Dodaj do ulubionych

dołączam do Was

23.09.03, 11:55
witam,
Też zaczynam od jutra ( który to już raz)
Tylko, że jestem trochę grubsza. Większość z Was nie ma tak naprawdę nic do
zrzucenia. Ja mam 30 lat 171/75 kg.
Edytor zaawansowany
  • dagusik81 23.09.03, 11:59
    witamy:) i zapraszamy:)

    powodzenia:)
    jakies wskazowki? rady?
  • m.i.c.h.o 23.09.03, 12:22
    Już wpisałam najlepsze ćwiczenie na brzuch jakie znam
    A co do jedzenia to sprawdziłam, że najlepsze na śniadanie są płatki owsiane
    2 łyżki płatków + 1 łyżezka zmielonego siemienia lnianego + łyżka orzechów, 2-3
    suszone śliwki lub starte jabłko. To wszystko zalewam filżanką mleka lub mleka
    sojowego. Idę się myć i malować :-)Pozwalam śniadanku napęcznieć i zjadam. Je
    się to długo, jak się doda łyżeczkę miodu to jest smaczne, daje uczucie sytości
    na długo i wyśmienicie reguluje pracę przewodu pokarmowego. Teraz nadchodzą
    zimne dni - więc coś ciepłego chętnie się zje Nie wiem ile to ma kalorii ale na
    pewno się od tego nie utyje. Smacznego
  • frutelka 23.09.03, 12:25
    yami:)

    musze kiedys sprobowac:)
  • 24pati 23.09.03, 13:36
    Witam wszystkie odchudzajace sie kolezanki
    mam na imie Patrycja, 24 lata, Warszawa-Ochota
    175 cm i 69kg wagi
    do zrzucenia jakies 8-10
    przez 3 tyg schudłam juz ok 3-4 kg wlasnie poprzed diete 1000kcal
    staram sie trzymac rygorystycznie zasad i bardzo sie ciesze poniewaz widac juz
    powolutku pierwsze efekty...
  • frutelka 23.09.03, 13:38
    witamy:)

    super ze sie dolaczylas im nas wiecej tym lepiej:)

    gratuluje efektow i zycze powodzenia w dalszej walce i wytrwalosci:)

  • 82misia 23.09.03, 13:39
    Bardzo sie ciesze ze dolaczylas do nas...(ale przy twoim wzroscie to chyba
    dobrze wazysz??) tez klania sie warszawa- ochota a konkretniej włochy.
    pozdrawiam
  • m.i.c.h.o 23.09.03, 13:45
    gratulacje!!
    3 kg to już widać
  • 24pati 23.09.03, 13:51
    Jesli chodzi o moja wage to tak wcale dobrze nie jest...
    ubrania z wiosny poprostu nie wcisna sie na mnie,
    moze to wszystko przez to iz bronilam teraz mgr na UW i poprostu uczac sie
    zajadałm wszystko co bylo pod reka
    dlatego teraz pomyslałam ze warto byłoby wygladac extra np na Sylwestra...
    a Wy jakie motywacje, facet?? jakies super ubranko czy poprostu
    samoakceptacja???

    Pati
  • m.i.c.h.o 23.09.03, 13:55
    ja chcę urodzić dzidziusia i nie wyobrażam sobie jakbym miała 75 + 8-12 kg??
    czyli ok 90 kg??
  • frutelka 23.09.03, 13:56
    tylko samoakceptacja:)
    ja juz sporo schudlam bo wazylam 65 a waze 58-7 kg :)
    z tym ze.. nie wiem jak to sie stalo:)
    przeprowadzilam sie do mojego faceta i...zuplnie przestalam zatanawiac sie co
    ile i kiedy jem!! a schudlam !!!
    teraz chce tylko zrzucic z 3 kg max
    ale przede wszystkim miec mniej cm tu i tam:)

    moj facet mowi ze mam jzu nei chudnac:) wszyscy mi mowia ze starsznie schudlam
    i zebym jadla wiecej ale ja serio sie nie odchudzalam to samo tak:) w wierza w
    to jak widza ile wcinam:) teraz jednak musze tylko uksztaltowac figurke i
    powalzyc z zaczynajacym sie cellulitem:)
  • agga_w 24.09.03, 12:13
    Witajcie, fajnie ze powstało to forum. Ja od poniedziałku podejmowałam próby
    rozpoczęcia diety kopenhaskiej, ale wytrwałam tylko do wieczora (wieczorem nie
    mogłam zrezygnować z kolacji i wszystko w w łeb) i nie chodi mi tutaj o brak
    motywacji tylko o to , że ja do końca nie zgadzam się z tak rygorystyczna
    dietą - troche poczytałam na forum i niestety w większości przypadków efekt
    jojo murowany. Kiedys stosowałam dietę Cambridge 2 tyg i przez ten czas ciągle
    myślałam o jedzeniu. Dlatego chciałabym zastosować jakąś rozsądniejszą dietę -
    myślę, że dzieki temu forum i waszemu wsparciu sie uda.
    Do rzeczy teraz: mam 30 lat, 169 cm wzrostu i 70 kg wagi (brrrrrrr). Niedawno
    skończyłam karmić piersią mojego maluszka (teraz 10,5 mies.) i od tamtego czasu
    przytyłam 2,5 kg. Mój rozmiar 42 a w szafie od 3 lat wisi mój piekny kostium w
    rozmiarze 38 .... Tak, tak, kiedyś tak było.
    Agnieszka
  • dziewczyna_mickiewicza 24.09.03, 12:22
    siemaneczko:)))
    ja dzis dopiero zaczynam, niektore kolezanki juz wczoraj mialy pierwszy
    dzionek. z tego, co sie tu orientuje, to wszystkie chcemy schudnac, ale
    rozsadnie - zadnych bezsensownych glodowek i diety w stylu 3sucharki na dzien
    zapijane woda... w necie jest mnostwo tabeli kalorycznych i chodzi po prostu o
    okreslanie na oko, co sie nadaje a co nie w danym momencie. w zalozeniu -
    1000kcal dziennie + cwiczonka. frutelka - zalozycielka forum - napisala zreszta
    w ktoryms poscie, ze sama bedzie jadla to, na co ma ochote, tylko po prostu
    mieszczac sie w tym 1000. i ja postanowilam zrobic tak samo:) osobiscie moim
    najwiekszym problemem sa kryzysy nachodzace mnie co jakis czas, przejawiajace
    sie nalotami na lodowke i nie tylko... i chcialabym z tym skonczyc. wydaje mi
    sie, ze razem damy rade, bo bedzie mozna sie wzajemnie wspierac, radzic,
    podsuwac jakies fajne, smakowite pomysly na przyjemne, neizbyt kaloryczne
    jedzonko...
    pozdrowki
    adasiowna
    --
    "be a good boy
    push a little farther now
    that wasn't fast enough
    to make us happy
    we'll love you just the way you are if you're perfect"
  • frutelka 24.09.03, 12:25
    witamy na forum:)


    mysle ze ta dieta jest wlasnei dlatego OK ze nie wymaga jedzenie okreslonych
    rzeczy!! tylko rozsadnie:)jestesmy z Toba:)damy rade:)


    zycze powodzenia:)
  • mewalo 24.09.03, 16:28
    czesc!
    mam 28 lat, 178cm i...67kg- po 2m-c wakacyjnych w których to jadlam normalnie
    nie odmawiajac sobie szczegolnie(od 3lat zwracam uwage na to co jem ile i kiedy
    czyli zawsze sobie czegos odmawiałam i udalo mi sie zejsc z 77kg max do 63kg)
    PRZYBYŁO mi 4KG! ktore musze zrzucic z "nawiazką" nie dlatego że "jestem gruba"
    ale jest mi okropnie z nimi "ciezko" tak jakos niewygodnie, no i zrobiła mi sie
    fałda na pasie-brzusiu i pupa urosła... dobra nie rozpisuje sie powiem tyle OD
    DZIS zaczynam liczyc klaorie do 1000-1100 dziennie i mam nadzieje ze nie bede
    myslała o jedzeniu na okrąło cały dzień! jak to było oststnimi czasy, na
    aerobik chodziłam i chodze + basen 1 w tygodniu takze jest ok, mam tez pytanie
    z innej beczki od 3m-c biore inne tabletki antykoncepcyjne- Diane 35 i jakoś
    tak analizujac -czy Diane moze wpłynęła tez na to że ma "tu i ówdzie" troche
    wiecej i ogólnie czuje sie "nabrzmiała"?
    OK, dzis zjadłam:
    sniadanie grachamka z jajkiem + kawa
    w pracy jogurt owocowy + drożdzówka(wiem-jej nie powinnam jesc)
    jabłko + 4listki "macy" 9 a wlasnie czy maca słuzy odchudzaniu?)

    Pozdrawiam i bede codziennie pisac bo potrzebna mi taka grupa wsparcia!
  • frutelka 24.09.03, 17:02
    witamy!!!:)

    super ze jest nas coraz wiecej starajacych sie zeby u kazdej z nas bylo pare
    kilo mniej:)

    i zyczymy powodzenia:)
  • hide-out 24.09.03, 17:02
    taka grupa wsparcia-grupa zdrowo myslacych ludzi-majacych wspolny cel to
    naprawde swietna rzecz.Ja teraz kompletnie nie mam motywacji.Najgorsze jest
    to,ze wlasnie wrocilam z wakacji na ktorych przez dwa tygodnie po prostu
    szalam!-z jedeniem oczywiscie.w dodatku stosunkowo niedawno uporalam sie
    (no...caly czas jestem w trakcie ,ale najgorszy okres mam juz za soba..)z
    brakiem samoakceptacji,skrzywionym postrzeganiem siebie jako czlowieka;z
    ciaglym przegladem wszystkich diet,glodowek,napadow na lodowke,chwil
    zobojetnienia,potem strasznych dolow,niestety takze przez pewne doswiadczenia
    z roznymi zaburzeniami...Nawet sobie nie wyobrazacie jak bardzo chce juz o tym
    nie myslec.I mimo zmiany sposobu myslenia,przetasowania pewnych wartosci-chce
    sie czuc ze soba dobrze,a to jak wygladam warunkuje to jak sie ze soba czuje-
    niestety,ale ciagle tak jest-i chyba juz bedzie(na szczescie w zdrowych
    granicach..).
    Ja ciagle o siebie walcze.
    Ale wierze,ba! jestem pewna powodzenia!:)
    wam tez tego zycze!
  • dziewczyna_mickiewicza 25.09.03, 09:11
    heh, jak czytalam to, co napisalas wyzej, to myslalam, ze sama to napisalam...
    jestesmy mniej wiecej na tym samym etapie. a do tej pory myslalam, ze to tylko
    mnie dotyczy i w zwiazku z tym - nikt mnie nie rozumie.
    ja tez ciagle o siebie walcze
    trzymajmy sie razem, to jakos damy rade
    pozdrawiam
    --
    "be a good boy
    push a little farther now
    that wasn't fast enough
    to make us happy
    we'll love you just the way you are if you're perfect"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka