Dodaj do ulubionych

Dlaczego mezowie wracaja do żon?

17.05.07, 09:33
Moze dlatego , ze po uplywie pewnego czasu rutyna dopada kazdy
zwiazek ...Zona ma przewaznie ta przewage , ze laczy go z nia juz nie tylko
faza seksualna , ale wiele wspolnych zaleznosci i staz przystosowania .
Zwiazek z zona ma swoja historie milosna . Zwiazek z kochanka jest impulsem
czesto zbawczym dla malzenstwa w ktorym zaczaila sie rutyna ;)
Tak wiec drogie panie kochanki nie liczcie na zbyt wiele ;) I badzcie
swiadome swojej pozycjo juz od poczatku :)
Edytor zaawansowany
  • ania.downar 17.05.07, 09:34
    "Lepszy diabel, ktorego znasz".
  • tak_tak_2 17.05.07, 09:36
    ania.downar napisała:

    > "Lepszy diabel, ktorego znasz".
    I lepsza znana "diablica':)
  • kobieta.11 17.05.07, 11:32
    Nie zawsze ta 'diablica'żona przyjmie go i wtedy ma problem ))))
    niestety, niestety tylko w pieknych ksiazkach i filmach kochanki sa genialnymi
    rudowlosymi lwicami. zanurza sie nos w ich pachnacej czuprynie i miekkich
    piersiach i zapomina o naburmuszonej zonie i placzacych dzieciach. w realu
    kochanki sa bardziej prozaiczne, maja cienkie, sto razy przefarbowane klaczki,
    tipsy i nerwowo pala papierosy. troche im sie w zyciu nie udalo. nadrabiaja jak
    moga. nie wygrywaja. albo czasmi tylko. cos sobie wmawiaja, zyja zluda,
    marzeniem, odkladaja prawdziwe zycie na jutro.
    sie wtracilam, bo temat znam od bolesnej podszewki,choć kochanka nigdy nie
    bylam i - przysiegam - nigdy nie bede.
  • izabellaz1 17.05.07, 09:41
    tak_tak_2 napisała:

    > laczy go z nia wiele wspolnych zaleznosci i staz przystosowania .

    A co to za twory???



    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 09:45
    tak_tak_2 napisała:
    Bo żona jest najlepsza na świecie! Pod warunkiem, że jest cudza...
    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 09:47
    lupus76 napisał:

    > Bo żona jest najlepsza na świecie! Pod warunkiem, że jest cudza...

    Jakieś doświadczenia w tej materii;PPPPPP???


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 09:49
    izabellaz1 napisała:

    >>
    > Jakieś doświadczenia w tej materii;PPPPPP???
    >
    >
    Ale o jaką dokładnie materię Ci chodzi? ;P

    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • tak_tak_2 17.05.07, 09:52
    Znam jedną panią, która ma taka teorię dotyczącą swojego męża: "Jeśli wraca do
    mnie na noc, to znaczy, że mnie kocha".
    Sam się zastanawiam czy ona ma racje...
    Może jak jest z tym szczesliwa to ma racje. swoja racje.
    Uciekam
    Do widzenia
  • izabellaz1 17.05.07, 10:02
    lupus76 napisał:

    > izabellaz1 napisała:
    >
    > >>
    > > Jakieś doświadczenia w tej materii;PPPPPP???
    > >
    > >
    > Ale o jaką dokładnie materię Ci chodzi? ;P

    No taki pewny jesteś, że najlepsza żona to cudza żona;PPP
    Pytam czy teoretyzujesz i powtarzasz niesprawdzone informacje;)))


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 10:14
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    > > izabellaz1 napisała:
    > >
    > > >>
    > > > Jakieś doświadczenia w tej materii;PPPPPP???
    > > >
    > > >
    > > Ale o jaką dokładnie materię Ci chodzi? ;P
    >
    > No taki pewny jesteś, że najlepsza żona to cudza żona;PPP
    > Pytam czy teoretyzujesz i powtarzasz niesprawdzone informacje;)))
    >
    >
    Widzisz swojej nie mam... i nie chcę mieć ;)
    A tak odpowiadając na Twoje zapytanie - wiesz jaka jest pierwsza i
    najważniejsza cecha dobrego kochanka? Dyskrecja. Spójrz więc Izuś, o co Ty mnie
    pytasz :)
    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 10:24
    lupus76 napisał:

    > A tak odpowiadając na Twoje zapytanie - wiesz jaka jest pierwsza i
    > najważniejsza cecha dobrego kochanka? Dyskrecja.

    Ale ja nie wiem czy jesteś DOBRYM kochankiem;PPPPP


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 10:29
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    > > A tak odpowiadając na Twoje zapytanie - wiesz jaka jest pierwsza i
    > > najważniejsza cecha dobrego kochanka? Dyskrecja.
    >
    > Ale ja nie wiem czy jesteś DOBRYM kochankiem;PPPPP
    >
    >

    Czy to jest zachęta?
    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 10:34
    lupus76 napisał:

    > Czy to jest zachęta?

    A chciałbyś żeby nią była;PPPPP?


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 10:35
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    > > Czy to jest zachęta?
    >
    > A chciałbyś żeby nią była;PPPPP?
    >
    >

    No w sumie... trza byćotwartym na nowe kontakty, prawda?
    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 10:45
    lupus76 napisał:

    > izabellaz1 napisała:
    >
    > > lupus76 napisał:
    > >
    > > > Czy to jest zachęta?
    > >
    > > A chciałbyś żeby nią była;PPPPP?
    > >
    > >
    >
    > No w sumie...

    No to w sumie co Ci wyszło;P?

    > trza byćotwartym na nowe kontakty, prawda?

    A jak najbardziej;PPP...Nie poznaję kolegi doprawdy:D!!!


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 10:48
    izabellaz1 napisała:

    > > No w sumie...
    >
    > No to w sumie co Ci wyszło;P?
    >
    > > trza być otwartym na nowe kontakty, prawda?
    >
    > A jak najbardziej;PPP...Nie poznaję kolegi doprawdy:D!!!
    >
    >
    To przez te ciemne okulary :)

    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 10:55
    lupus76 napisał:


    > To przez te ciemne okulary :)

    Coś jeszcze się zmieniło w Twoim image'u;PPP?

    To jaki z Ciebie w końcu ten kochanek co;P?

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 11:37
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    >
    > > To przez te ciemne okulary :)
    >
    > Coś jeszcze się zmieniło w Twoim image'u;PPP?
    Nie wiem, nie mam lustra
    >
    > To jaki z Ciebie w końcu ten kochanek co;P?
    >
    Nie mnie to oceniać. Wszak nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie :)

    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 11:39
    lupus76 napisał:

    > izabellaz1 napisała:
    >
    > > lupus76 napisał:
    > >
    > >
    > > > To przez te ciemne okulary :)
    > >
    > > Coś jeszcze się zmieniło w Twoim image'u;PPP?
    > Nie wiem, nie mam lustra

    No ba! pewnie nawet jakbyś miał to i tak odbicia nie byłoby widać;P

    > > To jaki z Ciebie w końcu ten kochanek co;P?
    > >
    > Nie mnie to oceniać. Wszak nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie :)

    Czy to jest zachęta?


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 12:00
    izabellaz1 napisała:

    > > > Coś jeszcze się zmieniło w Twoim image'u;PPP?
    > > Nie wiem, nie mam lustra
    >
    > No ba! pewnie nawet jakbyś miał to i tak odbicia nie byłoby widać;P
    >
    Ciemne są okulary, nie lustro. Odbicie byłoby więc widać, tylko JA bym go nie
    widział. Lustra chyba też...

    > > > To jaki z Ciebie w końcu ten kochanek co;P?
    > > >
    > > Nie mnie to oceniać. Wszak nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie
    > :)
    >
    > Czy to jest zachęta?
    >
    >
    A wygląda na zanętę? ...yyy... zachętę? :P

    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 12:05
    lupus76 napisał:

    > Ciemne są okulary, nie lustro. Odbicie byłoby więc widać, tylko JA bym go nie
    > widział. Lustra chyba też...

    Uuuuuuuu to naprawdę wiekowy z Ciebie wilczek chyba...a zęby jeszcze jakieś Ci
    się ostały czy już papkami się żywisz;PPP?

    > > Czy to jest zachęta?
    > >
    > >
    > A wygląda na zanętę? ...yyy... zachętę? :P

    Mejbi;PPP


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 12:15
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    > > Ciemne są okulary, nie lustro. Odbicie byłoby więc widać, tylko JA bym go
    > nie
    > > widział. Lustra chyba też...
    >
    > Uuuuuuuu to naprawdę wiekowy z Ciebie wilczek chyba...a zęby jeszcze jakieś Ci
    > się ostały czy już papkami się żywisz;PPP?
    Nooooo egzemplarz zeszłego wieku jakby nie było. Ząbki w komplecie, a żywię się
    w papkę :D
    >
    P.S. Fajny oksymoron - wiekowy wilczek :DDDDDD
    > > A wygląda na zanętę? ...yyy... zachętę? :P
    >
    > Mejbi;PPP
    >
    >

    No to jak wygląda, to mejbi jest :PP
    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 12:36
    lupus76 napisał:

    > P.S. Fajny oksymoron - wiekowy wilczek :DDDDDD

    No ba! Ja tylko z wiekowymi fajnymi wilczkami się zadaję;PPP

    Ps. sama jestem wiekowa:D

    > > > A wygląda na zanętę? ...yyy... zachętę? :P
    > >
    > > Mejbi;PPP

    > No to jak wygląda, to mejbi jest :PP

    mejbi jest...
    mejbi nie jest...;P

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 12:39
    izabellaz1 napisała:

    >
    > No ba! Ja tylko z wiekowymi fajnymi wilczkami się zadaję;PPP
    >
    To ile tych wilczków jest ;P ?

    > Ps. sama jestem wiekowa:D
    A nie wyglądasz...
    > > > > A wygląda na zanętę? ...yyy... zachętę? :P
    > > >
    > > > Mejbi;PPP
    >
    > > No to jak wygląda, to mejbi jest :PP
    >
    > mejbi jest...
    > mejbi nie jest...;P
    >
    "The question is what is mannah-mannah. The question is: who cares?" :D

    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 12:50
    lupus76 napisał:

    > izabellaz1 napisała:
    >
    > >
    > > No ba! Ja tylko z wiekowymi fajnymi wilczkami się zadaję;PPP
    > >
    > To ile tych wilczków jest ;P ?

    No wiesz...skoro mejbi jesteś zachętą a mejbi nie to muszę mieć jakiegoś wilczka
    w zapasie;PPPPPPPPPPPPPPPP

    > > Ps. sama jestem wiekowa:D
    > A nie wyglądasz...

    Ale Ty nie wiesz jak wyglądam;PPP


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 12:56
    izabellaz1 napisała:

    > To ile tych wilczków jest ;P ?
    >
    > No wiesz...skoro mejbi jesteś zachętą a mejbi nie to muszę mieć jakiegoś
    wilczk
    > a
    > w zapasie;PPPPPPPPPPPPPPPP
    >
    A szeroki masz ten pas, że wilczek Ci się tam mieści? :P

    > > > Ps. sama jestem wiekowa:D
    > > A nie wyglądasz...
    >
    > Ale Ty nie wiesz jak wyglądam;PPP
    >
    >
    Ale wiem, jaki posty zostawiasz ;)

    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 13:05
    lupus76 napisał:

    > A szeroki masz ten pas, że wilczek Ci się tam mieści? :P

    Słoń się tam zmieści, że nie wspomnę o małym, zwiodczałym, wiekowym wilczku;PPP

    > > Ale Ty nie wiesz jak wyglądam;PPP
    > >
    > >
    > Ale wiem, jaki posty zostawiasz ;)

    Mam sie zacząć bać:D?


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 13:18
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    >
    > Słoń się tam zmieści, że nie wspomnę o małym, zwiodczałym, wiekowym
    wilczku;PPP
    >
    Jak słoń o tylko z podniesioną trąbką :)
    A o wilczku duż by gadać. Można, ze zwiotczały. Mozna ze wiekowy. Ale mały, to
    on nie jest. Raczej przepuklinogenny :D
    > > >
    > > Ale wiem, jaki posty zostawiasz ;)
    >
    > Mam sie zacząć bać:D?
    >
    Wiekowego, zwiotczałego wilczka? Łuuuuuu. Taka dzielna dziewczynka?


    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 13:25
    lupus76 napisał:

    > Jak słoń o tylko z podniesioną trąbką :)

    A jeśli wilk to tylko z wilgotnym i długim jęzorem i ostrymi zębiskami;PPP

    > > Mam sie zacząć bać:D?
    > >
    > Wiekowego, zwiotczałego wilczka? Łuuuuuu. Taka dzielna dziewczynka?

    No wiesz...mogę czasem zrobić komuś uprzejmość i poopowiadać bajeczki o
    Kapturkach i Wilkach;P


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 13:37
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    > > Jak słoń o tylko z podniesioną trąbką :)
    >
    > A jeśli wilk to tylko z wilgotnym i długim jęzorem i ostrymi zębiskami;PPP
    <zdjął okularu i spojrzał w lustro> Noooo. Rysopis się zgadza :D
    > > > Mam sie zacząć bać:D?
    > > >
    > > Wiekowego, zwiotczałego wilczka? Łuuuuuu. Taka dzielna dziewczynka?
    >
    > No wiesz...mogę czasem zrobić komuś uprzejmość i poopowiadać bajeczki o
    > Kapturkach i Wilkach;P
    Miło mieć świadomość, że są jeszcze na świecie uprzejme kobiety. :)


    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 13:40
    lupus76 napisał:

    > <zdjął okularu i spojrzał w lustro> Noooo. Rysopis się zgadza :D

    No to w końcu masz to lustro czy nie;P?


    > Miło mieć świadomość, że są jeszcze na świecie uprzejme kobiety. :)

    Uprzejme kobiety to tylko w bajkach o Wilkach i Czerwonych Kapturkach;PPP


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 13:58
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    > > <zdjął okularu i spojrzał w lustro> Noooo. Rysopis się zgadza :D
    >
    > No to w końcu masz to lustro czy nie;P?
    Miałem. Jak przed nim stanąłem - pękło było...
    >
    > > Miło mieć świadomość, że są jeszcze na świecie uprzejme kobiety. :)
    >
    > Uprzejme kobiety to tylko w bajkach o Wilkach i Czerwonych Kapturkach;PPP
    >
    Eeeeeeeeeee. No co Ty? A w Erze?

    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 14:12
    lupus76 napisał:

    > > No to w końcu masz to lustro czy nie;P?
    > Miałem. Jak przed nim stanąłem - pękło było...

    No to jak z tym rysopisem;PPP? Zgadza się czy nie;P?

    > > > Miło mieć świadomość, że są jeszcze na świecie uprzejme kobiety. :)
    >
    > >
    > > Uprzejme kobiety to tylko w bajkach o Wilkach i Czerwonych Kapturkach;PPP
    >
    > >
    > Eeeeeeeeeee. No co Ty? A w Erze?

    W Erze nie! Tylko w bajkach o Kapturkach:D


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 14:17
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    > > > No to w końcu masz to lustro czy nie;P?
    > > Miałem. Jak przed nim stanąłem - pękło było...
    >
    > No to jak z tym rysopisem;PPP? Zgadza się czy nie;P?
    Zgadza się. Wypaliło na ścianie. Jest dokładnie taki :)
    >
    >> >
    > > >
    > > Eeeeeeeeeee. No co Ty? A w Erze?
    >
    > W Erze nie! Tylko w bajkach o Kapturkach:D

    A w bajkach bez kapturków? :P)
    >
    >


    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 14:31
    lupus76 napisał:

    > > No to jak z tym rysopisem;PPP? Zgadza się czy nie;P?
    > Zgadza się. Wypaliło na ścianie. Jest dokładnie taki :)

    No i co teraz? Masz wilgotny, długi jęzor...do tego ostre zęby w
    komplecie...Miewasz czasami ochotę na soczyste Kapturki;PPP?


    > > > Eeeeeeeeeee. No co Ty? A w Erze?
    > >
    > > W Erze nie! Tylko w bajkach o Kapturkach:D
    >
    > A w bajkach bez kapturków? :P)

    A bajki bez kapturków to tylko dla dorosłych są;PPP


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 14:43
    izabellaz1 napisała:

    > lupus76 napisał:
    >
    > > > No to jak z tym rysopisem;PPP? Zgadza się czy nie;P?
    > > Zgadza się. Wypaliło na ścianie. Jest dokładnie taki :)
    >
    > No i co teraz? Masz wilgotny, długi jęzor...do tego ostre zęby w
    > komplecie...Miewasz czasami ochotę na soczyste Kapturki;PPP?
    Ale nie więcej, niż siedem :) Bo po ośmiu - wiesz...
    >
    >
    > > > > Eeeeeeeeeee. No co Ty? A w Erze?
    > > >
    > > > W Erze nie! Tylko w bajkach o Kapturkach:D
    > >
    > > A w bajkach bez kapturków? :P)
    >
    > A bajki bez kapturków to tylko dla dorosłych są;PPP

    No, wilk podobno wiekowy jest. A i Kapturek coś tam przebąkiwał, ze z babcią
    można by go...
    >
    >


    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • izabellaz1 17.05.07, 14:48
    lupus76 napisał:

    > > No i co teraz? Masz wilgotny, długi jęzor...do tego ostre zęby w
    > > komplecie...Miewasz czasami ochotę na soczyste Kapturki;PPP?
    > Ale nie więcej, niż siedem :) Bo po ośmiu - wiesz...

    No nieeeee siedem to za dużo...skąd wiesz, że jeden nie starczy Ci za
    siedem;PPP??? Ja nie byłabym taka pewna na Twoim miejscu jak Ci zwinny Kapturek
    w pazury wpadnie:PPP


    > > A bajki bez kapturków to tylko dla dorosłych są;PPP
    >
    > No, wilk podobno wiekowy jest. A i Kapturek coś tam przebąkiwał, ze z babcią
    > można by go...

    No to krótka piłka...Wolisz uprzejme Panie z Ery czy bajkę dla dorosłych bez
    kapturków;PPP?


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • lupus76 17.05.07, 15:06
    izabellaz1 napisała:

    >
    > No nieeeee siedem to za dużo...skąd wiesz, że jeden nie starczy Ci za
    > siedem;PPP??? Ja nie byłabym taka pewna na Twoim miejscu jak Ci zwinny
    Kapturek
    > w pazury wpadnie:PPP
    Nie no, norma jest siedem. Skoro Dudi tak zaśpiewał, to nie może być inaczej -
    bo Dudi nie fałszuje (jak np. ta od gołębi, hjehje). A Kapturek wpadający w
    moje włochate łapki jest coooooooooooooooooool :) Choć nie koniecznie nice.
    Lepiej, jak jest horny :)
    >
    > >
    > > No, wilk podobno wiekowy jest. A i Kapturek coś tam przebąkiwał, ze z bab
    > cią
    > > można by go...
    >
    > No to krótka piłka...Wolisz uprzejme Panie z Ery czy bajkę dla dorosłych bez
    > kapturków;PPP?
    >
    >
    Zdecydowanie bajkę dla dorosłych. Bo ja ogólnie uwielbiam bajki. :P

    --
    Jak patrzę na kaczki, to wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki
  • ulotne_piekno 17.05.07, 09:48
    cholera, z tego wynika, że muszę zostać czyjąś żoną....
  • tak_tak_2 17.05.07, 09:49
    Właściwie co tam deliberować. Nie byłoby zdrad, gdyby z jednej strony nie
    istniał napalony samiec, który bierze wszystko, co mu się akurat nawinie,
    upewnia się, że może liczyć na niezobowiązujący seks bez zobowiązań i roszczeń -
    i korzysta z tego na maksa, porzucając laskę zazwyczaj wtedy, gdy ta wykazuje
    pierwsze objawy zabujania się. Z drugiej strony jest owa zdesperowana kobieta,
    z nadwątlonym ego, która przez cały czas trwania "romansu" oszukuje samą siebie
    złudnymi nadziejami oraz przekonaniem o własnej wyjątkowości. I niczym wierny
    piesek czeka na ochłapy ze stołu swego pana, na jego czas i uwagę, której on
    akurat nie poświęca swojej rodzinie, pracy i przyjaciołom.
    Ot, cała filozofia.
  • ulotne_piekno 17.05.07, 09:53
    juz mi się odechciało, dzięki:)
  • izabellaz1 17.05.07, 10:07
    tak_tak_2 napisała:

    > Nie byłoby zdrad, gdyby z jednej strony nie istniał napalony samiec, który
    > bierze wszystko, co mu się akurat nawinie,

    A to ciekawa teoria...masz jeszcze jakąś w zanadrzu?

    > wykazuje pierwsze objawy zabujania się.

    Gdzie i w czym Ona się buja? Jakiś hamak albo coś?

    > zdesperowana kobieta, z nadwątlonym ego

    yyyyyyy co to jest "nadwątlone ego"???


    > złudnymi nadziejami oraz przekonaniem o własnej wyjątkowości. I niczym wierny
    > piesek czeka na ochłapy ze stołu swego pana, na jego czas i uwagę, której on
    > akurat nie poświęca swojej rodzinie, pracy i przyjaciołom.

    Jesteś zdradzoną żoną, która się pociesza, że "tamta" jest nieważna?


    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • mouse_c 17.05.07, 10:21
    Czymze jest jednak pare miesiecy wobec calego zycia.. zwiazek to nie romans, to
    lata chude i grube.. czasami leją sie łzy czasami jest namietnie, czule ,
    czesto to ciezka praca.. nie ma zwiazków idealnych... tylko,ze czesto na
    koniec, porzucona kochanka konczy jako samotna kobieta ew z kotem na
    kolanach... a małzonkowie cieszą się wnukami... tam gdzie jest "cos wiecej"
    zdrada nie rozwala związku..tak myślę ale może sie mylę bo mężatką jeszcze nie
    jestem a kochanką też jeszcze nie byłam:)
  • mouse_c 17.05.07, 10:22
    Kochanką nie byłam i nie będę ..mam nadzieję:)
  • wiesia821 17.05.07, 12:05
    Bo żona to ..ZONA a nie przelotna 'zachcianka' :)
  • piekielnica1 17.05.07, 14:37
    mouse_c napisał:

    > Czymze jest jednak pare miesiecy wobec calego zycia.. zwiazek to nie romans,
    > to lata chude i grube.. czasami leją sie łzy czasami jest namietnie, czule ,
    > czesto to ciezka praca.. nie ma zwiazków idealnych...

    Czyli godzisz się, by mąż miewał kochanki i później do ciebie wracał?

    > ... tam gdzie jest "cos wiecej"
    > zdrada nie rozwala związku..tak myślę ale może sie mylę bo mężatką jeszcze
    > nie jestem

    Tam gdzie jest "coś więcej" o zdradzie nie może być mowy, a jeżeli jest
    zdrada, to żonie się tylko wydaje, że łączy ją z mężem "coś więcej".

    Mężowie wracają, bo ta druga nie jest taka cudowna jak myślał, bo nie chce mu
    się już "tokować" - żona się już przyzwyczaiła, a kochanka oczekuje ciągłych
    zalotów i szalonego seksu - a tu kaput.
    Wraca bo jest wygodny i lubi stabilizację.
    Czym kierują się kobiety przyjmując takiego zdrajcę?
    Pewnie tym samym czym ci wracający.
  • jai_i_moj_zenek 17.05.07, 14:41
    A co to jest to ''cos'' ??
    Czesto mezczyzni chca sobie udowodnic tylko ze sa atrakcyjni nadal i tylko
    dlatego robia skok w Bok!!))
  • kookardka 17.05.07, 12:14
    Święte słowa ;) i takiej właśnie należy się to na co sobie zasłużyła...
    cierpienie i ból - nigdy nie było mi szkoda takich "panienek"


    --
    małe różowe bobaski są śliczne i urocze ...
  • ww_28 17.05.07, 12:24
    Temat stary, jak stary jest świat.. czy mi szkoda kochanek? z jednej strony tak,
    bo: od samego początku sa ofiarami "łowcy". męzczyźni, którzy mają kochanki,
    lubią polować wiec z zalozenia główną atrakcją jest zdobycie ofiary, to facetów
    najbardziej rajcuje, pławią się w widoku kobiety mięknocej z dnia na dzień, pod
    ich urokiem.. na początku stawiającej opór.Z drugiej strony mi ich nie żal bo:
    tyle kobiet w takiej sytuacji było przed nimi.. wrecz krok po kroku slowa po
    slowie przezywających takie same historie... ze ladowanie sie w taki uklad
    swiadczy o ich bezdennej głupociebo nie wiedza chyba ,ze nie ma tu mowy o
    miłosci od samego początku.. Kobiety , które sie karmią takimi bzdetami,
    okłamują sie. A te, które naprawde się zakochuja w zonatych facetach muszą byc
    bardzo samotne, nieszczęsliwe i niedoświadczone albo są wyrachowane i z pełną
    swiadomoscią ładują sie w taki związek z niadzieją ,ze a nóz mi sie uda i żonę
    zostawi albo są poprosto niewybzykane...)
  • kookardka 17.05.07, 12:35
    Pisałam o babkach, ktore wiedzą, że facet jest żonaty.
    Jedne liczą na to, że odejdzie od żony a inne chcą się
    jedynie posolić ... takie france zasługują na najgorsze ;)
    Facet zajęty (żona czy dziewczyna) to koleżanka i tyle ...

    Inaczej wygląda sprawa, gdy trafiają na oszusta i nie wiedzą,
    że facet ma żonę - tu im bardzo współczuję.

    --
    małe różowe bobaski są śliczne i urocze ...
  • ww_28 17.05.07, 12:55
    Moje zdanie nie odnosilo sie do Twojego watku kookardko tylko do głównego tematu:)
    Zgadzam się z Toba jesli chodzi o tych oszustów ,kanalii meskich bo wtedy
    dziwczyna rzeczywiście jest w kłopocie .I takiemu to tylko j..a obciąć!!:):)
    Pozdrawiam
  • kookardka 17.05.07, 13:03
    ja bym je zostawiła ... coś innego bym obcięła ;)


    --
    małe różowe bobaski są śliczne i urocze ...
  • ww_28 17.05.07, 13:13
    Niech zgadnę .Ten najwiekszy Palec:)
  • kookardka 17.05.07, 13:15
    Czasem trzeba być bezlitosnym dla Tomcia Palucha ;)


    --
    małe różowe bobaski są śliczne i urocze ...
  • ww_28 17.05.07, 13:22
    Okrutna jesteś :)
  • literka102 17.05.07, 13:22
    Obiema rencami popisuję się pod postami Tasiemki;0)
  • kookardka 17.05.07, 13:31
    to Ty obiema ręcami potrzymaj to co zostawiamy,
    a ja się za urżnięcie Tomcia zabieram ;)


    --
    małe różowe bobaski są śliczne i urocze ...
  • literka102 17.05.07, 13:57
    "rencami"miało być, a nie "ręcami", no!Celowość tam była dla podkreślenia
    autentyczności wypowiedzi.Rżnij waśćka, wstydu nie oszczędzaj!;0)
  • zielonooka_bez_tyja 17.05.07, 13:56
    n/t

    Gdyby nie pozwalały, więcej Mężów zastanowiłoby się, zanim
    uległoby "impulsowi":)
    --
    Pustką jestem... pustką pozostanę...
  • buszmen33 17.05.07, 13:59
    Rozum im odjeło..
  • literka102 17.05.07, 14:03
    A w którym momencie?Odjęło - bo wracają, czy odjęło - bo ogary poszły w las?;0)
  • zielonooka_bez_tyja 17.05.07, 14:05
    Założenie, że rozum w "tych kwestiach" w ogóle ma coś u Nich do powiedzenia,
    godne jest oddzielnego wątku;)))))
    --
    Pustką jestem... pustką pozostanę...
  • jai_i_moj_zenek 17.05.07, 14:12
    Bo jest tak, że wszyscy mężowie zawsze wracają do żon. A kochanki, te kochające
    naprawdę, są traktowane jak śmieci. Żal mi ich. Bardzo.
  • zielonooka_bez_tyja 17.05.07, 14:16
    Mi nie. Jeśli się wchodzi w Związek (a właściwie, jak jest naprawdę, PRZYGODĘ)
    z żonatym Mężczyznom i myśli się, że On odejdzie od Żony, to... świadczy to o
    szczycie naiwności i głupoty. Wystarczy pomyśleć: gdyby rzeczywiście ta Żona
    była taka beeee i nie do zniesienia i w ogóle strach się bać, to... Facet już
    dawno byłby wolny i DOPIERO WTEDY SZUKAŁBY NOWEJ KOBIETY:)
    --
    Pustką jestem... pustką pozostanę...
  • zielonooka_bez_tyja 17.05.07, 14:18
    Kurczę!! Co mi z tym "MężczyznOM" od wczoraj??:))))))))) MężczyznĄ, oczywiście,
    sorry:)
    --
    Pustką jestem... pustką pozostanę...
  • jai_i_moj_zenek 17.05.07, 14:19
    zielonooka_bez_tyja napisała:

    > Mi nie. Jeśli się wchodzi w Związek (a właściwie, jak jest naprawdę, PRZYGODĘ)
    > z żonatym Mężczyznom i myśli się, że On odejdzie od Żony, to... świadczy to o
    > szczycie naiwności i głupoty. Wystarczy pomyśleć: gdyby rzeczywiście ta Żona
    > była taka beeee i nie do zniesienia i w ogóle strach się bać, to... Facet już
    > dawno byłby wolny i DOPIERO WTEDY SZUKAŁBY NOWEJ KOBIETY:)
    Ale sa faceci ktorzy maja wredne zony ,nie do zniesienia a jednak przy nich
    trwaja( majac kochanki)
  • jai_i_moj_zenek 17.05.07, 14:20
    I nie majac kochanke - bo tacy tez sa))
  • zielonooka_bez_tyja 17.05.07, 14:24
    To nie jest temat o Uzależnionych i Męczennikach;)))
    --
    Pustką jestem... pustką pozostanę...
  • zielonooka_bez_tyja 17.05.07, 14:24
    I to takie rajcujące być Kochanką Faceta - tchórza, który nie umie
    poodjąć "męskiej decyzji" życiowej?? No nie wiem...
    --
    Pustką jestem... pustką pozostanę...
  • jai_i_moj_zenek 17.05.07, 14:31
    Ja nie pisalam czy to ich rajcuje bo nie wiem .
    Facet ktory jest w zwiazku z wredna baba to ktos kto moze sie poswiecil dla
    wychowania dzieci ,no nie wiem ,musieliby sie wypowiedziec tacy mezowie .
  • zielonooka_bez_tyja 17.05.07, 14:33
    Jeśli myśli rzeczywiście o dobru Dzieci, to... Twoim zdaniem lepiej jest
    wychowywać się w chorej atmosferze kłótni i wiecznego pomiatania sobą Rodziców?
    To zdrowo ukształtuje psychikę i obraz Związków w umyśle Dziecka? Czy jednak
    lepiej, gdy Rodzice, niestety, nie są razem, ale przynajmniej nie ma patologii
    na co dzień?
    --
    Pustką jestem... pustką pozostanę...
  • jai_i_moj_zenek 17.05.07, 14:38
    Ja znam takie malzenstwo gdzie nie ma patologii( wyzwisk ,bicia itp) ale zyja
    obok siebie - zyja ze wzgledu na wychowanie dzieci .
  • zielonooka_bez_tyja 17.05.07, 14:45
    Więc uczą Dzieci zimna w przyszłych Związkach. Rodzice (zdrowi Rodzice) w
    oczach Dziecka, to Ci, którzy się kochają (TO jest norma). Każdy inny obraz
    rzutuje negatywnie na budowanie relacji w dorosłym życiu małego Człowieka. W
    tym przypadku, później ma problemy ze zrozumieniem Czyjejś potrzeby okazywania
    uczuć i ich odbioru. Jest okaleczony emocjonalnie, odarty z ciepła.

    Może wrócę do tematu później:) Na razie pozdrawiam i zmykam:)
    --
    Pustką jestem... pustką pozostanę...
  • jai_i_moj_zenek 17.05.07, 14:48
    Ja nie wiem jak ONI to robia ale wiem ,ze dzieci sa zadowolone .Nigdy sie nie
    skarza .Czesto widze ich ( cala rodzine) razem na spacerze itp .
    Tez zmykam pozdr
  • kookardka 17.05.07, 14:12
    Tomcio Paluch na wagary poszedł ;)


    --
    małe różowe bobaski są śliczne i urocze ...
  • trea1 17.05.07, 14:47
    tak_tak_2 napisała:


    > Tak wiec drogie panie kochanki nie liczcie na zbyt wiele ;) I badzcie
    > swiadome swojej pozycjo juz od poczatku :)

    Niestety, nie jest to regułą:(. Moja bliska koleżanka jest właśnie w trakcie
    rowodu a pozew złożyl niewierny mąż...choć ona wybaczyła i walczyła
    bezskutecznie. Bez mrugnięcia okiem przekreślił osiem lat ich wspólnego życia
    by być w ramionach nowej miłości.
  • butterflymk 17.05.07, 14:49
    a dlatego że żałują swoich żałośnie dennego zachowania...
    idioci nie niedza że żońcia najlepiej ugotuje, posprząta, zadba o niego
    i jescze za darmo laskę zrobi :p
    Mam nadzieję że kobiety nie są takie idiotyczne i nie przyjmują ich z
    powrotem ;)
  • angoisse 17.05.07, 15:03
    gdzie mają wrócić, gdy kochanka ich rzuci? :) tylko żona przyjmie z powrotem, a
    mężczyźni traumatycznie znoszą samotność więc świadomość posiadania żony trzyma
    ich jakoś przy życiu...
    Instytucja "żony" jest bardzo ważna, wpisana jest w nią wyrozumiałość,
    cierpliwość, wybaczanie czasem "ponadludzkie", poświęcenie...
    Dlatego nie każda kobieta na żonę się nadaje (mniej lub bardziej świadomie) i
    nie każda chce żoną być.
    ;))
  • yagiennka 17.05.07, 18:32
    Związek z kochanką (jaki związek?) jest zbawienny dla małżeństwa?? Hahaha. A to
    dobre. Jest DESTRUKCYJNY zawsze dla małżeństwa (no chyba że małżeństwo jest
    fikcją i oboje siebie wesoło zdaradzją ale tacy ludzie nie sa normalni). Pewien
    facet, który został zdradzony przez żonę powiedział mi, ze na moment jest
    poprawa ale to zawsze cisza przed burzą i rozpad zwiazku jest tylko kwestią
    czasu. (on jest już po rozwodzie).
    A czemu mężowie wracają? Bo faceci panicznie boją się zmian, lepsza stara bieda
    niż nowa niepewność z nową kobietą. Lepsze poprane skarpetki, ugotowany obiad i
    święty spokój.
  • wiesia821 17.05.07, 18:36
    Amoze nie chodzi tylko o te obiadki ,skarpetki tylko zauwazaja ,ze np, seks z
    żoną był ciekawszy?:):)
  • wininia 17.05.07, 18:43
    Bo ich przyjmujemy.
  • ypsilon 18.05.07, 08:27
    Każdy ocenia kochankę... ona jest winna bardziej lub mniej, a on traktowany
    jest jak dziecko, które nie wie, co czyni. To postawienie problemu na głowie.
    Obie strony są dorosłe, a nawet wszystkie trzy i każdy niech odpowiada za swe
    czyny
  • m_284 18.05.07, 20:53
    A gdzie maja iść ? pod most??:)
  • aroden 18.05.07, 21:19
    istnieje cos takiego - jak powrot do Kochanek?
  • m_284 18.05.07, 21:21
    aroden napisał:

    > istnieje cos takiego - jak powrot do Kochanek?
    Nie istnieje!:)Kochanka to zawsze no 2 ..niestety( dla kochanek)
  • aroden 18.05.07, 21:25
    ale ja w temacie...

    do Kochanek /Kochanki/ to sie idzie...

    z radoscia przewaznie..:)

    a wracac to mozna tylko do zon :)))

    /tez z radoscia, albo i nie/ :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka