Również należę do miłośników (a ściślej: miłośniczek) Iwaszkiewicza. Przede
wszystkim jego prozy - plastycznej, zmysłowej, barwnej i przy tym mądrej, nie
przynoszącej łatwego pocieszenia. "Brzezina", "Panny z Wilka", "Słońce w
kuchni", "Tatarak" i inne opowiadania - genialne. Najbardziej jednak lubię
"Sławę i chwałę" - trzytomową powieść-rzekę, zdaje się, że dziś zapomnianą, a
naprawdę świetnie pokazującą upadek starego świata, pewnych formacji
społecznych, kulturowych, uwikłanie człowieka w historię, a przy tym ogromne
bogactwo jakim może być osobowość, indywidualność. Piękna i mądra proza.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.