• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

co robi facet,gdy nie chce się umówić ? Dodaj do ulubionych

  • 19.02.07, 19:33
    na spotkanie zaproponowane przez kobietę. Jakie wykręty stosujecie ?
    Edytor zaawansowany
    • 19.02.07, 19:35
      końce w wodę:)
      --
      "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł" - Szpaku
    • 19.02.07, 19:38
      sądze, że faceci nie potrafią się wykręcać:)
      jeśli nie będzie chciał pójść to powie wprost...że np. idzie pić z kolegami:)
      • 19.02.07, 19:45
        tak?a co powiesz o takim,ktory chetnie spotka sie,nawet jakis dzien proponuje a
        potem nie moze?
        • 19.02.07, 19:54
          heh...spotkałam takiego na swojej drodze:)))
          może tchórz?
          mi sam zaproponował a potem zapomniał, że proponował i ja też zapomniałam i się
          nie spotkaliśmy...
          z perspektywy czasu sobie myślę...i całe szczęście:)
          bo ten akurat to był wieczny chłopiec...może Twój też taki jest:)
        • 24.02.07, 11:39
          ankakrakowianka napisała:

          > tak?a co powiesz o takim,ktory chetnie spotka sie,nawet jakis dzien proponuje
          a
          >
          > potem nie moze?

          W takim razie jest on ...kobietą :)
    • 19.02.07, 19:55
      hehe wiem coś na ten temat niby chce ale nie chce typowe tchorze :-)))
    • 19.02.07, 20:27
      Jak nie mam czasu ale w ogóle to chcę, to nie mówię że nie mam czasu, jak nie
      chcę to mówię:"dzięki za zaproszenie, ale muszę odmówić". Reakcji kobiet na
      kulturalną odmowę chyba się wszyscy domyślacie - śmiertelna obraza i nienawiść w
      oczach, ale trudno:)
      • 19.02.07, 20:49
        czyli jak facet mowi,ze nie moze bo... to znaczy,ze chce? a moze nie umie
        odmowic po prostu ?albo jak kolezanki wyzej napisaly boi sie z jakiegos powodu..
        • 19.02.07, 21:03
          A może pozwól mu działać zamiast dumać co on sobie myśli ? Facet ma sprawę na
          talerzu, wie że się nim interesujesz - jeżeli jest tobą zainteresowany i nie
          jest totalną łajzą to cię zwyczajnie poderwie, w przeciwnym wypadku szkoda
          twojego czasu:)
          • 20.02.07, 08:28
            dobrze,to jako mezczyzna doradz mi jak mam sie zachowywac wobec niego,zeby on
            zechcial sie spotkac.Mam go olewac czy podrywac.Co bardziej Ciebie skloniloby
            do dzialania ? Dzieki z gory za odpowiedz
            • 20.02.07, 09:57
              Dziewczyno, ale kombinujesz :)
              >Mam go olewac czy podrywac.
              Jak zaczniesz go olewać a on nie był zainteresowany to myślisz że nagle zacznie
              ? :D Nasłuchałaś się o "sposobie na olewanie"...
              Podrywaj go tak jak możesz lub potrafisz albo zwyczajnie spytaj go czy zechce
              się spotkać i już.
              • 20.02.07, 19:04
                a jesli on ma kogos... chyba powiedzialby ?
    • 19.02.07, 21:03
      a moze jeszcze...wersja bardzo optymistyczna:boi sie,bo wie ze ulegnie mojemu
      urokowi osobistemu :)
    • 19.02.07, 21:06
      Biedni faceci, nawet nie moga spokojnie odmowic ;-P

      I ktora kobieta zaprasza nie wiedzac z gory, ze zaproszenie zostanie przyjete? ;-)


      --
      Jezeli ludzie uwierzyli slowom Pisma Swietego, nie widze, czemu by nie mieli wierzyc moim.
    • 19.02.07, 21:50
      Takie wykręcanie się nie jest zdrowe dla obu stron.
      Dla proponującej spotkanie kobiety: myśli, że facet może rzeczywiście
      zajęty - jedna próba, wykręt, druga próba, wykręt i trzeba odpuścić.

      Dla faceta, który nie bardzo wie jak odmówić, żeby się baba odczepiła:
      kulturalny i wrażliwy facet będzie próbował delikatnie dać to do zrozumienia,
      co nie zawsze właściwie zostanie zrozumine przez kobietę, pomyśli jak wyżej,
      jak jest namolna i nie czai bazy to będzie tak w nieskończoność,
      potem facet dla świętego spokoju pójdzie do tego kina, ale wplątuje się
      jeszcze bardziej, no bo poszedł na tę randkę... kobieta myśli, skoro zgodził
      się na kino, znaczy, że jest zainteresowany, wkręca się w emocje ( jak to
      zwykle kobieta) a potem jest żal, bo dawał do zrozumienia, że jest
      zainteresowany.

      Najgorsze co może być, to takie unikanie i ściemnianie, potem wychodzi
      z tego paskudna sytuacja. Lepiej otwarcie powiedzieć, chociaż wiem,
      że to trudne.


      --
      Kiedyś kupię nóż i powyrzynam wszystkich wkoło,
      Kupię nóż zostawię tylko dwoje,tylko ja i Ty ... ;)
      HAPPYSAD
      • 20.02.07, 08:47
        Zachować resztki godności i odczepić się od niego jak najszybciej...
    • 24.02.07, 11:57
      ankakrakowianka napisała:

      > na spotkanie zaproponowane przez kobietę. Jakie wykręty stosujecie ?

      Nie stosuje. Dużego doświadczenia w tej kwestii nie mam, bo propozycje
      spotkania otrzymałem tylko od trzech dziewczyn (i to takich nie w moim typie)
      Uogólniając jest tak, że nie odmawiam, ale już na samym spotkaniu poprzez swoją
      całkowitą bierność i rozmowy o niczym daję do zrozumienia że nie jestem
      zainteresowany.

    • 24.02.07, 13:29
      Ja niedawno zaproponowałam facetowi wyjście na kawę (sms). Odmówił, pisząc że
      ma teraz nową dziewczynę, która tego nie zaakceptowałaby.
      Nie spodziewałam się tego.
      Nawet sformułowałam tego smsa tak: powiedz kiedy jestes wolny, to mozemy isc na
      kawę! Zadne tam proszenie. Byłam na 100% pewna że się zgodzi i bedze zachwycony
      (fakt nie wiedziałam że ma dziewczynę, bo nie widzieliśmy się prawie rok).
      Poszłam na totalnego pewniaka.
      Po tej odmowie stał się moim bohaterem na kilka dni.hihi
    • 24.02.07, 14:12
      wykręty? :)

      nie patrz przez własną miarkę... najczęściej się mówi prawdę wprost.
    • 10.03.07, 23:42
    • 10.03.07, 23:52
      ja usłyszałam dwa wykręty, które mnie powaliły!! :-)
      1) spędzam czas z dzieckiem - facet po rozwodzie, spedza czas z dzieckiem co
      drugi weekend, w tej samej rozmowie chwilę wczesniej mi się pochwalił, ze ma
      wolny weekend :-) i ze nie chce oglądać powtórki Tańca z gwiazdami, więc
      niejako poczułam się sprowokowana do złozenia propozycji - i oczywiście kapa!!
      2) gdy zapytałam się już bardzo wprost czy pójdziemy może na kawę/piwo - po
      serii akcji w stylu: "krok do przodu, dwa kroki do tyłu" usłyszałam, że wolałby
      nie, bo nie chce żebym się zakochała i zaangażowała (sic!! tak powiedział - co
      za skromność, prawda??)- to było po rozmowie, gdy ustaliliśmy, ze rozumiem po
      polsku, ze on chce być wolny i ze chodzi mi o kumpelskie wyjscie!!

      wcześniej sam zaproponował, ze:
      - zadzwoniłby do mnie - no więc nie wiem na co czeka, bo nie dzwoni, smsujemy
      lub "gadamy" na gg, co czasami mnie już po prosu nuży...
      - sam wyskoczył z propozycją kawy - a gdy się do tego odniosłam - usłyszałam
      tylko, ze n jest wolny i chce yć wolny.. :-)

      eh, no cóz... pan faktycznie będzie tylko na seks i nic więcej, ale to na pewno
      nie na tzw. "dłuższą metę"...
      • 11.03.07, 00:28
        Musisz sie zdecydowac: czy zalezy Ci na partnerze krotko, czy dlugo-terminowym,
        brak takiej decyzji utrudnia Ci dzialanie. Byc moze zalezy Ci na dobrych
        genach / facet Ci sie podoba/: wtedy strategia: - zmierzanie do seksu - i
        zobaczymy co dalej.
    • 13.03.07, 10:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.