Dodaj do ulubionych

Ku Sloncu - my_liveable_bride :)

05.05.09, 14:19
Idiesz owa tajemna ulica o metafizycznej nazwie - "Ku Sloncu"
w miescie S.
Podajesz mi reke - i zaraz potem koperte z Twoimi podobiznami.
I dopiero potem znikasz.
Gdyz zapisane to w sekwencjach - ktore juz istnieja i tylko
przekladaja sie wzajemnie - jak przeklada sie talie kart.
Przez znanego juz nam - chociaz nieznanego autora.

I tylko ich kolejnosc pozostaje nieznana.
I nieznany wiec pozostaje czas tego zdarzenia.
Dlatego tez po Wsze Czasy - i ani sekundy dluzej, niz trzeba
bede Ci o tym przypominal.
Chociaz juz nie na "Twoim" - lecz na neutralnym jak to - terytorium.
By nie byc posadzanym o bycie natretem :)
Obserwuj wątek
    • nawrotka1 Re: Ku Sloncu - my_liveable_bride :) 05.05.09, 16:40
      >(...) i tylko
      > przekladaja sie wzajemnie - jak przeklada sie talie kart.
      > Przez znanego juz nam - chociaz nieznanego autora.
      >
      > I tylko ich kolejnosc pozostaje nieznana.
      > I nieznany wiec pozostaje czas tego zdarzenia.

      I nieznana jest odpowiedź na pytanie: co to za gra? ;)
          • maly.jasio Re: myslisz, ze 05.05.09, 17:27
            my_liveable_bride napisała:
            > Czy w takim razie malego chlopczyka urodze?
            > Slonecznego?

            - tak daleko (jeszcze) moj wzrok nie siega :)

            > a moze Ty wyjdziesz z moich wnetrznosci?

            - Ja? - Nie.
            Siedze w nich zbyt gleboko.
            • my_liveable_bride Re: myslisz, ze 05.05.09, 19:31
              tak daleko (jeszcze) moj wzrok nie siega :)

              malutki Jachu jestes, daleko nie widzisz
              >
              > > a moze Ty wyjdziesz z moich wnetrznosci?
              >
              > - Ja? - Nie.
              > Siedze w nich zbyt gleboko

              uwazaj bo przyjdzie naprawde trzezwy Jachu duzy i Cie z moich
              wnetrznosci wykurzy ;)
              • maly.jasio Re: myslisz, ze 05.05.09, 20:02
                my_liveable_bride napisała:
                > uwazaj bo przyjdzie naprawde trzezwy Jachu duzy i Cie z moich
                > wnetrznosci wykurzy ;)

                Nie bajus. Niet takich. Wsie takije pagibli w Afganistanie,
                a ostalnyje w barbie z saboju :)
        • maly.jasio swiatlo i mrok :) 06.05.09, 11:09
          my_liveable_bride napisała:
          > Swiatlo i mrok...wiesz, te sprawy :)

          to sie zgadza :)
          obok cmentarza jest tam Agencja Towarzyska
          i jak tu nie wierzyc w metafizyke?
          • my_liveable_bride Re: swiatlo i mrok :) 06.05.09, 14:03
            to sie zgadza :)
            > obok cmentarza jest tam Agencja Towarzyska
            > i jak tu nie wierzyc w metafizyke?

            Jasku, taki maly a taka swinka z Ciebie
            ale i tak dobrze, ze nie cierpisz na syndrom skarpet
            moze jednak z wiekiem sie pojawi
              • my_liveable_bride Re: Dluga ulica... 06.05.09, 19:06
                Z Toba , to wszystko mozliwe, moze takze i to :)
                > Ale zobacz
                > - Nie tylko cmentarz i agencja towarzyska, ale takze jezioro
                > i kajaki...

                ja tam kajakow nie widze, tylko jacht i motorowke
                ale to lepiej nawet, mniej chybotliwe
                hihi


                > "Ku Sloncu", to Dluuuuga i piekna ulica:
                > www.fba.pl/_img/galleries/big_11933119411936870638.jpg

                tylko ... to projekt a nie zdjecie rzeczywiste Jachu
                chyba jednak wole uliczki nie tak nieskazitelne
                takie...z historia :)
                • maly.jasio viem 06.05.09, 19:31
                  my_liveable_bride napisała:
                  > tylko ... to projekt a nie zdjecie rzeczywiste Jachu

                  fakt. tyle ze ...
                  ne "tango argentino" przeciez sie znasz...
                  a do tego trzeba dwojga...

                  moze mozna bylo 5 lat temu?
                  szlag mnie trafia.
                    • maly.jasio nie viem 06.05.09, 20:20
                      my_liveable_bride napisała:

                      > piec lat temu to Ciebie na swiecie nie bylo Jachu

                      - fakt.

                      > wiec - nie ze mna

                      - nie jestem pewien.

                      > ciagle bedziesz to sobie wypominal ?

                      - i owszem. zycie mam krotkie, a pamiec dluga.
                      sam sie temu dziwie.

                      • my_liveable_bride Re: nie viem 06.05.09, 20:28
                        maly.jasio napisał:

                        >

                        >
                        > > wiec - nie ze mna
                        >
                        > - nie jestem pewien.


                        chcesz mi powiedziec, ze razem w lonie naszej mamusi
                        w wodach plodowych
                        dryfowalismy?

                        no ale ja tak jak pies, po urodzeniu
                        kazdy rok razy siedem sobie licze, a wiec mam juz
                        no..ile mam?
                        >
                        > > ciagle bedziesz to sobie wypominal ?
                        >
                        > - i owszem. zycie mam krotkie, a pamiec dluga.
                        > sam sie temu dziwie
                        • maly.jasio dalej nie viem :) 07.05.09, 14:25
                          my_liveable_bride napisała:
                          > chcesz mi powiedziec, ze razem w lonie naszej mamusi
                          > w wodach plodowych dryfowalismy?

                          - nie wiem - czy trzeba siegac porownaniem az tak daleko,
                          by bylo tak blisko :)

                          > no ale ja tak jak pies, po urodzeniu kazdy rok razy siedem sobie
                          licze, a wiec mam juz no... ile mam?

                          - tylko liczysz, czy i przezywasz? :)

                          > > > ciagle bedziesz to sobie wypominal ?

                          - ja tak bym tego (Twoje okreslenie ma konotacje raczej negatywna)
                          nie nazwal - a raczej PRZYPOMINAL.

                          sama onegdaj powiedzialas:
                          - u mnie co w sercu, to i na dloni - tak wiec i ja (niekiedy)
                          mam tez do czegos takiego prawo ?

                          A zatem ow piorun, ktory we wrzesniu 2003, przewrocil mi dawna
                          konstrukcje postrzegania Swiata (jak przewrocone wieze WTC)
                          - spowodowal, ze nic ju nie bedzie jak dawniej :)
                          • my_liveable_bride Re: dalej nie viem :) 07.05.09, 17:46
                            maly.jasio napisał:

                            > - nie wiem - czy trzeba siegac porownaniem az tak daleko,
                            > by bylo tak blisko :)

                            blisko? czego?
                            >
                            >

                            >

                            >
                            > - ja tak bym tego (Twoje okreslenie ma konotacje raczej negatywna)
                            > nie nazwal - a raczej PRZYPOMINAL.
                            >
                            > sama onegdaj powiedzialas:
                            > - u mnie co w sercu, to i na dloni - tak wiec i ja (niekiedy)
                            > mam tez do czegos takiego prawo ?

                            nie zawsze tak u mnie Jachu

                            >
                            > A zatem ow piorun, ktory we wrzesniu 2003, przewrocil mi dawna
                            > konstrukcje postrzegania Swiata (jak przewrocone wieze WTC)
                            > - spowodowal, ze nic ju nie bedzie jak dawniej :)

                            co tez takiego sie stalo?
                            poczety zostales?
                            na pewno bowiem nie mialo to zwiazku ze mna :)
                            • maly.jasio I nadal dalej nie viem :) 07.05.09, 21:03
                              my_liveable_bride napisała:

                              > blisko? czego?

                              - nie odpowiem
                              - to za trudne dla mnie.

                              > nie zawsze tak u mnie Jachu

                              - wiem.

                              > poczety zostales?

                              - tak jakby.

                              > na pewno bowiem nie mialo to zwiazku ze mna :)

                              - do skromnych nie nalezysz.
                              po co ta kokieteria?
                              • my_liveable_bride Re: I nadal dalej wciaz nieustannie jak dotad 07.05.09, 22:13
                                nie wiesz

                                maly.jasio napisał:


                                >
                                > > nie zawsze tak u mnie Jachu
                                >
                                > - wiem.

                                przeciez nie wiesz, to jak wiesz?


                                >
                                > > poczety zostales?
                                >
                                > - tak jakby.

                                a pozostaniesz nienapoczety

                                >

                                > - do skromnych nie nalezysz.
                                > po co ta kokieteria

                                Jachu, wiem, ze sie starales zrobic ze mnie nadzwyczaj skromna
                                bialostocko-sopocka harmonijke
                                nie wyszlo...
                                • maly.jasio I nadal dalej - tak bedzie :) 08.05.09, 00:48
                                  my_liveable_bride napisała:

                                  > nie wiesz

                                  - nie wiem - bo niby skad mialbym?

                                  > a pozostaniesz nienapoczety

                                  - byc moze, ale sproboje cos zmienic :)

                                  > Jachu, wiem, ze sie starales zrobic ze mnie nadzwyczaj
                                  skromna bialostocko-sopocka harmonijke, nie wyszlo...

                                  - sopocka ... tak.
                                  bialostocka - nie.
                                  • my_liveable_bride Re: I nadal dalej - tak bedzie :) 08.05.09, 14:04
                                    maly.jasio napisał:

                                    > - nie wiem - bo niby skad mialbym?

                                    wlasnie, skad, zapytaj mamusi moze Ci odpowie
                                    >
                                    >
                                    > - byc moze, ale sproboje cos zmienic :)

                                    probuj, moze za 40 lat sie uda
                                    >
                                    >
                                    > - sopocka ... tak.
                                    > bialostocka - nie

                                    nie ma znaczenia miasto
                                    wazny jest stan umyslu Jachu :)
                                    • maly.jasio I ciagle dalej - tak bedzie ?:) 08.05.09, 14:30
                                      my_liveable_bride napisała:
                                      > wlasnie, skad, zapytaj mamusi - moze Ci odpowie

                                      - Mamusie juz o wszystko wypytalem i rzecze mi, zebym jej wiecej
                                      glupich pytan nie zadawal.
                                      Licze wiec teraz na moj Vulkan Intelektu, czyli Ciebie
                                      (to nie jest uwaga ironiczna, lecz szczery komplement malego.jasia)
                                      - i na twoja madrosc, roztropnosc i cierpliwosc
                                      - i teraz Ciebie beda bral na przepytki.

                                      > probuj, moze za 40 lat sie uda

                                      - tak, wierze - Swiat nalezy do tych, co daleko siegaja wzrokiem.

                                      > nie ma znaczenia miasto
                                      > wazny jest stan umyslu Jachu :)

                                      Oj ma, gdyz bedac w Sopocie - umysl (nawet tak malutki - jak moj)
                                      mozna oczarowac szumem wody i pieknym widokiem na gdynskie Orlowo,
                                      i pomarzyc co sie za tym wzniesieniem kryje, a co z nim robic
                                      w takim Bialymstoku?

                                      Aha - a przy tej ulicy "Ku Sloncu" - w miescie S. to jest taka
                                      waska sciezka miedzy cmentarzem i Agencja Towarzyska. Lubie
                                      nia przechodzic, gdyz rosna tam smakowite dzikie jezyny. Delektuje
                                      sie nimi, majac po obu stronach rownie piekne wydoki na Przyszlosc.
                                      Przejdziesz sie tam kiedys z mna? - Pozrywamy je wspolnie? :)
                                      • my_liveable_bride Re: I ciagle dalej - tak bedzie ?:) 08.05.09, 14:45
                                        maly.jasio napisał:


                                        >
                                        > - Mamusie juz o wszystko wypytalem i rzecze mi, zebym jej wiecej
                                        > glupich pytan nie zadawal.
                                        > Licze wiec teraz na moj Vulkan Intelektu, czyli Ciebie
                                        > (to nie jest uwaga ironiczna, lecz szczery komplement
                                        malego.jasia)


                                        motywujesz mnie ?:)))
                                        taki maly a prosze jaki wymagajacy
                                        a co z Toba?
                                        ja nie aspiruje do bycia 'Vulkanem Intelektu'


                                        > - i na twoja madrosc, roztropnosc i cierpliwosc

                                        nooo dzieki, dzieki
                                        zapomniales dodac:
                                        punktualna
                                        kreatywna
                                        wyrozumiala


                                        > - i teraz Ciebie beda bral na przepytki.

                                        alez Ty mnie przepytujesz od lat
                                        non stop


                                        >
                                        >
                                        > - tak, wierze - Swiat nalezy do tych, co daleko siegaja wzrokiem.

                                        a Ty w jednym z poprzednich wpisow
                                        udowodniles, ze nie jestes dalekowidzem
                                        to znaczy ja chyba Tobie to udowodnilam
                                        niewazne :))

                                        >
                                        >
                                        > Oj ma, gdyz bedac w Sopocie - umysl (nawet tak malutki - jak moj)
                                        > mozna oczarowac szumem wody i pieknym widokiem na gdynskie Orlowo,
                                        > i pomarzyc co sie za tym wzniesieniem kryje, a co z nim robic
                                        > w takim Bialymstoku?

                                        ale tuz za Bialymstokiem taka piekna puszcza jest...

                                        >
                                        > Aha - a przy tej ulicy "Ku Sloncu" - w miescie S. to jest taka
                                        > waska sciezka miedzy cmentarzem i Agencja Towarzyska. Lubie
                                        > nia przechodzic, gdyz rosna tam smakowite dzikie jezyny. Delektuje
                                        > sie nimi, majac po obu stronach rownie piekne wydoki na Przyszlosc.
                                        > Przejdziesz sie tam kiedys z mna? - Pozrywamy je wspolnie? :)


                                        nie, Jachu
                                        mam swoje jerzyny wlasnorecznie zasadzone, ktore nie spijaja wody z
                                        trumien
                                        • maly.jasio Que sera ? :) 08.05.09, 15:07
                                          my_liveable_bride napisała: >

                                          > motywujesz mnie ?:)))

                                          - nieustajaco :)

                                          > nooo dzieki, dzieki
                                          > zapomniales dodac:
                                          > punktualna
                                          > kreatywna
                                          > wyrozumiala

                                          - Nie zapomnialem - lecz nie musialem. To sa Twoje walory ZAWODOWE,
                                          ktore doceniam, lecz nie sa one bezposrednio STYCZNE z moimi
                                          pragnieniami :)

                                          > a Ty w jednym z poprzednich wpisow
                                          > udowodniles, ze nie jestes dalekowidzem
                                          > to znaczy ja chyba Tobie to udowodnilam
                                          > niewazne :))
                                          >
                                          - powiem tak: - generalnie nie, ale miewam takie przeblyski.
                                          sam zaluje, ze tylko tyle.

                                          > ale tuz za Bialymstokiem taka piekna puszcza jest...

                                          Moze byc i puszcza :)

                                          - Jednakze puszcza ma tylko jeden wymiar. A morze i owo tajemne
                                          wzniesienie w Orlowie - to juz dwa wymiary, do ktorych dochodzi
                                          trzeci - co sie za nim kryje ? :)

                                          Eeeh... szkoda, ze namowic sie na nic nie dajesz :)))

                                          pa.
                                          • my_liveable_bride Re: Que sera ? :) 08.05.09, 18:01
                                            maly.jasio napisał:
                                            >
                                            > - nieustajaco :)

                                            to na plus akurat :)
                                            >

                                            >
                                            > - Nie zapomnialem - lecz nie musialem. To sa Twoje walory
                                            ZAWODOWE,

                                            nie tylko zawodowe


                                            > ktore doceniam, lecz nie sa one bezposrednio STYCZNE z moimi
                                            > pragnieniami :)

                                            tradycyjnie wiec: trudno, co zrobic
                                            >

                                            > >
                                            > - powiem tak: - generalnie nie, ale miewam takie przeblyski.
                                            > sam zaluje, ze tylko tyle.
                                            >
                                            przeblyski? swiadomosci?




                                            >
                                            > - Jednakze puszcza ma tylko jeden wymiar. A morze i owo tajemne
                                            > wzniesienie w Orlowie - to juz dwa wymiary, do ktorych dochodzi
                                            > trzeci - co sie za nim kryje ? :)

                                            ach Jachu, w tych wymiarach sie kiedys zagubisz

                                            >
                                            pa pa.
                                            • maly.jasio Re: Que sera ? :) 09.05.09, 14:25
                                              my_liveable_bride napisała:
                                              >> nie tylko zawodowe

                                              - toc viem, to byla ta odrobinka kokieterii :)

                                              > przeblyski? swiadomosci?

                                              - toc i to normalne - jak w kazdej dlugotrwalej chorobie,
                                              jaka jest np. fascynacja :)

                                              ach Jachu, w tych wymiarach sie kiedys zagubisz

                                              - wrecz o tym marze, gdyz to wlasciwe wymiary :)

                                              PS. A teraz rzeczona przepytka.
                                              (W wymiarze tajemnym).
                                              • my_liveable_bride Re: Que sera ? :) 10.05.09, 14:23
                                                maly.jasio napisał:


                                                >
                                                > - toc viem, to byla ta odrobinka kokieterii :)

                                                Ty mnie Jachu juz od lat probujesz kokietowac
                                                wiem, powtarzam sie, ale to prawda

                                                >
                                                >
                                                > - toc i to normalne - jak w kazdej dlugotrwalej chorobie,
                                                > jaka jest np. fascynacja :)

                                                nie wiem na co Ty konkretnie chorujesz
                                                ale jak sam sie przyznajesz- palisz maryche
                                                a nalog ten przez tak dlugi czas
                                                mogl namieszac Ci w glowce
                                                z jednej strony a z drugiej
                                                spowodowac niemoc pewna

                                                >

                                                >
                                                > - wrecz o tym marze, gdyz to wlasciwe wymiary :)

                                                jak tak mowisz to nie moge sie nie zgodzic bo i po co

                                                >
                                                > PS. A teraz rzeczona przepytka.
                                                > (W wymiarze tajemnym).

                                                tajemnym???
                                                a coz to ma znaczyc?
                                                • maly.jasio Re: Que sera ? :) 10.05.09, 15:01
                                                  my_liveable_bride napisała:

                                                  > Ty mnie Jachu juz od lat probujesz kokietowac
                                                  > wiem, powtarzam sie, ale to prawda

                                                  - jestes w Twoim ulubionym mylnym bledzie :) - od jakiegos czasu
                                                  oddaje sie tej przyjemnosci wobec Ciebie tylko okazjonalnie,
                                                  jakby wole ostatnio Wiarygodnosc, nawet gdy bywa "nieatrakcyjna".

                                                  > tajemnym???
                                                  > a coz to ma znaczyc?

                                                  - ahhh... to slowo-wytrych
                                                  tajemnym dla publiki - czyli po prostu niepublicznym
                                                  nie moglem sie jednak za to zabrac, gdyz wczoraj atrament
                                                  mi wysechl.
                                                  • my_liveable_bride ignotum per ignotus 10.05.09, 15:23
                                                    maly.jasio napisał:

                                                    >
                                                    > - jestes w Twoim ulubionym mylnym bledzie :) - od jakiegos czasu
                                                    > oddaje sie tej przyjemnosci wobec Ciebie tylko okazjonalnie,
                                                    > jakby wole ostatnio Wiarygodnosc, nawet gdy bywa "nieatrakcyjna


                                                    przedkladam Wiarygodnosc ponad kokieterie
                                                    nawet te nieatrakcyjna bardzo
                                                    ale rozmowy z Toba Jachu to jak w tytule mojego postu sa

                                                    atramentem sie nie przejmuj
                                                    jak wysechl, to widac znak jakis musial byc
                                                  • maly.jasio Re: ignotum per ignotus 10.05.09, 15:41
                                                    my_liveable_bride napisała:
                                                    > przedkladam Wiarygodnosc ponad kokieterie
                                                    > nawet te nieatrakcyjna bardzo
                                                    > ale rozmowy z Toba Jachu to jak w tytule mojego postu sa

                                                    - znowu udajesz, ze nie wiesz o co chodzi ?
                                                    wiec powiem wszem i wobec otwarcie: - tak, ale tylko te publiczne
                                                    na tu ekranie.

                                                    - co do tych na privie (przynajmniej z mojej strony)
                                                    - byly i sa one oparte na prawdzie i zaufaniu.

                                                    atramentem sie nie przejmuj
                                                    jak wysechl, to widac znak jakis musial byc

                                                    - slyszalas cos o tym, ze nie zawsze mozna byc Panem swego czasu?
                                                  • my_liveable_bride Re: ignotum per ignotus 10.05.09, 19:02
                                                    maly.jasio napisał:

                                                    >
                                                    > - znowu udajesz, ze nie wiesz o co chodzi ?
                                                    > wiec powiem wszem i wobec otwarcie: - tak, ale tylko te publiczne
                                                    > na tu ekranie.
                                                    >
                                                    > - co do tych na privie (przynajmniej z mojej strony)
                                                    > - byly i sa one oparte na prawdzie i zaufaniu.


                                                    raczej na nieustannie wlaczanej lampie skierowanej wprost na moja
                                                    twarz
                                                    co do Twoich zapewnien, nie jestem o tym przekonana

                                                    >

                                                    >
                                                    > - slyszalas cos o tym, ze nie zawsze mozna byc Panem swego czasu?

                                                    wiem za to, ze to kwestia priorytetow
                                                    jesli ma sie czas na kokieterie a nie ma na Wiarygodnosc
                                                    to przeciez odpowiedz jest jasna
                                                    stop.
                                                  • maly.jasio Re: ignotum per ignotus 10.05.09, 22:11
                                                    my_liveable_bride napisała:
                                                    > raczej na nieustannie wlaczanej lampie skierowanej wprost na moja
                                                    > twarz

                                                    - Swiatlo na twarzy Gwiazdy - to rzecz naturalna.
                                                    Pisze powaznie.

                                                    > co do Twoich zapewnien, nie jestem o tym przekonana

                                                    - na to , niestety, nie mam recepty.

                                                    > > - slyszalas cos o tym, ze nie zawsze mozna byc Panem swego
                                                    czasu?
                                                    >
                                                    > wiem za to, ze to kwestia priorytetow
                                                    > jesli ma sie czas na kokieterie a nie ma na Wiarygodnosc
                                                    > to przeciez odpowiedz jest jasna

                                                    - Naciagane argumenty. I wiesz to doskonale.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka