogólnej? Sprawia Ci to przyjemność? To taki rodzaj ekshibicjonizmu jest?

    > Pokazuję mechanizm jak to działa.

    patrz punkt wyżej, dowiesz się, co pokazujesz. :)

    > Pisales ze Tobie wygodniej chodniej etc. Dyrygentowi tez byloby wygodniej chold
    > niej etc.

    Dyrygent ma kostium sceniczny (to taki rodzaj rekwizytu, ubiór w tym przypadku jest ściśle związany z możliwością wykonywania zadań służbowych), ktorego używa w trakcie występów (i tylko wtedy). Ja na scenie nie występuję.

    > Kiedy ja nie potrzebuję od CIebie rad.

    Założyłem osobny wątek, w którym termodynamicznie wyjaśniłem, dlaczego bokserki są gorsze od slipów. Potrzebujesz nawet nie rad, a zwyczajnych lekcji fizyki, historii, tylko o tym fakcie nie wiesz.

    > Kwękaj, kwękaj tyle sobie możesz i nadal w normalnych spodniach będziesz chodzi
    > ł.

    A Ciebie to cieszy?

    > A osobniki które chcą zrównywać prawa i obowiązki do takiego jak Ty proponujesz
    > poziomu są po prostu niepoważne.

    Dlaczego?

    > Nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji swoic
    > h absurdalnych pomysłów.

    Więc mi je przedstaw.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 26.04.11, 23:08
    strikemaster napisał:

    > > I zasady ubioru również są od Ciebie i kilku Tobie podobnych nie-za-leż-n
    > e.
    >
    > Chciałbyś.

    Ja z faktami nie dyskutuję.

    > > Widzę, ze Tobie to naprawdę łopatologicznie trzeba. Dziś szorty, jutro ma
    > jtki,
    > > pojutrze stringi, popojutrze z gołą dupą i Tobie podobni będą walczyć z z
    > mianę
    > > przepisów.
    >
    > Wyobraźnia zaciemnia Ci obraz rzeczywistości. Spróbuj ja troche pohamować.

    Wystarczy umieć kojarzyć fakty i wiedzieć co z czego wynika.


    > > Nadal nie rozumiesz?! To zwróć uwagę na to jak zmieniał się pozycja homos
    > eksual
    > > istów.
    >
    > To źle, ze nie "leczy" się ich już przy pomocy lobotomii i elektrowstrząsów?

    Tak Ci się to podobało?

    > > Gdyby 100 lat temu ktoś z nich zarządał możliwości adopcji dzieci to od
    > > razu poszedłby na stos,
    >
    > 100 lat temu był rok pański 1911, stosów juz od dawna nie palono. Po co się tak
    > chełpisz swoimi brakami w wiedzy ogólnej? Sprawia Ci to przyjemność? To taki r
    > odzaj ekshibicjonizmu jest?

    Jak zwykle skupiasz się na nieistotnych rzeczach i próbujesz unikać zrozumienia a potem płaczesz, że nic Ci nie wskazuję.
    O przenośni to nigdy nie słyszałeś?


    > > Pisales ze Tobie wygodniej chodniej etc. Dyrygentowi tez byloby wygodniej
    > chold
    > > niej etc.
    >
    > Dyrygent ma kostium sceniczny (to taki rodzaj rekwizytu, ubiór w tym przypadku
    > jest ściśle związany z możliwością wykonywania zadań służbowych), ktorego używa
    > w trakcie występów (i tylko wtedy). Ja na scenie nie występuję.

    Jego zadaniem jest dyrygowanie, rownie dobrze moze to robic w dresie - ofc wg Twoich zasad.

    > > Kiedy ja nie potrzebuję od CIebie rad.
    >
    > Założyłem osobny wątek, w którym termodynamicznie wyjaśniłem, dlaczego bokserki
    > są gorsze od slipów. Potrzebujesz nawet nie rad, a zwyczajnych lekcji fizyki,
    > historii, tylko o tym fakcie nie wiesz.

    Skupiasz się na słówkach i unikasz podjęcia choćby próby zrozumienia a potem twierdzisz, że do Ciebie argumenty nie dotarły.

    > > Kwękaj, kwękaj tyle sobie możesz i nadal w normalnych spodniach będziesz
    > chodzi
    > > ł.
    >
    > A Ciebie to cieszy?

    Martwi mnie to, że coraz częściej mężczyźni zacierają świadomie lub podświadomie róznice między płciami.

    > > A osobniki które chcą zrównywać prawa i obowiązki do takiego jak Ty propo
    > nujesz
    > > poziomu są po prostu niepoważne.
    >
    > Dlaczego?

    Bo jesteśmy różni tak fizycznie jak i psychicznie i z tym wiąże się cała otoczka społeczno kulturowa. Już kiedyś sadzano kobiety na traktory - również chciano zrównać kobiety z mężczyzami.

    > > Nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji swoic
    > > h absurdalnych pomysłów.
    >
    > Więc mi je przedstaw.

    Przedstawiam ale nie dociera do Ciebie, zamykasz się i próbujesz obracać w żarty.
  • 27.04.11, 11:27
    > Ja z faktami nie dyskutuję.

    Mam w tym wątku dowód, że właśnie minąłeś się z prawdą. :)

    > Wystarczy umieć kojarzyć fakty i wiedzieć co z czego wynika.

    Wiem, to oczywiste, ze jeżeli ktoś walczy o możliwość przychodzenia do pracy w szortach albo kilcie, to znaczy, ze za kilka lat będzie chciał, zeby mu się przyciski w windzie same naciskały. :)

    > Tak Ci się to podobało?

    Myślisz, ze jestem Urko70? Czyżby nadmiar wiedzy do przyswojenia aż tak Ci zaszkodził?

    > Jak zwykle skupiasz się na nieistotnych rzeczach i próbujesz unikać zrozumienia
    > a potem płaczesz, że nic Ci nie wskazuję.
    > O przenośni to nigdy nie słyszałeś?

    Podawanie nieprawdziwych "faktów" historycznych jest dla Ciebie przenośnią? DO planu lekcji dopisz sobie j. polski.

    > Jego zadaniem jest dyrygowanie, rownie dobrze moze to robic w dresie - ofc wg T
    > woich zasad.

    Gdybym był reżyserem takiego widowiska, mógłbym pomyśleć o zmianie rekwizytów. Może nawet na dres, skoro to by Cie na przedstawienie przyciągnęło.

    > Skupiasz się na słówkach i unikasz podjęcia choćby próby zrozumienia a potem tw
    > ierdzisz, że do Ciebie argumenty nie dotarły.

    Nie chcesz podać wyjaśnienia, dlaczego mężczyźni w pracy nie mogą mieć możliwości wyboru stroju i dostosowania go do warunków, wiec czepiam sie tego, co przedstawiasz. Nie moja wina, że przedstawiasz same nieistotne szczegóły i przykłady od czapy.

    > Bo jesteśmy różni tak fizycznie jak i psychicznie i z tym wiąże się cała otoczk
    > a społeczno kulturowa.

    I to ta otoczka powioduje, ze kobiety w pracy mogą mieć chłodno, a mężczyźni nie?

    > również chciano
    > zrównać kobiety z mężczyzami.

    Chciano?
    W jaki sposób chciano?
    Zaprzestano?
    Czego zaprzestano?

    > Przedstawiam ale nie dociera do Ciebie, zamykasz się i próbujesz obracać w żart
    > y.

    Dociera, tylko czepiasz się, jak te Twoje argumenty okazują sie być absurdami. Postaraj się nieco bardziej.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 27.04.11, 12:00
    strikemaster napisał:


    > > Wystarczy umieć kojarzyć fakty i wiedzieć co z czego wynika.
    >
    > Wiem, to oczywiste, ze jeżeli ktoś walczy o możliwość przychodzenia do pracy w
    > szortach albo kilcie, to znaczy, ze za kilka lat będzie chciał, zeby mu się prz
    > yciski w windzie same naciskały. :)

    Zastanów się z czego się biorą zakazy chodzenia z gołym brzuchem, z czego wynika niepisaney zakaz zbyt mocnego makijażu, zbyt wyzywającego ubioru z czego to wynika. To byc moze dotrze do Ciebie w czym rzecz.

    Ja oczywiście mogę Ci to napisać tyle tylko, że to jak groichem o ściane bo Ty już sobie ubzdurałeś pewien pogląd.
    Nie chodzi o przyciski, chodzi o rozluźnienie obyczajów, o przyzwolenie na łamanie zasad i stąd właśnie zmiany zachodzą wolno lub bardzo wolno. To logiczne, że jeśli dziś złamaie się daną zasadę to jutro ktoś poprosi o "goly tylek" i zaargumentuje "przecież wczoraj zezwolilismy na krótkie majtki dla facetów". Dałem Ci idealny przykład z eskalacją wymagań homoseksualistów ale ty wolałeś czepić się nieistotnego słówka niż dać sobie szansę na zrozumienie mechanizmu.





    > > Jego zadaniem jest dyrygowanie, rownie dobrze moze to robic w dresie - of
    > c wg T
    > > woich zasad.
    >
    > Gdybym był reżyserem takiego widowiska, mógłbym pomyśleć o zmianie rekwizytów.
    > Może nawet na dres, skoro to by Cie na przedstawienie przyciągnęło.

    Mylisz się, strój dyrygenta to nie strój aktora. Ubranie dyrygenta to oznaka szacunku dla widza. I tak samo, a ściśle mówiąc analogicznie jest w pracy. Przychodzisz w wygnioecionych ciuchach tzn że olewasz otoczenie, przychodzisz w stroju plażowym (szortach) etc.

    A Ty sie nadal skupiaj na literkach, na słowkach i ubieraj się w łaszki pokrzywdzonego mencizny bo złe otoczenie jest beeee.



    > > Bo jesteśmy różni tak fizycznie jak i psychicznie i z tym wiąże się cała
    > otoczk
    > > a społeczno kulturowa.
    >
    > I to ta otoczka powioduje, ze kobiety w pracy mogą mieć chłodno, a mężczyźni ni
    > e?

    Powodem jest Twój upór, pisałem Ci już: zainwestuj w cienkie spodnie z przewiwnego naturalnego materiału i nie kwękaj bo to robi sie żałosne.


    > > również chciano
    > > zrównać kobiety z mężczyzami.
    >
    > Chciano?
    > W jaki sposób chciano?
    > Zaprzestano?
    > Czego zaprzestano?

    Sadzano kobiety na ciągniki - słyszałeć o tym?


    Reszta litościwie wycięta.
  • 27.04.11, 12:52
    > Zastanów się z czego się biorą zakazy chodzenia z gołym brzuchem, z czego wynik
    > a niepisaney zakaz zbyt mocnego makijażu, zbyt wyzywającego ubioru z czego to w
    > ynika. To byc moze dotrze do Ciebie w czym rzecz.

    Wiem, z czego się to bierze. Mężczyźni mają duże libido, i żeby sie nie dekoncentrować, zawijają kobiety w różne zasłony. Co to ma wspólnego z mężczyznami w szortach? Homoseksualisci zabraniają?

    > Nie chodzi o przyciski, chodzi o rozluźnienie obyczajów, o przyzwolenie na łama
    > nie zasad i stąd właśnie zmiany zachodzą wolno lub bardzo wolno.

    Ale zachodzą, dzięki osobnikom takim, jak ja.

    > To logiczne, ż
    > e jeśli dziś złamaie się daną zasadę to jutro ktoś poprosi o "goly tylek" i za
    > argumentuje "przecież wczoraj zezwolilismy na krótkie majtki dla facetów".

    Dla kogo logiczne, dla tego logiczne. Przy takich postulatach dobrze mieć jakieś konkretne argumenty. Argumentu za nagością jakoś nie widzę.

    > Dałe
    > m Ci idealny przykład z eskalacją wymagań homoseksualistów ale ty wolałeś czepi
    > ć się nieistotnego słówka niż dać sobie szansę na zrozumienie mechanizmu.

    A czego takiego homoseksualiści żądają?

    > Przych
    > odzisz w wygnioecionych ciuchach tzn że olewasz otoczenie, przychodzisz w stroj
    > u plażowym (szortach) etc.

    A jak skrzyżuję nogi to znaczy, ze się nie zgadzam. Gdzie się tego naczytałeś?

    > Mylisz się, strój dyrygenta to nie strój aktora.

    To kostium sceniczny.

    > Powodem jest Twój upór, pisałem Ci już: zainwestuj w cienkie spodnie z przewiwn
    > ego naturalnego materiału i nie kwękaj bo to robi sie żałosne.

    Już to przerabialiśmy, w spodniach bez bielizny?

    > Sadzano kobiety na ciągniki - słyszałeć o tym?

    Słyszałem, teraz wolą jeździć jako kierowcy miejskich autobusów.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 27.04.11, 13:11
    strikemaster napisał:

    > > Zastanów się z czego się biorą zakazy chodzenia z gołym brzuchem, z czego
    > wynik
    > > a niepisaney zakaz zbyt mocnego makijażu, zbyt wyzywającego ubioru z czeg
    > o to w
    > > ynika. To byc moze dotrze do Ciebie w czym rzecz.
    >
    > Wiem, z czego się to bierze. Mężczyźni mają duże libido, i żeby sie nie dekonce
    > ntrować, zawijają kobiety w różne zasłony. Co to ma wspólnego z mężczyznami w s
    > zortach? Homoseksualisci zabraniają?
    >
    > > Nie chodzi o przyciski, chodzi o rozluźnienie obyczajów, o przyzwolenie n
    > a łama
    > > nie zasad i stąd właśnie zmiany zachodzą wolno lub bardzo wolno.
    >
    > Ale zachodzą, dzięki osobnikom takim, jak ja.


    > > To logiczne, ż
    > > e jeśli dziś złamaie się daną zasadę to jutro ktoś poprosi o "goly tylek"
    > i za
    > > argumentuje "przecież wczoraj zezwolilismy na krótkie majtki dla facetów"
    > .
    >
    > Dla kogo logiczne, dla tego logiczne. Przy takich postulatach dobrze mieć jakie
    > ś konkretne argumenty. Argumentu za nagością jakoś nie widzę.

    Dawałem Ci przykład ale nie skorzystałeś.

    > > Dałe
    > > m Ci idealny przykład z eskalacją wymagań homoseksualistów ale ty wolałeś
    > czepi
    > > ć się nieistotnego słówka niż dać sobie szansę na zrozumienie mechanizmu.
    >
    > A czego takiego homoseksualiści żądają?

    rotfl
    Dawno wróciłeś na ziemię?

    > > Przych
    > > odzisz w wygnioecionych ciuchach tzn że olewasz otoczenie, przychodzisz w
    > stroj
    > > u plażowym (szortach) etc.
    >
    > A jak skrzyżuję nogi to znaczy, ze się nie zgadzam. Gdzie się tego naczytałeś?

    A nie mówiłem, że jak grochem o ścianę?
    Idź na imieniny teściowej w podkoszulku i plazowych spodenkach i powiedz ze sami sobie winni bo klimy nie mają a Ty swoich jajek nie bedziesz przegrzewał.

    > > Mylisz się, strój dyrygenta to nie strój aktora.
    >
    > To kostium sceniczny.

    Nazywaj jak chcesz, chodzi o to co się przez niego wyraża.

    > > Powodem jest Twój upór, pisałem Ci już: zainwestuj w cienkie spodnie z pr
    > zewiwn
    > > ego naturalnego materiału i nie kwękaj bo to robi sie żałosne.
    >
    > Już to przerabialiśmy, w spodniach bez bielizny?

    A czemu bez? Większośc męskiej populacji chodzi w slipach, w bokserkach a tu strikemaster nie może?
  • 27.04.11, 13:29
    > A czemu bez?

    Bo inaczej przewiewne spodnie nie daja żadnego efektu. Z powodu nieprzewiewności majtek i dodatkowej warstwy powietrza pełniącej rolę izolacji termicznej.

    > Większośc męskiej populacji chodzi w slipach, w bokserkach a tu st
    > rikemaster nie może?

    O zwyczajach kulinarnych much też już było. Smacznego. :)
    Poza tym, może strikemaster chce zminimalizować szansę znalezienia się w statystyce zachorowalności na męską bezpłodność, raka jader, prostaty? Dla każdego coś miłego, jedni lubią mieć niewygodnie i do tego chorować, inni nie.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 27.04.11, 13:57
    strikemaster napisał:

    > > A czemu bez?
    >
    > Bo inaczej przewiewne spodnie nie daja żadnego efektu. Z powodu nieprzewiewnośc
    > i majtek i dodatkowej warstwy powietrza pełniącej rolę izolacji termicznej.

    Przesadzasz. Zaczynasz się zachowywać ortodoksyjnie. Bokserki zapewniają i higienę i odpowiedni luz i brak przegrzewania.

    > > Większośc męskiej populacji chodzi w slipach, w bokserkach a tu st
    > > rikemaster nie może?
    >
    > O zwyczajach kulinarnych much też już było. Smacznego. :)
    > Poza tym, może strikemaster chce zminimalizować szansę znalezienia się w statys
    > tyce zachorowalności na męską bezpłodność, raka jader, prostaty? Dla każdego co
    > ś miłego, jedni lubią mieć niewygodnie i do tego chorować, inni nie.

    Wuj mojej babci, bardzo źle sie odżywiał, czasem popijał, palił 24h na dobę, zasypiał i budził się z papierosem, a w nocy zaciągał się. Dożył prawie 90tki bez chorób. Miliony facetów chodzi w ciasnych jeansach - kazdy maproblemy? Po prostu nie ma ma reguły.
  • 27.04.11, 14:14
    > Przesadzasz. Zaczynasz się zachowywać ortodoksyjnie. Bokserki zapewniają i higi
    > enę i odpowiedni luz i brak przegrzewania.

    Jak budowlańcy będą Ci ocieplać dom, powiedz im, żeby nie używali materiałów zawierajacych warstwę powietrza tylko np. zalali całość betonem, bo chcesz mieć ciepło. Zobaczymy, jak zareagują na takie uwagi. :D

    > Wuj mojej babci, bardzo źle sie odżywiał, czasem popijał, palił 24h na dobę, za
    > sypiał i budził się z papierosem, a w nocy zaciągał się. Dożył prawie 90tki bez
    > chorób. Miliony facetów chodzi w ciasnych jeansach - kazdy maproblemy? Po pros
    > tu nie ma ma reguły.

    Ale jest coś takiego, jak ryzyko zachorowania i czynniki to ryzyko zwiększające, spodnie są takim czynnikiem w przypadku tzw. chorób męskich.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 27.04.11, 15:43
    strikemaster napisał:

    > > Przesadzasz. Zaczynasz się zachowywać ortodoksyjnie. Bokserki zapewniają
    > i higi
    > > enę i odpowiedni luz i brak przegrzewania.
    >
    > Jak budowlańcy będą Ci ocieplać dom, powiedz im, żeby nie używali materiałów za
    > wierajacych warstwę powietrza tylko np. zalali całość betonem, bo chcesz mieć c
    > iepło. Zobaczymy, jak zareagują na takie uwagi. :D

    Tia.... jw - ortodoks.


    > > Wuj mojej babci, bardzo źle sie odżywiał, czasem popijał, palił 24h na do
    > bę, za
    > > sypiał i budził się z papierosem, a w nocy zaciągał się. Dożył prawie 90t
    > ki bez
    > > chorób. Miliony facetów chodzi w ciasnych jeansach - kazdy maproblemy? Po
    > pros
    > > tu nie ma ma reguły.
    >
    > Ale jest coś takiego, jak ryzyko zachorowania i czynniki to ryzyko zwiększające
    > , spodnie są takim czynnikiem w przypadku tzw. chorób męskich.

    Jest również coś takiego jak nadmierne doszukiwanie się problemów gdzie ich nie ma.
  • 27.04.11, 19:33
    > Tia.... jw - ortodoks.

    Ortodoks budowlany? Polemizujesz z faktem, że do ocieplania budynków stosuje się materiały wypełnione powietrzem, czy jak?

    > Jest również coś takiego jak nadmierne doszukiwanie się problemów gdzie ich nie
    > ma.

    Pod warunkiem, że ich tam nie ma. Ty nie możesz tego stwierdzić, brakuje Ci np. podstaw fizyki, jak widać w wyższej części tego postu.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 28.04.11, 09:59
    strikemaster napisał:

    > > Tia.... jw - ortodoks.
    >
    > Ortodoks budowlany? Polemizujesz z faktem, że do ocieplania budynków stosuje si
    > ę materiały wypełnione powietrzem, czy jak?

    Napisałem CI już wcześniej, uważam Twoje zachowanie za fobie, za wyolbrzymianie problemu.


    > > Jest również coś takiego jak nadmierne doszukiwanie się problemów gdzie i
    > ch nie
    > > ma.
    >
    > Pod warunkiem, że ich tam nie ma. Ty nie możesz tego stwierdzić, brakuje Ci np.
    > podstaw fizyki, jak widać w wyższej części tego postu.

    W wyższej częsci tego postu jest tylko i wyłacznie Twoja fantazja w formie pytania.

    Daruj sobie tego typu fantazje.
  • 28.04.11, 21:17
    > Napisałem CI już wcześniej, uważam Twoje zachowanie za fobie, za wyolbrzymianie
    > problemu.

    To logiczne, z braku wiedzy masz wyobrażenia, na czymś sie opierac musisz.
    BTW co powiesz na swoje zaangażowanie przeciw wszeklim odstępstwom od Twoich wyobrażeń (tak w stosunku do ubioru kobiet, jak i mężczyzn)? Czy to jeszcze fobia, czy juz obsesja?

    > W wyższej częsci tego postu jest tylko i wyłacznie Twoja fantazja w formie pyta
    > nia.

    E tam, nawet gdyby to byla fantazja, i tak byłaby ciekawsza od tych Twoich gołych tyłków, dresów i wylewających się tłuszczy.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 28.04.11, 22:24
    strikemaster napisał:

    > > Napisałem CI już wcześniej, uważam Twoje zachowanie za fobie, za wyolbrzy
    > mianie
    > > problemu.
    >
    > To logiczne,

    wiem.

    > z braku wiedzy masz wyobrażenia, na czymś sie opierac musisz.

    Naprawdę musisz się tak często ciągle dowartościowywać?
  • 28.04.11, 23:03
    > Naprawdę musisz się tak często ciągle dowartościowywać?

    W którym miejscu się dowartościowywuję? Myślisz, że dyskutując z kimś, dla kogo istnieje uniwersalny gust (vide: modowa policja), szacunek wyrażany strojem zależy od tego, czy dany strój umieszczono w aktualnym poradniku savoir-vivre, porównywanie strojów z materiałów cienkich ze strojami z materiałów grubych w kontekscię luźne-obcisłe ma sens naukowy, a rola społeczna zależy od stroju można się dowartościować?
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 29.04.11, 09:02
    strikemaster napisał:

    > > Naprawdę musisz się tak często ciągle dowartościowywać?
    >
    > W którym miejscu się dowartościowywuję?

    W każdej swojej wypowiedzi, w której opisujesz swoje fantazje nt wiedzy. Póki co to nie reaguję na nie bo po prostu nie zasługują na to ale zastanawia mnie skąd Ci się to bierze.... Niemniej te Twoje odzywki przypominaja mi dość częste zachowania, głównie dzieci ale i niektórych dorosłych którzy nauczą się kilku znaków drogowych przepisów i od razu zaczynają pouczać doświadczonego kierowcę hasłowo: "tato, tato dopuszczalna predkosc to 50!" a to że 200m wczęśniej była 70tka czy skończył się zabudowany to już im ucieka. No ale ciężko powiedzieć, że nie mają racji bo przecież w pewnych warunkach 50tka obowiązuje.
  • 29.04.11, 11:44
    > W każdej swojej wypowiedzi, w której opisujesz swoje fantazje nt wiedzy.

    Przykłady proszę. Skoro tak lubisz zasady, nauczę Cie jeszcze jednej, że jak się oskarża, to oskarżenie się uzasadnia.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 29.04.11, 12:26
    strikemaster napisał:

    > > W każdej swojej wypowiedzi, w której opisujesz swoje fantazje nt wiedzy.
    >
    > Przykłady proszę.

    Wylistuj sobie te, które wskazałem.
  • 29.04.11, 12:42
    > Wylistuj sobie te, które wskazałem.

    Chodzi Ci o te znaki drogowe?
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 17.08.11, 13:12
    >W
    > ypada być mokrym od potu, chorować, nie wypada dostosować ubrania do warunków.

    Doszłam do połowy dyskusji i jej kompletnie nie rozumiem.
    WYPADA dostosowanie ubioru do warunków atmosferycznych. Słyszałeś kiedyś o lnie??? Taki materiał - poszukaj.
    A do pracy nie wypada chodzić w szortach. Pracownik ma się kojarzyć z profesjonalizmem. Szorty nie kojarzą się z profesjonalizmem, tylko z lekceważeniem. Tak samo jak żucie gumy podczas rozmowy. To tzw. mowa niewerbalna.
    A co do treści artykułu - jestem całkowicie za. Jeżeli nie znasz człowieka i poznajesz go na ulicy, to, nie czarujmy - oceniasz go PO WYGLĄDZIE. A dobry ubiór to podstawa. I nie o wymiary tu chodzi. Sama nie jestem "wieszakiem", ale to nie powód żeby nie umieć się ubrać. Do tego wystarczy odrobina gustu i LUSTRO!
  • 17.08.11, 19:06
    Nie wiem co gorsze w pracy - szorty czy wygniecione lniane spodnie (a gniotą się okrutnie).

    --
      /l、
    ゙(゚、 。 7
     l、゙ ~ヽ
     じしf_, )ノ
  • 21.08.11, 16:31
    Dress Code - Stwórca Wszelkiego Profesjonalizmu na glinianych tabliczkach napisał, że len to podstawa profesjonalizmu. :P
    --
    Kilt - wygoda, elegancja i tradycja w jednym
    Strony kiltowe: główna newsy i komentarze foto-video linki forum
  • 21.08.11, 16:30
    > Doszłam do połowy dyskusji i jej kompletnie nie rozumiem.

    Zdarza się. :)

    > WYPADA dostosowanie ubioru do warunków atmosferycznych. Słyszałeś kiedyś o lnie
    > ??? Taki materiał - poszukaj.

    Nie słyszałem i nie chcę słyszeć. Wypada, bo Ty sobie tak życzysz? A może sam Dress Code - Stwórca Wszelkiego Profesjonalizmu Ci gliniane tabliczki z zasadami zrzucił jak spacerowałaś po pobliskum wzgórzu?

    > A do pracy nie wypada chodzić w szortach. Pracownik ma się kojarzyć z profesjon
    > alizmem. Szorty nie kojarzą się z profesjonalizmem, tylko z lekceważeniem.

    A jednak tabliczki od Dress Code'a. :)

    > A co do treści artykułu - jestem całkowicie za. Jeżeli nie znasz człowieka i po
    > znajesz go na ulicy, to, nie czarujmy - oceniasz go PO WYGLĄDZIE.

    Widzę, że nawet czytać w myślach potrafisz. :D

    > ie powód żeby nie umieć się ubrać. Do tego wystarczy odrobina gustu i LUSTRO!

    Potrzebne są jeszcze kryteria.
    --
    Kilt - wygoda, elegancja i tradycja w jednym
    Strony kiltowe: główna newsy i komentarze foto-video linki forum
  • 20.04.11, 21:55
    strikemaster napisał:

    > > A jednak to Ty skupiłeś się na ustaleniu konkretnej "laboratoryjnej" gran
    > icy.
    > > A po czym Ty to widzisz?
    >
    > Bo bez wyznaczenia granicy kryteria staną się niejasne, uznaniowe wg. widzimisi
    > ę danego strażnika. A to z kolei otwiera pole do nadużyć i korupcji.

    Skoro lubisz to się w tym babraj, innym to niepotrzebne.

    > > Nie wiem i tak naprawdę nie chcę wiedzieć skąd Ci te pomysły się biorą.
    >
    > Ciekawa metoda, wymyślić coś, a potem wciskać adwersarzom, ze to ich pomysł.

    Wagę i konkretne granice Ty wymyśliłeś.
  • 20.04.11, 22:19
    > Wagę i konkretne granice Ty wymyśliłeś.

    Wiem, Ty wolisz korupcjogenny system uznaniowy.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 21.04.11, 08:46
    strikemaster napisał:

    > > Wagę i konkretne granice Ty wymyśliłeś.
    >
    > Wiem,

    No to miej pretensje do siebie


    > Ty wolisz korupcjogenny system uznaniowy.

    A Ty nadal bijesz swoją mamę?
  • 21.04.11, 10:17
    > > Ty wolisz korupcjogenny system uznaniowy.
    >
    > A Ty nadal bijesz swoją mamę?

    Idiotyzm Ci wyszedł. Proponujesz, żeby ludzie reagowali na czyjeś ubranie nie podając kryteriow, jakie miałyby wywoływać owe reakcje, a to powoduje nadużycia i korupcję. Niektóre osoby otyłe unikną jakiichkolwiek konsekwencji (z przyczyn towarzyskim, materialnych, podległości służbowej), a nielubiane chociaż zgrabne dziewczyny zostaną zawinięte w burki, w ramach zemsty. na przykład
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 21.04.11, 11:06
    strikemaster napisał:

    > > > Ty wolisz korupcjogenny system uznaniowy.
    > >
    > > A Ty nadal bijesz swoją mamę?
    >
    > Idiotyzm Ci wyszedł. Proponujesz, żeby ludzie reagowali na czyjeś ubranie nie p
    > odając kryteriow, jakie miałyby wywoływać owe reakcje, a to powoduje nadużycia
    > i korupcję. Niektóre osoby otyłe unikną jakiichkolwiek konsekwencji (z przyczyn
    > towarzyskim, materialnych, podległości służbowej), a nielubiane chociaż zgrabn
    > e dziewczyny zostaną zawinięte w burki, w ramach zemsty. na przykład

    Piszesz o korupcji w kontekście sensownego ubierania się i uważasz że to mi idiotyzm wyszedł? :):):)
    Obawiam się że kłócisz sie byleby sie kłócić, OK - ja odpuszczam i podtrzymują, że apelowanie takie jakie tu miało miejsce nie jest zachowaniem totalitarnym. Nikt nikogo za głup[i wygląd nie będzie zamykał w więzieniu. Ale niech ubrani nieadekwatnie do swojej figury/sylwetki nie dziwią się że budzą uśmieszek czy żałość u innych.
  • 21.04.11, 16:09
    > Obawiam się że kłócisz sie byleby sie kłócić,

    Niepotrzebnie sie obawiasz, jatylko wyśmiewam Twoje pomysły. :)
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • 21.04.11, 17:31
    strikemaster napisał:

    > > Obawiam się że kłócisz sie byleby sie kłócić,
    >
    > Niepotrzebnie sie obawiasz, jatylko wyśmiewam Twoje pomysły. :)

    Śmiech to zdrowie także niech Ci na zdrowie wyjdzie tak samo jak wielu wielu innym jak się śmieją z dziwnie ubranych. :)
  • 14.04.11, 10:58
    samotnica34 napisała:

    > Osobicie nie uwazam ze sposob ubierania sie cos zmieni w sposobie w jaki postrz
    > egaja pusztyste kobiety mezczyzni. Choc nie chcialabym nikomu odbierac nadziei
    > i jak ktos chce probowac to prosze bardzo

    może zdefiniujmy 'puszystość' - bo mam wrażenie, że piszesz o czymś innym niż większość osób w tym wątku
    dla mnie babka puszysta, większa itp., to po prostu kobieta większa, czyli nie rozmiar 36,38 ani 40, ale jednocześnie nie taka ważąca stówę i wzwyż - bo to jest już totalna otyłość, i najpierw należałoby się trochę podleczyć, coby nie wyciągnąć nóg za max 20 lat, a potem ewentualnie zacząć szukać faceta.
    czyli, jak dla mnie 'puszysta' jak najbardziej może być atrakcyjna, nie wiem dlaczego upierasz się że absolutnie nie - a być może jednak chodzi o to, że piszesz po prostu o wielkich otyłych kobitach, a w takim razie zgodzę się, że ważąc pakę dwadzieścia może być ciężko znaleźć amatora.

    --
    „Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują.”
    ALBERT EINSTEIN
  • 14.08.11, 19:41
    > A nie lepiej uswiadomic ze nie wyglada dobrze?
    > Nie lepije powiedziec zmien styl to zaczniesz sie podobać?
    > Lepiej nic nie mówić i nei robi z siebie posmiewisko, a wieczorem placze że wci
    > ąż sama..., ze faceci tacy powierzchowni, ze nei dostrzegają jej wewnętrzenego
    > piekna?

    Co Ty z tym 'nei"??? Ja być niedługo w Polska i nie znać nei..
  • 18.04.11, 15:44
    O matko, puszysta to może być kaczuszka... Kobieta jest po prostu GRUBA, ewentualnie ma nadwagę.
    --
    Uwazasz,ze wszystko jest mozliwe? Sprobuj trzasnac drzwiami obrotowymi!
  • 14.08.11, 18:27
    Samotnico, ale kobiety naprawdę puszyste to jedno, a kobiety które nie mają po prostu odpowiedniej sylwetki do noszenia np. rurek to drugie. Ja nie jestem przesadnie okrągła, ważę niecałe 60 kg (a jestem dość wysoka), natomiast mam dużą pupę i uda. Dlatego nie noszę rurek i leginsów - bo po prostu nie pasują do mojej sylwetki. Tak samo kobieta która nie ma wyraźnej talii nie powinna ubierać biodrówek.
    Osoby, które mają problem z nadwagą to jest inna rzecz, choć podkreślanie sylwetki w tym przypadku też nie jest chyba najlepszym sposobem. W KappAhl na przykład moim zdaniem rzeczy w większej rozmiarówce często są ładniejsze od tych 32-44...
  • 15.08.11, 06:59
    Jak to dobrze, ze panowie trzymaja poziom facet.wp.pl/gid,13555610,img,13555686,kat,1007875,galeriazdjecie.html
    --
    marzenkowonyc.blogspot.com/
  • 15.08.11, 18:12
    Jak bylam ostatnio w PL to widzialam pelno facetow z duzymi brzuchami ,nie lubie takich co spodnie maja pod brzucholem i do tego d---e im widac ,musicie tez o siebie dbac panowie,mniej troche piwa !
  • 26.04.11, 03:37
    samotnica34 napisała:

    > ubrania w sklepach gdzie jest wyzsza rozmiarowka sa po prostu drogie.

    Polecam więc np. allegro
  • 16.08.11, 10:19
    Nie mówimy tutaj o rozmiarach al'a żona prezydenta. Tylko po prostu o paniach nie szczupłych.
  • 14.04.11, 00:33
    samotnica34 napisała:

    > wiesz ile kobieta o bujnych ksztaltach musi zaplacic zeby sie ladnie ubrac ?
    > a nawet jak sie ladnie ubierze to i tak dla 99% mezczyzn jest nieatrakcyjna wie
    > rz mi!
    >
    > Już nie przesadzaj , że żeby się z gustem ubrać to trzeba mieć wielką fortunę . Kobieta taka jedno co powinna mieć to gust i poczucie dobrego smaku . Przesadzasz również z tymi procentami , bo jest wielu facetów którzy właśnie lubią bardziej krągłe kobiety więc szanse mają takie same , żeby się za nimi ktoś ogladnął . Mam koleżankę która jest bardziej kształtna i wygłąda superr . Ładny makijaż ciuchy odpowiednio dobrane , wyeksponowane to co bardziej przyciągające a reszta pięknie zatuszowana i faceci się za nią właśnie oglądaja aż sama się dziwi jak mi to kiedyś powiedziała .
  • 14.04.11, 10:50
    samotnica34 napisała:

    > wiesz ile kobieta o bujnych ksztaltach musi zaplacic zeby sie ladnie ubrac ?
    > a nawet jak sie ladnie ubierze to i tak dla 99% mezczyzn jest nieatrakcyjna wie
    > rz mi!

    zapłacić musi tyle samo co taka nosząca rozmiar 36, nie zauważyłam, żeby w standardowych sklepach ceny się różniły w zależności od rozmiaru...
    większa babeczka może być piekielnie atrakcyjna, znam takie, więc nie wiem na jakiej podstawie stwierdzasz że dla 99% facetów nie będzie atrakcyjna z powodu bujnych kształtów

    --
    „Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują.”
    ALBERT EINSTEIN
  • 26.04.11, 00:46
    Jak ktos ma problem to mu sie wydaje, ze wszyscy inni widza to dokladnie w ten sam sposob.
  • 15.08.11, 16:04
    W większości sklepów rozmiarówka kończy się na 44, a dostawy na bieżąco są tylko do rozmiaru 40.
  • 18.04.11, 13:07
    sibeliuss napisał:

    słowem prezentowanie wystających kości jest apetyczne tak?
    --
    ...nie mam czasu na seks, a tak bardzo chciałabym mieć,nie mam czasu na kochanie, na piepszoty, całowanie...tęsknota we mnie siedzi...
  • 13.04.11, 14:59
    racjonalne-oszczedzanie napisał:

    > Kobieto, zanim ubierzesz coś takiego, zadaj sobie pytanie:
    > Czy ja mam zgrabną, kształtna pupę i nogi? Czy może baleron na dwóch parówkach?
    >
    >
    > Nie każda z was ma figurę modelki, ale można to gustownie wystylizować i zamask
    > ować - zamiast zakładać obcisłe leginsy i straszyć na ulicy.
    >
    > Czy wy musicie zawsze wszystkie bezkrytycznie ubierać to samo, czy pasuje czy n
    > ie, i robić "Atak klonów" na ulicach?

    Słuszne uwagi.
    Ludziom wydaje się, że kazdemu wszystko się należy, że każdy wszystko może, a tak nie jest.
    Nie kazdy strój, ubiór pasuje do kazdej sylwetki czy tuszy.
    Ale oczywiście każdy ma prawo ubierać się idiotycznie tyle tylko, że nalezy pamiętać, że to się wiąże z konsekwencjami, z tym że inni będą się gapić jak na dziwadło, że nie będą zainteresowani, że będą zniesmaczeni czy też odwrotnie.

    Tak to już jest w zyciu że pierwsze kontakty, że początki to kontakty wzrokowe - poza netem ofc.
  • 13.04.11, 15:04
    sluszne uwagi o baleronie i parowkach, bardzo gustowne i mile.
    tak to juz jest ze kazdy ma prawo ubierac sie jak chce i kazdy ma prawo nie sluchac uwag panow specjalistow od spraw mody i urody, ktorzy to panowie jak wiadomo ogolnie i tak baleronami, jakkolwiek by one nie byly odziane, nie sa
  • 13.04.11, 15:04
    ... nie sa zainteresownai
  • 13.04.11, 15:29
    A potem taka ubrana według własnego pomysłu cierpi i jest samotnicą w stringach, za małej bluzce i przykrótkich jeansach. Ale w czym problem, nie się ubiera tak jak chce - każdy robi co chce, faceci też - wybieraja inne.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 13.04.11, 15:36
    I niech wybieraja... na pewno kazdy spotka swoje szczescie kazdy takie jakie sobie wybral
  • Bzdura!
    Fakt jest taki, że niektóre ciuchu upiększają, a niektóre "wybrzydzają" sylwetkę.

    Ubieranie leginsów przez bezkrytyczną panią na tyłek jak u slonia - to tak jak łysiejący facet - robiący zaczeskę.

    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
  • 13.04.11, 17:20
    Zgadzam sie oczywiście , że niektóre kobiety , a zwłaszcza te młodsze zakładają rzeczy które są modne nie zwracając przy tym uwagi na to jak wyglądają . Sama nie raz się zastanawiałam czy te dziewczyny się widziały w lusterku . Jeśli chodzi o strój to jak najbardziej wszystie niedoskonałości naszej sylwetki można ubiorem zatuszować i te bardziej krągłe panie będą pięknie wyglądały w ubraniu stosownie dobranym do figury .
  • no ciuch to jeden temat, a fryzura to drugi

    aż czasem czlowiek sie rzeczywiscie zastanawia czy takiej nie zagadac tekstem typu: "kotku, może ja ci dofinansuje jakieś lusterko"
    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
  • 14.04.11, 00:09
    E szkoda się oddzywać one i tak wiedzą , że są najpiękniejsze . Mam taką jedną w rodzinie O zgrozo...:)
  • 13.04.11, 18:50
    "Pożyczka"- lepiej brzmi ;))
  • 15.08.11, 14:42
    ja sie nawet zgodze. ale nienawidze, ja ktos mowi "ubierac ubranie" >:(
  • 15.08.11, 16:22
    Bardzo fajnie reklamujesz swojego bloga ;> Z pewnością wiele osób już na niego nie wejdzie. Geez, skąd się biorą takie półgłówki.

    Masz swoje preferencje, to zachowaj je dla siebie. No chyba, że takie pisanie bzdur Cię podnieca. Bywa i tak...
  • 16.08.11, 20:52
    Rzeczywiście, dla mężczyzn strój kobiety to sprawa pierwszorzędna. Tylko jakimś cudem tandetnie odziane, wymalowane i przypieczone na solarium dziewoje również znajdują swoich amatorów.
    Powiedzmy sobie szczerze - większość panów w tym wątku nie tyle toczy bój z koszmarną ich zdaniem modą na legginsy i gołe pępki (które - swoją drogą - naprawdę trudno jest dziś uświadczyć na ulicach), co po prostu znalazło sobie łatwy cel do wyszydzania - dziewczyny z nadwagą. Dziwnym trafem wystające stringi czy krótkie koszulki wypomina się zawsze paniom z "oponkami", a szczupłym dużo więcej rzeczy uchodzi na sucho (choćby były równie niegustownie wystrojone).

    --
    another floor, another ceiling
    counting stars with double meanings
  • 26.04.11, 00:49
    zle ubrana, z potwornie niska samoocena...i ty sie dziwisz, ze nie sa zainteresowani?
  • 14.04.11, 13:39
    samotnica34 napisała:

    > sluszne uwagi o baleronie i parowkach, bardzo gustowne i mile.

    Co innego mówić komuś to prosto w oczy a co innego pisac o tym na anonimowym forum.


    > tak to juz jest ze kazdy ma prawo ubierac sie jak chce i kazdy ma prawo nie slu
    > chac uwag panow specjalistow od spraw mody i urody, ktorzy to panowie jak wiado
    > mo ogolnie i tak baleronami, jakkolwiek by one nie byly odziane, nie sa

    Sugerujesz, że ktoś tu kogoś zmusza to czytania?
  • 13.04.11, 17:59
    Tak wlasnie naywam te kobiety kotore ubierajac obcile ciuchy wygladaja jak ten ludzik z opon uzywany przez producenta opon Michelin....
  • 13.04.11, 18:23
    hahaha dobre i trafne :-)
    --
    Jak mam czas to leże i odpoczywam, a jak nie mam czasu to tylko leże.
  • 13.04.11, 19:37
    Faktem faktem, niektóre osoby przesadzają z ubiorem. Mnie osobiście mało gustowne wydaje się nakładanie legginsów i nieprzykrywanie ich choćby kawałkiem tuniki. I nie ma to znaczenia czy to szczupła babka, czy z nadwagą, to jest dla mnie równie nieestetyczne.
    Ale nie ma co takich osób nazywać baleronami, to brak kultury.
    Nawet osoby z nadwagą mogą się ładnie ubierać i nie wyglądać na przebrane. Nie ma co ubierać ultrakrótkich mini przy grubszych nogach, ale można założyć fajne spodnie, które co nieco przykryją. Koszt obu jest często zbliżony w sieciówkach. Mini kosztuje koło 99 zł i spodnie także, albo są niewiele droższe 129, a jak są promocje, to można wyhaczyć jeszcze taniej:) Trzeba posprawdzać, co nam pasuje:) Ja np. wyglądam dobrze w fiolecie, w zieleni wyglądałabym jak ufo, dlatego unikam zieleni. Nie ma osoby, która mogłaby wszystko założyć:) To żadne ograniczenie tak naprawdę nie zakładać tego, co nam nie pasuje.:) A komplementy z pewnością ucieszą:)
  • 13.04.11, 20:33
    a faceci z wystająca nad spodniami gumką od bokserek to uroczy widok ;/
    --
    Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go miłością. (A.S.E)
  • 13.04.11, 22:10
    strrrraszne, ale nie mam kompleksow i nie poslucham:)))) Ale Twoj karnet na silownie pewnie ucieszy pare kobiet:) pod warunkiem, ze skorzystasz przez pare miesiecy ;)))
  • siłownię lubię bardzo,

    choć jeszcze bardziej lubię porobić coś fizycznie - realnie i efektywnie, rzeczywiście popracować i się zmęczyć zamiast jedynie pitolenia się o lepszy wygląd

    a kobiety niech dbają o siebie - zamiast tylko wcinać ciasta i batony

    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
  • 14.04.11, 00:00
    Nie wiem kogo Ty znasz:)) Te co ja znam dbaja bardzo:))
  • ja mówie o tym co widze na ulicy i ogólnie, kontakty - praca
    a jak ty masz fajne towarzycho - to tak trzymac

    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
  • 14.04.11, 00:51
    Parę prawd oczywistych...

    Fakt nieodpowiedniego ubioru dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn.
    Można się ubrać za niewielkie pieniądze z klasą i nie narażając się na śmieszność.
    Nie trzeba przekrzykiwać innych i zionąć jadem z powodu nadwagi( przytyk do samotnicy, sorry dziewczyno, ale jak dla mnie jesteś zbiorem kompleksów, póki co...)
    Wyśmiewanie osób otyłych jest znakiem czasów, w baroku chudzielce nie miały co liczyć na adorację ze strony samców, mężczyzn, facetów.... nie pochwalam tego, ale pomijając jednostki chorobowe jest to objaw zaniedbania, lenistwa i braku szacunku dla własnego zdrowia i ciała.

    To mi się nasunęło po przeczytaniu postów...aha i jeszcze jedno, to,że ktoś przyrównuje wygląd wpijających się w ciało stringów do siatki na baleronie nie jest równoznaczne z przyrównaniem osoby otyłej do baleronu...dlatego wnioskuję aby zejść z piedestału zakupić lustro i przymierzać, przymierzać, przymierzać....

    Szczerze, uważam się za osobę względnie tolerancyjną, ale nie udało mi się nie uśmiechnąć na widok młodej około dwudziestoletniej dziewczyny w zbyt ciasnych dżinsach , krótkiej bluzie i stringach... Dziewczyna siadając na krzesło w autobusie pokazała wszystkim siedzącym za nią ten "rozkoszny rowek", czym wywołała niemałą konsternację wśród współpasażerów...

    Ubranie a nie przebranie, ubiór ma nam pomagać zatuszować nasze niedoskonałości a podkreślać nasze atuty i nikt mi nie wmówi że nie da się tego zrobić za rozsądne pieniądze. I jeszcze jedno nie noszę rozmiaru 36,38,40 i nie nikt mnie nie nazwał baleronem;)
  • 14.04.11, 01:21
    No coz moge sobie byc zbiorem czegokolwiek :)
    Moim zdaniem dowodem kompleksow jest raczej nadmierne krytykowanie innych.
    Ja mam wyrozumialosc zarowno dla nich jak i dla siebie i nie mam potrzeby ani zakladania ani kontynuowania watku na temat jak to jakas grubsza laska sie ubrala. Czuje sie dobrze niech nosi co chce, widocznie taki ma gust, uwaza swoje waleczki za ladne pokazuje komu sie nie podoba patrzec nie musi. Grunt ze jest szczesliwa, mnie uszczesliwiac nie musi tak jak jej nikt nie musi uszczesliwiac swoimi radami.
    Mnie tez nikt nie nazwal baleronem ale jeden pan ktory koniecznie chcial sie ze mna przespac "bez zobowiazan" uswiadomil mi ze chyba w swoim wieku ze swoja figura zdaje sobie sprawe ze jest on jednym z niewielu ktorzy zechca mi wyswiadczyc te uprzejmosc:) wiec moze powinnam czym predzej rozlozyc nozki.
    A ubrana bylam baaardzo gustownie naprawde bez zarzutu, nawet nie wiem sie domyslil ze jestem posiadaczka jakichkolwiek walkow :)
  • 14.04.11, 02:03
    To że trafiłaś na dupka...sorry aroganta;) to tzw ryzyko życiowe, zdarza się i świadczy o arogancie;) Niektóre potrafią takiemu facetowi uświadomić to kim jest, inne są zbyt grzeczne.
    Tak zwanym "wolontariuszom" poświęcającym się dla mnie wskazałabym wyjście awaryjne lub inną drogę ewakuacyjną i zapomniała o istnieniu takowego, bo szkoda życia na rozmyślanie o bufonie...Ten wątek to raczej odczucia estetyczne otoczenia danej laski, a nie jej samej. Nie jesteś w stanie kontrolować odczuć innych ludzi na widok wszelkiego typu indywiduów. Niektórzy się uśmiechną, inni oburzą, jeszcze inni zniesmaczą, a co poniektórzy( ci bardziej bogobojni przeżegnają;) Pozwalasz im się ubierać jak chcą? Ok, ale pozwól pozostałym wyrazić swoją opinię na dany temat. Na tym polega demokracja. One też muszą się liczyć z presją otoczenia i albo się jej przeciwstawią albo popłaczą sobie w kącie. To,że Ty uważasz że mają takie prawo, nie jest jedynie słuszną myślą na tym forum. To nie są tzw. święte krowy, tylko ogniwa w społeczeństwie. Społeczeństwo nie ma obowiązku powszechnie je akceptować i nie wyegzekwujesz tutaj dla takich osób powszechnej tolerancji...Tyle. Poza tym czego chyba nie zauważyłaś nikt nie odważył się skrytykować ich tuszy tylko to co jest łatwe do zmiany a rani odczucia otoczenia.
  • 14.04.11, 09:19
    tak sobie czytam forum i dochodze do wniosku, ze w Polsce demokracja kojarzy sie tylko z wytykaniem palcami. A to "niePolak", "nieKatolik", "nieTakmyslacy", nieTakubrany", "nieTak skonstruowanyseksualnie" :)
    Niejednokrotnie widzialam ludzi (obojga plci) na ulicach i w duchu myslalam sobie ... o jesoooo .. ale co mi tam - jak ktos chce z siebie robic posmiewisko albo zabraklo mu czasu na spojerzenie w lustro - jego sprawa prawda? Te panie otyle w stingach maja inna "grupe docelowa" :) Moze tych panow w sandalkach i skarpetkach, albo chorych na "lustrzyce".
    Jestesmy rozni i moze dlatego tak fascynujacy ?:) niektorzy lubia tezsze, inni chudsze, niektorzy wola panie pomalowane inni "nagie", jedni wola u pan wynikurowane dlonie, inni dlonie o krotko przycietych paznokciach i bez ozdob.
    Nie dogodzi sie wszystkim i jezeli przed wyjsciem z domu mam sobie rwac wlosy z glowy zastanawiajac sie czy na ulicy nie "uraze czyichs (czyjichs?) uczuc estetycznych" to bede lysa i nikt sie za mna nie obejrzy :)
    Praktycznie to prawie wszystko co mam w tym temacie do powiedzenia :)

    --
    Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze jak przechodzę obok nich pytają czy mam jakiś problem
  • 14.04.11, 10:43
    praktyczna napisała:

    > tak sobie czytam forum i dochodze do wniosku, ze w Polsce demokracja kojarzy si
    > e tylko z wytykaniem palcami. A to "niePolak", "nieKatolik", "nieTakmyslacy", n
    > ieTakubrany", "nieTak skonstruowanyseksualnie" :)

    Mamy demokrację i dzięki temu możemy sobie pogadać o wszystkim i wyrazić swoją opinię na dany temat. Na szczęście dla Nas nie musimy skupiać się na walce z systemem. Na szczęście dla nas nikt nie cenzuruje naszych opinii, chyba,że w sposób oczywisty obrażają innych i skazują na nieistnienie. Napisałam to już raz i podkreślę, żadnej z tych pań nie stała się krzywda, żadna nie została pozbawiona swego odzienia;) A że ktoś na ich widok się uśmiechnął czy przeżegnał, no cóż takie ryzyko i muszą się z nim pogodzić. Wszyscy ponosimy jakieś ryzyko. Aha wyrażasz swą opinię, że wytykamy palcami i że to niby nasza"cnota" narodowa. Zapewniam Cię,że wszędzie znajdziesz ludzi, którzy wytkną palcami tych, którzy w sposób drastyczny nie będą pasować do ich wyobrażeń.

    > Niejednokrotnie widzialam ludzi (obojga plci) na ulicach i w duchu myslalam sob
    > ie ... o jesoooo .. ale co mi tam - jak ktos chce z siebie robic posmiewisko al
    > bo zabraklo mu czasu na spojerzenie w lustro - jego sprawa prawda?

    No oczywiście, że jego... Tylko widzę, że nie dostrzegacie różnicy(np Ty i samotnica), między rzuceniem tematu na forum, a brakiem tzw. tolerancji. Mamy demokrację i możemy sobie pogadać o czym dokładnie chcemy i wyrazić swoją opinię, no i...wyrażamy;) A że jest ona niepochlebna w większości o tych paniach, no cóż widocznie większość nas ma podobne poczucie estetyki, zresztą Ty również, co postanowiłam Ci unaocznić, spójrz na słowa podkreślone;)

    Te panie oty
    > le w stingach maja inna "grupe docelowa" :) Moze tych panow w sandalkach i skar
    > petkach, albo chorych na "lustrzyce".
    > Jestesmy rozni i moze dlatego tak fascynujacy ?:)

    Jest takie powiedzenie, przysłowie, o ludziach nieciekawych się nie plotkuje i nie dyskutuje, bo to jest nudne. Z tego wniosek,że takie osoby ubrane w sposób nieadekwatny do swych walorów, są w jakimś sensie ciekawe;) Aha i w sumie zadowolona jestem,że nie zagrażają mojej grupie docelowej;)))


    > Nie dogodzi sie wszystkim i jezeli przed wyjsciem z domu mam sobie rwac wlosy z
    > glowy zastanawiajac sie czy na ulicy nie "uraze czyichs (czyjichs?) uczuc este
    > tycznych" to bede lysa i nikt sie za mna nie obejrzy :)

    Zapewniam Cię, że będzie dokładnie na odwrót;) Wiem, bo swego czasu w okresie mojej młodości i szaleństwa miałam okazję nosić się najpierw na łyso a później na zapałkę;)

  • 14.04.11, 11:50

    (...)Zapewniam Cię,że wszędzie znajdziesz ludzi, którzy wytkną palcami tych, którzy w sposób drastyczny nie będą pasować do ich wyobrażeń (...) masz racje Amanda - doskonalym przykladem na potwierdzenie Twojej teorii jest pan Jacykow :)
    Poza tym - wzielas sobie moja wypowiedz bardzo osobiscie -podpielam pod Ciebie, sorry ale nie jestem "doswiadczona" forumowiczka i mam klopoty z "drzewkiem" - niemniej dziekuje za odpowiedz :)

    Wiesz ja zylam jeszcze w PRLu i osobiscie wkurza mnie kiedy demoracja i wolnoscia slowa podpiera sie wszystkie wypowiedzi. Szczegolnie te uwlaczajace, obrazajace czy krytyczne wobec innych osob. Ta (moim zdaniem ) zle pojeta demokracja pozwala ludziom bezkarnie opluwac wyzywajac od lamistrajkow, Bolkow, TW, Zydow, komuchow, pedalow, zdrajcow, ruskich, szpiegow itp. Szastamy tym slowem droga Amando, to usilowalam moim postem zasygnalizowac. Dla mnie demokracja to udzial w wolnych wborach, mozliwosc protestowania, mozliwosc walki o moje prawa i prawa innych a nie mozliwosc krytykowania czyjegos wzrostu, tuszy czy stylu ubierania sie.

    Demokracja daje nam mozliwosc wolnego wyboru. Te panie wybraly taki stroj i w imie demokracji nic mi do tego :) moge sobie powiedziec do mojego partnera albo pomyslec w duchu "o jesoooo" ale moim skromnym zdaniem pietnowanie wyboru takiej pani jest nie na miejscu. Bowiem skoro ta pani przed wyjsciem z domu nie uwazala, ze jej stroj jest "nie na miejscu" to po Twoich/Waszych krytykach/sugestiach nie zmieni zdania. Dobry smak i gust - albo sie ma albo nie - i zadna demokracja tego nie zmieni :)
    Pozdrawiam :)

    ps. o moje wlosy sie nie martw - mam ich tyle na glowesi, ze musialabym sie mocno "narwac" :) niemniej dziekuje za troske ;)
    --
    Ostatnio pojawiła się możliwość płacenia komórką za przejazd pociągiem do Wołomina. Jeden przejazd - jedna komórka.
  • 14.04.11, 15:52
    Staram się dystansować od problemów, niemniej na posty, które są kierowane do mnie( albo tak mi się wydaje przynajmniej;) odpowiadam z zasady, sorry taka natura;)
    Tak się składa, że też dzieciństwo spędziłam w PRL-u ach ta gierkowska epoka;)a dorastać zaczęłam w czasach, gdy królował rock a bluzki czy spódnice szyło się z tetrowych pieluch barwionych w sposób przeróżny;) Może tu nie chodzi o to jakie mamy możliwości, ale o to czy starcza nam wyobraźni aby z niczego stworzyć kreację dla siebie i dopasować do swej figury. Moda jest wspaniałą rzeczą, którą można wykorzystać dla siebie albo przeciwko sobie, dla mnie apel racjonalnego raczej nawoływał do tego, aby dziewczyny spojrzały w lustro i nie robiły sobie same "kuku". Czasem widzę na ulicy dziewczyny w przesadnym makijażu kończącym się na linii żuchwy, czasem widzę dziewczynę o nogach dwukrotnie grubszych niż moje w leginsach w panterkę na przykład. Nie twierdzę, że przeżywam takie modowe wpadki, ponieważ mam ważniejsze i trudniejsze problemy na głowie niż zajmowanie się tym co kto nosi, ale wyrażam swą opinię m.in. na tym forum, że to nawet tym osobom pomogłoby gdyby usłyszały krytykę. Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że taki strój czy makijaż może nam zamknąć wiele drzwi...w staraniach o pracę, czy faceta. Każdą krytykę można wyrazić w sposób właściwy bądź nie właściwy, niemniej ta dyskusja jest jedną z bardziej kulturalnych i należy ją tak traktować.
    Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wyglądamy, też mam stos ubrań zalegający u mnie w szafie, bo okazało się, że kupiłam je impulsywnie, a zupełnie mi nie pasują. Teraz mam ułatwione zadanie, ponieważ zawsze na zakupy chodzę z córką i nawzajem sobie doradzamy. To może drobiazg, ale spędzamy razem czas, wyszukujemy sobie wzajemnie drobiazgi i dzięki temu nawet szafę mamy po części wspólną.
    Szafowanie słowem demokracja w tym zakresie faktycznie jest nadużyciem, może nawet celowym z mojej strony. Bardziej chodzi mi o to, że nie mówiąc komuś w sposób jak najbardziej delikatny, że w czymś nie wygląda zbyt korzystnie, tak naprawdę robimy mu krzywdę. Skąd on ma czerpać wzory? Tu nie chodzi nawet o to czy on sobie założy dany ciuch, tylko o to żeby chowając głowę w piasek i poklepując po ramieniu córkę, koleżankę przyjaciółkę, tak naprawdę wystawiamy ją pod pręgierz opinii publicznej, która jest okrutnie czasem obiektywna;)
    Ps. Nie martwię się o twoje włosy, tylko stwierdzam, że gdybyś ich nie miała raczej nie uniknęłabyś wzroku ciekawskich, patrzących ze zdumieniem lub politowaniem, jak mówię wiem, bo przerabiałam, niektórzy nawet martwili się, że mam chorobę nowotworową, a mnie najzwyczajniej w świecie...odbiło;)))
  • 18.04.11, 12:28
    Mądrze napisane!
    Czytajcie i bierzcie z tego naukę.
  • 17.04.11, 21:06
    Szczegolnie te uwlaczajace, obrazaj
    > ace czy krytyczne wobec innych osob. Ta (moim zdaniem ) zle pojeta demokracja p
    > ozwala ludziom bezkarnie opluwac wyzywajac od lamistrajkow, Bolkow, TW, Zydow,
    > komuchow, pedalow, zdrajcow, ruskich, szpiegow itp. Szastamy tym slowem droga A
    > mando, to usilowalam moim postem zasygnalizowac. Dla mnie demokracja to udzial
    > w wolnych wborach, mozliwosc protestowania, mozliwosc walki o moje prawa i praw
    > a innych a nie mozliwosc krytykowania czyjegos wzrostu, tuszy czy stylu ubieran
    > ia sie.
    >
    > Demokracja daje nam mozliwosc wolnego wyboru. Te panie wybraly taki stroj i w i
    > mie demokracji nic mi do tego :) moge sobie powiedziec do mojego partnera albo
    > pomyslec w duchu "o jesoooo" ale moim skromnym zdaniem pietnowanie wyboru takie
    > j pani jest nie na miejscu. Bowiem skoro ta pani przed wyjsciem z domu nie uwaz
    > ala, ze jej stroj jest "nie na miejscu" to po Twoich/Waszych krytykach/sugestia
    > ch nie zmieni zdania. Dobry smak i gust - albo sie ma albo nie - i zadna demokr
    > acja tego nie zmieni :)

    Przeczytałam z przyjemnością Twój post:)

    BTW, jakimś dziwnym trafem, w krajach gdzie są NAPRAWDĘ zadbani nie mówi się tyle o tym jak i dlaczego źle ubrała się dana kobieta. Mówię oczywiście o Zachodzie a nie byłym bloku wschodnim:)
  • 17.04.11, 21:11
    > BTW, jakimś dziwnym trafem, w krajach gdzie są NAPRAWDĘ zadbani nie mówi się
    NAPRAWDĘ zadbani mężczyźni
  • 22.04.11, 21:21
    To nie jest dziwny traf. Wynika to wprost z braku zainteresowania ubiorami i stylem innych. Mężczyźni mają tam możliwość eksperymentowania i tworzenia wlasnej mody w zakresie szerszym niż wybór miedzy białą, a niebieską koszulą, strojów kobiecych tez sie nie komentuje.
    --
    15 MAJA - DZIEŃ MĘSKICH SPÓDNIC
    Strony kiltowe:główna newsy i komentarze foto-video linki forum kiltowe
    Bravehearts in Kilts against trouser tyranny
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • no i masz racje
    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
  • 14.04.11, 09:39
    Podpisuję się wszystkimi odnużami.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 14.04.11, 10:43
    Zanim się podpiszesz to sprawdź, czy poprawnie chcesz to zrobić :D
    --
    Zero smutków, zero złości - wyyebane po całości!
  • ...jak Bronek Komorowski :)
    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
  • 15.04.11, 21:58
    popieram, dość czesto wyglonda to nieestetycznie ,bo czasmi już nie te lata,lub figura ,uwaga,,,,podpadłeś człowieku nie jednej z baleronem pozdrawiam.
  • 17.04.11, 19:46
    waga nie ma znaczenia, wiele kobiet ubiera sie byle jak, bo tak im wygodniej i nikomu nic do tego. jak Twoja kobieta na rande/bankiet/obiad u rodziny przyjdzie jak fleja - komentuj, masz prawio wyrazic niezadowolenie, ale od nieznajomych w codzinnych sytuacjach - wara, a ch*** CIe to obchodzi.

    nie maluje sie i nie wskakuje w szpilki by wyniesc smieci czy zrobic zakupy w pobliskim markecie.

    nikomu nie musze sie podobac. najwazniejsza wygoda a i czasami oszczednosc czasu, dlatego czesto robie "sniadaniowe" zakupy po porannym bieganiu, w byle pokoszulku, krotkich spodenkach i niepasujacej kolorystycznie do wszytskiego opasce. nie wychodze na podryw, tylko codzienny trening+szybkie zakupy. jakos malo mnie obchodzi fakt, ze chloptasiowi przy polce z nabialem pewnie na moj widok robi sie niedobrze.

  • mówię nie o kobiecie, co wyskoczy wynieść śmieci na osiedlu - tylko o kobietach na mieście/w galeriach handlowych/reprezentacyjnie, itp.

    a co mi do tego???
    im się wolno ubierać wulgarnie - to mi wolno komentować
    wolność ubioru i słowa mamy, komuna minęła
    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/
  • 17.04.11, 21:36
    denerwuje mnie oczekiwanie autora wątku i jemu podobnych, że będą mdleć z zachwytu na widok każdej napotkanej kobiety na ulicy
    nie podoba się ktoś to wystarczy nie patrzeć, wziąć np. pod uwagę że są kobiety, które wolą odstraszać swoim wyglądem bardziej niż przyciągać/prowokować

    taki sam wątek można by wystosować do panów którzy latem rozpinają sobie na środku koszuli na ogromnym brzuchu dwa guziki latem bo im za gorąco, chodzą w legendarnych skarpetach do sandałów itd.itp.

    ja tylko żałuję że nie widziałam w Polsce nigdy faceta w spódnicy, a bardzo bym chciała;)
    --
    przynajmniej słońce jest zawsze za darmo...;)
  • 18.04.11, 12:45
    mvszka napisała:

    > denerwuje mnie oczekiwanie autora wątku [...]

    Czemu?
  • 18.04.11, 16:10
    >> Czemu?<

    to pytanie też mnie denerwuje ;)
    --
    Przyszłość zaczyna się dziś, nie jutro
  • 18.04.11, 21:53
    Wszystko Cię denerwuje, strasznie znerwicowana musisz być skoro takie drobne rzeczy Cię denerwują.
  • 19.04.11, 15:04
    tak, masz rację
    --
    Por Amor
  • 19.04.11, 15:08
    To rozluźnij się.
  • 19.04.11, 15:24
    a czy jak się rozluźnię, nic nie ma prawa mnie drażnić??
    bo jeśli tak, to nie mam zamiaru, wolę się na luzie podenerwować
    --
    chęć podpisu
  • 19.04.11, 15:43
    mvszka napisała:

    > a czy jak się rozluźnię,

    To będzisz spokojniejsza

    > nic nie ma prawa mnie drażnić??

    Zawsze coś się znajdzie.

    > bo jeśli tak, to nie mam zamiaru, wolę się na luzie podenerwować

    Czemu to lubisz?
  • 19.04.11, 17:28
    bo mam ubogie życie emocjonalne
    --
    Przyszłość zaczyna się dziś, nie jutro
  • 18.04.11, 12:40
    ja juz wole baleron na dwoch paröwkach niz sandalki, skarpety, szorty sportowe na ktore brzuch sie wylewa i przepocona koszulka...
    My (mezczyzni) tez nie zawsze ubieramy sie adekwatnie do figury, albo i ze stylem ;)
  • 19.04.11, 12:00
    Uśmiałam się! Ale masz sporo racji :)
    --
    www.pracawarszawa.org
  • 20.04.11, 09:17
    a ja się zawsze zastanawiam ile i co te gimnazjalistki - balerony muszą jeść, żeby się tak utuczyć???!!! starsze kobiety mają wymówkę-obniżona przemiana materii, ale te młode??????!!!!!!!!!!!!!
  • 21.04.11, 17:33
    w duzej mierze to co jemy wplywa na to jak wygladamy... parowki, baleron... pasowaloby ;-)
  • 22.04.11, 09:25
    A ja chodzę w legginsach bo wszystkie dżinsy po zimie mnie cisną w pasie a legginsy dopasowują się do każdej figury.
    I mam w nosie co pomyśli przechodzący obok mnie grubas płci męskiej, menel spod monopolowego lub jakikolwiek inny facet.
    Jest mi wygodnie i jestem czysta, reszta nie Wasz interes :P
    Poza tym Panowie w Polsce są zdecydowanie mniej zadbani od polskich kobiet.
    Na 10 zadbanych kobiet (w różnym wieku i o różnej figurze) przypada maksymalnie jeden w miarę zadbany facet.
    Popatrzcie męskie matołki w lustro :D

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
  • 22.04.11, 09:40

    Rzecz w tym, że to kobiety powinny wpaść w oko facetom :)
  • 22.04.11, 11:56
    Atrakcyjna kobieta nie zwróci uwagi na grubego, w niemodnym podkoszulku i w za ciasnych spodniach mężczyznę.
  • 22.04.11, 11:59
    gazeta_mi_placi napisała:

    > Atrakcyjna kobieta nie zwróci uwagi na grubego, w niemodnym podkoszulku i w za
    > ciasnych spodniach mężczyznę.

    Pewnie. Tyle tylko, że tu mowa o kobietach, o tym, że niektórym coraz częściej wisi i powiewa jak wyglądają (ależ oczywiście, że mają do tego prawo). A wygląd kobiety jest istotny.
  • 22.04.11, 12:13
    Wygląd mężczyzn takowoż, poza tym niewykluczone że owe Panie już mają partnera (jak np.ja) i nie muszą się podobać przypadkowym facetom na ulicy, w sklepie czy innym publicznym miejscu.
  • 22.04.11, 12:24
    gazeta_mi_placi napisała:

    > Wygląd mężczyzn takowoż,

    Wytłumaczcie mi pięknie proszę w czym tkwi trudność dyskutowania na temat, trzymania się tematu nie schodzą na ocenianie całej reszty?
    Poza tym tak masz rację, w dużo mniejszym stopniu ale oczywiście zgoda.

    > poza tym niewykluczone że owe Panie już mają partnera
    > (jak np.ja) i nie muszą się podobać przypadkowym facetom na ulicy, w sklepie cz
    > y innym publicznym miejscu.

    Po pierwsze to nie wiemy jaki jest udział sparowanych w całości, po drugie to o czym napisałaś potwierdza zachowanie kobiet polegające na mniejszym niż wcześniej dbaniu o siebie "bo przecież już mają faceta". A potem zdziwienie, że facet ogląda się za lepiej wyglądającymi. Jakoś nie wierzę, że można wyglądać hasłowo" nieatrakcyjnie na ulicy a zaraz po wejsciu do domu już atrakcyjnie".
  • 22.04.11, 14:42
    > A potem zdziwienie, że facet
    > ogląda się za lepiej wyglądającymi.

    Każdy zdrowy mężczyzna niezależnie od stopnia fizycznej atrakcyjności żony będzie oglądał się za innymi kobietami na ulicy. To całkiem normalne zjawisko, podejrzewam, że mężowie supermodelek też się oglądają :-)

    >Jakoś nie wierzę, że można wyglądać hasłow
    > o" nieatrakcyjnie na ulicy a zaraz po wejsciu do domu już atrakcyjnie.

    Ja w domu wyglądam atrakcyjnie albowiem chodzę nago :-)

  • 22.04.11, 21:16
    gazeta_mi_placi napisała:

    > > A potem zdziwienie, że facet
    > > ogląda się za lepiej wyglądającymi.
    >
    > Każdy zdrowy mężczyzna niezależnie od stopnia fizycznej atrakcyjności żony będz
    > ie oglądał się za innymi kobietami na ulicy. To całkiem normalne zjawisko, pode
    > jrzewam, że mężowie supermodelek też się oglądają :-)

    Są różne oglądania się, jedne niczym nie skutkują inne i owszem skutkują ...

    > >Jakoś nie wierzę, że można wyglądać hasłow
    > > o" nieatrakcyjnie na ulicy a zaraz po wejsciu do domu już atrakcyjnie.
    >
    > Ja w domu wyglądam atrakcyjnie albowiem chodzę nago :-)

    Atrakcyjnie jest wtedy kiedy nie widać tego co by się chciało zobaczyć.
    ;)
  • 26.04.11, 12:20
    Chodzę w obcisłych ubraniach, krótkich spódnicach i ....mam lustro i męża .....
    Zastanawiam się czy to lustro czy mąż kłamie;)
  • 28.04.11, 22:31
    Akurat modelki nie są zbyt zgrabne.
    Czemu temat rzucasz na FM?
  • 09.05.11, 10:38
    Jeżeli masz co pokazać, noś ile wlezie!
    Jeżeli nie... Zgiń xD
    --
    _...
    A

    B
  • buahahaha
    --
    * * *
    Prowadzę bloga o racjonalnym oszczędzaniu w naszych domach:
    www.racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/ oraz bloga
    o ochronie przed kradzieżą: www.zabezpieczenie.blogspot.com/
  • 14.08.11, 15:50
    Domorosły, "oszczędny" kreatorze mody!! Jesteś po prostu naszym krajowym zaściankiem i tyle!! Co cie obchodzi kto jak chodzi ubrany? Nie masz swoich własnych, poważniejszych problemów? Nabierz trochę odwagi i wyjedź za granicę to zobaczysz, że tam takich "problemów jak kto się ubrał" nie mają (albo może lepiej nie, bo ta różnorodność i "brak gustu" mogłaby być dla ciebie porażająca) . Do twojej wiadomości - jak będę miała ochotę, to ubiorę sobie 2 pary stringów na raz i najbardziej obcisła bluzeczkę na świecie i to jest tylko i wyłącznie moja sprawa. Twoje normy są twoimi normami. Mnie się nie podobają podarte dżinsy i nigdy bym ich nie założyła, ale jak komuś innemu się podobają to niech sobie je nosi. I jeszcze jedno. Jeżeli facet ma się interesować mną tylko dlatego, że jestem "gustownie" ubrana, a nie dlatego, kim jestem to ja bardzo dziękuję. Tak sobie jeszcze pomyślałam. Dzisiaj jesteś piękny i młody. Jutro masz wypadek, masz zmasakrowaną twarz i ciało. Czy też nie powinieneś wychodzić na ulicę, bo to może drażnić poczucie estetyki innych? Odrobinę empatii "gustowny" facecie.


  • 12.08.11, 21:34
    Jaki postulat dramatyczny ;)
  • 14.08.11, 13:02
    i tyle na temat tolerancji....jak się nie podoba popatrz w inną stronę Panie Doskonały
    P.S. Jestem szczupła, akceptuję różnorodność, mam koleżankę przy kości - jak poprosi mnie o radę w kwestii ubioru to podpowiem i pomogę wybrać ... i kto więcej wnosi do zmiany estetyki świata ?;) :P
  • 14.08.11, 13:25
    A niech się ubierają jak chcą. Nie podoba się - nie patrz. Skąd wewnętrzne przekonanie facetów, że kobieta ubiera się tylko po to, żeby przypodobać się ewentualnemu samcowi i to generalnie sens jej życia? Dobrze się czuje w obcisłych ciuchach? A niech sobie nosi, nie ma obowiązku patrzenia. Wrażliwi panowie mający "jakieś ale" mogą co najwyżej się przyjąć do wiadomości, że nic im do sposobu ubierania innych ludzi, łaskawie się odwalić i... krzyż im na drogę.
  • 14.08.11, 13:38
    Znam najlepszy sposób na pozbycie się tłuszczu
    1) Przestać żreć, a zacząć jeść
    2) Sport, rekreacja

    Jest to najskuteczniejsza metoda na odchudzanie
    ...dziękuje za uwagę
  • 14.08.11, 14:14
    nie masz większych problemów jak to w co się ubierają ludzie na ulicy?
    Grubszej panny i tak byś nie poderwał choćby w złotogłów się oblekła, to co cię jej leginsy obchodzą, może komuś innemu się podobają, nie podobają się tobie to nie patrz.
    --
    little less conversation, little more action
  • 14.08.11, 17:38
    po pierwsze wielkie dzięki za bulimię Alzheimera - genialne!!!!
    po drugie - ech, jak ja się z tobą zgadzam...

    nie jestem facet tylko baba, trafiłam tu ze strony głównej zwabiona tytułem wątku - i nie zawiodłam się :D
    rozkoszne są zwłaszcza te argumenty o tzw "rozmiarówce", że niby dla grubych nie ma rozmiarów więc... właśnie, więc co - muszą się wbijać w za małe ubranka i przez to wyglądają jak wspomniany baleron...?
    prawda jest taka, że nie wszystkie fasony pasują do każdej figury - jak sobie dziewucha wyhodowała zadek w rozmiarze 50, pasujący do tego kałdun oraz uda (każde z osobna w rozmiarze 42), to po prostu powinna się pogodzić z ponurym faktem że w niektórych rzeczach będzie wyglądała tragicznie
    zastanawiam się swoją drogą czy takie osoby same tego nie zauważają
    wymóg rozmiaru max 34 to nonsens, ale między tym 34 a 50 jest jeszcze parę możliwości
    i jeśli dziewczyna/kobieta w rozmiarze (na przykład) 50 uważa że wszystko jest ok, to chyba powinna jednak pomyśleć jeszcze raz (choćby ze względów zdrowotnych)

    i jeszcze: czytając po kolei wszystkie posty zastanawiałam się kiedy wreszcie ktoś użyje tego strasznego określenia (ukutego o ile pamiętam przez jednego z większych kaszalotów polskiej sceny rozrywkowej) - "puszysta"
    no i znowu się nie zawiodłam, nawet dość szybko się trafiło :D
    ta "puszystość" to jest dużo takiego luźnego żółtawego łoju pod porozciąganą skórą... sam smak, nie? zwłaszcza jeśli spory kawałek tego jest na wierzchu i rytmicznie trzęsie się w miarę poruszania się właścicielki

    jak wspomniałam, jestem baba, na tyle stara że nie chadzam po mieście z pępkiem na wierzchu (choć objawów zbaleronienia u siebie nie stwierdzam, a gdyby się pojawiły, natychmiast podjęłabym radykalne kroki dietetyczno-gimnastyczne)
    ale jeśli mnie (jako babie) robi się przykro na widok tych otyłych nieszczęśnic, które nie potrafią się ubrać albo nie mają lustra, to wyobrażam sobie, jaki ten widok musi być straszny dla faceta

    więc popieram autora wątku i niniejszym podpisuję się pod jego pierwszym postem wszystkimi czterema łapami oraz ogonem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.