do przystojny-ja nigdy nie ukrywalam tego,ze nie wyjde za maz do emerytiry z powodu sexu wlasnie,a raczej przysiegi malzenskiej....wiernosc az po grob.To chyba dla ograniczonych muminkow.Nie jestem puszczalska,nie zdradzilam zadnego faceta,ale nie wierze w tę bajkę....
Nie sadze by atrakcyjny wartosciowy czlowiek mogl wytrwac takie męki.Bo to męki są dla ksiezy....
Na zaliczaniu mi nie zalezy....No,ale sorry....wczesniej czy pozniej i tak spotkam faceta w ktorym sie bujne jako mezatka...
dlatego sadze,ze umowa regulujace wspolne kwestie majtkowe jest lepsza niz malzenstwo.W sejmie jest projekt ustawy o zwiazkach partnerskich.
Takze sakramentalne tak...to ma sens,ale tylko na starość....i to wielki sens.....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.