Dodaj do ulubionych

Jak na to patrzeć...

09.10.06, 21:36
Nasz związek trwa ponad rok. Spotykamy sie bardzo często, spędzamy mnóstwo
czasu razem, wyjeżdżamy wspólnie. Dobrze nam razem, duzo sie smiejemy, często
wychodzimy potańczyć, moje dzieci go akceptują, on tez dba o nie. Teraz ja
kupiłam mieszkanie, remontuję je, on mi bardzo duzo pomaga. Poza tym wspiera
mnie psychicznie, zawsze mogę sie wygadac i liczyc na radę. Zepsuł mi sie
samochd, dał mi swój, żebym miała czym jechac do pracy, a mój zabrał do
naprawy itp.

Ale ... jest pewne ale. Oboje jestesmy po rozwodzie. Ja swoje sprawy juz
uregulowałam. Natomiast on... Ma wspólne mieszkanie z byłą żoną, ale nie
sprzedaje go. Uważa, że do niedawna, do rozwodu, on utrzymywał rodzinę,
urzadzał mieszkanie, zona nie pracowała, teraz siedzi za granicą i wg ich
umowy spłaca pozostały kredyt mieszkaniowy. On uwaza, że tak jest własciwie,
że ona powinna mieć swój wkład w ich dorobku, ktory potem sprzedadza. Ale ona
postawiła warunek, że spłaca tylko wtedy, gdy on nie bedzie z nikim zwiazany.
Więc gdy tylko ona wraca na kilka dni do kraju, on staje sie grzecznym,
domowym pantofelkiem.

I to jest taki zgrzyt, z którym ciężko mi sie pogodzić.
Nie wiem, czy potrafie być jeszcze dalej wyrozumiała. Przez to tak duzo traci
w moich oczach. Nie przeszkadza mi wspólne mieszkanie, w koncu to nic
niezwykłego, ale taka konspiracja. I to,że ja w tym momencie przestaje istnieć....

Jak to wyglada z drugiej strony??
Edytor zaawansowany
  • fever18 09.10.06, 21:57
    cos mi tu nie pasuje...nie powiedzialbym ze musi byc Ci w 100% wierny...
  • kotkaaaa 10.10.06, 10:41
    j.w.
  • cyberski 10.10.06, 10:49
    kodem napisała:

    [...]
    "Ale ona postawiła warunek, że spłaca tylko wtedy, gdy on nie bedzie z nikim zwiazany. Więc gdy tylko ona wraca na kilka dni do kraju, on staje sie grzecznym, domowym pantofelkiem."
    [...]
    No i w czym problem (jeśli to oczywiście jest prawdziwy problem, a nie "ładnie brzmiący")?
    On, jeśli naprawdę zależy mu na rozwiązaniu tej sprawy, powinien "przyznać się do Ciebie", ona wówczas przestanie spłącać, on spłaci resztę, a po sprzedaży mieszkanie podzielą pieniądze niep o równo, a proporcjonalnie do dokonanych spłat...

    --
    Raz: dla forsy... Dwa: dla zabawy... trzy... bo trzy jest przed cztery.
  • dzikoozka 10.10.06, 11:02
    Mam wrażenie, ze to tylko jego wersja wydarzeń.
    Moze być tak, ze żona pracuje za granicą nie majac pojecia o jego związku z
    Tobą, a on wcale nie ma zamiaru sie rozwodzić. Przecież im więcej żona zarobi,
    tym więcej bedzie do podziału......albo i żadnego podziału nie bedzie, jak żona
    wróci na stałe.

    --
    "Teraz możecie zazdrościć mi:)))))))"
  • cleer13 10.10.06, 12:01
    Jesteś pewna, ze on jest po rozwodzie? Widziałas papier? Mysle ,ze Cie okłamuje
    w tej sprawie. Moze niezbyt im sie w malżeństwie ukladało, ale licza, ze po
    powrocie żony, po chwilowym rozstaniu zdecyduja co dalej. Tłumaczenie, ze byla
    żona nie zyczy sobie sobie,zeby on z kims sie wiązał - jest absurdalne. Jesli
    zona jest " była" nie jej do tego, nie tylko formalnie, ale i emocjonalnie nie
    powinno jej to obchodzic. Skoro jest inaczej, to albo ona nie jest była, albo
    liczy ( i on daje jej do tego powody) ze wszystko jeszcze moze sie miedzy nimi
    dobrze ułozyć.
  • kodem 10.10.06, 15:59
    Prawdę mówiąc, ja juz nie wiem, co mam o tym myslec, wiec udaję, że nie ma
    problemu. Wiem, zawsze do czasu. Też mi podobne mysli przychodza do głowy, ze
    jakby chciał, to znalazłby sposob na rozwiazanie tego węzła, czy chocby
    przyznał sie do zwiazku, nie udawal, ze nc sie nie dzieje.
  • travia 10.10.06, 16:03
    Jest mu wygodnie a Ty nie naciskasz na zmiany. Ale wiesz, to dość upokarzające,
    bo ciągle jesteś dla niego "tą drugą"... Udawanie , że nie ma problemu to nie
    jest dobry sposób, bo w tym czasie mogłabyś byc z kimś kto będzie Cię traktował
    jak "tą jedyną, najważniejszą", prawda?
    --
    hop sa sa
    <*>
  • liposom 10.10.06, 17:42
    LUDZIE ! DLACZEGO SAMI ROBICIE SOBIE Z ZYCIA BAGNO ! KOBIETO OPAMIETAJ SIE I
    WYRZUC GO ZA DRZWI I TO DZIS !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka