Dodaj do ulubionych

Pomóżcie mi trzeźwo osądzić zachowanie faceta

09.04.15, 18:47
Hej ludzie

Zostaliśmy jakby zeswatani, na razie tylko smsujemy , problem w tym , że już mnie martwi to, że odzywa się raz na jakiś czas do swojej byłej (która nie mieszka z żadnym partnerem i ma dziecko) ... był poprzednio w związku ze dwa lata chyba , podobno mieszkali razem i z tego co wiem , 2 lata już minęło od rozstania niby nic nie czuje itd. ok niech będzie. Bardziej bez sensu się poczułam kiedy oznajmił , że nie wie czy jeszcze będzie się potrafił zakochać (takie wyznanie? nie poznał dobrze mnie ani nie wie kogo jeszcze spotka w przyszłości? dlaczego miałby się nie zakochać)... Niby wszystko fajnie, mieliśmy się spotkać , na razie jakoś do tego spotkania nie dochodzi. Nie rozumiem już nic z tego wszystkiego, bo chyba gdyby miał .. kogoś.. to nie chciałby numeru do "fajnej dziewczyny" nie chciałby poznać kogoś nowego bo i po co ... co mam myśleć o facecie , który pisze takie rzeczy, a z tego co gadał mąż kuzynki to mówi mi cały czas, że jest fajny i w porządku gościu itd ... ja już nie wiem co mam myśleć, albo tu na prawdę jest coś nie tak albo ja już jestem przewrażliwiona po spotykaniu w przeszłości samych kretynów niestety i robię sobie w głowie schizy i problemy. Czekam na odpowiedzi , na zdanie i osąd innych. Pozdrowionka :)
Edytor zaawansowany
  • 09.04.15, 20:32
    Podsumujmy:
    a) romeo kolęduje do eksi,
    b) Tobie mówi że nie wie czy sie zakocha
    c) z Tobą się nie spotkał
    d) ani spotkać się nie chce

    Wniosek: kocha się w Tobie nieprzytomnie i kończy zbijać płotek w Waszym domku z ogródkiem, a jeśli te powyżej temu przeczą, to tym gorzej dla nich


    --
    knur.blox.pl
  • 10.04.15, 11:29
    :D
  • 10.04.15, 14:38
    spotkać się chce , sam proponował , ale jakoś to wszystko się wlecze, a najbardziej mnie denerwuje kiedy dłużej milczy i nic nie odpisuje , czy to nie może być proste, albo chce poznać itd albo mu to nie potrzebne i niech napisze że jest mu dobrze tak jak teraz i cześć, widzieliśmy się tylko na zdjęciu i tylko smsujemy w takiej formie kontaktu lepiej napisać "nara nie chce mi sie z Tobą pisać , nie chce poznawać nikogo nowego" hahahaha

    ps: nic nie zrozumiałam z wniosku hahahahaha
  • 10.04.15, 14:48
    Szuka panienki na seks.....dlatego to stwierdzenie, że się nie zakochuje....chwyt stary jak świat i żeby mieć zawsze tą furtkę "przecież nic Ci nie obiecywałem"
  • 10.04.15, 15:08
    Czyli nie jesteś dla niego jakby ważna. pisze, bo co to szkodzi, chłop musi się dowartościować i pisaniem smsów. Ja dałabym sobie spokój, będzie wlókł stare znajomości, a ty będziesz cierpieć.
  • 10.04.15, 15:34
    to dowartosciowuja moze Panienki z Internatu - ale nie mezczyzn.
    a jezeli jakies "dowartosciowuja" - to te otrzymane,a nie pisane samemu

    C co do "numerka" to chyba specjalnie mu nie zalezy, gdyz gdyby zalezalo toby szukal mozliwosci - a nie przeszkod.

    Smiesznme tylko to, ze nawet sdpotkania nie bylo, a Panienka juz sie podpala...
  • 10.04.15, 15:41
    Ja myślę, że nie podpala się, a dziewczyna chce wiedzieć, czy on ma na tą znajomość chęci. szkoda nawet czasu na takiego, który nie wie sam czego chce.
  • 17.04.15, 16:13
    i trzeba mu dac jeszcze z pol roku czasu, zeby umocnil sie w pozytywnej decyzji.
  • 14.04.15, 11:16
    Przestan pic.Niekiedy pomaga

    --
    my good angel goes aut with the tide, no advice ! ..and more difficulties..
  • 15.04.15, 13:08
    spotkaj sie z facetem i na własne oczy zobaczysz jak klei sie rozmowa albo nie klei i czy facet wie czego chce czy nie bo jak nie to zakończ to co sie jeszcze nie zaczeło bo szkoda czasu.
  • 22.04.15, 14:51
    Dobre, dobre. On nie chce się z nią spotkać !! Jeśli mu to zaproponuje to wyjdzie na żałosną desperatkę.
    Droga cl-ear - facet Cię nie chce. Trudno;)
  • 05.05.15, 13:47
    a u ciebie aktualnie taka posucha że nie masz się czym/kim zająć w oczekiwaniu na jego ruch?
    może go to blokuje : twoja desperacja
  • 06.05.15, 16:04
    Kur#wa to jest dla mnie największa zagadka wszechświata=jak w głowach kobiet natura poupychała te wszystkie schizy? Na logikę rzecz biorąc powinnyście mieć głowy wielkości samochodu segmentu C. A już najlepsze jest to w jak durny sposób potraficie dorabiać swoją teorię do prostych historii. Pewnie gdybyś żyła podczas okupacji i rozległby się alarm przeciwlotniczy to ty doszłabyś do wniosku, że to klucz pegazów nadleciał, żeby zrzucić na miasto kukurydziane prażynki.

    --
    http://i49.tinypic.com/bduyr6.jpg
  • 07.05.15, 18:20
    jak powszechnie wiadomo, kobieta jest stworzeniem, które znajdzie problem do każdego rozwiązania

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.