Tylko, że to wszystko jest ciągle kwestią gustu litterackiego... Jednemu
"kulturalnemu" czytelnikami taki zabieg wyda się niechlujny, inny dopatrzy się w
niej rewelacyjnej stylizacji.
dlatego wydaje mi się, że krytykowanie akurat tej sfery utworu jest ryzykowne.
Zwłaszcza, że Chutnik nigdy "piękną" polszczyzną nie pisała. Więc to chyba
raczej nie bylejakość, tylko zamierzony zabieg. A w tym momencie wracamy do
tematu gustów literackich... itd.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.