Dodaj do ulubionych

...ale musi być na poziomie!

06.02.09, 16:29


Widzę ostatnio coraz częściej zjawisko które mnie zdumiewa. Ciekawi
mnie czy tylko ja to widzę.

Schemat jest tak powtarzalny, że aż sztampowy: atrakcyjna, bystra,
niezależna dziewczyna, po studiach, z językami, certyfikatami, i Bóg
wie czym jeszcze. Nie ma jeszcze narzeczonego (czy jak go tam zwać)
bo ona spokojnie czeka na właściwy materiał. Czeka, bo odpowiedni
zawodnik musi do niej rzecz jasna jakościowo pasować czyli: być
inteligentny, przystojny, zabawny, dobrze zbudowany, w odpowiednim
wieku, finansowo niezależny, jeździć odpowiednim samochodem... aha,
wypadałoby żeby miał właściwy zawód (grafik komputerowy, makler,
redaktor - pełna lista w dowolnym numerze Cosmo), nie żaden tam
nauczyciel czy handlowiec. Ów pożądany konglomerat cech się jakoś
nie pojawia, więc dziewczyna spokojnie czeka, bo przecież nie będzie
się brukać kimś nie ze swojej ligi albo odrzutem z rozwodu.

Wtedy przychodzi trzydziestka. I dziewczyna czeka już trochę mniej
spokojnie, bo jak to może być że ona jest taka ładna, z karierą,
itd., a tego oczekiwanego inteligentnego, przystojnego, itd. gościa
nadal nie ma?! Na forach pojawiają się podszyte frustracją posty
typu „ dlaczego nie mogę znaleźć nikogo na poziomie”. Co bardziej
cyniczni kolesie zacierają ręce, bo królewny z upływem czasu
zaczynają umawiać się z każym facetem który jest wolny, ma obie
jedynki i nie jest ostentacyjnym matołem.

W moim otoczeniu znam takich dziewczyn kilka, i co jakiś czas słyszę
(i czytam) o podobnych przypadkach. To co mnie w tym najbardziej
dziwi to że to są naprawdę inteligentne, wykształcone, obyte laski,
których bym nigdy nie podejrzewał podatność na pranie mózgu. Poza
wyczekiwaniem na wyciętego z okładki magazynu ideała zachowują się
racjonalnie.

Edytor zaawansowany
  • platynowa_kostka_rubika 06.02.09, 16:41
    Ja czekam na mężczyznę pewnego siebie, ambitnego, stabilnego i silnego
    emocjonalnie, inteligentnego, pracowitego i odpowiedzialnego - żeby był mi
    oparciem w walce z codziennością, a nie nadbagażem. Niestety, tacy faceci to
    nawet nie procent, a promil. Nie widzę jednak powodu, dla którego miałabym się
    zadowalać jakimś żałosnym, niepewnym siebie nieudacznikiem, który potrzebuje
    mamusi do wypłakiwania się, jak to mu w życiu źle i nikt go nie lubi (a
    zwłaszcza szef) - albo też leniwym i/lub nieodpowiedzialnym trutniem, który chce
    przejechać życie na cudzych plecach. To już zdecydowanie lepiej być samej -
    nawet i do końca zycia, niż znosić jakiegoś lenia, frustrata czy miauczka-marudę
    ("za mało czasuuuu mi poświęcasz! Nie rób tak, bo jestem zazdrosnyyyy! W ogóle o
    mnie nie dbaaaasz!")
    (Dzieci mieć nie chcę, więc łapanie chłopa dla nasienia odpada; zresztą gdybym
    zechciała, to są banki spermy).

    --
    Nie pytaj, co kobieta może zaoferować Tobie, tylko co Ty możesz zaoferować
    kobiecie :->
  • oops_dei 06.02.09, 20:09
    podobnie. i nie świadczy to o mnie, jak autorka wątku stara się przekonać, źle.
    nie potrzebny mi nikt tylko do "zapchania dziury", wolę być sama niż z kimś, kto
    będzie dla mnie tylko obciążeniem.
  • zagryz 06.02.09, 21:37

    Autor. Autor wątku.

    Nie, nie to miałem na myśli. Takie podejście – albo wszystkie
    wymagane cechy w pakiecie albo solo do grobowej deski – jest w pełni
    klarowne, przynajmniej nikt sam sobie nie wciska kitu. Wcale nie
    mówiłem że taka albo inna postawa jest dobra albo zła. Mówiłem że
    widzę zdumiewająco wiele dziewczyn które mają wielkie oczekiwania
    (zresztą, czemu by nie?), ale zamykają oczy na to że są one
    (oczekiwania) nierealistyczne. Owi wszechstronni herosi z pisemek
    owszem, istnieją, tyle że dla wszystkich nie wystarczy.

    Zupełnie na marginesie, to wypisywanie sobie na kartce wymaganych
    cech (przyszłego) partnera wydaje mi się... niepraktyczne,
    powiedzmy. Życie to nie IT, nie można sobie napisać specyfikacji
    produktu i potem przetestować.
  • grzehuu 06.02.09, 18:40
    >
    >
    > Widzę ostatnio coraz częściej zjawisko które mnie zdumiewa. Ciekawi
    > mnie czy tylko ja to widzę.
    >
    > Schemat jest tak powtarzalny, że aż sztampowy: atrakcyjna, bystra,
    > niezależna dziewczyna, po studiach, z językami, certyfikatami, i Bóg
    > wie czym jeszcze. Nie ma jeszcze narzeczonego (czy jak go tam zwać)
    > bo ona spokojnie czeka na właściwy materiał. Czeka, bo odpowiedni
    > zawodnik musi do niej rzecz jasna jakościowo pasować czyli: być
    > inteligentny, przystojny, zabawny, dobrze zbudowany, w odpowiednim
    > wieku, finansowo niezależny, jeździć odpowiednim samochodem... aha,
    > wypadałoby żeby miał właściwy zawód (grafik komputerowy, makler,
    > redaktor - pełna lista w dowolnym numerze Cosmo), nie żaden tam
    > nauczyciel czy handlowiec. Ów pożądany konglomerat cech się jakoś
    > nie pojawia, więc dziewczyna spokojnie czeka, bo przecież nie będzie
    > się brukać kimś nie ze swojej ligi albo odrzutem z rozwodu.
    >

    Nie ma chyba nic gorszego jak dziewczyna z syndromem królewny, której się wydaję
    że życie musi być usłane różami i należy się jej facet niczym książę z bajki :]

    Fakt faktem osobiście nie wyobrażam sobie aby moja przyszła żona była jakąś
    'lochą' z dyskoteki :]

    --
    (\ /)
    (^.^)
    (")_(")
  • poprioniony 06.02.09, 18:54
    > certyfikatami, i Bóg wie czym jeszcze.

    Z rozpedu przeczytalem "i chvj wie czym jeszcze".

    > inteligentne, wykształcone, obyte laski, których bym
    > nigdy nie podejrzewał podatność na pranie mózgu.

    Sam sobie wlasnie dopowiedziales co do sprawnosci ich zwojow.
    Sprawny umyslowo typ nie jest podatny na takie pranie mozgu, bez
    wzgledu na certyfalsyfikaty i inne szmerki, papierki majac przekonac
    otaczajacy swiat o rzekomej inteligencji i szalowosci materialu.

    --
    Jestem w ciazy.
  • pe.le 06.02.09, 18:55

    oj, to jest faktycznie problem, a wynika miedzy innymi z tego, ze np. w naszym kraju kobiety sa srednio lepiej wyksztalcone, i jest ich procentowo wiecej. lepiej sie ubieraja jak ich rowiesnicy, sa bardzie zadbane, lepiej planuja swoja przyszlosc i szybciej mysla o rodzinie. Mowie oczywiscie o statystyce, ale wlasnie z tej statystyki bierze sie nadmiar niesparowanych panienek.

    znam pare kobiet ktore popelnily mezalians, wychodzac za maz za gosci na duzo nizszym poziomie, mowiac w uproszczeniu. z zewnatrz patrzac, sa dosc szczesliwe, bo swoja klasa podciagaja sredni poziom calej rodziny a w dodatku mezowie na ogol ladnie pracuja, nie maja w glowei za duzo glupot, bo wewnetrznie chyba czuja, ze maja madra kobiete.

    no ale o trwalosc takich zwiazkow trzeba dbac glowka. sporo wybaczac i patrzec na to co w zyciu najwazniejsze a nie na telenowele i marzenia o krolewiczach.
  • lacido 06.02.09, 18:57
    pe.le napisała:
    ładnie pracują <lol>

    ładnie to dziecko klocki układa :DDD
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • platynowa_kostka_rubika 06.02.09, 19:05
    > no ale o trwalosc takich zwiazkow trzeba dbac glowka. sporo wybaczac i patrzec
    > na to co w zyciu najwazniejsze

    Ale po co? :-) Po co wybaczać mężczyznom beznadziejność? :-) Z Twojego punktu
    widzenia - jeśli należysz do tych beznadziejnych egzemplarzy - ma to sens. Ale z
    punktu widzenia kobiety? ;-) Nie widzę najmniejszego sensu bycia w związku z
    byle kim. Bilans ma być dodatni, a z byle kim to nie wyjdzie nawet na zero ;->

    --
    Nie pytaj, co kobieta może zaoferować Tobie, tylko co Ty możesz zaoferować
    kobiecie :->
  • cus27 06.02.09, 22:08
    Panowie,przepraszam,ale KOBIETY byly,sa i beda gora!One widza co
    jest najwazniejsze i to jest najitotniejsze!!!
  • lowca_jeleni1 07.02.09, 01:14
    platynowa, mysle, ze jestes dosc mloda. przerazenie pojawia sie kolo 40 tki.
    wtedy robisz bilans. taki na serio
  • tytus_flawiusz 06.02.09, 22:13
    nie chce.

    kolejny przypadek tego samego schematu "kobieta ambitna"...aż do późnej samotnej
    starości... litości !!!

    --
    Strzeż się tych co obiecują klucze do strzeżonego raju.
  • lacido 06.02.09, 22:15
    źle z Tobą, zaczynasz rymować ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • cus27 06.02.09, 23:20
    Piekna"rzecz"-rym,pomaga w zyciu!
  • cus27 06.02.09, 23:18
    Tytus,a Ty co?Przeciwko kobietom?
  • andreas3233 06.02.09, 23:54
    Zaprezentowane zjawisko, ma swe znaczenie demograficzne.
    Mianowicie: oznacza ono przejscie polek - ze wschodnioeuropejskiego
    wzorca zakladania rodziny - na wzorzec zachodni.
    Wzorzec zachodnioeuropejski chrakteryzuje sie: poznym wiekiem
    wychodzenia kobiet za maz, oraz pozostawaniem 10 - 20 % kobiet w
    stanie bezzennym.
    Wzorzec ten ma tez swe ujemne strony, jak np: ujemny wzrost
    demograficzny populacji kraju..:(((

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka