Dodaj do ulubionych

uwaga na pigułki!!!!

20.07.05, 17:14
Ostrzegam wszystkie dziewczyny przed stosowanem antykoncepcji hormonalnej! Ja
stosowałam przez 5 lat i nabawiłam się guza na wątrobie - tylko przez to!
Cały czas byłam pod kontrolą ginekologa, a choroba rozwijała się bezobjawowo.
Odkryłam ja przez zwykły przypadek. Teraz wogóle nie mogę przyjmować
jakichkolwiek hormonów,pod żadnym pozorem. A przez całe 5 lat tabletki
tolerowałam bardzo dobrze, bez żadnych skutków ubocznych. Do czasu. A może
powinnam napisać bez żadnych skutków widocznychm bo uboczne były. I pozostaną
do końca życia, łącznie z pobytami w szpitalu, okresowymi badaniami
kontrolnymi i Bóg wie czym jeszcze. Tabletki wcale nie sa taka rewelacjyną
metodą! i jeśli możecie nie trujcie się!
Edytor zaawansowany
  • aga216 20.07.05, 17:31
    jestem w podobnej sytuacji niby wszystko było dobrze a teraz sama nie wiem jak
    sie to skonczy......
  • aga216 20.07.05, 20:54
    zobacz jak mało dziewczyn odpisało na nasz apel , chyba nic sobie nie robią z
    naszych rad!!!!pozdrawiam cie serdecznie
  • dorsia 20.07.05, 21:17
    Piszesz, że byłaś pod opieką ginekologa. A czy robiłaś regularnie tzw. próby
    wątrobowe? Czy wyniki były prawidłowe? Pozdrawiam
  • agula.sz 20.07.05, 21:34
    tak, robiłam próby watrobowe. Niestety guzy na nich nie wychodzą!
  • dorsia 20.07.05, 21:36
    A jak odkryłaś te guzy?
  • dorsia 20.07.05, 22:22
    Czy robiłaś jakieś specjalne badania?
  • caprissa 20.07.05, 22:46
    Dziś trujesz sie tabletka obawiasz sie guza a jutro umrzesz w wypadku a nie na
    guza. Więcej realizmusmile
  • anusia29 21.07.05, 09:46
    a poza tym skąd wiadomo, że był "od tabletek" metkę miał przypiętą, czy co???
  • agula.sz 21.07.05, 10:06
    odkryto go przy badaniu USG nerek, kiedy nabawiłam się ich zapalenia, dopiero
    potem zaczęły się specjalistyczne badania rezonans, tomografia, ensoskopia, ze
    20 badań krwi na wszystko co jest tylko możliwe, miesięczny diagnostyczny pobyt
    w szpitalu, biopsja.
    Co do przypiętej metki, to wszyscy lekarze byli zgodni - to od tabletek.
    Wystarczy zapytać jakiegokolwiek lekarza o FNH ( bo tak to się fachowo nazywa)
    i antykoncepcję hormonalną...
  • anusia29 21.07.05, 10:27
    Tobie się trafiło, współczuję, ale milionom dziweczym nie. Tak więc nie
    uogolniaj.
  • agula.sz 21.07.05, 10:35
    nie uogólniam , tylko ostrzegam! Ja też wcześniej byłam zafascyniowana
    hormonami, wydawało mi sie że wszystko jest ok, skoro jestem pod opieką
    lekarza, a o NFH w życiu nie słyszałam, założę się, że podobnie jak miliony
    dziewczyn szcześliwie stosujące tabletki. FNH to nie konieczność ale możliwość
    o której powinno się wcześniej wiedzieć przed podjęciem decyzji o przyjmowaniu
    hormonów!
  • agula.sz 21.07.05, 10:20
    co do wypadku i realizmu. Wypadek zazwyczaj jest przypadkiem, więc nie widzę
    związku ze świadomym truciem się tabletkami, któte prędzej porównałabym do
    samobójstwa a nie wypadku! Rozumując dalej Twoim realistycznym tokiem myślenia -
    po co wogóle się zabezpieczać? Przecież w każdej chwili można umrzeć i w ten
    sposób też uniknąć ciąży? Prawda? A koleżance życze więcej optymizmu a nie
    realizmu!
  • wiewiora_130 21.07.05, 22:32
    ja tez mam niemile wspomienia ze stosowania pigulek. Wyskoczyły mi male guzki.
    Najpierw jeden, w miedzy czasie tak sie zlozylo, ze przestalam brac tabletki, a
    on po jakims tygodniu zniknal. A potem jak znowu zaczelam brac tabletki to
    pojawil sie kolejny, ktory zniknal szybciej. obecnie nie biore tabletek i chce
    zeby moj organizm doszedl do siebie. zdaje sobie sprawe ze to nie bedzie latwe,
    bo mam dodatkowo bardzo duzo stresu i mam bardzo oslabiony organizm z innego
    powodu sad wiec bedzie bardzo ciezko.
  • loridan 21.07.05, 22:59
    Darujcie se tablety hormonalne. Największy syf jaki może być. Powodują nie tylko
    nowotwory. Ogólnie osłabiają organizm. Nie wspomne już , że ich przyjmowanie
    prowadzi do zaburzeń gospodarki hormonalnej. Znaczy to, że paniom zaczynają
    wyrastać włosy na twarzy. Krótko mowiąc dostają zarostu. Zastanówcie si czy to
    dobrze świadczy o takich tabletach.
  • marta_i_koty 22.07.05, 01:28
    Zarost na twarzy? Dziwne, wszak w tabletkach zawarte sa hormony żeńskie, a nie
    testosteron... I jakoś nie zauważyłam, zeby mój organizm był osłabiony, wyniki
    badań mam bardzo dobre... A poza tym kazdy organizm inaczej reaguje nawet na
    środki przeciwbólowe... Czy to, ze ktoś nie toleruje aspiryny oznacza, ze też
    mam jej nie brać...?
    --
    Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu musieli być myszami...
  • loridan 22.07.05, 02:15
    Nie mówie, że tak zareaguje każda kobieta. Na jedne to nawet nie działa w ogóle.
    Zero reakcji na chemie. Ale u niektórych może wywołać takie anomalia. Nie chodzi
    o to czy kobieta bierze meskie hormony. Zauważ, że niektórym kobietom na starość
    rosną wąsy. Nie znaczy wcale że brała testosteron. Ludzie się rodzą obojnakami.
    Czemu? Bo matka brała podobne świństwo i doszło do zaburzenia hormonów. Dajcie
    se powiedzieć, że to jest chemia! Ską Ty wiesz co tam jest do końca w takiej
    tablecie? A to działa przecież na organy rozrodcze. Ja tam bym soich genitaliów
    za żadne skarby nie faszerował chemią , brrr. To tak jak koksy, które powodują
    rozrost mięsni a pomniejszają penisa. Nie mówiąc o współzyciu z kobietą, na
    pewno nie byłbym na dłuższą metę "atrakcyjny" z małym penisem. Tak samo dla mnie
    nie jest atrakcyjna kobieta z wąsem, która rodzi obojnacze dzieci.
  • black_lotus 22.07.05, 09:00
    wiesz co? twoja argumentacja mnie poraża! włosy rosną kobiecie wtedy gdy zazywa
    nieodpowiednią dla swojego organizmu pigułkę. po to przeprowadza sie wywiad
    lekarski i inne szczegółowe badania. nie widze zwiazku miedzy koksem a
    tabletkami, a poza tym tą "chemią" nie faszeruje się genitaliów i ta "chemia"
    to ludzkie hormony które ma w sobie człowiek od urodzenia. z resztą- sam
    człowiek to jedna wielka chemia- białka, aminokwasy, tłuszcze, etc. Tabletki
    takie pomagają czasem utrzymać w ryzach gospodarkę hormonalną, jednak mając
    wiele zalet posiada tyleż samo skutków ubocznych. wydaje mi się że jako
    mężczyzna nie możesz mieć za wiele do powiedzenia o tabletkach...niestety...

    a jeśli chodzi o guza wątroby to jestem naprawdę zaniepokojona... miałam zamiar
    zacząć brać tabletki, jednak teraz się zastanawiam... to w końcu bardzo wygodna
    metoda, dająca poczucie komfortu psychicznego... prezerwatywa zawsze może
    pęknąć...czuje wstręt do wszelkich spiralek ( a i tak podobno ma skuteczność
    60%), globulki wyplywaja na zewnątrz co uniemozliwia uprawianie seksu oralnego
    w tzw. "międzyczasie" wink i pewnie brudzi pościel..sama już nie wiem... a gdyby
    tak zanim sie dostanie receptę porozmawiać z ginekologiem o tych guzkach?
    pozdrawiam cię agula! będzie dobrze!
  • evonka 22.07.05, 11:58
    pozwolę sobie przyłączyć się do dyskusji...
    na forum PCO(s) opisałam moje rozpoznanie ostatnio... podejrzewam, że to wynik
    wcześniejszego brania pigułek, które rozregulowały moją gospodarke hormonalną.
    teraz do rzecyz: nie o to chodzi, żebyśmy się tu licytowali na skutki i zalety
    pigułek. ale o to, żeby myśleć, co się łyka. mylisz się, jesli sądzisz, ze w
    pigułkach są ludzkie hormony. poznaj najpierw swój cykl, przeczytaj fachową
    literaturę a dowiesz się, że pigułki działają na przysadke i podwzgórze, na
    dojrzewanie pęcherzyków graafa, na hormony, na watrobę itd... jest to EWIDENTNA
    ingerencja w organizm i nie neguj tego, bo po prostu wmawiasz sobie nieprawdę.
    tak jak antybiotyki brane przez człowieka zdrowego tak i pigułki niosą skutki
    uboczne, dla jednych niewielkie, dla innych zabójcze. moga być rewelacyjnie
    dobrane, po badaniach i wywiadzie, a jednak skutki moga pojawić się np. po roku
    od odstawienia, kiedy się okazuje, że problem jest z hormonami że pęcherzyki
    nie pękają, że problem z dzidzią... miesiaczkę którą masz w trakcie brania
    masz dlatego, że odstawiasz pigułki, dlatego jest regularna, to okres z
    odstawienia, nie twój własny, czas brania to czas w którym "jedziesz" na
    sztucznych hormonach, wiec naprawdę, mysląc racjonalnie: to nie jest naturalny
    stan....
  • agula.sz 22.07.05, 13:35
    Tabletki owszem są dla ludzi, ale z umiarem. Poza oddziaływaniem na nasze
    zdrowie mają jeszcze kolosalny wpływ na cały przemysł farmaceutyczny, więc
    czemu by ich nie produkować? 40 lat temu też mówiono że pigułki nie maja
    skutków ubocznych, a jednak miały... Skąd macie pewność że tabletki które
    bierzecie za kilka lat też nie okażą sie "niewypałmi"? Medycyna bardzo szybko
    sie zmienia i nie wiadomo kiedy odkryją kolejne wady tabletek hormonalnych.
    Tego nie da się przewidzieć, więc proszę nie piszcie na wyrost, że teraz
    tabletki są dobre. Owszem są lepsze od tych z lat 70 ale nie idealne. TO CHEMIA
    INGERUJACA BARDZO SILNIE W ORGANIZM! Zanezpieczenie zabezpieczeniem, ale w
    antykoncepcji też obowiązuje zasada primum non nocere!
  • agula.sz 22.07.05, 13:40
    Nie zgadzam sie z Tobą Black lotus, że tabletki to tylko sprawa kobiet! Nie
    bądz taką egoistką! Do seksu potrzeba dwojga, do antykoncepcji też. W sprawie
    wyboru zabezpieczenia muszą się zgodnie wypowiedzieć oboje partnerzy, jeżeli
    związek ma byc partnerski. No chyba że ktoś szuka zabezpieczenia nie do związku
    tylko do przypadkowych kontaktów. Tabletki mają jednak to do siebie że
    przyjmowane są przy regularnym współżyciu(np w związku), no chyba że ktoś te
    przypadkowe kontakty ma tak regularnie...
  • agula.sz 22.07.05, 13:43
    dziękuję black lotusowi za słowa wsparcia smile
    Musze Cie jednak zmartwić, nie da się idealnie dobrać tabletek, nawet mino
    dokładnych badań. Najczęściej dobierane są one po prostu metodą prób i błędów,
    mimo badań.
  • loridan 22.07.05, 14:14
    Zgadzam się z Agulą. Ponad to nigdy nie wiesz skąd taka apteka bierze te tabsy.
    Równie dobrze mogą być ruskie ;P.
  • black_lotus 22.07.05, 18:31
    oczywiście że przyjmowanie tabletek jest ingerencją w organizm. i że nie jest
    to stan naturalny. i wiem rowniez ze okres podczas odstawienia nie jest
    naturalna miesiaczka, a po prostu plamieniem spowodowanym tym
    odstawieniem.jednak nadal uwazam ze sa to hormony. i ze nie kazdy moze je brac.
    czasem jednak moga pomoc osobie ktora ma rozregulowana gospodarke hormonalna,
    zmniejszyc bolesnosc okresow, no ale moga tez wyrosnac komus wasiskawink to
    zalezy od tego jakiego hormonu w sobie kobieta ma wiecej. no dobra, tabletki to
    sprawa kontrowersyjna. i zgadzam sie ze antykoncepcja to sprawa obojga
    partnerow. no ale jednak kobiety wiedza wiecej o tabletkach, choc moze to
    zalezy od stopnia zainteresowania i zaangazowania w temat.
  • dona_oliwia 23.07.05, 16:27
    wiecie co przestraszylam sie tych waszych opini mam 21 lat i biore pigulki
    okolo dwoch lat.ale nie rosna mi wlosy chyba ze na nogach,fakt ze troche
    przytylam.A po tym waszym bzdurnym gadaniu o guzach chyba przestane je
    brac !!!!!
  • evonka 23.07.05, 18:23
    nie panikuj tylko..
    to nie bzdurne gadanie, to jednak osobiste doświadczenia i warto je brać pod
    uwagę... najgorsze jest to, że pigułka jest trochę taka jak narkotyk, jak
    bierzesz wszystko jest ok i jest fajnie, a jak przestaniesz to moze byc różnie,
    jednym sie udaje, inni cierpią... mało znane są skutki te właśnie po
    odstawieniu...
  • dora1911 22.07.05, 23:23
    Gdzieś Ty to wyczytał?! Właśnie pigułki redukują zarost-oczywiście odpowiednio
    dobrane. Pozdr
  • marta_i_koty 23.07.05, 19:59
    PCO jest spowodowane niedoczynnością przysadki mózgowej, a nie zażywaniem
    tabletek...
    --
    Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu musieli być myszami...
  • evonka 24.07.05, 12:30
    a od czego są zaburzenia przysadki?????
    poczytaj ulotki choćby a zobaczysz na co działają pigułki....

    ja już naprawdę napisałam się o tym dużo.. u mnie jedyną przyczyną
    jakichkolwiek zaburzeń moga byc pigułki.. pisałam o tym na forum PCO...
  • marta_i_koty 24.07.05, 23:13
    Zaburzenia przysadki spowodowane przyjmowaniem tabletek są niezwykle rzadkie
    (słyszałam wypowiedz pewnego ginekologa, który zaobserwował zaledwie jeden taki
    przypadek przez 21 lat swojej praktyki...). A skąd pewnośc, ze nie masz PCO od
    dawna? Robiłaś badania przed zastosowaniem tabletek, że wiesz, ze kiedyś nie
    miałas tych problemów?
    --
    Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu musieli być myszami...
  • evonka 24.07.05, 23:39
    słuchaj, ja naprawdę nie jestem jakąś nawiedzoną przeciwniczką pigułek...
    doswiadczyłam różnych metod antykoncepcji i mam pewne porównanie, podejrzewam,
    że na mnie pigułki wywarły niekorzystny wpływ, mimo iż w czasie ich brania
    czułam się rewelacyjnie.
    a wcześniej tak jak pisałam, wszystko miałam jak w zegareczku, dopiero po
    odstawieniu piguł okresy mi się zaczęły wydłużąc i wydłużać..aż zaniepokojona
    poszłam do gin-endo, a ta skierowała mnie na usg i badania..
    naprawde nie musisz mnie przekonywać i forsować zadowolenia z pigułek, ja wiem,
    że wiele jest osób zachwyconych, bo sama byłam...
  • agnieszka.kongel 24.07.05, 12:41
    kobieto idź się leczyc albo zmień lekarza.Po tabletkach wyrastały ci włosy?
    Antykoncepcja hormonalna nie ma na to żadnego wpływu! A jeżeli chodzi o
    nowotwory, to pigułki zmniejszaja ryzyko wystepowania raka jajnika i raka
    endometrium(śluzówki macicy).Poza tym zmniejszają czestości wystepowania
    endometriozy.osteoporozy,mieśniaków macicy,schorzeń piersi.
  • kathleen3 31.07.05, 09:43
    agnieszka.kongel napisała:

    > kobieto idź się leczyc albo zmień lekarza.Po tabletkach wyrastały ci włosy?
    > Antykoncepcja hormonalna nie ma na to żadnego wpływu! A jeżeli chodzi o
    > nowotwory, to pigułki zmniejszaja ryzyko wystepowania raka jajnika i raka
    > endometrium(śluzówki macicy).Poza tym zmniejszają czestości wystepowania
    > endometriozy.osteoporozy,mieśniaków macicy,schorzeń piersi.

    Akurat u mnie jest imaczej - przed braniem pigulek mialam kosci w idelanym
    stanie, a po 4 latach brania mam poczatki osteoporozy - i na pewno z powodu
    hormonow, bo lekarz "przepytal mnie" ze stylu zycia i powinnam idelanie zdrowe
    kosci
  • daylight1 23.07.05, 20:53
    Wszyscy wiemy, że tabletki antykoncepcyjne mają także negatywny wpływ na nasz
    organizm.. i temu nie da się zaprzeczyć.. Jakby nie patrzeć w bardzo dużym
    stopniu pigułki ingerują w nasz organizm, układ hormonalny... Miesiączka, która
    pojawia sie podczas brania tabletek nie jest naturalnym krwawienim itd... W
    trakcie brania pigułek trzeba koniecznie przechodzić szczegółowe badania
    ginekologiczne, próby wątrobowe, a także i inne badania.
    Pamiętajmy, że decyzja o zażywaniu tabletek, jest naszą własną decyzją.. Dla
    mężczyzn jest wygodne, kiedy to my faszerujemy się tabletkami..Jeżeli nie
    współżyje się często to lepiej zrezygnować z brania tabletek i skusić się na
    stosowanie innych zabezpieczeń.
    Na papierosach pisze się jakie mogą być skutki uboczne.. tak samo na tabletkach
    -tyleze w nich na ulotce a nie na pudelku... Faktycznie niektórzy będą w
    przyszłości odczuwali negatywne skutki związane z zażywaniem tabletek
    antykoncepcyjnych.. innych to ominie... pozytywem tabletek jest to, że chronią
    nas przed zajściem w ciąże. Na świecie jest wystarczająco już dużo dzieci hmm
    jakby to okrslic nieplanowanych i zarazem niechcianych.. i obwinianych, że przez
    nie się nie zrealizowało wasnych planów, pomijam już fakt, że nie każdy jest
    gotowy finansowo na dziecko.. lub sypia z osoba z ktora nie wiąze raczej
    przyszlosci...

    Nie będę odradzać ani zalecać tabletek abtykoncepcyjnych. Sama je brałam.
    Niestety nie miałam czujnego ginekologa, który zobaczyłby że coś z moim
    organizmem się dzieje nie tak.. i że tabletki powinny zostać odstawione. I nie
    chodzi tu wcale o to, że to one mogły coś spowodowac niedobrego. Okazało się, że
    mam problemy z tarczycą i tabletki antykoncepcyjne nie są wskazane, w takim
    stanie. Zaczęlam brac leki hormonalne na tarczyce i mysle ze moj organizm się
    cieszy, ze nie faszeruje go jeszcze czyms innym wink

    Mam propozycje, jak znajdziecie jakies informacje, ale z "poważnych
    wiarygodnych" stronek na temat tabletek i ich wpływu na organizm (np guzy na
    wątrobie) to wklejcie tu tekscik z podaniem źródła (adresem stronki)

    P.S jestesmy osobami z rozumkiem, wiec kazdy jest w stanie podjac sam decyzje po
    przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw i konsultacji z lekarzem, która metode
    antykoncepcyjna wybrac wink
  • evonka 24.07.05, 23:49
    bardzo rozsądna wypowiedź.
    tak właśnie jest.
    dobrze, ze jest miejsce gdzie można dzielić się doświadczeniami. mi przeszkadza
    zarówno straszący ton przeciwniczek antykoncepcji hormonalnej jak i najezone
    wypowiedzi tych, którym nic nie dolega. Jedne i drugie mają swoje racje, dobrze
    się ostrzegać, i dobrze tez sceptycznie analizować wszystko co jest napisane w
    Cosmopolitan, Elle czy w ulotce, co mówi Wam lekarz(mało to konowałów??!). A
    jak komu krzywda sie dzieje to niech pisze, niech ostrzega.
  • malenka69 01.08.05, 14:54
    U mnie po 5 latach brania tabletek(oczywiscie jestem z nich
    zadowolona),ginekolog stwierdziła,ze juz nie moge zażywać tej formy
    zabezpieczenia.Mój organizm zaczynał kompletnie głupieć!Miałam wszystkie objawy
    bycia w ciąży.Poprostu hormony zaczeły szalećwinkNie mówie także o jakiś zmianach
    na prawym jajniku ale to nic poważnego.Podsumowując-->z jednej strony dobrze,ze
    nie moge ich brać bo biorąc je cały czas zastanawiałam się czy w niedalekiej
    przyszłości nie bede miała żadnych związanych z tym problemów, z drugiej zaś
    strony żałuje,bo to naprawde bardzo wygodna forma zabezpieczenia.
    Wybór czy brac czy nie to oczywiście indywidualna sprawa!
  • marta_i_koty 01.08.05, 20:29
    a mozna wiedzieć , jakie objawy ciąży miałas?
    --
    Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu musieli być myszami...
  • malenka69 01.08.05, 22:47
    a no np:
    -mdłości,wymioty,osłabienie,bóle i kłócie jajników oraz
    podbrzusza,sennosć,wzdęty brzucho,odżuciło mnie od papierosów i picia kawy(co
    akurat wyszło na plus) -> to chyba te najbardziej dokuczliwe jakie mnie
    spotkały.Trwało to przez ponad miesiąc czasu.
    Skąd wiem,ze to objawy ciąży?Mamą jeszcze nie jestem ale umiem czytać i
    dokładnie "wysłuchiwać" zaciążonych koleżanek,a po trzecie ginekolog moje
    "przypuszczenia"potwierdziła.Zresztą sama była w podobnej sytuacji i po 6 latach
    brania tabletek musiała z nich zrezygnować.A dlaczego takowe miałam?Ponieważ mój
    organizm poprostu przestał tolerować przyjmowane hormony i w ten sposób się to
    objawiało.
    ____
    "Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu musieli być
    myszami..."-->musiałam być tą myszą bo nie dość,ze mam na te sierściuchy
    uczulenie to jeszcze moja babcia zaraziła się od nich toksoplazmozą i ciężko to
    przechodzisad
  • justynka_200 01.08.05, 23:36
    witam...się wtrącę troszkę...
    tego zdania jestem że każdy kto się decyduje na hormony-za i przeciw powinien
    znać bo jakby nie bylo to jest chemia ingerencja w organizm itd...ale każdy ma
    swój rozumek i wie co robi ;-D
    ale...
    wiecie co jak ktos ma wybor to fajnie ;-D
    ja jestem na hormonach dwa lata...
    fakt "skutek uboczny" to jest to że jestem zabezpieczona i wiem że normalnie
    pewnie...na pewno...też wybrałabym tą metodę bo jest pewna dla mnie bardzo
    wygodna-kwestia gustu
    ale...
    hmmmm...niestety moj organizm "dziala po swojemu" i muszę się niestety
    troszeczke podreperować...jak to powiedzial mój lekarz "genetyki się nie
    przeskoczy" a że mam dość poważne problemy z gospodarką hormonalną-rodzinne i
    siostry i mama- to się faszeruję "sztucznymi hormonami"
    pozdrawiam...
    pa





  • justynka_200 01.08.05, 23:38
    jeszcze znowu ja...hmmmm
    spotykałam się ze współczuciem takim wiecie za bardzo
    nie potrzebuję tego każdy ma jakieś probemy no nie?
    no pozdraiwm wszyskich i żegnam...choć może się jeszcze odezwę...
    fajne to forum smile
  • monik181 02.08.05, 23:52
    Miałam kamienie żółciowe. Myślę, że to od tabletek. Brałam 6 lat. Jednak mój
    lekarz twierdzi, że kamienie nie mają nic wspólnego z tabletkami. Stwierdził,
    że mogę je nadal brać. Jakoś mnie nie przekonał. Czy jest ktoś w podobnej
    sytuacji?
  • nupik 03.08.05, 11:36
    Pozwole sobie wtracic swoje trzy grosze. Niestety mowienie ze guz watroby ,
    wlosy na twarzy, kamienie zolciowe sa powodowane tabletkami to ogromne
    naduzycie. Pomijam juz obsesje jednej z przedmowczyn ze "nie wiadomo skad
    apteka boerze te piguly, moze sa ruskie" (pani to nawet aspiryny w takim razie
    nie powinna kupowac bo skad pani wie ze nie wietnamska na przyklad. No comment.
    Nie ma idealnego zabezpieczenia, al tabletki oprocz tego ze daja 100 procentowa
    pewnosc, robia tez wiele dobrego. Mi na przyklad wyleczyly tradzik i
    uregulowaly cykl miesiaczkowy. Potem, przypadkowo, okazalo sie ze chiruje na
    endometrioze, rzecz wrodzona i ze tabletki tylko pozwolily na tak powolny
    rozwoj tej choroby, jestem skazana na hormony do konca zycia bo niestety przy
    normalnych miesiaczkach krwawie rowniez do brzucha (na tym polega ta choroba)
    do tego dopuscic nie wolno. Co do skutkow i objawowo po odstawieniu: bardzo
    dziwia mni wasze doswiadczenia. Ja odstawilam pigulki po 4 latach, odczekalam
    jedne cykl, miesiaczka wrocila normalnie i od razu bez problemow zaszlam w
    ciaze. Urodzilam pieknego zdrowego synka, wiec pisanie tu o jakichs skutkach
    tabletek na pozniejsze potomstwo ("obojnaki"???) to jakies halucynacje chyba.
    Taka sama dyskusja toczy sie wokol HTZ dla kobiet na menopauzie. Moja mama na
    szczescie bierze hormony i mimo 60 lat czuje sie mlodo i atrakcyjnie, nie ma
    typowych depresji, uderzen goraca, wyglada na gora 50 lat,ma energie do zycia.
    Mamy moich kolezanek wyznajacych filozofie pro natura maja kupe siwych wlosow,
    sa stare , grube i pomarszczone i co najgorsze zgorzkniale i nic im sie nie
    chce.
    to wiec kwestia wyboru. Nikt nikogo do tabletek nie zmusza, ufajcie jednak
    swoim lekarzom, jesli po badaniach hormonalnych zaleca wam pigulki to je
    bierzcie albo zmiencie lekarza jesli mu nie ufacie. Oczywiscie idealnie jest
    nic nie brac, nie miec spirali i jechac na gumkach ale sory nie wyobrazam sobie
    tego w stalych zwiazku poza tym niestety gumka czasem peka.
    to tyle z mojej strony, przykro pmi ze niektore z was tak zle zareagowaly na
    hormony, uwazam ze nie mialyscie jednak dobych lekarzy i tyle.
    pozdrawiam wszystkie forumowiczki
    aga
  • evonka 03.08.05, 14:17
    bo widzisz, pigułki to lek. L - E - K. Dlatego przy wszelkiego rodzaju
    zaburzeniach hormonalnych, czyli również przy menopauzie, czy chorobach takich
    jak endometrioza, są wskazane. Tak jak aspiryna przy przeziębieniu. Ten sam lek
    brany przez zupełnie zdrową osobe moze(moze! nie musi!) nieść skutki uboczne,
    dlatego tak wazne są badania przed rozpoczęciem zażywania pigułek jako środka
    antykoncepcyjnego. Cała lista przeciwwskazań jest chyba wystarczajacym dowodem
    na to, że niektore osoby nie powinny ich brac. Niestety czasem nie wiedzą o
    swoich przypadłościach, są one ukryte, i po zaprzestaniu brania ujawniają się
    ze zdwojoną siłą...
    A o pomarszczonych i grubych mamach pisałabym ostrożniej... Niedługo twoja mama
    tez będzie stara i pomarszczona, a co jeśli niedaj boże utyje?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka