Nie pożyczamy książek. Chyba,że oddajemy komuś, bo przeczytana zalega
na półkach i wiemy,że na nic się nie przyda. Znajomi o tym wiedzą,nawet
nie pytają o pożyczanie. Co cenniejsze mamy wołami podpisane naszym
imieniem i nazwiskiem oraz adresem,na wzelki wypadek. W środku książki
też.
---
varszavka.blogspot.com