Dodaj do ulubionych

Nie lubię słowa "facet"

07.06.09, 14:08
ZTCW słowo "facet" wywodzi się z przedwojennej gwary warszawskiej i
jest zbliżone znaczeniowo do określeń typu "koleś, gościu", a więc
było raczej pogardliwe. Rozumiem, kiedy potocznie mówi się "laski i
faceci" ale kiedy regularnie widzę wszechobecne
zestawienie "kobiety - faceci" zamiast "kobiety - mężczyźni" to mnie
drażni. Czy ktoś tak jeszcze ma?
Edytor zaawansowany
  • 07.06.09, 14:19
    ale co się boczysz na rzeczywistość? przecież wiekszość z nich to psiuchy,
    laski, babki - i dla nich są faceci
    kobieta wie, że do niej pasuje tylko mężczyzna
  • 07.06.09, 14:22
    W rzeczy samej.
    Chociaż do hrabiny Jan pasował jak w mordę.
  • 07.06.09, 14:27
    coś jak giermek do rycerza?
  • 07.06.09, 14:29
    niezupełnie
    nie wnikajmy, zupełnie luźne skojarzenie, z tematem nie związane
  • 07.06.09, 14:46
    think-thank napisał:

    > ale co się boczysz na rzeczywistość? przecież wiekszość z nich to psiuchy,
    > laski, babki - i dla nich są faceci
    > kobieta wie, że do niej pasuje tylko mężczyzna

    czy do faceta (ups, mężczyzny), który mówi o sobie i innych per "facet" też nie
    pasuje prawdziwy mężczyzna?


    --
    :)
  • 07.06.09, 14:49
    tak między nami na ucho - prawdziwy mężczyzna nie jest homo
    ale ciii, bo to teraz takie niepopularne
  • 07.06.09, 14:49
    no to Twoja teoria leży :)


    --
    :)
  • 07.06.09, 14:51
    że prawdziwy mężczyzna pasuje do prawdziwej kobiety?
    no może być, że na leżąco
  • 07.06.09, 14:56
    think-thank napisał:

    > że prawdziwy mężczyzna pasuje do prawdziwej kobiety?

    nie
    że określenia facet używają tylko psiuki, laski i foki.

    --
    :)
  • 07.06.09, 15:13
    faktycznie, poległa teoria; tylko ze ja takiej nie głosiłem...
  • 07.06.09, 15:23
    pytanie brzmiało "dlaczego tak się mówi", Ty odpowiedziałeś zawężając to do
    kobiet i lasek, ergo nie wziąłeś pod uwagę że sami faceci tak o sobie mówią.

    a zresztą nieważne


    --
    :)
  • 07.06.09, 15:26
    wybacz, ale ja nie odpowiadałem na pytanie
    postawiłem tezę o rzeczywistości:

    "większość z nich to psiuchy, laski, babki - i dla nich są faceci
    kobieta wie, że do niej pasuje tylko mężczyzna"

    SĄ faceci, należy więc ich tak nazywać
  • 14.06.09, 10:18
    Zgadzam sie. Dla ilustracji - wierszyk, który pojawił się kilka lat temu w
    gazetowym konkursie "czytelnicy do pióra"

    Podobno kiedyś kobietę
    Bóg stworzył z mężczyzny ciała,
    A że go nazwał "facetem" -
    Ona "facetką" się stała.
    Głosi też Testament Stary,
    Że Stwórca również polecił,
    Aby facetki do pary
    Dobrali sobie faceci.
    Gdy łączy faceta wielka
    Z facetką jakaś zażyłość -
    Wtedy nadzieja jest wszelka,
    Że to się przekształci w miłość.
    I wkrótce facet za żonę
    Facetkę biorąc wybraną,
    Prowadzi ją przed ambonę
    Z bukietem i w biel ubraną.

    Także każdą kobietę która mężczyznę nazywa "facetem" polecam nazywać, do
    kompletu, "facetką".
  • 07.06.09, 15:02
    Słowo facet ma same zalety. Jest krótkie i nie da się w nim zrobić błędu
    ortograficznego.
  • 07.06.09, 15:15
    nie? co ty faced naiwjasz?
  • 07.06.09, 15:17
    na bycie nazwanym 'mezczyzna' trzeba sobie zasluzyc
  • 07.06.09, 21:31
    anisia.bella napisała:

    > na bycie nazwanym 'mezczyzna' trzeba sobie zasluzyc

    Jasne - mezczyzna sie bywa. A kobieta, jak i facetem sie jest :)
  • 07.06.09, 21:33
    mylisz się, kobietą się staje :)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 08.06.09, 01:22
    lacido napisała:


    mylisz się, kobietą się staje :)

    to pomylka stenotypiczna (jak ta powyzsza)

    gdy sie nia jednak staje - to sie nia potem jest :)
  • 08.06.09, 20:51
    zgodnie z definicją kobieta to dorosły osobnik płci żeńskiej więc to logiczne że
    nikt nie rodzi się kobietą :) tylko się nią staje :)))
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 08.06.09, 20:54
    lacido napisała:

    > zgodnie z definicją kobieta to dorosły osobnik płci żeńskiej więc
    to logiczne, że nikt nie rodzi się kobietą :)
    tylko się nią staje :)))

    jasne. gorzej z mezczyznami.
    jednak dobrze, ze zawsze mozna byc facetem :)
  • 08.06.09, 21:15
    z mężczyzna jest analogicznie :) z facetem też tylko tak "potoczniej" ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 23.10.14, 15:29
    lacido napisała:
    > z mężczyzna jest analogicznie :) z facetem też tylko tak "potoczniej" ;)


    nie wiem, nigdy nie bylem mezczyzna - a tylko tym drugim...

    PS: - jak zdrowie po pieciu latach ?
  • 08.06.09, 00:22
    Też uważam , że to głupie słowo. Irytuje mnie nadużywanie go w roli zamiennika
    dla słowa "mężczyzna", przy czym dosyć często pojawia się to nawet w niby
    poważnych (lub chcących za takie uchodzić) artykułach, felietonach itd.
    --
    Któregoś dnia kupię sobie psa
    Przynajmniej będę miał co kopać z rana
  • 08.06.09, 01:09
    Można nie lubić, ale należy pamiętać, że dziś to słowo zmieniło
    znaczenie i zabarwienie. Dokładnie tak jak np. słowo dziwka:)
  • 09.06.09, 08:15
    A co to teraz oznacza? Przediębiorczą i wyzwolona z krępujących pęt
    obyczajowości, a przy okazji zaradną życiowo kobietę...:D?
    Coś przeoczyłem ? :)
  • 09.06.09, 19:59
    Prawie:)
    Jednak są jeszcze ludzie hołdujący tradycji i pamiętają potoczne
    znaczenie tego słowa - dziś to okreslenie zastępuje w mowie
    potocznej przecinki i kropki:)
  • 16.06.09, 01:05
    Słowa zmieniają znaczenie. Kobieta prawdopodobnie pochodzi od staropolskiego
    słowa kob znaczącego kiedyś chlew. Z dwojga złego wolę już być facetem ;-).
    Kobietę nazywano kiedyś białogłową, białką a nieco później wszedł termin
    niewiasta która pierwotnie oznaczała młodą mężatkę przed powiciem pierwszego
    dziecka. Co do faceta google znajduje następujący wywód:
    "Ilustrację tego zjawiska stanowi ewolucja semantyczna łacińskiej pożyczki facet
    (łac. facetus ‘mężczyzna kształtny, subtelny, dowcipny’) zaświadczonej w
    polszczyźnie od XIX wieku jako ‘żartobliwe określenie młodego mężczyzny’ (SłSE).
    Słowniki współczesne (DorszS, SzymS) notują omawiany wyraz jako ‘pobłażliwe lub
    pogardliwe określenie młodego mężczyzny’. Wprowadzenie elementu oceny negatywnej
    do struktury ZP dokonało się kosztem składników dyferencjalnych ZW: subtelny,
    kształtny, dowcipny. Tak dalece przeprowadzona zmiana, polegająca na całkowitej
    eliminacji cech dyferencjalnych nastąpić mogła na skutek rozwoju treści
    fakultatywnych na tyle ustabilizowanych w potocznej świadomości, by mogły w
    strukturze ZP pełnił funkcje składników obligatoryjnych.
    Zanik elementów kształtny, subtelny, dowcipny wydaje się tłumaczyć zastosowaniem
    do nich kryterium wartościującego, co wywołać musiało ekspansję negatywnych
    konotacji i najprawdopodobniej kontekstowego zrównania struktur: młodzieniec
    kształtny, dowcipny, subtelny z młodzieniec dowcipny, bałamutny, żartowniś, a
    więc wesołek, niepoważny
    -->'mało wart’. Element negatywnej oceny z poziomu konotacji przeniknął do
    podstawowej struktury ZP w postaci pogardliwego zabarwienia emocjonalnego, a
    zanik cech dyferencjalnych ZW doprowadził do generalizacji znaczenia. Opozycyjną
    parą dla potocznego facet pog. ‘młody mężczyzna’ stały się literackie wyrazy
    kawaler, młodzieniec neutralne pod względem emocjonalnym i stylistycznym. Z
    czasem zakres użycia wyrazu facet w mowie potocznej znacznie się rozszerzył,
    obejmując swym zasięgiem każdego mężczyznę, zwłaszcza nieznajomego, bez względu
    na wiek. Ostatecznie wyraz utracił pejoratywne zabarwienie i ukonstytuował się
    jako potoczny odpowiednik leksemu mężczyzna. Utratę nacechowania emocjonalnego
    wiązać można z wprowadzeniem nowej postaci słowotwórczej facio o zdecydowanie
    negatywnym charakterze."


    Nie jest źle, panowie.
  • 23.10.14, 01:48
    A dopiero, gdy użyjesz słów: "facetka", "facetki" - to wtedy wielce się oburzają.
    ...Im "wolno" tak o nas mówić.
    Nam o nich - "nie" wolno.
    Ot - "logika".
  • 23.10.14, 01:50
    "A dopiero, gdy użyjesz słów: "facetka", "facetki" - to wtedy wielce się oburzają."

    Chodziło o to, że one się oburzają - kobiety. ...Przepraszam: facetki. :)
  • 23.10.14, 13:27
    sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/moj-facet-czy-moj mezczyzna;8603.html


    ''Czy nie sądzą Państwo, że od dłuższego czasu następuje proces deprecjacji słowa mężczyzna na rzecz wszechobecnego faceta? Mój facet to, mój facet tamto, dla facetów, o facetach, faceci są... itd. Np. wiele portali internetowych ma dział Kobieta, ale już nie Mężczyzna ? jest tylko Facet. Skąd taka niechęć do używania słowa mężczyzna, i to nie tylko w potocznej rozmowie?''

    Nie widziałbym tu szczególnej deprecjacji słowa mężczyzna, lecz raczej naturalne rozszerzanie zasięgu słownictwa potocznego. Portale internetowe takim właśnie słownictwem epatują.
    Facet ? jeszcze w końcu XIX wieku określenie śmiesznej postaci literackiej ? przez cały prawie wiek XX był uniwersalnym potocznym określeniem mężczyzny. Od lat osiemdziesiątych zaczął w tej funkcji wypierać go gość. A słowo facet wypełniło wolne miejsce na potoczne określenie partnera związku (jest to słowo częściej używane przez kobiety niż przez mężczyzn).
    Ludzie po czterdziestce wciąż jednak mówią facet w znaczeniu ?jakiś mężczyzna?, np. ?Był tu jakiś facet??. Młodsi powiedzą pewnie gość.
  • 23.10.14, 13:28
    c.d.

    Dlaczego w znaczeniu ?partnerka? nie używa się słowa facetka? Bo nigdy nie było popularne, nawet w znaczeniu ogólnym.
    O partnerkach młodzi mężczyźni mówią wciąż moja dziewczyna. Starsi pewnie mówią moja kobieta, choć ostatnie określenie ma nie najlepsze, nieco władcze konotacje. Tak mówili o swoich żonach i narzeczonych bohaterowie Prusa, Sienkiewicza i Żeromskiego. W dodatku jeszcze w XIX wieku zwracano się moja kobieto lub dobra kobieto do kobiet nieznajomych o niższym
  • 23.10.14, 13:30
    o niższym statusie, jeśli nie zasługiwały na godnościową wtedy formę proszę pani. Do mężczyzn nigdy nie mówiono mój mężczyzno, nie mówiono też w XIX mój mężczyzna o mężu.
    W użyciu wyrazów mężczyzna i kobieta nigdy więc nie było symetrii. Dziś za to mój mężczyzna zdarza się w języku kobiet w znaczeniu ?partner?, i to tylko trochę rzadziej niż w języku mężczyzn moja kobieta o kobiecie. Korpus Języka Polskiego PWN zawiera 60 przykładów mojej kobiety i 50 mojego mężczyzny. Większość przykładów pochodzi z prasy ostatnich 20 lat.
    Główną przyczynę popularności faceta w nowym znaczeniu widziałbym w tym, że coraz częściej mówimy o partnerze (partnerce) związku i nie możemy (nie chcemy) nazwać go mężem czy żoną. Mój partner (partnerka) brzmi bardzo oficjalnie, dziewczyna i chłopak pasuje tylko do ludzi młodych, narzeczony i narzeczona podobnie, a w dodatku nie zawsze potrzebnie sugeruje, że para weźmie ślub.?
    Marek Łaziński, Uniwersytet Warszawski
  • 23.10.14, 15:04
    Ja tak nie mam i nie wiem jaki masz z tym problem, serio ;) Gorzej mają dziewczyny jak się mówi na nie laski, serio.
  • 23.10.14, 19:11
    Słowo "laska" jest poniekąd komplementem, bo oznacza albo piękną, albo seksowną (albo jedno i drugie) kobietę.
    Natomiast słowo "facet", jest słowem lekceważącym mężczyznę.
  • 23.10.14, 19:12
    A dopiero, gdy użyjesz o kobietach słów: "facetka", "facetki" - to wtedy one wielce się oburzają.
    ...Im "wolno" tak o nas mówić.
    Natomiast nam o nich - już "nie wolno".
    Ot - "logika".
  • 23.10.14, 19:26
    A gdy zwrócisz na to uwagę, to wtedy zostajesz posądzony albo o "mizoginizm", albo o... "brak dystansu do samego siebie, i do swojej własnej płci"... :)
    ...SZKODA tylko, że nikt "nie dostrzega" U KOBIET tego braku dystansu do samych siebie i do swej własnej płci...
  • 23.10.14, 19:23
    No i... JAK by się czuły kobiety, gdybyśmy my - mężczyźni postępowali TAK, jak one wobec nas - gdybyśmy mówili o nich: "facetka", "facetki", a sami o sobie: "mężczyzna", "mężczyźni".
    NAJWYŻSZA już pora, Panowi, zacząć właśnie robić TAK SAMO.
    Inaczej będą nas miały coraz bardziej za nic.
    Bo tego, że się je szanuje - nie potrafią one (jak widać), niestety, docenić.
  • 28.10.14, 23:20
    ależ Ty nas szanujesz michael uuuu, ''niesamowicie''...mówiąc na nas facetki .Tak powinnyśmy bić pokłony z wdzięczności że tak nas ''ładnie'' okreslasz i doceniać że nie mówisz na przykład dziwki albo jakoś jeszcze milej,prawda? na innych forach piszesz że większość kobiet (tzn facetek) to ograniczone puste lalunie, które ślinią się na widok napakowanych mięśniaków oraz że wszystkie rozwody itd, to wszystko wina kobiet(facetek). No to rzeczywiście szacunek na full....:(
  • 23.10.14, 21:06
    cos pomoglem ?
  • 25.10.14, 00:04
    Nie.
    Po prostu jesteś przeczulony/przeczulona tak jak np. ja gdy słyszę, że ktoś mówi na ziemniaki "kartofle".
  • 28.10.14, 09:20
    Ja nie mam takich "problemów". Słowo facet jak każde inne, nie jest dla mnie czymś obelżywym :)
  • 28.10.14, 23:13
    No i słusznie. Bo to całkiem normalne słowo, jak każde inne. Niektórzy tutaj (jak np michael praed)są mega przeczuleni na swoim punkcie wymyslają jakieś kosmiczne bzdury. Widocznie nie mają prawdziwych problemów .
  • 29.10.14, 19:58
    Mężczyzna? Kobieta? Facet? Baba? Wybieram mężczyznę...Alicja Poznań
  • 30.10.14, 12:11
    Ja też nie mam takich problemów. Słowo facet to całkiem normalny zamiennik słowa mężczyzna, używany wymiennie. Nie rozumiem czemu ktoś uważa że miałoby to być obelżywe. Bez sensu.
  • 27.12.14, 04:27
    Też nie lubię

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.