Dodaj do ulubionych

Dlaczego panowie nie mówicie prawdy?

18.04.06, 18:50
Chcę wiedziec bo nie bardzo wiem dlaczego mężczyxni tak postepują? Nie wiem
czy wszyscy, ale chciałaby zrozumiecswojego faceta? Dlaczego mówi że nie jest
pijany a ja słysze że bełkoce? Czy to ma go przed czyms uchronić? Czy myśli
że jak nie powie prawdy to mnie nie zrani? A może dlatego ze po prostu ja
wymuszam na nim okreslone postępowanie a on próbuje po prostu sie z tego
wywiązać?
Edytor zaawansowany
  • cleer13 19.04.06, 10:35
    To Ty tez tak masz? A ja myslałam,ze trafilam na wyjątkowy egzemplarz. Moj
    jesli klamal,zeby pokazać sie w lepszym swietle,zeby pokazac jaki madry,
    szlachetny, dobry - to rozumialam - kazdy w jakims stopniu to ma , tyle ze u
    niego w prawie chorobliwym, jesli klamał,zeby unikać zrzędzenia - jestem w
    stanie zrozumiec, zeby urwac sie tam gdzie nie powinien sie urywac - świństwo,
    ale rozmumiem sens tego. Ale ostanio , jak wmawial miz kupil koszule za polowe
    ceny, ktora potem zobaczylam na paragonie - to juz nie rozumiem - nie mamy
    wspolnej kasy i kazde z nas moze robic z forsą co chce, wiec dlaczego? Ja mysle
    ze to jakas choroba...
  • frostinio 19.04.06, 12:15
    Klawie wiecej ten, kto jest czesciej stawiany w sytuacjach sklaniajacych
    do klamstwa.

    A konkretnie tu: gdyby sie przyznal i powiedzial, ze owszem jest pijany,
    zaczelaby sie dyskusja... dlaczego pijesz, obiecales mi ze nie bedziesz itd...
    wyszedlby na wiarolomce i wpedzila bys go w poczucie winy.

    Mowiac, ze nie jest, daje Ci do zrozumienia, zue ma ochote wypic,
    a Tobie nic do tego :)
  • cleer13 19.04.06, 12:27
    Kurcze, chyba po raz pierwszy otrzymalam odpowiedz, ktora wyjaśnila mi ten
    mechanizm - wiec to nie o to chodzi,zebym uwierzyla, on wie doskonale ze nie
    mozna w to co mowi uwierzyc, i nie ma to znaczenia... To znaczy wierzysz czy
    nie , nic mnie to nie obchodzi, to po prostu nie Twoja sprawa... Ja zawsze
    uważalam ze klamanie i to w taki idiotyczny sposob jest lekceważeniem mnie -
    traktuje mnie jak idiotke, ktora uwierzy w jakies bzdury, nie chce mu sie nawet
    wysilic zeby wymyslic jakąs bardziej wiarygodną historyjke... Nie, chyba jednak
    kobiety klamia inaczej - zadaja sobie trud ,zeby to mailo jakis sens, zeby mogl
    uwierzyc i zyc spokojnie...
  • frostinio 19.04.06, 12:31
    Ale w tym wypadki nie o to tu chodzi.
    Dziwi mnie, ze sie wczesniej tego nie domyslilas...

    Jest kilka rodzajow klamstw...
    W tym klamstwo "wysublimowane, perfekcyjne" - gdzie chodzi o wyporowadzenie
    rozmowcy w pole...
    - to, czym pisalas...

    I klamstwo "na odczepne"...- jak to Twojego Partnera.

    I wcale nie uwazam, ze on Cie lekcewazy...
    Po prostu nie chce, lub nie moze przestac popijac i daje Ci do zrozumienia,
    ze nie zamierza na ten temat toczyc z Toba debat...

  • cleer13 19.04.06, 12:43
    W moim przypadku akurat nie o picie chodzi. Po prostu mowi ze jedzie np w
    jakichs rodzinnych sprawach z mamusia, a przywozi np rachunek za benzyne z
    zupelnie innego miasta... I stwierdza spokojnie ze nie ma pojecia skąd on sie
    wziąl w kieszeni jego spodni, ktore akurat rzucil do prania w łazience... I ze
    nie chcialo mu sie tego rachunku wyrzucic ... to jest lekceważenie...
  • frostinio 19.04.06, 12:47
    Lub tez dawanie do zrozumienia, bys go nie kontrolowala...
    Nie sadzisz?
    Nie kazdy to lubi.
  • cleer13 19.04.06, 13:11
    Kiedys nie przyszloby mi do glowy,zeby temu rachunkowi sie przyjrzec, ale jesli
    raz czy drugi zupelnie przez przypadek wychodzi na wierzch ze klamie w sprawie
    tych wyjazdów, to zaczęlam byc bardzo wrażliwa... Zreszta teraz jestem na
    granicy rozstania przez te klamstwa... Choc caly czas sie zastanawiam. Z jednej
    strony zapewnia,ze on nic zlego nie robi, jestem jedyna kobieta w jego zyciu
    itd, a z drugiej strony... no wlasnie co kilka miesiecy zdarza sie taki wyjazd,
    ktorego pretekstem jest rodzinka, delegacja i okazuje sie ze to zupelnie nie
    to... byl nie tam gdzie mowil... Na co dzien wszystko idealnie, a potem urywa
    sie i w POOOOlske idziemy ... czy na spotkanie z jakaś panienka zerwana w
    necie... I nic mi do tego, prawda? Skoro wraca do mnie? I mam nie myslec, nie
    sprawdzac, nie zastanawiac sie , tylko wierzyc w to co mowi? Przeciez nie wazne
    gdzie byl, wazne jaki jest dobry dla mnie kiedy juz wrocil?
  • frostinio 19.04.06, 15:24
    Otoz wlasnie.
    Jak poznasz kogos innego, kto tyle nie "bajurzy", lecz za to jest mniej mily
    - bedziesz miala tkzw. baze porownawcza" :)
  • itsnotme 19.04.06, 13:14
    frostinio napisał:

    > Lub tez dawanie do zrozumienia, bys go nie kontrolowala...
    > Nie sadzisz?
    > Nie kazdy to lubi.

    Trzeba mieć nieźle zrytą psychikę, żeby w ten sposób dawać do zrozumienia takie
    rzeczy.
    Z takim człowiekiem nie da się sensownie pogadać.

    Jakby ktoś chciał powiedzieć, że komuś nic do tego że pije, powiedziałby -piłem
    i nic ci do tego, moja sprawa. Chyba, że jest pod pantoflem i kłamstwo jest
    ucieczką. Jeszcze bardziej żałosne. Współczuję dzieciom.
  • cleer13 19.04.06, 13:29
    Bardzo lubie takie łatwe rozwiązania, ocena bialo-czarna , bez chwili
    refleksji... szczegolnie w cudzej sprawie. Chcialam poznac opinie mężczyzny i
    mi sie to udalo, w jakims stopniu przynajmniej, ale ty wiesz lepiej...
  • sirland 19.04.06, 13:41
    moja opinia jest opinią drugiego mężczyzny, jeśli się jeszcze nie zorientowałaś.

    Poczekaj, aż Twój facet dojdzie do perfekcji i będzie się wypierał w
    najprostszych i najbardziej oczywistych sytuacjach.
    3 lata obcowania z takim kolesiem jest nawet zabawne, potem...
  • cleer13 19.04.06, 13:53
    Własnie problem polega na tym,ze nam 10 lat juz minęlo... To i tak jestem dobra
    co? Ale twardziel ze mnie co? Ale chyba mam dosc...
  • a_sleeper 19.04.06, 13:52
    te Twoje wyjaśnienia...
  • frostinio 19.04.06, 15:21
    a_sleeper napisała:
    > te Twoje wyjaśnienia...

    To w gruncie rzeczy, Twoje, viem :)

    Nic to... moje sa dosc podobne :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka