Dodaj do ulubionych

rzecz o gotowaniu(may day...s.o.s.)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 16:23

Mam prośbę....otóż poznałem,zakochałem się,i skłamałem w międzyczasie iż
jestem kucharzem(znaczy sie że gotować umię i teraz obiekt mych uczuć żąda
bym coś jej zgotował przy niej.
Sprawa jest dramatyczna(rozwojowa)wszelkie moje usprawiedliwienia na brak
chęci i skromność itd itp bywają odrzucane...
Oczywiście nie wykluczone iż to gotowanie to tylko pretekst(tak przynajmniej
ja liczę)
Jednakóż trzeba przyznać uczciwie iż edukację swoją kuchcenia zakończyłem na
jajku smażonym na patelni i ziemniakach pieczonych z ogniska.(a i tu
przepisy BHP nie zawsze praktykowane)
MOże wy obywatele i obywatelki znacie coś ?jakiś przepis? łatwy w miarę.
Mam czas do piątku, w piątek dzień "W".
Licząc na odzew społeczeństwa, na solidarność męską i łzy wspólczucia kobiet.
Ekspert sztuk survivalu.
Edytor zaawansowany
  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 28.09.04, 16:42
    ojjj, nieladnie nieladnie, ale juz Ci wysylam latwiutkie przepisy :))

    1. sniadanko: placuszki serowe i sok

    kostka bialego sera, cwierc szklanki maki, 2 jajka, lyzka cukru
    wszystkie skladniki mieszamy reka na gladka mase, a nastepnie formujemy
    male placuszki i smazymy na patelni na zloty kolor. posypujemy cukrem
    pudrem.

    2. obiadek: ziemniaki pieczone i filet z kurczaka w ziolach, salata
    kilka ladnych w miare jednakowych ziemniakow, 2 podwojne piersi z kurczaka,
    ziola prowansalskie, papryka slodka, pieprz, sol, jajko, bulka tarta, olej
    salata: glowka zielonej salaty, pomidor czerwony i pomidor zolty, ogorek
    zielony, kukurydza, ser feta, ziola prowansalskie.

    ziemniaki mocno szorujemy i nieobrane kroimy w rowne plastry, nastepnie
    plastry solimy, pieprzymy, obsypujemy papryka slodka i ziolami, ukladamy na
    blaszce i polewamy olejem. wstawiamy na godzinie do piekarnika (temp.200st)
    filety obtaczamy w ubitym jajku wymieszanym z sola i ziolami, a nastepnie
    obtaczamy w bulce tartej i smazymy na zloy kolor
    salata: pomidory i ogorek oraz papryke kroimy w grubsze paski i mieszamy
    z poszatkowana salata, solimy, po chwili posypujemy kukurydza i kawalkami
    sera feta oraz ziolami

    3. kolacja: dobre wino i polmisek serow zoltych oraz plesniowych, suche
    kielbaski, wszystko udekorowane salata i np papryka w strakach

    kupujesz kilka rodzajow serow zoltych, kroisz na czastki i ukladasz na
    polmisku. swietnie komponuja sie z kabanosami, zwinietymi w ruloniki
    plastrami susznej kielbasy. polmiski dekorujesz jak Ci fantazja podpowie

    takim menu uraczyl mnie kiedys znajomy i powiem Ci, ze wszystko bardzo mi
    smakowalo :)) powodzenia!


  • leff 28.09.04, 18:38
    katinka :-)
    przez żołądek do serca masz drogę otwartą
    znasz te zagrania ;-)
  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 28.09.04, 18:51
    nooo, cos slyszalam, Leff ;) ale Ty i tak wolisz antylopy dluuugonogie, co to
    maja conajmniej 178cm :P
  • leff 28.09.04, 18:59
    hihi,antylopkę schrupałbym na pierwszy głód :-)

    a na drugi ??
  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 28.09.04, 19:02
    dzis wieczorem beda prezenty, kto wie, co Ci Lesny Duch przyniesie...
    Zwierzaku Jeden Ty :)))
  • burrunduk 13.10.04, 11:39
    khm, khm...
  • Gość: adam słodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 19:31
    Miła Samarytanko Katinko ciekawie to wygląda,ale i wzbudza respekt mój swoją
    skomplikowanością :)(obiad budzi lęki-cassus kuraka)
    z niego chyba zrezygnuję,no ale kolacja całkiem całkiem :)
    poczekamy jeszcze może jakieś inne propozycyje zobaczę.
    Jednak za dobre chęci bardzo dziekuje waćpannie.
    z uszanowaniem i uniżonym szacunkiem
    ekspert survivalu
  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 28.09.04, 20:08
    no dobra, pomysl numer 2:

    2. obiadek: spaghetti

    makaron nitki dlugie (pol paczki), przyrzadzasz wg przepisu na opakowaniu
    250 g miesa mielonego, 2 papryczki w strakach, 3 pomidorki (sparzone, obrane
    ze skorki), 1/2 puszki czerwonej fasoli w zalewie wlasnej, ew. pieczarki.
    sol i pieprz, ziola, fix Knorr'a do spaghetti bolognese, 20 dkg startego sera

    mieso wrzucasz na gleboka patelnie, smazysz mieszajac widelcem, az wytopi
    sie tluszcz, odlewasz ten tluszcz i wywalasz do zlewu. dodajesz pokrojone w
    paseczki papryki, oraz pokrojone w osemki pomidory bez skorki, fasolke i
    ew. pokrojone w plasterki pieczarki. sol i pieprz. dusisz calosc jakies 10
    minut, po czym dodajesz fix Knorr'a przyrzadzony wg przepisu na opakowaniu.
    calosc gotujesz jakies 5 minut i gotowe :) mozesz dodac ziola na koniec.

    nakladasz makaron do jednej misy, sos do drugiej, a do trzeciej malutkiej
    starty zolty ser. wyglada swietnie i tak samo smakuje :))

    wszystkich informuje, ze nigdy przenigdy nie uzywam fixow, a sosy tworze sama,
    no ale dla naszego Adama bylaby to wersja hardcorowa :PP
  • leff 28.09.04, 21:33
    no to może ja cos podsunę koledze niekuchennemu :

    zaszokujesz dziewcze daniem chińskim :
    skład : mrożona mieszanka warzyw "chińska" (najlepiej bonduelle albo oerlemans
    jakiś polskich nie bierz - badziewie bez bambusa ,
    w każdym hiper-czy supermarkecie - w chłodni szukaj :DD ,
    0,5 kg piersi z kurczaka (nie damskich , nie obcinaj jej przypadkiem
    jak już przyjdzie do Ciebie), sos sojowo-grzybowy (koniecznie)Tao
    tao lub sojowy ciemny ,przyprawy (papryka ostra,pieprz,sól),
    makaron koniecznie ryżowy nitki (też w marketach )

    przygotowanie : piersi myjesz (najpierw koleżanki , potem te z kurczaka )
    i kroisz na kawałki ( te z kurczaka) , wkładasz na głębszy talerz i polewasz
    obficie sosem sojowym , posypujesz papryką ostrą (tak z lekka),odstawiasz na
    pół godzinki do lodówy , a Ty w tym czasie organizujesz jakieś prace w
    podgrupach ,np.prace ręczne ;
    na dużą patelnie wlewasz łyżkę oleju,jak sie rozgrzeje troche - wsypujesz
    zamrożoną mieszanke chińską ( na 2 osoby wystarczy pół opakowania) posypując
    przyprawami : solą , pieprzem,papryką , sosem sojowym skrapiasz też , na
    drugiej patelni smażysz piersi , w sporym garnku gotujesz osoloną wodę , jak
    sie zagotuje - wyłaczasz i wsypujesz na 2 minuty makaron ryżowy (połowę paczki
    na 2 osoby) przykrywasz , potem odcedzasz , też go możesz polac sosem sojowym
    po odcedzeniu.
    Po 10-15 minutach warzywa i kurczak są już ok .

    Do miseczek (talerzy)nakładasz makaron , kawałki kurczaka oraz warzywa ,
    mieszasz składniki , podajesz i... już ją masz , chłopie !!
    do tego imprezke podlej sake lub innym specyfikiem 40%

    :-)

  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 28.09.04, 23:14
    :DD ale danie z pewnoscia pyszne jest nieziemsko :P
  • Gość: anek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 21:11
  • roxy 29.09.04, 00:19
    Witam, ja uwielbiam kuchnię chińską, jest prosta, lekkostrawna i
    aromatyczna...do tego ten orientalny charakter...
    Jak mam problem , robię szybkie danie / 20 min. max./ o nazwie : ryż z jakiem i
    groszkiem.
    A oto przepis:
    Weż ryż w torebkach /2 szt/ ,wrzuć do osolonej wody i gotuj około 15-20 min.Ryż
    nie może się rozklejać, najlepszy jest taki "niedogotowany" do końca .
    W międzyczasie na patelnię wrzuć łyżkę smalcu, dodaj pkrojony na 5-cm
    szczypiorek / ! /, wbij 3-4 jaja, posól lekko do smaku i podsmaż na dobrze
    ściętą jajecznicę. Otwórz puszkę groszku, odcedż wodę.Ugotowany ryż wrzuć na
    patelnię z 3 łyzkami oleju, podsmaż, dodaj jajecznicę, 1 łyżkę sosu sojowego /
    orginalnego/. Wszystko zamieszaj, smaż przez chwilę, dodaj około 1/2, lub
    troche wiecej puszki groszku. Całość smaż ok. 1 minuty, potem wykładaj na
    talerz. Podawaj udekorowany resztą groszku, najlepiej z jakimś winem , a
    może "sake" :)
    Smacznego
  • Gość: mixin IP: *.rivrw2.nsw.optusnet.com.au 29.09.04, 05:46
    zajrzyj na forum kuchnia ;))
  • rafi-de-ruf 29.09.04, 08:05
    Przepisy już masz na kilka spotkań ;-). Jeden Ci jednak dla twoich potrzeb
    dopisze jest b. szybki. Kup polędwicę, pokrój w pastry, rozbij (tak na płasko) -
    natrzyj majerankiem, wlej na patelnie olej. Usmarz polędwicę. W innym garnku
    ugotój ryż (może być w torebkach - zawsze łatwiej)- posól wodę popatrz na
    przepis ile czasu wyjmij i smacznego. Polędwice nie sposób zepsuć - jak będzie
    zbyt mało upieczona to powiesz że lubisz krwistą, jak zbyt mocno - to że
    wysmarzoną. Nie sól (i tak pewnie zapomnisz) - ale polędwicę się soli po
    usmarzeniu wiec może to Twoja wybranka zrobić sama. Może wcześniej poćwicz
    trochę - praktyka czyni mistrza.
  • Gość: adam słodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 10:35
    BINGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Roxy to jest to!!!!!!!!!!
    To jest to ..NA pierwszy rzut oka mało skomplikowane i nie poraża lękiem
    mnie,no więc jeśli do jutra nic równie mało skomplikowanego w przepisach nie
    dojdzie to robię próbę generalną dla siostry młodszej(vide królika:))
    Siostra mała i bedzie moim doradcą smakowym.(Rodzice zaś będą w pracy,bo
    zaskoczyłby ich fakt mojego urzędowania w kuchni-jeszcze mogą błędne wnioski
    wynieść)
    Przepisy naprawde fajne koleżanki i koledzy tu mi podają,cóż jednak cierpię na
    lenistwo..z wiekiem ewolujące(coraz doskonalsze).

    Ech a kto pamieta taką starą ksiażkę komunistyczną "Obiady u KOwalskich?"
    Klasyka gatunku to..kiedyś matce kupiłem w prezencie..
    Ojciec mój jeden przepis stamtąd brał kiedyś (udka indycze z jabłkami)
    NIestety same chęci nei wystarczyły i nastapił w tym wypadku krach u niego z
    tym daniem.
    Pozdrawiam bratnie narody męskie i żeńskie
    Z poważaniem mistrz technik przeżycia
  • Gość: goko IP: *.hornitex.de 29.09.04, 09:36
    A ja proponuję naleśniki z farszem pieczarkowym i sałatkę. Farsz mozna sobie
    przygotować wcześnie, naleśniki w sumie też (nawet ktos może Ci przy tym
    pomóc:))) ale od początku:)
    Pieczarki kroisz w cieniutkie "plasterki" - po prostu ją siekasz i
    smażysz/dusisz na tłuszczu z odrobina pokrojonej w kostkę cebuli, przyprawiasz
    i czekasz, az wszystko bedzie fajnie uduszone (ale to może zająć z 30 min wiec
    lepiej sobie to wczesniej przygotować). W tym czasie wstawiasz kilka jajek do
    ugotowania na twardo. Po ugotowaniu kroisz je w kosteczke i mieszasz z
    przygotowanymi pieczarkami. I farsz gotowy. Teraz pora na naleśniki. smażysz je
    i po usmażeniu na każdy nakładasz trochę farszy pieczarkowo-jajecznego,
    zawijasz w rulonik i układasz na blasze do pieczenia. Pozniej posypujesz
    startym zółtym serem i do nagrzanego piekarnika aby sie to troche upiekło...aby
    było ciepłe i ser sie ładnie stopił. ale pamietaj aby tych nalesnikow nie
    układac na blasze scisle jeden obok drugiego bo beda problemy przy wyciąganiu i
    nakładaniu na talerz i wszystko sie rozwali. Podawac z kechupem.
    Do tego salatka. Kupujesz: kapuste pekinską, pomidory, rzodkiewkę, szczypiorek,
    ogórek zielony, paprykę, kroisz wszystko i mieszasz. Polewasz śmietaną
    sałatkową razem mieszasz aby ta smietana wszędzie dotarła. I gotowe. Na prawde
    danie jest super!!! Mojemu facetowi bardzo smakuje i jest bardzo syte.
    A jeśli nie to danie to może potrawa meksykańska??
    Mielone z odrobiną pokrojonej w kostkę cebulki smażysz, aż mięso przestanie być
    surowe (duzo mieszaj i rozdrabniaj żeby się grudki nie zrobiły), pózniej
    dodajesz czerwoną fasolę z puszki (tylko pamietaj o odsaczeniu jej z wody:)), i
    czerowną paprykę ze słoika (papryka konserwowa-kupujesz albo w całości i wtedy
    ją kroisz w cienkie paseczki, albo już pokrojona i prosto ze słoika na
    patelkę). Oczywiście wszystko przyprawiasz solą i pieoprzem, ale też dodajesz
    Chilli!! - tyle aby nie było za ostre, bo dziewczyna bedzie cały czas
    spijała:). Na koniec dodajesz przecier pomidorowy - kupissz gotowy w sklepie i
    dusisz pod przykryciem. Podawać z bułką. Zrobienie tej potrawy zajmuje z
    godzinkę i jest bardzo prosta!!!

    Życze smacznego:))
  • rafi-de-ruf 29.09.04, 10:32
    goko podał b. fajny przepis na farsz. Ja podam nieco inny. 2 puszki tuńczyka (w
    sosie własnym) 4 jajka, cebulka. Cebulkę smażysz na oleju, dodajesz tuńczyka
    chwilkę trzymasz. Jajka po ugotowaniu na twardo kroisz w kostkę. Mieszasz z
    farszem i już. naleśniki smakuja jak z mięsem.
  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 29.09.04, 10:39
    nie wiem, jak tam Adas Slodowy, ale ja na pewno z czegos tutaj skorzystam... :))
  • rafi-de-ruf 29.09.04, 10:56
    Katinka - a jaka jest Twoja ulubiona potrawa? Jest coś szczególnego co zawsze
    sprawia że się skusisz. A może jest coś co poprawia Ci humor. Ciekawym.
  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 29.09.04, 11:23
    juz odpowiadam :)

    1. sniadanka: nie jadam, pije tylko kawe, a najczesciej dwie
    2. obiadek: nie przepadam za miesem, a jak juz to zakamuflowane w potrawkach ;)
    najulubienszych potraw mam kilka:
    a) lasagne, koniecznie kazdy swoja porcje ma zapieczona w osobnym naczyniu
    b) faszerowane ziemniaki pieczone
    c) zawijance (indyk owiniety poledwica, a nastepnie w szynke, w srodku
    nadziecie: por, grzyby, ogorek), ale to tylko moja mama robi doskonale
    d) zupy: krem-porowa, cebulowa z serem (doskonala do piwa na wieczor!)
    e) zapiekanka z baklazanow i pomidorow, inne zapiekanki tez lubie :)
    f) francuskie nalesniki na ostro, placki ziemniaczane z warzywami

    do kazdej bez wyjatku potrawy (oprocz zup) wielka micha salaty (salatki)

    3. deserek: ciastka francuskie z zurawina (sama pieke, jestem mistrzynia!),
    bita smietana posypana czarna czekolada, paczki z jablkami (tez mam
    opatentowany przepis, hihi), wisnie w likierze, wedlowskie waniliowe ptasie
    mleczko, galaretki w cukrze, orzechy w sliwce (orzechy wloskie zamkniete
    w ogromnej sliwce wegierce, sliwka idealnie zasklepiona przez kilkuminutowe
    gotowanie w syropie wlasnym - delicja!)

    deserek jem zawsze, nawet jesli nie jem obiadkow, KOCHAM SLODYCZE!

    4. kolacyjka: salatki, salatki i raz jeszcze salatki, a do tego duzo zoltego
    sera wszelakiego oraz nadziewane papryczki, pieczywo ciezko mi wchodzi

    humor poprawiaja mi slodycze oraz wyprawy do lasu, bo ja czarownica jestem :))
  • rafi-de-ruf 29.09.04, 11:49
    Raczej leśną wróżką (wyobrazić sobie Ciebie jako czarownicę pomimo usilnych
    starań nie mogę). Dzięki za opis swoich ulubionych pychotek. W zasadzie to
    chyba wszyscy mamy takie potrawy do których ze szczególnym animuszem siadamy. W
    takim razie jeszcze rada dla Adama - zapytaj co Twoja ulubienica lubi. Pomożemy
    Ci wspólnymi siłami jakoś to przygotować - no może nie na pierwszy raz ale
    następny.
  • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 29.09.04, 11:52
    o, wlasnie, dobry pomysl :) razem na pewno dojdziemy do doskonalosci w
    przygotowaniu takiej potrawy ;)
  • p-iotr 13.10.04, 11:57
    Losos jest nie do spieprzenia. Zeby go przypalic, trzeba sie naprawde postarac.

    Kupujesz filety z lososia (KONIECZNIE BEZ SKORY).
    Pluczesz w wodzie zimnej.
    Bierzesz naczynie do zapiekania.
    Kroisz surowe ziemniaki w plastry.
    Kroisz pomarancze (1) w plastry.
    Ukladasz w naczyniu do zapiekania:
    Na dol ziemniaki.
    Solisz (lepiej za malo niz za duzo)
    potem troche pomaranczy
    na to lososia
    troche pieprzu do smaku
    i na gore znowu pomarancze.

    Piekarnik 200 C
    Pieczesz pieczesz pieczesz
    Tak z pol godziny
    Potem sprawdzasz czy ziemniaki "mientkie"
    Jezeli ziemniaki beda OK to losos MUSI byc dobry.

    W miedzyczasie robisz salatke warzywna (jakis pomidor, salata, troche bazylii,
    polac dwiema lyzkami oliwy zmieszanej z lyzeczka octu winnego, pieprz, sol itp.)

    I juz.

    pzdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka