no właśnie, zakładałam wątek
forum.gazeta.pl/forum/w,15080,132570457,132570457,TRIQUILAR_.html
niestety się nie dowiedziałam zbyt wiele.
co wy na to. jeśli tabsy (yasminelle) pasują mi pod każdym względem, tylko libido padło na pysk, warto je zmieniać na nowe, o niewiadomych dla mnie skutkach ubocznych czy też pozostać przy tych aktualnie branych, tylko podgonić czymś libido?? myślałam o jakichś preparatach ziołowych typu lubczyk, żeń szeń... wolałabym nie posiłkować się sex shopem
jakieś sugestie z własnych doświadczeń??
--