p.s. - nie zamierzam bynajmniej wywoływac jałowego sporu na temat
buddyzmu, wiadomo, że "panteizm" buddyzmu (jeśli przyjąc, że jest on
w ogóle religią), ma jednak do materii specyficzny stosunek,
delikatnie mówiąc mało pozytywny. szukam natomiast jakiejś formuły
dla tego włąśnie optymizmu new age'owego, przekonania o jednoczącej
wszystko kosmicznej zasadzie, o byciu cząstką wszechświata, dla
pewnej jednak (uprę się) estetyzacji przyrody ("piękne opisy
przyrody" :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.