Dodaj do ulubionych

Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego roku?

        • lambert77 Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 07:51
          bo po kij sandały skoro chcesz chodzić w skarpetach :) w życiu bym nie założył
          sandałów i skarpet... chociaż gdyby się uprzeć i sięgnąć do historii mody ;) to
          starożytni rzymianie jak im było zimno zakładali skarpety i na to sandały ale to
          było kur.wa 2000 lat temu wśród dzikusów :)
          --
          Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
        • modrooka Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 10:59

          > A bądź tak miła i wytłumacz, dlaczego skarpetek do sandałów się nie nosi.

          Po pierwsze to nie jest impratyw, tylko moja estetyka. Nie podobają mi się
          faceci w sandałach ze skarpetkami. Jak jeszcze ma do tego kuse szorty to już w
          ogóle mnie to odrzuca.

          Po drugie skoro zakładasz sandały to pewnie jest gorąco. A skoro jest gorąco to
          po co Ci skarpetki?

          Po trzecie po 5 minutach chodzenia w sandałach i skarpetkach skarpetki są
          zazwyczaj tak brudne, że strasznie kiepsko to wygląda. Nie ma znaczenia czy są
          skarpetki czarne, czy białe. Na nogach aż tak szybko brud się nie osadza.

          Ale podkreślam. To tylko mój osąd, nie wiążący wcale
          • silic Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 20:13
            > Jak jeszcze ma do tego kuse szorty to już w ogóle mnie to odrzuca.

            Szorty jak sama nazwa wskazuje krótkie być muszą.

            > Po drugie skoro zakładasz sandały to pewnie jest gorąco. A skoro jest gorąco to
            > po co Ci skarpetki?

            Odpowiem - dla wygody. Skarpetka zapewnia przestrzeń między stopą a obuwiem,
            ułatwia odprowadzanie potu, zabezpiecza przed otarciami. Buty do biegania też
            bywają bardzo przewiewne, głownie to podeszwa z mocowaniem a jednak mało kto
            nosi je bez skarpetek.

            > Po trzecie po 5 minutach chodzenia w sandałach i skarpetkach skarpetki są
            > zazwyczaj tak brudne, że strasznie kiepsko to wygląda.

            Podobnie brudne będą i nogi. Najlepiej ubierać skarpetki szare, na nich najmniej
            widać jakiekolwiek zabrudzenia ( podobnie jest z samochodami - najwięcej jest
            tych w szarym kolorze).

            Nie noszę sandałów od ok. 20 lat ale gdybym jednak się zdecydował wybrać w nich
            dalej niż do sklepu po drugiej stronie ulicy - zrobiłbym to w skarpetkach.

            --
            We don't believe the words,
            We just love the way they sound
            • modrooka Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 22:26

              > Szorty jak sama nazwa wskazuje krótkie być muszą.

              Taaa to żeś mnie teraz zaskoczył. Tyle że szorty mogą być do 1/4 uda, połowy
              uda, albo 3/4 uda.

              > Odpowiem - dla wygody. Skarpetka zapewnia przestrzeń między stopą a obuwiem,

              Jeżeli już to likwiduje tę przestrzeń

              > ułatwia odprowadzanie potu,

              Ale jednocześnie ten pot zapewnia

              zabezpiecza przed otarciami.

              Dobre sandały nie obcierają

              Buty do biegania też
              > bywają bardzo przewiewne, głownie to podeszwa z mocowaniem a jednak mało kto
              > nosi je bez skarpetek.

              Różnica jest taka że sandały mają naturalny niczym nie skrępowany przewiew a
              sportowe są zabudowane i pomimo, że mają "wentylację" i tak pot się wydziela
              (Tak jak założysz skórę w ciepłą pogodę, która "oddycha", będzie Ci gorąco) I
              tu akurat są potrzebne skarpetki by ten pot wchłonęły.

              > Podobnie brudne będą i nogi.

              Nie tak szybko jak w skarpetkach, gdyż jak napisałam wcześniej bród się bardziej
              ima skarpetek niż gołych stóp. Ale faktycznie na szarym najmniej widać jak już
              się ktoś upiera (nie wiem tylko po co się upierać)

              > Nie noszę sandałów od ok. 20 lat ale gdybym jednak się zdecydował wybrać w nich
              > dalej niż do sklepu po drugiej stronie ulicy - zrobiłbym to w skarpetkach.

              Lepiej zadbać o stopy i chociaż przez chwilę dać im pooddychać świeżym powietrzem :)
                  • facettt Urlop - to kazdy lubi. 06.05.09, 11:30
                    modrooka napisała:

                    > > chodzic jak najczesciej boso, po kamieniach,trawie, lace :)
                    > Tak, to zdecydowanie czysta przyjemność. Dodałabym jeszcze do
                    tego zestawu piasek :)

                    Urlop - to kazdy lubi. Lecz nie o czasach urlopu tu mowa.
              • silic Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 06.05.09, 20:14
                > Jeżeli już to likwiduje tę przestrzeń

                Właśnie nie. Goła stopa ma bezpośredni kontakt z sandałem. Skarpeta rozdziela je.

                > > ułatwia odprowadzanie potu,
                > Ale jednocześnie ten pot zapewnia

                Stopa będzie się pociła niezależnie od tego czy będzie w skarpecie czy nie. Bez
                skarpetki pot wsiąknie w sandał powodując większe tarcie i zużycie w tych
                fragmentach.

                >Ale faktycznie na szarym najmniej widać jak już
                > się ktoś upiera (nie wiem tylko po co się upierać)

                Nikt się nie upiera. Pewnym ludziom tak jest zwyczajnie wygodnie.



                --
                Oh my God
                How can you deny the blood
                That's flowing through you
          • seth.destructor Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 22:43
            Ach, estetyka.
            Moja estetyka mówi mi, że osoby wystawiające na światło dzienne nagniotki na paluchach, podgięty szkaradnie mały palec u nogi, mające przydługie pomalowane paznokcie u nóg, pomarańczową stwardzniałą skórę na piętach, o grzybicy nie wspomnę - wyglądają ohydnie.

            Zakładasz czasem spódnice albo sukienki? Pewnie dlatego, że jest ciepło. To po co pod nimi nosisz majtki? ALbo stanik? Nosisz zawsze biustonosz latem? :)

            A z brudem na nogach i skarpetkach - zależy gdzie łazisz. Wejdziesz w kałużę w skarpetkach czy bez i i tak bedziesz miała brudne nogi.
            --
            Seth Destructor

            ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ
            • modrooka Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 23:34
              > Moja estetyka mówi mi, że osoby wystawiające na światło dzienne nagniotki na pa
              > luchach, podgięty szkaradnie mały palec u nogi, mające przydługie pomalowane pa
              > znokcie u nóg, pomarańczową stwardzniałą skórę na piętach, o grzybicy nie wspom
              > nę - wyglądają ohydnie.

              Podejrzewam że nie tylko Twoja. Warto dlatego dbać o stopy - to raz, a dwa jak
              się już ma stopy gargulca to już lepsze są skarpetki.

              > Zakładasz czasem spódnice albo sukienki? Pewnie dlatego, że jest ciepło. To po
              > co pod nimi nosisz majtki? ALbo stanik? Nosisz zawsze biustonosz latem? :)

              Ale ja zakładam tylko majtki, a nie zakładam na to jeszcze załóżmy skórzany pas
              cnoty. Po za tym stopy mają grubszą skórę niźli tamte okolice, i jakbyś nie znał
              anatomii kobiecej, są pewne newralgiczne punkty, które lepiej chronić przed
              zarazkami z zewnątrz. Po to się m.in nosi majtki. Ponadto raz w miesiącu przez
              ok. 5 dni jest jeszcze jeden powód po co się nosi majtki.

              Co do staników, to niektóre nie noszą bo np. nie muszą. Ja noszę bo muszę.

              > A z brudem na nogach i skarpetkach - zależy gdzie łazisz. Wejdziesz w kałużę w
              > skarpetkach czy bez i i tak bedziesz miała brudne nogi.

              Tyle że bez skarpetek noga wyschnie szybciej
            • kindofmagic jak szpilki na plaze :-)))) 06.05.09, 14:22
              Pomijajac kwestie wentylacji nogi to tak jakos sie przyjelo, ze nie nosi sie
              skarpetek do sandalow. Rosjanki czasem zakladaja szpilki na plaze, widzialem tez
              z tego samego kraju mezczyzn w skorzanych dresach - kazdy ma jakies
              przyzwyczajenia i poczucie estetyki. W mojej opini wyglada to zabawnie ale z
              drugiej strony jesli ktos nie dba o stopy to moze i lepiej zeby nosil skarpety.

              A tu pewnien zakaz (w nawiazaniu do tematu) :-)))

              azahar2.files.wordpress.com/2007/08/ohdear.jpg
          • elle444 Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 06.05.09, 14:21
            > Po trzecie po 5 minutach chodzenia w sandałach i skarpetkach
            skarpetki są
            > zazwyczaj tak brudne, że strasznie kiepsko to wygląda. Nie ma
            znaczenia czy są
            > skarpetki czarne, czy białe. Na nogach aż tak szybko brud się nie
            osadza.

            Masz chyba sokoli wzrok jak widzisz brud na czarnych skarpetkach. A
            do tego bardzo selektywny, skoro nie widzisz go na gołych stopach.
            Jedno jest pewne stopy w sakarpetach są na pewno bardziej czyste i
            mniej spocone niż bez tychże, a co za tym idzie sandały mniej
            przepocone.
        • glebusia Re: Czarny :) 06.05.09, 15:29
          Sandały do pracy? To chyba nie w biurze tylko gdzieś na powietrzu
          (sklep ogrodniczy?) - dla mężczyzny tylko buty kryte - pantofle/
          mokasyny czy jak tam je zwał. Sandały są zbyt mało eleganckie. Nawet
          kobiety latem nie powinny nościć się z gołymi mogami jeśli pracują w
          biurach/ bankach itp. itd.
          Sandały poza pracą i tylko bez skarpet a jeszcze lepiej japonki,
          jeśli eleganckie, skórzane to nawet do długich spodni.
          • facettt Czarne skarpety do czarnych sandalow 06.05.09, 16:53
            glebusia napisała:

            > Sandały do pracy? To chyba nie w biurze tylko gdzieś na powietrzu
            > (sklep ogrodniczy?)

            - w pracy, w laboratorium

            dla mężczyzny tylko buty kryte - pantofle/

            - tak zgoda, ale nie w upal 30 ° C.

            i sandaly tylko w skarpetach - gdyz to praca, a nie pöaza.

      • strikemaster Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 04.05.09, 22:28
        Oczywiście, masz rację, mężczyźnie nie wypada nosić czegokolwiek, co mogłoby się okazać zbyt wygodne lub dostosowane do aktualnych warunków pogodowych. A sandałów nigdy nie nosiłem, nie noszę, więc problem koloru skarpet mnie nie dotyczy.
        --
        Bravehearts in Kilts Against Trouser Tyranny,
        czyli Waleczne Serca w Kiltach Przeciwko Tyranii Spodni
        • szatan.serduszko Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 13:42
          Na nadmierne pocenie są sposoby np. buty wykonane z cienkiej skóry
          nie powodują pocenia, można użyć antyperspirantu, spodnie też mogą
          być z cienkiej tkaniny, nie muszą być to nieśmiertelne jeansy,
          podobnie koszula z krótkim rękawem o niebo bardziej przewiewna niż
          pancerny t-shirt, zwykle podkreślający rozmiar brzuszyska. Odzienie
          powinno być dostosowane do sytuacji, przykro mi ale dla mnie 30-letni
          facet chodzący po ulicy w klapetkach i szortach, nie daj Boże w
          kwiaty wygląda śmiesznie, taki strój pasuje na plażę albo inne łono
          natury.
          • strikemaster Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 20:13
            > Odzienie
            > powinno być dostosowane do sytuacji,

            Dlaczego i w jaki sposób? Epoka rycerzy już minęła, więc po co wszyscy mają się ubierać w zbroje? Nie wspominając, że rycerze w zbrojach występowali tylko w czasie bitew i turniejów a tak poza tym chodzili w kolorowych pończochach.

            > przykro mi ale dla mnie 30-letni
            > facet chodzący po ulicy w klapetkach i szortach, nie daj Boże w
            > kwiaty wygląda śmiesznie, taki strój pasuje na plażę albo inne łono
            > natury.

            Tobie nikt nie każe tak chodzić, ale dlaczego wyśmiewasz tych, którzy tak lubią?
            Poza tym, jak już pisałem, to jest OT, bo w żadnych sandałach ani nawet szortach w kwiaty nie chodzę.
            --
            Bravehearts in Kilts Against Trouser Tyranny,
            czyli Waleczne Serca w Kiltach Przeciwko Tyranii Spodni
            • szatan.serduszko Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 20:39
              Dlaczego i w jaki sposób? Epoka rycerzy już minęła, więc po co
              wszyscy mają się
              > ubierać w zbroje? Nie wspominając, że rycerze w zbrojach
              występowali tylko w c
              > zasie bitew i turniejów a tak poza tym chodzili w kolorowych
              pończochach.
              No właśnie - przyznałeś mi mimowolnie rację, zbroja na turniej i na
              bitwę, pończochy jako strój codzienny, właściwy strój na właściwą
              okazję. Ubranie nie jest tylko kawałkiem kolorowej szmaty, lecz jest
              elementem kultury, poprzez ubiór coś komunikujemy. Garnitur na weselu
              podkreśla wagę i uroczystość tej ceremonii, włosy upięte w kok i
              kostium podkreślają powagę i skupienie na pracy pani bankowiec itd.
              Indywidualność demonstrujemy ale zgodnie z przyjętymi formami, np. w
              przypadku biznesmena przejawem ekstrawagancji i wolności myślenia
              może być pojawienie się jednego detalu w ramach korporacyjnego
              uniformu. Polacy często zżymają się na to że ich ubrania są
              wyśmiewane za granicą, a właśnie takie są konsekwencje niezrozumienia
              form, wiadomo że nie jest to tragedia czy powód do zmartwienia, ale
              uśmieszek się pojawia, a nikt nie lubi kiedy wzbudza swoją osobą
              'uśmieszek'.
              • strikemaster Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 21:46
                > No właśnie - przyznałeś mi mimowolnie rację, zbroja na turniej i na
                > bitwę, pończochy jako strój codzienny, właściwy strój na właściwą
                > okazję. Ubranie nie jest tylko kawałkiem kolorowej szmaty, lecz jest
                > elementem kultury, poprzez ubiór coś komunikujemy.

                1. To było w XVI-XVIIw, teraz mamy XXIw.
                2. Do komunikacji mamy obecnie inne gadżety.
                3. Bitwy i turnieje odbywały się raczej rzadko, po mieście trzeba chodzić codziennie, w robocie spędzać 8 lub więcej godzin, jeszcze trochę w sklepach itp. IMO Twoje ograniczenia są zbyt duże i nie mają racjonalnych podstaw.

                > Garnitur na weselu
                > podkreśla wagę i uroczystość tej ceremonii,

                Szczególnie wraz z czerwonym nosem włąściciela owego garnituru :).

                > włosy upięte w kok i
                > kostium podkreślają powagę i skupienie na pracy pani bankowiec itd.

                Niczego nie podkreślają, poza faktem, że pani bankowiec wstydzi się swoich włosów albo ubiorem próbuje zamaskować brak profesjonalizmu. Może jestem trochę dziwny, ale mi się takie skojarzenia nasuwają.

                > Indywidualność demonstrujemy ale zgodnie z przyjętymi formami, np. w
                > przypadku biznesmena przejawem ekstrawagancji i wolności myślenia
                > może być pojawienie się jednego detalu w ramach korporacyjnego
                > uniformu.

                Najlepiej takiego, którego nikt nie zauważy :). Wszelka indywidualność jest w korporacjach bardzo niemile widziana, co jest dla mnie zrozumiałe, ale mimo wszystko nie mam obowiązku zgadzać się z korporacyjnym modelem świata, w którym spinka przy mankiecie świadczy o niesubordynacji pracownika.

                > Polacy często zżymają się na to że ich ubrania są
                > wyśmiewane za granicą, a właśnie takie są konsekwencje niezrozumienia
                > form, wiadomo że nie jest to tragedia czy powód do zmartwienia, ale
                > uśmieszek się pojawia, a nikt nie lubi kiedy wzbudza swoją osobą
                > 'uśmieszek'.

                A nie jest to przypadkiem wynikiem pełnej uniformizacji obowiązującej facetów w Polsce i niewykazywania jakichkolwiek, choćby szczątkowych prób indywidualizacji stroju?
                --
                Bravehearts in Kilts Against Trouser Tyranny,
                czyli Waleczne Serca w Kiltach Przeciwko Tyranii Spodni
            • turbo_wesz Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 06.05.09, 11:52
              dokładnie. ma takie prawo wyśmiewać się ze mnie, jak ja mam prawo wyśmiewać się
              w pracy z marketoidów gotujących się w swoich 'uniformach' podczas upału i
              działająca tylko zimą klimatyzacją.

              ja sobie nie narzucam na ubiór ograniczeń innych niż higieniczne i własne
              odczucie. jak kogoś drażni leśny kamuflaż w biurze - to niech drażni zdrów :D
      • pancwynar Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 06.05.09, 17:47
        szatan.serduszko napisał:

        > Jak co roku odkąd ukończyłem lat 24 bojkotuję sandały, krótkie
        > spodnie i t-shirty. Mężczyźnie nie wypada nosić się jak mały
        > chłopiec.

        no to współczuję pracy, gdzie musisz łazić wbity w gajer + firmowy zwis męski...
        ale po pracy? to już zboczenie chyba...
        a czynienie z tego jeszcze cnoty? no, no...
        --
        "Feministki chcą od mężczyzn rzeczy niemożliwej.
        Żeby brzydkie kobiety były traktowane tak samo jak ładne."
        by muminos1975
        • szatan.serduszko Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 06.05.09, 23:03
          Akurat w pracy nic nie muszę(oczywiście poza nieustannym pilnowaniem
          czy pracownicy pracują i czy maszyny działają) bo to ja jestem
          właścicielem całego biznesu, i nie napisałem nigdzie że chodzę w
          upale opancerzony w garnitur. Napisałem tylko że nie noszę klapek,
          szortów i t-shirtów, jest mnóstwo rodzajów lekkich spodni, lekkich
          półbutów i lekkich koszul z krótkim rękawem. W takich ciuchach jest
          wygodnie, chłodno i nie wygląda się niechlujnie. A mi się nie chciało
          wierzyć w to że Polacy mają problemy z czytaniem...
      • sandiego7 Re: Jaki kolor skarpet do sandałków króluje tego 05.05.09, 22:25
        aJestem zszokowany iż poniewaz rodacy nie znaja najnowszych tryndow
        modnych.Ja zurnale mendiolanu i pariza przegladam i tam pisze co juz
        skarpetek nie ubuieramy do sandalkow.W tym sezonie modne sa
        rajstopki i ponczoszki - w kolorze brazu, polprzezroczyste ale i
        czarne.Ja gustuje w czarnych do moich fajnych brazowych
        sandalkow.Dzisiaj wyszlem tak na nowy swiat i co? Wszyscy sie
        przygladali.I o to chodzi.
      • facettt Nie w pracy ! 06.05.09, 11:28
        cartman71 napisał:

        > Toż to wiocha na max! Na gołe stopy się nosi!

        Nie w pracy, niemoto. Jeszcze nie ma takiego zwyczaju, by mezczyznom
        (co innego kobiety) przystawalo chodzic w biurze w sandalach bez
        skarpet.
            • turbo_wesz Re: Nie w pracy ! 06.05.09, 12:24
              > Nie dosc tego. - Jestem tu kierownikiem :)

              no to nic jeszcze nie znaczy. kiedy ja byłem kierownikiem, to nie miałem oporów
              przed noszeniem bojówek i/lub sandałów na gołe stopy.

              nawet przedstawiciele handlowi dużych i małych firm, którzy nas odwiedzali
              etykietą przejmowali się tylko do momentu 'przejścia do rzeczy' - czyli
              omawiania szczegółów technicznych. IMHO siedzenie bez butów (niezależnie od
              posiadania skarpet) nie uwłacza godności.

              z drugiej strony widziałem też szeregowych klepaczy kodu, którzy dzień w dzień
              przychodzili niemalże pod krawatem - dla każdego kto co lubi.

              PS. W Stonce trzeba mieć buty robocze, bo coś może upaść na stopę i wtedy
              wchodzimy ZUSowi w szkodę
              • facettt Re: Nie w pracy ! 06.05.09, 12:28
                turbo_wesz napisał:

                > > Nie dosc tego. - Jestem tu kierownikiem :)
                >
                > no to nic jeszcze nie znaczy.

                - znaczy. jestem pewnym wzorem estetyctnym dla personelu
                i na chodzenie bez skapret nigdy bym sobie nie pozwolil.

                ponadto - setny raz przypominam: w upal, w sandalach i bez skarpet
                mialbys po calym dniu chodzenia obtarte nogi :)

                forma wspolgra tu wiec z praktycyzmem.
                • turbo_wesz Re: Nie w pracy ! 06.05.09, 12:31
                  > ponadto - setny raz przypominam: w upal, w sandalach i bez skarpet
                  > mialbys po calym dniu chodzenia obtarte nogi :)

                  a to już od sandałów zależy. moje nie obcierają. poza tym jak nigdzie nie
                  spaceruję to siedzę na bosaka
                    • turbo_wesz Re: Nie w pracy ! 06.05.09, 13:01
                      sandały zakładam oprócz biura też na piesze wycieczki, i jakoś nie mam obtartych
                      stóp (ani odparzonych) nawet po wielu godzinach.

                      chyba że przez sandały rozumiesz mokasyny, które są wykonane z kilku
                      zachodzących na siebie pasków skóry, zamiast jednego. bo ja mam na myśli sandały
                      - podeszwa + kilka pasków o grubości kilku cm

                      zmień sandały lub definicję :D
        • cartman71 Re: Nie w pracy ! 06.05.09, 12:15
          Przygłupie jeden. Zasada prosta. Nie nosi się wsioku skarpet i tyle. Tak jak nie
          zapina się ostatniego guzika w koszuli jeśli nie masz krawata. Podstawy wsiowy
          ciołku się kłaniają.
          • facettt Re: Nie w pracy ! 06.05.09, 12:18
            cartman71 napisał:

            > Przygłupie jeden. Zasada prosta.

            Niemoto jedna. Gdy sie pracuje, a upal jest 30 °C,
            to po 2-godzinach chodzenia bez skarpet mialbys stopy cale otarte.

            Poza tym, niemoto, co juz napisalem, nie ma jeszcze zwyczaju,
            by mezczyzna mogl chodzic w pracy w sanadalach bez skarpet.
            W pracy chodzi sie (gdy upal) w sandalach i w skarpetach.

            Zrozumiales - czy uproscic?
            • turbo_wesz Re: Nie w pracy ! 06.05.09, 12:28
              > Poza tym, niemoto, co juz napisalem, nie ma jeszcze zwyczaju,
              > by mezczyzna mogl chodzic w pracy w sanadalach bez skarpet.
              > W pracy chodzi sie (gdy upal) w sandalach i w skarpetach.

              nie ma też w zwyczaju żeby nie przychodził. potwierdzone empirycznie
              • facettt zakoduj: 06.05.09, 13:36
                cartman71 napisał:

                > ZAKODUJ CHŁOPIE JEDNO. NIGDY SIĘ NIE ZAKŁADA SKARPET. NIGDY.
                > NIE MA WYJATKÓW

                zakoduj niemoto:
                to ja jestem kierownikiem i to ja wydaje polecenia.
                do pracy w upaly chodzi sie w sandalach i w SKARPETACH.

                dotarlo, czy uproscic?
                • jop-jop Re: zakoduj: 06.05.09, 14:03
                  > zakoduj niemoto:
                  > to ja jestem kierownikiem i to ja wydaje polecenia.
                  > do pracy w upaly chodzi sie w sandalach i w SKARPETACH.

                  Ha ha ha, no jak jesteś samym kierownikiem, to wszystko jasne!

                  Pewnie! Porządek musi być i skarpety na nogach.
                  Może opatentuj to nowatorskie zalecenie mody pracowniczej!
                • rudy.mundek.ziutka.druh Re: zakoduj: 06.05.09, 14:26
                  buahahaha

                  ja bym miał niezłą beke jakbym dostał polecenie od faceta w sandałach i w
                  skarpetach, i mam beke jak takich widzę... nie chodzę w sandałach, japonki
                  uważam za praktyczniejsze, nawet do długich spodni.
                • kindofmagic Oczywiscie! 06.05.09, 15:21
                  Kierownik ma zawsze racje i nawet jezeli ubiera sie jak wsiok to obowiazkiem
                  pracownikow jest polubic kierowniczy styl i godnie go nasladowac. :-PPPP
              • facettt deski... 06.05.09, 13:56
                turbo_wesz napisał:

                > a to przepraszam


                nie masz za co :)
                tez kocham deski i gratuluje, ze je masz.
                gdyz to i piekne i praktyczne.
            • urana sibeliuss 07.05.09, 21:00
              1) to Ty jesteś facetem??? Hahahahah! Czytałam co innego, na innym
              forum...
              2) skarpet do sandałów sie nie nosi, modnisiu żałosny...
              • facettt Re: sibeliuss 08.05.09, 12:27
                urana napisała:

                > 1) to Ty jesteś facetem??? Hahahahah! Czytałam co innego,
                na innym forum...

                - sibelus nie jest mna ,ani ja nim.

                > 2) skarpet do sandałów sie nie nosi, modnisiu żałosny...

                - w pracy nosi sie WYLACZNIE skarpety do sandalow.
                mezczyzni rzadko miewaja estetyczne stopy.
                • urana Re: sibeliuss 09.05.09, 21:41
                  Źle umiejscowiłam swój post, ale zaadresowałam (temat) do
                  sibeliussa. Poza tym po treści mojego postu można wywnioskować, że
                  nie odpowiadam Tobie. Mało???

                  A propos sandałów do pracy i stóp ubranych w skarpetkach w nich -
                  chyba żartujesz???!!! Do pracy w sandałach?! A męskie stopy mogą być
                  bardzo estetyczne. Nie oceniaj innych według siebie (wg swoich
                  stóp) ;D
        • lofbergs.lila Re: nie masz zony, lub nie masz klepek 06.05.09, 13:53
          Gdyz nie masz zony, lub nie masz swiecacych jak lustro klepek :)
          > Jezeli posiada sie jedno i drugie, chodzic mozna tylko w
          > skarpetach :)


          ahahahaaaa
          chyba padne ze smiechu :)))

          ale zonka kupuje takie skarpetki antyposlizgowe chyba? ;)
          jakbys mial orla wywinac na tych swiecacych klepkach...
          wiesz, w Twoim wieku to juz sie tak latwo kosci nie zrastaja
          • turbo_wesz Re: nie masz zony, lub nie masz klepek 06.05.09, 14:02
            a wiesz, że ostatnio takie skarpety widziałem? miały gumowy bieżnik od spodu.
            tak sobie pomyślałem że dla dzieci, ale rozmiary były do 45 :D

            też widziałem takie u żony ostatnio (ona marznie nawet w lecie, więc po domu
            śmiga w skarpetach)
          • facettt kardynalnie :) 06.05.09, 14:05
            lofbergs.lila napisała:
            > chyba padne ze smiechu :)))

            - jesli juz, to tylko w moje ramiona :)
            >
            > ale zonka kupuje takie skarpetki antyposlizgowe chyba? ;)

            - nie. skarpety - te orange - kupuje sobie sam.

            > jakbys mial orla wywinac na tych swiecacych klepkach...

            - wywinalem go nie raz przy Tobie :)

            wiesz, w Twoim wieku to juz sie tak latwo kosci nie zrastaja

            - mowilem juz, ze jescze nie upadlem, lecz przy Tobie chetnie
            to uczynie :)
        • lacido Re: nie masz zony, lub nie masz klepek 06.05.09, 14:40
          facettt napisał:

          > Gdyz nie masz zony, lub nie masz swiecacych jak lustro klepek :)
          > Jezeli posiada sie jedno i drugie, chodzic mozna tylko w
          > skarpetach :)

          nie rozumiem związku ale co tam

          na mój rozum w skarpetach łatwo się poślizgnąć
          --
          Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
          odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
      • facettt setny raz pisze 06.05.09, 12:24
        ze nie rozmawiamy o plazy, tylko o PRAKTYCYZMIE w upal
        - o pracy i chodzeniu po miescie
        (zakupy etc...)

        wazne: by bylo i wygodnie i elegancko - skarpety musza byc
        w kolorze sandalow.
    • thehard Skarpety do sandałów!!! 06.05.09, 14:03
      Jest jeden wyjątek, który to wręcz wymusza. Do dzisiaj mam przed oczami widok
      prezesa mojej firmy w takim brązowym garniturze pod krawatem i w sandałach. Nie
      ma wyjścia w takim przypadku tylko skarpetki :).
      --
      A może to normalne, że się inaczej marzy
      Inaczej się przeżywa i pije się po pół
      I żeby to zrozumieć, potrzeba się zestarzeć
      Lub rzucić się ze schodów - najlepiej głową w dół.
          • wolnychnickowbrak Re: no :) 06.05.09, 14:47
            ja przepraszam ale czy ja ironii nie poznaje? Tylko jedna rzecz to gorsze
            zestawienie niż sandały i skarpety.... to sandały i garnitur.. nieważne już
            wtedy czy ze skarpetami...:P
            • lacido Re: no :) 06.05.09, 15:00
              wolnychnickowbrak napisał:

              to sandały i garnitur.. nieważne już
              > wtedy czy ze skarpetami...:P

              to samo napisałam niżej :)
              --
              Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
              świecie jest o jednego drania mniej (TC)
              ze specjalna dedykacją dla...
      • lacido Re: Skarpety do sandałów!!! 06.05.09, 14:42
        Koleś w garniturze i w sandałach już nie może bardziej pogorszyć swojego
        wizerunku czy ma skarpety czy nie ;)
        --
        Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
        odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
        • facettt bzdury 06.05.09, 14:56
          mowimy o pracy i upale 30 ° C - gdyz tylko wtedy nosi sie sandaly
          - ale z pewnoscia nie garnitury, tylko koszule z krotkimi rekawami.
          • lacido Misiu 06.05.09, 14:58
            thehard napisał:

            Jest jeden wyjątek, który to wręcz wymusza. Do dzisiaj mam przed oczami widok
            prezesa mojej firmy w takim brązowym garniturze pod krawatem i w sandałach. Nie
            ma wyjścia w takim przypadku tylko skarpetki :).

            i do tych słów się odniosłam, Jemu ciosaj kołki na głowie nie mnie :)
            --
            Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
            świecie jest o jednego drania mniej (TC)
            ze specjalna dedykacją dla...
              • lacido no tak 06.05.09, 16:04
                jesteś specem od skarpetek ;)
                --
                Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
                świecie jest o jednego drania mniej (TC)
                ze specjalna dedykacją dla...
            • facettt sisiu :) 06.05.09, 16:20

              > thehard napisał:
              >
              > Jest jeden wyjątek, który to wręcz wymusza. Do dzisiaj mam przed
              oczami widok
              > prezesa mojej firmy w takim brązowym garniturze pod krawatem i w
              sandałach. Nie
              > ma wyjścia w takim przypadku tylko skarpetki :).

              slusznie :)
              to ja kreuje mode.
              garnitur mogl sobie odpuscic.
              wystarczy koszula (z krotkimi rekawami) i krawat :)
              • lacido Re: sisiu :) 06.05.09, 21:27
                Armani? ;)
                --
                Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
                odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
            • thehard Re: Misiu 07.05.09, 05:59
              No dobra dobiję Was. W poprzedniej firmie miałem okazję być z pewnym
              kierownikiem (on w sandałach i skarpetach) na wyjeździe służbowym. Co prawda top
              to była koszula z krótkim rękawem, ale za to w skarpecie na pięcie była dziura :).
              --
              A może to normalne, że się inaczej marzy
              Inaczej się przeżywa i pije się po pół
              I żeby to zrozumieć, potrzeba się zestarzeć
              Lub rzucić się ze schodów - najlepiej głową w dół
          • wolnychnickowbrak Re: bzdury 06.05.09, 15:24
            dobra po raz ostatni... skarpetki nie pasują do żadnych sandałów(jeśli bez nich
            obcierasz sobie stopy kup dobre sandały), sandały nie pasują do koszul
            "wieszakowych" wpuszczonych w spodnie nawet jeśli są to dżinsy. I jeszcze nie
            wymyślono męskich sandałów które prezentują się choć troszkę przyzwoicie na
            facecie w innych miejscach niż plaża lub jakiś szlak wycieczkowy (no zrozumiem
            jeszcze kierowców), moim zdaniem w mieście jedynie japonki.