> Tylko, że różnym ludziom różne rzeczy się chce czytać, więc to
definicja
> kompletnie nie do użytku publicznego.
> :P
Mówmy więc o konkretach: Chutnik dostała nagrodę "kulturalną",
wnoszę więc, że jej książka powinna się podobać
ludziom "kulturalnym", "ukulturalnionym", oczytanym. Ludzi
oczytanych razi niechlujstwo językowe, a właśnie takie niechlujstwo
rzuca się w oczy przy pierwszym podejściu do "Dzidzi".
Postawa redaktorów opisanych w wywiadzie z autorką po prostu mnie
PRZERAŻA.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.