Gość portalu: anczy. napisał(a):
> "Jarmark egoistów" to lekkie określenie. To jest paranoja - "nie pożyczam, bo
> mam widzimisie i dorabiam do tego ideologię."
> Sorry, nie widzę absolutnie żadnego powodu, żeby nie pożyczać książek. Ja mówię
> wprost: "Oddaj mi tę książkę nienaruszoną, bo była droga" albo: "W tej książce
> jest osobista dedykacja, więc proszę, żebyś na nią uważał", albo: "Ta książka m
> a
> dla mnie taką i taką wartość..." albo: "Akurat potrzebuję tej książki na
> zajęcia, ale pożyczę ci za tydzień".
> I... pożyczam, mając zaufanie do swoich znajomych. Dzięki temu mi też coś ktoś
> czasem pożyczy, zamiast pukać się w głowę za moimi plecami (tak, ja pukam się w
> głowę na takie gadki jak te Wasze rewelacyjne wymówki).
> Ktoś za długo przetrzymuje książkę? Dzwonię i proszę o oddanie - nikt się nie
> obraził.
>
> I mówi to student dwóch filologii i niewątpliwy bibliofil. I przy okazji nie
> aspołeczniak...
Anczy, twoi przedmówcy mają widocznie złe doczynienia z pożyczniem ichnych
książek innym i/lub mają problemy z ich odzyskaniem. Powiedzenie "z kim
przestajesz..." sparwdza się i tu :)
--
S vremenana vrijeme Kao da čujem stope, K'o da ideš preko mog praga