Dodaj do ulubionych

aseksualność mężczyzny

16.04.05, 13:04
Mężczyzna, z którym spotykam się od prawie dwóch miesięcy powiedział mi
wczoraj, że jest aseksualny. I tak naprawde nie jest to dla mnie duży
problem, ale mam pewne wątpliwości... Czy jest możliwe stworzenie związku w
takiej sytuacji?
Edytor zaawansowany
  • tygrysio_misio 16.04.05, 13:06
    nie


    bedziesz za jakis czas ogladac sie za innymi i dawac wszystkim na okolo bo
    twoje potrzeby nie beda wykorzystane


    --
    I believe in miracle
    you sexy thing - sexy thing you
    kiss me
    i love the way you touch me darling
  • krytyk2 16.04.05, 20:19
    jest to moim zdaniem jakas maska, tylko nie wiadomo co przykrywa -czy
    zahamowania seksualne przed kontaktem z kobietą,czy homoseksualizm (świadomy a
    częściej- nie)czy fakt ,ze po prostu mu sie nie podobasz i jest to taki sobie
    jego kompromis z własnymi wzorcami kobiety
  • gomory 16.04.05, 22:05
    Myslisz, ze np. wszyscy 75latkowie to ukryci homoseksualisci ;)?
  • krytyk2 16.04.05, 23:54
    A czy kobieta pisze o 75-latku albo ja napisałem ,że homoseksualizm jest jedyną
    mozliwościa wyjasnienia?!
  • gomory 17.04.05, 07:51
    > to moim zdaniem jakas maska, tylko nie wiadomo co przykrywa -czy
    > zahamowania seksualne przed kontaktem z kobietą,czy homoseksualizm

    Ale dales tylko 2 mozliwosci: homoseksualizm i zahamowania. Nie bierz tego tak
    powaznie, zazartowalem sobie tylko :).
  • burrunduk 16.04.05, 21:41
    tak - białe małżeństwo ;)
  • gomory 16.04.05, 22:04
    Przede wszystkim powinnas sie dowiedziec dlaczego tak jest. To jakies
    zaburzenia somatyczne, czy raczej te ze sfery psychicznej?
    Jesli oboje macie podobny brak chceci seksualnych, to dobraliscie sie
    doskonale. Jesli jednak tylko jedno z was jest erotycznie chlodna, to tragedia
    murowana. Ale jesli nie, to pozostaje Ci tylko zwrocic uwage czy np. partner
    nie jest oziebly uczuciowo, zahamowany w okazywaniu codziennej czulosci (czego
    Ty moglabys oczekiwac), a dalej szczesliwie ;).
  • megieraa 17.04.05, 19:27

    -- > Przede wszystkim powinnas sie dowiedziec dlaczego tak jest. To jakies
    > zaburzenia somatyczne, czy raczej te ze sfery psychicznej?

    pewnie jedno i drugie
    z pewnoscia ma problem ale to nie jest raczej
    homoseksualizm
    a gleboki uraz wobec wlasnego ciala
    nawet homo sobie uswiadamiaja własna cielesnosc
    wiec to nie to
    facet ma problem i to powazny
    gdzies czytalam o 4 orientacji
    aseksualnosc
    modne ostatnio
    wiec moze to byc tez jakas poza
    wymowka
    no wiesz jestem a
    nie wiem o co chodzi ale jestem aseksualny:-)

    "wymagajcie od siebie nawet jeśli inni nie wymagają"
  • fajnaret 17.04.05, 15:45
    Z punktu widzenia KPK przeszkodą do zawarcia małzeństwa jest niemoznośc
    odbywania kontaktów seksualnych
  • kr_kap 17.04.05, 21:55
    Taki link znalazłam:
    www.aseksualnosc.freesite.org/info.html
    Przyznam szczerze, że nawet nie wiedziałam, że można aseksualność w ten sposób
    rozumieć. Wciąż trudno mi uwierzyć ;) Dziwny jest ten świat.

    Pozdrawiam. Trzymam kciuki :)
  • atolina 17.04.05, 23:06
    dzięki za link. Mój przyjaciel stwierdził, że wyjątkowo dobrze zareagowałam.
    Teraz po lekturze może być znacznie łatwiej. Dzięki również za kciuki. Mam
    nadzieję, że nam się uda.
  • beeeta 18.04.05, 10:08
    Jak fajnie jest poradzć - musisz sie dowiedzieć, co jest tego powodem. Ale jak
    sie dowiedzeć? Wyorażasz sobie,że można faceta zapytać, a ty kochanie nie masz
    ochoty iśc do łóżka, bo masz uraz psychiczny czy niedomogi fizjologiczne? I on
    oczywiście natychmiast wszystko wyjasni i jeszcze powie, co powinnaś robić,
    żeby pomóc mu wyjśc z tego kryzysu. A nawet jak juz bedziesz wiedzeć, co jest
    przyczyna takiego zachowania, to co dalej - przecież namówienie mężczyzny ,że
    by poszedl do specjalisty graniczy z cudem. Panowie, może poradzicie, jak to
    zrobić ,zeby przekonać go ,że unikanie tematu i udawanie - taki mój styl,ze nie
    potrzebuję seksu, to jest najgorsze co może facet zrobić. Faktycznie, wtedy
    albo kobieta wczesniej czy poźniej skoczy gdzieś w bok, albo on czując ciagle
    oczekiwanie z jej strony, kończy związek i szuka nowego,w ktorym znowu przez
    jakiś czas można być aseksualnym, (np. romantycznie zakochanym i tłumaczyć -
    dla mnie łóżko nie najwazniesze), a potem znowu trzeba uciekać w coć nowego itd
    za każdym razem moze licząc, że nowa dziewczyna wymyśli coś lub bedzie bardziej
    podniecająca, a to tak naprawde wcale nie od dziewczyny zależy... Jak przerwać
    to błędne kolo, jak pomóc takiemu facetowi?
  • atolina 18.04.05, 12:15
    Ale czy koniecznie trzeba znać przyczynę? W moim przypadku wydaje mi się to
    zbędne. Ale może dlatego, że dzięki rozmowie o jego odmienności sama
    zastanawiam się nad swoim stosunkiem do seksu. Nie wydaje mi sie także by
    mężczyzna będący świadomie aseksualnym szukał dziewczyny, która by to zmieniła.
    Wszystko wskazuje na to, że raczej szuka kogoś, kto to zaakceptuje, z kim
    będzie mógł stworzyć udany związek oparty na przyjaźni.
  • huskyman 29.04.05, 09:28
    Zastanawiam sie czy autora tematu znalazla wyjscie z tej sytuacji? Czy jest jakis sposob aby uciec od aseksualnosci?

    --
    We are just a moment in time, A blink of an eye, A dream for the blind, Visions from a dying brain, I hope you don't understand...
  • atolina 29.04.05, 11:38
    Owy mężczyzna obawiał się reakcji: "rozumiem, ale nie akceptuję". Ale, to co
    usłyszał ode mnie było dla niego kompletnym zaskoczeniem. Po długim
    zastanowieniu doszłam do wnoisku, że to mi odpowiada. Nie moge powiedzieć z
    całym przekonaniem, że ja też należę do grupy osób aseksualnych. Może dlatego,
    że boję się już teraz zadeklarować, bo moje obecne podejście do tematu może być
    spowodowane afektami...
    Więc nadal się spotykamy, czerpiemy wiele radości z naszych rozmów,
    towarzystwa, drobnych czułości...
    Czy to jest wyjście z sytuacji? - nie wiem...
    Z całą pewnością nie uciekamy przed aseksualnością - myślę, że to nawet nie
    możliwe. Zresztą po co? Od homoseksualizmu też się nie ucieka. To jest
    właściwie kwestia akceptacji, tolerancji. Ale pierwszym stopniem z całą
    pewnością jest zrozumienie.
  • mustang301 18.04.05, 15:00
    Dziękuję za ten link! To niesamowite, ze aseksualnośc dotyczy kilku procent
    populacji.
  • megieraa 18.04.05, 15:59
    ja juz nie wiem co gorsze bycie bi homo czy a
    ja mam wrazenie ze to jest jakas kulturowa sieczka
    niemoznosc okreslenia
    i tyle
    jak cos czytam to zaraz mysle no ja tez
    i w sumie wszystko jest tak sformułowane zeby można było znleżć troche siebie
    jak w opisowych horoskopach no ja rak ty rak to jestesmy do sebie podobni

    kazdy szuka siebie
    no tak
    ale zarazem siebie gubi
    normalnosc staje sie normalnoscia


    czy w raju był seks?
    tak sie zastanawiam:-)





    "wymagajcie od siebie nawet jeśli inni nie wymagają"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka