Dodaj do ulubionych

Jak nie dac sie zwariowac?

18.01.12, 22:02
Jak sie troche poczyta to wszystko jest szkodliwe. Pestycydy w jedzeniu, powietrze zanieczyszczone, woda zanieczyszczona, plastik w przedmiotach codziennego uzytku. Dla wielu z tych rzeczy mozna znalezc jakas alternatywe, ale pewnie nie dla wszystkiego. Tak przypadkiem trafilam na taki artykul, wiem, ze to Daily Mail, ale zalinkuje:
www.dailymail.co.uk/health/article-3005/Is-packaging-poisoning-food.html
Chodzi mi o jedzenie w kartonowych opakowaniach, ktore do tej pory wydawaly mi sie byc bezpieczne.
Teraz to juz nie wiem jak kupowac.
Pozdrawiam:)
--
Eco Forum UK
Edytor zaawansowany
  • wiwi1 18.01.12, 22:29
    Poszperalam troche i te dane to chyba z 1999 roku, wiec moze juz jakos rozwiazali ten problem?:)
    Tu kolejny link gdyby komus sie nudzilo tak jak mi i chial troche poczytac na ten temat:
    archive.food.gov.uk/maff/archive/food/infsheet/1999/no169/169dipn.htm
    Pozdrawiam:)
    --
    Eco Forum UK
  • miwah 20.01.12, 02:49
    mysle ze trzeba wywazyc sobie. Jasne ze kazde tworzywo sztuczne jest jakims potencjalnym ryzykiem, tak jak wybielana bawelna czy potraktowana barwnikami, chemia ale nie da sie wszystkiego wyeliminowac. Dla mnie wazne zeby jakos to ograniczac ze swiadomoscia ze od jednego razu nie umrzemy ale grunt by to nie stalo sie norma.
    Ale tez fakt, ze kupujac np zywnosc w najprostszej postaci, tez w duzym stopniu unikamy m in roznych bardziej zlozonych chemicznie :) opakowan. Raczej szklo, papier, ew folia.

    Niedawno wpadl mi w oko dosc rzeczowy artykul
    O, ten chyba
    www.ecokaren.com/2010/02/7-foods-even-food-safety-experts-won-t-eat/
    chociaz w sumie nie ma w nim nic czego juz bym nie unikala. Z ta roznica ze sensowne wyjasnienie dlaczego warto unikac

    Tez Izabelski ( zagladajaca na Matki Polki) chyba byla autorka jakiegos eko-wkladu do Pinezki
    Swego czasu bardzo mi pomogl w zrobieniu przesiewu w temacie co zdecydowanie w wersji eko a co da sie w regularnej
    O prosz, nawet udalo mi sie po latach wygooglowac piorunem :)
    www.pinezka.pl/antresolka/232-organicznie-czyli-czego-nas-nie-uczono

    Tak na szybko refleksja bo pozno i padam po rodzinnej wycieczce kontrolnej u dentysty
    ( szczesliwie, tylko 2 skierowania do ortodonty na drobna korekte, wiec dylematow plombowych, poki co, niet ;o) - bo to kolejna puszka Pandory czy z innymi robakami :))

  • miwah 20.01.12, 03:00
    a propos dylematow i zachowania umiaru... pomyslalam sobie ze ze mna nie tak zle jeszcze, kiedy M dzisiaj po przestudiowaniu etykietek, odlozyl na polke 3/4 starannie(? ;) ) wybieranych przeze mnie artykulow w supermarkecie orientalnym, odradzil mi nabycie pierwszego lepszego woka jaki mieli, proponujac ze pogoogluje i sprawdzi ktory najlepszy ( wlasnie zerknelam i nie mam dla naszej kieszeni najlepszych wiesci ;) bo najlepsze sa w przedziale cenowym £60-200 ;-P ) i postawil sobie za punkt honoru znalezienie idealnej oliwy, bo... uwaga!... w pracy mieli z kolega dyskusje na ten temat i rzeczony kolega jest zdania ze Wlosi rozne machlojki z ta oliwa czynia i wiekszosc to jakies badziewie :-> ;o)
  • wiwi1 20.01.12, 15:35
    Tak przejrzalam na szybko te linki co podalas i dzisiaj zupe synkowi z wyrzutami sumienia podawalam;) Akurat pokonczyly mi sie warzywa i musialam leciec do Budgensa po ziemniaki do zupy. Tylko taki sklep mam niedalko a oni organic nie maja nic (raz widzialam organiczne grzyby u nich).
    A tak to z tej listy tez nic nie kupuje. Z puszek dawno zrezygnowalam z powodu BPA co u mnie zaskutkowalao przyrzadzaniem domowej roboty baked beans, bo wszyscy lubia:)
    A meza moja droga to prosze mi wypozycz, zeby tak z moim usiadl i wytlumaczyl mu dlaczego te wszystkie rzeczy sa wazne. Bo moj chlop choc bardzo nie protestuje (chyba, ze zaczynam za bardzo rujnowac budzet domowy) to jednak czesto twierdzi, ze z wieloma rzeczami przesadzam. A ja bym chciala, zeby on tak podzielal moja pasje jak Twoj:)
    Pozdrawiam:)
    --
    Eco Forum UK
  • wiwi1 23.01.12, 12:13
    Miwah a powiedz mi jeszcze jak rozwiazujesz problem BPA w zakretkach od sloikow?
    Ja passate pomidorowa kupuje w sloiku i uzywam jej dosyc sporo. Wiem, ze jest jeszcze tetra pak, no ale to znowu aluminium od srodka?
    Juz nie wspomne o miodach, dzemach tez przeciez slokikowych.
    Chyba, ze wszystko robisz sama:)
    Pozdrawiam:)
    --
    Eco Forum UK
  • miwah 24.01.12, 17:10
    Wiwi, no nie wszystko :). Fakt, robie dzemy, miod w duzej czesci,m jakies salatki warzywne. Pomidory tez, choc dokupuje sloikowe i wtedy po prostu nie mysle, nie stresuje sie bo jaki sens skoro nie ma wyjscia? Stres tez dobry nie jest :)
    To co moge zmienic, zmieniam, czego nie moge, zostawiam i nie zaprzatam sobie glowy bo i tak to nic nie da, a wrecz przeciwnie.
    Tez z perspektywy czasu...plulam sobie w brode przez jakis czas ze zaszczepilam starsze dzieci, tudziez po pierwszym porodzie ze taka bylam niedoinformowana, upieralam sie przy pewnych sprawach i skonczylo sie vacuum. I tak moglabym dlugo wyciagac i sie szarpac z przeszloscia. Wiem np jaki wplyw mialo palenie mojego taty na moje zdrowie ( bo namacalny), tudziez na zdrowie reszty rodziny i jego samego ale to jest tak samo `pomocne`z perspektywy czasu, jak swiadomosc szkodliwosci wielu rzeczy na chwile obecna i brak wplywu na nie.
    Mam w rodzinie przypadki nowotworow jelita wiec jako grupa ryzyka, staram sie ograniczac tez czynniki ryzyka. Ale mam i przypadki zawalow serca, wylewow... no to i stres staram sie ograniczac nieco. :)

    Mysle ze swiadomosc jest wazna, bo jesli wiecej osob sobie pewne rzeczy uswiadomi i zacznie zmieniac, to i wieksze szanse ze cos w naszym otoczeniu sie zmieni, w mysleniu konsumentow, a, co za tym idzie, i producentow.
    Dlatego warto sie wymieniac roznymi pomyslami rozwiazan bo czasem po prostu bledy wynikaja z niewiedzy, a nie z braku mozliwosci.

  • miwah 24.01.12, 17:27
    Ha, no ja w sumie nie wiem co moim M bardziej kieruje: swiadomosc ekologiczna czy ekonomiczna :) Bo on ma wybitne skrzywienie w kierunku jakosci, a ze to bardzo czesto idzie w parze z natura i ekologia..... Jego mama zawsze mu mowila ze ma bardzo drogi gust. Kiedys myslal ze to wada i probowal zwalczac. Z czasem sie okazalo ze jednak w wiekszosci przypadkow zaleta ;)
    On nie lubi wydawac pieniedzy na badziewie i jakos tak ma ze to badziewie juz na pierwszy rzut oka czy intuicyjnie ;) wylapuje. Doglebny wglad w temat zwykle tylko potwierdza jego teorie ;)
  • espionka 24.01.12, 15:20
    Myślę, żeTwój mąż ma po części rację.Ja również przesadzam z ograniczeniem chemii w życiu. Kupuję zdrową żywność (po co się truć i płacić za coś co jest niezdrowe skoro istnieje wybór), kosmetyki eko, biodegradalne środki czystości itp. ale tak na prawdę jaki to ma wpływ na całokształt ? znikomy, oddycham skażonym powietrzem, wybierając wodę do picia i mycia wybieram tzw. lepsze zło, w biurze, szkole czyhają szkodliwe substancje, PCV, mikrofalówki, Xero itp. i inne, co rusz jakaś afera ciuchowa znajdują toksyny w ubranich znanych marek (a nie chce mi się wierzyć żeby inne marki używały ekologicznej bawełny - zresztą po zbadaniu ekologiczna już okazała się skażoną -H&M) itd itd
    Jestem na etapie wybierania patelni i pewnie wybiorę tą mniej toksyczną ale np. od dłuższego czasu podaję dziecku mleko ryżowe (nie ekologiczne) bo przegapiłam informację w 2009 r, że naukowcy z Cambridge odkryli, że jest skażone arszenikiem, rozmawiam przez komórkę a niedawno udowodniono ich rakotwórcze działanie.
    Najważniejsze żeby się nie stresować (bo od tego mozna się rozchorować :D) i właśnie jakw tytule nie dać się zwariować.
    Przeprowadzono kiedyś badania na stulatkach i nie przypominam sobie żeby długowieczni charakteryzowali się upodobaniem do eko, często wręcz przeciwnie :)
    Polecam książkę, którą dawno temu czytałam "Umysł, który szkodzi. Mózg, zachowanie, odporność i choroba" napisaną w oparciu o badania naukowe-.daje wiele do myślenia.
  • espionka 24.01.12, 15:25
    i najważniejsze żyjemy w takiej rzeczywistości a statystycznie średnia wieku się wydłużyła :)
  • wiwi1 24.01.12, 21:51
    Miwah poruszylas temat, ktory mi zaprzata glowe od duzszego czasu i myslalam wlasnie, zeby z Toba o tym porozmawiac, ale sie nie moglam zebrac psychicznie do tego;) O szczepionkach wlasnie. Ja synka zaszczepilam na wszystko nie podalam mu MMR. Moje podejscie do szczepionek kiedys bylo takie bardzo "za", ale zaczelam czytac i sie zastanawiac. Stwierdzilismy z mezem, ze coreczke tez zaszczepimy na wszystko oprocz MMR i dostala pierwsza dawke szczepionki i wtedy zaczelam jeszcze wiecej czytac o formaldehydzie i aluminium w szczepionkach i nie wiem juz co robic, zglupialam calkiem. Wiem, ze nikt za mnie decyzji nie podejmie, sama musze przemyslec, ale moze znasz jakies artykuly do poczytania, ktore moglabys polecic? Musze rozjasnic sobie w glowie.
    Pozdrawiam:)

    --
    Eco Forum UK
  • miwah 25.01.12, 11:56
    Wiwi, poszukam bo sobie odhaczalam co ciekawsze lektury, ale dawno to bylo i nie wiem czy zachowalam ulubione gdzies na plytce.
    Oczywiscie nie ma stricte obiektywnych zrodel :) ( od spojrzenia odbiorcy tez w duzej mierze zalezy)
    Kazde na dobra sprawe mozna posadzic o stronniczosc, w jedna badz w druga strone i trzeba sobie to na logike i zdroworozsadkowo przesiac, przetrawic.
    Wazne sa tez czynniki osobiste, okolicznosci, priorytety.

    I tzw `dobro ogolu` tez trzeba z dystansem potraktowac bo niestety, rzeczone `dobro ogolu` pod tym plaszczykiem domaga (!) sie specjalnego traktowania dla `siebie` ( tzw slabszych jednostek) kosztem i na ryzyko innych jednostek, wiec, jakby nie bylo, egoistycznie.
    Wiem, wiem, malo PC to co pisze, ale taka jest rzeczywistosc.
    Proba manipulacji, wpedzenia w chore poczucie winy na ktore trzeba sie tez uodpornic i wziac poprawke na wyswiechtane slogany.
    Pomijam ze ja tez mam na wzgledzie dobro ogolu i dalekowzroczne plany, acz nieco inaczej rozumiem ww ( nie mam specjalnie watpliwosci ze szczepionkowe kampanie to bledne kolo i worek bez dna zwazywszy na wszelkie nowe zagrozenia jakie produkuja)

    Z mniej histerycznych, rzeczowych zrodel, wyluszczajacych m in dokladnie realne ryzyko w przyp poszczegolnych chorob, okolicznosci w ktorych jest sens szczepic i sposoby, zmniejszania ryzyka, zabezpieczania sie bez szczepienia ( prewencja, plaszczyzna historyczna ze wskazaniem na fakt ze wiekszosc tych chorob byla na wymarciu juz na dlugo PRZED wprowadzeniem masowych szczepien- np tezec dzieki zrozumieniu przyczyn, mechanizmu choroby-poprzed poprawe higieny i opatrywaniia ran itd) a nie dzieki tymze ), unikania powiklan przy zachorowaniu ( swinka, rozyczka, odra itd) i inne konkrety... to znajdziesz w `the Vaccination Bible`. Jednak czytalam wieki temu a teraz i niewykluczone ze w pamieci mi sie jakies inne odczucia zatarly.
    Ta ma tez dobre opinie www.amazon.co.uk/gp/product/188121737X/ref=cm_cr_asin_lnk
    ale nie znam niestety
    To co mi bardzo pomoglo to wypowiedzi jednego lekarza nt poszczegolnych chorob, zapobiegania i jw ( realne zagrozenie , te rzeczy). Tez gdzies to mialam odhaczone ale nie znajde w tej chwili. Mam wrazenie ze to byl dr R. Mendelsohn acz glowy nie daje
    www.whale.to/vaccines/mendelsohn.html#MUMPS
    Tez troche, dosc osobista wymiana zdan z moja dawna GP ktora rowniez swoich dzieci nie szczepila.
    Ogolnie okazalo sie ze nie taki diabel straszny jak go w ulotkach maluja ( swoja droga ciekawe jak sie na przestrzeni lat i wraz z postepami w preparowaniu nowych szczepionek, zmienia sie i definicja chorob ktore te szczepionki maja likwidowac ( od lagodna choroba wieku dzieciecego` do `potencjalnie smiertelna bla bla bla`- nasze pokolenie ma szanse obserwowac ewolucje tej definicji ospy i grypy np ;-P )

    A w przyp chorob wieku dzieciecego bardzo do mnie przemawia sens przejscia tych chorob i nabycia naturalnej odpornosci. nie tylko dla samej odpornosci ale np wiele wskazuje na to ze ich przebcie wiaze sie ze zmniejszonym ryzykiem wielu schorzen przewleklych ( alergie, nowotwory skory, cukrzyca, astma itd). Rowniez matka karmiaca piersia ktora sama kiedys przeszla swinke czy rozyczke i nabyla naturalna odpornosc, wraz z mlekiem podaje dziecku pzreciwciala ktore chronia je przed tymi chorobami na etapie gdy *nie jest jeszcze zaszczepione* a kiedy te choroby sa tak naprawde najwiekszym zagrozeniem dla jego zycia i zdrowia.
    Mleko matki zaszczepionej przeciwko tym chorobom, nie ma takiej wartosci niestety.
    Temat-rzeka oczywiscie i lece skrotami ale to kilka wyrywkowych argumentow ktore przy podejmowaniu decyzji mialy dla nas znaczenie
  • espionka 25.01.12, 13:21
    odnośnie szczepień to ja mam pytanie jak skutecznie uzasadnić decyzję o nieszczepieniu dzieci GP. Pisząc "skutecznie " mam na myśli aby już więcej się nie dopytywali. Co jakiś czas ktoś z przychodni chce z nami o tym porozmawiać.
    Dzieci mają 11 lat i 2,5 - "prawie" nieszczepione

    podrzucam stronkę, stronnicza jak najbardziej :) nie ma jeszcze artykułu o szczepieniach ale są inne np .o gorączce :)
    www.homeopathica.pl/medicalia/mity-medycyny/77-czy-bac-sie-goraczki
  • espionka 25.01.12, 13:43
    była kiedyś taka książeczka o szczepieniach:
    www.jut.pl/szczepienia.php
  • miwah 25.01.12, 17:24
    Espionka, ja absolutnie nie wdawalam sie w dyskusje.
    Nie maja prawa tego od Ciebie zadac. Po prostu mowisz ze podjelas informed decision i po tym stwierdzeniu nikomu nic do tego.
    Nie musisz tlumaczyc sie ze swoich wyborow a jesli ktos Cie nagabuje, jest to niezgodne z prawem.
    Jedna HV, swieza, chyba zaraz po szkole, wskoczyla do nas i na haslo ze nie szczepie, zaczela mi swoje argumenty wyluszczac. Ucielam mowiac ze mam wszystkie za i przeciw dokladnie przemyslane i swoja decyzje podjelam. Ona dalej ...blablabla ze jest zagrozenie, minimalne ale jednak i czy zdaje sobie sprawe jakie ryzyko podejmuje...
    Strasznie niekonsekwentna przy tym byla bo minute wczesniej wszczela dyskusje o moim wyborze dot ed. domowej, dodatkowo wyciagajac pochopne wnioski dot. przyczyn dla ktorych sie zdecydowalismy na ww i probujac mi wciskac od czapy zreszta, ze przeciez nie mozna sie obawiac jakiegos tam malego ryzyka... ;o)
    Zglosilam to do przychodni , do manadzerki HV ktora zreszta sie bardzo zdziwila, powiedziala ze to niedopuszczalne i zapewnila ze juz jej wiecej nie zobacze, tudziez ze zostana wyciagniete konsekwencje. No i nie zobaczylam. Nikt wiecej mnie nie nagabywal. Owszem, przychodzil od czasu do czasu jakis list z powiadomieniem o szczepieniu, kiedy dzwonilam, mowili ze to z automatu i zeby sie nie przejmowac. W pewnym momencie poprosili o napisanie takiego oswiadczenia ze nie szczepie ale to tylko po to by te zbedna korespondencje uciac( gdzies to dalej wysylali). I ucielo.

    Mnie tak tubylcze matki wyedukowaly :) Te z dwojka, trojka dzieci dziwily sie niezmiernie ze ja przy liczniejszym przychowku pozwalam sobie glowe zawracac jakimis wizytami HV, ktora w koncu jest dla mnie a nie ja dla niej i po pierwszym dziecku w zasadzie matka wie wiecej niz ww.
  • espionka 25.01.12, 18:31
    No to ja muszę stwierdzić że byłam nagabywana, telefony, wizyty HV, pytania podczas wizyty u GP w zupełnie innej sprawie, pytania pt. kiedy możemy się spotkać i podyskutować na ten temat bo to ważne itp. Teraz się przeprowadziłam i na dzień dobry pisemko w sprawie szczepień ale faktycznie jest tam notka, że jeśli nie życzę sobie otrzymywać takich informacji mam się z nimi skontaktować.
  • wiwi1 25.01.12, 22:42
    Espionka co to za afera ciuchowa? Ja juz nie wiem gdzie ubrania kupowac zwlaszcza dla dzieci a na organiczne mnie nie stac.
    Miwah przejzalam Twojego bloga i poczytalam o szczepionkach:) Zakupie sobie te ksiazki co polecalas tylko nie wiem kiedy bede je czytac, po nocach chyba, ale chce sie wyedukowac w temacie zanim podejme jakas decyzje.
    Super ten Twoj blog:)
    Pozdrawiam:)
    --
    Eco Forum UK
  • wiwi1 25.01.12, 23:00
    Nie mam czasu przegladac tej strony teraz dokladnie, ale tam sa linki do sklepow z ubraniami organic, eco friendly, fair trade
    www.stylewithheart.com/category/organic/
    Pozdrawiam:)
    --
    Eco Forum UK
  • espionka 26.01.12, 14:33
    tu możesz poszperać:

    www.greenpeace.org.uk/blog/toxics/adidas-needs-earn-its-stripes-championing-toxic-free-future-20110823#comments
    wiecejtlenu.pl/2008/07/30/naga-prawda-o-ubraniach/
    a ten link ciuchowo ecofriendly fajny
  • wiwi1 26.01.12, 23:25
    Dzieki poczytalam sobie
    A z tego linka co podalam to znalazlam taka strone:
    www.coolgreenattitude.com/Page/1/who-are-we.aspx
    Maja fajne ceny i pare kosmetykow green people tez w dobrej cenie
    Pozdrawiam:)
    --
    Eco Forum UK
  • miwah 27.01.12, 15:38
    o zesz! Nie wiedzialam ze ktos to czyta! :)
    Tak sobie tam luzno wrzucam co ciekawsze linki i ku pamieci rozne zeby sie nie zapodzialy.
    Musze w takim razie troche posprzatac skoro goscie zagladaja :o)
  • wiwi1 29.01.12, 19:56
    hehe:) No super masz tego bloga. A wiesz ja to forum tez zakladalam z mysla, ze takie rozne przydatne linki beda w jednym miejscu:)
    Ciasteczka mialam robic w ten weekend i skladniki sobie kupilam, bylam pewna, ze mam jeszcze rolke papieru do pieczenia i okazalo sie, ze nie mam, ale jestem zla. No nic upieke za tydzien, takiego sobie smaka narobilam na nie.
    Pozdrawiam:)
    --
    Eco Forum UK

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.