Dodaj do ulubionych

"Mezczyzna powinien", "kobieta powinna".. STOP!!!

12.05.06, 11:52
Gdy slysze wypowiedzi typu; "Facet ma zarobic co najmniej$$$$" itd...to
wydaje mi sie to lekka przesada. Dla mnie zarabiac wiecej od zony to sprawa
honoru i wlasnych wysokich aspiracji, pomimo tego niechcial bym byc z kobieta
ktora szanuje mnie tylko dlatego ze zarabiam wiecej od niej.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=39064386
Mysle ze wymaganie od mezczyzny zeby "zarabial wiecej" jest tak samo
nieuzasadnione i egoistyczne, jak wymaganie od kobiety zeby byla zawsze
najpiekniejsza i... coraz bardziej seksi,co jest raczej nierealnym rzadaniem.

Przestancie, mezczyzna nie jest maszynka do robienia pieniedzy, tak samo jak
kobieta nie jest maszynka do przyjemnosci seksualnych...Wydaje mi sie ze obie
plcie powinny sie uzupelniac, w kazdej dziedzinie, i to wlasnie jest piekne!




Obserwuj wątek
    • amity Re: "Mezczyzna powinien", "kobieta powinna".. ST 12.05.06, 12:30
      >Dla mnie zarabiac wiecej od zony to sprawa
      > honoru i wlasnych wysokich aspiracji, pomimo tego niechcial bym byc z kobieta
      > ktora szanuje mnie tylko dlatego ze zarabiam wiecej od niej.

      Nierozumiem, dlaczego ktoś musi więcej zarabiać ? I dlaczego to takie ważne,
      żeby facet zarabiał więcej od kobiety właśnie ? Dlaczego Twoje argumenty nie
      skupiaja się na kwalifikacjach danej osoby, tylko na płci ? Czy dla ciebie
      kobieta to jakaś niższa forma życia, że aspiracją dla ciebie jest nie dać się z
      nią porównywać ? Obrazą nie byłoby dla Ciebie zarabiać mniej od jakiegoś
      niekompetentnego faceta, ktory dostał stanowisko po znajomości i nic nie
      umie ? Przypominam, że to kobiety najczęsciej są od Was mężczyzn lepiej
      wykształcone (tylko jakimś trafem nam się wszystko utrudnia bo nie ma dla nas
      miejsca w Waszym cudownym, męskim święcie) a Tobie uwłacza przyrównywanie się
      do nich i zarabianie mniej od nich ? Jesteś śmieszny.
      • waldek1610 Kobieca przewrotnosc w tobie przemawia Amity 12.05.06, 12:39
        zupelnie Ciebie nie rozumiem, probujesz udowodnic ze nie mam racji, a masz taka
        sama opinie jak ja na ten temat. Chyba nie czytasz uwaznie.

        Ja nie powiedzialem ze jako mezczyzna powinienem zarabiac wiecej :), wrecz
        przeciwnie, twierdze ze po prostu staram sie zarobic duzo, tak samo jak wiele
        kobiet stara sie o to samo.
        • amity Re: Kobieca przewrotnosc w tobie przemawia Amity 12.05.06, 12:49
          waldek1610 napisał:

          > zupelnie Ciebie nie rozumiem, probujesz udowodnic ze nie mam racji, a masz
          taka
          >
          > sama opinie jak ja na ten temat. Chyba nie czytasz uwaznie.
          >
          > Ja nie powiedzialem ze jako mezczyzna powinienem zarabiac wiecej :), wrecz
          > przeciwnie, twierdze ze po prostu staram sie zarobic duzo, tak samo jak wiele
          > kobiet stara sie o to samo

          Teraz z kolei Ty sam sobie przeczysz. Przeczytaj uważnie swój pierwszy wpis.
          Uważnie ! Stoi w nim wyraźnie, że "dla mnie zarabiac wiecej od zony to sprawa
          honoru i wlasnych wysokich aspiracji (...)". Stwierdzenie "od żony" mówi jasno,
          że gdyby to był np. Twój kuzyn, brat czy ktokolwiek inny płci męski, nie byłoby
          to dla ciebie obelgą i aż takim problemem.
          I wybacz, ale ja nie mam takiej opinii jak Ty, co łatwo odczytać w moim poście,
          ponieważ ja chce zarabiac więcej ale od kogoś kto jest mniej kompetentny ode
          mnie w moim zawodzie i nie jest ważne czy to kobieta czy mężczyzna.
    • amity Re: "Mezczyzna powinien", "kobieta powinna".. ST 12.05.06, 12:39
      I jeszcze jedno. Tym zacytowanym w poprzednim wpisie przeze mnie Twoim zdaniem,
      dałeś jasno do zrozumienia w jaki sposób myślisz o kobietach - jako istotkach
      mało rozumnych, skoro to taki dyshonor i zniewaga dla Ciebie zarabiać mniej od
      żony. Tym poglądem sam sobie wystawiłeś świadectwo małości swojego umysłu.
      • waldek1610 Kobiecie nigdy nie dogodzisz :) 12.05.06, 12:45
        Gdybym powiedzial ze zona zarabia wiecej i mnie utrzymuje to zostal bym
        natychmiastowo okrzykniety "slabeuszem" ale gdy mowie ze

        Czytaj uwaznie Amity, ja pomimo tego ze wiecej zarabiam od mojej zony, nie czul
        bym sie urazony gdyby ona zarabiala wiecej, przeciez jestesmy partnerami. Nigdy
        nie sugerowalem jej ze jestem lepszy od niej dlatego ze wiecej zarabiam, bo nie
        jestem lepszy...

        Ciekawe co jeszcze wymyslisz...

        • amity Re: Kobiecie nigdy nie dogodzisz :) 12.05.06, 13:01
          waldek1610 napisał:

          > Gdybym powiedzial ze zona zarabia wiecej i mnie utrzymuje to zostal bym
          > natychmiastowo okrzykniety "slabeuszem">

          Na pewno nie przeze mnie. Nie wymagałam od mojego męża żeby zarabiał więcej to
          po pierwsze. Po drugie niezależność to coś, co cenię sobie najbardziej. I
          również w małżeństwie jest to możliwe, ponieważ między mną a mężem jest
          rodzielność majątkowa. Zarabiam sama na siebie i sama rozporządzam zarobionymi
          przez siebie pieniędzmi nie prosząc się o kieszonkowe od męża. Na mieszkanie
          płacimy równo, po połowie. I nie interesuje mnie czy mój mąż zarabia mniej czy
          więcej ponieważ w tym wypadku każdy odpowiada za siebie.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka