• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Chcę zdradzić żonę. Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 22:16
    mam nieodpartą ochotę na romans z seksowną sąsiadką, zresztą ona też wysyła
    mi niedwuznaczne sygnały. Marzę o tym, kochając się z zona wyobrażam sobie ją
    właśnie. Jednocześnie nie chcę rozstawać się z zoną. Jak mam to zrobić? Nie
    mam kompletnie doswiadczenia w tych sprawach, doradźcie proszę.
    Zaawansowany formularz
    • 02.06.04, 22:36
      Gość portalu: Janek napisał(a):

      > właśnie. Jednocześnie nie chcę rozstawać się z zoną. Jak mam to zrobić? Nie
      > mam kompletnie doswiadczenia w tych sprawach, doradźcie proszę.

      Nie daj dupy na emilach, SMSach, gluchych telefonach i rachunkach placonych
      na karte i nie zmieniaj NIC w swoim zachowaniu. Kombinuj tak ze niby wszystko
      po staremu (nadal golisz sie co trzeci dzien, lazisz w ciagle wymietej koszuli,
      itp) a na boku rob swoje. Jak zmienisz cos w swoim zachowaniu to Twoja stara
      zorientuje sie, ze cos sie kroi. Wracasz z pracy i przytulasz swojego paszteta
      mowiac jaki jest cudowny? Rob tak dalej (zbyt wylewny tez nie mozesz sie nagle
      stac). Lazisz wieczorem z kundlem na spacer? No to laz dalej, a po drodze
      zachaczaj o sasiadke. Cale weekendy spedzasz w domu z rodzina? No to niestety,
      spedzaj je tak dalej. W sobote "spontaniczny" grill z tesciami a w niedziele
      zakwasy miesni twarzy od wymuszonych usmiechow, za to w srodku tygodnia sie
      odkujesz! Z perspektywy twojej drugiej polowy nic nie ma prawa sie zmienic,
      slonce wschodzi i zachodzi, maz w zebach przynosi pensje do domu, dzieci
      i paznokcie rosna... KPW?

      ps. I uwazaj na malinki i zapach dezodorantu sasiadki.
      • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 22:43

        Ciekawe po co sie zenil z "tym pasztetem".
        Niektorzy mezczyzni sa bezdennie glupi.

        a.
        • Gość: Janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 22:46
          Żonę kocham, zależy mi na niej ale już tak nie porządam. Sąsiadkę obłędnie
          porzadam. To czysto atawistyczne uczucie. Nijak nie moge tego opanowac. Wiem,
          że muszę ulec. Rozumiesz?
          • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 14:06
            Nie. I nigdy nie zrozumiem.
            Ludzie podobno maja MOZG i kieruja sie mozgiem, w przeciwienstwie
            do zwierzat. A "musisz" to tylko kiedys umrzec.

            a.
            • 03.06.04, 16:14
              ale nie dotyczy to gorszego gatunku czlowieka,
              czyli wiekszej czesci nas mezczyzn.

              masz jeszcze, dziecko, duzo podobnie madrych uwag w zanadrzu?
              do tej pory myslalem zapewne falszywie, ze jak spotkam interesujaca
              kobiete, to mozg potrzebny mi jest tylko poto, aby ja zdobyc.
              A potem, moge to klopotliwe urzadzenie spokojnie wylaczyc.
              • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 20:54

                Kiedy zaczniesz pisac na temat i uzywac argumentow,
                a nie tekstow typu "dziecko" (charakterystyczne dla tych,
                ktorzy nie maja nic do powiedzenia), bedziemy mogli
                podyskutowac.
                pzdr
                a.
                • 03.06.04, 23:12
                  nie sluzyla checi nawiazania dyskusji z Toba.
                  lecz jedynie wysmiania Twojej ortodoksji.
                  najlepiej, nie zadawaj sie z mezczyznami
                  majacymi zdanie inne od Twojego, a podobne do mojego.
                  i bedziesz miala spokoj.
                  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 17:13

                    > nie sluzyla checi nawiazania dyskusji z Toba.
                    Tak sadze. Bo zdaje nie masz nic ciekawego do powiedzenia :)

                    > lecz jedynie wysmiania Twojej ortodoksji
                    hmmmmmmmmm... ciekawe podejscie do sprawy.
                    Moja ortodoksja...jakby to powiedzial pewien slawny w sieci pan...
                    buchachachahcha

                    > najlepiej, nie zadawaj sie z mezczyznami
                    > majacymi zdanie inne od Twojego, a podobne do mojego.

                    bardzo dziekuje Ci za te rade (jakze cenna),
                    ale musze niestety przypomniec Ci iz jestesmy na forum
                    publicznym i jezeli p. Janek oglasza,ze chce przespac
                    sie z sasiadka, ale zone kocha (buchachacha), to mam prawo
                    wyrazic swoje zdanie na ten temat. A ze jest takie jakie jest?
                    no coz, nie musimy sie zgadzac. Sama z takimi ludzmi sie
                    nie zadaje (a moze zadaje, ale o tym nie wiem) i w zasadzie
                    nie przeszkadzaja mi, dopoki oczywiscie mnie to w jakis sposob
                    nie dotyka. Ale do napisania,ze mi sie to nie podoba mam prawo.
                    I juz.

                    a.
          • Gość: B IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 08.06.04, 14:46
            Musisz to iść do kibla (sory), ja nie pojmuje takiego myślenia faceta to po co
            sie zwiazałeś?? trzeba było być "wolnym strzelcem" i bzykać wszystkie sąsiadki,
            poprostu faceci są beznadziejni !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            pozdrawiam 30-LATKA
        • 03.06.04, 23:41
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          >
          > Ciekawe po co sie zenil z "tym pasztetem".
          > Niektorzy mezczyzni sa bezdennie glupi.
          >
          Całe szczęście że mamy takie okazy inteligencji jak kolezanka.
          Bo dzieki temu możemy sobie troche odpuścić:-)
          A tak to wszyscy bylibysmy bezdennie głupi......szok!!!


          --
          ------
          The one and only
          FORUM
          Prawdziwy Mężczyzna
          • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 17:14

            Jezu, zaczynam naprawde watpic,ze macie cokolwiek sensownego
            do powiedznia...jeden o pasztetach, choc kobiety w zyciu nie widzial,
            drugi jakies pseudo ironizujace pierdoly...
            sorry...

            a.
      • Gość: Janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 22:43
        Dzięki za radę. Muszę poćwiczyć nieco aktorstwo. Ale gra warta świeczki:)
        • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 20:55

          Noooo,wzruszajace,kolega o dobrym sercu Ci pomogl.
          Lezka sie w oku kreci.
          i to w tak zacnej sprawie!

          a.
      • Gość: pasztet -blond IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.06.04, 22:46
        hahaahahaahahahhahhaaaaaaaaaaaaaaaaaa ale rady buuuuuuuuuuuuu a ten paszet to
        złota czcionka !!!!!!!!!!!!
    • Gość: gosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 23:04
      po prostu zerzni*j sasiadke i wroc do zony - najlepiej tej samej nocy

      a dlaczego nie chcesz sie rozstawac z zoną?

      • Gość: Janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 23:07
        Bo zależy mi na niej jako na na animatorce ogniska domowego. Kocham ją. Ale
        odzywa się natura. Nie chce by się domysliła.
        • 02.06.04, 23:47
          Przede wszystkim , to musisz tak sie dogadac z sąsiadką aby wiedziała że jest
          to erupcja wulkanu w pełni kontrolowana i żony dla niej nie opuścisz. To bardzo
          ważne, bo inaczej możesz mieć klamkę u drzwi smarowaną gównem i inne tego typu
          kwiatki. Nie na darmo ukuto powiedzenie "gdzie się mieszka i pracuje tam się
          chujem nie wojuje". Życzę powodzenia!
          • Gość: dezerter IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.04, 08:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • 03.06.04, 09:28
            Przeceniasz Zdzichu moc sprawczą "dogadywania się". W takich sprawach pacta
            niespecjalnie servanta sunt. Wręcz przeciwnie, jak się "dogadasz", to wiesz, że
            w jakimś kierunku nie możesz kombinować (mówię z punktu widzenia tej sąsiadki
            teraz). Jak w jakimś kierunku nie możesz kombinować, to nagle jakoś korci.
            Przekora.
        • 03.06.04, 00:30
          a może zona podobnie myśli? może warto by było pójść na jakieś układy, a nie
          bawić się w oszukiwanie?
          może gdyby wiedziała, że ty tak, też by chętnie się skusiła na jakiś flirt?
        • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 14:08
          Wiesz,ze to z Twojej strony podle?

          a.
        • Gość: Zdegustowana IP: *.studio.clubnet.pl 08.06.04, 02:04
          Pomijając zasady moralne, które dla mnie są wystarczajcym powodem by nie
          zdradzać, pomyśl sobie człowiekuu że twoja żona ma taką samą ochote na
          sąsiada??? Nie przeszkadzałoby ci tak ślizgać sie po nim? Poza tym sąsiadka
          moze byc nasłana przez zonę. Albo to stara panna która ci potem rozwali
          małżenstwo. Czy wy naprawde faceci dla jednego orgazmu chcecie sobie tak życie
          komplikować??? I dziecku potem w twarz spoglądać? To już lepiej korzystajcie
          więcej z internetu;)
    • Gość: Ulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 00:13
      Mówisz,że nie chcesz rozstawać się z żoną?To zabierz ją ze sobą.....do
      sąsiadki.Zakazany owoc lepiej smakuje,co???
      • Gość: Gerard IP: *.sympatico.ca 03.06.04, 00:54
        Ulka ma racje ,zabierz zone ze soba,niech sasiadka zrobi przyjecie i was
        zaprosi jako sasiadow,a ty wtedy smyk na boczek z sasiadka .
        • Gość: aakin IP: *.chelmnet.pl 03.06.04, 10:03
          jesli Ona znudziła się Tobie , to prawdopodobnie Ty też już jej nie pociągasz
          i na pewno nieraz przelatuje w myślach niejednego faceta.
          Chemia działa w dwie strony.
          Romans czasami może zdziałać cuda ale ostrzegam przed sąsiadką - uruchom
          wyobrażnie i pomyśl co może wydażyć się za jakiś czas kiedy już zaspokoisz swój
          samczy głód i będziesz chciał powrócić do żonki. hmm?
          A sąsiadka to też kobietka a te są niestety nieprzewidywalne.
          Poszukaj sexu w mniej niebezpiecznym miejscu, lub wprowadź jakieś radykalne
          zmiany we własnej sypialni.

          ach Ci faceci.....
          no ale my też nie jesteśmy lepsze , tylko się do tego nie przyznajemy :P
        • Gość: wlodek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 10:08
          Żona -Pasztet, to nic w porównaniu z tym jaki pasztet sobie uszykujesz gdy
          zaczniesz stukać sąsiadkę. No chyba, że będzie to jednorazowy skok, ale tego
          nie wiesz, i co ważne nie wiesz jakie są jej oczekiwania... Jestem w trakcie
          takiego układu, już długo.I wiem, że żaden sex, nie jest wart tego przez co
          będziesz przechodził, jeśli wpakujesz się w romans. I pomyśl o alibi!!!!
          jak zaczniesz znikać z domu.
          Powodzenia, niech Cię ... prowadzi
    • 03.06.04, 10:08
      tam znajdziesz odpowiedź jak to zrobić, jak się zachować aby żona nic nie
      podejrzewała i co robić gdy już podejrzewa
      bohater fimu również miał chrapkę na sąsiadkowy tyłek.
    • 03.06.04, 15:50
      W czym tu problem- ona nie kuma?
    • Gość: sąsiadznaprzeciwka IP: *.visp.energis.pl 03.06.04, 21:34
      możesz z czystym sumieniem ją zdradzić, ja posuwam twoją małżonkę od ponad roku
      • 03.06.04, 21:44
        Ostatnio zwierzała mi się koleżanka, że nudzi się u boku swojego męża jak mops,
        i że leci na nią sąsiad, z którym możliwe, że wykręci z nim jakis numerek. Może
        to była Twoja żona? :)))))
        • Gość: sąsiadznaprzeciwka IP: *.visp.energis.pl 03.06.04, 22:40
          ty tej koleżanki nie słuchaj, zwyczajnie ciebie napuszcza, ja ją dobrze znam,
          jest zazdrosna bo jej nie chciałem przelecieć w zeszły piątek (twoja dziewczyna
          do mnie zadzwoniła strasznie napalona i nie mogłem jej odmówić),
          • 03.06.04, 22:49
            Te, sąsiad, to nie było do Ciebie pacanie :)
            • Gość: ewa IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 03.06.04, 23:28
              Ludzie-badzcie powazni!
              Kryzys w malzenstwie,a wy sobie
              jaja robicie;zona zwyczajnie bywa u
              sasiada, bo maz ja znudzil, a maz jak
              wuczul ze zona jest mniej na niego napa-
              lona , to zaczal myslec o sasiadce.Proste
              jak parasol!
    • Gość: Campino IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 04.06.04, 11:01
      jak chcesz zdradzić to ją zdradź i tyle ... po co o tym chrzanisz ... ale
      pamiętaj potem możesz mieć wyrzuty sumienia więc zastanów się czy warto ... i
      lepiej nie mów o tym żonie ... aha - zapomniałbym - jest ryzyko że jak się
      twoja sąsiadka wypaple bo jej się spodobasz ... wtedy jesteś ugotowany ...
      • 07.06.04, 17:12
        jesli juz to zrobisz to pozwol swojej zonie zachowac twarz ( jesli jest tak jak
        mowisz, ze ja kochasz!)i badz z nia szczery. pozwol jej wtedy wybrac: splawic
        Cie czy wybaczyc. to chociaz bedzie mialo znamiona uczciwosci. kazde z was
        zrobi co chce.
        jesli ja zdradzisz a ona bedzie zyla w glebokiej niewiedzy to zrobisz jej
        totalna krzywde, sprawisz, ze bedzie zyla w swiecie iluzji. chcialbys tak?
        zatem nie czyn drugiemu co Tobie nie mile!
        ciagle sie zastanawiam po co tacy faceci prosza kobiety o reke?! naprawde nie
        musicie!
        --
        Uwaga sigma! Uwaga pi! Nadszedł kolejny rozkaz z matplanety!:)
        gg:559322
        • 08.06.04, 14:35
          > ciagle sie zastanawiam po co tacy faceci prosza kobiety o reke?! naprawde nie
          > musicie!

          Statystyki sa bezlitosne. Zonaci faceci maja czestszy seks, dla mezczyzny to
          niezly powod malzenstwa ;).
          Zreszta czego sie czepiasz, Janek puknie sasiadke, a na noc wroci do swojego
          domu. Bedzie mial z kim pogadac, obejrzec TV, przemyslec wydatki itd. Zona sie
          bedzie cieszyla ze ma kochanego meza, a jak sie znudzi to tez sie puknie z
          sasiadem. No i co takiego wielkiego sie stanie? Jak sie nie zakocha i nie
          wyjdzie jego sprzeniewierzenie na jaw to nikomu krzywdy nie zrobi. Troche
          dziwny ze chce ryzykowac z sasiadka, bo mozliwosc ujawnienia tego jest spora
          ale coz...
          Ja bym tam wolal jakos sie z malzonka co do tej kwestii probowal ulozyc, moze
          jakies wspolne zabawy w szerszym gronie. Przynajmniej mniejszy stres :). No ale
          jesli temat podejmowal i okazalo sie ze zona wymaga 100% wiernosci, no to
          faktycznie nie dziwne ze ja kiwa na boki, skoro nie chce dochowywac wiernosci.
    • 04.06.04, 17:14
      życzę ci człwieku, żebyś pewnego dnia dowiedział się, że twoja żona miała ten
      sam "problem" i go rozwiązała ze swoim sąsiadem lub kolegą z pracy!!!
      • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 19:09
        Zaraz panowie z forum nazwa Cie ortodoksyjna ;-)

        pzdr
        a
    • Gość: basia IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.04, 20:26
      coz, przysiegales zonie wiernosc, no ale chyba to nic dla ciebie ie znaczy, a
      natura moze byc poskromiona. zainteresuj sie na nowo swoja zona, wprowadzcie
      cos swiezego w swoje zycie (oprocz sasiadki) poza tym nie chcialbys byc na
      miejscu zony i dowiedziec sie ze przyprawila ci rogi...
    • Gość: 100%woman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 17:53
      OHYDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • 08.06.04, 14:24
        > OHYDA!

        Bardzo mi milo bylo Pania poznac :).
    • Gość: sąsiadka IP: *.visp.energis.pl 05.06.04, 21:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: moonia7 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 14:57
      ale z tych facetów to bydlaki...
      jak psy leca na kazda dupe ktora sie za nimi obejrzy!!!
      janek jakbys kochał swoja zone to nie miałbys watpliwosci co zrobic....
      • Gość: janek IP: *.visp.energis.pl 07.06.04, 17:24
        tzn zdradzać tak żeby nic o tym nie wiedziała? dzięki, świetna rada, poczułem
        się lepiej, naprawde
        • 07.06.04, 17:46
          Twoje idiotyczne posty przynoszą wstyd normalnym chłopom:((
          Chcesz zdradzić, to zdradź i nie zwracaj du..py, łajzo bezjajowa!
          • 08.06.04, 12:32
            nie jest chyba skonczonym idiota i nie zamierza sie zabierac za sasiadke?

            juz nie jeden przejechal sie srogo, zapomniawszy zelaznej zasady:

            gdzie zywiosz, tam nie jebiosz.
            • 08.06.04, 20:32
              groubas napisał:
              > gdzie zywiosz, tam nie jebiosz.

              I to jest najmądrzejszy post w tym wątku!!!!
              Widzę, że znasz życie:)))
        • 08.06.04, 14:13
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.