Dodaj do ulubionych

Jak Mężczyzna może dogodzić Kobiecie..

05.09.07, 17:31
Nabiera Ją, że chce miłości do końca życia, jak chce tylko
przyr***** - źle, bo kłamca, bałamutnik i w ogóle najgorsza świnia,
co to wykorzystał zakochaną Kobietę,

Jest uczciwy i jasno zgadza się, tudzież proponuje, seks bez
zobowiązań, czasami w pakiecie z fajną Znajomością/Przyjaźnią - też
źle, bo Gostek bez uczuć, jak On tak może korzystać z tego, co Mu
zaoferowano jasno sprecyzowane/przyjęto Jego jasno sprecyzowaną
ofertę.

Przecież, do choinki, wystarczyłoby się nie zgodzić w drugim
przypadku:) O co halo?:):):))
Edytor zaawansowany
  • 05.09.07, 17:35
    Nie wiem jak mezczyzna moze dogodzic kobiecie, ale kobieta moze
    dogodzic mezczyznie w bardzo prosty sposob;
    Nic od niego nie chcac.
  • 05.09.07, 17:37
    co niedawno napisałeś.. Ponoć intrygująca (a więc, jak mniemam, i
    zadawalająca w jakiś sposób Mężczyznę) Kobieta to ta, która ma wobec
    Niego wymagania..:)
  • 05.09.07, 17:41
    Ale to sie , moja droga , odnosilo do ludzi mlodych !!
    A teraz pisze o sobie . :))
  • 06.09.07, 02:09
    ona_28_i_pol napisała:

    >Jak Mężczyzna może dogodzić Kobiecie..

    lepiej zapytaj seksuologa...on najlepiej wie...buhahahaha!
  • 06.09.07, 11:10
    Dla mnie osobnik ktory chce tylko seksu to nie jest mezczyzna.To
    tylko samiec.
  • 06.09.07, 11:16
    Bynajmniej. To Mężczyzna, który w chwili obecnej nie ma ochoty na
    coś poza seksem. Musi mieć zawsze chęć i możliwości wejścia w
    Związek? A jeśli nie, to ma być mnichem?? Poza tym coś Ci umknęło
    zdajsie.. w tamtym wątku, to Lala chciała luźnego Związku z tylko
    seksem, Facet jedynie przyjął Jej warunki.. Więc co? Jest tylko
    samicą koleżanka Lala?
  • 06.09.07, 11:32
    Tak Lala była wtedy samicą jak najbardziej.Problem sie pojawił bo
    zaczeła być w stosunku do niego kobieta a on sie usamczył albo
    raczej był samcem ktory wczesniej grał mężczyzne.
  • 06.09.07, 11:36
    Nie. Problem pojawił się wtedy, jak Ona słowa przestała dotrzymywać,
    mając jednocześnie wąty do Niego, że On się słowa trzymał..
    Myślisz, że jak nagle w banku oświadczysz, ze od dziś Ci się nie
    podoba spłacać kredyt i potraktujesz resztę, jako bonus od banku, to
    oni powiedzą "ależ nie ma sprawy, dostosujemy się do Pani
    życzenia"?:))
    Albo się dotrzymuje umów, albo robi z gęby cholewę, zachowując się
    jak dzieciuch:) I jeszcze ma się pretensję do Tego, który akurat
    umowy trzyma się we wszystkich punktach:)
  • 06.09.07, 11:42
    Upraszczasz.
    Cięzko powiedzieć ze "ona ma pretensje" raczej odebrałam to tak ze
    jest jej zal i smutno ze sie porypało.
    Jezeli ma pretensje to chyba raczej o to ze on swoim wyjatkowo
    cieplym czulym zachowaniem rozkochal ją w sobie.
  • 07.09.07, 09:58
    Ty upraszczasz:) Ona nie jest psem, żeby Ją rozkochał ciepłem.
    Miłość nie zależy od Kogoś, tylko od nas. Jeden może nam płatki róż
    pod nogi sypać i nic. Drugi, traktować jak szmatę, a i tak Go
    kochamy niespełnionym uczuciem.

    A jeśli o Oną idzie, to.. nic się nie porypało, wszystko jest bez
    zmian - luźna Znajomość z fajnym seksem:) Tylko Ona szuka dziury w
    całym:)
  • 07.09.07, 11:24
    Chwila , chwila ......
    Musze sie dołączyc do tej dyskusji bo troche przybrała zły kierunek.
    Cały czas o umowie, o dostosowaniu sie bo jak nie to spaduwa, ze to
    ja niedotrzymałam warunków.... Ale tak byc nie moze,ze bedziemy tak
    to traktowac, ze musimy spełnic wszystkie warunki, punkty, bo jak
    nie to waszystko idzie w łeb...a co jak pojawi sie cos czego nie
    jest sie w stanie przewidziec, a jest to bardzo istotny czynnik-
    jakim jest uczucie.....?????? to co miałam przewidziec na poczatku
    znajomosci ze moze pojawi sie taka ewentualność, i znowu ustalic
    plan działania????? ja byłam z nim bo było mi dobrze, bo czułam sie
    dobrze, a nie dlatego ze tak ustalilismy
  • 07.09.07, 11:29
    Ale jednocześnie nie masz podstaw do jakichkolwiek pretensji do
    Niego, bo On poczuć więcej NIE MUSIAŁ.. Układ wedle umowy Mu
    odpowiadał, przyjął go i już. Zmian w planach nie miał widocznie,
    bo.. mieć nie musiał, prawda?
  • 07.09.07, 11:45
    ale ja nie mam do niego pretensji, ok mógł mi tylko tyle dac i jakos
    to znosze. Apropo "umowy" jesli juz mowa o tym bo została ona
    strasznie rozdmuchana, to były tylko moje słowa, ze ja boje sie
    zaangazowac, ze sie sparzyłam i przyjał to do wiadomości,nic nie
    zadał ode mnie,ale nie myslałam ze to jest tez jego warunek, jak sie
    okazało :)
  • 07.09.07, 12:11
    Przyjął więc Twoją wersję owej umowy - zaakceptował bez poprawek:)
    Widzisz.. pomyśl, jakbyś się czuła, gdyby On wtedy powiedział "nie,
    bo ja chcę więcej.. chcę się zaangażować".. nie zgodziłabyś się. A
    teraz Go sumujesz (i Jemu podobnych), jako Kobieciarza.. wybacz, ale
    to nie fair:)
  • 06.09.07, 13:46
    spotkanie_z_diablem napisał:

    > ona_28_i_pol napisała:
    >
    > >Jak Mężczyzna może dogodzić Kobiecie..
    >
    > lepiej zapytaj seksuologa...on najlepiej wie...buhahahaha!


    Dodałbym jeszcze psychologa ! a moze nawet psychiatre? haha
    poz
  • pablo.war napisał:

    > > lepiej zapytaj seksuologa...on najlepiej wie...buhahahaha!
    >
    >
    > Dodałbym jeszcze psychologa ! a moze nawet psychiatre? haha
    > poz

    ej, nie pisz tak...hehe, bo się bełchatowianka na ciebie obrazi...buhahahaha!
  • 06.09.07, 13:57
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.09.07, 14:03
    ej_ty_masz_kal_na_wardze napisał:


    >
    > ej, nie pisz tak...hehe, bo się bełchatowianka na ciebie obrazi...buhahahaha!

    nie, no co ty?!!!ja pisze tak ogolnie:)
  • 06.09.07, 15:17
    pascal chyba kocha sie w belchatowiance i o mnie zazdrosny jest bo
    ja tez sie w niej kochamm ale ona woli lwy i dala mi kosza hahahah
  • 06.09.07, 18:50
    Przecież to jasne.To kobieta musi mu powiedzieć co i jak ma
    robić.Oni są bardzo niedomyślni,albo takich udają.
    -- ====================================
    Są ptaki,którym się wydaje,że ruchem swoich skrzydeł powodują
    wiatr. =======================
  • 07.09.07, 09:59
    No i Ona Mu powidziała.. a potem zmieniła zdanie i się dziwi, że
    piesek się dostosować nie chce:)
  • 07.09.07, 10:27
    No cóż, ja myślę, że w tej sytuacji bez pretensji powinna
    powiedzieć, że jej się odmieniło ( bo przecież nie mogła
    tego przewidzieć na samym początku) i ustalić nowe warunki
    tej znajomości. Jeśli z jego strony nie ma nic, to wyjścia
    są dwa : kontakty jedynie koleżeńskie albo zakończenie
    znajomości i urwanie kontaktu, bo po co ona ma się dobijać.
    Ja bym wybrała tę drugą opcję.
    --
    dzielnie zniosę deszcz, bo chcę oglądać tęczę ...
  • 07.09.07, 10:37
    No właśnie. Wyjścia są dwa, które podałaś, a Ona wyjściem uczyniła
    żal i pójście do łóżka po raz kolejny, zamiast uczciwej rozmowy..
    więc o co pretensje? Przecież Facet Jej w myślach nie czyta..
    Trafili do łóżka, więc odbiór dla Niego jest jasny - tego właśnie
    chciała. Skoro to było po przerwie, to wygląda to teraz tak, jakby
    sobie przemyślała całośc i doszła do wniosku, że fajny seks to
    właśnie to, czego oczekuje od Ich relacji. Naprawdę trudno
    wywnioskować coś innego na podstawie Jej POSTĘPOWANIA, bo MÓWI co
    innego, fakt - ale On widzi postępowanie, nie myśli niewypowiedziane.
  • 07.09.07, 13:50
    nie wiem jak może dogodzić (bo to chyba niemożliwe w pełni)
    ale wiem jak może dogadać kobiecie ;PPP

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.