Dodaj do ulubionych

faceci 30+ a wolne zwiazki jak to jest?

10.11.14, 22:42
Chcialabym zapytac facetów, szczególnie tych po 30tce jak to jest z chęcią bycia w związku.
Zakończyłam nieudany związek kilka miesięcy temu i mało tego borykałam się z prześladowaniam i ze strony ex (stalking) Facet w ogóle nie miał swojego życia i też był zaborczy (sam zdradzał - osobny temat). Chore. Obrzydliwe było to rzekome przywiązanie do mojej osoby - bardziej jakaś obsesja niż prawdziwa chemia.

Po jakimś czasie zaczęłam się spotykać z facetem, który byłby dokładnym przeciwieństwem ex. A więc spokojny, rozważny, zero zazdrości, nieśmiały. Mieszka około 300km od mojej miejscowości ale dość często przyjeżdża do mojego miasta w sprawach zawodowych. Ja natomiast mam w jego okolicach krewnych oraz ulubioną hurtownię narzędzi do pracy.

Po około miesiącu od pierwszego spotkania facet dał mi delikatnie do zrozumienia że żyje dniem dzisiejszym i nie zamierza się wiązać. Nie zraziło mnie to nawet zrobiło mi się lżej. Nasze spotkania nabrały coraz bardziej intymnego charakteru. Spotykamy się czasem raz na dwa tygodnie czasem raz w tygodniu.

Narazie dobrze mi w takiej relacji. Przykro mi natomiast kiedy zdaje sobie sprawę, że jestem tylko kochanka, czy jak to można jeszcze inaczej określić. Z jednej strony mam wstręt do przesadnego przywiązania, z drugiej mam potrzebę bliskości.

Moj ex jak gdyby wyświadczył przysługę wszystkim piotrusiom panom, lekkoduchom i innym wiecznym chłopcom - zrobił ze mnie materiał na idealną kochankę. Taką, która pierwsza nigdy nie zadzwoni, nie napisze, nie będzie sie narzucać a kiedy trzeba zaprowadzi prosto do łóżka, po czym następnego dnia zniknie tak szybko jak sie pojawiła

Nie spotykam się z nikim innym, w mojej małej miejscowości trudno o jakieś ciekawe męskie towarzystwo. Nowi faceci mnie nie interesują, wg mnie można iich podzielic albo na psychicznie niezrownowazonych obsesyjnie zaborczych albo traktujących kobiety przedmiotowo.

Jak to z wami jest panowie?
Edytor zaawansowany
  • 11.11.14, 13:28
    czy możesz bardziej sprecyzować pytanie?

    co do układu na seks, to do takich układów wybiera się kobiety gorszego sortu, albo tzw. motorynki (fajnie pojeździć ale wstyd pokazać kumplom), albo mniej ambitne i na niższym poziomie niż potencjalna matka naszych dzieci

    jeśli facet nie przejawia żadnej zazdrości i spotykacie się tylko w jednym celu, nie łudź się że jesteś jedyna
  • 11.11.14, 14:13
    mysle ze pierwsza czesc twojej wypowiedzi jest na tyle jasna, ze nie musze precyzowac pytania.
    Rada na przyszlosc: nigdy nie mow facetowi na poczatku znajomosci ze nie chcesz sie na powaznie wiazac.
  • 11.11.14, 14:13
    mysle ze pierwsza czesc twojej wypowiedzi jest na tyle jasna, ze nie musze precyzowac pytania.
    Rada na przyszlosc: nigdy nie mow facetowi na poczatku znajomosci ze nie chcesz sie na powaznie wiazac. - bo potraktuje cie jak material "gorszego sortu"
  • 11.11.14, 17:46
    nie jestem gejem więc nie mam takich problemów :D faceci zwykle traktują mnie jak kumpla
  • 11.11.14, 14:40
    a co z kobietami, które same wybierają sobie kochanków do romansu, też są mało ambitne i gorszego sortu, bo wikłają się w układ pozamałżeński? Nie tylko panowie mogą dziś wybierać i ustalać warunki, ale panie też -panowie, aż się garną, aby zostać wybranymi, więc widocznie ich w tych "świętych" związkach coś uwiera i nie pasuje, skoro szukają poza
  • 11.11.14, 15:27
    ninek04 napisała:

    > a co z kobietami, które same wybierają sobie kochanków do romansu, też są mało
    > ambitne i gorszego sortu, bo wikłają się w układ pozamałżeński? Nie tylko panow
    > ie mogą dziś wybierać i ustalać warunki, ale panie też -panowie, aż się garną,
    > aby zostać wybranymi, więc widocznie ich w tych "świętych" związkach coś uwiera
    > i nie pasuje, skoro szukają poza

    ninku nie napisalam tego postu zeby kogolwiek osadzac. po prostu chce poznac punkt widzenia facetow po 30tce w tej kwestii. kazdy zawiera takie relacje jakie chce. jakas meska opinia bylaby bardzo pomocna
  • 11.11.14, 16:34
    z zasady kobiety wybierają do romansu takich facetów, z którymi (przynajmniej w teorii) chciałyby być, bo kobieta nie pójdzie do łóżka z facetem poniżej swoich podstawowych standardów

    faceci są większymi altruistami, bzykną paszteta z litości :)
  • 19.11.14, 00:18
    Ambicję są przereklamowane. Z ambitnymi laskami jest trudno wytrzymać. Więc po co o nich piszesz?
  • 19.11.14, 11:35
    A dlaczego trudno wytrzymać z ambitnymi laskami?
  • 20.11.14, 21:33
    Ambicje są przereklamowane.
  • 11.11.14, 15:27
    nuvvo napisała:
    ... wg mnie można iich podzielic albo na psychicznie niezrownowazonych obsesyjnie zaborczych albo traktujących kobiety przedmiotowo.

    jak Ci tak na kategoriach zalezy - to jest ich jeszcze wiele...
    od siebie dodam jeszcze jedna: - traktujących kobiety PODMIOTOWO, ale nie chcacych zadnych stalych zwiazkow.
  • 11.11.14, 15:28
    facettt napisał:

    > nuvvo napisała:
    > ... wg mnie można iich podzielic albo na psychicznie niezrownowazonych obsesyjn
    > ie zaborczych albo traktujących kobiety przedmiotowo.
    >
    > jak Ci tak na kategoriach zalezy - to jest ich jeszcze wiele...
    > od siebie dodam jeszcze jedna: - traktujących kobiety PODMIOTOWO, ale nie chcac
    > ych zadnych stalych zwiazkow

    czyli tak jak moj aktualny "partner"
  • 11.11.14, 15:48


    >
    > jak Ci tak na kategoriach zalezy - to jest ich jeszcze wiele...
    > od siebie dodam jeszcze jedna: - traktujących kobiety PODMIOTOWO, ale nie chcac
    > ych zadnych stalych zwiazkow.
    O, i takie podejście mi się podoba, bo kobiety wchodzące w takie związki nie są ani mało ambitne(powiedziałabym nawet, że są nadambitne, bo często mąż prawowity nie może sprostać im ambicjom),ani gorszego sortu(ha, ha, uśmiałam się)-bo ich nie wybiera na matkę dzieci, ale te kobiety są już matkami i w tej roli sprawdzają sie super, zapewniam.Ważne, żeby obie strony, wchodząc w takie relacje, umówiły się, czego oczekują, na co się godzą, żeby potem nie było właśnie rozczarowań, wylewania żalów, czy pretensji
  • 11.11.14, 16:23
    ok, zgadzam sie w 100% dalabym lajka pod twoja wypowiedz.

    Ale to sa tylko nasze pobozne zyczenia a ja wolalabym szczere meskie opinie
  • 11.11.14, 17:52
    Ja mysle ze wiek nie ma tu nic do rzeczy. Sa po prostu faceci tacy jak ten z ktorym sie spotykasz i inni. Natomiast to nieprawda, ze sa tylko obsesyjnie zaborczy i antyzwiazkowcy a innych nie ma. Zadaj sobie pytanie na czym Ci zalezy. Ja sie bujalam kiedys rok z takim jak ten Twoj obecny (moze nawet to byl ten sam :P ) ale mi sie znudzilo, po roku odreagowywania chcialam to jakos przestawic na inny tor. Pan nie chcial, wiec z nim definitywnie zerwalam i poszukalam normalnego. Czego i Tobie serdecznie zycze, bo widac, ze na razie masz doswiadxzenie tylko w nienormalnych ukladach i stad Twoje spaczone widzenie rzeczywistosci.
  • 11.11.14, 22:13
    ze mną jest tak, że związek jest mi niepotrzebny. wolę z doskoku.
  • 12.11.14, 13:08
    A czym się różnie z zasadzie stały związek, od niezobowiązującego układu?
    Jak to rozpoznać, jeśli nie mieszkamy razem i nie mamy dzieci?
    Co oznacza, że mężczyźni nie chcą stałego związku? czyli czego konkretnie? wyjść, wizyt u rodziny i znajomych, publicznego pokazywania się razem, wspólnego mieszkania dzieci?
    Czyli niezobowiązujący układ polega na tym, że spotykamy się w celu uprawiania seksu?
    Czyli nie jeździmy na wakacje, wyjazdy, sylwestra, itd? nie chodzimy do kina, na saunę, basen?
    I oczywista - są inne osoby w naszym życiu, z którymi uprawiamy seks?

    A jesli spotykamy się, chodzimy na imprezy do kina i rodziny, ale nie mieszkamy razem, nie ma dzieci i osób trzecich do seksu to co to jest? stały związek?
    Czy mężczyźni nie chcą stałego związku, bo chcą mieć możliwość bez pretensji bzykać się z kimś innym?
    Pełna dowolność?
  • 16.11.14, 18:04
    >Po około miesiącu od pierwszego spotkania facet dał mi delikatnie do zrozumienia że żyje dniem dzisiejszym i nie zamierza się wiązać. Nie zraziło mnie to nawet zrobiło mi się lżej.(...) z drugiej mam potrzebę bliskości.

    No właśnie taka jest Twoja logika postępowania. Oczywiście można by w sumie pozwolić aby facet też miał "mieszane uczucia", prawda?
    Gdybyś dała do zrozumienia jakie są Twoje rzeczywiste intencje to otworzyła byś drogę do dialogu...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.