Dodaj do ulubionych

Czy sex z kobietą, która urodziła dzieci jest tak

23.06.13, 19:19
samo satysfakcjonujący? Słyszałam opinie od kilku mężczyzn, że kobieta po urodzeniu dzieci nie jest fizycznie już taka sama i w związku z tym sex nie jest tak dobry jak przed porodem. Chciałabym poznać opinie innych panów co sądzą na ten temat i czy to jest prawda.
Edytor zaawansowany
  • dreemcatcher 25.06.13, 11:37
    po cesarce jest taka sama :)
  • mariuszg2 25.06.13, 22:21
    qrde.....jak bym wiedziła jak się pokazuje kciuk w necie to bym Ci pokazął hej!
    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • mexx_01 25.06.13, 14:45
    Seks drugi raz z ta sama kobieta juz nie jest tak satysfakcjonujacy.
    Moja zona po porodzie ani sekundy nie chciala slyszec slowa seks!
    Pierwszy porod trwal grubo ponad 12 godzin, dlatego nie mialem je tego dnia za zle,
    ze nie chciala sie bzykac. Oprocz tego nie byla sama w pokoju ;)




  • urko70 25.06.13, 15:17
    carmen500 napisał(a):

    > samo satysfakcjonujący?

    To zależy jakie masz potrzeby, umiejętności ale możesz próbować się z nią dogadać.


    > Słyszałam opinie od kilku mężczyzn, że kobieta po urodz
    > eniu dzieci nie jest fizycznie już taka sama i w związku z tym sex nie jest tak
    > dobry jak przed porodem.

    Ja nawet rozumiem, że w szkołach mogą nie uczyć pewnych rzeczy ale żeby nie umieć sobie wyobrazić jak pewne procesy wpływają na organizm i opierać się na relacjach "kilku mężczyzn"....

    > Chciałabym poznać opinie innych panów co sądzą na ten temat i czy to jest prawda.

    To zależy do czego Ci potrzebna ta informacja, inną odpowiedź dostaniesz, jeśli
    chcesz dogodzić swojej partnerce, inną jesli potrzebujesz zwiększyć "klikalność" na forum...
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • carmen500 25.06.13, 16:30
    > To zależy jakie masz potrzeby, umiejętności ale możesz próbować się z nią dogad
    > ać.
    >
    Wolne żarty. To one powinny dogadywać się ze swoimi facetami aby byli usatysfacjonowani.

    > > Słyszałam opinie od kilku mężczyzn, że kobieta po urodz
    > > eniu dzieci nie jest fizycznie już taka sama i w związku z tym sex nie je
    > st tak
    > > dobry jak przed porodem.
    >
    > Ja nawet rozumiem, że w szkołach mogą nie uczyć pewnych rzeczy ale żeby nie umi
    > eć sobie wyobrazić jak pewne procesy wpływają na organizm i opierać się na rela
    > cjach "kilku mężczyzn"....
    >

    Nie potrafię sobie wyobrazić bo nigdy nie rodziłam.A tych "kilku mężczyzn" wykonuje zawód lekarza.

    > > Chciałabym poznać opinie innych panów co sądzą na ten temat i czy to jest
    > prawda.
    >
    > To zależy do czego Ci potrzebna ta informacja, inną odpowiedź dostaniesz, jeśli
    > chcesz dogodzić swojej partnerce, inną jesli potrzebujesz zwiększyć "klikalność
    > " na forum...

    Pytam z czystej ciekawości. Nie jestem hejterem.
  • urko70 26.06.13, 08:49
    carmen500 napisał(a):

    > > To zależy jakie masz potrzeby, umiejętności ale możesz próbować się z nią
    > > dogadać.
    > >
    > Wolne żarty. To one powinny dogadywać się ze swoimi facetami aby byli usatysfac
    > jonowani.

    Jakie znów żarty... sama prawda.

    > Nie potrafię sobie wyobrazić bo nigdy nie rodziłam.A tych "kilku mężczyzn" wyko
    > nuje zawód lekarza.

    Gdybyś rodziła to wyobraźnie nie byłaby potrzebna.
    Ja również nie rodziłem ale moja wyobraźnia podpowiada mi że jesli pewne częsci ciała powiększają się wielokrotnie to potem bardzo trudno przywrócić im pierwotną np. elastyczność.


    > > > Chciałabym poznać opinie innych panów co sądzą na ten temat i czy t
    > o jest prawda.
    > >
    > > To zależy do czego Ci potrzebna ta informacja, inną odpowiedź dostaniesz,
    > jeśli
    > > chcesz dogodzić swojej partnerce, inną jesli potrzebujesz zwiększyć "kli
    > > kalność " na forum...
    >
    > Pytam z czystej ciekawości. Nie jestem hejterem.

    Ciekawe, że nie zanegowałaś zwiększenia klikalności, a mówiąc wporst sugestii, żeś na etacie gazety. :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • six_a 26.06.13, 09:18
    >moja wyobraźnia podpowiada mi że jesli pewne częsci ciała powiększają się wielokrotnie to potem bardzo trudno przywrócić im pierwotną np. elastyczność.

    twoja wyobraźnia źle ci podpowiada. może zajrzyj do jakiegoś podręcznika medycyny, to się dowiesz, że ani wagina ani macica nie są wykonane z gumy indaferstplejs.


    --
    some some some i some i murder some i some i let go
  • urko70 26.06.13, 09:42
    six_a napisała:

    > >moja wyobraźnia podpowiada mi że jesli pewne częsci ciała powiększają się
    > wielokrotnie to potem bardzo trudno przywrócić im pierwotną np. elastyczność.
    >
    > twoja wyobraźnia źle ci podpowiada. może zajrzyj do jakiegoś podręcznika medycy
    > ny, to się dowiesz, że ani wagina ani macica nie są wykonane z gumy indaferstpl
    > ejs.

    Możesz napisać coś więcej?
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • six_a 26.06.13, 10:00
    nie chce mi się, ale zawsze możesz sobie wyobrazić co bym napisała, gdybym jednak napisała.

    --
    pumped up kicks
  • urko70 26.06.13, 10:20
    six_a napisała:

    > nie chce mi się, ale zawsze możesz sobie wyobrazić co bym napisała, gdybym jedn
    > ak napisała.

    Czyli: "mylisz się ale nie chce mi się pisać dlaczego". To chyba jakaś epidemia....

    W przeciwieństwie do pewnych osób ja nie dopowiadam sobie cudzych wypowiedzi.
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • six_a 26.06.13, 10:38
    oczywiście, że się mylisz. swoje zdanie opierasz na wyobraźni, a powinieneś na wiedzy lub co najmniej doświadczeniu.
    nie mam więcej pytań.

    --
    fake plastic trees
  • urko70 26.06.13, 10:43
    six_a napisała:

    > oczywiście, że się mylisz. swoje zdanie opierasz na wyobraźni, a powinieneś na
    > wiedzy lub co najmniej doświadczeniu.

    Tu dałaś jasny dowód, że to Ty się mylisz. :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • rekreativa 26.06.13, 19:55
    Urku, na mądrych stronach wyczytać można, że pochwa zazwyczaj wraca do pierwotnego stanu.
    Są kobiety, u których po porodzie może być pochwa odrobinkę luźniejsza.
    Ale tutaj dużo zależy od samej kobiety, ponieważ można ćwiczyć mięśnie Kegla, co sprawi że podczas seksu odczucia (nawet po porodzie) partner będzie miał boskie :)
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • urko70 27.06.13, 08:41
    rekreativa napisała:

    > Urku, na mądrych stronach wyczytać można, że pochwa zazwyczaj wraca do pierwotn
    > ego stanu.
    > Są kobiety, u których po porodzie może być pochwa odrobinkę luźniejsza.
    > Ale tutaj dużo zależy od samej kobiety, ponieważ można ćwiczyć mięśnie Kegla, c
    > o sprawi że podczas seksu odczucia (nawet po porodzie) partner będzie miał bosk
    > ie :)

    Słowa kluczowe to "zazwyczaj, odrobinę, można"... :)

    Widzisz rekrea, jedni czytają inni wiedzą :), nie domyślają się ale wiedzą, że bywa przeróżnie, włącznie z przypadkami wielomiesięcznego ćwiczenia Kegla ciało nie wraca do pierwotnego stanu.

    Jak Ci brzuch urośnie tak że nie będziesz mogłą podejść do śdciany bliżej niżna 40cm to nei ma bata, brzuch po klku miesiacach od porodu może spać, może wrócić do niemal tego sprzed ciąży ale skóra, która musiała pokryć niemal piłkę plażową już nie będzie taka jak wcześniej - będzie luźniejsza.

    Jak będziesz karmiła piersią to te piersi po wielomiesięcznym karmieniu nie będą takie jak przed karmieniem.

    I dla jasności: powyższe co napisałem to o kobietach które nie roztyły się ani w ciąży ani po ciąży, są szczupłe, zgrabne, takie że niejedna 20stka nie ma takiej figury.

    Reasumując: ludzie są tak różni, nasze ciała są tak różne od siebie że nie ma sensu pytać jak autorka wątku czy seks po ciąży jest taki sam jak przed bo odpowiedzi będą conajmniej niejednoznaczne, jedni powiedzą: gorszy, inni taki sam, a jeszcze inni lepszy.
    :)

    BTW przyznam, że nie do końca rozumiem, czemu chyba wszystkie osoby sprowadziły temat do tylko jednej części ciała kobiety..... Czy to aby nie mówi jak postrzegany jest seks, do czego sprowadzony?
    :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • carmen500 27.06.13, 11:10

    > BTW przyznam, że nie do końca rozumiem, czemu chyba wszystkie osoby sprowadziły
    > temat do tylko jednej części ciała kobiety..... Czy to aby nie mówi jak postrz
    > egany jest seks, do czego sprowadzony?

    Otóż to, bo niestety do tego jest sprowadzany. Przykre to, ale pozostaje się tylko pogodzić, bo świata się nie zmieni.
  • rekreativa 27.06.13, 11:25
    Urku, w dzisiejszych czasach na wszystko jest sposób, czy raczej chirurg.
    I na obwiśnięte piersi i na luźną pochwę i na nadmiar skóry na brzuchu. Tak więc jeżeli komuś takie szczegóły uniemożliwiają normalne funkcjonowanie w związku, niech weźmie drugi etat, zaoszczędzi te 10 tysi, zoperuje, co trzeba i będzie happy.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • rekreativa 27.06.13, 11:27
    "niech weźmie drugi etat, zaoszczędzi te 10 tysi, "

    Tudzież niech partner tę kasę zorganizuje, jeśli mu przy żoninych poporodowych atrakcjach nie chce stać.
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • urko70 27.06.13, 11:55
    rekreativa napisała:

    > Urku, w dzisiejszych czasach na wszystko jest sposób, czy raczej chirurg.
    > I na obwiśnięte piersi i na luźną pochwę i na nadmiar skóry na brzuchu.

    Tak ale jeśli w grę wchodzi takie poprawianie siebie to pytanie o zmiany
    poporodowe nie ma sensu.


    > Tak wię
    > c jeżeli komuś takie szczegóły uniemożliwiają normalne funkcjonowanie w związku
    > , niech weźmie drugi etat, zaoszczędzi te 10 tysi, zoperuje, co trzeba i będzie
    > happy.

    A to już zupełnie inny wątek się zaczyna. :)
    Czy to szczegół czy nie to zajebiście indywidualna sprawa. Ja wiem, że to jeszcze do niedawna było trendy twierdzić że fizyczność nie ma znaczenia, ze tylko uczuciem miłości karmią się ludzkie zmysły ale to można wsadzić między bajki. Fizyczność jest ważna - przynajmniej dla tych wszystkich którzy mają oczy.
    Kwestia w jakim stopniu to ciało się zmienia....
    Powiem krótko: jeśli spodobał Ci się i pokochałaś chłopaka 182/65 (owszem chudzielec) to jesli po 5 latach związku on ma 182/110 i to nie mięśni ale tłuszczu to uznasz to za szczegół? Chyba nie. A jesli on zrzuci te "dodatkowe" 50kg to ten wiszący z przodu fartuszek to szczegół... chyba nie prawda?

    Podobnie jest w drugą stronę, szczególnie że faceci to wzrokowcy.

    Hm... niemniej w sumie ta Twoja uwaga to powinna być raczej do autorki wątku. :)

    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • rekreativa 27.06.13, 14:32
    Ja się z Tobą zgadzam, urku, tylko że jednak większość kobiet nie tyje w ciąży 50 kilo i większość zmian poporodowych to nie są zmiany drastyczne tylko kosmetyczne.
    Jeśli masz w miarę jędrny biust, to on Ci nie obwiśnie nagle do kolan. Jeśli w ciąży nie przytyjesz powyżej tych 13 kg, to też nie będziesz mieć fałdów skóry na brzuchu.
    Więc nie ma co się tak napinać i stresować. Prawdopodobnie nie będzie wcale tak źle. A jak nawet będzie źle, to jest chirurgia plastyczna.


    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • urko70 27.06.13, 14:48
    rekreativa napisała:

    > Ja się z Tobą zgadzam, urku, tylko że jednak większość kobiet nie tyje w ciąży
    > 50 kilo i większość zmian poporodowych to nie są zmiany drastyczne tylko kosmet
    > yczne.
    > Jeśli masz w miarę jędrny biust, to on Ci nie obwiśnie nagle do kolan. Jeśli w
    > ciąży nie przytyjesz powyżej tych 13 kg, to też nie będziesz mieć fałdów skóry
    > na brzuchu.

    Można przytyć 18 i w ciągu poł roku zrzucić 16 czyli niemal wrócić do stanu sprzed ale jak staniesz na czworakach to brzych wisi.
    Do kolan nie ale naleśnikami niektóre nazywają.

    > Więc nie ma co się tak napinać i stresować. Prawdopodobnie nie będzie wcale tak
    > źle. A jak nawet będzie źle, to jest chirurgia plastyczna.

    To jak się domyślam nie do mnie uwaga bo z nas dwojga to na pewno nie ja mam się czym stresować :) ale może miałaś na myśli autorkę wątku....
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • rekreativa 27.06.13, 15:07
    "To jak się domyślam nie do mnie uwaga bo z nas dwojga to na pewno nie ja mam si
    > ę czym stresować :)"

    No nie wiem.
    Czytałam, że mężczyźni, którzy mają bardzo atrakcyjne partnerki i właśnie ze względu głównie na tę atrakcyjność z nimi są, obawiają się ciąży jako ryzyka, żę piękność im się zamieni w paszteta.
    Myślę, że i partnerzy tych przeciętnych pań miewają takie myśli: a co będzie, jeśli ona mocno przytyje, straci elastyczność tu i tam? Czy wciąż mi się będzie z nią chciało?
    Więc jakiś tam poziom stresu zw. z ciążą i estetyką jest i u panów.



    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • urko70 27.06.13, 15:11
    rekreativa napisała:

    > "To jak się domyślam nie do mnie uwaga bo z nas dwojga to na pewno nie ja mam s
    > i
    > > ę czym stresować :)"
    >
    > No nie wiem.
    > Czytałam, że mężczyźni, którzy mają bardzo atrakcyjne partnerki i właśnie ze wz
    > ględu głównie na tę atrakcyjność z nimi są, obawiają się ciąży jako ryzyka, żę
    > piękność im się zamieni w paszteta.
    > Myślę, że i partnerzy tych przeciętnych pań miewają takie myśli: a co będzie, j
    > eśli ona mocno przytyje, straci elastyczność tu i tam? Czy wciąż mi się będzie
    > z nią chciało?
    > Więc jakiś tam poziom stresu zw. z ciążą i estetyką jest i u panów.

    Rekrea, powtarzam " na pewno nie ja mam się czym stresować :)". Jeśli potrzebujesz jaśniej to proszę bardzo ale nie tu. :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • rekreativa 27.06.13, 15:38
    Ok, myślałam, że mówisz "ja" w sensie "mężczyzna", a nie "ja" w sensie "urku".
    :)

    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • urko70 27.06.13, 15:41
    rekreativa napisała:

    > :)

    :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • dorisja 25.06.13, 21:19
    kup sobie dmuchana lale bedzie zawsze taka sama
    --

    "Są w życiu takie osoby, dzięki którym cały nasz dotychczasowy świat
    nieodwracalnie się zmienia. Są w życiu takie chwile,
    które mogłyby trwać wiecznie."
  • papryczka.chili 26.06.13, 10:31
    to zalezy od genów budowy ja po urodzeniu 2 dzieci nic sie nie zmieniłam cwiczę kegla moj mąż nie czuje róznicy , zawsze można zrobic sobie wagino plastyke ;D
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ai/ve/kcg2/UjSERPM57MuchOaEWX.jpg
  • potwor_z_piccadilly 26.06.13, 21:55
    carmen500 napisał(a):

    > Słyszałam opinie od kilku mężczyzn, że kobieta po urodz
    > eniu dzieci nie jest fizycznie już taka sama i w związku z tym sex nie jest tak
    > dobry jak przed porodem.

    Żona mi opowiadała, że doktor, który ją po porodzie zszywał, gadał do siebie "no, muszę uważać by rozmiar był dobry".
    Dziś mogę stwierdzić jedno.
    Dobry fachowiec z tego doktora.
  • allerune 26.06.13, 23:09
    o ile nie ma obwisłego brzucha...
  • man_sapiens 03.07.13, 16:29
    Spróbuj
    --
    Nie dziw się tym, którzy potrafią być dobrzy bez Boga, użalaj się raczej nad tymi, którzy potrzebują Boga, by być dobrymi. autor nieznany
  • 6meggie 06.07.13, 02:24
    Jak czytam o tych mięśniach Kegla czy cholera wie czym to robi mi się niedobrze. Trochę delikatności poproszę...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.