• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Sex z kobietą w ciąży - męski punkt widzenia? Dodaj do ulubionych

  • 02.11.08, 23:20
    Chcę zapytać jak jest męski punkt widzenia na sex w czasie ciąży.
    Moja ciąża przebiega całkowicie prawidłowo i nie ma żadnych przeciwwskazań, świetnie wyglądam, jestem tak samo szczupła jak przed ciążą, tylko brzuszek rośnie:) Jestem w drugim trymestrze i jak normalna kobieta czasem mam ochotę... Natomiast mój M patrzy na mnie z brzuszkiem i mówi: "wiesz ja nie mam dziś ochoty". Niedawno powiedział mi, że z kobietą w ciąży nie potrafi i w pornografii taka tematyka znajduje się koło dewiacji typu ze zwierzakami itp...
    Po prostu w ogóle go nie pociągam. Nie potrafi dostrzec piękna ciała kobiety z brzuszkiem. Jest mi przykro, bo przecież ja w tej chwili to nie inkubator, ale normalna laska, która potrzebuje bliskości ciała ukochanego... i akceptacji mnie jako kobiety pełnowartościowej.
    Jeśli któryś z Panów ma za sobą czas ciąży swojej kobiety, to napiszcie jakie podejście do tego mieliście. Może moja sytuacja nie jest odosobniona a może wręcz przeciwnie...
    Edytor zaawansowany
    • 02.11.08, 23:24
      Chcesz, zeby facio wymachiwal fujara pare centymetrow
      od twarzy waszego dziecka - i uwazasz to za normalne?

      --
      Zbyt malo wiem, by byc niekompetentnym. / Woody Allen
    • 02.11.08, 23:35
      myslisz,ze dostaniesz odpowiedz?

      a zadam Ci pytanie... jak to u was bylo z seksem w czasie okresu? chetnie czy nie??


      --
      Zdesperowany Królik
      • 02.11.08, 23:49
        W ogóle w czasie okresu nie było.
        Czy myślę, że dostanę odpowiedź: ja tylko pytam facetów, których laski były w ciąży (przecież ktoś chyba ma dzieci na tym świecie!) - jak to było wtedy z ich sexem - czy to jakiś temat tabu?
        • 03.11.08, 00:16
          no widzisz.... u Ciebie nie bylo..pewnie sie brzydziliscie albo cos w tym
          stylu... nie wazne czy Ty czy on

          ja jednak rozmawialam z wieloma ludzmi lubiacych to nawet bedziej niz seks
          miedzy okresami...

          jaki z tego wniosek?

          gdybys otrzymala odpowiedz od takiego co lubi...to co bys zrobila?

          a jakbys otrzymala od takiego co nie lubi... to co bys zrobila??

          wiesz zapewne,ze ludzie maja rozne preferencje...nic nie jest zle poki jest
          akceptowane przez obie strony...

          Twoj maz nie akceptuje... i koniec gatki...

          Ty pewnie nie akceptowalabys bicia w zoladek... a jakby ktos napisal,ze lubi to
          to co bys zrobila? traktowalabys to jako wyznacznik?


          --
          Zdesperowany Królik
          • 03.11.08, 11:40
            tygrysio_misio - chcę się zorientować jak to z tym jest tak z czystej socjologicznej ciekawości, bo z brakiem seksu się pogodziłam, kupiłam wibrator i jakoś przeżyję ;)
            A z drugiej strony: jego brak chęci muszę akceptować a mojej chęci on nie musi?
            • 04.11.08, 11:05
              ale Chamy na tym forum się wypowiadają.

            • 05.02.10, 22:01
              Tak to już jest, że brak chęci należy akceptować. Pomyśl sama czy wolałabyś, aby
              czyjaś chęć była ważniejsza od Twojej niechęci...
          • 04.11.08, 17:48
            A tygrysio - oczywiście - ma znów problemy z rozumieniem słowa pisanego (aż
            strach myśleć, jak interpretuje słowo mówione...)... Autorka chciała jedynie
            dowiedzieć się, czy jest - bądź nie - przypadkiem odosobnionym. Zapytała także o
            poglądy mężczyzn na temat atrakcyjności kobiety w ciąży.
            Twoja odpowiedź jak zwykle nie wniosła niczego wartościowego, sensownego, a tym
            bardziej mądrego...

            Przepraszam autorkę pytania za wtręt - nie znoszę poziomu prezentowanego przez
            "tygryska" i jej podobne... "Tygrysek" (lub któraś z klanu) zapewne niezwłocznie
            ustosunkuje się do mojej wypowiedzi w sposób, który z całą pewnością po raz
            kolejny zadziała na jej niekorzyść, ukazując jej żałosny poziom intelektualny.
            W tym miejscu obiecuję, że nie zareaguję więcej na bezwartościowe uwagi wyżej
            wymienionej (wraz z jej popleczniczkami).

    • 03.11.08, 06:15
      kobieta w ciazy to nadal kobieta.. mozna miec satysfakcjonujacy
      seks, moze ciut bardziej ostroznie, nawet z kobieta w ciazy mozna
      uprawiac namietny czy jak kto lubi ..ostry seks.

      Osobiscie to mi podoba sie typ ponetnej mamuski w wieku 25-35 lat...
      • 03.11.08, 08:52
        widze jedno rozwiazanie, sex analny..
        --
        hej suczki, znam wasze sztuczki..
    • 03.11.08, 12:01
      Jako ze na tym forum dominuja stare panny a ja jestem na tym forum
      jednym z niewielu "normalnych" facetow (tj zona, dzieci, pies itd)
      czuje sie w obowiazku udzielic kompetentej odpowiedzi opartej o moje
      doswiadczenia:
      1szy trymestr - zero seksu - zyganie gdzie popadnie;
      2gi trymestr - super seks - Moja Pani z brzuszkiem to bogini seksu.
      Mniam.
      3ci trymestr - my to robilismy choc juz rzadziej, bo po prostu zonie
      bylo coraz ciezej.
      • 03.11.08, 14:06
        i ja się podzielę doświadczeniem ale z kobiecego punktu widzenia
        moja ciąża również przebiegała bezproblemowo, żadnych mdłości,
        zawrotów głowy itp., i również do 6 miesiąca praktycznie trzeba było
        się dopatrywać brzuszka - byłam szczupła tylko wyglądałam zdrowiej ;)
        a z seksem raczej nie było problemów, na pewno na początku robiliśmy
        to jak dotychczas, dopiero około 7 - 8 miesiąca sama zaczęłam czuć
        się ociężała i nie tak atrakcyjna jak dotychczas, no i ochotę miałam
        mniejszą poprzez to
        oczywiście tez mi się zdawało że mój partner uważa mnie za nie tak
        pociągającą jak dotychczas, i choć zaprzeczał ja i tak wiedziałam
        swoje
        nawet tydzień przed porodem kochaliśmy się, położna mi radziła robić
        to jak najczęściej

        co myślę o Twoim przypadku?
        hmmm rozumiem że cię to irytuje, sama byłabym sfrustrowana, lubię
        seks a fakt bycią kobietą w stanie błogosławionym wcale nie
        pomniejsza potrzeby roozładowania napięcia seksualnego
        kurcze! przecież dowiedziono nawet naukowo iż seks w czasie ciąży
        jest bardzo zdrowy dla płodu (chyba że są jakieś sytuacje nietypowe -
        zagrożona ciąża), podczas zbliżenia wydzielają się hormony
        odpowiedzialne za dobre samopoczucie i one docierają też do Twojego
        dziecka
        nie mówiąc już o tym że to Twoje nastawienie i to jak psychicznie
        przechodzisz ciąże ma wielki wpływ na odczucia maleństwa, ono
        odczuwa nasze emocje już kiedy jest w brzuchu
        także nic tylko się kochać i kochać
        cóż rób więc to sama ale mężczyznę zapytaj czy kiedy on już będzie
        wieku, że nie zawsze będzie mógł, to też powinnaś z niesmakiem
        odwrócić się od jego potrzeb..

      • 03.11.08, 15:13
        Bardzo dziękuję Wam za odpowiedź.
    • 03.11.08, 14:18
      Teraz jesteśmy w końcówce drugiego trymestru. Brzuszek spowodował
      tylko to , że kochamy się bardziej delikatnie. W pierwszym
      trymestrze kochaliśmy się rzadko, ale też się zdarzało. Dla mnie
      żona jest cały czas atrakcyjna choć jest okrąglejsza, opory jakie
      mam wynikają tylko z obawy przed zrobieniem krzywdy dziecku, a nie z
      jej wyglądu w ciąży.
      • 03.11.08, 15:14
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Cieszę się, że ktoś ma takie podejście do tego tematu.
        • 04.11.08, 11:21
          Sorry, jestem kobieta, ale wtracam sie :)
          W pierwszej ciazy ja mialam przecietna ochote, maz troche gorsza.
          Juz wtedy mowil, ze brzuszek go nie pociaga. W drugiej ciazy mialam
          taka faze na seks jak nigdy w zyciu, a on - dno. Troche i tak
          robilismy, ale dla mnie bylo ciagle za malo. Potem male dziecko -
          wiadomo, kobiecie chce sie tylko spac, bo karmi, bo budzi sie w
          nocy, bo caly dzien nosi, przewija, przytula malucha, albo pracuje,
          a w domu tez nie moze odpoczac; nie ma owulacji, sluzowka cienka,
          slowem, nic przyjemnego. Ale minelo, przeszlo, teraz jest fajnie,
          oboje mamy ochote.
          Natomiast maz przyjaciolki wrecz bardziej pozada kobiety w ciazy,
          jego zdaniem sa bardziej kobiece. :)
          • 04.11.08, 14:44
            Noemip to pocieszające, bo już zaczynam tracić nadzieję, że kiedykolwiek będziemy jeszcze cieszyć się sexem...
    • 04.11.08, 15:55
      hm, w ciazy mielismy zupelnie normalne sex life,
      prawie do konca, nawet lepsze bo bez stresow i bez zadnych zabezpieczen i to
      napewno bogatsze niz po ciazy,
      kiedy zmeczenie daje sie we znaki...

      widze, ze poniektorzy nie znaja sie na anatomii
      nie ma zadnych przeciwskazan (o ile wszystko przebiega normalnie)
      do tego plod jest calkowicie odzielony za szyjka macicy (zakorkowana czyms co
      sie nazywa czopem sluzowym o ile dobrze pamietam)


      --
      Meet Your Meat
      www.meat.org
      • 04.11.08, 18:06
        silling napisał:
        > hm, w ciazy mielismy zupelnie normalne sex life,
        > prawie do konca,

        No, wreszcie ktos normalny :P. A juz oczami wyobrazni widzialam
        biedne dziecie atakowane tatusiowym ptakiem, hehe ;).
        My tez sie chcielismy "wykochac na zapas", bo po porodzie wiadomo -
        przerwa....
        --
        Charty
        Ola i Wiktor
        • 05.11.08, 11:11
          sacasa ja tylko tak z doswiadczenia (nie swojego na szczęście bo u mnie
          chudzielca w ciązy rósł brzuszek ale i pupa i piersi i mój mąż ganiał mnie po
          domu dwa razy dziennie bo uwielbia duże piersi), niech ci do głowy nie przyjdzie
          z nim rodzic. moda na porody rodzinne na pewno skloni cię do tego ale ja
          szczerze odradzam. przykład: trzy pary, bzykające się jak krókliki przed ciążą,
          w ciąży zero seksu - panowie nie mieli ochoty/bali się o dziecko/odstręczał ich
          brzuch. wszystkie trzy panie uparły się jak osły na porody rodzinne, no i
          tragedia. mają teraz dzieci od 2 do 4 lat i dwie z tych par sa juz po rozwodzie
          (z powodu braku seksu a w konsekwencji zdrady), trzecia jeszcze się buja ale
          wkrótce się posypie. otóz panowie oswiadczyli po porodzie , że teraz to juz w
          ogóle oni mają przed oczami rzeznię, krew, śluz i inne wydzieliny i ze niestety
          nie mogą współżyc. wynika z tego, ze im facet mniej chętny na seks w ciązy tym
          gorzej znosi poród rodzinny. jesli zalezy ci na odzyskaniu dawnego zycia, nie
          bierz go ze sobą.
          • 05.11.08, 15:23
            zamszowa - dzięki za ostrzeżenie. Ale i tak go biorę na poród. Trudno, będzie to przeżywał ze mną. Wiem jak faceci, którzy nie byli przy porodzie nie są w stanie docenić tego co dla życia dziecka zrobiła kobieta. Co będzie, to będzie, ale nie chcę tych trudnych chwil porodu spędzać bez najbliższej mi osoby...
            • 06.02.10, 05:39
              Jak to "biorę go"? Przecież, ja zawsze chciałem być przy porodzie, nie wyobrażam sobie innego scenariusza. Rozmawiamy ze sobą... znasz mnie bardzo dobrze - czemu tak piszesz?
              Zamszowa, a Ty daruj sobie dobre rady - dobrze?
    • 05.11.08, 13:10
      Sex z kobietą w ciąży, murzynką, szympansicą, koniem, osłem,
      nekrofilia, pedofilia, to wszystko sa dla mnie takie same zboczenia.
      Są ludzie, których to kręci ale to zwykli sboczeńcy :)
      • 05.11.08, 15:28
        tak, tak, a homoseksualizm to choroba... żałosne anduano
    • 05.11.08, 15:16
      No a ja miałem jak Twój mąż. Ale ona nie była dla mnie mniej atrakcyjna. Po
      prostu zawsze czułem, że jest z nami ktoś trzeci i z seksu nici. Przytulanie,
      głaskanie etc ale nic poza tym.
      • 05.11.08, 15:33
        katz3 - tak nawiązując do tego co napisała zamszowa: czy byłeś przy porodzie i czy zdarzyło się, coś o czym ona napisała? Czyli czy pojawiła się jakaś niechęć do kobiety po tym co widziałeś?
        • 05.11.08, 15:46
          Właśnie przed chwilą wypowiadałem się o tym w innym wątku. Nie byłem przy porodzie.
    • 05.11.08, 16:06
      lubię i robię
    • 05.11.08, 16:11
      Ze swoją kobietą - nie widzę problemu.
      Natomiast "cudza" - w takim wypadku kobieta w ciąży jest dla mnie kompletnie
      aseksualna. Widać sporo zwierzęcych odruchów we mnie zostało.
    • 16.03.09, 08:01
      Powiem tobie że sex w ciąży to jest to,coś innego odbiegającego od codziennego
      pieprzenia,jest super
    • 16.03.09, 09:48
      Kobieta w ciąży jest bardzo pociągająca, nawet własna.
    • 16.03.09, 13:42
      To że teraz gościu nie chce cie dotykać to nic w porównianiu do tego gdy nie zechce zbliżyć się do ciebie po ciąży. Dopiero wtedy będziesz wyć...
    • 16.03.09, 22:44
      Ja również uważam ze to chore że kręcą pornole z ciężarnymi. Jak one
      mogą to robić , nie pojęte to dla mnie. No ale ze swoją kobietą
      powinien sie przemóc , wkońcu to przez niego ci ten brzuch rośnie..
    • 17.03.09, 00:32
      Nie bardzo wiem, na czym polega:[cytat]''piekno ciala kobiety z
      brzuszkiem'':(((
    • 17.03.09, 10:51
      brrrr...
    • 19.03.09, 08:44
      postuluje...wywiezienie kobiety ciezarnej do osrodka odosobnienia(moze byc SPA,z
      full obcja),z zakazem widywania "wrazliwego"meza:-)
      powrot do domu,dwa miesiace po porodzie,jak juz dojdzie do formy i dalej bedzie
      mogła "słuzyc"swemu panu:-DD
      pozdrawiam zniesmaczonych mezow...;-))
    • 19.03.09, 11:08
      sacasa napisała:

      > Chcę zapytać jak jest męski punkt widzenia na sex w czasie ciąży.

      Nie wiem, robię wszystko, żeby nigdy nie musieć sprawdzać jak to jest...


      --
      don't tell me how to live my life and don't ever stop the music
    • 19.03.09, 14:20
      dla jednych kobieta nosząca ich (w większości przypadków) dziecko jest seksi a
      dla innych nie :)
      --
      Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
      odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
    • 19.03.09, 15:29
      gdyby w ciąży dobre roochanko było niewskazane (matka natura, Pan Bóg, wielki
      wybuch ***) założyłby w procesie ewolucji/stworzenia zarastanie ciipy w okresie
      ciąży. A skoro się tak nie dzieje, to ru...ie jest jak najbardziej wskazane i
      pożądane (w dosłownym tego słowa znaczeniu). Tym samym gdybyś była w silnej
      potrzebie - wal jak w dym, mnie tam ciążowy brzuszek podniecić się nie
      przeszkadza :-)




      *** wybrać co komu pasuje
      --
      vae victis !
      • 05.02.10, 22:10
        zgoda :)
      • 06.02.10, 04:45
        Proponuję kolego żebyś zainteresował się kobietami które nie są w związkach, a zanim wygłosisz kolejną "mądrą" opinię zorientuj się wcześniej w temacie.
    • 05.02.10, 21:29
      No i jestem tu po ponad roku... Co mogę napisać? Po porodzie sytuacja się odwróciła: to ja nie miałam ochoty na sex przez całe 11 miesięcy karmienia, bo piersi dla nie nie miały funkcji seksualnej i jakoś reszta ciała też odmawiała... Natomiast po odstawieniu Małego od piersi sex jest nawet lepszy niż przed ciążą.

      Drugi wątek: czy on będzie się mnie brzydził, bo był przy porodzie - okazało się, że nie, choć poród przeżył mocno...!

      No i trzecia sprawa, która wyniknęła niedawno: i tak sprawy w naszym związku zaczęły toczyć się nie najlepiej... Życie lubi nas zaskakiwać...
      • 10.02.10, 11:15
        zapraszam do ciekawych filmików z dziewczynami rodzącymi na ulicy
        direct.streetrivals.de/beg? polecam
      • 16.03.10, 00:28
        Współczuję w takim razie Twojemu małżonkowi. Może to zbok?
        --
        Pozdrawiam pozytywnie zakręconych!
    • 06.02.10, 04:36
      Czuję, że powinienem się do tego odnieść.
      Rozumiem, że chciałaś się dowiedzieć jakie mają zdanie na ten temat inni faceci ale rozmawialiśmy nie raz na te tematy. Ja nie jestem pierwszym lepszym tylko Twoim mężczyzną. Powinnaś uszanować mój punkt widzenia.
      Niepotrzebnie napisałaś o tym zboczeniu bo powiedziałem tak jak już mnie bardzo naciskałaś... za bardzo.
      Być może nie powinienem tego mówić. Jeśli Ty nie masz ochoty to nigdy nie naciskam - wystarczy mi raz powiedzieć.

      Nie podnieca mnie widok ciężarnej kobiety. Świadomość, że w środku jest dziecko i mam się tam pakować jest trochę dla mnie przykra. Zawsze czułem niechęć do np. sztuki która epatuje płodami. Wiem, że jest tam mały człowiek któremu coś się śni, który się porusza, słyszy i czuje. Mówi się, że kobieta w ciąży to święte naczynie - tak to widzę.
      Na początku ciąży było dużo sexu, a w miarę zaawansowania wybierałem takie pozycje żeby jej (ciąży) nie widzieć, ale sex był. Ostatnie miesiące sobie odpuściłem ale co to znaczy wobec sexu który miałaś przez 17 lat naszego związku. Bałem się też, że mogę coś uszkodzić, spowodować wcześniejszy poród - jesteś bardzo delikatna.
      Kobieta w ciąży to nie tylko brzuch ale i piersi, talia, zmienia się cała figura (nie byłaś tak samo szczupła), dla mnie ważna jest figura. Mówiłem Ci, że tylko o to chodzi. Po ciąży było więcej sexu niż przed, a odkąd przestałaś karmić i masz większą ochotę kochamy się codziennie, a często nawet dwa razy dziennie.
      Dużo razy kochaliśmy się w czasie okresu - na wampirka :) - już nie pamiętasz? Nie wiem czemu tak napisałaś. Prawdą jest, że wolę sex normalnie chociażby ze względów czysto technicznych. Poród faktycznie bardzo przeżyłem ale w sensie pozytywnym - żeby była jasność.

      Co do trzeciej sprawy to nigdy nie czytałem tego co piszesz w internecie ale już niczego nie jestem pewien nawet tego, że to moje dziecko. Wcześniej widziałem tylko podobieństwa, a teraz same różnice. Moja droga nie zdajesz sobie sprawy jak to boli. Ja też nigdy bym nie przypuszczał. Wobec tego ten temat wydaje mi się nieistotny.
      • 06.02.10, 11:35
        Temat odświeżony, ale miałem i tak coś napisać. Właściwie mnie wyręczyłeś. :)
        Mam podobny punkt widzenia. Kobieta w ciąży jest dla mnie jakaś aseksualna
        właśnie ze względu na świadomość tego że jest tam jeszcze dziecko. Przyznam, że
        zawsze miałem w takiej sytuacji ambiwalentne odczucia. Jakaś wewnętrzna
        sprzeczność, z jednej pożądanie, a z drugiej takie poczucie troski o nich.
        Myślę, że ten "opór" bierze się ze sposobu patrzenia na kobietę nie jak na
        kawałek mięsa, ale konkretną osobę, kogoś najdroższego. Poczucie iż powinno się
        zapewnić bezpieczeństwo głównie.

        Zahaczasz o trochę osobistych rzeczy, które może nie warto było pisać na forum.
        Nie będę tego komentował, ale chciałbym życzyć Wam obojgu... hmm... może po
        prostu szczęścia.
        --
        www.youtube.com/watch?v=WKaVq8Re9G8&NR=1
        • 06.02.10, 14:41
          Nigdy by mi do głowy nie przyszło żeby poddawać takie sprawy pod głosowanie w internecie i sugerować się zdaniem obcych ludzi. Dla mnie cały ten wątek to są bardzo osobiste sprawy których wolałbym tu nie zobaczyć, ani nigdzie indziej. Jeśli jednak już jesteśmy szczerzy to bądźmy do końca.
          Przedstawiłem swój punkt widzenia i nie mam już nic więcej do dodania, a za życzenia... cóż... dziękuję.
    • 06.02.10, 16:17
      Myślę, że może to być ciekawe doświadczenie. Niestety jak dotąd nie przeżyłem czegoś takiego.
      Czyli wiele jeszcze rzeczy przede mną.

      Przyznam, ze nie wpadłbym na to ;)



      --
      Mężczyźni żenią się ze zmęczenia, kobiety wychodzą za mąż z ciekawości.
      Obie strony są potem rozczarowane.
    • 08.02.10, 11:52
      Tylko anal albo gała


      --
      Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D

      Najprostsze
      Sposoby By Poznać Forumowego Trolla
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.