Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja hormonalna a moralność matki

15.09.08, 20:57
Przyjmuję plastry antykoncepcyjne. Jeden z plastrów mi się odkleił,
nie wiem na jak długo i lekarz polecił mi Postinor. Odmówiłam,
twierdząc, że nie zgadza się to z moją ideologią, że jeśli mam być w
ciąży to chcę być.

Swoją opinię umotywowałam tym, że jak najbardziej zgadzam się z tym,
aby hamowac owulację czy zagęszcząć śluz,a by utrudnić plemnikom
dojście do komóki jajowej, ale jesli już dojdzie do zapłodnienia -
pocznie się dziecko, wg mnie nie godzi się utrudniać mu implatnacji.

Lekarz uświadomił mi, że biorąc plastry/tabltki również musze liczyć
się z tym, że komórka jajowa uwolni się, dojdzie do zapłodnienia,
jednak nie dojdzie do implantacji zapłodnionej, kiludniowej komórki
jajowej, gdyż przez branie tabletek ograniczyła się zdolność macicy
do przyjęcia komórki.

Przyznam się, że załamałam się. Przecież kilkudniowa, zapłodniona
komórka jajowa TO DZIECKO - ma już określoną płeć, kolor oczu czy
wzrost.

Czuję ię strasznie - czy przez tyle lat przyjmując hormonalną
antykoncepcję, decydowałam się na to, że poczynało się dziecko? a z
mojego powodu nie doszło do implatnacji?

Jak mam z tym żyć? Co mam dalej robić? Nie macie podobnych
wątpliwości?
--
Nasza własna strona ślubna w Pobieramysie.pl
Edytor zaawansowany
  • sigrid.storrada 15.09.08, 21:33
    Nie uważam że kilkudniowa zapłodniona komórka jajowa to już dziecko. Po kilku
    dniach nawet nie da się stwierdzić ciąży. Co do płci, oczu itp. - no, tak, taki
    argument emocjonalny. Plemnik też ma już pewien zestaw genów, a jakoś ze spermą
    nikt się nie cacka. Szczerze mówiąc troska o kilkudniowe zapłodnione komórki
    przypomina mi buddyjski zwyczaj chodzenia z miotełką żeby tylko nie skrzywdzić
    jakiegoś małego zwierzątka. Ma to pewien swój urok, ale jakoś mnie nie przekonuje.
  • g_l_o_r_i_a 15.09.08, 22:20
    no szczerze mówiąc, to urzekła mnie Twoja historia... ale czy ten wątek to nie raczej na forum "religia", albo "społeczeństwo"?
    Nie wiem, nie rozumiem, ale inne zdania szanuję.
  • oanamihaela 15.09.08, 23:12
    hm... uważam że forum antykoncepcja jest jak najbardziej adekwatne -
    bo przecież problem antykoncepcji dotyczy...
    --
    Nasza własna strona ślubna w Pobieramysie.pl
  • turzyca 15.09.08, 23:13
    A wiesz ile zarodkow przepada jak matka nie korzysta z antykoncepcji? To nie
    jest tak, ze kazda zaplodniona komorka jajowa sie wszczepia i rozwija. Nawet
    kobiety nie wiedza, ile razy w ich organizmie zostala zaplodniona komorka jajowa.

    Swoja droga to co lekarz powiedzial jest fascynujace - bo we wszystkich ulotkach
    w opisie dzialania jest wytlumaczone, ze pigulki antykoncepcyjne hamuja
    owulacje, zageszczenie sluzu (ktore blokuje plemniki) i zmiany w endometrium sa
    tylko srodkami pomocniczymi. I ogolnie zaklada sie, ze jesli do owulacji
    dochodzi to znaczy ze tabletki sa zle dobrane. Twoj lekarz ma jakies nowe teorie.




    PS Zarodek ma juz genetycznie zdefiniowany kolor oczu, ale nie ma okreslonego
    wzrostu. Co wiecej nawet patrzac na niemowlaka nie jestes w stanie okreslic,
    jakiego bedzie wzrostu jako czlowiek dorosly. Po prostu ostateczny wzrost jest
    kombinacja czynnikow genetycznych i srodowiskowych. I akurat te drugie maja w
    tym wypadku bardzo znaczacy wplyw.
  • oanamihaela 15.09.08, 23:41
    Masz rację co do wzrostu itp. Chciałam uwypuklić problem i fakt, że
    to jest człowiek.

    Powiem to innymi słowami:

    jeśli płód nie jest człowiekiem, to czym jest? Bo płód sam w sobie
    nie jest niczym odrębnym, określanym jakimkolwiek terminem...
    Przecież nie było jeszcze przypadku, by płód płodem pozostał. Każdy
    płód przekształcił się w człowieka. Podobnie każda zygota czy też
    każdy embrion.

    Plemnik - pozostaje pleminikiem. Komórka jajowa - komórką jajową.
    A płód, zarodek staje się człowiekiem.


    --
    Nasza własna strona ślubna w Pobieramysie.pl
  • oanamihaela 15.09.08, 23:47
    Dlatego tez zastanawiam się czy godzi się przyjmowac antykoncepcję
    hormonalną...
    oczywiscie nie mam wątpliwości, ze godzi się ZAPOBIEGAĆ
    ZAPŁODNIENIU, ale tutaj się okazuje, że hormonalna antykoncepcja
    tego nie zapewnia.

    Mówisz o tym, że czasami koorki obumierają same i oczywiście tak
    jest - jest to np. naturalna selekcja genetyczna, bardzo często
    obumierają młode płody z powodu wad genetycznych, albo dlatego, że
    kobieta ma grypę i nie dochodzi do dostatecznej implantacji zarodka
    w macicy.

    Tak samo jak nikt nie uważa za zło naturalnej śmierci starszej
    osoby, ja nie uważam naturalnego obumarcia zarodka za zło.

    Ale zastanawiam się czy przyjmowanie hotmonalnej antykoncepcji nie
    jest równoznaczne z tym, że godzimy się na śmierć człolwieka?
    A nie na niedopuszczenie do zapłodnienia.
    --
    Nasza własna strona ślubna w Pobieramysie.pl
  • turzyca 15.09.08, 23:51
    Nie, nie kazdy plod przeksztalcil sie w czlowieka. Nie kazdy zarodek.
    Powiedzialabym wrecz, ze patrzac statystycznie wiekszosc zarodkow i mozliwe ze
    wiekszosc plodow nie przeksztalcila sie w ludzi.


    Dla mnie zarodek jest na jednym koncu jakiejs osi, a na drugim jest czlowiek, a
    przed tym koncem osi, gdzie jest czlowiek jest taki punkt szczegolny - porod. To
    troche jak z byciem zona. To ze dbasz o mezczyzne, pierzesz, gotujesz dla niego,
    mieszkasz z nim - to nie powoduje ze jestes zona. Mimo ze sa jakies
    podobienstwa. To ze dostalas pierscionek zareczynowy, kupilas suknie,
    zamowiliscie msze slubna - tez jeszcze nie czyni Cie zona. Dopiero w momencie
    kiedy powiesz "tak, chce" uslyszawszy to samo od drugiej strony, stajesz sie
    zona. I tak samo, plod mimo ze podobny do dziecka nie jest dzieckiem. Dopiero
    porod ostatecznie przeksztalca plod w dziecko. To jest proces, ktory ma jakis
    kulminacyjny ostateczny moment. Po tym momencie nic nie bedzie juz takie samo. A
    wczesniej sa rozne stadia. I tak jak jakos inaczej odbieramy smierc jednego z
    narzeczonych miedzy dzwiami kosciola a oltarzem, a inaczej gdy piersionek ledwo
    wyladowal na palcu, tak inaczej odbieramy gdy nieszczesliwie konczy sie ciaza
    tuz przed porodem, a na samym poczatku.
    Nie wiem czy to najlepsze porownanie, ale mam nadzieje, ze widac, o co mi chodzi
    o sens tego procesu z punktem kulminacyjnym.
  • oanamihaela 17.09.08, 22:51
    Chodzi mi o to, że dzięki mechanicznym metodom antykoncepcji, że jeśli dojdzie
    do zapłodnienia (np. gumka pęknie), organizm kobiety dokona naturalnej selekcji
    zarodka. Dokona jej NATURA.

    W przypadku antykoncepcji hormonalnej nawet najbardziej prawidłowa, zapłodniona
    komórka jajowa może zostać mechanicznie pozbawiona prawa dożycia
    (niedostatecznie rozwinięta błona macicy, uniemożliwiająca implantację zarodka i
    jego dalszy rozwój). Naturalna procedura selekcji zarodka nie ma szansy buty,
    decyduje człowiek, poprzez zażywanie odpowiednich leków, co uważam za niemoralne.
  • oanamihaela 17.09.08, 22:53
    Jeśli byłoby tak jak mówisz - nic nie stałoby na przeszkodzie, aby dokonywać
    masowych aborcji na 8 czy nawet 9 miesięcznych płodach, które dosłownie za
    powłoką macicy i brzucha są ludźmi, a w tej powłoce już nie i można robić z nimi
    co się chce??

    Okropne!
    --
    Nasza własna strona ślubnaw Pobieramysie.pl
  • turzyca 18.09.08, 01:13
    Bardzo mi przykro, ale taka jest prawda. Do chwili narodzin plod jest plodem, do
    chwili slubu narzeczona jest narzeczona.
    Paralela nie jest perfekcyjna, jak kazdy model w drobnych szczegolach zawodzi.
    Jak wymyslisz lepsza to napisz. Ale trzymajac sie jej - czy jest roznica miedzy
    zakonczeniem narzeczenstwa tydzien po zareczynach, a zakonczeniem go tydzien
    przed slubem? Czy osoba, ktora zakonczy taki zwiazek nie bedzie inaczej
    postrzegana? Jakie moga byc motywy jej postepowania?


    Swoja droga fascynuje mnie, ze ludzie, ktorzy sa przeciwnikami aborcji
    zakladaja, ze jak sie ja dozwoli, to ona bedzie masowo wykonywana. Mysle, ze
    przed masowym dokonywaniem aborcji matki bylyby powstrzymywane przez uczucia i,
    mowiac brzydko, rachunek ekonomiczny organizmu. Jak sie juz nosilo ciaze 8 czy 9
    miesiecy to lepiej dac sie jej zakonczyc naturalnie i oddac dziecko pod cudza
    opieke niz je zabortowac. Nie ma sensu niszczyc czegos, w co sie wlozylo tyle
    wysilku. Wiem, zimna logika bywa bardzo brzydka. Ale dziala.
  • oanamihaela 19.09.08, 23:36
    Mnie osobiście przed zalegalizowaniem aborcji nie trzyma obawa przed
    tym, że kobiety zaczną je masowo wykonywać, ale to, że równie dobrze
    możnaby zalegalizować uśmiercanie wszystkich, którzy idą na
    emeryturę (są już tylko obciążeniem dla państwa).

    Albo lepiej: dziecko staje na drodze kariery kobiety, oan dokonuje
    legalnej aborcji. A więc skoro na drodze kariera tej samej kobiety
    stanie inna: ładniejsza, mądrzejsza itp., czy również będzie ona
    mogła ją zabić?


    --
    Nasza własna strona ślubna w Pobieramysie.pl
  • dorotka58 22.09.08, 00:56
    gyby państwo wraz z wszytkimi składkami emerytalnymi działały tak, jak powinny, to emeryt nie byłby obciążeniem, bo w końcu 40 lat na tą emeryturę zarabiał.

    a wracając do tematu aborcji - czy jest jakaś różnica, czy kobieta wykona legalną, czy nielegalną aborcję? nie licząc oczywiście zdrowia - gdyby aborcja była wykonywana przez wykwalifikowanych specjalistów, w sterylnych, szpitalnych warunkach, nie byłaby tak dużym zagrożeniem dla życia i zdrowia niedoszłej matki.
    Chodzi mi o to, że jeśli kobieta będzie chciała, to i tak usunie ciążę.
    A tak na marginesie - każdy ma prawo do swojego poglądu na świat, także na zjawiska takie, jak ciąża i to, czym jest płód. Jednych zakodowany kolor oczu wzrusza, a innych nie. Kropka. wink
  • doral2 22.09.08, 09:15
    Dorotka, pięknie to powiedziałaś smile)

    i zgadzam się z koleżanką, która stwierdziła że cały ten wącik to podpucha jego
    założycielki, bo takiego bezsensownego bełkotu dawno nie słyszałam.
    --
    doral2 to jakiś cham..." by wronikab145
    nowy, jeszcze lepszy kaloszblox
  • sigrid.storrada 16.09.08, 01:34
    piszesz:
    >A płód, zarodek staje się człowiekiem.
    Właśnie. "Staje się". Więc na początku nie jest.
  • g_l_o_r_i_a 16.09.08, 08:16
    Czy się godzi? Jeśli Ty sądzisz, że nie, to Twoja sprawa. Na tym forum są kobiety, które przede wszystkim nie chcą dochować się w tej chwili dziecka, zatem w 97% nie będą miały takiego zdania jak Ty.
    ja też go nie mam. jeśli nie chcę zajść, to wszystko mi jedno, czy komórki obumrą, czy ich w ogóle nie będzie.
    Boję się tylko tego, że ten post przeczyta jakiś fanatyczny obrońca tego wychuchanego życia poczętego i znowu będzie gadanie o zmianach ustawy, zakazie antykoncepcji itepe... ;P

    oby mniej takich bzdurnych gadanin...
  • doral2 16.09.08, 09:05
    usciślijmy - do kiedy mówimy o zarodku, a od kiedy o płodzie??
    bo to zdaje się, że to nie jest tożsame??

    btw - dla mnie zapłodniona komórka jajowa to jeszcze nie człowiek.. to tylko
    zlepek 2,4,8,16,32 komórek, niezdolnych do samodzielnego zycia, tj, niezdolnych
    do samodzielnego oddychania, trawienia i wydalania. i dlatego nie mam takich
    dylematów moralnych, a zatem sypiam spokojnie i nie miewam dolegliwości
    gastrycznych.
    --
    doral2 to jakiś cham..." by wronikab145
    nowy, jeszcze lepszy kaloszblox
  • oanamihaela 17.09.08, 23:02
    Ja również zaliczam się do kobiet, które nie chcą dochować się w tej chwili
    dziecka, dlatego z takimi kobietami chcę właśnie porozmawiać!

    Przez wiele lat korzystała z antykoncepcji hormonalnej, ale robiłam to
    bezmyślnie, tak jak mi było wygodnie. Gdy zaczęłam się nad tym głebiej
    zastanawiać - pojawiły się moje dylematy, którymi zapragnęłam się z wami podzielić.

    Odstawiłam na ten czas hormonalną antykoncepcję, aby mieć możliwość podjęcia W
    PEŁNI świadomej decyzji.

    Na dzień dzisiejszy korzystam z mechanicznych metod antykoncepcji, dzięki którym
    mam pewność, że jeśli dojdzie do zapłodnienia (np. gumka pęknie), mój organizm
    dokona naturalnej selekcji zarodka. I bardzo możliwe, że mój organizm wydali
    zapłodnioną komórkę przy pierwszej miesiączce, gdyż miała np. nieprawidłowy
    genotyp. Selekcji dokona NATURA.

    W przypadku antykoncepcji hormonalnej nawet najbardziej prawidłowa, zapłodniona
    komórka jajowa może zostać mechanicznie pozbawiona prawa do życia
    (niedostatecznie rozwinięta błona macicy, uniemożliwiająca implantację zarodka i
    jego dalszy rozwój). Naturalna procedura selekcji zarodka nie ma szansy bytu,
    decyduje człowiek, poprzez zażywanie odpowiednich leków, co uważam za
    niemoralne. Naturalna procedura selekcji zarodka nie ma szansy buty, decyduje
    człowiek, poprzez zażywanie odpowiednich leków, co uważam za niemoralne.
  • bystra_26 21.09.08, 17:34
    oanamihaela napisała:

    > Ja również zaliczam się do kobiet, które nie chcą dochować się w tej chwili
    > dziecka, dlatego z takimi kobietami chcę właśnie porozmawiać!
    >
    > Przez wiele lat korzystała z antykoncepcji hormonalnej, ale robiłam to
    > bezmyślnie, tak jak mi było wygodnie. Gdy zaczęłam się nad tym głebiej
    > zastanawiać - pojawiły się moje dylematy, którymi zapragnęłam się z wami podzie
    > lić.
    >
    > Odstawiłam na ten czas hormonalną antykoncepcję, aby mieć możliwość podjęcia W
    > PEŁNI świadomej decyzji.
    >
    > Na dzień dzisiejszy korzystam z mechanicznych metod antykoncepcji, dzięki który
    > m
    > mam pewność, że jeśli dojdzie do zapłodnienia (np. gumka pęknie), mój organizm
    > dokona naturalnej selekcji zarodka.

    Jeszcze 2 dni przed tym postem pisałaś, że stosujesz plastry!!!

    W związku z tym podejrzewam, że Twoje dylematy to była podpucha, bo jak widać masz jasno ustalone zdanie na temat ubocznych skutków antykoncepcji hormonalnej.
    Na tym tle chyba nie tyle chodzi ci o porozmawianie na ten temat, ale o wpłynięcie na to, by inne dziewczyny przestały stosować tę "straszną" antykoncepcję hormonalną, prawda?
  • bystra_26 16.09.08, 10:38
    1. Antyki maja działanie sprzężone - chyba na rynku nie ma
    preparatu, który by nie blokował owulacji jednoczesnie nie
    ograniczając wzrostu endometrium.

    2. Bierzesz tabsy, żeby blokować owulację, a nie żeby uśmiercać
    zarodki, co zdarza się w promilu cykli. Poza tym pamiętaj, że ciąże
    przy antykach jednak są, czyli to nie jest do końca taki automat, że
    tabsy zawsze powodują niezagnieżdżenie zarodka.

    3. Nie chcesz mieć dziecka... więc ustaliłaś, czym musi się
    charakteryzować środek antykoncepcyjny, który będziesz stosować. I
    padło na tabsy, mimo iluś tam ich skutków ubocznych dla twojego
    organizmu... Stwierdziłaś, że bierzesz na siebie to ryzyko, bo dla
    Ciebie tabsy to najlepszy wybór, choć niedoskonały. Problem tylko w
    tym, że nie ma antyków, które nie działają na blokowanie wzrostu
    endometrium... Jakby były, to byś zaraz zmieniła, prawda?

    4. Teraz, gdy masz większą wiedzę, możesz przemyśleć swój wybór
    jeszcze raz.
  • oanamihaela 17.09.08, 23:07
    Kochana jesteś!

    Jest dokładnie TAK JAK PISZESZ!

    gdyby tabletki antykoncepcyjne nie blokowały rozwoju błony macicy, nie
    upośledzały jej zdolności na przyjęcie zapłodnionego już zarodka - zniknęłyby
    moje problemy moralne.

    Jednak obawiam się, że nigdy takich nie będzie - z tego co wiem za hamowanie
    owulacji oraz rozwój błony macicy odpowiada jeden hormon sad
    --
    Nasza własna strona ślubnaw Pobieramysie.pl
  • madzioreck 26.09.08, 13:56
    Jeśli odczuwasz moralne niepokoje związane z antykoncepcją hormonalną - odstaw
    ją i już, a wejdź sobie na forum O NPR (naturalne planowanie rodziny), jest
    gdzieś na gazecie takie - ta metoda zakłada, że jesteś gotowa przyjąć ciążę,
    jeśli coś nie pójdzie tak jak trzeba. Innego wyjścia nie widzę.
    --
    79/117 -> 70JJ/70P

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.