• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Qlaira a brak okresu

  • 06.07.12, 15:01
    Mialam bardzo duze krwotoki,2 lyzeczkowania i propozycje usuniecia macicy.Jeden z lekarzy podsunal alternatywne rozwiazanie Qlaira.
    Krwawienia ustapily,cykle sie unormowaly i bylo wszystko ok.Endometrium z 11 mm zmniejszylo sie do 6mm.Lekarz byl bardzo zadowolony i ja tez.
    Od 2 miesiecy nie dostalam okresu.Na pewno nie jestem w ciazy.
    Czy przy braniu tabletek anty. moze sie zatrzymac miesiaczka?
    Boje sie,ze nablonek,ktory sie nie zluszcza podczas krwawienia zwiekszy endometrium i znowu czeka mnie lyzeczkowanie.A bylo juz tak pieknie.
    Nie mam mozliwosci przez najblizsze 2 miesiace pojsc do lekarza wiec szukam rady na forum.Moze ktos mial podobne doswiadczenia?
    Edytor zaawansowany
    • 06.07.12, 19:17
      po pierwsze sięgnij do ulotki.
      po drugie zdarza się przy tabletkach brak krwawienia z odstawienia, bo to nie jest normalna miesiączka.
      złuszczanie nabłonka nie jest wcale konieczne.
      --
      http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
    • 06.07.12, 21:03
      Brak krwawienia z odstawienia nie musi oznaczać pogrubienia endometrium. Ja też przyjmuję Qlairę i od dwóch miesięcy nie miałam krwawienia. Zrobiłam na wszelki wypadek USG i endometrium jest cienkie tak jak powinno być.
    • 06.07.12, 21:19
      Biorę Qlairę od 2 lat. Od tej pory nie krwawię wcale. Wcześniej przy Cilescie i Yasminelle krwawienia były.
      Widocznie należę do tych 15% kobiet, które nie krwawią przy Qlaira - patrz ulotka strona 22.
      U mnie" tak się porobiło" od razu od pierwszego cyklu z tymi tabletkami, USG pokazało, że endomertium cieniutkie, potem zrobiłam chyba po 3 czy 4 miesiącach, nadal cienkie. i przy kontrolnych badaniach USG wychodzi zawsze tak samo.
      U mnie krwawienia przed Qlaira były słabe, dostałam te tabletki bo to takie albo "dla starszych pań" czyli mnie wink albo dla mocno krwawiących "młódek"- kiedy są bardzo duże "przybory" endometrium.
      Tak, ze prawdopodobnie Twoje obawy sie nie potwierdzą. natomiast jako "stała użytkowniczka" Qlairy przekazuję Ci ostrzeżenie mojego gina, które nie jest oparte na jego doświadczeniach z pacjentkami (w Polsce nie są to popularne tabletki- cena!) ale z opinii, które ma od zagranicznych kolegów- trzeba brać o stałej porze z dokładnością do dwóch-trzech godzin bo zdarzają się ciąże. Czy to prawda- nie wiem.
      • 06.07.12, 22:12
        Chyba mnie troszke uspokoiłyście.Dziekuje.Ciagle mam strach przed krwotokiem.
        Qlaire moj organizm toleruje wyjatkowo dobrze.Wlasnie koncze chyba 8 opakowanie.Do tej pory mialam normalne okresy,a w miedzyczasie zdarzaly sie plamienia.Od 2 miesiecy w czasie brania czerwonych tabletek boli mnie brzuch,ale krwawienia nie ma.
        Jedynym objawem,ktory mnie niepokoi to pobolewanie watroby.Chyba ogromne ilosci hormonow,ktore bralam daja o sobie znac.
        • 07.07.12, 20:00
          zrób próby wątrobowe i zmień dietę.
          --
          http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
          • 08.07.12, 09:31
            doral2 napisała:

            > zrób próby wątrobowe i zmień dietę.

            oraz kup Esseliv lub Essentiale Forte na regenerację wątroby (nie sa na receptę, nie mają wpływu na tabletki anty) a są naprawde skuteczne.
        • 17.02.13, 21:14
          Witam,
          Mnie lekarz przepisał Qlairę i biorę od lipca 2012 r.
          Zdarzało mi się nieraz pominąć 1, 2 lub 3 tabletki (miesiączka mimo to występowała), ale ostatnio przyłożyłam się i biorę co do tabletki, niestety ostatnia miesiączka to tak jakbym skaleczyła sie w palec, a kolejna - przy braniu co do tabletki, w ogóle nie wystąpiła. W końcu przestałam brać bo i tak jak biorę to i tak tej miesiączki nie mam!
          Brałam te tabletki ze względu na sprawy kobiece i na menopauzę (już weszłam w ten okres). I teraz już całkowicie się pogubiłam, nie wiem czy brać znowu od początku czy dać sobie spokój, bo przy regularnym zażywaniu i tak nie mam tej miesiączki.
          Poza tym odkąd biorę te tabletki, niestety, nie mam ochoty na seks, wręcz go unikam, nie interesuje mnie to (ku rozpaczy mojego męża), dwa, że bardziej bolą mnie stawy, kości, jestem osowiała i ciągle chodzę zła. Wcześniej ,zanim zaczęłam brać, nie czułam się tak.
          Teraz już nie wiem co mam zrobić?
          Może ktoś mi coś doradzi.
          Pójdę do lekarza to mnie ochrzani, że odstawiłam a powinno się brać CODZIENNIE, ale one i tak mi nie pomagają..??? Co mam zrobić???
          • 18.02.13, 19:33
            rmina242 napisała:

            "..Pójdę do lekarza to mnie ochrzani, że odstawiłam a powinno się brać CODZIENNIE..'

            my cię tez ochrzanimy, bo qlaira to nie dropsy, żeby brać jak się zachce.
            nie mam dla ciebie żadnych rad, bo i tak się do nich nie zastosujesz, albo zastosujesz w kratkę.
            szkoda czasu.
            --
            http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
          • 19.02.13, 18:41
            Co masz zrobić? Iść do lekarza, z pokorą wysłuchać jego ochrzanu, a potem ściśle zastosować się do jego zaleceń.

            Jeżeli nie jesteś w stanie systematycznie przyjmować tabletek, albo zamierzasz je samodzielnie odstawiać jak Ci przyjdzie ochota, to zastanów się nad inną formą antykoncepcji, bo trochę szkoda organizmu na takie hopki.
            • 25.02.13, 20:48
              No, ale to co? To może być jakiś problem?
              Pisałam, że brałam 2 OPAKOWANIA CO DO TABLETKI a mimo to, nie dostałam miesiączki!
              Więc po co mam się tym faszerować jak i tak to nic nie pomaga?
              Lekarz mnie zapewniał, że ta miesiączka wystąpi, raz mniej obfita raz więcej, że krwawienia mogą być mniejsze lub nawet plamienia ale wystąpią, a tu 2 opakowania co tabletki a nawet nie wystąpiło plamienie...
              Poza tym pisałam też, że odkąd biorę Qlairę mam wręcz wstręt do seksu, które to zachowanie u mnie wcześniej nie występowało! Poza tym bolą mnie kości i stawy, czego wcześniej też nie miałam objawów....A lekarza ochrzan z pokorą muszę wysłuchać ale chyba też jest ważne jak organizm toleruje tego typu leki, bo jak widać nie są obojętne dla zdrowia.
              • 25.02.13, 21:08
                Jeżeli Ci tabletki nie pasują to idziesz do lekarza i mówisz mu o tym, po czym dobieracie inne albo w ogóle inną formę antykoncepcji. Ale o tym sama wiesz, bo się obawiasz ochrzanu od lekarza (i słusznie).

                Pytanie pomocnicze - co na temat braku krwawienia napisali w ulotce Qlairy?
                • 25.02.13, 21:17
                  annthonka napisała:

                  > Jeżeli Ci tabletki nie pasują to idziesz do lekarza i mówisz mu o tym, po czym
                  > dobieracie inne albo w ogóle inną formę antykoncepcji. Ale o tym sama wiesz, bo
                  > się obawiasz ochrzanu od lekarza (i słusznie).
                  >
                  > Pytanie pomocnicze - co na temat braku krwawienia napisali w ulotce Qlairy?

                  Akurat tego nie doczytałam, bo bardziej interesowały mnie sprawy ciśnienia, mam nadciśnienie i krążenia bo mam arytmię (tak, tak, po 40 -tce już występują takie dolegliwości), poza tym lekarz też mnie "nastraszył", że muszę pamiętać i informować np. dentystę. że biorę Qlairę bo może wystąpić "zakrzepica".Mam jeszcze dziecko w wieku szkolnym więc zależy mi żeby jeszcze pożyć. Dlatego bardzo ostrożnie na początku podchodziłam do tych tabletek. Ale jak już pisałam, przez pierwsze miesiące przyjmowania Qlairy miesiączka ( mniejsza bo mniejsza ) ale występowała. Czułam się dobrze, poza tym, że opadło libido, i miałam suchość. O tym wszystkim informowałam lekarza ale stwierdził, że to może występować, że to są skutki uboczne!
                  A teraz nagle trach i nie ma NIC!
                  • 26.02.13, 10:38
                    irmina242 napisała:

                    > Akurat tego nie doczytałam

                    OK, więcej pytań nie mam. Szkoda czasu.
    • 25.02.13, 21:26
      No właśnie JA mam podobne doświadczenie a na pewno nie jestem w ciąży!
      W maju mam komunię dziecka i boję sie, że jak tak dalej pójdzie to zamiast na uroczystości wyląduje w szpitalu na łyżeczkowaniu....
      • 26.02.13, 05:10
        irmina242 napisała:

        > No właśnie JA mam podobne doświadczenie a na pewno nie jestem w ciąży!
        > W maju mam komunię dziecka i boję sie, że jak tak dalej pójdzie to zamiast na
        > uroczystości wyląduje w szpitalu na łyżeczkowaniu....
        Ja mam podobne doświadczenie tzn. brak krwawienia od kiedy Qlairę biorę tzn. ze dwa lata. Bardzo sobie ten "skutek uboczny" cenię. Krwawienie nigdy nie było mi jakoś szczególnie drogie.
        Łyżeczkowania bać się nie musisz to to nie działa tak, że edometrium narasta a krwawienie nie występuje i dalej narasta aż trzeba wyłyżeczkować. Qlaira po prostu znacznie hamuje jego wzrost. Dlatego jest stosowana również przy leczeniu nadmiernych krwawień i endometriozie.
        USG wykazuje czy wzrost emdometrium jest czy Qlaira skutecznie go zablokowała.
    • 12.03.13, 20:45
      Witam,
      stosowałam qlaira niestety bardzo puchałam - zbierałam wode. Zostało mi jedno całe opakowania zapakowane aptecznie, gdyby ktoś był chętny sprzedam za 30zł.
      Kontakt na maila: teracina@vp.pl
      • 30.04.13, 20:30
        Ja tez mam opakowanie Qlairy (nowe prosto z apteki) , też odsprzedam za 30 zł.
        Jeśli ktoś potrzebuję, kontakt irmina36@poczta.onet.pl
    • 30.04.13, 20:38
      Powiem tak. Qlaire źle tolerowałam, (jestem w grupie tych 15% kobiet), może i szkoda, bo było to wygodne łyiknąc tabletkę i z głowy. Ale niestety za DUŻO SKUTKÓW UBOCZNYCH!
      Nawydawałam pieniędzy na prywatne leczenie, badania hormonalne, USG, etc. I nic nie pomogło. Okazało się, że organizm nie produkuje 2 hormonów (myślałam, że już przekwitam), ale to nie to.
      Wizyty chyba ze 3 czy 4 u lekarza za 200 zł. + 100 zł. USG + 100 zł. cytologia, niczego nie wniosły. Pomimo badań lekarz ( młody, ambitny, i na dodatek ordynator w jednym ze znanych szpitali w Warszawie) nie potrafił ustalić i zastosować odpowiedniej terapii, więc uważajcie dziewczyny, bo nie wszystko co droższe jest lepsze!
      Dziś łącznie z wizyta prywatną i wykupieniem leków ( u innego lekarza, może mniej "światowego") - wydałam 110 zł.
      Tak więc przestrzegam czy przypadkiem nie nabijamy kasy lekarzom prywatnie, którzy naszym kosztem chcą się dorobić.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.