Dodaj do ulubionych

kota ogonem

18.08.08, 14:41
zamiast zaplanować wpierw ślub, planują wspólne zamieszkanie na
dziką stoppę. Potem płaczą, ale już rozdzielnie:
jedno, nad nadmiernie wielkimi alimentami,
Drugie - nad dzieckiem, którego nie chciałaby mieć.

Skąd my to znamy ??/;d;p
Edytor zaawansowany
  • 18.08.08, 15:10
    to w wypadku slubu daja potem/trzeba placic wieksze alimenty? :)
  • 22.08.08, 16:46
    obrotowy napisał:

    > to w wypadku slubu daja potem/trzeba placic wieksze alimenty? :)
    = dziecko musi z czegoś żyć
  • 21.08.08, 17:57
    tygrysio_misio napisała:

    > bo oczywiscie slub cos zmienia...tak jakby nie moznaby tego bez papierka z urze
    > du
    >

    Mysle, ze zycie na kocia lape, bez slubu to w pewnej mierze zalozenie z gory, ze
    zwiazek moze sie kiedys tam rozpasc. A jesli jest choc cien takiego zalozenia,
    to szansa, ze sie zwiazek rozpadnie jest duza. W przypadku slubu (slubowania)
    ludzie przyrzekaja, ze beda ze soba do smierci, a wiec jesli robia to szczerze
    nie zakladaja rozpadu. I szansa na trwalosc zwiazku jest wieksza. Tak to sobie
    tlumacze. Pozdrawiam


    --
    frisky2
  • 22.08.08, 16:48
    ludzie sobie przyrzekaja, że dołożą wszelkich starań aby małżeństwo było zgodne,
    szczęsliwe i trwałe. O śmierci tam mowy nie ma.
    Każdy rozsądny człowiek musi przyjąć założenie, że związek może się rozpaść. Tak
    samo jak przyjmujemy, że może nam sie zdarzyć wypadek samochodowy. Świadomosć
    tego nie zwiększa ryzyka, wręćz przeciwnie.
  • 22.08.08, 22:42
    madnouse napisała:

    > ludzie sobie przyrzekaja, że dołożą wszelkich starań aby małżeństwo było zgodne
    > ,
    > szczęsliwe i trwałe. O śmierci tam mowy nie ma.
    > Każdy rozsądny człowiek musi przyjąć założenie, że związek może się rozpaść. Ta
    > k
    > samo jak przyjmujemy, że może nam sie zdarzyć wypadek samochodowy. Świadomosć
    > tego nie zwiększa ryzyka, wręćz przeciwnie.


    Zalezy o jakim slubie mowisz. Jak o cywilnym to jasne. Ale tego nie traktuje jak
    slubu.
    Gdybym zakladal ze kiedys moge sie rozejsc z zona, to bym nie bral slubu. A
    zreszta cale slubowanie byloby niewazne, bo nieszczere.
  • 23.08.08, 07:02
    madnouse napisała:

    > ludzie sobie przyrzekaja, że dołożą wszelkich starań aby
    małżeństwo było zgodne
    > ,
    > szczęsliwe i trwałe. O śmierci tam mowy nie ma.
    > Każdy rozsądny człowiek musi przyjąć założenie, że związek może
    się rozpaść. Ta
    > k
    > samo jak przyjmujemy, że może nam sie zdarzyć wypadek samochodowy.
    Świadomosć
    > tego nie zwiększa ryzyka, wręćz przeciwnie.

    = dodam: pomysł na intercyzę jest najlepszym tego dowodem.
    pozdrawiam./;d
  • 22.08.08, 16:50
    frisky2 napisała:

    > tygrysio_misio napisała:
    >
    > > bo oczywiscie slub cos zmienia...tak jakby nie moznaby tego bez
    papierka
    > z urze
    > > du
    > >
    >
    > Mysle, ze zycie na kocia lape, bez slubu to w pewnej mierze
    zalozenie z gory, z
    > e
    > zwiazek moze sie kiedys tam rozpasc. A jesli jest choc cien
    takiego zalozenia,
    > to szansa, ze sie zwiazek rozpadnie jest duza. W przypadku slubu
    (slubowania)
    > ludzie przyrzekaja, ze beda ze soba do smierci, a wiec jesli robia
    to szczerze
    > nie zakladaja rozpadu. I szansa na trwalosc zwiazku jest wieksza.
    Tak to sobie
    > tlumacze. Pozdrawiam
    >
    > Wzajemnie; niby tak; czasem jak oboje bezrobotni a chcą być
    razem - pomieszkują; bo jak inaczej
  • 22.08.08, 16:47
    tygrysio_misio napisała:

    > bo oczywiscie slub cos zmienia...tak jakby nie moznaby tego bez
    papierka z urze
    > du
    > prawnie tak; a bez tego czkawką potem się odbija
    >
  • 19.08.08, 17:58
    własnie, skad to znasz?? :)))
    --
    - co pani umie robić?
    - wszystko
    - a wygląda panie jakby, jakby nie umiała nic
  • 21.08.08, 16:25
    z obserwacji..., tylko z teggo oo ../;d;p
  • 21.08.08, 16:42
    kazanie jakieś?
    --
    - co pani umie robić?
    - wszystko
    - a wygląda panie jakby, jakby nie umiała nic
  • 22.08.08, 16:44
    lacido napisała:

    > kazanie jakieś?
    = do nieba piechotą nie chodzę, bo mi nie po drodze..." /;d
  • 22.08.08, 22:23
    no_okki napisał:

    > lacido napisała:
    >
    > > kazanie jakieś?
    > = do nieba piechotą nie chodzę, bo mi nie po drodze..." /;d

    z tymi od kazań tak już jest że do nieba im daleko :)))
    --
    - co pani umie robić?
    - wszystko
    - a wygląda panie jakby, jakby nie umiała nic
  • 23.08.08, 07:00
    lacido napisała:

    > no_okki napisał:
    >
    > > lacido napisała:
    > >
    > > > kazanie jakieś?
    > > = do nieba piechotą nie chodzę, bo mi nie po drodze..." /;d
    >
    > z tymi od kazań tak już jest że do nieba im daleko :)))
    = hehe...facio musi być facetem na każdą okolicznośćc../;d;p
  • 21.08.08, 16:31

    Okki, nie kota ogonem, lecz na kocią łapę ;)))

    --
    Pmiśki - gatunek przyjazny dla wszystkich gryzoni ;)

    moja gawra
  • 21.08.08, 16:36
    Witaj Kosmatku; wiem, co gadam:
    kolejność rzeczy młodzi odwracają kota ogonem;
    Przedwczesne wspólne zamieszkanie, a potem się obaczy...[z
    dzieckiem - intruzem ]]
  • 23.08.08, 13:15
    no_okki napisał:

    > zamiast zaplanować wpierw ślub, planują wspólne zamieszkanie na
    > dziką stoppę. Potem płaczą, ale już rozdzielnie:
    > jedno, nad nadmiernie wielkimi alimentami,
    > Drugie - nad dzieckiem, którego nie chciałaby mieć.
    >
    > Skąd my to znamy ??/;d;p
    a co ma ślub czy konkubinat do wysokości alimentów? a JAK NIE CHCIAłA MIEć TO
    JEST XXI WIEK!!!!!!!!!!!! a jak się się robiło to bez zabezpieczenia to powinno
    się mieć wyobraźnię, że gdzie drwa się rąbie to wióry lecą!!!!!!!!!!

    --
    By dosięgnąć niemożliwego marzenia, spróbuj zasnąć

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.