Zdarzylo sie kiedys tak ze moje dziecie przerwalo kartke w ksiazce
swojego kuzyna.Przyszedl , poskarzyl sie i dzieki opatrznosci mialam
identyczna ksiazke i kazalam corce zamienic i przeprosic.Dzieciak sie
nauczyl ze ksiazki trzeba szanowac, bo zbytnio jej sie nie spodobalo
posiadanie rozerwanej ksiazki.
Jak oddaliby mi ksizake naprawde w zlym stanie - nie przyjelabym
mowiac ze to nie moje.Koledze ktory oddal mi z lekka wymietolona -
powiedzialam do sluchu lacznie z tym ze nie jego ksiazka to i nie
jego prawo pozyczac dalej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.