co robi facet,gdy nie chce się umówić ?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • na spotkanie zaproponowane przez kobietę. Jakie wykręty stosujecie ?
  • końce w wodę:)
    --
    "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł" - Szpaku
  • 19.02.07, 19:38 Odpowiedz
    sądze, że faceci nie potrafią się wykręcać:)
    jeśli nie będzie chciał pójść to powie wprost...że np. idzie pić z kolegami:)
  • 19.02.07, 19:45 Odpowiedz
    tak?a co powiesz o takim,ktory chetnie spotka sie,nawet jakis dzien proponuje a
    potem nie moze?
  • 19.02.07, 19:54 Odpowiedz
    heh...spotkałam takiego na swojej drodze:)))
    może tchórz?
    mi sam zaproponował a potem zapomniał, że proponował i ja też zapomniałam i się
    nie spotkaliśmy...
    z perspektywy czasu sobie myślę...i całe szczęście:)
    bo ten akurat to był wieczny chłopiec...może Twój też taki jest:)
  • 19.02.07, 19:55 Odpowiedz
    hehe wiem coś na ten temat niby chce ale nie chce typowe tchorze :-)))
  • 19.02.07, 20:27 Odpowiedz
    Jak nie mam czasu ale w ogóle to chcę, to nie mówię że nie mam czasu, jak nie
    chcę to mówię:"dzięki za zaproszenie, ale muszę odmówić". Reakcji kobiet na
    kulturalną odmowę chyba się wszyscy domyślacie - śmiertelna obraza i nienawiść w
    oczach, ale trudno:)
  • 19.02.07, 20:49 Odpowiedz
    czyli jak facet mowi,ze nie moze bo... to znaczy,ze chce? a moze nie umie
    odmowic po prostu ?albo jak kolezanki wyzej napisaly boi sie z jakiegos powodu..
  • 19.02.07, 21:03 Odpowiedz
    a moze jeszcze...wersja bardzo optymistyczna:boi sie,bo wie ze ulegnie mojemu
    urokowi osobistemu :)
  • 19.02.07, 21:03 Odpowiedz
    A może pozwól mu działać zamiast dumać co on sobie myśli ? Facet ma sprawę na
    talerzu, wie że się nim interesujesz - jeżeli jest tobą zainteresowany i nie
    jest totalną łajzą to cię zwyczajnie poderwie, w przeciwnym wypadku szkoda
    twojego czasu:)
  • 19.02.07, 21:06 Odpowiedz
    Biedni faceci, nawet nie moga spokojnie odmowic ;-P

    I ktora kobieta zaprasza nie wiedzac z gory, ze zaproszenie zostanie przyjete? ;-)


    --
    Jezeli ludzie uwierzyli slowom Pisma Swietego, nie widze, czemu by nie mieli wierzyc moim.
  • 19.02.07, 21:50 Odpowiedz
    Takie wykręcanie się nie jest zdrowe dla obu stron.
    Dla proponującej spotkanie kobiety: myśli, że facet może rzeczywiście
    zajęty - jedna próba, wykręt, druga próba, wykręt i trzeba odpuścić.

    Dla faceta, który nie bardzo wie jak odmówić, żeby się baba odczepiła:
    kulturalny i wrażliwy facet będzie próbował delikatnie dać to do zrozumienia,
    co nie zawsze właściwie zostanie zrozumine przez kobietę, pomyśli jak wyżej,
    jak jest namolna i nie czai bazy to będzie tak w nieskończoność,
    potem facet dla świętego spokoju pójdzie do tego kina, ale wplątuje się
    jeszcze bardziej, no bo poszedł na tę randkę... kobieta myśli, skoro zgodził
    się na kino, znaczy, że jest zainteresowany, wkręca się w emocje ( jak to
    zwykle kobieta) a potem jest żal, bo dawał do zrozumienia, że jest
    zainteresowany.

    Najgorsze co może być, to takie unikanie i ściemnianie, potem wychodzi
    z tego paskudna sytuacja. Lepiej otwarcie powiedzieć, chociaż wiem,
    że to trudne.


    --
    Kiedyś kupię nóż i powyrzynam wszystkich wkoło,
    Kupię nóż zostawię tylko dwoje,tylko ja i Ty ... ;)
    HAPPYSAD
  • 20.02.07, 08:28 Odpowiedz
    dobrze,to jako mezczyzna doradz mi jak mam sie zachowywac wobec niego,zeby on
    zechcial sie spotkac.Mam go olewac czy podrywac.Co bardziej Ciebie skloniloby
    do dzialania ? Dzieki z gory za odpowiedz
  • 20.02.07, 08:47 Odpowiedz
    Zachować resztki godności i odczepić się od niego jak najszybciej...
  • 20.02.07, 09:57 Odpowiedz
    Dziewczyno, ale kombinujesz :)
    >Mam go olewac czy podrywac.
    Jak zaczniesz go olewać a on nie był zainteresowany to myślisz że nagle zacznie
    ? :D Nasłuchałaś się o "sposobie na olewanie"...
    Podrywaj go tak jak możesz lub potrafisz albo zwyczajnie spytaj go czy zechce
    się spotkać i już.
  • 20.02.07, 19:04 Odpowiedz
    a jesli on ma kogos... chyba powiedzialby ?
  • 24.02.07, 11:39 Odpowiedz
    ankakrakowianka napisała:

    > tak?a co powiesz o takim,ktory chetnie spotka sie,nawet jakis dzien proponuje
    a
    >
    > potem nie moze?

    W takim razie jest on ...kobietą :)
  • 24.02.07, 11:57 Odpowiedz
    ankakrakowianka napisała:

    > na spotkanie zaproponowane przez kobietę. Jakie wykręty stosujecie ?

    Nie stosuje. Dużego doświadczenia w tej kwestii nie mam, bo propozycje
    spotkania otrzymałem tylko od trzech dziewczyn (i to takich nie w moim typie)
    Uogólniając jest tak, że nie odmawiam, ale już na samym spotkaniu poprzez swoją
    całkowitą bierność i rozmowy o niczym daję do zrozumienia że nie jestem
    zainteresowany.

  • 24.02.07, 13:29 Odpowiedz
    Ja niedawno zaproponowałam facetowi wyjście na kawę (sms). Odmówił, pisząc że
    ma teraz nową dziewczynę, która tego nie zaakceptowałaby.
    Nie spodziewałam się tego.
    Nawet sformułowałam tego smsa tak: powiedz kiedy jestes wolny, to mozemy isc na
    kawę! Zadne tam proszenie. Byłam na 100% pewna że się zgodzi i bedze zachwycony
    (fakt nie wiedziałam że ma dziewczynę, bo nie widzieliśmy się prawie rok).
    Poszłam na totalnego pewniaka.
    Po tej odmowie stał się moim bohaterem na kilka dni.hihi
  • 24.02.07, 14:12 Odpowiedz
    wykręty? :)

    nie patrz przez własną miarkę... najczęściej się mówi prawdę wprost.
  • 10.03.07, 23:42 Odpowiedz
  • 10.03.07, 23:52 Odpowiedz
    ja usłyszałam dwa wykręty, które mnie powaliły!! :-)
    1) spędzam czas z dzieckiem - facet po rozwodzie, spedza czas z dzieckiem co
    drugi weekend, w tej samej rozmowie chwilę wczesniej mi się pochwalił, ze ma
    wolny weekend :-) i ze nie chce oglądać powtórki Tańca z gwiazdami, więc
    niejako poczułam się sprowokowana do złozenia propozycji - i oczywiście kapa!!
    2) gdy zapytałam się już bardzo wprost czy pójdziemy może na kawę/piwo - po
    serii akcji w stylu: "krok do przodu, dwa kroki do tyłu" usłyszałam, że wolałby
    nie, bo nie chce żebym się zakochała i zaangażowała (sic!! tak powiedział - co
    za skromność, prawda??)- to było po rozmowie, gdy ustaliliśmy, ze rozumiem po
    polsku, ze on chce być wolny i ze chodzi mi o kumpelskie wyjscie!!

    wcześniej sam zaproponował, ze:
    - zadzwoniłby do mnie - no więc nie wiem na co czeka, bo nie dzwoni, smsujemy
    lub "gadamy" na gg, co czasami mnie już po prosu nuży...
    - sam wyskoczył z propozycją kawy - a gdy się do tego odniosłam - usłyszałam
    tylko, ze n jest wolny i chce yć wolny.. :-)

    eh, no cóz... pan faktycznie będzie tylko na seks i nic więcej, ale to na pewno
    nie na tzw. "dłuższą metę"...
  • 11.03.07, 00:28 Odpowiedz
    Musisz sie zdecydowac: czy zalezy Ci na partnerze krotko, czy dlugo-terminowym,
    brak takiej decyzji utrudnia Ci dzialanie. Byc moze zalezy Ci na dobrych
    genach / facet Ci sie podoba/: wtedy strategia: - zmierzanie do seksu - i
    zobaczymy co dalej.
  • 13.03.07, 10:49 Odpowiedz
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.