Dodaj do ulubionych

poprawiacie błędy w książkach ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 10:21
np.literówki ? bo mnie denerwują i poprawiam
Edytor zaawansowany
  • nchyb 30.11.10, 10:56
    nie poprawiam, jakoś nie lubię bazgrać po książkach...
  • yanga 30.11.10, 13:37
    Literówek nie poprawiam, ale jeśli błędy są rażące (np. "oczy w kolorze kwiatków kukurydzy"), to łapię ołówek i stawiam na marginesie wykrzyknik. Takie skrzywienie zawodowe.
    --
    "Ship me somewheres east of Suez..."
    (Rudyard Kipling)
  • ewa9717 30.11.10, 13:46
    I jeszcze ortograficzne też ;)
  • eeela 02.12.10, 23:12
    łapię ołówek i stawiam na marginesie wykrzyknik. Takie skrzyw
    > ienie zawodowe.

    Też tak robię, chociaż trudno to składać na karb mojego zawodu ;-)

    Zakreślam też czasami ołówkiem fragmenty, które mi się wyjątkowo podobają. Ale rzadko udzielam tego zaszczytu ;-)


    --
    It is our choices that show what we truly are, far more than our abilities.
  • yanga 05.12.10, 23:19
    Zdania, które w jakiś sposób do mnie przemówiły, wpisuję do specjalnego notesu. Dłuższe fragmenty zakreślam, żeby je móc łatwiej odszukać. Albo zakładam karteczkami.
    --
    "The tiger, on the other hand, is kittenish and mild..."
    (Hilaire Belloc)
  • eeela 06.12.10, 11:56
    Ja specjalnego notesu nie mam, zapisuję na tym, co jest pod ręką, potem o tym zapominam, i dopiero przy porządkach - przeprowadzanych raz na ruski rok - odnajduję, czytam, usmiecham się, odkładam... i znów zapominam :-)

    --
    ale jest tu pewien problem, co to znaczy pogardliwe określenie... dla mnie dziunia jest określeniem opisowym i tyle, natykam się na dziunię i myślę sobie - "o!, dziunia..." i tyle... (© Adept)
  • abranova 30.11.10, 22:16
    Dostrzegam ale nie poprawiam i denerwują mnie właśnie takie poprawki np. w książkach z biblioteki. Jeszcze ortografy czy literówki rozumiem ale niektórzy ludzie podkreślają całe fragmenty, bo im się szyk, styl nie podoba czy jeszcze coś innego. Nie tylko mnie to rozprasza ale przypomina, że nie jestem pierwszą osobą, która ma tą książkę w ręku i czuję taką nieproszoną obecność poprzedniego, obcego mi czytelnika :)
    --
  • ewa9717 30.11.10, 22:45
    Poprawiam tylko w swoich ;)
  • rozmowy-z-monitorem 01.12.10, 02:00
    Rażące błędy owszem. Do tego wysyłam maila do wydawnictwa.

    --
    Możesz mnie okraść, zagłodzić, zbić a nawet zabić, ale mnie nie zanudzaj
  • Gość: Kacha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.10, 08:38
    Nie poprawiam, chociaż zauważam i mnie rażą. Co to zmieni, że nabazgrzę w książce? I tak już została wydana :)
  • avellan 02.12.10, 22:48
    Błędów ortograficzntych nie zauważam, gdy książka zaczyna mnie wciągać przestaję zwracać uwagę na litery. Zawsze to było moją zmorą, gdyż mimo, że od wczesnego dzieciństwa czytałam mnóstwo książek miałam ogromne problemy z ortografią.
    Natomiast błędy stylistyczne i logiczne często mnie rażą. Jeśli znam książkę w oryginalnym języku rażą mnie też "durne" tłumaczenia. Błędów jednak nie poprawiam, jakoś nie mam takiej potrzeby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka