Dodaj do ulubionych

Niesentymentalnie o Ostrowcu

16.01.08, 01:57
Brud, brud i smród, jeszcze raz smród i brud, i ubóstwo.

Obdrapane wieżowce pokryte graffiti, śmierdzące klatki schodowe,
generalnie Stawki nawet Rosochy czy też Pułanki, że nie wspomne
starych hutniczych blokowisk. W jednym miejscu zaczyna sie nowe
czyste, za pare metrów coś, co było czyste, odnowione i pomalowane 3-
4 lata temu, ale wygląda jakby nikt tego nie dotykał przez lata. To
samo z drogami. Tu nowe, a tam dziury i łaty, ale przecież było to,
pamiętam, nowe 4 lata temu...Brak miejsc do parkowania, nielegalne
parkowanie, blokowanie wyjazdu, zastawianie drogi, to tylko
drobiazgi w tym totalnym bałaganie

Rosną ceny mieszkań w takim otoczeniu i z menelami pod blokiem (i w
bloku) a już śmietniki i ten zapach, nawet zimą, to totalna porażka.
Takie to pospolite i za takie pieniądze? Boże Drogi

Jeden tydzien, jedno tankowanie, jeden tysiąc kilometrow
przejechany. Jeden dowod do wymiany. Jedno tłumaczenie zaświadczenia
o niekaralności. Jeden wielki rip off bo jedna zaprzysięgła
tłumaczka ostrowiecka zaprzysięgła się, żeby z jednej strony
typowego druku wyciągnąc aż trzy (słownie 3) strony czcionką 3 razy
wiekszą od powszechnie uznawanej za normalną. Za 135 po 45 od
strony! Jakby to zobaczył swiętej pamięci pan Piotr K, to by się
przewrócił w grobie...

Pocieszam się jednak myslą, że były to ostatnie dokumenty do
tłumaczenia i żaden sworn translator z tego oszukanczego kraju nie
oszuka mnie już więcej. I że ten dowód za 30 PLN + zdjęcia u Luli za
25 + plus bilet w tę stronę i z powrotem oraz powrót za parę
miesięcy i wydanie kolejnych 200-300 Euro żeby ten dowód odebrac,
beda jednak ostatnimi dokumentami z tego złodziejskiego kraju.

...Jeden tydzien, jeden tysiąc kilometrow, jeden tysiąc
niewypoziomowanych studzienek nawet na ulicach (Warszawa) oddanych
do użytku b niedawno. Jedna z ostatnich podróży, bynajmniej nie
sentymentalnej, do kraju i miasta rodzinnego...
Edytor zaawansowany
  • rubyruby 16.01.08, 05:02
    Farewell, and a good riddance, my prodigal daughter !

    I`m writing in English, because I`m afraid you will have totally
    forgotten your native language by now.

    P.S.
    And , please, do us all a favor and never come back. Unless you
    learn to appreciate the place where you originally come from.
  • dizzy81 16.01.08, 05:34
    Ja płaciłem za zdjęcia 15 zł, w pasażu na Słonecznym:)
    --
    Odkryjemy miłość nieznaną
  • kamila2604 16.01.08, 05:48
    Oj. przestań tak z rana utyskiwać. Taki piękny dzień się zaczyna. A jedź już na te swoje wyspy. Tam się napawaj czystością, ładem, normalnością. Tu też kiedyś będzie normalnie. Ja w to cały czas wierzę. Miłego lotu tanimi liniami życzę.

    --
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jesli są daleko"
  • neti69 16.01.08, 07:06
    :):):)
  • vasny 16.01.08, 07:48
    Niestety zauważam coraz większą frustrację u wielu ludzi.
  • rotarepo 16.01.08, 08:07
    Kiedyś jeszcze za tęsknisz bardzo sentymentalnie , za tym Naszym miastem .
  • leon.komornicki 16.01.08, 09:39
    Szanowna Kamilo2604, gdzie Ty o godzinie 5:48 widziałaś symptomy pieknego dnia?Widocznie masz w sobie jakieś tajemnicze fluidy ,które pozwalają Ci tak prorokować.
    <Tu też kiedyś będzie normalnie. Ja w to cały czas wierzę>
    Pozostaje Ci tylko wiara, bo o tym,że coś się zmieni należy przez najbliższe długie lata zapomnieć.Ostrowiec wygląda fatalnie, nie tylko on,nie dziwie się frustracji ludzi.Obejrzeli trochę świata, zobaczyli , że można żyć bez brudu, smrodu,bezczelnośći urzędników, kretyńskich przepisów, jawnego złodziejstwa więc wołają o podobne standarty we własnym kraju.Mniemam ,że gro swojego życia przeżyłaś w latach gdzie istniała tylko wiara,tak Ci pozostało do dzisiaj.Proponowanie młodym ludziom tylko wiarę to absolutnie za mało.Trzeba coś robić , a na to się akurat nie zanosi.
    --
    Z pąka rozwija się kwiat
    i słychać słowików trele
    Ach, jaki piękny jest świat
    z Donaldem Tuskiem na czele
    (autor nieznany)
  • kamila2604 16.01.08, 10:19
    leon.komornicki napisał:

    > Szanowna Kamilo2604, gdzie Ty o godzinie 5:48 widziałaś symptomy pieknego dnia?
    > Widocznie masz w sobie jakieś tajemnicze fluidy ,które pozwalają Ci tak proroko
    > wać.
    > <Tu też kiedyś będzie normalnie. Ja w to cały czas wierzę>
    > Pozostaje Ci tylko wiara, bo o tym,że coś się zmieni należy przez najbliższe dł
    > ugie lata zapomnieć.Ostrowiec wygląda fatalnie, nie tylko on,nie dziwie się fru
    > stracji ludzi.Obejrzeli trochę świata, zobaczyli , że można żyć bez brudu, smro
    > du,bezczelnośći urzędników, kretyńskich przepisów, jawnego złodziejstwa więc wo
    > łają o podobne standarty we własnym kraju.Mniemam ,że gro swojego życia przeży
    > łaś w latach gdzie istniała tylko wiara,tak Ci pozostało do dzisiaj.Proponowani
    > e młodym ludziom tylko wiarę to absolutnie za mało.Trzeba coś robić , a na to s
    > ię akurat nie zanosi.


    Nic na to Leonie nie poradzę, że cieszy mnie każdy rozpoczynający się nowy dzień.
    A, że u nas jest jak jest - trzeba jeszcze dużo czasu, by posprzątać po latach, których nie chcę pamiętać.
    Ci, którzy wyjechali - niech sobie radzą na nowych śmieciach jak najlepiej - niech zmywają, sprzątają, segregują odpady, a po pracy niech wracają do wynajętego na dalekich peryferiach pokoiku i niech mają się dobrze.
    Nie muszą przecież wracać.
    A tak na marginesie, zauważyłam, że coraz mniej tych "urodzonych w niedzielę" w mieście jest - oni chyba też na wyspy odlecieli. Ty Leonie chyba się tam nie wybierasz?:)))

  • Gość: ornot IP: *.filter.imagine.ie 16.01.08, 17:18
    Kamila byla laskawie napisac:

    /.../ Nic na to Leonie nie poradzę, że cieszy mnie każdy rozpoczynający się nowy
    dzień. A, że u nas jest jak jest - trzeba jeszcze dużo czasu, by posprzątać po
    latach, których nie chcę pamiętać. Ci, którzy wyjechali - niech sobie radzą na
    nowych śmieciach jak najlepiej - niech zmywają, sprzątają, segregują odpady, a
    po pracy niech wracają do wynajętego na dalekich peryferiach pokoiku i niech
    mają się dobrze. Nie muszą przecież wracać.
    A tak na marginesie, zauważyłam, że coraz mniej tych "urodzonych w niedzielę" w
    mieście jest - oni chyba też na wyspy odlecieli. Ty Leonie chyba się tam nie
    wybierasz?:)))

    Tak sie sklada Kamilo, ze od 3 lat mieszkam i pracuje na Wyspach. Mieszkam w
    centrum, nie pracuje fizicznie, rozwijam sie i doskonale. Mam niezle place i
    radze sobie. Zlosliwie dopowiem (to a propos Twej wypowiedzi), ze takich osob
    jak ja na Wyspach jest duzo wiecej.
    Urodzeni - jak piszesz - w niedziele wyjechali na Wyspy. Tu sie raczej grubo
    mylisz... Tutaj, aby ytrzymac sie i miec to przyslowiowe cos z zycia musisz
    pracowac. Jesli nie - szybko dochodzisz do wniosku, ze nie masz tu czego szukac.
    OK, sporo jest ludzi niewyksztalconych, ale uczciwie pracuja, takze przy
    sprzatanie, ukladaniu, w Tosco i na budowach. Ale - tu cytat z socjalizmu - pani
    Kamilo - ZADNA PRACA UCZCIWIE WYKONYWANA NIE HANBI!
    Co zlego, ze nowi imigranci po powrocie do Polski chca zmian na lepsze. Co zlego
    w tym, ze nikt z nas nauczony doswiadczenia irlandzkimi, czy angielskimi chce
    przyjaznych urzedow, usmiechnietych pan w okienkach i przejrzystych przepisow.
    Co zlego w tym, ze chcemy, aby pieniadze nasze i naszych bliskich byly dobrze
    wydawane - vide wyremontowane drogi, place zabaw dla dzieci, zadowoleni i dobrzy
    oplacani policjanci, itd.
    Co zlego, ze nie chcemy spraw zalatywianych przez kolegow z usmieszkiem i haslem
    :dla Ciebie to zrobimy to za tyle! (oczywiscie z gornej polki).
    Skad tyle nienawisci do nas imigrantow, ktorzy uczciwie pracuja, nie pluja na
    kraj swojego pochodzenia, i jak moga pomagaja rodzinom i przyjaciolom.
    Oschle nie pozdrawiam. I mam pytanie - co pani Kamili udalo sie w ostatnim
    czasie zrobic cos dobrego dla swojej malej, chocby osiedlowej spolecznosci
  • good_man 16.01.08, 08:17
    musze cie zmartwić ale twój post świadczy wlaśnie o sentymentalnym (uczuciowym)podejściu do tematu. To że czytasz gazete.pl, chce ci sie pisac na takim forum jak to, założę się, że będziesz tu zaglądał również "TAM" świadczy , że nie jest ci obca ta ziemia.
    A, ze jest jak jest to zupełnie inna sprawa......
  • lachien 16.01.08, 09:57
    Evitko pracujesz na zmywaku czy jako serwis sprzątający w hotelu?
  • ostrowczaninpl 16.01.08, 10:28
    Co zrobiłaś, żeby było lepiej w Twoim najbliższym otoczeniu? Pewnie
    nic, więc miej również do siebie tego typu uwagi.
    Gdzie znalazłaś ten raj? W miejscu, gdzie jest więcej emerytów i
    potrzebują Twoich składek z ubezpieczenia? Pewnie, że teraz są
    przyjemni, gdy dostają młodą siłę roboczą w dodatku przygotowaną do
    pracy za pieniądze podatników z innego kraju.
    Jeszcze zapłaczesz za tym oszukańczym krajem, a jak coś będzie nie
    tak, pierwsze kroki postawisz do jego placówki dyplomatycznej.
  • evita.ie 16.01.08, 12:42
    Kochani- Poruszyliscie kilka b waznych watkow, globalnych watkow ze
    tak powiem, wiec w miare mozliwości postaram sie ustosunkowac do
    kazdego z nich

    Ponieważ doceniam to skąd pochodze nie moge sie pogodzic z myśla, że
    gdzie indziej a nie u siebie mozna życ lepiej i wygodniej, i
    uczciwiej, i spokojniej czy tez bezpieczniej jezdzic po drogach.
    Radowac sie zyciem, każdym dniem, z przyjemnościa i z radosnym
    oczekiwaniem pędzic do pracy, 'odkrywać miłość nieznaną' jak to
    ładnie podkreśla dizzy81 pod swoimi postami

    Do kamili i lachiena: nie zmywam (chyba ze swoje własne gary), nie
    sprzątam (chyba ze swoje własne smiecie), nie segreguje odpadow
    (własne tak, czego i Wam radze jak najszybciej sie nauczyc), ani nie
    pracuje jako serwis sprzątający w hotelu? Skad te stereotypy i mity,
    że kazdy kto wyjechał musi to robic. A nawet jeżeli to co? Czy ktos
    Wam powiedział, że jakakolwiek praca hanbi? Mnie rodzice wpajali, że
    kraść to hanba. Aha droga kamilko, nie jestem też z tych "urodzonych
    w niedzielę". Cieżko pracuje i uczciwie zarabiam na siebie i tych
    ktorych utrzymuje
  • kamila2604 16.01.08, 12:53
    A myślałam, że już odleciałaś.
    Nie porównałam Cię do "urodzonych w niedzielę". Jedynie stwierdziłam, że ich mniej - przynajmniej na osiedlu, na którym mieszkam.
    Nie ma ich i całe szczęście. Ławki całe, nikt nie pluje, nie rzuca po każdym słowie przerywnika na "k". Mam nadzieję, że tak już zostanie - spokój, cisza, sielanka - myślę, że nie wrócą - prawdopodobnie na bilet powrotny nie zarobią.
    A Tobie życzę pomyślności. Nie bierz wszystkich uwag do siebie. Bo nie do Ciebie one były kierowane. Nie znam Cię i nie mam prawa osądzać. Tylko ogólnie.Jednak Twoje uwagi były trochę jakby tylko do nas - tych, którzy zostali w Polsce, w mieście. Ale Ty, zanim wyjechałaś też tu funkcjonowałaś i do siebie też się odnoś w całej tej krytyce.
    Już się wyciszam i ... miłego lotu - bez turbulencji:)))

    --
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jeśli są daleko"
  • lachien 16.01.08, 13:02
    Evitko, od bardzo dawna segreguję odpady i nie musiałem wcale się tego uczyć. To
    naturalne zachowanie, kiedy na osiedlu są pojemniki prawda? Co do stereotypów -
    masz rację - takie istnieją. To było proste pytanie, gdzie pracujesz. Od razu
    wzięłaś je tak do siebie. A na sam koniec Ci powiem - masz rację - praca nie
    hańbi. Jednak lepszą wersją niż zachrzanianie na myjce w Irlandii jest douczenie
    się, zdobycie dodatkowych kwalifikacji i praca niekoniecznie w kuchni w kraju.
  • wadera_77 16.01.08, 12:57
    Widzisz ilu ludzi tyle opinii..

    A ja wrocilam do ostrowca bo tesknilam za obdrapanymi murami,
    dziurami w drodze... za zielonoscią okoliczną, gorami
    świętokrzyskimi ale przede wszystkim za ludźmi...
    jesli ktos nie dostrzega tego jak ostrowiec jest piekny i sam
    ostrowiec i jego okolice.. jesli nie potrafi dostrzec piekna w
    ludziach.. doszukujac sie tylko ukladów, zlych intencji..
    jesli nie szuka szansy dla siebie tutaj z góry przeczuwając porażkę..
    to moze faktycznie lepiej, że go tutaj nie ma..
    Przepraszam jesli zbyt ostro.. ale nie cierpie jak ktos z taką
    łatwoscią rzuca obelgami w miejsce w którym sie wychowalam.. miejsce
    w ktorym dostrzegam niesamowity potencjał.. o ile nie zniszcza
    potencjalu tego miejsca ludzie wiecznie narzekajacy ..tak jak Ty..
    --
    Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja,
    to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja
    najmojsza!"
  • evita.ie 16.01.08, 13:29
    Obdrapane mury ze starości a cuchnące śmietniki na 'nowoczesnych'
    osiedlach to jest jednak wielka różnica. Tak sie zastanawiam
    podążając główna ulica Cmielowa jak długo urok tych chałupek ktore
    sie uratowaly dzieki ich mieszkancom pozostanie. Jak długo jeszcze
    bedzie cieszył? Browar też kiedys tetnił życiem i produkował proste
    i tanie piwo. Ale komus to przeszkadzało -Patrząc na ruiny i upadek
    tego miasta mojego rodzinnego, trudno mi sie z tym pogodzic.
    Przyznaje -Nie mam siły walczyc o proste rzeczy, jak chociażby
    usuniecie parkingu spod mojego okna i wybudowanie go w takim
    miejscu, gdzie powinien byc skoro tam był 20 pare latemu planowany,
    dopóki ktos kto 'zapłacił' za postawienie ochydnej budy, nie zajął
    tego terenu. Miasto ochydnych bud
  • lachien 16.01.08, 13:31
    OHYDNYCH:) Nie ochydnych.
  • wadera_77 16.01.08, 13:45
    to zalezy kto patrzy.. i co widzi..
    wszystko zalezy od czlowieka jego motywacji, intencji i chęci....
    dziwi mnie jedno ..że ludzie nie widzą w tych wielkich pieknych
    miastach obdrapanych dzielnic, smietników czy dworcow smierdzacych
    uryną...
    tak to prawda.. wszedzie jest dobrze gdzie nas nie ma.. wszędzie
    jest lepiej, cudowniej ludzie sa inni.. świat jest piękniejszy...
    wiesz koncząc te wymiane zdań .. życzę Ci, żebys miala te swoją
    rację... że dokonałas dobrego wyboru.. i zycze ci, żebys znalazła
    swoje miejsce...
    --
    Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja,
    to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja
    najmojsza!"
  • evita.ie 16.01.08, 14:12
    Przepraszam, rzadko mi sie to zdarza, bo rzadko uzywam tego słowa,
    ohydna sprawa z tym ohydnym brudem w moim rodzinnym miescie, nie da
    sie tego ukryc
  • bmwariat 16.01.08, 13:31
    Docenia się to czego się nie widzi długo...

    jedź i się nie oglądaj za siebie, tak będzie lepiej dla Ciebie i dla
    Nas
    --
    "Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim
    jest; nie przez to co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi"
    JPII
  • kamila2604 16.01.08, 13:56
    Dajmy dziewczynie już spokój - my zasiedzieli tubylcy, nie mający różowego pojęcia o intratnych posadach i przepychu, w jakim żyją nasi rodacy w UK:):):)

    --
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jeśli są daleko"
  • evita.ie 16.01.08, 14:27
    Czemu się obrażacie -Przypominacie tych co z oburzeniem obruszyli
    się że 'król jest nagi' i ktoś wreszcie wytknął im prawdę. Czytam
    Wasze posty od dawna i wcale z tych postów nie wynika mniej ani
    więcej niż z mojego. Ta sama tesknota przebija w Waszych postach za
    swietnoscią, dobrobytem i godnym, spokojnym życiem. Bez oszukanstwa
    i złodziejstwa na kazdym kroku. Z dostepem do dobrze płatnej pracy a
    nie protekcji i znajomosci. Zgodnej w wyuczonym zawodem. Ja mam już
    dosyc i taka jest miedzy nami rożnica. Nie mam ochoty tracic więcej
    czasu.
  • dizzy81 16.01.08, 14:41
    Nikt sie nie obraża:) Według mnie nie jest tak tragicznie, ale punkt widzenia zależy od pubktu siedzenia:)
    --
    Utul mnie w ramionach
  • lachien 16.01.08, 14:52
    Evitko nie mam tęsknoty za dobrze płatną pracą. Zarabiam wystarczająco dużo
    (mieszkając w Polsce), że starcza mi na swoje potrzeby, a jak już będę miał
    rodzinę, to też na potrzeby mojej rodziny. Stać mnie na to, by w Irlandii
    spędzać weekendy. Tęsknię jedynie za moim miastem, w którym nie mieszkam. Więc
    plis, nie bądź taka anty, bo chyba nie wstrzeliłaś się w towarzycho.
  • evita.ie 16.01.08, 15:16
    Więc wróc Lachienku ze swoją dobrze płatną pracą do miasta swoich
    marzen czyli Ostrowca a wtedy zobaczymy Twoja mine. Nie sieję
    defetyzmu, stoję mocno na nogach. Mam swoje zdanie na to się dzieje
    w Ostrowcu i wcale nie rozni się ono od Waszych opinii. Sam dobrze
    wiesz ze dobrze tu wpaść na piwo od czasu do czasu i pogadac z
    kumplami, nic wiecej.
  • lachien 16.01.08, 15:29
    I po co ten sarkazm?
  • evita.ie 16.01.08, 15:49
    Daleko mi do tego -Powtarzasz o swojej dobrze płatnej pracy do
    znudzenia. Sprobuj w Ostrowcu, bedziesz mistrzem swiata.
  • lachien 16.01.08, 16:44
    Hehe. A co zazdrościsz?
  • lachien 16.01.08, 16:52
    Jesteś klasycznym przykładem osoby, która wyjechała z Polski i myśli, że zeżarła
    wszystkie rozumy. Widać w Cmielowie nie chcieli Cię zatrudnić, bo nawet no
    lepienia kaolinu sie nie nadajesz i dlatego myjesz gary za granicami kraju. Nie
    każdy mysi chcieć się uczyć, na myjkę też potrzeba pracowników. Cmok
  • evita.ie 16.01.08, 17:05
    Nie trac nerwow Lachienku bo Ci sie Photoshop przegrzeje -Powtarzam
    sprobuj swojej dobrze płatnej pracy w Ostrowcu. A to co robie to moj
    business wybacz, nie Twoj. Jezeli Ci to sprawia przyjemność obrazac
    ludzi na tym forum, carry on. Gratuluje inteligencji oraz elokwencji
    w dyskusji. Podejrzewam ze w Cmielowie nie miałbys czego szukac ze
    swoimi manierami
  • lachien 16.01.08, 17:10
    To dla mnie rozkosz obrażać ludzi na tym forum:) Moja pasja.
  • lachien 16.01.08, 17:13
    A co do Ćmielowa to faktycznie, z moimi manierami nie mam tam czego szukać. Nie
    w moim stylu jest patrzenie jak ktoś pasie krowę na poboczu drogi.
  • lachien 16.01.08, 17:15
    Chyba, że to jest jakiś teatr awangardowy.
  • wadera_77 16.01.08, 18:01
    Co sie czepiasz Cmielowa:P
    a juz bardziej co sie czepiasz krów?
    gdyby nie krowy to....nie byłoby tylu fajnych rzeczy na swiecie..
    no!!

    obronczyni cmielowa:)
    --
    Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja,
    to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja
    najmojsza!"
  • lachien 16.01.08, 18:17
    Nie czepiam sie Ćmielowa przecież wiesz:)
  • morfinka_12 16.01.08, 16:51

    widzisz, są ludzie którym wygodniej jest jechać do pracy 200 km,
    którzy wolą (jak im się zachce) podjechać w dowolnie wybranym przez
    siebie czasie w ciągu 2,5 godziny kosztem 30 - 60 PLN znaleźć się w
    ostrowcu. A twojego wywodu, argumentacji i myślenia nie zrozumię
    nigdy. Ale akceptuję bo dobrze że ludzie są różni. Jak byliby
    wszyscy tak mądrzy jak ty to w GB i IE było o około 40.000.000 ludzi
    więcej ;)


    Bóg dał ludziom wolną wolę, ale zapomniał obdzielić ich równo
    rozumem, żeby mogli z niej prawidłowo korzystać.
    Więc stworzył forum, żeby ludzie dobrej woli pożyczali sobie trochę
    rozumu.
  • lachien 16.01.08, 16:54
    Morfina do mnie mówisz?
  • olptica 16.01.08, 15:04
    Gotuje się we mnie jak to czytam... Wszędzie jest syf i bród, czy to będzie Anglia, Irlandia, Hiszpania. Nie uwierzę nikomu kto zachwyca się życiem na emigracji, a szczególnie na wyspach. Sama spędziłam rok na praktykach studenckich w Norwegii i w Niemczech, widziałam też jak żyją i czym zajmują się nasi rodacy np. w Hiszpanii, więc darujmy sobie ten zachwyt. Wstydziłam się odzywać w sklepie we własnym ojczystym języku, bo taką mamy opinię za granicą, w dużej mierze dzięki emigrantom.
    Mimo wszystko powodzenia, ale najlepiej: One way ticket, one way ticket One way ticket, one way ticket One way ticket, one way ticket, tralala!
  • lachien 16.01.08, 15:12
    The Darkness:)
  • olptica 16.01.08, 15:21
    hehee, dokładnie
  • kamila2604 16.01.08, 15:28
    O, widzę, że moje dziecko dało głos w dyskusji - nie tak ostro, córko:)
    Znam twój kąśliwy język ale hola, hola - jesteś tu nowa:)
    --
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jeśli są daleko"
  • olptica 16.01.08, 15:30
    Cześc mamusiu! po kimś musiałam odziedziczyć te geny kąśliwości :)
  • lachien 16.01.08, 15:33
    Hehe:) Panny:)
  • kamila2604 16.01.08, 15:36
    Wszystko co najgorsze to po mnie?
    :):):)

    -
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jeśli są daleko"
  • olptica 16.01.08, 15:38
    Z nóg się cieszę :D
  • lachien 16.01.08, 15:46
    Dawaj zdjęcie na fotoforum z przyjemnością męskie gremium forumowe popatrzy:)
  • olptica 16.01.08, 15:57
    hehehe, wstydzę się
  • kamila2604 16.01.08, 16:03
    Czy ty się olp przpadkiem gdzieś nie wybierałaś?
    Możesz się spóźnić:)
    Proszę jak się rozbisurmaniła:)
    --
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jeśli są daleko"
  • olptica 16.01.08, 16:13
    fakt, muszę się streszczać
  • lachien 16.01.08, 16:58
    Nie słuchaj mamy dawaj foteczki:)
  • evita.ie 16.01.08, 15:38
    Mimo wszystko mało widziałaś olptica. Ja z kolei ze swoich praktyk
    mam całkowicie inne spojrzenie na świat. Mnie rodacy nie są
    potrzebni do szczescia i nie tesknie za nimi. Frustracja to jest
    mało jezeli sie porowna jakość zycia a bezczelności urzędników,
    kretyńskich przepisów nie da sie porównać z niczym na świecie. Nie
    bede sie powtarzac- Ostrowiec wygląda fatalnie a włodarze miasta nie
    robią nic. Biurokracja jedynie sie rozrasta, bo mają w tym jedyny
    cel aby utrwalic swoja władze, przynajmniej na jedna kadencje. To
    wszystko
  • lachien 16.01.08, 15:44
    No jaka światowa po prostu padamy wszyscy do nóżek.
  • olptica 16.01.08, 15:55
    Owszem, za granicą jest fajnie, ale spędzić urlop. Ostrowiec nigdy nie był perełką architektoniczną ani wzorem czystości jak większość miast w Polsce, a w urzędach często siedziały nabzdyczone babsztyle, ale to nie jest powód (przynajmniej dla mnie) żeby wyjeżdżać. Rodacy są bardzo potrzebni do szczęścia, szczególnie płeć męska :)
  • good_man 16.01.08, 15:56
    ufff, teraz juz wiem, że to tylko młodziencza naiwność - wyzej dupy nie podskoczysz, nie ważne gdzie w Dublinie czy w Ostrowcu...
  • evita.ie 16.01.08, 16:04
    Nie roszcze bynajmniej pretensji -Probuje podsumowac swoje
    spostrzezenia z tygodniowego pobytu w miescie moim rodzinnym,
    ktorego tak samo nie da sie wymazac z pamieci i podswiadomosci mojej
    jak i niezyciowych przepisow, biurokracji i wszelkiego kretynstwa z
    zycia w tym Rich Country, Poor Country. Powtarzam to co kazdy
    normalny by zobaczył na moim miejscu a poniewaz zalezy mu, to pisze
    o tym.
  • aisablri 16.01.08, 16:21
    no i to jest akurat sentyment:)
    --
    ja nie zapominam.

    aisablri.digart.pl/
  • evita.ie 16.01.08, 17:11
    Dlatego tytuł -Niesentymentalnie czyli nie za bardzo sentymentalnie
  • aisablri 16.01.08, 15:57
    wszystko ma swoje plusy i minusy ale "najważniejsze, by plusy nie przysłoniły
    minusów".
    --
    ja nie zapominam.

    aisablri.digart.pl/
  • aisablri 16.01.08, 16:05
    a tak poważnie- sentyment sentymentem, ok, nie wszyscy to czują. jeśli już mam
    swoje zdanie przedstawiać, to bardziej niż brudne mury przeszkadza mi w Ostrowcu
    ludzka mentalność i umysłowa ciasnota. A od tego się ani nie ucieknie, ani sie
    tego nie zmieni. Czasem tylko trudno to wytrzymać.
    --
    ja nie zapominam.

    aisablri.digart.pl/
  • kamila2604 16.01.08, 16:16
    Ale aisablri - wszędzie znajdziemy osoby o umysłach jednokomórkowca i mentalności rodem z ciemnogrodu. Czy to Ostrowiec, Warszawa, czy też Kłaj. Tam gdzie ludzie - tam różne typy, charaktery i postawy.
    Nie mamy na to wpływu.
    --
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jeśli są daleko"
  • aisablri 16.01.08, 16:17
    tego nie neguję.
    --
    ja nie zapominam.

    aisablri.digart.pl/
  • Gość: ornot IP: *.filter.imagine.ie 16.01.08, 17:21
    Kamila byla laskawie napisac:

    /.../ Nic na to Leonie nie poradzę, że cieszy mnie każdy rozpoczynający się nowy
    dzień. A, że u nas jest jak jest - trzeba jeszcze dużo czasu, by posprzątać po
    latach, których nie chcę pamiętać. Ci, którzy wyjechali - niech sobie radzą na
    nowych śmieciach jak najlepiej - niech zmywają, sprzątają, segregują odpady, a
    po pracy niech wracają do wynajętego na dalekich peryferiach pokoiku i niech
    mają się dobrze. Nie muszą przecież wracać.
    A tak na marginesie, zauważyłam, że coraz mniej tych "urodzonych w niedzielę" w
    mieście jest - oni chyba też na wyspy odlecieli. Ty Leonie chyba się tam nie
    wybierasz?:)))

    Tak sie sklada Kamilo, ze od 3 lat mieszkam i pracuje na Wyspach. Mieszkam w
    centrum, nie pracuje fizicznie, rozwijam sie i doskonale. Mam niezle place i
    radze sobie. Zlosliwie dopowiem (to a propos Twej wypowiedzi), ze takich osob
    jak ja na Wyspach jest duzo wiecej.
    Urodzeni - jak piszesz - w niedziele wyjechali na Wyspy. Tu sie raczej grubo
    mylisz... Tutaj, aby ytrzymac sie i miec to przyslowiowe cos z zycia musisz
    pracowac. Jesli nie - szybko dochodzisz do wniosku, ze nie masz tu czego szukac.
    OK, sporo jest ludzi niewyksztalconych, ale uczciwie pracuja, takze przy
    sprzatanie, ukladaniu, w Tosco i na budowach. Ale - tu cytat z socjalizmu - pani
    Kamilo - ZADNA PRACA UCZCIWIE WYKONYWANA NIE HANBI!
    Co zlego, ze nowi imigranci po powrocie do Polski chca zmian na lepsze. Co zlego
    w tym, ze nikt z nas nauczony doswiadczenia irlandzkimi, czy angielskimi chce
    przyjaznych urzedow, usmiechnietych pan w okienkach i przejrzystych przepisow.
    Co zlego w tym, ze chcemy, aby pieniadze nasze i naszych bliskich byly dobrze
    wydawane - vide wyremontowane drogi, place zabaw dla dzieci, zadowoleni i dobrzy
    oplacani policjanci, itd.
    Co zlego, ze nie chcemy spraw zalatywianych przez kolegow z usmieszkiem i haslem
    :dla Ciebie to zrobimy to za tyle! (oczywiscie z gornej polki).
    Skad tyle nienawisci do nas imigrantow, ktorzy uczciwie pracuja, nie pluja na
    kraj swojego pochodzenia, i jak moga pomagaja rodzinom i przyjaciolom.
    Oschle nie pozdrawiam. I mam pytanie - co pani Kamili udalo sie w ostatnim
    czasie zrobic cos dobrego dla swojej malej, chocby osiedlowej spolecznosci
  • lachien 16.01.08, 17:24
    Ornot ale widzisz - to też są stereotypy polskiej społeczności, która została.
    Wszędzie są łapówkarze, pijacy itd. Czy to w Polsce, czy na wyspach. Mam prośbę,
    przestańmy szaleć. Sztama?
  • kamila2604 16.01.08, 17:45
    Przykro mi, że wkładasz w moje usta wyrazy nienawiści, których w żadnym swym stwierdzeniu nie wypowiedziałam. Zawsze nienawiść była i jest mi obca. Znam ludzi pracujących, nie tylko na wyspach i jestem dla nich pełna podziwu. Znam też takich, którzy tu, w Polsce nie potrafili zarobić złotówki. Wydawało im się, że poza krajem wszystko się zmieni i raptem kieszenie im się napełnią. Wyjechali za pożyczone od swych bliskich pieniążki kilka lat temu i jeszcze ich nie zwrócili. Dlaczego - nie wiem. Widocznie zapomnieli o tych drobnych kilku tysiącach - pestka. Jednak ci, którzy przyjadą tu na chwilę i Ostrowiec postrzegaja w sposób jak evitka są dla mnie nie do przyjęcia. Zapominają lub nie wiedzą, że są w krajach o utrwalonej demokracji, krajach, które nie były skażone przez pół wieku ustrojem do którego niejednemu jeszcze tęskno, w którym człowiek był na miejscu ostatnim - na pierwszym była partia. A co ja zrobiłam dla swego środowiska lokalnego - pytasz - niewiele - nie jestem typem społecznika. Choć po przepracowaniu uczciwie trzydziestu lat, będąc na emeryturze, może wyjdę z domu do ludzi i może coś w środowisku starała się będę zrobić - nie wiem, nie obiecuję. Nie wszyscy potrafią odnaleźć się w jakimś społecznikowskim działaniu. Ja może nie. I powiem Ci jeszcze jedno - przez 30 lat pracowałam w urzędach i nigdy nie byłam naburmuszona, nieprzyjemna i zołzowata. Taka już jest moja natura. Sma nie trawię naburmuszonych, złych ludzi.
    Dziękuję za oschłe pozdrowienia, ja natomiast pozdrawiam Cię bez oschłości, życząc powodzenia.

    --
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jeśli są daleko"
  • kamila2604 16.01.08, 17:49
    Oczy już nie te co kiedyś - faktycznie pozdrowiłeś bez oschłości. Ale czy szczerze?

    --
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jeśli są daleko"
  • lachien 16.01.08, 17:59
    Kamilo.........wielki szacunek za ten post. WIELKI!!!!!
  • lachien 16.01.08, 18:00
    To właśnie nazywa się INTELIGENCJA. Chylę głowę. Naprawdę.
  • Gość: ostrowianka IP: *.telkonet.pl 16.01.08, 18:14
    Evita
    stałaś wśród śmiechów i szyderstw wylewu
    jak anioł smutku i archanioł gniewu...
    Za prawdę chciano Cię skonsumować a ja myślałam,że obcy Polakom jest
    kanibalizm.
    Masz rację! pozdrawiam
  • lachien 16.01.08, 18:16
    No ja kobiety bardzo lubię jeść, ale ona żylasta. Poza tym kocham móżdżek ale
    ten rodzaj go nie posiada. Więc przykro mi.:P
  • Gość: ornot IP: *.filter.imagine.ie 16.01.08, 17:27
    SZTAMA
    Ale wiecej obiektywizmu i mniej jadu...
  • lachien 16.01.08, 17:30
    Oki:)
  • w.kielanowska 16.01.08, 18:05
    od tego się zaczęło cyt: "Brud, brud i smród, jeszcze raz smród i brud, i
    ubóstwo."....
    Jest lekarstwo -większe podatki...
  • brazilion 16.01.08, 18:43
    Znam temat z autopsji, bo sam mieszkam poza Polska ho, ho, albo i
    jeszcze dluzej.
    Gdy wyjezdzalem, niezupelnie sie wowczas w Polsce widzialem, a w
    tzw. miedzyczasie pewne rzeczy zmienily sie na lepsze, inne zas na
    gorsze. Normalka. O tym mozna by napisac ksiazke, a ja mam tylko
    piec minut...
    ... a zatem, zawsze z przyjemnoscia wracam w odwiedziny, zwlaszcza
    do Ostrowca i z duzym zaintertesowaniem wypatruje zmian. Przyznaje,
    ze z zewnatrz wyglada to roznie, ale ogolnie miasto powoli, ale
    jednak idzie do przodu.
    Wszystkim malkontentom polecam odwiedzenie rodzinnego miasta w
    sezonie wiosenno/letnim, kiedy bujna i wszechobecna zielen
    prezentuje nam Ostrowiec od najlepszej strony, maskujac troche pewne
    niedociagniecia w urodzie, czystosci, czy porzadku...
    W zime, faktycznie, nasze miasto nie wyglada najkorzystniej,
    podobnie zreszta, jak chyba wszystkie inne.
    A jesli moje slowa nie przekonuja, proponuje odwiedzenie Nowego
    Jorku o tej porze roku i przyjrzenie sie, chocby na slynnej Fifth
    Avenue, totalnemu syfowi i ohydzie na pewnych jej odcinkach, ktore
    rownac sie moga chyba tylko (w charakterze przeciwwagi) ze
    wspanialosciami i "swiatowopepkowoscia" w innych...
    Slumsy, syf, smrod, brud i ubostwo sa tu na porzadku dziennym, tylko
    na widokowkach, w folderach reklamowych i w filmach raczej tego nie
    zobaczysz. Wystarczy, ze wsiade w samochod i po 35-40 minutach moge
    znalezc sie w paru miejscach, przy ktorych Ostrowiec
    (o jakiejkolwiek porze roku) wyglada prawie jak raj.
    Piec minut minelo. I to by bylo na tyle.
  • rotarepo 16.01.08, 23:05
    No to się na pocilisicie z tych sentymentów niesentymentalnych
  • Gość: krajanjan IP: *.telkonet.pl 17.01.08, 12:06
    Wydaje się, że nie udała się naturze próba ukształtowania na ziemi stworzenia myślącego.
    Tę myśl Maxa Borna dedykuję Evicie.
    Żyłem tam trzy lata.
    Wracałem do kraju z duszą na ramieniu.
    Pewnego razu już nie wyjechałem i jestem zadowolony.

  • Gość: babaali IP: *.telkonet.pl 17.01.08, 12:54
    W tym syficznym Ostrowcu chyba
    zaraz jakaś zaraza się rozprzestrzeni.
    Ten bród,smród,ubóstwo.
    Czerwonka na mur albo
    jakieś inneświństwo.
    Nie przyjeżdżaj już tu Ewo, bo jakich
    parchów możesz z tego syfu dostć.
    I twoja pewnie piękna buzia typowej blondynki
    dozna blizn,uszczerbków i innego plugastwa.
    babaali ci to mówi.
  • lachien 17.01.08, 13:31
    Proponuję wyluzować. Każdy człowiek ma prawo mieszkać tam gdzie chce. I naprawdę
    nie widzę powodu dla którego mamy się nawzajem wyzywać na forum.
  • evita.ie 17.01.08, 19:57
    W zasadzie nie miałam zamiaru odpisywać, żebyście mieli (w
    wiekszosci) moralne zadowolenie z ukrzyżowania następnego
    niepokornego na tym forum. Ale ponieważ poczuwam się do obowiązku
    jako lokalna patriotka więc powtórzę. Podtrzymuję to co napisałam.
    Ze zdumieniem stwierdziłam, ze nowiusienka parę lat temu
    Sienkiewicza jest znowu pełna lat i ni to dziur -trudno to w
    zasadzie nazwac. Nie mozna powiedziec żeby była rozjeżdżona, bo ruch
    tranzytowy poszedł przecież na obwodnicę. Nie tak dawno była gładka
    jak stół. Warynskiego na odcinku od Sienkiewicza tez nie dokonczona.
    Jak na to sie zdecyduja w koncu włodarze miasta, trzeba bedzie
    remonty zaczynać od początku, od drugiego konca. Nie dawno
    remontowanym skrzyżowaniem Polna -Iłżecka nie da sie przejechac juz
    normalnie. Obraz nędzy i rozpaczy. Dziwne że leon.komornicki czy
    ornot zrozumieli o co mi chodzi a inni nie. Obraźliwego czy
    wrecz ... tonu lachiena nawet nie wspomnę. A kamili życze tez troche
    więcej zrozumienia oraz rozejrzenia sie wokół siebie, gdzie i jak
    mieszka, bo jeżeli gdzies na któryms osiedlu, to może jesteśmy
    sąsiadkami, i podejrzewam ze też boryka sie z problemami o których
    pisałam. Tak sie składa ze załatwiałam w ciągu tego tygodnia sporo
    spraw i odwiedziłam sporo mieszkan w roznych punktach miasta. Brud i
    smrod na klatkach schodowych brazylionie nie ma nic wspólnego z porą
    roku. A latem smietniki smierdzą jeszcze bardziej, skoro i zima od
    nich 'jedzie'. A żeby chwilowy brud nawet na Time Square porownywac
    do permanentnego brudu w naszym miescie to trzeba miec b dużo
    wyobrazni.
  • brazilion 17.01.08, 20:22
    Chwilowy brud na Times Sqare ? A gdziez ja pisalem o Times Square ?
    Brud, ruiny i ogolne zasyfienie na pewnych odcinkach Fifth Avenue
    (okolice Central Park, dla przykladu) - to mialem na mysli. Bylas
    tam kiedykolwiek, widzialas na wlasne oczy, co mam na mysli ?
    A wyobrazni, faktycznie ogolnie mi nie brak, choc akurat nie w
    odniesieniu do tej sprawy. Dobrze, ze choc to docenilas, acz
    zgryzliwie...
  • karolek_17 17.01.08, 21:49
    A kto Ci każe łazić po śmietnikach? normalne jest że śmieci śmierddzą!Ot, chemii i biologii nie oszukasz
  • evita.ie 17.01.08, 21:52
    Nie było żadnych zgryzliwości drogi brazylionie pod Twoim adresem
    ale NY znam jak własna kieszen -wiec wiem o czym mowie. Tak, masz
    racje -zasmiecony (chwilowo) Manhattan urosł niemalże do synonimu
    brudu. Po każdej imprezie wywozone sa tony smieci, zas Times Square
    po kazdym Sylwestrze to juz niemalże ciekawostka. Użyłam wiec tego
    jako skrotu myslowego. Rankiem NY jest pucowany otherwise kazdy
    własciciel take away czy landlord moze byc pewny 100$ minimum kary
    ktory to ticket moze wypisac każdy policjant. 'Brud, ruiny i ogolne
    zasyfienie na pewnych odcinkach 5th Avenue' to dla mnie nowość, wiec
    przy nastepnej okazji postaram sie przyjrzec dokładniej tej up
    market (East End of Central Park, czy tez West End dla przykładu)
    czesci NY.

    W Dublinie po balangach weekendowych całe centrum jest zarzygane i
    nie tylko, ale juz poniedziałek rano, lsni i pachnie, że aż miło sie
    idzie do pracy. Ostrowiecki brud i smrod jest genetyczny
  • karolek_17 17.01.08, 21:54
    moze masz cos z nosem
  • w.kielanowska 17.01.08, 22:21
    "Ostrowiecki brud i smrod jest genetyczny "...
    Dziewczyno co ty piszesz...
    No chyba że masz zamiar wejść na rynek miejscowy z firma sprzątającą-i to jest
    marketing,a co się najlepiej sprzedaje "leki" -tylko jak powiedzieć kupującym
    ten lek,że są brudasami...Porażka na starcie...
  • ostrowiak_1982 17.01.08, 22:42
    Fajnie się to czyta :)
    Odniosłem wrażenie że mieszkam na wysypisku :/
    Niema się co sprzeczać. Brud można posprzątać ale trzeba tego ludzi nauczyć.
    O klatki schodowe to chyba mieszkańcy dbają? Będąc w Łodzi w bloku 4 piętrowym
    na klatce było tak czysto jak w domu. Firaneczki w okienkach, ładnie odmalowane
    ściany, drzwi wejściowe czyste (domofon). Szok! Więc jednak można.
    Co do dróg to nasze miasto jest pocięte drogami które należą do różnych
    zarządców, a więc remonty odbywają się tak jak widać :(
    W urzędach są miłe osoby uwierzcie tylko trzeba samemu trochę się postarać, a
    nie wymagać od innych.
    Smród? Ja nie mieszkam w blokowisku więc się nie wypowiem :)
    Pozdrawiam tubylców i tych którzy wyemigrowali.
  • kamila2604 17.01.08, 22:53
    Rodowita ostrowianka tyle gorzkich słów po adresem swego miasta wylewa. Mieszkam tu od 33 lat - całe moje dorosłe życie - urodziłam się około dwustu kilometrów stąd. Ostrowiec przyjął mnie jak wielu innych napływowych mieszkańców z różnych części kraju. Wrosłam w to miasto, najpierw je poznawałam, potem je polubiłam, a na starość chyba je nawet pokocham. Tu rodziły się moje dzieci, tu często się śmiałam ale również płakałam. Żaden lokalny patriotyzm nie powinien w zasadzie przemawiać przeze mnie, bo to przecież nie moje miasto. Jednak jak czytam teksty pełne pogardy dla własnego gniazda - stwierdzam, że mimo iż nie jestem stąd to jednak jestem u siebie. I jest to moje miasto. Niekiedy bardziej czyste, niekiedy bardziej brudne. Ale moje i tak już chyba zostanie.
    Dobranoc Wam.

    --
    "ludzie bliscy są sobie bliscy nawet jeśli są daleko"
  • evita.ie 17.01.08, 23:50
    O jakiej kamilo pogardzie piszesz? To ze po kilku kropkach deszczu
    miasto tonie w błocie, bo 3/4 studzienek kanalizacyjnych jest
    zatkanych przez cały rok na okragło, czy to lato czy to zima piach,
    kałuze i kurz. Czy ktos widział polewaczki i 'odkurzacze'
    oczyszczajace krawedzie pomiedzy kraweznikami pracujace non stop w
    miescie? Mozna to robic bez wzgledu na pore roku. Taki vehikul nawet
    jadac z predkoscia 10km/godz moze obczyscic setki kilometrow
    biezacych kazdego dnia. Tu kawałek nowego pavingu, tam stare
    popekane płyty i tak wszedzie. Ma racje ostrowiak82 "nasze miasto
    jest pocięte drogami które należą do różnych zarządców" i kazdy
    zwala na drugiego to co powinien w pierwszej kolejnosci sam zrobic i
    to dobrze. Zsynchronizowac remonty? Tak trudno? Dlaczego ja mam byc
    kozłem ofiarnym niekompetencji rzadzacych. O jakiej pogardzie
    piszesz?
  • olptica 18.01.08, 00:30
    Moja wyobraźnia zaczęła działać, Ostrowiec tonący w błocie hmmmm..... a ten kurz i piach to prawie jak w Mad Maxie! Napisz coś jeszcze, please!
  • evita.ie 18.01.08, 00:49
    Faktycznie ptica, chyba fruwasz nad kałużami, ja nie potrafię...
  • toru_watanabe 18.01.08, 04:58
    No ja też w Dublinie nie potrafiłem fruwać nad psimi gównami, a w porze nocnej
    nad porozbijanymi butelkami, pizzami, frytkami, rzygami, ciałami nawalonych
    tubylców itp.
  • evita.ie 18.01.08, 00:01
    To że chcę godnie żyć i wygodnie mieszkać w swoim mieście a nie
    włoczyć sie po świecie, Ty to nazywasz pogardą? I za swoją prace
    otrzymywać godziwe wynagrodzenie? Kto tu kim pogardza w tym mieście?
    Odpowiedz sobie sama. Bo ja pogardy nie znajduję nigdzie w swoich
    podrożach po świecie, jedynie w swoim rodzinnym miescie!
  • kosmita_oo 18.01.08, 09:38
    Kochani, daliście oto małą daweczkę
    lokalnego patriotyzmu.Jak kiedyś Szostak Jan
    wprowadzał cykl "kocham swoje miasto"
    miałem opory.
    Ale to dlatego, że nie był on moim
    ulubieńcem.
    Tu w tym mieście żyły trzy pokolenia
    mojej rodziny.
    Ja jestem już czwarte.
    Jednak mieszkam dość daleko.
    Z rzadka tu jestem.
    Ale miło jak przyjeżdżam.
    Nie jest tak strasznie, a będzie lepiej.
    Szacunek oddaje pani Kamili, pisze pani tak spokojnie,
    do mnie to przemawia.
    Pani Ewo należy zauważać też pozytywne strony.
    Pogody więcej potrzeba.
  • rotarepo 23.01.08, 12:33
    No koty trzeba zatrudnić , a my powinniśmy założyć "różowe okulary". Nasze
    miasto nie brudne on jest po prostu szare
  • lachien 23.01.08, 12:35
    A Irlandia taaaaaakaaaaa zielona.
  • ewam_1977 23.01.08, 12:36
    a Hiszpania taka biała a nawet w kolorze morskiej zielni
    --
    "Pytania są niebezpieczne,Nie ruszaj ich, będą spały.
    Zapytasz-zbudzisz,
    I znacznie więcej Niż myślisz pytań powstanie."
  • olptica 23.01.08, 13:46
    a mój Grochów groszkowy
  • lachien 23.01.08, 14:23
    Mieszkałem na Grochowie. Teraz Bródno:) Nazwa w sam raz do rozwinięcia dla
    autorki wątku:)
  • olptica 23.01.08, 14:45
    Dlaczegóż zamieniłeś Grochów na Bródno? Czy miało to jakiś związek z barem Kefirek?
  • lachien 23.01.08, 14:48
    Nie:) Po prostu kupiłem tutaj mieszkanie:) Takie fajniusie nowe
    osiedle...wiesz.....brak cuchnących śmietników jak w Ostrowcu....kamery coby
    śmieciarzy namierzać itd:)
    Pozdrawiam Grochów
  • olptica 23.01.08, 15:03
    To fajnie, widzę, że Bródno cieszy się ostatnio powodzeniem. Moja kumpela kupiła miesiąc temu mieszkanie, też na Bródnie, więc będę tam częstym gościem :) No i macie blisko do ikei, zazdroszczę :)
    Pozdrawiam Bródno :)
  • lachien 23.01.08, 15:13
    Ja kupiłem z 5 lat temu jeszcze przed skokiem cen:)
  • olptica 23.01.08, 15:30
    No właśnie, dobrze zrobiłeś. Koleżnaka ma teraz kredyt na 30 lat, a mieszaknie w starym bloku na 8 piętrze, ale zawsze to już własny kąt.
  • lachien 23.01.08, 15:33
    No wiem. Mi się udało kupić za gotówkę, ale jakbym teraz miał kupować, to na
    100% brałbym kredyt. 30 czy nawet 50 lat, ale SWOJE!!!!
  • olptica 23.01.08, 15:45
    Mieszkanie masz, czyli Warszawa już do końca życia? Ja się tak zastanawiam i myślę, że gdyby nie mieszkanie to chyba pożegnałabym się z tym miastem...
  • lachien 23.01.08, 15:52
    Do końca na pewno nie. Mieszkanie i praca mnie jednak trzyma. Kiedyś stąd
    wyjadę, bo tez nie trawię tego miasta.
  • evita.ie 23.01.08, 13:28
    Szczurów w Ostrowcu osobiście nie zaobserwowałam, natomiast zdjęcie
    kieleckiego śmietnika jest wyborne. Wiosną jak będzie więcej światła
    (i będzie nieco czyściej) postaram sie zrobić pare zdjęć
    ostrowieckich, zwłaszcza tych najbardziej notorycznych na moim
    osiedlu. Ależ to będzie galeria...
  • Gość: babaali IP: *.telkonet.pl 23.01.08, 13:33
    Jaśniej proszę.
    Co to znaczy notorycznych na Twoim osiedlu.
    Coś tu się kupy nie trzyma.
    Logiki brak w Twojej wypowiedzi.
  • evita.ie 23.01.08, 13:51
    Notoryczny śmietnik czyli super śmietnik. Taka przenośnia. Prawie
    jak z notorycznym alkoholikiem. Jednym słowem gorzej już być nie
    może...
  • Gość: babaali IP: *.telkonet.pl 23.01.08, 14:13
  • Gość: babaali IP: *.telkonet.pl 23.01.08, 14:16
    notoryczny czyli ciągle się powtarzający, stale postepujący...tyle słownik.
    Zastanów się nad logicznym przekazem myśli, które przelewasz na forum.
  • evita.ie 23.01.08, 14:28
    Otóz to, ciągle się powtarzający nieład, stale postepujący smród, co
    chcesz jeszcze żeby Ci wytłumaczyć?
  • rotarepo 23.01.08, 14:34
    No to zmień to , zrób coś dla tego miasta ? A nie narzekaj
  • evita.ie 23.01.08, 14:57
    Nie narzekam. Może jak się zamieści troche zdjęć na forum to
    sprawa 'ruszy'?
  • brazilion 23.01.08, 15:04
    Evito Peron, czyzby Ci jednak niesentymentalnie zalezalo na tym
    zasyfionym, zapyzialym Ostrowcu, skoro chcesz, aby sprawa ruszyla ?
    Przeciez i tak Cie tam nie ma, wiec dlaczego nie rzucisz
    niesentymentalnie i z irlandzka "who cares ?"
  • rotarepo 23.01.08, 15:05
    Myślisz , że forum ma aż taką moc ,że sprzątnie ten brud ? Wiesz mam propozycje
    napisz , które to osiedle ktoś się tam przejdzie i to sprawdzi ? No chyba ,że
    chcesz by forumowicze sprzątali :) Oj ludzie wymyślają chyba pewne smrody dla
    własnej wygody .

  • rotarepo 23.01.08, 15:12
    Nawet najbardziej "zdrowy organizm" czyt tu miasto musi miec w sobie jakieś
    bakterie ( śmiecie ) a nawet smrody. Takie życie
  • lachien 23.01.08, 15:23
    Evitka do kogo przyjeżdżasz do Ostrowca? Do rodzinki? Nie produkuja oni aby
    odpadów jak każdy człowiek? Jedzą je?
  • evita.ie 23.01.08, 16:00
    Do siebie przyjeżdżam wyobraź sobie. Poza tym motorycznie
    niesympatyczny jesteś lachien...
  • evita.ie 23.01.08, 16:10
    Miałam pare dni wolnego i zajrzałam (do siebie) żeby podlać kwiatki
  • rotarepo 23.01.08, 17:09
    Pewnie to kaktusy :)
  • brazilion 23.01.08, 16:16
    "motorycznie niesympatyczny" ? Lachien, popraw sie, bo to brzmi
    bardzo powaznie, a moze jeszcze jest to przypadlosc zakazna ?

    A swoja droga, Evito, zastanawia mnie jedna sprawa. Skoro tak Cie
    Ostrowiec mierzi, dlaczego regularnie udzielasz sie na tutejszym
    forum , a nie (dajmy na to) na forum Dublina, IRA, ewentualnie
    Boston Celtics ? Moje pytanie jest swiadomie w tonie dociekliwie-
    zaczepnym, bo widze tu razaca niekonsekwencje :D
  • evita.ie 23.01.08, 16:26
    Mylisz się brazilionie -Nie udzielam się, mimo, czego nie kryję, że
    przeglądam to forum regularnie. Jestem osobą wyjątkowo prywatną,
    więc forum Dublina odpada, IRA to już historia a za futbolem
    amerykańskim za bardzo nie przepadam.
  • aisablri 23.01.08, 17:10
    nie do końc rozumiem gdzie i po co was prowadzi to odbijanie piłeczki. dyskusja
    dyskusją, ale nie przesadzajmy...
    --
    ja nie zapominam.

    aisablri.digart.pl/
  • brazilion 23.01.08, 17:18
    Aisablri, masz racje, choc to IRA bodajze spiewala kiedys
    piosenke "Kocham cie jak Irlandie"... ;/
    A powaznie, tez jestem zdziwiony, bo jezeli czegos / kogos nie
    lubie, to zwykle omijam szerokim lukiem. I chyba, wobec tego, bede
    zmuszony z dala omijac wypowiedzi naszej "niesentymentalnie"
    sentymentalnej kolezanki z IRE...
  • evita.ie 23.01.08, 17:48
    A czy ja gdziekolwiek napisałam, ze mię Ostrowiec mierzi? Jeżeli już
    (mię coś mierzi) to raczej historyczna twardogłowość elit rządzących
    tym miastem oraz niezwykły jak na mój rozum, brak zaangazowania
    realnej inteligencji w losy miasta. Nawet ostatnia wymiana prezesa
    tak antycypowana przez ogół społeczenstwa, w tym i mnie, okazała się
    jak na razie totalnym fiaskiem, bez żadnych wymiernych korzyści dla
    miasta!
  • Gość: babaali IP: *.telkonet.pl 23.01.08, 17:54
    wytłumacz proszę twardogłowemu forumowiczowi,
    co to jest inteligencja realna i nierealna.
    Można się od Ciebie dużo nauczyć.
  • evita.ie 23.01.08, 18:44
    To jest, babaali, poważne forum, a nie, że tak powiem, poradnik
    porad językowych...
  • evita.ie 23.01.08, 18:49
    Żartuję oczywiście -Nie ma inteligencji nierealnej, może być
    natomiast inteligencja moralnie zdeformowana, jeżeli Ci chodzi o
    zaprzeczenie do pojęcia 'inteligencja realna'. To na początek.
  • evita.ie 23.01.08, 19:07
    Dla przykładu: zauważenie potrzeb człowieka z ulicy i potraktowanie
    go z pokorą to jest inteligencja realna. Podłączenie kamery cyfrowej
    za 200 pln do komputera za 1000 pln i przesyłanie cyfrowego zdjecia
    prosto do bazy danych to jest inteligencja realna. Natomiast
    udawanie, że na dziesieciu komputerach, które kosztują podatnika
    razem 50tys, realizuje sie jakieś normy ISO, to jest brak tejże.
  • lachien 23.01.08, 19:13
    Evitko - faktycznie byłem niemiły. Przepraszam.
  • evita.ie 23.01.08, 19:32
    Notoryczne 'pomaganie' skołatanemu człowiekowi a nie wypełnianie
    misji wymalowanych na scianach i wypisanych niezrozumiałym jezykiem
    to jest inteligencja realna. W przecietnym urzedzie w Dublinie jest
    jeden magister i cała reszta. W Ostrowcu, i nie tylko, jest rzesza
    magistrow, bez reszty. Drobna roznica, prawda?

    -No problem, lachien
  • dizzy81 23.01.08, 18:10
    evita, napisz o sptawie na forUM, albo zadzwoń do Remondisa, sprawa powinna jakoś pójść do przodu, siedzenie i pisanie o tym nic nie da, musi pójść konkretny sygnał, nie każdy czyta to forum, a ludziom, którzy mieszkają w okolicy tego syfu to nie przeszkadza, wiec brak ich reakcji, zadzwon, napisz i zobaczymy, moje zdechłe wrony po kazdej interwencji usuwano
    --
    Znajdziesz mnie znowu
  • evita.ie 23.01.08, 19:15
    Dziękuje dizzy za zrozumienie. Liczę po cichu, że więcej osób
    zauważy albo wręcz 'poczuje' problem a wtedy sprawy ruszą z
    kopyta...
  • rotarepo 23.01.08, 20:04
    Evita ja już Cie zaczynam lubieć :)
  • brazilion 23.01.08, 20:08
    Jesli tak, to moge tylko przyklasnac.
  • rotarepo 23.01.08, 20:11
    Brazilion Ciebie też :)
  • brazilion 23.01.08, 20:22
    Ale za co, ja przeciez nic nie zrobilem ;D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka