No właśnie. Nie wyglądam tak źle, ale żeby podobać się kobietom bym musiał mieć niezłą pracę lub własną firmę i do tego auto. Będąc zwykłym pracownikiem biurowym nie mając tych atrybutów i mając wygląd taki jaki mam po prostu nic nie mogę zaoferować kobiecie. Stać mnie na jakiś ciuch, na peeling gęby u dermatologa, stać mnie żeby gdzieś wyjść, żeby wypryskać się niezłym pachnidłem, ale co z tego jak nie mam wyglądu przystojniaka ani nie nadrabiam tzw. zaradnością życiową. Gdybym miał wygląd przystojniaka to przy obecnym stanie finansowo-materialnym mógłbym np. podrywać laski na imprezach, a tak to figa z makiem. Trochę przykre dla mnie, że kobieta mogłaby na mnie lecieć za np. zaradność życiową, a nie dlatego że byłbym dla niej atrakcyjnym fizycznie i seksualnie samcem. Nie każdy jest w stanie stać się rekinem biznesu
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.