Czy założenie wkładki jest r...

Antykoncepcja

założyciel: mi_sia

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Byłam u lekarza w przychodni. Stwierdził, że zakładanie wkładki nie jest refundowane przez nfz i zaprosił na zakładanie prywatnie - koszt założenia 400 zł + cena wkładki ok 100zł.
    Oczywiście sprawdzę też u źródła (czyli w nfz), ale ciekawa jestem jakie są wasze doświadczenia w tym temacie.
    • 07.10.09, 18:46 Odpowiedz
      coś mi się obiło o uszy, że tak. ale spierać się nie będę, bo nie mam pewności.
      wkładkę na pewno można kupić w aptece i może by taniej niż u twojego lekarza.
      zapytaj w aptece.
      a jak coś ustalisz w nfz, to daj nam tu cynk, to wartościowa informacja będzie
      na przyszłość smile
      --
      prawda jest jak dziura w tyłku, każdy ma swoją.

      emagiel
      kaloszblox
      • 08.10.09, 18:23 Odpowiedz
        Sprawdziłam: JEST refundowane - kod w katalogu porad diagnostyczno-zabiegowych:"5.05.00.0000030 - wkładka wewnątrzmaciczna - usunięcie i/lub założenie (bez kosztu wkładki)" - wartość punktowa - 5. Przychodnie rozliczają się z nfz za zużyte punkty. Dla porównania "pobranie materiału z szyjki macicy do przesiewowego badania cytologicznego" ma wartość 3 punktów, więc zakładanie wkładki nie rujnuje specjalnie przychodni.
        W większości postów czytam, że dziewczyny za założenie płaciły kilkaset zł - ciekawa jestem ile z was zostało oszukanych przez lekarza i płaciło w przychodni państwowej lub stamtąd zostało "przekierowane" na prywatną wizytę tak jak ja. Dodam, że ja zostałam w tak wprowadzona w błąd przez dwóch lekarzy ale postanowiłam sprawdzić.
        Piszcie.
        pozdrawiam smile
        • 08.10.09, 20:20 Odpowiedz
          o widzisz, wspaniała informacja smile

          zuch dziewczyna, nie daj się zrobić w konia przez pazernego lekarza, powodzenia!
          --
          prawda jest jak dziura w tyłku, każdy ma swoją.

          emagiel
          kaloszblox
          • 11.10.09, 17:47 Odpowiedz
            ja miałam zakladaną na NFZ , prawda jest taka ,że lekarze nie chcą
            tego robić bo "punkty" im kradniemy ,a to podobno duża strata.
            A system działa tak że im więcej pacjentek z malymi punktami tym
            lepiej ,bo można wynegocjować leprzy dla siebie limit , tzn dla
            placowki - lekarza.
            --
            dysortografia sad ,więc sorry za błędy- staram się
            e-mail sabipac@wp.pl
            • 11.10.09, 17:49 Odpowiedz
              o , no patrz - malo punktow, a ciekawe dla czego tam mi
              wytłumaczono, ech , i tak moja gin zaklada z NFZ
              --
              dysortografia sad ,więc sorry za błędy- staram się
              e-mail sabipac@wp.pl
              • 13.10.09, 18:38 Odpowiedz
                Jak to "kradniemy"??
                Czyżby jedno świadczenie było dla lekarzy cenniejsze niż inne? Czyli wkładka to taka fanaberia i nie warto na to tracić punktów?
                Myślę, że skoro jest na liście świadczeń refundowanych przez nfz to nie do lekarza należy decyzja za co pacjent ma zapłacić.
                Po prostu wykorzystują niewiedzę i naganiają kasę do swoich kieszeni.

                Nadal jestem ciekawa ile z Was zostało tak wyprowadzonych w pole i zapłaciło kilkaset złotych pomimo tego, że zgłosiło się do państwowej "służby" zdrowia...
    • 15.10.09, 16:57 Odpowiedz
      Czy te wkładki się sprawdzają jako 100% zabezpieczenie?Mam 2 corki i jedno poronienie i chyba wystarczy.Moja ginekolog mi proponowała wkładkę (prywatnie)ale jak jej to powiedzieć że jest refundowana w gabinecie prywatnym?
      • 18.10.09, 13:57 Odpowiedz
        No - jak byłaś na wizycie prywatnej to oczywiście, że zakładanie tam nie jest refundowane. Refundacja jest możliwa jeśli wizyta odbywa się w ramach ubezpieczenia czyli w państwowej placówce lub u lekarza, który ma podpisaną umowę z NFZ.
        Też się zastanawiam jak to powiedzieć lekarzowi (w przychodni państwowej), który twierdzi, że nie jest refundowane - ale to przecież on nas oszukuje! więc może po prostu wystarczy: "z moich informacji wynika, że jest refundowane" a jak zapyta z jakich to odpowiedzieć że z NFZ. To powinno wystarczyć, żeby zrobiło mu się głupio. Właśnie wybieram się na wizytę i tak zamierzam zrobić. Jak się będzie upierał to zmienię lekarza.

        Nie - nie jest to 100% metoda bo takich nie ma. Ale ma bardzo wysoki wskaźnik skuteczności porównywalny z pigułką. Poczytaj w necie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.