Zakupy w TESCO Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Muszę Wam powiedzieć, że zakupy o godzinie ósmej to prawdziwa przyjemność,
    pusty parking, nie ma kolejek, ludzi też mniej niż w szczycie...jednym słowem
    fajnie
    --
    Bornin The PRL
    • Gość: banan9991 IP: *.toya.net.pl 20.12.08, 10:22
      Kto rano wstaje temu pan.....
    • zastanawia mnie co robili ludzie gdy nie było Tesco, i innych
      marketów. Nie jedli? nie kupowali? Przeraża mnie przejazd w poblizu
      większego sklepu a nie mówię nawet o wejściu do niego ;)

      BTW chyba bałbym sie aby przed świeami próbować zakuów w Superku z
      uwagi na programy w TVN o wędlinach, odświeżaniu i innych dobrych
      praktykach.
      --
      By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
      Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
      • Gdy nie było Tesco kupowali w Biedronce

        Mnie przeraża wybór wędlin w Groszku na Pułankach, jedyna rzecz którą jestem tam
        w stanie kupić to pasztetowa, taka tradycyjna. Nie polecam szynki konserwowej za
        12 zł od Dudy, smakuje jak ziemia z doniczek
        --
        Bornin The PRL
        • mi nie chodzi o czasy przed tesco, raczej o czasy które dla wielu
          nie istniały - przez wszystkimi biedronkami, lidlami, tesco,
          carrefourami i innymi badziewiami. Co wtedy? nie jedli? nie pili?
          nie było prezentów?

          szału dostaję jak widzę te tłumy, walączące o zakup czegokolwiek, a
          najważniejsze że miasto nie ma z tego nic bo kupując tu utrzymuje
          się centrale w Wawie, Krakowie i za granicą, ale jak widzę nie
          przeszkadza to wielu osobom. Społeczeństwo obywatelskie jeszcze
          długo nie nadejdzie.

          a co do groszków i dud, nie znam się, wiem tylko że ostatni materiał
          w TVN był o tesco właśnie i okazało się że nie bbyło żadnej świeżej
          wędliny na stoisku, w Carrefour chyba też to samo.

          nie bronię małych i "innych sklepów" choć tam masz znacznie większe
          szanse na świeży i dobry produkt. ot tyle ...
          --
          By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
          Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
          • No ale jak mam kupić 2 litry soku Caprio w Tesco za 2,99 albo w Groszku za 4,69
            to wybieram Tesco
            --
            Bornin The PRL
            • Gość: banan9991 IP: *.toya.net.pl 20.12.08, 11:02
              I tu nas złapali na te ceny
              pieniadze na rozpusciły przez te przeceny wygladam juz jak paczek w
              masle i chodze teraz na ryneczki wybieram drogie zdrowe jedzonko i
              sie nie przejadam tylko sie delektuje
            • ale chyba nie są to te same soczki, a jak sa to pytanie jak osiąga
              się tak niską cenę, jakim kosztem dla jakoci, smaku i społeczęństwa

              zresztą nie na dziś temat bo święta idą i ma byc miło ;)
              niepotrzebnie zacząłem.

              dizzy81 napisał:

              > No ale jak mam kupić 2 litry soku Caprio w Tesco za 2,99 albo w
              Groszku za 4,69
              > to wybieram Tesco


              --
              By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
              Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
            • To samo z alkoholem -Tesco skutecznie zbiło cenę dobrej wódki do 16
              złotych za butelkę 0.5l -Karp żywy 9.99 za kg. Więc inni chcąc
              sprzedać muszą się dostosować. Do tego wątku pasuje bardzo ten o
              targowicy i lokalnym handlu. Oraz o (morfinka wspomniał a ja
              wcześniej) o nabijaniu kabzy poprzez zakupy w zagranicznych
              supermarketach, obcym kapitalistom
              • nie chciałem ciągnąc ale chcecie sami:)
                niestety nie są to te same produkty, choć często z jednej fabryki
                lub zakłądu produkcyjnego są. A nabijanie kabzy lokalnym kupcom ma
                to do siebie że te pieniądze wracają do Mnie, do Ciebie do każdego z
                nas w formie podatków i zakupów przez nich dokonywanych, a tak
                dzieje się to samo tylko że kupując pracujesz na warszawę i
                zagraniczne spóki makti.
                --
                By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
                Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
                • Czyli TIC-TAKI w Tesco za 1,65 to inne TIC-TAKI niż w Groszku za 1.19?
                  --
                  Bornin The PRL
                • Totyż o to i mnie idzie. Popieram targowicę bo te pieniądze zostają u
                  lokalnych rolników, których życie nie jest najłatwiejsze
                • Dokładnie. Złotówka wydana u pana Zdzisia w sklepie osiedlowym to nie złotówka
                  wydana w Tesco. Z hipermarketów pieniądze wypływają z kraju do właściciela
                  sieci, a lokalny oddaje je w podatkach. Sieci hipermarketów mają ogromne ulgi w
                  naszym kraju. Jak myślicie, dlaczego nagle zmieniła się nazwa Minimal na Billa?
                  Dlatego że minął 10 letni okres karencji w płaceniu pewnych podatków dla danej
                  marki, zmieniono lub sprzedano markę żeby uzyskać kolejne 10 lat dla nowej.
                  --
                  „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
                  pewności co do Wszechświata” A. Einstein
                  „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
                  autorytet” G. Massey
          • A w 20 metrowej kolejce za szynką w Tesco stał nie będe:)
            --
            Bornin The PRL
            • Wybór należy do Ciebie :P
              --
              Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
              • Zapewniam Cię dizzy, że 20 metrowa kolejka przy 2-3 sprzedawczyniach
                oraz obfitości towaru to kwestia tylko czasu. Kilka minut extra -To
                nie ta sama kolejka jak za Gierka, kiedy ludzie bili się o miejsce, a
                jak już swoje godziny odstałeś, okazało się, że klient przed tobą
                kupił ostatni kawałek schabu albo kiełbasy. Powiem więcej, ludzie
                czekali a nie było wiadomo co dowiozą i w efekcie kupowało się to co
                było
          • Chodzili do małych lub większych sklepów osiedlowych i tam robili zakupy. Teraz
            takie sklepy padają, bo nie są w stanie konkurować nie tylko cenowo ale i
            marketingowo z hiper i supermarketami.
            --
            „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
            pewności co do Wszechświata” A. Einstein
            „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
            autorytet” G. Massey
            • Które padły?
              --
              Bornin The PRL
              • Uogólniam. Nie chce mi się łazić po mieście i prowadzić badań które sklepy
                popadały lub znacząco zmniejszyły się im obroty.
                --
                „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
                pewności co do Wszechświata” A. Einstein
                „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
                autorytet” G. Massey
                • Ja w swoim miejscu zamieszkania nie zauważam jakiś wielkich zmian, żałuję tylko
                  że zamiast warzywniaka (pani się Wieśka nazywała) mam Promyk. Poza tym w małym
                  osiedlowym sklepie nie ma tego co chciałbym kupić - czyli np Śmietanki do Kawy "MU"
                  --
                  Bornin The PRL
                  • I tęsknię do "Jedynki" tudzież "Pod samolotem" - takiej atmosfery już nie ma:)
                    --
                    Bornin The PRL
                  • No to właśnie masz przykład padania. Skoro była "pani Wieśka", a jest Promyk to
                    lokal został wykupiony przez sieć, bo prawdopodobnie jako "warzywniak" odpadł z
                    rynku.
                    --
                    „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
                    pewności co do Wszechświata” A. Einstein
                    „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
                    autorytet” G. Massey
    • Gość: banan9991 IP: *.toya.net.pl 20.12.08, 11:43
      Sklepy Kuzki padły i mozemy podac wiele przykładow ze swoich okolic
      gdzie mieszkamy lub ktore znamy o podcieciu skrzydeł
      A rynek w Ostrowcu
      • Do maczka -Zależy kiedy? Pierwszym wielkim supermarketem był MiniMal
        który przejęła ostatnio Billa. Bezpośrednio przed były te same
        sklepiki oraz budy i budki na osiedlach jakie mamy i dziś, które
        powstawały w nowym porządku ekonomicznym jak grzyby po deszczu, w
        ciągu ostatnich 20 lat. Większość z nich istnieje nadal
        • No czekaj, Minimal nie został chyba przejęty przez Billę, tylko tu chodziło o
          zmianę nazwy, bo skończyła się ulga podatkowa. To tylko kosmetyka. Pewnie jakby
          poszukać to by się okazało że Billa jest pod tym samym zarządem co był dawny
          Minimal.
          --
          „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
          pewności co do Wszechświata” A. Einstein
          „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
          autorytet” G. Massey
        • Jedynie co, to obroty spadły znacznie. Właściciele już nas znają na
          wylot i nawet pamiętają co lubimy a czego nie -Jak nie mam przy sobie
          gotówki, kupuję i płacę za godzinę albo przy następnych zakupach.
          Świeży chlebek, bułeczki, masło i mleczko rano na śniadanko to już
          standard
          • Może wydam się aspołeczny i wspierający zły zachodni kapitalizm, ale....robię
            zakupy w Tesco, Auchan i innych Carrefourach z powodu? Wchodzę do jednego sklepu
            i nie muszę się bujać po 40 by sobie uzupełnić lodówkę i inne rzeczy. Wygoda i
            już. Wędlin tam nie kupuję.
            • Ja jestem elastyczny i daję zarobić sklepikarzom next door.
              Supermarkety owszem, alkohol i inne drobiazgi. Owoce, warzywa, mięso,
              wędlina, tylko lokalny biznes. Taka już specyfika Ostrowca
              • Ja też jestem elastyczny. Mięsa itd nigdy nie kupię w hipermarkecie. Warzywa mi
                się zdarza, szczególnie wtedy, kiedy poszukuję jakiegoś novum, które lordowie
                rodzimego rolnictwa mają za trujące. Poza tym ceny niektórych warzyw się różnią
                o wiele z bazarkiem i proszę, niech mi nikt nie mówi, że sałata lodowa kupiona w
                markecie jest gorszej jakości od bazarkowej. Bo to jest totalna nieprawda.
                • A co do np soków to sprawa ma się tak. Jeśli kupujesz dajmy na to sok Cappy i
                  kosztuje on w markecie 2 zł a w sklepie u Tadka 4.50 to nie jest spowodowane
                  gorszą jakością. Jest to ten sam sok. Cappy może mieć inną linię gorszych soków,
                  ale wtedy różni się to totalnie opakowaniem i tylko pisze: że wyprodukowane DLA
                  Tesco przez PepsiCo. I wtedy faktycznie jest to sok pośledniej jakości.
                  • Dokładnie. Poza tym Pan Tadek kupi w hurtowni np 5 skrzynek soku a
                    Tesco 50tys skrzynek. Stąd inna cena zakupu oraz na koniec inne marże
                    handlowe i VAT
                    • to nie do końca tak.Jak Tesco lub inna duża siec zamawia sok, to
                      dyktuje po jakiej cenie. Producent oczywiście sie dostosuje, ale w
                      ten sposób że sok w Tesco i w małym sklepiku to nie ten sam sok
                      mimo że nazywa sie tak samo.Róznica w cenie > 100% na pewno nie
                      wynika z marż. Ale cena robi swoje.
                      • myślałem że niekt tego nie powie.
                        --
                        By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
                        Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
                      • a jak jest z tymi tik takami?

                        Czyli jeśli przed chyba 16 grudnia mój Caprio kosztował w Tesco ok 3,69 a teraz
                        2,99 to znaczy ze piję co innego?
                        --
                        Bornin The PRL
                        • Który Caprio w takim razie jest ten najlepszy?
                          --
                          Bornin The PRL
                        • w 90% tak, niestety. Słuchałem kiedys audycji w radio, gdzie
                          wypowiadał się dyrektor zakładu produkującego sałatki warzywne. I
                          dokładnie wyjasnił, jak realizuje się zamówienia dużych sieci po
                          niskich cenach. Przy dużej dostawie producent w takie same
                          opakowania pakuje to, co nie przyniesie mu przynajmniej straty!!!
                          • niestety w przeciwieństwie do zachodu mamy problem z "zawartością
                            cukru w cukrze" i brak instytucji która pilnowałaby tego. Stąd
                            narzucanie nieralnych cen dla producentów i w konsekwencji podobny
                            ale jednak inny produkt w tym samym opakowaniu ale znacznie różnej
                            cenie w markecie i innym sklepie. Tak wygląda również produkcja
                            wędlin, soków, ciastek, i wielu innych produktów spożywczych.
                            Zgadzam sie z Lachienem że sałata lodowa na bazarze i w markecie to
                            ta sama sałata, ale niestety na bazarze rolnik na tym zarobi na do
                            marketu często ze strata sprzedaje tę sałatę. Sam widziałem linie
                            produkującą soki po lewej do sklepów a po prawej do marketów bo chcą
                            tylko niskiej ceny, jakość w środku ich nie obchodzi a większość i
                            tak nie złapie równicy. A zdrowie? jesli liczy się tylko niska cena
                            to chyba nie jest ważne...
                            --
                            By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
                            Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
                            • Nie zupełnie to tak jest. Tesco stosuje chwyty i opuszczają znacznie cenę na
                              jednym produkcie (który jest chodliwy) podnosi nieznacznie na x produktach co w
                              sumie daje zysk.
                              --
                              “Jeśli rozmawiasz z Bogiem, jesteś religijny. Kiedy Bóg przemawia do ciebie
                              jesteś chory psychicznie.” Dr Gregory House :)
                              • jedno drugiemiu nie przeszkada! tak też jest
                                • Hmm, to ktoś mi odpowie gdzie mam ten soczek kupować? czy zrezygnować w ogóle?
                                  --
                                  Bornin The PRL
                                  • Gość: police IP: 87.205.148.* 20.12.08, 17:32
                                    Pijesz ten sam soku niezależnie od tego czy z Tesco czy małego osiedlowego.
                                    Jeśli producent zmienia skład soku to musi to umieścić na opakowaniu lub
                                    produkuje go na wyłączność danej sieci, zmienia opakowanie na znacznie tańsze.
                                    • ze smutkiem informuję Cię że się mylisz, w osobnym poście napisaem
                                      że nie ma instytucji badającej jakość i zgodność z tym co napisano
                                      na opakowaniu! nie zmienia więc opakowania, tylko ładuje sok o
                                      znacznie pogorszonej jakości.
                                      --
                                      By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
                                      Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
                                      • Gość: police IP: 87.205.147.* 22.12.08, 09:32
                                        Wobec tego morfinka_12 jaką masz pewność że pan Zbyszek z osiedlaka nie
                                        sprzedaje takiego soku za 3,50zl?
                                        Skoro można zarobić to czemu nie.
                                        • dlatego że pan Zbyszek nie ma szans go kupić, zamówienie dla tesco
                                          czy innej biedronki rozi się zmieniając dla nich linię produkcyjną,
                                          zamwaiaja 1.000.000 kartonów, i nie kupi ich nikt bo są dla nich
                                          wyprodukowane. Proste jak konstrukcja cepa
                                          --
                                          By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
                                          Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
                                          • Gość: police IP: 87.205.147.* 22.12.08, 10:10
                                            Załóżmy że tak jest. To pan Zbyszek idzie to Tesco kupuje sok za 1.99zl idzie do
                                            swojego spożywczaka i sprzedaje go za 3.55zl. I co nie jest w posiadaniu takiego
                                            soku?
                                          • Nie jestem pewien co to słuszności Twojej teorii odnośnie dwóch linii
                                            produkcyjnych tego samego towaru, w zależności od tego dla kogo jest
                                            przeznaczony. Jeśli np. Cappy produkuje pewien rodzaj soku i sprzedaje go dla
                                            Tesco po dużo niższej cenie, ale w kartonach Cappy, to niekoniecznie musi to być
                                            spowodowane niższa jakością, tylko znaczna ilością jaką Tesco z automatu zamawia
                                            więc może dyktować ceny. Duża firma nie powinna sobie pozwolić na sprzedaż syfu
                                            pod swoją marką. Ale... jeśli Cappy robi sok i na opakowaniu pisze:
                                            wyprodukowano dla Tesco przez Cappy itd., to już jest to prawie pewne że jakość
                                            będzie niższa i nawet może być niższa, bo w ten sposób nie trzeba dbać o
                                            wizerunek firmy. Np. Goplana też może produkować dwie różne czekolady: jedną
                                            sprzedaje pod marką Goplana - wyższa jakość, lepsze opakowanie. A drugą linię ma
                                            dla np. Biedronki, opakowanie "biedronkowe", niższa jakość i tylko wzmianka kto
                                            jest producentem. Brandowanie produktów też kosztuje. Tylko jak to jest naprawdę
                                            z tym co kupujemy i jaka jest tego jakość, to my konsumenci chyba się nigdy nie
                                            dowiemy...
                                            --
                                            „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
                                            pewności co do Wszechświata” A. Einstein
                                            „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
                                            autorytet” G. Massey
                                  • turbo markecie, zamiast płacić 1,99, zapłacić 3,5 i mieć pewność że
                                    to produkt oczekiwany do zakupu a nie jego substytut wyprodukowany
                                    za połowę ceny i z jakością o połowę gorszą. Dodatkowo przysłyzysz
                                    się lokalnej gospodarce.

                                    W zachodnich społeczeństwach jest normalnym kupowanie tanio, ale
                                    najważniejsze jest to co moge zrobić tymi zakupami dla siebie, dla
                                    sąsiada, dla zanjomego, i lokalnegj gospodarki. jeśli nie da się
                                    spełnić tych warunków kupuje się w obcych. I co ciekawe dotyczy to
                                    zarówno samochodów, jak i domów, jedzenia, ubrań i wielu wielu
                                    innych.

                                    KUPUJĄC DAJESZ PRACĘ - ty wybierz czy ludziom w wawie czy w ostrowcu
                                    (bo pensje po 800 PLN refundowane z moich podatków w połowie to nie
                                    jest stanowisko pracy tylko dodatkowego drenowania kieszeni
                                    mieszkańców)

                                    trochę jak w reklamie:
                                    kto za to płaci?
                                    Pan płaci, Pani płaci
                                    czyli Ci Państwo, ale nie ja...
                                    --
                                    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
                                    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
    • Wydaje mi się, że jedno i drugie Caprio jest takie samo. Podobnie by
      musiało być z Coca Colą czy innymi ugruntowanymi markami, co wydaje
      mi się bez sensu. Jeżeli na opakowaniu Caprio będzie wzmiankowane
      Tesco, to można się domyśleć że wtedy produkt jest jakości powiedzmy
      standardowej a nie tej najwyższej
      • Magia zakupów w supermarkecie polega na tym, że ile razy chcę zrobić
        5 minutowe drobne zakupy za 10 złotych, powiedzmy chleb, masło plus
        twarożek, to po pół godzinie smędzenia po Tesco zostawiam tam 100 złotych czy chcę czy nie chcę i kupuję na koniec to czego akurat nie
        potrzebuję
        • nie każdy tak ma, ja kupuję to co chcę, płacę i wychodzę
          --
          Bornin The PRL
        • Zaraz po powrocie do kraju miałem ochotę na karpia, licząc 1.5 kg po
          9.99zł/kg, czyli 15 złotych. W rezultacie wydałem prawie 100, a bo
          to, a bo tamto. Tutaj mandarynki w promocji a tu jeszcze coś innego.
          Jameson whisky w Irlandii grubo ponad 20Euro. W Tesco 57.99 więc
          takiej okazji nie przepuszczę. I tak to wygląda za każdym razem.
    • Gość: kamil IP: *.blokowe.pl 20.12.08, 20:08
      Ciekawe czy banany to banany czy nie banany?
      • Nie dajmy się zwariować. Producent produkując sok na 300% nie magazynuje go
        oddzielnie dla Tesco i polskich sklepików. Caprio, Coca C ola i inne mają podany
        skład surowcowy i rękę dam sobie uciąć, że nie jest to ściema. A jeśli jest? To
        skąd byśmy wiedzieli, że Cola kupowana w sklepie polskim nie jest też
        przekłamana? W sumie to zachodni koncern. Napewno się płaci za nią 5 zł a w
        składzie jest tylko cukier i benzyna. Ludzie....dajcie sobie spokój z teoriami
        spiskowymi:) Od tego mamy agenta 007.
      • Pradziwego banana to nie jadłes
        • Tak nawiasem to chyba wszystko w hipermarketach to ściema. Bo zwykle jest tańsze
          niż u Tadzia.
          • Nie wszystko ale czesc Majonez Kielecki wszedzie jest taki sam
          • Mnie zawsze wkurza, gdy sugerowana cena na opakowaniu jest niestety niższa niż
            ta na półce
            --
            Bornin The PRL
          • sok z różnica o 100 % musi mieć różny skład, pepsi nie ma takich
            różnic, i ne powtarzaj że wszystko jest w markecie tańsze bo to
            własnie powtarzanie i pwielanie stereotypów. Swego czasu w Krk
            prowadzono ranking 3 markety i 3 spożywczaki, zmartwię cię ale
            niestety nie było różnic w cenach zdecydowanie w jedną stronę. Jeśli
            w markecie jedno (promocja twa ukochana) było tańsze to drugie było
            droższe i sie wyrównywało. A wrażenia potem łatwo powielać na forach
            i w towarzystwie - w markecie wszystko jest tańsze, a to powtrazanie
            głupstw
            --
            By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
            Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
            • Moje ukochane promocje? Gdzie ja napisałem, że takowe kocham? Zresztą - by
              zażegnać dalszą bezsensowną polemikę mówię: kupuję tam, gdzie mi się podoba i
              mam gdzieś czy markety mają drożej czy taniej od polskich placówek.
              • I za przeproszenie gó... komuś do mojego życia.
                • co się tak denerwujesz - kupuj gdzie chcesz wspomagaj kogo chcesz,
                  działaj jak Ci wygodnie, ja starm się abys to robił świadomie.
                  Pomagasz innym, dajesz pracę a komu i gdzie to twoja sprawa. JA wolę
                  w Polsce i Polakom.
                  --
                  By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
                  Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
        • Dokładnie. Banany które przyjeżdżają do Europy dojrzewają w dojrzewalniach w
          towarzystwie etylenu.
          --
          „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
          pewności co do Wszechświata” A. Einstein
          „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
          autorytet” G. Massey
    • Szkoda, że talony z Sodexho nie są realizowane w Biedronce. Szkoda, że w
      Biedronkach nie można płacić kartą..
      Ps. Padlin nie kupuje w marketach.
      --
      "Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim jest; nie przez
      to co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi"
      JPII
      • biedronkę odwiedziłem dwa razy w życiu pierwszy i ostatni. Miałem ją
        100 metrów od bloku, wolełem przejść 500 i kupować w normalnych
        warynkach normalne produkty. Załuję że są bony, bo powinny być
        zlikiwdowane lub dostępne dla wszystkich z możliwoścą realizowania
        wszędzie.
        --
        By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
        Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
      • I słusznie że nie kupujesz. Kiedyś w naszym Tesco widziałem jak pani myła szybę
        w lodówce - psikała płynem do mycia szyb zarówno na zewnątrz lodówki jak i od
        środka. Smacznego :D
        --
        „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
        pewności co do Wszechświata” A. Einstein
        „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
        autorytet” G. Massey
    • zakupy świąteczne
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,6089069,Pekla_podloga_w_centrum_handlowym.html
      --
      "Życie musi mieć własną geografię. Barwy, góry, różnorodność... Jeżeli nie ma
      tego, to znaczy, że mieszkasz na księżycu lub pośrodku pustyni; i kiedy
      przyjrzysz się temu miejscu, przekonasz się, iż tylko najbardziej niesamowite,
      najbardziej zawzięte jaszczurki oraz owady mogą przetrwać tam, gdzie poza
      chłodem lub gorącem nie ma nic więcej."
    • Kiedy zaczynają się jakieś wyprzedaże w Galerii?
      --
      Bornin The PRL
    • cąły parking pod tesko zastawiony autami, kolejka do wjazdu z każdej
      strony, czy ludzie nie mają innych rozrywek? innych pomysłów na
      zakupy lub spędzenie poświątecznej soboty? dla mnie to
      zastanawiające??
      --
      By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
      Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
    • Dziś rano prawdziwa rzeź, tłum przy kasach, crossowane kolejki a tylko 7 punktów
      czynnych. Wśród ludzi dało się słyszeć komentarze, w stylu:

      "my tu stoimy, a dyrektorki latają po sklepie i robią sobie paznokcie"
      --
      Bornin The PRL

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.