to nie jest miejsce dla dzieci. Bród, smród i blokersi. Szkoły z dragami na korytarzu, problemy z przyjęciem do przedszkola... Oto zdobycze wielkiego miasta. Najgorszy syf jaki można mieć w życiu. Urodziłem się w wielkim mieście, dorastałem tam i.... obym nigdy więcej nie musiał wrócić. Nienawidzę dużych miast za to wszystko co straciłem w dzieciństwie, za wszystkie chore sytuacje z placu, za anonimowość, psy sra... na chodniku, zasz.... windy wiecznie nawalające, stały łomot zza ściany, szum aut za oknem, brak nieba bo zanieczyszczone i zawsze łuna i zieleni bo zabetonowana lub wydeptana.... Wymieniać dalej? Gdzie tu miejsce na dzieci? Zwijajcie się z tej Wawki jak tylko się da najszybciej. Szkoda dzieciaków, dajcie im normalne środowisko do rozwoju.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.