Dodaj do ulubionych

jak sie dac uwodzic ?

09.06.09, 09:54
No wiec wlasnie jestem po rozmowie z facetem konczacej nasz 6-miesieczny
zwiazek.( to ten, co jest taki dobry w lozku )

Dowiedzialam sie, dlaczego ma mnie dosc. Otoz dlatego, ze " zawsze kiedy
chcial, to bylam , a jak nie chcial, to nie bylam ". Zawsze tez mialam ochote
na seks, co jak kiedys twierdzil, bylo moja ogromna zaleta a teraz jest wada.
Przeszkadzalo mu to, ze nigdy nie odwolalam spotkania, co on robil dosc czesto.
Lubie gotowac i zawsze czestowalam go u mnie tym, co ugotowalam
( jest cudzoziemcem, wiec chcialam tez, zeby sprobowal nieznanych za granica
polskich potraw ), a czesto przynosilam mu w pudeleczku salatke jarzynowa
itd. To mu przeszkadzalo. Twierdzil, ze nie musial sie dla mnie wysilac, ze
nie musial o mnie zabiegac. Wszystko bylo podane na talerzu gotowe.
( zarcie na stole , ja w lozku )Dla innych dziewczyn rezygnowal ze swoich
treningow, zeby z nimi isc do kina, a co do mnie nie czul motywacji.
Mowil tez, ze to zachowanie powoduje,ze go irytowalam, ze mial ochote mnie
wku...ac, za to, ze jestem taka ulegla.

Ja to widze zupelnie zupelnie inaczej : jak sie umawiam , to przychodze.
Odwoluje spotkanie ( z kolezanka, lekarzem, facetem,kazdym czlowiekiem tylko
jesli mam bardzo wazny powod i zawsze wtedy przepraszam )To przeciez oznaka
szacunku dla tej osoby, nieprawdaz ? Wiem , ze on nie gotuje, nie ma czasu
robic zakupow, wiec nie widzialam nic zlego w dzieleniu sie nadmiarem jedzemia
z nim. A on to odebral jako wchodzenie w d*

Czy to jest facet - masochista ? Chce kobiety , ktora odwoluje spotkania albo
na nie nie przychodzi i nie kiwnie dla niego palcem ? Czy to raczej normalne /
typowe a ze mna jest cos nie tak ?




Edytor zaawansowany
  • praktyk71 09.06.09, 10:22
    Umiesz się zareklamować.. ;) Znaczy - poradzisz sobie (z następnym,
    myślę..)
  • radzio5 11.06.09, 20:03
    taka kobiete jak zloto jak Ty...
  • mama_sary 12.06.09, 13:19
    to całkiem pożyteczne co autorka pisze
    ja mam zupełnie odwrotnie niż ona tzn olewam system, strzelam fochy, nie gotuję
    i ogólnie uważam że: NIECH ON SIĘ STARA
    to wszystko powoduje, że to ja muszę się pozbywać faceta bo oni jakoś się rolą
    zdobywcy przejmują i nie odpuszczają
    teraz jak będę chciała się pozbyć delikwenta to będę się starać, prać, sprzątać,
    gotować, będę do dyspozycji 24/7
  • allerune 09.06.09, 10:38
    potwierdziłaś to czego za granicą każdy się domyśla... Polki są łatwe
  • wanilinowa 10.06.09, 22:13
    allerune napisał:

    > potwierdziłaś to czego za granicą każdy się domyśla... Polki są łatwe

    potwierdzasz to co każda kobieta wie, a każdy z was zaprzecza: z wami trzeba
    pogrywać w głupie gierki bo inaczej jest za prosto


    --
    :)
  • allerune 11.06.09, 11:10
    GET A LIFE

    tak bym powiedział tej lasce. Związek nie polega na tym aby odcinać się od
    wszystkiego i wszytkich, bez reszty poświęcając się partnerowi.
    No chyba, że człowiek myśli, że złapał Pana Boga za nogi (tak myśli większość
    Polek o obcokrajowcach :D). Taka osoba jest zaaajebiście męcząca.
    Zależność jednej osoby od drugiej to żałosny relikt, niektórzy nie potrafią
    zrozumieć, że lepsza jest nieco asertywna współzależność.
  • netty2 12.06.09, 11:43
    Ale co ty chrzanisz !!!!!
    Moz dla niej to nie zadne poswiecenie. Moza to jej styl zycia/bycia.
    O jakiego Boga tu chodzi i o jakie nogi ??? :)
  • fo.xy 12.06.09, 13:31
    ale przeciez ona nie napisala nigdzie, ze jest od niego zalezna.

    Podam Ci inny przyklad - siebie. Mam swietna prace, znajomych, swoje zainteresowania, na ktore mam czas. A dodatkowo lubie gotowac i sprawia mi przyjemnosc, kiedy moge zaprosic mezczyzne na cos, co sama przygotowalam i kiedy widze, ze mu to smakuje. Jesli zrobie czegos wiecej, to chetnie sie dziele. Mam spory temperament, jestem zywiolowa, potrafie robic kilka rzeczy na raz i do tego lubie seks.

    Czy bedac w zwiazku i postepujac zgodnie ze swoimi upodobaniami, staje sie zalezna od partnera i odcinam sie od wszystkiego? Jakos watpie. Raczej organizuje sie lepiej ;)
  • eskimojoe 11.06.09, 13:45
    i bezdennie głupie.... jeśli w grę wchodzi cudzoziemska parówka :P
    --
    "Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy"
    Yogi Berra
  • green_basik 11.06.09, 15:18
    > potwierdziłaś to czego za granicą każdy się domyśla... Polki są łatwe

    To obiegowa opinia o Paniach z Rosji, Ukrainy, Białorusi.
    Oni tam mają inaczej, trochę tak jak my w czasach komunizmu - mają wizy i inne
    cudaniewidy.
    Jak już raz wyjedzie, to zrobi WIELE, aby zostać w lepszy świecie i nie wracać
    do swojej rodzinnej bidy.
    Smutne i prawdziwe.

    Co ciekawe, nieważne ile czasu mieszkają za granicą - cały czas ten sam
    prikrasny, tleniony blond.
  • errmaris 13.06.09, 09:50
    green_basik napisała:

    > > potwierdziłaś to czego za granicą każdy się domyśla... Polki są
    łatwe
    >
    > To obiegowa opinia o Paniach z Rosji, Ukrainy, Białorusi.
    > Oni tam mają inaczej, trochę tak jak my w czasach komunizmu - mają
    wizy i inne
    > cudaniewidy.
    > Jak już raz wyjedzie, to zrobi WIELE, aby zostać w lepszy świecie
    i nie wracać
    > do swojej rodzinnej bidy.
    > Smutne i prawdziwe.
    >
    > Co ciekawe, nieważne ile czasu mieszkają za granicą - cały czas
    ten sam
    > prikrasny, tleniony blond.

    o taaaak, pewnie!
    co jeszcze?
    jakies jeszcze madrosci?

    chyba nie znasz zadnej osobiscie.

    i kto powiedzial, ze na tym Zachodzie to tak dobrze? Chyba tylko ci,
    co tam mieszkaja.
    Dobrze jest tam, gdzie dom - rodzina i juz.
  • netty2 12.06.09, 11:52
    Tak ?
    Ja takich uogolnien nie lubie.
    MI najczsciej mowia, ze sa srasznie NIELATWE i z charakterem.
    Ale...:):)
  • l_zaraza_l 12.06.09, 20:05
    Ale gdyby Twoja żona, lub żona przyjaciela nie nosiła tych sałatek w zębach, to
    twierdziłbyś, ze jest feministyczna świnią.

    allerune napisał:

    > potwierdziłaś to czego za granicą każdy się domyśla... Polki są łatwe


    --
    Dziwi mnie przeswiadczenie, ze o czlowieczenstwie swiadczy zdolnosc do
    artykulacji...
  • maracooja 09.06.09, 10:38
    I stu ludzi nie rozbierze człowieka nagiego.
    Bądź sobą i tym uwiedziesz tego, kogo trzeba.
  • think-thank 09.06.09, 11:26
    owszem, tylko najpierw trzeba być kimś!
  • maracooja 09.06.09, 11:31
    Swój na swego... wiadomo.
  • think-thank 09.06.09, 11:35
    każda potwora amatora, fakt
  • maracooja 09.06.09, 11:49
    Czasem pozory mylą. To proste stwierdzenie pozwala mieć nadzieję na miłe
    rozczarowanie.
  • think-thank 09.06.09, 12:24
    zazwyczaj to pozory są miłe a rozczarowanie zwykłe
  • maracooja 09.06.09, 12:33
    a gdzie wiara w człowieka? niekoniecznie naiwność
  • think-thank 09.06.09, 12:42
    dobrze jest widzieć człowieka a nie własne na jego temat pozory
  • maracooja 09.06.09, 12:44
    dobrze jest słuchać, patrzeć i z góry nie zakładać, że czas na odstrzał sanitarny
  • think-thank 09.06.09, 12:47
    dobrze jest słuchać, patrzeć i z góry nie zakładać, że spotkało się
    najwspanialszą osobę na świecie
  • maracooja 09.06.09, 13:13
    to już nie naiwność tylko głupota lub desperacja
  • think-thank 09.06.09, 13:18
    najczęściej jedno i drugie
  • maracooja 09.06.09, 13:35
    samotnośc bywa okrutna wobec samotnych
  • think-thank 09.06.09, 13:43
    problem nie dotyczy tylko samotnych
  • maracooja 09.06.09, 13:46
    tylko że samotność bywa okolicznością łagodzącą przy określaniu stopnia głupoty
  • think-thank 09.06.09, 13:53
    aha, to dlatego ukuto pojęcie "samotność w związku"
  • maracooja 09.06.09, 14:12
    słusznie ukuto
  • think-thank 09.06.09, 14:22
    no to wypijmy zdrowie kowali
  • maracooja 09.06.09, 14:26
    jestem w pracy, przełóżmy imprezkę na wieczór
  • think-thank 09.06.09, 14:30
    no popatrz, a mnie pozwalają pić wirtualnie :)
    do wieczora
  • fioretta_799 09.06.09, 12:06
    ja jestem Twoim zdaniem amatorka potworow, tak ? ...........
  • think-thank 09.06.09, 12:24
    skąd ta imputacja?
  • fioretta_799 09.06.09, 12:32
    a co w takim razie mialas na mysli ?
  • think-thank 09.06.09, 12:41
    ale kiedy?
  • fioretta_799 09.06.09, 13:24
    czy Twoim zdaniem jestem amatorka potworow ?
  • think-thank 09.06.09, 13:42
    moim zdaniem zadajesz dziwaczne pytania
  • sommernachtstraum 09.06.09, 12:48
    :D
  • potworski 11.06.09, 10:57
  • fioretta_799 09.06.09, 11:33
    dla Ciebie nie jestem kims ?
  • think-thank 09.06.09, 11:35
    a jesteś?
  • kasia_bzdeta_wons 09.06.09, 10:49
    najwyrażniej teskni za damą z fochami. jak chce tak dostanie, to pewne. chyba dobrze dla Ciebie, że sie to kończy :) z tonu Twojego postu wynika, że chyba nie rozpaczasz za bardzo. trzymaj sie ciepło i obys lepiej trafiła nastepnym razem, ja nie widzę tu Twojej winy :)
    --
    εïз
    `` εïз
    ¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`
  • haalszka 09.06.09, 11:05
    wiesz, mialam faceta ktory po trzech latach zakonczyl zwiazek z podobnych
    powodow z dziewczyna - skomentowal to "nie miala wlasnego zdania".
    No i nastepna bylam ja, ta ktora ma swoje zdanie i ktora potrafi walczyc o
    swoje. No i ze mna wytrzymal rok, jak powiedzial "jestes zbyt agresywna a ja
    zbyt pasywny..".

    Nie dogodzisz, lepiej dla ciebie ze sie skonczylo..


  • fioretta_799 09.06.09, 11:37
    Tak, trafilas w sedno. Z poprzednia dziewczyna zerwal, bo to on zawsze musial
    przychodzic do niej , a ona do niego nigdy. Przy czym trwalo to 1,5 roku. W tym
    czasie byl powaznie chory i tez do niego nie przyszla.
    Ja po czyms takim bym zerwala od razu, a on nie.
  • theorema 11.06.09, 17:55
    wiesz, przerabiałam rozstania wiele razy i jedno mogę powiedzieć. Miłość, jak też jej brak nie są rzeczą racjonalną. My, kobiety wpadamy często w pułapkę racjonalizowania, chcemy, żądamy wręcz aby partner powiedział, o co mu chodziło, dlaczego zrywa. No to wymyślają panowie, to co chciałybyśmy usłyszeć, albo co, ich zdaniem, może nam posłużyć za wskazówkę na przyszłość. Nie kocha się jednak nikogo za zachowanie, może świat byłby wtedy prostszy, ale niestety - to nie ma nic do rzeczy, jak się zachowujesz. Oczywiście, jeśli on zamiast Ci mówić, póki jest na to czas, reagować od razu, jak go coś irytuje - milczy, to sam siebie wpędza w koło złych emocji i to one mogą zabić miłość. Ale to są jego własne emocje, a nie Twoje zachowanie. Więc odpuść, na przyszłość staraj się zachowywać balans rozpieszczania i bezradności, nie dopytuj za często, czy wszystko ok, ale też nie zakładaj z góry, że jak się raz zakochał, to już wszystko mu będzie pasować "na wieki wieków". Pomyśl, że on wije się teraz jak piskorz, żeby wynaleźć uzasadnienie dla faktu, że sam spaprał sprawę, może mu nawet żal szansy na bliskość, której pozwolił umrzeć młodo, pewnie się czegoś na przyszłość nauczy, a może jeszcze parę razy popełni ten sam błąd. Ale to już nie Twoja rola, nie próbuj mu wmawiać, ani sobie, że możesz się zmienić, że coś jeszcze naprawicie. Może jakbyś go spotkała za parę lat, każde z Was będzie innym człowiekiem, coś w Was drgnie na nowo. Ale teraz odpuść. I nie obwiniaj się, nie analizuj, może tylko nie traktuj na przyszłość faceta jak mamusia i pamiętaj, że nawet jeśli mężczyzna wydaje się nie mieć nic przeciwko szybkiemu postępowi relacji z kobietą, prędzej wypali znienacka "to dla mnie za szybko, potrzebuję przestrzeni" niż poprosi Cię o rękę. Tylko czytaj uważnie sygnały.
  • jeanne_ne 11.06.09, 09:47
    pewnie! nie uważam, zeby Polki byly latwe. są cieple i serdeczne.
    ale to nie ma nic wspólnego z uległościa.
  • think-thank 09.06.09, 11:23
    jak psa się chce uderzyć, kij się zawsze znajdzie mówią, niektórzy stosują to
    też do ludzi
  • roonya 09.06.09, 11:47
    Z tego co piszesz chyba żadna mu nie dogodzi, pociesz się, że się
    skończyło, bo to jakis popapraniec, który nie wie czego chce i nawet
    mu troche współczuję, bo chyba nie potrafi byc szczęśliwy. A ty bądz
    sobą, to zaleta, że dotrzymujesz słowa, jak się umawiasz to
    przychodzisz itd, ja to bardzo cenie u ludzi. Trzymaj się i
    rozgladaj za kims normalnym :)
  • suzi26 09.06.09, 13:18
    Jakpozwolisz facetowi wejśc na głowę to się wygodnie rozsiądzie.
    Gonią za tym czego nie mogą mieć, a kobieta kochająca, ciepła i
    opiekująca się nimi NUDZi niestety naszych facetów.
    Fakt niestety z życia :(.
    --
    Chcę znowu być szczęśliwa i cieszyć się życiem!!!!!!!!
  • absolwencina 09.06.09, 20:10
    "kobieta kochająca, ciepła i opiekująca się nimi NUDZi niestety
    naszych facetów." - a ja takiej szukam, szukam i znaleźć nie mogę;

  • green_basik 11.06.09, 14:35
    "kobieta kochająca, ciepła i opiekująca się nimi NUDZi niestety
    > naszych facetów." - a ja takiej szukam, szukam i znaleźć nie mogę;

    Szukajcie, a znajdziecie.
    Wystarczy, że wrócisz do domu.
    Mamunia tam jest i już ciasto upiekła.
  • suzi26 09.06.09, 13:20
    W domu robię wszystko, dla męża co tylko chciał, no i znalazł taką
    przyjaciółkę -jak to ładnie określił, mało dostępną bo żyjącą w
    nieudanym związku. To było chyba wyzwanie dla niego.
    --
    Chcę znowu być szczęśliwa i cieszyć się życiem!!!!!!!!
  • fioretta_799 09.06.09, 13:27
    wspolczuje ........

    a nie pomyslal o tym, ze skoro ten zwiazek jest nieudany, to ta pani powinna go
    zakonczyc ?
  • facettt 09.06.09, 13:32
    fioretta_799 napisała:
    > a nie pomyslal o tym, ze skoro ten zwiazek jest nieudany,
    to ta pani powinna go zakonczyc ?

    a) od kiedy to trzeba myslec za kobiety?
    b) kto przytomny konczy cos, gdy nie ma nic nowego na horyzoncie?
  • fioretta_799 09.06.09, 13:38
    wlasnie ten facet, ktory ze mna skonczyl, nie ma nikogo innego na horyzoncie (
    100 % pewnosci ). Przede mna byl 2 lata sam. W ogole wiekszosc zycia byl sam, ma
    33 lata i tylko 2 zwiazki troche powazniejsze : 1,5 roku i rok. Z jedna z tych
    dziewczyn przez 6 miesiecy mieszkal. I to wszystko. Wiekszosc zycia byl sam.
  • facettt 09.06.09, 13:48
    potraktuj moj tekst - gdyz znam od podszewki te realia :)

    oni tacy sa...

    do niczego im sie nie spieszy...

    mnie niestety tez.

    chociaz czasem sam zaluje.
  • suzi26 09.06.09, 13:38
    on bardzo lubi "pomagać" tak to nazywa, bo wypisuje sms,rozmawia, z
    obcymi babami! Lubi się litować. Szkoda ,że żone ma w d..
    --
    Chcę znowu być szczęśliwa i cieszyć się życiem!!!!!!!!
  • fotofirma 09.06.09, 18:13
    no cóż mężczyźni lubią wyzwania:) i czemu się dziwić ?
  • showmessage 09.06.09, 16:07
    Od nadmiaru słodyczy robi się niedobrze. Gościa zemdliło bo było zbyt słodko.
    Partnerka której oczekiwał, to kobieta z temperamentem, na swój sposób
    skupiająca na sobie uwagę, taka dla której to on się będzie musiał starać. Myślę
    że między wami po prostu jest różnica oczekiwań, może też kulturowa skoro jest
    cudzoziemcem. Pozostaje szukać kogoś bardziej pasującego. Szczęśliwie nie
    jesteśmy tacy sami i to co dla jednego faceta będzie nie do przyjęcia, dla
    innego będzie bardzo cenne. ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • fioretta_799 09.06.09, 16:53
    Dodam jeszcze jeden aspekt. Facet ma super prace i swietne zarobki, ale jest
    bardzo ograniczony umyslowo jesli chodzi o wiedze ogolna. Wku...alo go to, ze ja
    jestem oczytana, swietnie znam geografie, historie, no w ogole mam duza wiedze
    ogolna. A on nie.

    Przy kazdym spotkaniu robil mi egzamin. Przepytywal mnie np. " jaka jest stolica
    Wybrzeza Kosci Sloniowej ?" Niestety wiedzialam, podobnie jak inne stolice i
    fakty historyczne. Ostatnio stwierdzil, ze mam glowe pelna kompletnie
    nieprzydatnych rzeczy, do niczego nie sluzacych. A po co to komu wiedziec jaka
    jest stolica Wybrzeza Kosci Sloniowej albo po co chodzic na uniwersytet na
    wyklady z literatury wloskiej ?

    Kolejna rzecz to podroze i jezyki obce. Ja mnostwo zwiedzilam, cala Europe,
    bylam tez na wyspach Pacyfiku, na Karaibach, w Azji itd. A on nie byl prawie
    nigdzie. Tez z tego podkpiwal. No i po co tak jezdzic ?
    Teraz w czerwcu wezmie tydzien urlopu i bedzie majsterkowal i rabal drzewo na
    zime. Tak robia normalni ludzie, a popieprzeni podrozuja.
    Nie mogl tez zniesc, ze znam 5 jezykow obcych. Rozmawialismy po francusku. Ja
    znam francuski literacki, wiec za kazdym razem sie podsmiewal, jak nie znalam
    jakiegos wyrazenia z jezyka potocznego.

    Ja w to prawie uwierzylam, ze kiepsko znam francuski. Dzieki Bogu ostatnio
    poznalam na imprezie Francuzke, ktora myslala, ze ja tez jestem Francuzka, bo
    kompletnie nie robie bledow i nawet akcentu obcego nie wyczula.
  • think-thank 09.06.09, 18:07
    > jest bardzo ograniczony umyslowo

    no i widzisz, znalazła się jednak na niego amatorka... Ty
  • obrotowy 09.06.09, 18:11
    - oczytany Wschod i bogaty Zachod
    znam tu tego TAKICH tysiace...:)

    co cie tu dziewcze boli ?
    nie udalo sie i juz...
    nie ma co plakac :)

    PS. Stolica panstwa Papua - Nowa Gwinea?
    Znam.
    A Ty?
  • think-thank 09.06.09, 18:14
    Wschód by raczej powiedział: nie staraj się uchodzić za wiedzącego/wiedzącą
    więcej od Wikipedii
  • fioretta_799 09.06.09, 18:29
    oczywiscie, ze wiem
  • absolwencina 09.06.09, 20:21
    " Ostatnio stwierdzil, ze mam glowe pelna kompletnie
    nieprzydatnych rzeczy, do niczego nie sluzacych. "

    bez urazy, ale facet miał racje, po co taka wiedzy, skoro w dwie
    minuty tego typu rzeczy można odnaleźć w internecie;

    ale żeby robić z tego aż taką tragedię;
  • athroposs 09.06.09, 21:40
    absolwencina napisał:

    > bez urazy, ale facet miał racje, po co taka wiedzy, skoro w dwie
    > minuty tego typu rzeczy można odnaleźć w internecie;

    - żartujesz, prawda... ?
    Do autorki wątku: dziewczyno, jesteś wartością samą w sobie, oczytana, bystra,
    inteligentna...
    Daj sobie spokój z żalem, bo nie ma czego żałować.
    A co do Twojej postawy wobec faceta - no cóż, podobno mężczyźni kochają zołzy ;)
    Może spróbuj potrenować tę cechę ?
    Nikt nie mówi, że masz być jędzą, ale zołzowatość jest pociągająca :) podobno :)

    --
    pomyślę o tym jutro...
  • jednorazowy3 11.06.09, 13:11
    Mysle, ze nie zartuje, ma racje bo nigdy wszystkiego sie nie nauczysz, nigdy wszystkiego nie bedziesz wiedziec.

    Istotna jest umiejetnosc szybkiego wyszukania informacji.
    Tego typu rzeczy jak znajomosc wszystkich stolic na pamiec swiadczy tylko i wylacznie o dobrej pamieci, a nie inteligencji czy madrosci.
    Sam fakt, ze autorka zna 5 jezykow o tym swiadczy.
    Mysle, ze powinna znalezc sobie innego czlowieka, najlepiej jakiegos filozofa albo lekarza pod dobrej uczelni, ktory bedzie podzielac jej pasje do cwiczenia pamieci przez czytanie i nauke kolejnych jezykow.
    Ja np. bedac inzynierem pewnie bym sie z autorka tego watku srednio dogadywal.
  • princessofbabylon 11.06.09, 16:57

    > bez urazy, ale facet miał racje, po co taka wiedzy, skoro w dwie
    > minuty tego typu rzeczy można odnaleźć w internecie;

    Ale zanim to odnajdziesz, to się zdążysz zbłaźnić w towarzystwie.
    Wiedza ogólna jest jednak dość potrzebna.

    Wiem, że są ważniejsze rzeczy, no ale...


    --
    :) tiny.pl/z2xk
  • jibik 11.06.09, 22:48
    Jest potrzebna glownie do blyskania w towarzsytwie.
    Choc trzeba przyznac, ze to dosc istotna umiejetnosc.
  • kaa.lka 11.06.09, 22:58
    no uwodzenie to sztuka.
    czy autorka o sztuce sie rozwodzila? bo ow pan moze i po francusku
    umial ale jak widac z plebejskim akcentem.
    sztuka takze jest umiec sie przyznac, ze sie nie trafilo na
    wlasciwe.. wargi, bez slowa skargi.
    pozdrawiam
    ka
  • kotek.filemon 09.06.09, 22:20
    I ty jeszcze żałujesz, że ten burol najwyraźniej planuje zostawić cię w spokoju? Na twoim miejscu upiłbym się ze szczęścia...


    --
    as unseen on YouTube
  • showmessage 09.06.09, 23:32
    Chcesz żebym Ci powiedział że gość był beznadziejny? Na swój sposób tak. Bo nie
    umiał panować nad sobą. Nie ma ludzi idealnych.
    Mieliście inne oczekiwania, inne systemy wartości, osobowość. Zbyt duże różnice.
    To mogło działać ale na krótko. Dokładnie tyle żeby te różnice zaczęły
    przeszkadzać. Im więcej Cię łączy wspólnych spraw z kimś innym tym trudniej
    uniknąć konfliktu. Tu właśnie wychodzi wzajemne dopasowanie. Nie miało sensu
    dalej to ciągnąć.
    Jeszcze jedno; zwróciłaś uwagę na to, iż gościa denerwowało że Ty coś wiesz a on
    nie. Jeśli Ciebie nie denerwowała jego ignorancja to co Ci szkodziło udać
    czasem, że nie wiesz? Nikt nie lubi ludzi idealnych. ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 19:10
    bo nie ma ludzi idealnych
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 10.06.09, 21:43
    Nie ma ludzi idealnych, jednak są tacy co uparcie się starają. ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 22:23
    masz na myśli Autorkę?
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 10.06.09, 22:34
    Może nie naumyślnie. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że większość kobiet poszukuje
    facet który sprawia wrażenie iż jest lekiem na każdą chorobę, zawsze zna
    odpowiedź i ze wszystkim sobie poradzi. Kiedy role się odwracają, zostaje
    zaburzony pewien porządek. Sądzę że gość poczuł się zagrożony. Pozycja przywódcy
    wiedzącego wszystko...
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 22:38
    wg mnie przytłoczony nadmiarem zainteresowania, troski to jak bycie w złotej klatce
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 10.06.09, 22:59
    Tu na pewno masz rację, jednak złośliwość na punkcie wiedzy wydaje mi się
    symptomem kompleksu niższości. Odbiera jej wiedzę jako zagrożenie dla swojej
    pozycji.
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 23:00
    showmessage napisał:

    > Tu na pewno masz rację, jednak złośliwość na punkcie wiedzy

    szczerze mówiąc to trudno mi uwierzyć w takie zachowanie
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 10.06.09, 23:04
    Najpierw ją odpytywał bo liczył na znalezienie "rysy", potem dlatego żeby
    potwierdzić że jej nie ma. Potem egzaminował z czystej złośliwości żeby się
    ponabijać. Dość przykre to musiało być dla Autorki.
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 23:07
    no dobra pytanie co dorosła kobieta robiła z mężczyzną zachowującym się jak
    przedszkolak? a zapomniałam, sama go tak traktowała on się po prostu dostosował
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • showmessage 10.06.09, 23:23
    Myślę że wynik jest raczej wypadkową dopasowania obojga. Każde z nich może się
    zachowywać inaczej w innym związku.
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 23:32
    sugerujesz ze koleś wymagał takiej opiekuńczości
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 10.06.09, 23:45
    Sugeruję, że tolerancję łatwo pomylić z poparciem pewnych działań. Wzajemne
    niezrozumienie intencji, rodzące kolejne konflikty.
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • brzeczyk 11.06.09, 10:19
    A, no to wszystko jasne. Facet miał wobec Ciebie kompleksy, myślę, że wydawałaś
    mu się "zbyt perfekcyjna" co wywoływało u niego presję i obawy, że w pewnym
    momencie to Ty się nim znudzisz, więc wybrał bezpieczniejsze wyjście i skończył
    to na własnych warunkach.

    Niestety, wielu jest takich facetów, znam takich masę :) Na szczęście niektórzy
    przedstawiciele mojego gatunku są do rzeczy, ale trzeba się takich naszukać.
  • niebrzydki_jacek_kameralnie 11.06.09, 11:01
    Znaczy sie arab?
    Wiem,że jestem chamski, prezentuje tutaj zaściankowe myślenie i mam
    kompleks narodowości i jeszcze pewnie kompleks małego wacka, ale czy
    taki ograniczony - jak sama o nim mówisz - facet miałby u Ciebie
    szanse, gdyby był Polakiem?
  • watersnakes2 11.06.09, 11:08
    > Dodam jeszcze jeden aspekt. Facet ma super prace i swietne zarobki, ale jest
    > bardzo ograniczony umyslowo jesli chodzi o wiedze ogolna.

    To cos Ty w nim widziala? Tylko ten portfel chyba.
    Nie wiem z jakiej innej przyczyny inteligentna dziewczyna wytrzymuje 6 miesiecy
    z glupim i zazdrosnym o jej wiedze facetem. Przeciez zakupy i bzykanie kiedyssie
    koncza i czasem trzeba porozmawiac o czyms innym kiedy kolejne zakupy i kolejne
    bzykanie, prawda?
    Nie czulas sie wiedniesz przy takim prostaku?

    --
    hedonistyczne psiekrwie
  • dorisn 11.06.09, 20:15
    Wiesz, jak ktoś kogoś na prawdę kocha i chce z nim być, to akceptuje się go ze
    wszystkimi wadami i zaletami. Skoro tak postępował, to po prostu miał kompleksy
    i czuł się przy tobie jak ktoś gorszy. Z twojego opisu wynika też,że to typ,
    który sam nie wie, czego chce. Lepiej faktycznie daj sobie spokój.
    A' propos tego,że miał u Ciebie wszystko "podane na talerzu" - temu warto
    poświęcić chwilę uwagi...polecam Ci książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy".
  • netty2 12.06.09, 11:53
    Ah, tutaj to juz inne problemy poruszasz.

  • lacido 09.06.09, 21:45
    coś jakby zagłaskiwanie psa na śmierć ;/
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • showmessage 09.06.09, 23:41
    Są psy które potrzebują więcej głaskania. Wszystko zależy od psa. ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 19:09
    głaskania i zagłaskanie - nie widzisz różnicy?
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 10.06.09, 21:46
    To co jednego psa zagłaska, dla drugiego będzie tylko uwerturą. ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 22:23
    rozumiem że Ty z tych drugich
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • lacido 10.06.09, 22:39
    o nazwie....
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 10.06.09, 22:53
    Niezależna. Mnie bardzo łatwo zagłaskać. Sałatka jarzynowa w pudełeczku by była
    nie do przyjęcia. ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 22:55
    ha! i wyszło na moje :DDD
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • showmessage 10.06.09, 23:01
    Zawsze wychodzi na twoje bo nie sposób Cię przegadać. ;P
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 23:03
    ej sam się przyznałeś, nie użyłam środków przymusu bezpośredniego ;)
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • showmessage 10.06.09, 23:06
    a te yyy... środki przymusu to też się kwalifikują pod głaskanie? ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 23:08
    nie, to tylko samoobrona ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • lacido 10.06.09, 23:23
    dlatego grzecznie wyjaśniam to że nie jestem zwolenniczką zagłaskiwania nie
    znaczy że popadam w drugą skrajność ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 10.06.09, 23:25
    "Masz tu za słoną zupę i ma smakować, bo jak nie to tu mam jeszcze wałek?" To
    nie? ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 10.06.09, 23:33
    zdecydowanie nie
    "chcesz zupę? to ugotuj bo ja dopiero wróciłam" :P
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 10.06.09, 23:48
    No proszę, mnie by to odpowiadało. :) Często sam gotuję. Zwykle coś czego inni
    nie chcą jeść. heheheheheheheheehhe
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 11.06.09, 16:31
    mnie też, jestem w stanie zjeść wszystko i niemal w nieograniczonej ilości ;)
    (oprócz sałatki z porów)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • showmessage 11.06.09, 17:00
    > mnie też, jestem w stanie zjeść wszystko i niemal w nieograniczonej ilości ;)

    Do tego to się lepiej nie przyznawać. ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 11.06.09, 19:44
    fakt, jak to się mówi: łatwiej ubrać niż wyżywić ;))) na szczęście na diecie nie
    jestem wiec ok
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • lacido 12.06.09, 14:48
    dodam, ze Twoje obawy są w pełni uzasadnione ;)
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • lacido 13.06.09, 14:01
    strachy na lachy ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • squirrel-ka 13.06.09, 02:49
    Chciał mieć kobietę, a nie mamuśkę.
    Chciał zapolować na dzika, ma ty mu zaofiarowałaś świniobicie!
  • fioretta_799 11.06.09, 08:59
    Dlaczego ? Co bys czul, gdy kobieta by przyszla dociebie z salatka jarzynowa w
    pudeleczku ?
  • showmessage 11.06.09, 14:00
    Za pierwszym razem pewnie bym grzecznie podziękował i odebrał to z
    wdzięcznością. Jednak nie dopuściłbym aby ta sytuacja się powtarzała. Jestem już
    dużym chłopcem i nie potrzebuję żeby mi ktoś matkował. Powtarzającą się sytuację
    odebrałbym jako nadopiekuńczość. Lubię jeść to co sam sobie wybiorę. To samo
    tyczy się pozostałych dziedzin życia. W związku oczekuję od partnerki żeby była
    przy mnie, wspierała gdy tego potrzebuję, sporadycznie pomocy kiedy nastąpi
    jakaś obsuwa w zaplanowanych zadaniach. Nie potrzeba mi kogoś kto będzie mnie
    wyręczał. Nie potrzebuję satelity, tylko kogoś kto równie niezależnie jak ja
    będzie chciał ze mną podążać jedną drogą. Towarzyszki, a nie służącej gotowej
    przybiec na każde wołanie i pilnującej żebym zawsze miał co zjeść.
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • lacido 11.06.09, 16:33
    showmessage napisał:

    > Za pierwszym razem pewnie bym grzecznie podziękował i odebrał to z
    > wdzięcznością. Jednak nie dopuściłbym aby ta sytuacja się powtarzała. Jestem
    już dużym chłopcem i nie potrzebuję żeby mi ktoś matkował. Powtarzającą się
    sytuację odebrałbym jako nadopiekuńczość. Lubię jeść to co sam sobie wybiorę. To
    samo tyczy się pozostałych dziedzin życia. W związku oczekuję od partnerki żeby
    była przy mnie, wspierała gdy tego potrzebuję, sporadycznie pomocy kiedy nastąpi
    jakaś obsuwa w zaplanowanych zadaniach. Nie potrzeba mi kogoś kto będzie mnie
    wyręczał. Nie potrzebuję satelity, tylko kogoś kto równie niezależnie jak ja
    będzie chciał ze mną podążać jedną drogą. Towarzyszki, a nie służącej gotowej
    przybiec na każde wołanie i pilnującej żebym zawsze miał co zjeść.

    właśnie to miałam na myśli :)))
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • lacido 11.06.09, 19:48
    a jakoś tak wyszło, że myślimy podobnie w tej kwestii ;)
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • showmessage 11.06.09, 20:59
    Co za szczęście, że jest jeszcze tyle innych kwestii w których możemy się
    posprzeczać. ;)
    --
    www.youtube.com/watch?v=_Wd7ndVFP0s
  • lacido 12.06.09, 14:50
    posprzeczać? my tu dyskutujemy ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • lacido 13.06.09, 14:01
    dyskusja to kulturalna sprzeczka ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • fioretta_799 11.06.09, 09:03
    Dlaczego ? Co bys czul, gdyby kobieta przyszla do Ciebie z salatka jarzynowa w
    pudeleczku ?
  • rumpa 11.06.09, 10:01
    wiesz co ,ja nie wiem co on by czuł, ale mój już od nastu lat lata
    za mną jak z pieprzem mimo że nigdy nie zrobiłam mu nie tylko
    sałatki w pudełeczku ale nawet śniadania
    :)))
    nawet jak do mnie przyjeżdżał w narzeczeńskich czasach, wieczorem po
    pracy, żeby się bzyknąć a potem o 1 w nocy jechał na drugi koniec
    Warszawy żeby o 6 wstać i iść do roboty, sam sobie robił kanapkę,
    jak był głodny

    z tym przepytywaniem to rzeczywiście żenada - czemu się w to w ogóle
    bawiłaś? Ja bym go po pierwszym takim komentarzu odesłala do
    wikipedii

    ale ja to leniwa zołza jestem
  • comedia_finita 09.06.09, 19:46
    Dziewczyno, co Ty z nim robiłaś?
    Z twojego opisu wynika, ze żyłaś z dość ograniczonym, wiecznie niezadowolonym z
    życia i z Ciebie człowiekiem, w dodatku pasożytem, za jakiś czas podziękujesz
    mu, że Cię zostawił!
    Idź sobie na drinka z tej okazji a nie roztrząsasz problem :)

    --
    'Ludzi coraz więcej, człowieka coraz mniej'
    E.Stachura
  • poprioniony 10.06.09, 01:41
    Dialogi w stylu "Jaka jest stolica Burkina Faso"
    przypomnialy mi klasyka Kondratiuka:
    www.youtube.com/watch?v=4olJWIzQLKU
  • panirogalik 10.06.09, 22:08
    olej go, chłopaczek pewnie ma jakieś nieprawidłowe wzorce zachowań wyniesione z
    domu. Znajdź sobie innego a tego wepchnij w niepamięć.
  • squirrel-ka 10.06.09, 22:40
    Nie każde stworzenie jest dla siebie stworzone.
  • mr.illusion 11.06.09, 09:16
    Jako facet, musze przyznac ze nie wiem o co tamtemu chodzi. Ja
    bardzo chcialbym miec taka kobiete taka jaka przedstawilas w swoim
    poscie :) Jedyne co mi przychodzi na mysl to, ze nie nalezy rzucac
    perel przed wieprze!

    Pozdrawiam,
    M.
  • maparozumu 11.06.09, 10:33
    kto ma kogoś znaleźć znajdzie go, a kto ma zostać sam zostanie; poste
  • acardio33 11.06.09, 10:36
    nie przejmuj sie nim zacznij nowe zycie znajomosci i jak bedziesz
    chciala pogadac napisz do mnie na gg 7726660 pozdrawiam arek
  • lucysol 11.06.09, 11:04
    fioretta pewnie jestes zodiakalnym koziorożcem - strasznie ambitne
    są :) Myślę że znajdziesz fajnego faceta, tylko musi to być osoba
    dojrzała duchowo.
  • sewciu 11.06.09, 10:49
    fioreta, nie przejmuj się, gość jest po*ebany :]
  • yngvar 11.06.09, 11:13
    Pobawie sie w pyschologa...
    Byc moze facet nie potrafil zaakceptowac tego co mu dawalas, bo nie
    byl pewny siebie i uwazal ze na to nie zasluguje.
    Jezeli dlatego zerwal to lepiej dla Ciebie, po co Ci slabeusz?
    --
    LOVE IT!
    www.youtube.com/watch?v=O9fRyqNi060
  • maparozumu 11.06.09, 11:36
    co wy macie z tą pewnością siebie?? może mi ktoś to wytłumaczyć bo
    czytając te różne komentarze lub słuchając o tym w życiu to jakiś to
    ta "pewność siebie" to coś brednie w stylu "zaglądanie w siebie",
    poznawanie siebie, bycie sobą(mój kolega fajnie to switował -"bycie
    sobą jest przereklamowane":)), jednorożce,; ja mam chyba jakieś
    skrzywienie bo pewnbość siebie mi się kojarzy z fanatykami,
    skrajnymi konserwatystami i ludźmi którzy tkwią przez całe życie w
    błędzie, ale może nie jestem zbyt pewny siebie i dlatego pytam lub
    gdybym był pewny siebie to wiedziałbym że to skrajni koserwatyści,
    ratunku??!!!
  • sunflower03 11.06.09, 11:32
    O rany...czytam i nie wierze własnym oczom...autorko pozazdrościć...jestes tak bezkrytyczna wobec siebie ze dziwię się ze ten facet w ogóle z Tobą wytrzymał.Czy ty masz jakieś wady???
    Wiesz co, nie wyobrazam sobie zeby skakac wokół faceta na jednej nodze non stop...to nie jest zadna gościnność, polska serdeczność ani takie inne dyrdymały, to po prostu wlażenie na siłe facetowi do tyłka zeby broń boże nie poszukał sobie innej...lepszej.Bałaś sie ze Cie zostawi to latałaś, skakałaś i byłaś na każde zawołanie..do łóżka również.
    Straszne to.
    I nie ma nic do tego ze jestes oczytana, mądra, inteligentna itp, itd jak SAMA o sobie piszesz bo coś chyba jednak jest w Twojej mądrej główce nie tak. A na przyszłóść jedna rada..daj facetowi poskakac koło Ciebie...niech sie stara i udowadnia ze mu zależy.I niech to on przynosi tą sałatkę.
    Tyle ode mnie:)
  • maparozumu 11.06.09, 11:39
    dobra rada najlepiej udawaj że go nie lubisz lub go ingoruj, a jak
    zaprosi na kawę to powiedz żeby sp... dziad jeden (na wszelki
    wypadek napiszę - to ŻART!!)
  • fioretta_799 11.06.09, 12:08
    Dziekuje za wszystkie wypowiedzi. Daly mi duzo do myslenia.

    Zaznaczam, ze te 6 miesiecy , w czasie ktorych trwal ten zwiazek, to byly
    najciezsze miesiace w moim zyciu. Najpierw wyprowadzil sie maz, potem zaczelam
    prace, ktora mnie wykanczala psychicznie i z ktorej mnie po 3 miesiacach
    wywalono.Do tego inne problemy, o ktorych nie chce mowic. Caly maj do byla
    ciezka depresja.

    Ja zatracilam zdrowy rozsadek. Nie moglam zniesc samotnosci wieczorem ( po 14
    latach malzenstwa to zrozumiale ).PO prostu nie chcialam go stracic i wydawalo
    mi sie ze nadskakujac i znoszac wszystko go nie strace. A wynikalo to z braku
    doswiadczenia.

    Moze was to zaszokuje, ale to nie byla jedna salatka jarzynowa, tylko dziesiatki
    pudeleczek z salatkami, fasolka po bretonsku, gulaszem itd. A juz jak
    przychodzil do mnie, to mial kolacje jak w dobrej knajpie.

    Jak dla mnie to nadal nie byl blad. Uwielbiam gotowac, gotowalam dla siebie i
    niby dlaczego mialabym go nie poczestowac ?
    Bledem bylo znoszenie niechwalenia moich potraw ( zapewniam, ze dobrych ),
    niemowienia dziekuje, a przede wszystkim niedawania nic w zamian. Przez cale 6
    miesiecy zaprosil mnie raz do knajpy, raz kupil kwiatka i raz przyniosl czekolade.

    Bledem bylo zgadzanie sie na odwolanie spotkania umowionego na 20.00 o 19.30 -
    bo byl zmeczony.Pokornie sie zgodzilam bez zadnego komentarza. To sie zdarzalo
    wielokrotnie.

    Podsumowujac : gosc nie kiwnal dla mnie palcem, wrecz mnie olewal a ja mu
    nadskakiwalam. To sie nie moglo dobrze skonczyc.
  • filona.may 11.06.09, 12:55
    Z tego opisu wynika, że jemu po prostu na Tobie nie zależało.

    Nie wiadomo, z jakich powodów, ale z jakichś mu nie podpasowałaś. Normalna
    sprawa, zdarza się.

    Gdyby Tobie też na nim nie zależało, to po prostu byście szybko przestali się
    spotykać. Zostalibyście dalekimi znajomymi albo w ogóle nie utrzymywali ze sobą
    kontaktu.

    A tak, przez Twoje nadskakiwanie mu, sytuacja się skomplikowała. Bo on widział,
    że czegoś od niego chcesz, że zabiegasz o niego, że być może chcesz związku. A
    on nie chciał. Dlatego to Twoje zabieganie o niego go denerwowało, było dla
    niego niewygodne, bo nie wiedział, jak się pozbyć osoby, która za nim lata, a
    której on nie chce.

    Być może postępując "sprytniej" spowodowałabyś, że jemu by zaczęło na Tobie
    zależeć. A może nic by to i tak nie dało. Różnie to bywa, zależy z jak mocnych
    powodów Cię nie chciał.

    Ostatecznie miał Cię już na tyle dość, że zerwał. A musiał to jakoś wytłumaczyć,
    więc powiedział to, co powiedział. Albo starał się być delikatnym, więc wybrał
    taką wymówkę. Albo sam nie bardzo był świadom, dlaczego mu nie pasujesz, więc
    podał coś, co mu pierwsze przyszło do głowy.

    Głowa do góry, masz o jedno doświadczenia więcej, więc następnym razem będzie
    lepiej.
  • fioretta_799 11.06.09, 13:24
    Filona, moze nieuwaznie przeczytalas moj post. Od poczatku gadal o uczuciach, na
    2,5 tygodnia przed zerwaniem wyznal milosc.Przedstawil mnie rodzinie itd. Cytat
    sprzed 3 tygodni : " twoja przyszlosc jest moja przyszloscia ".

    Chodzi o to, ze wszystko ukladalo sie super i to zerwanie to byl grom z jasnego
    nieba.
  • eivera 11.06.09, 13:41
    Fioretto, ja Cię rozumiem ;) sama popełniałam takie błędy.

    Byłaś zbyt dostępna, zawsze gotowa, punktualna, prawie odgadywałaś
    myśli... Błąd!
    Faceci nie lubią mieć podawanego wszystkiego na talerzu, oni lubią
    powalczyć, pochodzić, pozdobywać.

    Musisz mieć swoje życie, niech on wie, że np. nie spotkasz się z nim
    w piątek, bo idziesz z dziewczynami do knajpy (oj, będzie cały
    wieczór myślał, co tam robicie). Nie zasypuj smsami, nie dzwoń za
    często - nich on zatęskni i zadzwoni pierwszy. Mężczyźni potrzebują
    czasem pobyć sami ze swoimi, nazwijmy to umownie - myślami.
    Jak nie odpisuje na smsa kilka godzin - olej to.
    Jak jesteś u niego - nich zrobi Ci chociaż kanapkę.

    Musisz być bardziej niedostępna ;) Jak już ktoś napisał, mężczyźni
    kochaja zołzy, i coś w tym jest :)))
    Ale zołzowatości trzeba się czasem nauczyć :)))

    A co do sytuacji, którą opisałaś... miewałam podobnie. Nie bój się,
    że facet odejdzie, nie trzymaj się go panicznie. Czasem lepiej, jak
    sobie pójdzie...
  • zwykla_pierdola 11.06.09, 13:49

    > Ja zatracilam zdrowy rozsadek. Nie moglam zniesc samotnosci wieczorem ( po 14
    latach malzenstwa to zrozumiale ).
    STARA D... JESTES :)

  • showmessage 11.06.09, 14:14
    Masz całkowitą rację to był błąd. Skoro masz za sobą tak długi staż w
    małżeństwie to na pewno masz dokładnie skrystalizowany obraz faceta z którym
    chciałabyś być. Zastanów się na ile on odpowiadał tamtemu gościowi. Wiem, że
    serce to nie sługa, jednak nigdy nie należy zapominać o sobie, o swoich
    potrzebach. Jeśli się je zignoruje to w przyszłości z całą pewnością to się
    negatywnie objawi. Myślisz, że warto z kimś być dlatego, że się ma nadzieję na
    jego cudowną odmianę? Myślisz, że warto z kimś być dlatego, że nadskakuje i
    stara się udawać to kim nie jest? To są fałszywe obrazy, a tak naprawdę każdy
    szuka oryginału. Po prostu bądź sobą, bądź oryginałem, a wtedy staniesz się dla
    kogoś naprawdę cennym obrazem.
    --
    www.youtube.com/watch?v=WyczwqRD2NI
  • fioretta_799 11.06.09, 12:12
    Nie moge sie z Toba nie zgodzic. Wyjasniam blizej sytuacje 2 posty dalej.
  • rychu_taxi_drajwer 11.06.09, 12:31
    Jak tak lubisz cudzoziemców, to powinnaś mierzyć w murzynów z Czadu czy innego
    Burkina Faso. On za polskie obywatelstwo będzie ci dozgonnie wdzięczny.
  • fioretta_799 11.06.09, 12:38
    Ja po prostu mieszkam za granica, wiec sila rzeczy jestem otoczona
    cudzoziemcami. Murzynow z Czadu wsrod nich nie ma.
  • zwykla_pierdola 11.06.09, 13:44
    Piszesz ze jesteś tak inteligentna,oczytana,zwiedziłaś świat, a na forach
    prowadzisz banalne dyskusje.
  • nissa.fr 11.06.09, 12:55
    Wyznaje zasade: Jesli ktos nie moze Ci dorownac, to chociaz Cie opluje. Dziewczyno, pij ze szczescia ;-) szkoda Cie dla takiego polglowiastego pajaca ;-)
  • mrx666 11.06.09, 13:35
    chcial cie tylko puknac i nic wiecej, cale to gadanie to zaslona dymna
  • delfina77 11.06.09, 13:55
    Cos w tym jest, tzn. w powaznym zwiazku nie ma chyba miejsca na takie gierki,
    ale na poczatku znajomosci nie warto dawac facetowi poznac, ze nam za bardzo
    zalezy - im mniej dostepna kobieta, tym lepiej:) Poza tym jesli tak go bedziesz
    rozpuszczac juz na poczatku to on uzna, ze to norma, ktora mu sie nalezy i potem
    twoj gorszy dzien i brak checi na seks czy gotowanie moze byc odebrane jako zla
    wola czy niewywiazywanie sie z niepisanej umowy. Pamietaj, jaki by facet nie
    byl, to ty jestes na pierwszym miejscu
  • fioretta_799 11.06.09, 14:22
    Pie... napisal, ze jestem STARA DUPA.
    No coz, tym razem polemizowac nie bede. W tym roku stuknie mi 38 lat.
    Na szczescie wygladam na 30-32.

    Zapomnialam Wam powiedziec o malym szwindelku : otoz ten facet ma 33 lata,
    jestem od niego o 4,5 roku starsza,a on myslal, ze jestesmy wtym samym wieku.
    Nawet sie dziwil, jak to jest, ze jego 30-letnia siostra ma mniej zmarszczek niz
    ja..........

    Przez cale te 6 miesiecy dreczylo mnie, ze jestem nieuczciwa, przemysliwalam,
    jak mu to powiedziec. w koncu nie powiedzialam i nie zaluje.

    To tez bylo przyczyna niezgodnosci miedzy nami. Ja juz w podstawowce bylam
    powazna jak na swoj wiek, a on mial w sobie cos z nastolatka.
  • lacido 11.06.09, 16:39
    mały szwindelek?? kłamczucha z Ciebie ;))

    to w sumie jasne dlaczego tak mu tak nadskakiwałaś, desperacja się chyba włącza


    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • slim7 11.06.09, 15:03
    Odpowiedz jest prosta jak świński ogon.
    Przeczytaj książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" i znajdziesz tam odpowiedz we wszystkich szczegolach rozwiewajacych watpliwosci.
    Kiedyś widziałam ja w internecie w formacie e-book. wygooglaj sobie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka