Dodaj do ulubionych

nareszcie wolna od hormonow :):)

16.11.07, 13:43
chcialam sie podzielic moim szczesciemsmile

wiele lat bralam tabsy przy ktorych raz czulam sie lepiej, raz gorzej. oststni
rok byl jednak juz nie do zniesienia. rzucilam tym i stanelam przed wielkim
problemem jak zapewne wiele z nas. totalnie nie wiedzialam co mam zrobic. i
przez przypadek dowiedzialam sie o metodzie objawowo-termicznej, ktora mnie
bardzo zaciekawila. Do tego stopnia ze z zapalem zaczelam mierzyc temperature
i sie obserwowac. Najwieksza niespodzianaka bylo to, ze to dziala !! I to
naprawde bardzo dobrze smile

wszystkim niezdecydowanym polecam chociaz sprobowac smile Ja stosuje oczywiscie w
okresach plodnych srodki barieriowe, ale na czas bezplodnosci korzystamy na
maksa z wolnosci. I dla tego sie oplaca mierzyc tempke smile

I przypominam to nie jest kaledarzyk, tylko bardzo nowoczesna metoda
wyznaczania bezplodnosci w przypadku odkladajacych. PI 99,8% mnie najbardziej
do tego przekonalo smile

tak wiec dziewczyny ktore nie moga, nie chca brac hormonow namawiam chociaz na
sprobowanie smile w razie czego sluze pomoca, bo juz mmam wiele cykli
zaobserwowanych i sie w tym dobrze orientuje smile

pozdrawiam

szczesliwa smile
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 16.11.07, 13:50
      no to rzeczywiście amerykę odkryłaś... uncertain/

      metoda termiczno-objawowa jest stara jak krakowskie sukiennice i niestety
      zawodna, bo wystarczy zwykłe przeziębienie, żeby już miec zaburzoną
      temperaturę...a przy tym wymaga wielkiego zdyscyplinowania od obojga partnerów i
      powtrzymywania się od współżycia w niektóre dni lub stosowania prezerwatyw....

      nie widzę w tym zadnej rewelacji....
      --
      kaloszblox
      Wyrodna Alternatywa
      • wreszcie_szczesliwa_kobieta Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 16.11.07, 13:55
        dla mnie jest roznica, czy mam caly cykl stosowac gumki, czy tylko w dni plodne
        smile dla mnie to Ameryka, szczegolnie dla mojego meza.

        a przeziebienie mam raz na ruski rok i tylko jak wypadnie w tych paru
        decydujacych dniach to tempka moze byc fakt zaklocona. ale jeszcze nigdy nie
        zaklocilo mi to calkiem wykresu.

        zdyscyplinowanie, hmmm i tak wstaje o 6:30 rano wiec mi nie przeszkadza
        mierzenie. nie widze tu jakis wad smile

        doral2, ale u mnie tabsy odpadaja, wiec innego wyjscia jak barierowe nie
        wymyslili sad
        • yola.d Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 16.11.07, 15:29
          Kobieto wreszcie szczesliwa smile popieram cie w zupelnosci !!! Tez
          bralam tabletki anty i ze wzgledu na okropne samopoczucie
          zrezygnowalam z nich i czuje sie coraz lepiej !!! I tez sie ogromnie
          ciesze , ze dzieki NPR mozemy spokojnie zrezygnowac z mezem
          z "gumek" w okresie nieplodnym .
          Pozdrawiam smile
      • nglka Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 16.11.07, 14:16
        Jak sama nazwa wskazuje, metoda objawowo termiczna to temperatura + OBJAWY
        DODATKOWE. Metoda, w której bierze się pod uwagę tylko temperaturę - to metoda
        termiczna i faktycznie ma mniejszy współczynnik bezpieczeństwa, choćby z
        wspomnianego przez Ciebie powodu.
        Objawowo termiczna to jednak temperatura + śluz + szyjka. Na tę ostatnią
        działają tylko hormony, więc nie ma mowy o jakichkolwiek zafałszowaniach przy
        przeziębieniu, grypie czy lekach na takowe.
        Śluz również rzadko reaguje na przeziębienia (jakkolwiek - na niego mogą wpłynąć
        infekcje dróg rodnych - tylko, że wtedy zostaje temperatura i szyjka).

        Bzdurą jest, że metoda wymaga zdyscyplinowania obojga partnerów, mój Połówek
        bladego pojęcia nie ma o metodzie i mieć nie chce mimo, że stosuję ją od dwóch
        lat. nie wymagam od niego podawania mi termometru czy dyskusji o moim śluzie.

        Dla mnie osobiście rewelacja jest taka, że nie muszę się przejmować
        antybiotykami przy tabletkach, nawracającymi stanami zapalnymi dróg rodnych,
        oraz tym czym popijam tabletkę - nie wspominając o zwiększonym ryzyku raka
        piersi. Ale to MÓJ wybór - przez co nie wmawiam innym, że tabletki są fe. Tak
        samo NPR nie jest dla wszystkich jak i tabletki nie są dla wszystkich a piząc o
        pewności wypadałoby doral, żebyś zapoznała się z badaniami naukowymi, które
        wskazują, że prawidłowo stosowana metoda objawowo termiczna ma dokładnie taki
        sam współczynnik bezpieczeństwa jak prawidłowo stosowane tabletki
        antykoncepcyjne natomiast ciąże dotyczą tylko niepłodności względnej
        (przedowulacyjnej) a w grupie badanej ilości kobiet nie zaobserwowano ani jednej
        ciąży z dobrze wyznaczonej niepłodności bezwzględnej (poowulacyjnej). Stopień
        trudności nie ma nic do tego, bo chcieć to móc - jeden woli łatwiej a inny woli
        konkretniej i dokładniej, lubi wiedzieć. Ja się metody nauczyłam w 3 miesiące -
        teoretycznie szybciej, praktycznie nabrałam wprawy dokładnie po 3 miesiącach.
        dlatego dziwię się, że piszesz o czymś, czego nawet nie spróbowałaś. To wchodzi
        w krew tak samo szybko jak mycie rąk przed jedzeniem, czy spuszczanie po sobie
        wody przy wyjściu z toalety. Nie widzę w tym żadnej trudności.
        Nie twierdzę, że NPR jest bez wad ale tą wsdą na pewno nie jest wspomniana przez
        Ciebie skuteczność - czy raczej jej brak.
        --
        NPR - wykresy
    • wreszcie_szczesliwa_kobieta Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 17.11.07, 13:49
      turzyca, a kto tu o przymusie mowi??? ja naprawde z checia bralam, bralabym
      dalej gdyby nie skutki uboczne i jak sie niedawno okazalo moje zaczynajace sie
      zylaki sad

      dlania, fajnie ze czujesz sie dobrze smile nie wiem tylko dlaczego metode
      obj-termiczna kojarzysz ze stresem? ja nigdy go nie mialam smile a ze skotu uzylam,
      sorry. kazdemu sie moze zdarzyc. wiem, ze nie kazdemu sie to podooba, wiec
      postaram sie byc tu "powazniejsza".

      sundy, wlasnie wiem ze jest duzo takich "znawcow". niestety sad ale tabletkowe
      dziewczyny czesto tez mialy niesamowite wpadkitongue_out przynajmniej sie troche mozna
      posmiac. no i oczywiscie powyjasniac. nie kazdy jest od malego alfa i omega
      przeciez smile


      pozdrawiam

      • turzyca Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 17.11.07, 14:04
        No skoro nareszcie jestes wolna to wczesniej bylas zmuszana?

        A poza tym to szczere gratulacje, ze Ci to jakkolwiek wychodzi. Moj wykres
        temperatury przyprawia o zawal kazdego nprowca, bo ciagnace sie tygodniami
        przeziebienia, absolutnie wykluczaja czesc termiczna metody. A czesc objawowa
        staralam sie wykorzystac przy przewidywaniu okresu, bo wg specjalistow odstep
        miedzy owulacja a menstruacja jest staly. A ze owulacje u mnie zauwazyc latwo,
        bo moje cialo krzyczy o tym wielkimi literami to mialam nadzieje, ze uda mi sie
        okresy przewidziec. Po tym jak moj organizm wyprodukowal, przy normalnym cyklu
        rzedu 22 dni, cykle 18 i 28 dniowy z owulacja w 10 dniu stwierdzilam, ze cos sie
        kupy nie trzyma. Podwojne owulacje tez mi sie trafialy. Jakos nikt z
        zachwalajacych npr nie umial wytlumaczyc, co sie robi w takich wypadkach.
        Obserwacje prowadzilam w czasie, gdy tryb zycia mialam uregulowany do tego
        stopnia, ze nawet w niedziele budzilam sie o 6 rano - bez budzika.
        • wreszcie_szczesliwa_kobieta Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 17.11.07, 20:58
          turzyca, no fakt, zle sie wyslowilamm smile oczywiscie, ze nie bylam zmuszana, ale
          sama na sile probowalam to przebolec, zmienialam tabletki, lekarzy, robilam
          dlugo wszystko zeby nie odchodzic od tej formy antykoncepcji.

          czy te owulaje w 10 dniu (przy krotkich cyklach czesto wystepuja wlasnie okolo
          tego dnia) i podwojne byly potwierdzone USG??

          cytuje Cie:

          "Po tym jak moj organizm wyprodukowal, przy normalnym cyklu
          rzedu 22 dni, cykle 18 i 28 dniowy z owulacja w 10 dniu stwierdzilam, ze cos sie
          kupy nie trzyma."

          troche nie rozumiem tego zdania jednak, moglabys to wytlumaczyc ??

          masz moze te zapiski cykli, chetnie bym spojrzala smile

          pozdrawiam smile
          • turzyca Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 17.11.07, 22:08
            smile tak brzmi jednak duzo lepiej


            Obserwacje robilam, jak mialam 18 lat i moje niewiarygodnie bolesne okresy i
            nieregularne cykle doprowadzaly mnie do szalenstwa (a miesiaczkowalam wtedy juz
            ponad 6 lat, zeby nie bylo, ze to pierwsze nieuregulowane jeszcze cykle). Zabawe
            z pomiarem temperatury trafil szlag po tym jak udalo mi sie zalapac pierwsze
            zapalenie zatok, bo potem to juz sie ciagnelo przeziebieniami przez cala zime z
            poteznymi i dlugotrwalymi skokami temperatury, wynikajacymi z choroby, mniej
            wiecej co 1,5/2 miesiace. No ale przy reszcie obserwacji sie zaparlam, bo na
            samym poczatku roku szkolnego mialam tak glupia sytuacje z powodu okresu, ktory
            przyszedl zupelnie niespodziewanie, ze zalezalo mi na jakichkolwiek wskazowkach.
            Owulacja jest u mnie wyrazna, objawy wrecz podrecznikowe, wiec wydawalo mi sie,
            ze bedzie latwo. Nie bylo. Nie udalo mi sie zaobserwowac zadnej powtarzalnosci.
            Fakt, ze byl to strasznie ciezki rok, bo nie wiedzialam, na jakie studia isc i
            jakie przedmioty na maturze zdawac i w wyniku laczenia humana z matematyka
            mialam 10 godzin polskiego, 10 godzin matematyki, 10 godzin jezykow, 6 godzin
            historii i jakies tam drobiazgi dodatkowe typu wos czy wf oraz, jakzeby inaczej,
            kurs weekendowy przygotowujacy do egzaminu na studia (sama zreszta nie wiem po
            co, chyba uleglam zbiorowej psychozie). Objawy psychosomatyczne stresu tak
            nasilone, ze sama sie dziwie, jak bylam w stanie funkcjonowac.
            Czy zdanie o nietrzymaniu sie kupy jest teraz jasne? Mam wrazenie, ze kupy mogl
            sie nie trzymac moj organizm, ale to opinia ferrowana teraz, 6 lat po wydarzeniach.
            No i sama rozumiesz, ze 18letnia siksa, ktorej nie zalezalo na seksie, dziecku
            czy czym tam jeszcze, za to zabiegana tak, ze zeby spotykac sie z wlasnym
            chlopakiem musiala sie zapisac na wspolny z nim kurs, nie latala jeszcze
            sprawdzac owulacji na usg. Nie mowiac o tym, ze kasy tez nie mialam.
            Wiekszosc rzeczy z tamtego okresu splonela radosnym ogniem. Tamte notatki
            obserwacyjne tez.


          • ally Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 21.11.07, 16:58
            a mi to pachnie ukrytą kampanią na rzecz npr-u w wykonaniu nawiedzonej babki,
            która opowieściami o pigułkach chce się wkupić w łaski forumowiczek

            kto normalny wybierałby sobie nick "wreszcie szczęśliwa kobieta" po zmianie
            antykoncepcji? (ups, sorry, npr to NIE jest antykoncepcja)

            i jeszcze ta kościelna nowomowa: "wszystko tez zalezy od otwartosci w danym
            > momencie na dziecko. gdy sie kochalam z mezem w dni potencialnie plodne, bralam
            > pod uwage to, ze moze poczac sie nowe zycie. ale uwazam, ze mimo tego znam sie
            > na npr. jestem swiadoma kiedy wspolzyje i co moze z tego wyniknac. nie uciekam
            > od odpowiedzialnosci. "

            • nglka Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 18.11.07, 04:01
              1. Wielojajowe - z kilku jajeczek (pękających w jednym czasie, ostatnie jajeczko
              może pęknąć w czasie maxymalnym 24 godziny od chwili pęknięcia pierwszego)
              2. Jednojajowe - z jednego jajeczka, które się dzieli.

              Ale owulacja jest jedna. Nie ma możliwości, by doszło do więcej niż jednej
              owulacji z prostego względu: po owulacji wydzielany jest progesteron
              (przygotowujący endometrium do przyjęcia jajeczka, odpowiadający za utrzymanie
              ciąży) - który skutecznie hamuje wzrost kolejnych pęcherzyków, dlatego nie ma
              możliwości, by doszło do kolejnej owulacji.
              Jeśli zdarzy się, że progesteron nie wzrośnie - to cykl traktowany będzie jako
              bezowulacyjny, temperatura nie wzrośnie, nie ma możliwości ciąży z uwagi na brak
              progesteronu.

              Nasuwa się dodatkowa kwestia.
              Skrajnie rzadko się zdarza tak wcześnie ale załóżmy, że zagnieżdżanie rozpocznie
              się teraz, po 24 godzinach od zapłodnienia a po 38 godzinach od owulacji - bo
              jajeczko jest zdolne do zapłodnienia 12-16 godzin. W takiej sytuacji nawet,
              jeśli 14 godzin temu została uwolniona druga komórka i w tej chwili zostaje
              zapłodniona a proces zagnieżdżania pierwszej już się rozpoczął - druga komórka
              się nie zagnieździ poprzez gwałtowny skok stężenia progesteronu.
              Czyli nie ma możliwości na ciążę z dwóch owulacji. Jajeczek może być kilka, ale
              owulacja jest jedna.

              Ps: ciekawostka, o której w chwili obecnej mogą myśleć inni. Bliźnięta z różną
              wagą i z różną wielkością.
              Odpowiedź prosta:
              - bliźnięta jednojajowe mają niemal identyczną wagę i wielkość a niewielka
              różnica wynika z tego, że jedno z dzieci zawsze jest dominujące na drugim
              (zazwyczaj te, które wychodzi pierwsze, jeśli jest poród naturalny)
              - bliźnięta dwujajowe są w stosunku do siebie jak rodzeństwa, ich kod genetyczny
              różni się w tym samym stopniu, co kod genetyczny zwykłego rodzeństwa poczętego w
              różnym czasie, stąd ani waga ani wielkość nie powinna budzić żadnych
              wątpliwości, dzieci są różne - te, które rodziły więcej niż raz - znają różnicę
              z własnego doświadczenia

              --
              NPR - wykresy
              • turzyca Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 18.11.07, 15:52
                Pamietasz, ze ja robilam tylko obserwacje, bo badania temperatury byly
                niemozliwe? A ginekolog u ktorej bylam stwierdzila ze tak bywa. Choc bronic baby
                nie bede, niemila byla, opryskliwa i niedelikatna, moze i niedouczona.

                ciekawostka, o ktorej ja mysle to opisywana ze dwa lata temu w prasie kobieta,
                ktora urodzila dwojaczki - jedno czarne, jedno biale. Czyli ewidentnie od dwoch
                roznych ojcow. A przeciez nie miala stosunkow godzina po godzinie (to nie byla
                prostytutka).
                • nglka Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 18.11.07, 16:39
                  Po pierwsze nie tak ewidentnie, bo należałoby wykluczyć ojcostwo białego pana i
                  jednocześnie udowodnić, że w przodkach nie było czarnego człowieka. Niestety,
                  ale jest to możliwe.
                  Druga sprawa, że to, o czym piszesz nijak nie świadczy o podwójnej owulacji a
                  może świadczyć wyłącznie tyle, że nawet jeśli było dwóch ojców, to pogratulować
                  silnym plemnikom, jedne znalazły się tam wcześniej a drugie niedługo później i
                  każde z nich mogło zapłodnić inne jajeczko. Dla mnie to żadna filozofia choć
                  przypadek byłby niezły. Nie jest to niemożliwe.

                  Tak, pisałaś, że nie robiłaś pomiarów, dlatego zapytałam skąd wniosek o
                  podwójnej owulacji - bo jeśli na obrazie USG nie było widać płynu w zatoce
                  Douglasa - dwukrotnie w odstępie powiedzmy dwutygodniowym, tonie można
                  powiedzieć o podwójnej owulacji (jak już wyjaśniłam, jest to fizjologicznie
                  niemożliwe). A domowym sposobem na potwierdzenie owu jest tylko temperatura -
                  śluz, szyjka i testy tylko zapowiadają owulację ale nie dają gwarancji, że się
                  ona odbędzie, szyjka może się zamknąć, śluz zaniknąć, by powtórzyć wszystko za
                  tydzień, dwa - owulacja jest przy ostatnim podejściu. Gdyby była przy
                  wcześniejszym, nie byłoby kolejnego itp.Tak, czas od owulacji do miesiączki jest
                  u 1 kobiety względnie stały i wynosi prawidłowo 12-16 dni. Dłuższa faza może
                  świadczyć o ciąży lub nieprawidłowościach (nie ma innej opcji) - zbyt krótka
                  nadaje się do leczenia.

                  --
                  NPR - wykresy
                  • doral2 Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 18.11.07, 20:44
                    moje zdziwienie wynikło jedynie z faktu, że nareszcie_szczęśliwa dopiero TERAZ
                    odkryła metodę znaną od wielu lat...i jej entuzjazm i euforia jest dla mnie co
                    najmniej śmieszne...

                    co do wieloraczków (to akurat to mój konik, hehehehe), przy jednojajowych można
                    z całą pewnością powiedzieć, że była JEDNA owulacja...

                    ale przy dwujajowych to radziłabym nie podstawiać ręki do ucięcia.....


                    --
                    kaloszblox
                    Wyrodna Alternatywa
                    • wreszcie_szczesliwa_kobieta Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 19.11.07, 11:29
                      doral2 napisała:

                      > moje zdziwienie wynikło jedynie z faktu, że nareszcie_szczęśliwa dopiero TERAZ
                      > odkryła metodę znaną od wielu lat...i jej entuzjazm i euforia jest dla mnie co
                      > najmniej śmieszne...

                      doral2, nie znalam tej metody, bo w szkole nie uczyli, a mama zna kalendarzyk. z
                      niego tez ja jestem i szostka mojego rodzenstwa!! tak, tak nas jest 7-mioro z
                      cudownego kalendarzyka mojej "glupiej" mamy, szkoda gadac...

                      odnosnie dwoch owilacji to zgadazm sie ngielka smile
                    • nglka Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 18.11.07, 21:12
                      No, czyli - jakby nie patrzeć - drugiego wariantu nie można wykluczyć. Silne
                      plemniki w dobrym śluzie mogą przeżyć do 7 dni, wniosek więc (przynajmniej u
                      mnie) nasuwa się sam). Na to nie znajdzie się jednoznacznej odpowiedzi, dlatego
                      też nie można bezsprzecznie orzec, że to była wielokrotna owulacja.
                      --
                      NPR - wykresy
                        • nglka Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 18.11.07, 22:23
                          Owszem, można, bo medycyna taką możliwość wyklucza. Z pewnością zostałabyś
                          wyróżniona, gdybyś znalazła dowód na istnienie dwóch owulacji. O ile
                          przeżywalność plemników do 7 dni została udowodniona - o tyle wszelkie fakty
                          przeczą przeciwko istnieniu możliwości przebycia więcej niż 1 owulacji w 1 cyklu.

                          Nie rozważam ani nie jestem teoretykiem - wystarczy poczytać. Skoro masz
                          bliźniaki dwujajowych to tym bardziej powinnaś co nieco o tym wiedzieć - w
                          przeciwnym wypadku informacja o "posiadaniu" bliźniąt nic nie zmienia.
                          A dlaczego bliźnięta dwujajowe różnią się wagą i wielkością jest jasne jak
                          słońce - są jak zwykłe rodzeństwo, czy urodzone wspólnie, czy jedno po drugim z
                          pojedynczych ciąż.
                          --
                          NPR - wykresy
                          • nglka Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 18.11.07, 22:46
                            Ps: za błędy przepraszam
                            przeczą przeciwko istnieniu = przeczą istnieniu
                            bliźniaki dwujajowych = bliźniaki dwujajowe

                            Jeśli masz ochotę pogrzebać w książkach to szukaj informacji o pęcherzykach (w
                            jednym cyklu dojrzewa więcej niż 1 ale z reguły pęka 1 i kolejne są blokowane -
                            czasem jednak jak pisałam - w max 24-godzinnym odstępie czasu pękają 2 lub
                            więcej, stąd właśnie wieloraczki).
                            --
                            NPR - wykresy
                          • doral2 Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 20.11.07, 14:18
                            nglka napisała:

                            > Owszem, można, bo medycyna taką możliwość wyklucza. Z pewnością zostałabyś
                            wyróżniona, gdybyś znalazła dowód na istnienie dwóch owulacji. O ile
                            przeżywalność plemników do 7 dni została udowodniona - o tyle wszelkie fakty
                            przeczą przeciwko istnieniu możliwości przebycia więcej niż 1 owulacji w 1 cyklu.
                            >
                            > Nie rozważam ani nie jestem teoretykiem - wystarczy poczytać. Skoro masz
                            bliźniaki dwujajowych to tym bardziej powinnaś co nieco o tym wiedzieć - w
                            przeciwnym wypadku informacja o "posiadaniu" bliźniąt nic nie zmienia.
                            > A dlaczego bliźnięta dwujajowe różnią się wagą i wielkością jest jasne jak
                            słońce - są jak zwykłe rodzeństwo, czy urodzone wspólnie, czy jedno po drugim z
                            pojedynczych ciąż..."


                            jedno pytanko - jesteś lekarzem ginekologiem z długoletnim stażem i prowadzisz
                            badania, że możesz się tak autorytatywnie w tym temacie wypowiadać??

                            bo jeśli twoja wiedza wynika jedynie, jak to się byłaś uprzejma wyrazić, z
                            grzebania w książkach, to ja bym była ostrożniejsza w wyrażaniu tak pewnych
                            siebie sądów...
                            --
                            kaloszblox
                            Wyrodna Alternatywa
      • dlania Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 17.11.07, 14:37
        wreszcie_szczesliwa_kobieta napisała:

        >
        > dlania, fajnie ze czujesz sie dobrze smile nie wiem tylko dlaczego metode
        > obj-termiczna kojarzysz ze stresem? ja nigdy go nie mialam smile
        >

        A to juz moja osobnicza przypadłośc, zwana schizą ciązową. Skoro mam ją biorąc
        tabletki anty, to bez nich czułabym się już zupełnie bezbronna wobec darów
        losu....wink)))


        --
        Gdzie siepodziały, tamte prywatki...
        Hej kolęda,kolęda!
        Dlawiedźmsmile
        • yola.d Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 17.11.07, 17:15
          Dlania , uczciwie mowiac ,to ci zazdroszcze . Tez chetnie
          pozostalabym przy tabletkach . Ale rozumiem doskonale o czym pisze
          kobieta_szczesliwa. Jesli NIE MA sie zadnej alternatywy i nie
          przepada sie przy tym za prezerwatywami , milo znalezc metode, ktora
          umozliwia pozbycie sie "gumek" przynajmniej od czasu do czasu big_grin
          • nutella26 Do turzycy :) 20.11.07, 12:22
            Turzyca: „Obserwacje prowadzilam w czasie, gdy tryb zycia mialam
            uregulowany....”

            Turzyca: „Fakt, ze byl to strasznie ciezki rok, bo nie wiedzialam,
            na jakie studia isc i jakie przedmioty na maturze zdawac i w wyniku
            laczenia humana z matematyka mialam 10 godzin polskiego, 10 godzin
            matematyki, 10 godzin jezykow, 6 godzin historii i jakies tam
            drobiazgi (...) Objawy psychosomatyczne stresu tak nasilone, ze sama
            sie dziwie, jak bylam w stanie funkcjonowac.”

            Czy objawy psychosomatyczne stresu rzeczywiście świadczą o tym
            rzekomo ustabilizowanym trybie życia?
            • turzyca Re: Do turzycy :) 20.11.07, 21:19
              Nie wykluczaja ustabilizowanego trybu zycia. :]
              Jesli wstajesz codziennie rowno o godzinie 6 rano, po czym o godzinie 8 rano
              zaczynasz zajecia w szkole/kursy, zjadasz obiad o 13, uczysz sie dalej, o 18
              zjadasz kolacje, uczysz sie dalej, o 22 usypiasz we wlasnym lozku, i tak w kolko
              przez caly tydzien z wyjatkiem niedzieli, kiedy po kolacji idziesz do kosciola
              na wieczorna msze o 20, to jest to niezwykle uregulowany tryb zycia. Nigdy
              wczesniej i pozniej moje dni nie byly tak do siebie podobne, mozna bylo co do 5
              minut przewidziec, co bede robic za kilka tygodni. A jednoczesnie w zwiazku z
              zawierucha polityczna kolo matury i po prostu ciezkim trybem szkoly oraz
              rodzinnymi problemami, zylam w ostym stresie, ktory objawial sie wlasnie
              podatnoscia na przeziebienia, bolami brzucha, dziwnymi reakcjami w trudnych
              sytuacjach.
              Tryb zycia byl niezwykle ustabilizowany, ale niedostosowany do potrzeb mojego ciala.

              A na przyklad w tym roku prowadzilam kompletnie nieuregulowany tryb zycia -
              wstawalam, kiedy sie wyspalam, szlam spac, jak czulam sie zmeczona, posilki,
              jadlam jak mialam apetyt i do tego mocno fanaberyjnie, bo przez caly czerwiec i
              polowe lipca zywilam sie glownie salatka pomidorowa. Nie bylo zadnych wskazowek,
              ktore okreslaly, co bede robic nastepnego dnia, a przewidzenie kolejnego
              tygodnia w ogole nie bylo mozliwe. To byl nieustabilizowany tryb zycia, ale za
              to absolutnie zgodny z tym, czego chcialo moje cialo. big_grin Duzo latwiej mi bylo
              przezywac stresy zwiazane z obrona funkcjonujac w takim rytmie niz stresy
              maturalne w rytmie narzuconym z zewnatrz.
    • zosiaczek25 Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 20.11.07, 20:11
      Kurcze, a juz myslalam, ze cos na serio, a tu tylko reklama.
      Zapomnialas dodac, moja droga, ze ta metoda nie opiera sie jedynie na mierzeniu
      sobie temperaturki. Bo tylko takie pomiary nie mowia nam o niczym. Do
      temperatury dochodzi takze badanie sluzu. I to nie jakiestam patrzenie na sluz
      na majtkach wink a wkladanie sobie palcow gleboko w... To wszystko nalezy
      wykonywac codziennie o tej samej porze, zaraz po przebudzeniu i najlepiej ok
      godziny 7.00. Moze i jest to zdrowa metoda, moze i dla niektorych skuteczna, ale
      wiele kobiet odstrasza, i slusznie, codzienne grzebanie sobie w pochwie. A ja
      osobiscie dodatkowo w zyciu nie obudzilabym sie w wolny weekend przed siodma
      tylko po to, zeby sobie wsadzic termometr i palce w p....
    • wreszcie_szczesliwa_kobieta Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 21.11.07, 14:01
      zosiaczek25

      Ta metoda nie wymaga grzebania w pochwie i sprawdzania sluzu o 7 rano. badanie
      szyjki jest badaniem dodatkowym, ale wcale nie potrzebnym. normalnie wystarczy
      obserwowac sluz za kazdym razem w toalecie i rano zmierzyc temperature. to
      starcza, jak najbardziej smile

      Moj maz nie boi sie raka od gumek ani nie ma uczulenia na latex. poprostu
      kondomy nie sa zbyt wygodne i naprawde powoduja mniejsze doznania. rowniez dla
      mnie.

      doral2, ja mysle, ze to nie tobie oceniac co stosuje ktos inny. kazdy ma prawo
      stosowac stoszunek przerywany. wszystko tez zalezy od otwartosci w danym
      momencie na dziecko. gdy sie kochalam z mezem w dni potencialnie plodne, bralam
      pod uwage to, ze moze poczac sie nowe zycie. ale uwazam, ze mimo tego znam sie
      na npr. jestem swiadoma kiedy wspolzyje i co moze z tego wyniknac. nie uciekam
      od odpowiedzialnosci.
      • doral2 Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 21.11.07, 14:33
        Wreszcie_szczęśliwa - stosujesz metodę termiczno-objawową dopiero od trzech
        miesięcy, a już pretendujesz do eksperta....gratulacje! smile

        nie oceniam metody stosowanej przez was, każdy stosuje taką jaką uważa za
        stosowne i wygodne,.... ale nie widzę powodu żeby mienić się ekspertem od
        antykoncepcji stosując tylko jedna metodę (jak Nglka, jej metoda
        termiczno-objawowa oraz stosunek przerywany, który jak wiadomo antykoncepcją nie
        jest w ogóle ) lub ty, która do tej pory stosowała tabletki (zapewne źle
        dobrane, skoro źle się po nich czułaś) i metodę termiczno-objawową od raptem
        trzech miesięcy...

        Nglka ponadto mieni się być ekspertem od antykoncepcji i owulacji bo, jak to
        elegancko określiła, pogrzebała trochę w książkach...

        sądziłam, że aby być ekspertem w jakiejkolwiek dziedzinie to trzeba się nią
        parać niemalże zawodowo i przeprowadzać badania...sama wiedza książkowa nie
        wystarczy...

        i na dokładkę ja nie narzucam nikomu stosowanej przez siebie metody antykoncepcji...

        aha, żeby nie być gołosłownym - stosowałam i npr, i tabletki i wkładki
        (miedziana, miedziano-złota, mirena), i plastry i szklankę wody zamiast...

        każda metoda ma swoje wady i zalety, kwestią jest tylko dobranie odpowiedniej
        dla danej osoby, temperamentu i poziomu hormonów...

        ja na przykład nie mam ani czasu ani ochoty na codzienne mierzenie temperatury
        i oglądania cóż mi tam w majtkach nakapie, liczenia dni i stosowania
        prezerwatyw bądź wstrzmięźliwości w dniach płodnych...jestem osobą nieco zajętą
        i nie mam czasu na takie pierdoły...

        wychodzę z założenia, że po to wymyślono antykoncepcję, żeby z niej korzystać i
        móc uprawiać (lub nie) seks wtedy kiedy się ma na to ochotę, a nie wtedy kiedy
        akurat nie mam owulacji..

        ale byłabym ostrożniejsza w twierdzeniu, która metoda jest najlepsza...bo to co
        jest dobre dla mnie, wcale nie musi być dobre dla ciebie i odwrotnie...
        --
        kaloszblox
        Wyrodna Alternatywa
      • zosiaczek25 Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 22.11.07, 09:07
        > Ta metoda nie wymaga grzebania w pochwie i sprawdzania sluzu o 7 rano. badanie
        > szyjki jest badaniem dodatkowym, ale wcale nie potrzebnym. normalnie wystarczy
        > obserwowac sluz za kazdym razem w toalecie i rano zmierzyc temperature. to
        > starcza, jak najbardziej smile

        Jestes po kursie tej metody? Dlugo ja stosujesz? (Nie pamietam, moze pisalas
        wczesniej) Ile czytalas ksiazek na ten temat? Chodzisz na forum NPR? Bo bzdury
        piszesz. Samo badanie temperatury nie daje nic. A badanie sluzu na majtkach tez
        nie wystarczy. Bo zadko ktora kobieta wydziela z siebie codziennie bez wzgledu
        na dzien cyklu tyle sluzu, zeby mogla stanowczo okreslic faze. Jedyna pewnosc
        daje badanie sluzu wewnatrz w polaczeniu z mierzeniem temperatury.
          • nglka Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 22.11.07, 10:31
            doral2 napisała:

            > aaa, wszystko już wiadomo...zwłaszcza to, czemu Nglka tak zajadle broni metody
            > npr i mnetody termiczno-objawowej...
            >
            > otóż Nglka najwyraźniej czerpie zyski ze stronki 28dni.pl/cennik
            >

            Wiem, że chciałabyś mieć (szczególnie w tym wypadku) rację, ale muszę Cię
            rozczarować - mylisz się smile
            Zadziwiające jest to, jak usilnie szukasz gdzie by mnie tu złapać. A to
            wmawiasz, że ZABEZPIECZAM się przerywanym... a to, że zarabiam na stronie.
            Wyparujesz zaraz smile
            --
            NPR - wykresy
            • nglka Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 22.11.07, 10:35
              I mała poprawka - nie bronię metody, zwyczajnie prostuję fałszywe informacje. I
              bez względu na to, w co wierzysz - robię to w rażących przypadkach przekłamań
              NIEZALEŻNIE od tego, czy dotyczy to NPR, czy tabletek.
              Dziwniejsze od tego wszystkiego jest, że są tacy, którzy to widzą. Jakim więc
              cudem, Doral, dopatrujesz się u mnie ukrytego celu? Bo chyba za duża
              dziewczynka jesteś, by oceniać wg własnego przykładu postępowania? A chyba tak
              zaczynam myśleć...
              --
              NPR - wykresy
    • wreszcie_szczesliwa_kobieta Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 21.11.07, 20:51
      doral2, gdzie napisalam ze stosuje npr od 3 miesiecy? chyba sie przejezyczylam
      jak cos. mam juz ponad 30 cykli wiec moge powiedziec, ze sie znam.

      piszesz:
      "wychodzę z założenia, że po to wymyślono antykoncepcję, żeby z niej korzystać i
      móc uprawiać (lub nie) seks wtedy kiedy się ma na to ochotę, a nie wtedy kiedy
      akurat nie mam owulacji.."

      przeciez ja stosuje metode mieszana, wiec moge sie kochac kiedy chce. tylko raz
      z gumka, raz bez. i o to chodzi smile

      "i nie jesteś wolna od hormonów....twój organizm produkuje je bez
      przerwy....tylko w innych dawkach..."

      oj naprawde bystra jestes, musze przyznac big_grin

      ally:
      "a mi to pachnie ukrytą kampanią na rzecz npr-u w wykonaniu

      "kto normalny wybierałby sobie nick "wreszcie szczęśliwa kobieta" po zmianie
      antykoncepcji? (ups, sorry, npr to NIE jest antykoncepcja)nawiedzonej babki,
      która opowieściami o pigułkach chce się wkupić w łaski forumowiczek"

      nie mam zamiaru sie wkupiac w laski, bo mi to niepotrzebne. nawiedzona tez nie
      jestem hihi i sama stosowalam pigulki, wiem co mowie i nie mam zamiaru krecic.

      "kto normalny wybierałby sobie nick "wreszcie szczęśliwa kobieta" po zmianie
      antykoncepcji? (ups, sorry, npr to NIE jest antykoncepcja)"

      npr jak zwal tak zwal, dla mnie stosuje to jako antykoncepcje, wkoncu uzywamy
      tez kondomow, wiec nie zalicza sie to do "czystego" npr. a nick,
      wiesz....decyzja chwili. naprawde nie musisz dopisywac tu zadnej swojej
      historyjki smile
      • doral2 Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 21.11.07, 21:14
        wreszcie_szczesliwa_kobieta napisała:

        > doral2, gdzie napisalam ze stosuje npr od 3 miesiecy? chyba sie przejezyczylam
        jak cos. mam juz ponad 30 cykli wiec moge powiedziec, ze sie znam..."
        >
        _____________________________________________________________________

        30 cykli??? w ciągu ostatniego roku??? to jakoś strasznie krótkie te cykle
        miałaś...uncertain
        ____________________________________________________________________

        wreszcie_szczesliwa_kobieta 16.11.07, 13:43 Odpowiedz

        "...chcialam sie podzielic moim szczesciemsmile

        wiele lat bralam tabsy przy ktorych raz czulam sie lepiej, raz gorzej. oststni
        rok byl jednak juz nie do zniesienia.
        ________________________________________________________________

        no, chyba że ten ostatni rok był przed pierwszą wojną światową....to zwracam
        honor...

        __________________________________________________________________

        wreszcie_szczesliwa_kobieta napisała:

        "...przeciez ja stosuje metode mieszana, wiec moge sie kochac kiedy chce. tylko
        raz z gumka, raz bez. i o to chodzi smile .."
        __________________________________________________________________

        ja gumki stosuję do weków...
        --
        kaloszblox
        Wyrodna Alternatywa
    • wreszcie_szczesliwa_kobieta Re: nareszcie wolna od hormonow :):) 22.11.07, 11:14
      doral2, podana przez ciebie strona pokazuje wlasnie to klamstow o metodzie
      obj-termiczne. no ale czlowiek tez bladzi, wiem po sobie smile tu masz link do
      ostatnich badan robionych przez niemiecka grupe naukowcow zajmujacych sie ta
      metoda od wielu lat:

      npr.pl/index.php/component/option,com_docman/task,doc_download/gid,33/Itemid,45/
      link jest po angielsku, ale moze akurat znasz.

      a oto moje ksiazki:
      ecx.images-amazon.com/images/I/41WeV2FLkzL._SS500_.jpg
      ecx.images-amazon.com/images/I/51SZFZ9FBWL._SS500_.jpg
      lekarza Ci nie musze przedstawiac tongue_out


      zosiaczek25:
      "Jestes po kursie tej metody? Dlugo ja stosujesz? (Nie pamietam, moze pisalas
      wczesniej) Ile czytalas ksiazek na ten temat? Chodzisz na forum NPR? Bo bzdury
      piszesz. Samo badanie temperatury nie daje nic. A badanie sluzu na majtkach tez
      nie wystarczy. Bo zadko ktora kobieta wydziela z siebie codziennie bez wzgledu
      na dzien cyklu tyle sluzu, zeby mogla stanowczo okreslic faze. Jedyna pewnosc
      daje badanie sluzu wewnatrz w polaczeniu z mierzeniem temperatury. "

      nie jestem po kursie, umie czytac ze zrozumieniem ksiazki. mam juz jakos 30
      cykli. nie chodze na forum npr. samo badanie temperatury daje bardzo duzo, bo
      czysta metoda temperaturowa jest rowniez bardzo skuteczna (Döring), ale ja jej
      nie uzywam. nie napisalam ze badam sluz na majtkach. ale za kazdym razem grzebac
      w pochwie nie musze. wiekszosc kobiet nie ma wielkich problemow z okresleniem
      sluzu, nie musi za kazdym razem pobierac z szyjki. a propos...szyjke badam, jest
      to pomocne ale nie konieczne.

      troche poczytajcie linki, pogrzebcie w ksiazkach, po polsku jest dostepna
      ksiazka Rötzera. mysle, ze zmienicie zdanie smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka