Dodaj do ulubionych

Zakupy w TESCO

20.12.08, 10:12
Muszę Wam powiedzieć, że zakupy o godzinie ósmej to prawdziwa przyjemność,
pusty parking, nie ma kolejek, ludzi też mniej niż w szczycie...jednym słowem
fajnie
--
Bornin The PRL
Edytor zaawansowany
  • Gość: banan9991 IP: *.toya.net.pl 20.12.08, 10:22
    Kto rano wstaje temu pan.....
  • 20.12.08, 10:29
    zastanawia mnie co robili ludzie gdy nie było Tesco, i innych
    marketów. Nie jedli? nie kupowali? Przeraża mnie przejazd w poblizu
    większego sklepu a nie mówię nawet o wejściu do niego ;)

    BTW chyba bałbym sie aby przed świeami próbować zakuów w Superku z
    uwagi na programy w TVN o wędlinach, odświeżaniu i innych dobrych
    praktykach.
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 10:32
    Gdy nie było Tesco kupowali w Biedronce

    Mnie przeraża wybór wędlin w Groszku na Pułankach, jedyna rzecz którą jestem tam
    w stanie kupić to pasztetowa, taka tradycyjna. Nie polecam szynki konserwowej za
    12 zł od Dudy, smakuje jak ziemia z doniczek
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 10:53
    mi nie chodzi o czasy przed tesco, raczej o czasy które dla wielu
    nie istniały - przez wszystkimi biedronkami, lidlami, tesco,
    carrefourami i innymi badziewiami. Co wtedy? nie jedli? nie pili?
    nie było prezentów?

    szału dostaję jak widzę te tłumy, walączące o zakup czegokolwiek, a
    najważniejsze że miasto nie ma z tego nic bo kupując tu utrzymuje
    się centrale w Wawie, Krakowie i za granicą, ale jak widzę nie
    przeszkadza to wielu osobom. Społeczeństwo obywatelskie jeszcze
    długo nie nadejdzie.

    a co do groszków i dud, nie znam się, wiem tylko że ostatni materiał
    w TVN był o tesco właśnie i okazało się że nie bbyło żadnej świeżej
    wędliny na stoisku, w Carrefour chyba też to samo.

    nie bronię małych i "innych sklepów" choć tam masz znacznie większe
    szanse na świeży i dobry produkt. ot tyle ...
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 10:58
    No ale jak mam kupić 2 litry soku Caprio w Tesco za 2,99 albo w Groszku za 4,69
    to wybieram Tesco
    --
    Bornin The PRL
  • Gość: banan9991 IP: *.toya.net.pl 20.12.08, 11:02
    I tu nas złapali na te ceny
    pieniadze na rozpusciły przez te przeceny wygladam juz jak paczek w
    masle i chodze teraz na ryneczki wybieram drogie zdrowe jedzonko i
    sie nie przejadam tylko sie delektuje
  • 20.12.08, 11:03
    ale chyba nie są to te same soczki, a jak sa to pytanie jak osiąga
    się tak niską cenę, jakim kosztem dla jakoci, smaku i społeczęństwa

    zresztą nie na dziś temat bo święta idą i ma byc miło ;)
    niepotrzebnie zacząłem.

    dizzy81 napisał:

    > No ale jak mam kupić 2 litry soku Caprio w Tesco za 2,99 albo w
    Groszku za 4,69
    > to wybieram Tesco


    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 11:07
    To samo z alkoholem -Tesco skutecznie zbiło cenę dobrej wódki do 16
    złotych za butelkę 0.5l -Karp żywy 9.99 za kg. Więc inni chcąc
    sprzedać muszą się dostosować. Do tego wątku pasuje bardzo ten o
    targowicy i lokalnym handlu. Oraz o (morfinka wspomniał a ja
    wcześniej) o nabijaniu kabzy poprzez zakupy w zagranicznych
    supermarketach, obcym kapitalistom
  • 20.12.08, 11:15
    nie chciałem ciągnąc ale chcecie sami:)
    niestety nie są to te same produkty, choć często z jednej fabryki
    lub zakłądu produkcyjnego są. A nabijanie kabzy lokalnym kupcom ma
    to do siebie że te pieniądze wracają do Mnie, do Ciebie do każdego z
    nas w formie podatków i zakupów przez nich dokonywanych, a tak
    dzieje się to samo tylko że kupując pracujesz na warszawę i
    zagraniczne spóki makti.
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 11:25
    Czyli TIC-TAKI w Tesco za 1,65 to inne TIC-TAKI niż w Groszku za 1.19?
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 11:25
    Totyż o to i mnie idzie. Popieram targowicę bo te pieniądze zostają u
    lokalnych rolników, których życie nie jest najłatwiejsze
  • 20.12.08, 11:43
    Dokładnie. Złotówka wydana u pana Zdzisia w sklepie osiedlowym to nie złotówka
    wydana w Tesco. Z hipermarketów pieniądze wypływają z kraju do właściciela
    sieci, a lokalny oddaje je w podatkach. Sieci hipermarketów mają ogromne ulgi w
    naszym kraju. Jak myślicie, dlaczego nagle zmieniła się nazwa Minimal na Billa?
    Dlatego że minął 10 letni okres karencji w płaceniu pewnych podatków dla danej
    marki, zmieniono lub sprzedano markę żeby uzyskać kolejne 10 lat dla nowej.
    --
    „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
    pewności co do Wszechświata” A. Einstein
    „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
    autorytet” G. Massey
  • 20.12.08, 11:01
    A w 20 metrowej kolejce za szynką w Tesco stał nie będe:)
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 11:17
    Wybór należy do Ciebie :P
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • 20.12.08, 11:23
    Zapewniam Cię dizzy, że 20 metrowa kolejka przy 2-3 sprzedawczyniach
    oraz obfitości towaru to kwestia tylko czasu. Kilka minut extra -To
    nie ta sama kolejka jak za Gierka, kiedy ludzie bili się o miejsce, a
    jak już swoje godziny odstałeś, okazało się, że klient przed tobą
    kupił ostatni kawałek schabu albo kiełbasy. Powiem więcej, ludzie
    czekali a nie było wiadomo co dowiozą i w efekcie kupowało się to co
    było
  • 20.12.08, 11:33
    Chodzili do małych lub większych sklepów osiedlowych i tam robili zakupy. Teraz
    takie sklepy padają, bo nie są w stanie konkurować nie tylko cenowo ale i
    marketingowo z hiper i supermarketami.
    --
    „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
    pewności co do Wszechświata” A. Einstein
    „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
    autorytet” G. Massey
  • 20.12.08, 11:45
    Uogólniam. Nie chce mi się łazić po mieście i prowadzić badań które sklepy
    popadały lub znacząco zmniejszyły się im obroty.
    --
    „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
    pewności co do Wszechświata” A. Einstein
    „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
    autorytet” G. Massey
  • 20.12.08, 11:48
    Ja w swoim miejscu zamieszkania nie zauważam jakiś wielkich zmian, żałuję tylko
    że zamiast warzywniaka (pani się Wieśka nazywała) mam Promyk. Poza tym w małym
    osiedlowym sklepie nie ma tego co chciałbym kupić - czyli np Śmietanki do Kawy "MU"
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 11:49
    I tęsknię do "Jedynki" tudzież "Pod samolotem" - takiej atmosfery już nie ma:)
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 11:50
    No to właśnie masz przykład padania. Skoro była "pani Wieśka", a jest Promyk to
    lokal został wykupiony przez sieć, bo prawdopodobnie jako "warzywniak" odpadł z
    rynku.
    --
    „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
    pewności co do Wszechświata” A. Einstein
    „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
    autorytet” G. Massey
  • 20.12.08, 12:07
    No ale Pani Wieśki to nie ma już z 10 lat na Rynku
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 12:19
    Nie wszyscy się poddali. Ci co spłacili długi, są na bieżąco mogą
    przetrwać syndrom Tesco i innych supermarketów. Zadowalają się po
    prostu mniejszym zyskiem niż kiedyś a jak są dobrzy w tym co robią to
    i prezent pana prezydenta na rok 2009 dla lokalnego drobnego handlu,
    czyli Kaufman, im nie zagrozi
  • Gość: banan9991 IP: *.toya.net.pl 20.12.08, 11:43
    Sklepy Kuzki padły i mozemy podac wiele przykładow ze swoich okolic
    gdzie mieszkamy lub ktore znamy o podcieciu skrzydeł
    A rynek w Ostrowcu
  • 20.12.08, 11:51
    Do maczka -Zależy kiedy? Pierwszym wielkim supermarketem był MiniMal
    który przejęła ostatnio Billa. Bezpośrednio przed były te same
    sklepiki oraz budy i budki na osiedlach jakie mamy i dziś, które
    powstawały w nowym porządku ekonomicznym jak grzyby po deszczu, w
    ciągu ostatnich 20 lat. Większość z nich istnieje nadal
  • 20.12.08, 11:53
    No czekaj, Minimal nie został chyba przejęty przez Billę, tylko tu chodziło o
    zmianę nazwy, bo skończyła się ulga podatkowa. To tylko kosmetyka. Pewnie jakby
    poszukać to by się okazało że Billa jest pod tym samym zarządem co był dawny
    Minimal.
    --
    „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
    pewności co do Wszechświata” A. Einstein
    „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
    autorytet” G. Massey
  • 20.12.08, 11:55
    Jedynie co, to obroty spadły znacznie. Właściciele już nas znają na
    wylot i nawet pamiętają co lubimy a czego nie -Jak nie mam przy sobie
    gotówki, kupuję i płacę za godzinę albo przy następnych zakupach.
    Świeży chlebek, bułeczki, masło i mleczko rano na śniadanko to już
    standard
  • 20.12.08, 12:14
    Może wydam się aspołeczny i wspierający zły zachodni kapitalizm, ale....robię
    zakupy w Tesco, Auchan i innych Carrefourach z powodu? Wchodzę do jednego sklepu
    i nie muszę się bujać po 40 by sobie uzupełnić lodówkę i inne rzeczy. Wygoda i
    już. Wędlin tam nie kupuję.
  • 20.12.08, 12:27
    Ja jestem elastyczny i daję zarobić sklepikarzom next door.
    Supermarkety owszem, alkohol i inne drobiazgi. Owoce, warzywa, mięso,
    wędlina, tylko lokalny biznes. Taka już specyfika Ostrowca
  • 20.12.08, 12:30
    Ja też jestem elastyczny. Mięsa itd nigdy nie kupię w hipermarkecie. Warzywa mi
    się zdarza, szczególnie wtedy, kiedy poszukuję jakiegoś novum, które lordowie
    rodzimego rolnictwa mają za trujące. Poza tym ceny niektórych warzyw się różnią
    o wiele z bazarkiem i proszę, niech mi nikt nie mówi, że sałata lodowa kupiona w
    markecie jest gorszej jakości od bazarkowej. Bo to jest totalna nieprawda.
  • 20.12.08, 12:38
    A co do np soków to sprawa ma się tak. Jeśli kupujesz dajmy na to sok Cappy i
    kosztuje on w markecie 2 zł a w sklepie u Tadka 4.50 to nie jest spowodowane
    gorszą jakością. Jest to ten sam sok. Cappy może mieć inną linię gorszych soków,
    ale wtedy różni się to totalnie opakowaniem i tylko pisze: że wyprodukowane DLA
    Tesco przez PepsiCo. I wtedy faktycznie jest to sok pośledniej jakości.
  • 20.12.08, 12:42
    Dokładnie. Poza tym Pan Tadek kupi w hurtowni np 5 skrzynek soku a
    Tesco 50tys skrzynek. Stąd inna cena zakupu oraz na koniec inne marże
    handlowe i VAT
  • 20.12.08, 16:03
    to nie do końca tak.Jak Tesco lub inna duża siec zamawia sok, to
    dyktuje po jakiej cenie. Producent oczywiście sie dostosuje, ale w
    ten sposób że sok w Tesco i w małym sklepiku to nie ten sam sok
    mimo że nazywa sie tak samo.Róznica w cenie > 100% na pewno nie
    wynika z marż. Ale cena robi swoje.
  • 20.12.08, 16:09
    myślałem że niekt tego nie powie.
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 16:11
    a jak jest z tymi tik takami?

    Czyli jeśli przed chyba 16 grudnia mój Caprio kosztował w Tesco ok 3,69 a teraz
    2,99 to znaczy ze piję co innego?
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 16:16
    Który Caprio w takim razie jest ten najlepszy?
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 16:17
    w 90% tak, niestety. Słuchałem kiedys audycji w radio, gdzie
    wypowiadał się dyrektor zakładu produkującego sałatki warzywne. I
    dokładnie wyjasnił, jak realizuje się zamówienia dużych sieci po
    niskich cenach. Przy dużej dostawie producent w takie same
    opakowania pakuje to, co nie przyniesie mu przynajmniej straty!!!
  • 20.12.08, 16:39
    niestety w przeciwieństwie do zachodu mamy problem z "zawartością
    cukru w cukrze" i brak instytucji która pilnowałaby tego. Stąd
    narzucanie nieralnych cen dla producentów i w konsekwencji podobny
    ale jednak inny produkt w tym samym opakowaniu ale znacznie różnej
    cenie w markecie i innym sklepie. Tak wygląda również produkcja
    wędlin, soków, ciastek, i wielu innych produktów spożywczych.
    Zgadzam sie z Lachienem że sałata lodowa na bazarze i w markecie to
    ta sama sałata, ale niestety na bazarze rolnik na tym zarobi na do
    marketu często ze strata sprzedaje tę sałatę. Sam widziałem linie
    produkującą soki po lewej do sklepów a po prawej do marketów bo chcą
    tylko niskiej ceny, jakość w środku ich nie obchodzi a większość i
    tak nie złapie równicy. A zdrowie? jesli liczy się tylko niska cena
    to chyba nie jest ważne...
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 17:08
    Nie zupełnie to tak jest. Tesco stosuje chwyty i opuszczają znacznie cenę na
    jednym produkcie (który jest chodliwy) podnosi nieznacznie na x produktach co w
    sumie daje zysk.
    --
    “Jeśli rozmawiasz z Bogiem, jesteś religijny. Kiedy Bóg przemawia do ciebie
    jesteś chory psychicznie.” Dr Gregory House :)
  • 20.12.08, 17:14
    jedno drugiemiu nie przeszkada! tak też jest
  • 20.12.08, 17:22
    Hmm, to ktoś mi odpowie gdzie mam ten soczek kupować? czy zrezygnować w ogóle?
    --
    Bornin The PRL
  • Gość: police IP: 87.205.148.* 20.12.08, 17:32
    Pijesz ten sam soku niezależnie od tego czy z Tesco czy małego osiedlowego.
    Jeśli producent zmienia skład soku to musi to umieścić na opakowaniu lub
    produkuje go na wyłączność danej sieci, zmienia opakowanie na znacznie tańsze.
  • 20.12.08, 17:38
    ze smutkiem informuję Cię że się mylisz, w osobnym poście napisaem
    że nie ma instytucji badającej jakość i zgodność z tym co napisano
    na opakowaniu! nie zmienia więc opakowania, tylko ładuje sok o
    znacznie pogorszonej jakości.
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • Gość: police IP: 87.205.147.* 22.12.08, 09:32
    Wobec tego morfinka_12 jaką masz pewność że pan Zbyszek z osiedlaka nie
    sprzedaje takiego soku za 3,50zl?
    Skoro można zarobić to czemu nie.
  • 22.12.08, 09:51
    dlatego że pan Zbyszek nie ma szans go kupić, zamówienie dla tesco
    czy innej biedronki rozi się zmieniając dla nich linię produkcyjną,
    zamwaiaja 1.000.000 kartonów, i nie kupi ich nikt bo są dla nich
    wyprodukowane. Proste jak konstrukcja cepa
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • Gość: police IP: 87.205.147.* 22.12.08, 10:10
    Załóżmy że tak jest. To pan Zbyszek idzie to Tesco kupuje sok za 1.99zl idzie do
    swojego spożywczaka i sprzedaje go za 3.55zl. I co nie jest w posiadaniu takiego
    soku?
  • 22.12.08, 13:25
    Nie jestem pewien co to słuszności Twojej teorii odnośnie dwóch linii
    produkcyjnych tego samego towaru, w zależności od tego dla kogo jest
    przeznaczony. Jeśli np. Cappy produkuje pewien rodzaj soku i sprzedaje go dla
    Tesco po dużo niższej cenie, ale w kartonach Cappy, to niekoniecznie musi to być
    spowodowane niższa jakością, tylko znaczna ilością jaką Tesco z automatu zamawia
    więc może dyktować ceny. Duża firma nie powinna sobie pozwolić na sprzedaż syfu
    pod swoją marką. Ale... jeśli Cappy robi sok i na opakowaniu pisze:
    wyprodukowano dla Tesco przez Cappy itd., to już jest to prawie pewne że jakość
    będzie niższa i nawet może być niższa, bo w ten sposób nie trzeba dbać o
    wizerunek firmy. Np. Goplana też może produkować dwie różne czekolady: jedną
    sprzedaje pod marką Goplana - wyższa jakość, lepsze opakowanie. A drugą linię ma
    dla np. Biedronki, opakowanie "biedronkowe", niższa jakość i tylko wzmianka kto
    jest producentem. Brandowanie produktów też kosztuje. Tylko jak to jest naprawdę
    z tym co kupujemy i jaka jest tego jakość, to my konsumenci chyba się nigdy nie
    dowiemy...
    --
    „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
    pewności co do Wszechświata” A. Einstein
    „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
    autorytet” G. Massey
  • 20.12.08, 17:35
    turbo markecie, zamiast płacić 1,99, zapłacić 3,5 i mieć pewność że
    to produkt oczekiwany do zakupu a nie jego substytut wyprodukowany
    za połowę ceny i z jakością o połowę gorszą. Dodatkowo przysłyzysz
    się lokalnej gospodarce.

    W zachodnich społeczeństwach jest normalnym kupowanie tanio, ale
    najważniejsze jest to co moge zrobić tymi zakupami dla siebie, dla
    sąsiada, dla zanjomego, i lokalnegj gospodarki. jeśli nie da się
    spełnić tych warunków kupuje się w obcych. I co ciekawe dotyczy to
    zarówno samochodów, jak i domów, jedzenia, ubrań i wielu wielu
    innych.

    KUPUJĄC DAJESZ PRACĘ - ty wybierz czy ludziom w wawie czy w ostrowcu
    (bo pensje po 800 PLN refundowane z moich podatków w połowie to nie
    jest stanowisko pracy tylko dodatkowego drenowania kieszeni
    mieszkańców)

    trochę jak w reklamie:
    kto za to płaci?
    Pan płaci, Pani płaci
    czyli Ci Państwo, ale nie ja...
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 17:39
    A skąd mam tą pewność? Skąd mam wiedzieć, że Maspex Wadowice nie sprzedał
    przypadkiem części soku z partii dla Tesco Groszkowi? No bo skoro wyprodukował
    go powiedzmy za 2 zł dla Tesco, to czemu nie miałby tego samego sprzedać Groszkowi?
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 17:42
    jeśłi cena jakiegoś produktu odbiega znacznie od średniej nalezy
    zakładać że ktoś chce nas oszukać. Dotyczy to zarówno odbiegania w
    górę jak i w dół.
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 17:59
    No nie wiem. A wszelakie obniżki i promocje?
  • 20.12.08, 18:15
    bez przesady...
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 18:22
    No właśnie - bez przesady. Ja do tego podchodzę tak: kiedyś dawno temu jak
    powstawały pierwsze GSS to założę się, że był krzyk jak to pozbawia się zarobków
    rolników i ludzi sprzedających z naczepy traktora płody swojego gospodarstwa.
    Teraz weszły hipermarkety i pozbawiają tego samego sklepy małometrażowe. Spoko -
    polski handel nie zniknie. Bo jeszcze dla przeciętnego krajana liczy się przede
    wszystkim to o ile jego własny portfel będzie lżejszy po wizycie w sklepie.
  • 20.12.08, 19:47
    Wydaje mi się, że jedno i drugie Caprio jest takie samo. Podobnie by
    musiało być z Coca Colą czy innymi ugruntowanymi markami, co wydaje
    mi się bez sensu. Jeżeli na opakowaniu Caprio będzie wzmiankowane
    Tesco, to można się domyśleć że wtedy produkt jest jakości powiedzmy
    standardowej a nie tej najwyższej
  • 20.12.08, 19:51
    Magia zakupów w supermarkecie polega na tym, że ile razy chcę zrobić
    5 minutowe drobne zakupy za 10 złotych, powiedzmy chleb, masło plus
    twarożek, to po pół godzinie smędzenia po Tesco zostawiam tam 100 złotych czy chcę czy nie chcę i kupuję na koniec to czego akurat nie
    potrzebuję
  • 20.12.08, 19:52
    nie każdy tak ma, ja kupuję to co chcę, płacę i wychodzę
    --
    Bornin The PRL
  • 20.12.08, 19:58
    Zaraz po powrocie do kraju miałem ochotę na karpia, licząc 1.5 kg po
    9.99zł/kg, czyli 15 złotych. W rezultacie wydałem prawie 100, a bo
    to, a bo tamto. Tutaj mandarynki w promocji a tu jeszcze coś innego.
    Jameson whisky w Irlandii grubo ponad 20Euro. W Tesco 57.99 więc
    takiej okazji nie przepuszczę. I tak to wygląda za każdym razem.
  • Gość: kamil IP: *.blokowe.pl 20.12.08, 20:08
    Ciekawe czy banany to banany czy nie banany?
  • 20.12.08, 20:14
    Nie dajmy się zwariować. Producent produkując sok na 300% nie magazynuje go
    oddzielnie dla Tesco i polskich sklepików. Caprio, Coca C ola i inne mają podany
    skład surowcowy i rękę dam sobie uciąć, że nie jest to ściema. A jeśli jest? To
    skąd byśmy wiedzieli, że Cola kupowana w sklepie polskim nie jest też
    przekłamana? W sumie to zachodni koncern. Napewno się płaci za nią 5 zł a w
    składzie jest tylko cukier i benzyna. Ludzie....dajcie sobie spokój z teoriami
    spiskowymi:) Od tego mamy agenta 007.
  • 20.12.08, 20:19
    Pradziwego banana to nie jadłes
  • 20.12.08, 20:27
    Tak nawiasem to chyba wszystko w hipermarketach to ściema. Bo zwykle jest tańsze
    niż u Tadzia.
  • 20.12.08, 20:35
    Nie wszystko ale czesc Majonez Kielecki wszedzie jest taki sam
  • 20.12.08, 20:39
    Nappeeewno? Sz normalnie trzeba to skonsultować z ulotką i zapoznać się z fajnym
    lekarzem lub farmaceutą.
  • 20.12.08, 20:37
    Mnie zawsze wkurza, gdy sugerowana cena na opakowaniu jest niestety niższa niż
    ta na półce
    --
    Bornin The PRL
  • 21.12.08, 10:39
    sok z różnica o 100 % musi mieć różny skład, pepsi nie ma takich
    różnic, i ne powtarzaj że wszystko jest w markecie tańsze bo to
    własnie powtarzanie i pwielanie stereotypów. Swego czasu w Krk
    prowadzono ranking 3 markety i 3 spożywczaki, zmartwię cię ale
    niestety nie było różnic w cenach zdecydowanie w jedną stronę. Jeśli
    w markecie jedno (promocja twa ukochana) było tańsze to drugie było
    droższe i sie wyrównywało. A wrażenia potem łatwo powielać na forach
    i w towarzystwie - w markecie wszystko jest tańsze, a to powtrazanie
    głupstw
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 21.12.08, 12:52
    Moje ukochane promocje? Gdzie ja napisałem, że takowe kocham? Zresztą - by
    zażegnać dalszą bezsensowną polemikę mówię: kupuję tam, gdzie mi się podoba i
    mam gdzieś czy markety mają drożej czy taniej od polskich placówek.
  • 21.12.08, 12:55
    I za przeproszenie gó... komuś do mojego życia.
  • 21.12.08, 13:05
    co się tak denerwujesz - kupuj gdzie chcesz wspomagaj kogo chcesz,
    działaj jak Ci wygodnie, ja starm się abys to robił świadomie.
    Pomagasz innym, dajesz pracę a komu i gdzie to twoja sprawa. JA wolę
    w Polsce i Polakom.
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 20.12.08, 20:31
    Dokładnie. Banany które przyjeżdżają do Europy dojrzewają w dojrzewalniach w
    towarzystwie etylenu.
    --
    „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
    pewności co do Wszechświata” A. Einstein
    „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
    autorytet” G. Massey
  • 20.12.08, 20:38
    Tak owoce cytrusowe nie mogą być takie same u nas i w Hiszpanii. To normalka.
    Tak samo ryby, które u nas w kraju nie występują.
  • 20.12.08, 20:51
    Ale dobra na Rynku Bałuckim mozna było zamowic dzisiaj np piosenke u
    kapeli podworkowej atrakcje inne od tych w wielkim sklepie
  • 22.12.08, 10:04
    Szkoda, że talony z Sodexho nie są realizowane w Biedronce. Szkoda, że w
    Biedronkach nie można płacić kartą..
    Ps. Padlin nie kupuje w marketach.
    --
    "Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim jest; nie przez
    to co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi"
    JPII
  • 22.12.08, 10:09
    biedronkę odwiedziłem dwa razy w życiu pierwszy i ostatni. Miałem ją
    100 metrów od bloku, wolełem przejść 500 i kupować w normalnych
    warynkach normalne produkty. Załuję że są bony, bo powinny być
    zlikiwdowane lub dostępne dla wszystkich z możliwoścą realizowania
    wszędzie.
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 22.12.08, 10:15
    Poraz kolejny polecam sałatkę z tuńczyka w sosie słodko kwasnym! Najlepszy produkt z Biedronki!
    --
    Born in The PRL
  • 22.12.08, 11:08
    Jak nie było Tesco niewątpliwie Biedronka była bardziej popularna.
    Ale ciągle biały serek Zielona Łąka jest dostępna bodajże li tylko w
    Biedronce
  • 22.12.08, 13:10
    Najlepszy na sernik z wszystkich dostępnych na rynku!
    --
    Born in The PRL
  • 22.12.08, 10:28
    te talony mogę realizować niemal wszędzie- oprócz Biedronki
    --
    "Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim jest; nie przez
    to co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi"
    JPII
  • 22.12.08, 13:28
    I słusznie że nie kupujesz. Kiedyś w naszym Tesco widziałem jak pani myła szybę
    w lodówce - psikała płynem do mycia szyb zarówno na zewnątrz lodówki jak i od
    środka. Smacznego :D
    --
    „Tylko dwie rzeczy są nieskończone Wszechświat i ludzka głupota, choć nie mam
    pewności co do Wszechświata” A. Einstein
    „Musi być im ciężko... Tym którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za
    autorytet” G. Massey
  • 22.12.08, 20:14
    zakupy świąteczne
    miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,6089069,Pekla_podloga_w_centrum_handlowym.html
    --
    "Życie musi mieć własną geografię. Barwy, góry, różnorodność... Jeżeli nie ma
    tego, to znaczy, że mieszkasz na księżycu lub pośrodku pustyni; i kiedy
    przyjrzysz się temu miejscu, przekonasz się, iż tylko najbardziej niesamowite,
    najbardziej zawzięte jaszczurki oraz owady mogą przetrwać tam, gdzie poza
    chłodem lub gorącem nie ma nic więcej."
  • 27.12.08, 10:10
    Kiedy zaczynają się jakieś wyprzedaże w Galerii?
    --
    Bornin The PRL
  • 27.12.08, 12:05
    Już się zaczęły - w JYSK już widać puste pułki, a ludzie nie nadarzają palet
    przyjmować ;>

    --
    Pozdro.

    Tomasz
  • 27.12.08, 15:08
    cąły parking pod tesko zastawiony autami, kolejka do wjazdu z każdej
    strony, czy ludzie nie mają innych rozrywek? innych pomysłów na
    zakupy lub spędzenie poświątecznej soboty? dla mnie to
    zastanawiające??
    --
    By się podobać musisz pozwolić aby ludzie, którzy wiedzą mniej od
    Ciebie objaśniali Ci rzeczy, o których ty wiesz więcej od nich.
  • 27.12.08, 15:09
    Może skończyło im się jedzenie?:)
    --
    Bornin The PRL
  • 27.12.08, 15:35
    W samym Tesco tak wiele ludzi nie było...Za to w sklepach w Galerii -
    tłumy.Rzeczywiście nie było miejsca na parkingach.
    --
    "Naucz się zatrzymywać, bo inaczej nic wartościowego cię nie dogoni."
  • 27.12.08, 15:56
    No cóż..... miasto seksu i biznesu.Chociaż widać czasami biznesmenów
    z Warszawy (WLI >>>>), jak i również z TOPatowa. ;)))).
  • 02.01.09, 16:59
    Dziś rano prawdziwa rzeź, tłum przy kasach, crossowane kolejki a tylko 7 punktów
    czynnych. Wśród ludzi dało się słyszeć komentarze, w stylu:

    "my tu stoimy, a dyrektorki latają po sklepie i robią sobie paznokcie"
    --
    Bornin The PRL

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.