OK. nie bede bronila tu swojego faceta, bo rzeczywiscie rozzloscilam sie, ze praca jest mu wazniejsza. Ale z drugiej strony taki byl uklad - on placi a ja to robie sama i nie wydziwiam.
On tez powiedzial mi - ze zrobi dla mnie bardzo duzo ( i rzeczywiscie robi, nie tylko pod wzgledem materialnym, ale pomaga tez w wielu innych rzeczach ) ale nie jest w stanie zrobic wszystkiego.
Powiedzial tez, ze jezeli sie tym stresuje to zebym tego nie robila. Jemu podobam sie taka jaka jestem.
Mam go zucic dlatego ???? Co za glupota...
Wiesz - bywaja grosze dylematy w zwiazkach... Jest nam ze soba za dobrze zeby go zucic ot tak, bo duzo pracuje.
aaaach napisała:
> cmlu napisała:
>
> I zazdroszcze Ci tak
> > iego mezczyzny, zamienilabym sie w ciemno.
>
> A ja nie. Masz pierwszy sygnał, że nie ma co liczyć na jego wsparcie. LUDZKIE w
> sparcie, nie rzucenie pieniędzmi. Wszystko i jedyne co możemy dać najbliższym t
> o nasz czas, tak na prawdę nie mamy niczego innego, to jest największy dowód mi
> łości. Rozpieszczanie nie jest żadnym jej dowodem, rozpieszczać i ciućkać można
> do psa czy kota a nawet kanarka. Jak urodzisz dziecko, to dopiero pokaże ci pl
> ecy, tym razem pod pretekstem "więcej muszę zarobić". Chcesz być samotna w małż
> eństwie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.