Parę słów o kulturze w Ostrowcu i nie tylko Dodaj do ulubionych


Zacznę bardzo prozaicznie...

Żal dupę ściska jak sie patrzy na to wszystko co się dzieje w mieście. Nie tak dawno, w czasie Dni Ostrowca publika, z łaski nam jaśnie panujących, w ścisku i kolejce, tłoczyła się do nowo zbudowanego amfiteatru za parę milionów. Dwa tygodnie później, jesiennym szeptem, odbywają się ciekawe Dni Muzyki. Dla tych co nie wiedzą, jest to taki mały lokalny festiwal, ale ze wszech stron pożyteczny, z ciekawymi twarzami i repertuarem, niewątpliwie bardzo interesujące wydarzenie kulturalne w życiu miasta.

Wszyscy zainteresowani Dniami Ostrowca pytali dla kogo były te Dni Ostrowca?

2 tygodnie później odbył się Festiwal. Pytanie tylko znowu, dla kogo odbył się ten Festiwal? Nie raz, nie dwa słuchałem koncertu w Muzeum w Częstocicach. Bywałem również na salonach Galerii BWA i z całym szacunkiem dla wysiłku organizatorów, pieniędzy podatników oraz wykonawców, ale nie są to miejsca na jakiekolwiek koncerty tymbardzeij festiwale!!! Dobrze, że przez dwa dni jako venue udostepniono Kolegiatę św. Michała, parę osób więcej mogło posłuchać pięknej muzyki w lepszym akustycznie otoczeniu. Skoro było kilka imprez kulturalnych i z każdą jest coś nie tak pod względem organizacyjnym, to co w takim razie robią organizatorzy? Ktoś mi łaskawie odpowie na pytanie, dlaczego kino w ZDK nie jest uruchamiane na tego typu imprezy? Kto tym zarządza i ile kosztuje ta sala? Kiedyś, pisałem o tym nie raz, życie kulturalne w mieście było nieporównywalnie BOGATSZE w porównaniu z tym co się dzieje dzisiaj a mieliśmy wtedy do dyspozycji właśnie tylko to kino, pierwszomajowy podest na Rynku i małą muszlę w parku. Przy byle okazji, ktoś występował na rynku. Sala w ZDK pękała w przysłowiowych szwach od rana do wieczora. Nie raz raz i nie dwa wielbiciele X muzy czekali na opóźniony ostatni seans filmowy, żeby w końcu zawiesić ekran i rozpocząć prelekcję. Latem, mała i siermiężna muszla była regularnym świadkiem różnych występów i koncertów. Szczególnie Orkiestry Dętej czy artystów szkół ostrowieckich, chóru nauczycielskiego, lokalnych zespołów rockowych

Co się z tym wszystkim stało? Gdzie i kiedy to wszystko minęło? Kto nad tym wszystkim myśli? Kto to zrujnował i zaprzepaścił? Kto tym wszystkim rządzi? Kto do kuźwy nędzy 'spędza' 50 osobową widownię + 10 wykonawców w 70tys mieście do małej salki w Muzeum czy do BWA na koncerty, które mogłyby z powodzeniem obejrzeć 1000 osób w odpowiednim ku temu obiekcie?

Czy tak trudno ruszyć głową i skomasować powiedzmy na jeden tydzień w roku tylko te dwie imprezy, udostępniając stadion, kino, kościół, rynek czy halę sportową i basen pływacki dla mieszkańców miasta oraz dla gości, przy bombastycznej (nie szeptanej) ogólnopolskiej pogodynkowej reklamie. Czy tak trudno zmobilizować wszystkich zainteresowanych, amimatorów kultury, posłów i radnych, wszelkiej maści działaczy, dyrektorów szkół i pedagogów wreszcie młodzież szkolną, której przecież też nie brakuje. Zmobilizować lokalny biznes, lokalny handel, żeby wyszli na ulice w tym czasie i zaprezentowali co mają do zaoferowania. Obojetnie co? Odlewy żeliwne, 50tonowe odkuwki, wagony kolejowe, wode sodową z sokiem malinowym, pomidory, odziez roboczą czy gumofilce. Nie ma znaczenia co. A nóż ktoś, przypadkowy przechodzień z Warszawy czy Nowego Jorku, co będzie przechodził w tym czasie ulicą, zainteresuje się ofertą. Spodoba mu się atmosfera, ludzie, miejsce na ziemi. Posmakują mu naleśniki z serem albo dżemem, o tak wprost, jak wszędzie na świecie, jak na V Alei, czy na Champs-Élysées...A jaka szansa, żeby zaprosić na takie dni bezpośrednio tych z którymi się aktualnie toczą negocjacje i rozmowy, tych którzy rozwarzają na poważnie biznesowy ruch, czy tym którym wysłano zaproszenia i stwarzają jakies realne szanse czy nadzieje żeby zainwestować właśnie w Ostrowcu. -Że nie mamy za dużo terenów inwestycyjnych, who cares? Dziś ściernisko, jutro lotnisko. Ale mamy ludzi, mamy publikę, mamy Kulturę i Sport, mamy animatorów, mamy wspaniałych manadżerów w UM i Starostwie, którzy ruszą góry i przeniosą ziemię jak trzeba. Pokażmy kuźwa co potrafimy!

Hej panowie i panie elita. Ruszcie wreszcie dupy. Otwórzcie swoje mózgi na pomysły. Zróbcie choć raz coś z sensem i głową. Zmieńmy wreszcie cokolwiek w tym mieście, żeby się ruszyło i żeby się o Ostrowcu zaczęło mówić. Żebysmy zaczęli chcieć do tego miasta wracać zamiast z niego emigrować!!!


--
Marszałek Józef Piłsudski o urzędujących decydentach: "Wam kury szczyć prowadzić, a nie politykę czy kulturę robić"
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.